przypadek nieznalskiej

30.07.03, 20:12
tak sobie obserwuje to cale zamieszanie wokol wyroku na 10 ligową artystkę
nieznalską i czuje się lekko zniezmaczony tym wielkim oburzeniem naszych
nieszczesnych publicystów. Wolnosc slowa i wolnosc wyrazania mysli to jedno,
a szanowanie uczuc i trzymanie sie granic dobrego smaku to zupelnie inna
sprawa. I tu juz wcale problemem nie jest, ze uwazajaca sie za artyske
(maksymalnie 10 ligową) uderzyla w elementy chrzescijanskie. Problem polega
na tym, ze chcac zwrocic na siebie uwage w dzisiejszym swiecie dopuszczalne
jest wszystko. Nie wazne jak byle sie mowilo.
Dlatego tez wyrok sadu uwazam za calkowicie sluszny (ewentualnie moglby byc
troche surowszy). Nie moze byc tak, ze dla wlasnej cholernej slawy,
spelnienia swoich kretynskich pomyslow mozna zabierac sie za kazde swinstwo.
I jeszcze jedno. Nie jestem zadnym zwolennikiem LPR, radia maryja. Nie
spiewam tez w zadnym chorze, nie chodze na pielgrzymki, nie uczestnicze w
dzialalnosci kola caritas, kolka modlitewnego, rozancowego. Nie mam tez nic
wspolnego z akcja katolicka etc....
    • Gość: roman_ Re: przypadek nieznalskiej IP: 212.160.129.* 31.07.03, 09:49
      Jeszcze nie tak dawno pewnie bym nie poparł Twojej wypowiedzi lub po prostu ją
      zignorował, ale teraz już nie.A to za sprawa pewnej czeskiej "artystki"
      nazwiska nie pamiętam, ale chyba to i dobrze.
      Oglądałem reportaż w TV na temat jednoczenia się Europy. Pokazywano różnice
      kulturowe miedzy narodami. W tym filmie akurat na przykładzie Czechów i
      Niemców. Okazuje się ze Niemcy biorą prysznic rano a Czesi wieczorem, jedni
      bułkę kroją przed smarowaniem masłem a inni nie i takie tam. Wracając jednak do
      artystki. Otóż tworzy ona swoje prace z włosów łonowych, ponieważ doszła do
      wniosku ze nie powinny się marnować. Skąd bierze materiał? Dokładnie nie
      wyjaśniono, ale podobno jej go nie brakuje z racji na akurat panującą modę. Dla
      samych reporterów forma tych prac była tak ciekawa ze o treści ich to bodajże
      nawet nie wspomniano. Dlatego w pełni zgadzam się z Tobą. Ludzie pewnie chcą
      się wyróżniać. I dobrze. Tylko, dlaczego akurat w taki sposób. Ciekaw bym był
      wypowiedzi socjologa lub psychologa, bo dla mnie jest to na granicy zdrowia i
      choroby. Jednocześnie zbytnio mi to nie przeszkadza no chyba ze ta pani zacznie
      skalpować
      • humanior Re: przypadek nieznalskiej 31.07.03, 11:20
        mnie tez ona nie przeszkadza. Mnie tylko przeszkadza kretynizm jaki wytworzyl
        sie w tym kraju. Wszystkie gówna o zerowej wartości nazywa się sztuką i każdą
        głupotę z chorą wyobraźnią nazywa się wyrazem artystycznym.
        • Gość: Wiech Re: przypadek nieznalskiej IP: 217.97.134.* 31.07.03, 11:52
          humanior napisał:

          > mnie tez ona nie przeszkadza. Mnie tylko przeszkadza kretynizm jaki wytworzyl
          > sie w tym kraju. (...)

          mylisz się ograniczając 'kretyństwo artystyczne' do granic naszego kraju..
          to zjawisko zdecydowanie szersze.

