Gość: skalar0
IP: *.man.bydgoszcz.pl
12.06.07, 23:38
Jeżeli chodzi o zdrowie to Ząbik ma rację. Jest wielu żużlowców, którym brakuje wyobraźni. Jednak w tym przypadku oskarżanie Staszewskiego moim zdaniem jest nadużyciem. Bardziej winy doszukiwałbym się w jeździe Miedzińskiego. Po pierwsze ustawił się na starcie tuż przy Staszewskim /nie wiem dlaczego sędzia się na to zgodził?/. Liczył,że wygra start i zamknie - założy się na Staszewskiego. Jego plany sprawdziły się ale tylko przez około 10 metrów. Na 30m od startu był już za Staszewskim, ale próbował jeszcze założyć się na nim. Doszło do kontaktu.Dalej DOMINO. I tutaj zgadzam się z Ząbikiem, który w swoim oświadczeniu stwierdził , że zawodnik powinien poczekać z atakiem /może myślał o swoim koledze z drużyny?/ Na potwierdzenie mojej analizy zapraszam doa obejrzenie filmu na stronie Gazety ale oddział bydgoski lub na stronę www.żużel.bydgoszcz,gra.pl.Pozdrawiam kibiców z Torunia /tych pseudo też/. Zawodnikom bezkolizyjnej jazdy i mistrzostwa Polski.
Kibic z Bydgoszczy z 50 letnim stażem na trybunach