majeran.polny
06.07.07, 20:57
Paraliżujący gotyku dotyk czyli krótkowzroczność magistratu
Ustawiczne promowanie Torunia magicznym zestawem „gotykKopernik+piernik”
w sytuacji, gdy miasto ubiega się o miano Europejskiej Stolicy Kultury wydaje
się co najmniej śmieszne. Takie „zawody” zobowiązują. Pierwsze kroki muszą być
odważne, a współpraca międzynarodowa stać się rzeczą powszednią.
Innowacyjność, przedsiębiorczość i alternatywa to niechciane córy Torunia –
przejawy marginalizowane; względne luki zapycha się miodowo-cynamonowym
ciachem (patrz:logo ESK). Królują natomiast zaścian, lokalne pieniactwo
i izolacja.
Profesor Wydziału Sztuk Pięknych, który głosem-nie-znoszącym-sprzeciwu
obwieszcza swym studentom na semestralnym przeglądzie prac, iż żadna siła nie
przekona go, że INSTALACJA może być czymś nieco innym niż hydrauliczna
armatura przy zlewie – nie wydaje się być zbyt dobrym partnerem do dialogu. A
mówimy tu przecież o poziomie akademickim. To smutna historia, a jest ich
wiele. Ignorancja i brak konstruktywnego dialogu mają swe źródła w niewiedzy.
Przydałaby się mała lokalna rewolucja.
PS. Rok 2008 został ogłoszony Europejskim Rokiem Dialogu Międzykulturowego. To
bardzo istotne z punktu widzenia miasta starającego się o tytuł ESK. Czy Toruń
to wykorzysta?