Weychert-Waluszko: Skończmy z tym kiczem

06.07.07, 20:57
Paraliżujący gotyku dotyk czyli krótkowzroczność magistratu

Ustawiczne promowanie Torunia magicznym zestawem „gotykKopernik+piernik”
w sytuacji, gdy miasto ubiega się o miano Europejskiej Stolicy Kultury wydaje
się co najmniej śmieszne. Takie „zawody” zobowiązują. Pierwsze kroki muszą być
odważne, a współpraca międzynarodowa stać się rzeczą powszednią.
Innowacyjność, przedsiębiorczość i alternatywa to niechciane córy Torunia –
przejawy marginalizowane; względne luki zapycha się miodowo-cynamonowym
ciachem (patrz:logo ESK). Królują natomiast zaścian, lokalne pieniactwo
i izolacja.
Profesor Wydziału Sztuk Pięknych, który głosem-nie-znoszącym-sprzeciwu
obwieszcza swym studentom na semestralnym przeglądzie prac, iż żadna siła nie
przekona go, że INSTALACJA może być czymś nieco innym niż hydrauliczna
armatura przy zlewie – nie wydaje się być zbyt dobrym partnerem do dialogu. A
mówimy tu przecież o poziomie akademickim. To smutna historia, a jest ich
wiele. Ignorancja i brak konstruktywnego dialogu mają swe źródła w niewiedzy.
Przydałaby się mała lokalna rewolucja.

PS. Rok 2008 został ogłoszony Europejskim Rokiem Dialogu Międzykulturowego. To
bardzo istotne z punktu widzenia miasta starającego się o tytuł ESK. Czy Toruń
to wykorzysta?
    • tjw47 Weychert-Waluszko: Skończmy z tym kiczem 06.07.07, 23:27
      gratuluje, taki apel o rozsadek i miejsce w szeregu jest potrzebny nie tylko
      urzednikom ale tez tzw. elicie.Za duzo jet epatowania zgrzebnscią i "gotykiem"
      a za mało KULURY.
      Tzw. elity mamy takie na jakie zasługujemy. Prowincja to nie miejsce ale sposob
      mylenia.
      Pienikami nie udowodnimy ze nasze aspisracje w dobrym smaku siegaja dalej niz
      poza granice MAŁEJ NIESZAWKI.
      Oparcie aspiracji na dotychczasowych "filarach", przypomina mi apel Gomułki,
      aby motoryzacje oprzec na "syrence'- przepraszam wszystkich własciecieli
      syrenek jezeli zbyt wysoko ocenilem krag pochlebcow i potege filarow
      przezydenta Zalewskiego.
      Chcąc zrobic cos dla KULTURY oprzyjmy się na MADRZEJSZYCH a nie na profesorach
      i pochlebcach. Uczmy sie chocby od diabła (Rakowski - Polityka 1971).Kilka
      adesow jest juz w artykule,
      Dziekuje za ten głos ROZSADKU. Da Bog ze artykul KTOS przeczyta.
    • yoric Re: Weychert-Waluszko: Skończmy z tym kiczem 07.07.07, 13:05
      Pochwalmy się jeszcze pomnikiem Papy przed Centrum Sztuki Współczesnej...

      A tak naprawdę Gotyk na Dotyk jest w porządku. Zwłaszcza po wymianie bruków.
      Dzięki tej czerwonej cegle starówka jest klimatyczna i zachwycająca. Nie mówię,
      żeby na tym poprzestać, ale to naprawdę główny atut naszego miasta.
      Pozdrawiam
      • jakub_lauder Re: Weychert-Waluszko: Skończmy z tym kiczem 07.07.07, 15:09
        Czy ktos moze wypisac znanych rezyserow i aktorow ktorzy beda na Lecie Filmow?
        • karminowa Re: Weychert-Waluszko: Skończmy z tym kiczem 09.07.07, 11:39
          a kto według Ciebie jest znanym reżyserem i aktorem? jakie masz kryteria?
          nie wiem dokładnie kto bedzie gościł na festiwalu bo dla mnie festiwal nie jest
          miejscem obcowania z postaciami fizycznymi.
          Jest ciekawy program filmowy, powiedziałbym nawet,że ambitny.

          a co do artykułu...
          Kocham Toruń. Ja też. I również chciałabym aby to miasto wlaśnie było ESK.
          Nie rozumiem dlaczego artykuł ma być na BRAWO? Po prostu kolejna opinia na
          temat interesujacy coraz więcej Torunian i nie tylko.Opinia osoby zajmujacej
          się sztuką.

          Zgadzam się z tym,że innowacyjność to sprawa bardzo ważna. I bardzo dobrze ,że
          coraz wiecej , najróżniejszych osób o tym pisze. Niech turbina kołem się toczy.
          Dla mnie to dobry sygnał na to aby rzeczywiscie Toruń nie bał się w końcu
          innowacyjności. Aby parł do przodu.
          Fakt jest jednak niezaprzeczalny - autorka tekstu zapomina o tym,że KULTURA to
          nie tylko sztuka współczesna. Kultura to kregosłup wielu czynników i na Boga
          nie można o tym nigdy zapominać! Staranie się o tytuł ESK to nie tylko
          promowanie sztuki. Teatr, film, sport, obyczaje, środowisko, społeczeństwo itd.
          Jest tego tak dużo i każdy aspekt jest równie ważny.
          Nie można myśleć tylko poprzez swoje podwórko i równać się czy weryfikować z
          innymi. Takie weryfikacje powinny być ale na podobnej płaszczyźnie.Kurator
          sztuki nie ma nic wspólnego z organizatorem festiwalu filmowego na przykład
          albo z trenerem. Niech każdy działa na swoim polu i porównuje się do osób z tej
          samej dziedziny.Jest to nie tylko rozsądne ale i sprawiedliwe. I przede
          wszystkim sprawia, że w staraniu o ESK zanika zazdrość współmieszkańców miasta
          a rodzi się współpraca.

          Nie jestem osobą tworzącą na zewnątrz, robię to raczej do szuflady dlatego obce
          są mi wszelkiego rodzaju układy światka artystycznego Torunia. Jednak jako
          osoba czerpiąca z tego światka bardzo dużo, uczestnicząca w nim tak naprawde
          cały czas widze jakieś totalnie niedogadanie się ludzi działajacych w tym
          mieście. Coś jest nie tak i dla mnie jako zwyczajnego mieszkańca jest to coraz
          bardziej widoczne.I coraz bardziej odpycha.Być może jest tak wszedzie ale to
          nie jest istotne. Jestesmy tu, w Toruniu. Wszyscy chcemy aby nasze miasto było
          najbardziej coolowym ośrodkiem w Europie, w świecie. Marzymy o turystach,
          festiwalach i cudach nad Wislą. Dlaczego więc każdy nie pilnuje swojego
          podwórka i sadzi w nim jak najwiecej drzew tylko z zazdroscią patrzy na inne
          ogrody?
          Zamiast wsparcia jest patrzenie na ręce, non-stop krytyka i obrażanie jakieś.A
          jak jest możliwość wspólnej rozmowy i podzielenia się swoim doswiadczeniem to
          co mamy? Puste miejsca na konsultacjach społecznych....zerowe zainteresowanie.
          Byłam na jednych i ręce mi opadły i przypuszczam,że na pozostałych było
          podobnie. Chyba,ze się mylę - to by była dobra wiadomość.

          W tym mieście naprawde dużo się dzieje, jest wśród nas mnóstwo ludzi twórczych.
          Ale każdy z nas ocenia kulturalny Torun poprzez pryzmat swoich wlasnych
          zainteresowań. I to jest zgubne. Mało o sobie wiemy nie dlatego,że promocja
          jest ciulowa, tylko dlatego, że nie jesteśmy tolerancyjni. Mało tego
          zapominamy,że wielu ludzi woli masówkę a tylko nieliczni interesują się
          odjazdem wspołczesnej sztuki na przykład. Totalnym przykładem jest brak
          zainteresowania festiwalem Wyobraźnia Ekranu oragnizowanym przez autorkę
          tesktu. Pomysł festiwalu świetny ale zainteresowanie nikłe tylko daltego,że
          jest to temat totalnie niszowy. Niech takie rzeczy się odbywają ale
          pamietajmy ,że osób, które przyjdą na taki festiwal będzie bardzo mało w
          porównaiu z koncertem Polsatu....kazdy ma wybór: ja wybiore niszówkę ale sto
          razy wiecej osób pójdzie za masą. Oczywiscie raz na jakiś czas zdarza się
          strzał w dziesiatkę - myślę tu o Dniu Muzyki ale nie zawsze celuje się w samo
          serce.

          Dlatego nie przyczepiam się do doniczek z pelargoniami gdyż mi mogą się one nie
          podobać ale niejednokrotnie usłyszłam z ust Torunian, ba, znam nawet opinie
          turystów na ich temat,że są właśnie odjazdowe. Nie róbmy z tego miasta miejsca
          żyjacego tylko sztuką współczesną albo tylko sportem itp.. Pielęgnujmy
          różnorodność i akceptujmy ją nawet gdy jest naszą konkurencją!!!!

          Natomiast edukacja naszych potomków jak każdy myślący w tym kraju człowiek
          wie,że jest w rękach oszołomów. Trudno - to nasze społeczeństwo tak wybrało. To
          już polityka i nie czas i miejsce aby teraz o tym pisać. Rozsądny rodzic nie
          potrzebuje więc mieć na tacy podanych pewnych zjawisk aby móc je przekazać
          swemu dziecku. Zrobi wszystko aby wbrew złym gustom epatowanym w szkole
          przeczytać z dzieckiem Ferdydurke. W złym guscie natomiast jest dla mnie
          wkładanie do jednego worka działaczy kultury, profesorów akademickich,
          polityków i urzedników i oskarżanie ich o brak wiedzy na temat sztuki
          współczesnej. Nikt z nich ani z nas nie ma obowiązku interesować się tak jak
          autorka listu czy na przykład ja sztuką współczesną. Ma natomiast obowiązek,
          bedąc osobą publiczną być w stosunku do niej tolerancyjnym, mieć świadomość,że
          takowa po prostu jest. A pamiętać trzeba o tym,że sztuka nam wspołczesna swój
          rozkwit oraz dyplom z docenienia otrzyma dopiero od kolejnych pokoleniach.

          Bez tolerancji Europa nas nie przyjmnie, wstydem jest pycha.