          wystarczy sobie choćby popatrzeć na 'twórczośc' niejakiego Hermana Nitsche'a
          (nie jestem pewien, czy lekko nie przekreciłem pisowni nazwiska) - ten to
          dopiero był pierdzielnięty w łeb!!
    • Gość: przem Re: przypadek nieznalskiej IP: 158.75.48.* 31.07.03, 12:47
      Humanior, czy ty znasz prace Nieznalskiej bo byłeś w Gdańsku, wdziałeś, i to
      bezpośrednie spotkanie z nią tak cię oburzyło, poraniło twoje uczucia( jakieś,
      bo nie określiłeś jakie), czy znasz ją tylko z sensacyjnego przekazu TVN-u. Bo
      z tego co ja pamietem ten materiał w TVN-nie, to była tam mowa tylko o
      skandalu, a nic o pracy Nieznalskiej.
      Widzałeś ten krzyż? bo trzeba mieć wyobraźnie, aby zobaczyć tam krzyżem z
      ukrzyżowanym Chrystusem, mi bardziej przypomina to krzyż PCK, albo plus + .
      Czy jak dorysuje do + ( to jast plus )np. dwa cycuszki, to obraziłem tym kogoś
      uczucia?
      A tak na marginesie to wszystko działo się w galerii, a nie np. na ulicy, a co
      nie daj Boże w kościele ( widzałeś zapewne co wyprawia ksiądz Jankowski, i to z
      grobem pańskim, i to LPR-owców nie oburza - dla mnie dziwne ) i kto nie chciał
      nie musi tam chodzić i oglądać.
      Według mnie sąd powinien być ostatnim miejscem do roztrzygania sporów natury
      moralnej, niech lepiej to robią krytycy, i czas, który zweryfikuje czy sztuka
      Nieznalskiej była coś warta, czy nie.
      • kocuur Re: przypadek nieznalskiej 31.07.03, 13:06
        przem - dobrze mówisz. Ekspozycja byłą prezentowana w galerii. Wchodząc do
        galerii DOKONUJE SIĘ WYBORU, deklaruje się, że chce się oglądać takie prace. I
        to automatycznie wyklucza jakąkolwiek penalizację. Byłem kiedyś na wystawie
        prac nowoczesnej sztuki austriackiej w Zachęcie. Na moje lekki obłęd a nie
        sztuka. Była tam na przykład instalacja składająca się z dwóch telewziorów
        podpiętych do videa. Na "zapętlonej" taśmie penis w stanie erekcji (jak to
        brzmi ;-) ) wyłączał i włączał światło. Inna instalacja to - jeśli dobrze
        pamiętam - pani uzewnętrznająca swe wdzięki... Nikt nikogo o pornografiii
        szerzenie wtedy nie oskarżał, nikt nikogo za nic nie skazał. Tu wystrczyło, że
        na - idiotycznej a jakże - pracy pojawiły się dwie skrzyżowane proste - a
        skrzyżowane nie tak jak w symbolu chrześcijaństwa w dwóch trzecich wysokości
        tylko pośrodku - by zaczęła się nagonka. Głupia pani uważająca się za artystkę,
        głupi wymiar sprawiedliwości - taki mamy śmieszny kraj...
        Wolność słowa, hm... Wolność do posiadania poglądów nie może być poddana żadnym
        ograniczeniom, zaś ograniczenia wolności głoszenia poglądów są wyliczone dość
        ściśle. W apelacji ten wyrok zostanie zdruzgotany, a jeśli dojdzie do
        Sztrasburga, to w ogóle będzie śmiesznie. Bowiem obraz jest taki, że polskie
        państwo jest cenzorem działalności - oczywiście co prawda idiotycznej i
        pozbawionej smaku - artystycznej (powiedzmy). Tymczasem takim cenzotrem w tym
        wypadku powinni być tylko i jedynie odbiorcy. Kto - gdyby nie cały szum
        medialny wokół tej sprawy - wiedziałby kto to jest nieznalska. dziesiąta liga.
        A ten wyrok dokładnie wszystko postawił na głowie - "rozsławił" Nieznalską,
        jeszcze bardziej skopał polski wymiar i w zasadzie nic dobrego nie spowodował.
        • humanior Re: przypadek nieznalskiej 31.07.03, 13:48
          piszesz, ze nikt nikogo nie zmusza do wchodzenie do galerii. Pewnie ze nie
          zmusza. Tyle tylko, ze idac do galerii znasz co najwyzej tytul wystawy i nie
          wiesz jakie prace sie na nia skladaja.

