assijka
10.10.07, 23:30
Nie ma co mówić, Lenz wykazał się klasą. A pani poseł tak się zapamiętała w
wyliczaniu swoich zasług, że aż jej sąd nie miał siły słuchać. I taka jej
wrażliwość społeczna. Jakby był wrażliwa, to wolałaby żeby zamiast na
przeprosiny w innych mediach Lenz wydał kasę na obiady dla dzieci... Ale
przykład idzie z rozgłośni...