Przystanek Toruń: Miasto wg artysty

10.03.07, 11:55
Zgadzam sie w duzej mierze z artykulem. Doskonale oddaje klimat naszego
miasta - wielkie mniemanie o sobie i brak wysciubienia nosa na zewnatrz poza
miejskie granice... najdalsze wyprawy torunian to na grzyby do Przylubia i na
zuzel do Bydgoszczy... takie sie ma czasami wrazenie. Ludzie z pomyslami,
nowatorscy sa szybko przywolywani do porzadku i panuje jedna wielka szarosc
wsrod gotyckich murow.
    • tortab Re: Przystanek Toruń: Miasto wg artysty 11.03.07, 09:47
      Wracaj do Poznania. W Toruniu nie wystarczy poznac znajomych swojej
      przyjacólki ,zeby wtopic sie w środowisko. No i jakos Twój optymizm trąci mi
      checią zyskania poklasku( bo,jak sie wyladowało w Toruniu, miescie o marnej
      konkurencji wśród artystów i "marnych artystów"- "zakompleksionych", to
      trzeba "krakkac jak i one"(i jeszcze ta niechęc do opinii o Gdańsku- bo to duże
      i stare miasto jest, czy Łodzi, no, no , no....). Chcesz być prawdziwym
      torunianinem, to musisz nienawidzieć... ,ale bydgoszczy
      NIe szczere to grafomoństwo, lizusowskie i w gruncie rzeczy obraźliwe. Nie
      tylko dla wykładowców UMK i toruńskiej bohemy.
      A co do stolicy- to jest nia dla nas Toruń.W końcu,gdzie urzęduje Ojciec
      Dyrektor?
    • poppy2 Przystanek Toruń: Miasto wg artysty 12.03.07, 18:47
      Cieszy mnie fakt, że artykuł, który pojawił się w sobotnim wydaniu GW porusza
      problem środowiska kulturalnego miasta Torunia. Niewątpliwie to temat do wielu
      głębokich i długich analiz. Nie rozumiem jednak dlaczego tekst nie prezentuje
      żadnych konkretnych dowodów na przedstawione w nim zarzuty. Jak również moim
      zdaniem staje się prywatnym wyznaniem autora, który za pomocą Pana redaktora
      urządza sobie darmową kampanię PR. To bardzo nieprofesjonalne podejście. Sądzę,
      że zarówno osobie prezentującej swoje poglądy, jak i redaktorowi przydałby się
      zastrzyk wiedzy na temat tego, jak powinien być napisany tekst krytyczny...
      • rozczarowana-torunianka Re: Przystanek Toruń: Miasto wg artysty 12.03.07, 21:26
        a te konkretne dowody to miałyby być nazwiska tych którzy nie chodzą na koncerty
        i na wystawy? Toż to kilka stron GW by zajęło co najmniej, jak nie cały numer i
        to powiększony;)

        a co do zastrzyku wiedzy, to czy miałby on być podwójny z poppy-seed?
    • rozczarowana-torunianka Re: Przystanek Toruń: Miasto wg artysty 12.03.07, 21:23
      dobra recenzja;)
    • blaablaa Przystanek Toruń: Miasto wg artysty 23.03.07, 22:07
      Człowieku! Cóż Ty możesz wiedzieć o toruńskiej uczelni, skoro studiowałeś w
      Poznaniu? Poza tym to jedna wielka bzdura, że plastycy nie chodzą na koncerty,
      jak sam pewnie nie chodzisz, to i nie widzisz... Rozejrzyj się chłopaku trochę
      dalej - poza zasięg Twojego nosa - a może zmienisz zdanie. I nie generalizuj.
      Pozdrawiam.
      • jakub_lauder Re: Przystanek Toruń: Miasto wg artysty 23.03.07, 23:38
        Moj serdeczny przyjaciel stara sie bywac na jak najwiekszej ilosci imprez -
        taki jego zawod. Jaki nie zdradze. Ostatnio powiedzial mi cos takiego: bylem na
        Klamrze w Odnowie, atmosfera wspaniala, dyskusje, nastroj, znane teatry
        alternatywne, znane teatry o wieloletniej historii. Na widowni prawie wylacznie
        studneci i goscie z innych miast. Torunskiej inteligencji: prawie zero -
        jednostki! Koniec cytatu. To ja sie pytam - o jakiej my Europejskiej Stolicy
        Kultury mowimy?
        • lew1313 Re: Przystanek Toruń: Miasto wg artysty 24.03.07, 02:41
          No właśnie. Odnoszę dokładnie to samo wrażenie ilekroć przyjdzie mi zaglądnąć do
          Torunia. "Elity" artystyczne praktycznie w ogóle nie istnieją, a całą atmosferę
          stwarzają jedynie studenci. A oni przecież w większości nie są torunianami.
          Jakie więc są szanse na ESK? Oj, obawiam się, że może dojść do niezłej
          kompromitacji Torunia jak już zacznie się prawdziwy wyścig przed wyborem
          odpowiedniego miasta.
    • kdesw Re:Toruń- "The Ship Mayflower" 24.03.07, 08:39
      Jeszcze niedawno , aby się stać pasażerem,trzeba zacząć od paroletniego stażu
      jako pokładowy majtek,dziś wystarczy coś sobą reprezentować i pokład stoi
      otworem.

      www.rootsweb.com/~mosmd/mayflowerbig.htm
      trzeba tylko zakasać rękawy i wziąść sprawy w swoje ręce,powoli mijają
      czasy,kiedy stara kadra statku ustawiała każdy dzień na pokładzie,normalna
      wymiana pokoleń.
      Stare pokładowe wilki morskie wybrały suchy ląd z ogródkiem wśród podtoruńskich
      lasków i nosa z tamtąd nie wysuwają,albo się wyniesli na inne oceany i lądy,lub
      przeszli na zasłuzoną emeryturę,powstała pewna pusta przestrzeń i nisza w
      kulturze,ale to własnie młodzi mają ją wypełnić,ci co urodzili się na
      pokładzie,albo na niego weszli,starzy powli odchodzą do lamusa.
    • tala13 Przystanek Toruń: Miasto wg artysty 27.03.07, 22:55
      Cenie zapał i chęć działania na rzecz kultury, podziwiam za nowatorkie
      spojrzenie i odwagę w myśleniu, przełamanie stereotypów...
      Wszyscy są autentyczni i szczerzy na tyle na ile życie im pozwala... czasami to
      nie wystarcza...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja