torunczyk2 24.07.07, 12:17 jakies niedopracowany ten artykuł. Co ma play-off do kontuzji? Autor zaczyna o play-off a na czym kończy? Przecież to się kupy nie trzyma. Kto pisze te teksty? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
torunczyk2 Żużlowa rywalizacja (na razie) o pietruszkę 24.07.07, 12:18 jakiś niedopracowany ten artykuł. Co ma play-off do kontuzji? Autor zaczyna o play-off a na czym kończy? Przecież to się kupy nie trzyma. Kto pisze te teksty? Odpowiedz Link Zgłoś
anty_gw1 Żużlowa rywalizacja (na razie) o pietruszkę 24.07.07, 13:17 "W obecnym sezonie wystarczy więc jedna poważniejsza kontuzja, a dorobek z całych rozgrywek jest znieweczony. To niesprawiedliwe." Felieton jest nie dość, że niedopracowany, to jeszcze mało sensowny. Zdanie, które wkleiłem powyżej można zinterpretować całkowicie inaczej. Może ten system właśnie premiuje przed zniweczeniem szans w wyniku poniesionych kontuzji? Wyobraźmy sobie system piłkarski, bez play offów i bez rozgrywki pucharowej. Mamy kontuzje kilku liderów, a co za tym idzie ich wypadnięcie z drużyny na np. cztery tygodnie/kolejki. W tym czasie można zgubić osiem punktów plus bonusy. Jest to strata przy 14 kolejkach praktycznie nie do odrobienia. Rowzijając wywód - najlepszy zespół - pod warunkiem, że jedzie w pełnym składzie - zamiast mistrzostwa ląduje np. na 4 miejscu. Właśnie przez kontuzje. Tymczasem w obecnym systemie może rozpocząć play off z czwartego miejsca i będac już wyleczonym mieć wciąż szanse na mistrzostwo. Oczywiście nie bronię obecnego regulaminu, bo jest on rzeczywiście dziwaczny, ale wnioski Marka Zaborskiego też są mało sensowne. Co więcej autor Ameryki nie odkrywa. W systemie play off, np. w siatkówce, czy koszykówce, też jest ogromna ilość meczów o nic i walka zaczyna się dopiero w play off. Jakie znaczenie np. w siatkówce miało wygranie przez Skrę Bełchatów 17 meczów w sezonie zasadniczym i zajęcie pierwszego miejsca? Żadnego. Albo jakie znaczenie miało np. dla Chicago Bulls niewygrywanie sezonu zasadniczego w czasach, gdy byli mistrzami NBA? Też żadnego znaczenia. I tak jedni i drudzy musieli wygrać późniejszy play off, by zostać mistrzem. O pietruszkę można też walczyć w systemie futbolowym będąc w połowie sezonu pewnym utrzymania i wiedząc, że nie ma się szans na awans/puchary. Dlatego felieton Marka Zaborskiego jest całkowicie jałowy. To tak jakby dyskutować o tym, że dzień jest ładniejszy od nocy, albo noc od dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
b3ut Re: Żużlowa rywalizacja (na razie) o pietruszkę 24.07.07, 13:35 Autor tego felietonu co tydzień odkrywa prawdę objawioną. W jednym z pierwszych apelował do "jak to on określił - kapturowców", żeby się nie bili. I w ten sposób, ulubiona przez wielu nie tylko mężczyzn, ostatnia strona marnowana jest na takie blubry... Odpowiedz Link Zgłoś
torunczyk2 mała korekta i pietruchy nie ma 24.07.07, 14:48 jabym wprowadził drobną korektę do regulaminu. Dwie pierwsze drużyny po sezonie zasadniczym automatycznie znajdują się w drugiej rundzie play-off. Odpowiedz Link Zgłoś
thauramarth Żużlowa rywalizacja (na razie) o pietruszkę 24.07.07, 17:13 Zaborski zawsze gada jak potluczony. Czy zawodnikom faktycznie jest obojetne z kim sie spotkajaw play-off? Nie sadze. Dodam jeszcze iz, do niedawna pan Zaborski uparcie twierdzil, ze w tym roku o mistrzostwo walcza 4 zespoly, a nie 6;) Odpowiedz Link Zgłoś