          • amanitas Re: Weychert-Waluszko: Skończmy z tym kiczem 09.07.07, 14:50
            Trudno nie zgodzić się z kilkoma aspektami poruszonymi w artykule, takimi jak
            promowanie i finansowanie innowacyjności, inwestowanie w unikatowe projekty czy
            poparcie naszych starań o ESK przez miasta bliźniacze.
            Jednak z całym szacunkiem dla Moniki, z niektórymi sprawami zgodzić się nie
            mogę, a szczególnie z zawężaniem pojęcia kultura do jedynie sztuki.. Tak jak
            pisze karminowa, pojęcie jest znacznie szersze. Kultura to całokształt
            duchowego i materialnego dorobku społeczeństwa. Określana jest jako ogół
            wytworów ludzi zarówno materialnych jak i niematerialnych, bywa utożsamiana z
            cywilizacją. I wychodząc z takiego założenia poszerza nam się zakres, który
            powinniśmy wziąć pod uwagę myśląc i dyskutując o ESK. Mówimy nie tylko o
            sztuce, ale także o wytworach praktycznych, technologiach, wiedzy,
            obyczajowości, moralności, wierzeniach, ideologiach, systemach wartości,
            rozrywkach, rekreacji, sporcie. A pod pojęciem sztuki możemy mówić o
            architekturze, literaturze, teatrze, muzyce, filmie i sztukach plastycznych.
            I druga sprawa to zrozumienie sensu ESK. Wydaje mi się, że tutaj nie chodzi o
            to żeby Toruń organizował setki dobrych jakościowo, innowacyjnych imprez i
            festiwali, na których pokażemy, co dzieje się w europejskiej sztuce. Sens jest
            taki, aby pokazać, jaki wkład w bogactwo, dziedzictwo Europy wnosi Toruń. Pod
            każdym aspektem, nie tylko sztuki. I choć bliska może być nam innowacyjna
            postmodernistyczna sztuka, to nie widzę takiego potencjału artystycznego w
            Toruniu, aby stała się ona filarem naszych starań o ESK.
            Nie mogę również zgodzić się z tym, że animatorzy kultury, artyści czy
            kuratorzy powinni decydować o strategii Torunia. Po pierwsze dlatego że to zbyt
            wąska dziedzina kultury, po drugie dlatego, że promowali by oni oparcie
            strategii na tym co sami sprzedają, tak aby zaspokoić własne potrzeby –
            szczególnie finansowe. Animatorzy kultury i artyści powinni raczej pełnić rolę
            doradców i lobować na rzecz słusznych spraw. I do tego są konsultacje
            społeczne. W sprawie ESK również były, ale zainteresowanie wykazało niewielu.
            Natomiast budowaniem strategii powinni zająć się marketingowy, PRowcy przy
            współudziale specjalistów z różnych dziedzin.
            Kolejna sprawa – otwarty konkurs na strategię.... nie wiem czy jest tutaj
            organizacja tak wszechstronna, która zrobiła by to lepiej niż specjalnie
            powołany zespół przy Prezydencie, być może jest, ale łatwo jest rzucać
            pomysłami jak podejść do projektu nie będąc za niego odpowiedzialnym i nie
            będąc pod taką presją jaką wywołuje się przy okazji ESK.
            I ostatni aspekt dotyczący oceny konkursowej przez komisje, która ma mniejsze
            kompetencje.... Pewnie mniejsze, jeśli chodzi o wiedzę o sztuce współczesnej.
            Ale nie ocenia się tylko pod tym względem. Ważne jest, co dany projekt wnosi do
            miasta, skala, wpływ na promocje miasta i odbiór, ilu jest beneficjentów
            projektu. A sztuka współczesna dociera tylko do garstki społeczeństwa. Na
            wernisażach mamy czasem kilkanaście, czasem kilkadziesiąt osób. A mieszkańców
            dwieście tysięcy.
            Podsumowując, budując strategię ubiegania się o ESK należy wyszukać wszystkie
            perły jakie mamy w mieście, bądź wykreować nowe i na tym oprzeć strategię,
            patrząc na kulturę szeroko. I niewątpliwie toruński gotyk, pierniki, Kopernik
            itp... będą elementami strategii. Oczywiście trzeba się otwierać na
            innowacyjność ale to powinien być jeden z elementów a nie motyw przewodni.
            Jestem całym sercem za tym, aby powstały nowe projekty, inicjatywy, które
            stałyby się symbolami Torunia. Ale do tego potrzebna jest współpraca artystów,
            organizacji pozarządowych z Samorządem i udział w konsultacjach...
    • zlasztuka Weychert-Waluszko: Skończmy z tym kiczem 11.07.07, 11:08
      Walkę z festiwalem kiczu rozpoczęłabym od rewolucji na toruńskim Wydziale Sztuk
      Pięknych. Wszak to w jego obrębie kształtować się mają postawy twórców i ludzi
      kultury. Tymczasem zaściankowość, regularne obejmowanie wygodnych posad przez
      członków rodzin profesorskich, a także powszechna aprobata sztuki grzecznej i
      tradycyjnej dająca się we znaki choćby w Zakładzie Malarstwa, notorycznie
      zniechęcają studentów do aktywności artystycznej i odważnych poszukiwań
      twórczych. Malarstwo, najlepiej olejne, nie powinno wychodzić poza swoje ramy, a
      zaznaczana przez Monikę Weyhert-Waluszko znajomość sztuki współczesnej przez
      jednego na pięciu profesorów niestety nie zmieni toruńskiej szkoły. Performance
      nie jest sztuką, Kantor nie był malarzem – takie herezje głoszone na rodzimym
      Wydziale dla nie są już studentów niczym szokującym. Przeciętny absolwent tak
      konserwatywnej szkoły jest osobą zdegustowaną i nieprzygotowaną do życia. Sam
      sobie jest autorytetem. Dodatkowo dręczy go poczucie, że zacznie się rozwijać o
      pięć lat za późno, bo dopiero po ukończeniu studiów. Jeżeli tylko ocalała w nim
      jakaś energia i wiara.
    • thex Re: Weychert-Waluszko: Skończmy z tym kiczem 14.07.07, 13:24
      "W milczeniu wszelka władza wali się w gruzy" J.B.
      • tryg.sk Re: Weychert-Waluszko: Skończmy z tym kiczem 14.07.07, 14:48
        Pamiętem dobrze dzień, w którym z pracowni malarskiej konserwatywnego prof.
        Lecha Wolskiego jednocześnie odeszły 4 osoby. Bo miały dość. Po czym trafiły do
        W-wy, do Krakowa, zostały przyjęte i kariery zrobiły.
        • thex Re: Weychert-Waluszko: Skończmy z tym kiczem 31.07.07, 17:57
          Yeah, w tym mieście jeszcze długo będzie panować moda na niekompetencje. Na
          szczeście ominąłem ją szerokim łukiem i udałem się na do prawdziwej szkoły
          artystycznej, która nauczyła mnie kompetencji, hehe...
Pełna wersja