michutor
26.04.07, 15:43
O to ze wszystko co zle winnien jest marszalek, czy w ogole caly Torun, mozemy
przeczytac praktycznie w kazdym wpisie kolegow z Bydgoszczy.
Najpierw byly slawne 47 mln euro. Pare tygodni zajelo bydgoszczanom
przetrawienie i zrozumienieni informacji o zmniejszeniu dotacji wynikajacej z
obecnych przepis i regulacji. Oczywiscie jeszcze sa tacy ktorzy tego nie pojeli.
A teraz jest nastepna "aferka" wywolana przez szlachetnych sasiadow. Otoz jest
szansa na 20 mln zl w kasy panstwa. Potrzeba jednak paru ruchow marszalka z
Torunia. Bydgoszczanie tupia, wrzeszcza, posel sie oburza:
- Jakie wyjaśnianie procedur? Ręce opadają... - zdenerwował się poseł Tomasz
Markowski. - Niech głupot nie opowiadają!
/za expressem/
Rzeczywistosc jest brutalna (swoja droga widac, jak "dokladny" jest posel z
Bydgoszczy) Urzad M. musi czekac na odpowiednie formularze z Ministerstwa,
dlatego ze te znajdujace sie na stronie ministerstwa NIE OBEJMUJA lotnisk nie
wpisanych do TEN-T! Wiec jasne staje sie ze aby wniosek byl poprawnie wypisany
musza byc prawidlowe formularze (to chyba za duzo jak na zdolnosci umyslowe
posla i niektorych forumowiczow z Bydgoszczy). Oczywiscie lotnisko rownize
zostalo wpisane do kontraktu wojewodztwa.
Swoja droga ostatnio byla podobna sytuacja zwiazana z Toruniem. Gdzie to Torun
oczekiwal na decyzje wojewody, ale wtedy pospolitego ruszenia nie mozna bylo
dostrzec.