          Piszesz, ze wolnosc slowa i wypowiedzi nie moze byc ograniczana. Bzdura.
          Granica wolnosci jest dobro drugiego czlowieka - a w tym wypadku zostalo ono
          naruszone. Polecam poczytac jakis podrecznik o prawach czlowieka. Znajdziesz
          tam takie okreslenia jak prawa pozytywne i negatywne. Jedne sa od drugie do.A
          reasumujac pije do tego, ze 10-ligowa artystka nie moze tworzac swoje bohomazy
          obrazac uczuc innych.
          • kocuur Re: przypadek nieznalskiej 31.07.03, 14:16
            humanior napisał:

            > piszesz, ze nikt nikogo nie zmusza do wchodzenie do galerii. Pewnie ze nie
            > zmusza. Tyle tylko, ze idac do galerii znasz co najwyzej tytul wystawy i nie
            > wiesz jakie prace sie na nia skladaja.
            >
            > Piszesz, ze wolnosc slowa i wypowiedzi nie moze byc ograniczana. Bzdura.
            > Granica wolnosci jest dobro drugiego czlowieka - a w tym wypadku zostalo ono
            > naruszone. Polecam poczytac jakis podrecznik o prawach czlowieka. Znajdziesz
            > tam takie okreslenia jak prawa pozytywne i negatywne. Jedne sa od drugie do.A
            > reasumujac pije do tego, ze 10-ligowa artystka nie moze tworzac swoje
            bohomazy
            > obrazac uczuc innych.




            1. czy w Polsce jest cenzura? Bo ja już nie wiem.
            2. nikt nie określił jeszcze mądrze granic ekspresji. poczytaj orzecznictwo
            trybunału sztrasburskiego. nie ma jednoznacznego wzorca.
            3. rozumiem, że twoim marzeniem jest amerykański wymiar sprawiedliwości, gdzie
            każdy z każdym procesuje się o wszytsko. Czyżbyś był na początku prawniczej
            kariery i widział w tym szanse dla siebie - chociaż z drugiej strony to Polska
            od wiek wieków pieniactwem stała, więc nie dziwi nic ;-)
            • humanior Re: przypadek nieznalskiej 31.07.03, 15:01
              to co to ty nazywasz cenzura, ja granica przyzwoitosci normujaca stosunki
              spoleczne. Rozrozniaj kolego wolnosc od anarchii - bo to zdecydowanie nie to
              samo.

              Pytam sie jeszcze raz bo nie uzyskalem odpowiedzi. Czy w imie wolnosci mozna
              obrazac wszystko, wszystkich i z nikim sie nie liczyc?
              • kocuur Re: przypadek nieznalskiej 31.07.03, 16:36
                humanior napisał:

                > to co to ty nazywasz cenzura, ja granica przyzwoitosci normujaca stosunki
                > spoleczne. Rozrozniaj kolego wolnosc od anarchii - bo to zdecydowanie nie to
                > samo.
                >
                > Pytam sie jeszcze raz bo nie uzyskalem odpowiedzi. Czy w imie wolnosci mozna
                > obrazac wszystko, wszystkich i z nikim sie nie liczyc?
                >

                czy sądy są organami powołanymi do kształtowania poczucia przyzwoitości? Jeśli
                ktoś poczuł się urażony, to powinien W DRODZE CYWILNEJ dochodzić swych praw.
                Tak mi się wydaje. Fakt, że współczesna sztuka brnie w ślepą uliczkę coraz
                bardziej. Ale czy sąd ma wyznaczać co mnie obraża, a co mnie nie obraża?
                • genuine44 Re: przypadek nieznalskiej 31.07.03, 16:41
                  t, że współczesna sztuka brnie w ślepą uliczkę coraz
                  > bardziej. Ale czy sąd ma wyznaczać co mnie obraża, a co
                  mnie nie obraża?

                  Sad ma wyznaczac co jest dozwolone a co nie. Jezeli cos
                  obraza bardzo duza grupe ludzi, to jest jak najbardziej
                  na miejscu aby sad sie tym zajal.
                • humanior Re: przypadek nieznalskiej 31.07.03, 17:35
                  sam sobie zaprzeczasz, piszesz tak:czy sądy są organami powołanymi do
                  kształtowania poczucia przyzwoitości? Jeśli
                  ktoś poczuł się urażony, to powinien W DRODZE CYWILNEJ dochodzić swych praw.
                  Tak mi się wydaje. Fakt, że współczesna sztuka brnie w ślepą uliczkę coraz
                  bardziej. Ale czy sąd ma wyznaczać co mnie obraża, a co mnie nie obraża?

