bobaloo
16.06.07, 14:07
1) Pan Anderson jest Irlandczykiem, a nie Anglikiem. 2) W 100% popieram
protest - już od kilku lat są zatrudnieni na beznadziejnych warunkach, a zbyt
często obiecywano im poprawę, żeby jeszcze mogli wierzyć, iż cokowliek się
zmieni. 3) Dziwna sprawa - w końcu mają tam na Anglistyce wykwalifikowanych i
sensownych Native'ów i nie robią nic, żeby ich zatrzymać ... Żenada!!!