                  Twierdzisz, ze sady nie sa powolane do ksztaltowania poczucia przyzwoitosci, a
                  zaraz chwile piszesz, ze jak co sie komus nie podoba to ma dochodzic swoich
                  praw na drodze cywilnej (czyli w sadzie). Nie widzisz tu sprzecznosci?
          • Gość: loza Re: przypadek nieznalskiej IP: 10.10.73.* 31.07.03, 15:55
            humanior napisał:

            > piszesz, ze nikt nikogo nie zmusza do wchodzenie do galerii. Pewnie ze nie
            > zmusza. Tyle tylko, ze idac do galerii znasz co najwyzej tytul wystawy i nie
            > wiesz jakie prace sie na nia skladaja.
            >
            > Piszesz, ze wolnosc slowa i wypowiedzi nie moze byc ograniczana. Bzdura.
            > Granica wolnosci jest dobro drugiego czlowieka - a w tym wypadku zostalo ono
            > naruszone. Polecam poczytac jakis podrecznik o prawach czlowieka. Znajdziesz
            > tam takie okreslenia jak prawa pozytywne i negatywne. Jedne sa od drugie do.A
            > reasumujac pije do tego, ze 10-ligowa artystka nie moze tworzac swoje
            bohomazy
            > obrazac uczuc innych.
            ALE TY KAMIL JESTES MADRY. CZY TAK CIE OSWIECA PODCZAS DYZUROW W CHELMZY? MOZE
            INSPIRACJA PLYNIE OD TAMTEJSZEGO BURACTWA?
            • genuine44 Re: przypadek nieznalskiej 31.07.03, 15:58

              > ALE TY KAMIL JESTES MADRY. CZY TAK CIE OSWIECA PODCZAS
              DYZUROW W CHELMZY? MOZE
              > INSPIRACJA PLYNIE OD TAMTEJSZEGO BURACTWA?

              A moze koza by cos napisala z sesem? Co ma Chelmza do
              Nieznalskiej?
              • genuine44 Re: przypadek nieznalskiej 31.07.03, 16:00
                >sesem

                sorry za powyzsze.
      • humanior Re: przypadek nieznalskiej 31.07.03, 13:49
        mnie ta praca nie oburza. Bo dzialalnosc tej idiotki mnie w ogole nie
        interesuje.
    • Gość: przem Re: przypadek nieznalskiej IP: 158.75.48.* 31.07.03, 14:18
      Wolność słowa i wypowiedzi to bzdura ? Gratuluje
      A co ty teraz robisz, korzystasz właśnie z tej wolności, nie znasz
      Nieznalskiej, a tym bardzej jej działalności, nie znasz nawet pracy o której
      mówisz, a już obrażasz artystkę nazywając ją 10 ligową, beznadziejną i wogóle,
      czy ty w tym momencie nie naruszasz jej dobra i co ona ma cię za to pozwać do
      sądu. To dopiero byłby chory kraj.
      Naruszenie dobra, a kogo konkretnie, bezimienny tłum - twojego chyba nie, bo
      chrześcijanin z ciebie marny z tego co piszesz.
      • genuine44 Re: przypadek nieznalskiej 31.07.03, 14:33

        > mówisz, a już obrażasz artystkę nazywając ją 10 ligową,
        beznadziejną i wogóle,
        A ktora to liga wg. Ciebie? Nieznalska znam z dawnych
        czasow. To nie zadna liga. z niej taka artystka jak z
        koziej dupy traba.
        • sator_arepo Krzyż to krzyz - jakby nie patrzec 31.07.03, 14:49
          Zaciekawilo mnie jak przem pisze, ze ten krzyz to nie zaden krzyz z Chrystusem, ale taki sobie krzyzyk - jak PCK.

          Błąd.
          Skrócenie jednego ramienia, zeby miec alibi (''to nie symbol chrzescijan!'') to naiwnosc.
          Wystarczy przesledzic wyobrazenia krzyzy przez stulecia w sztuce i symbolice, zeby sie zorientowac, ze bywaly
          rozmaite, ale zawsze w Europie po Chrystusie oznaczaly symbol wiary - az do popieprzonego wieku XX.
          Przyjmujac Twe rozumowanie krzyz maltanski to tez nie zaden symbol religijny. Co za pech, ze go sobie obrał zakon -
          kiedys rycerski, teraz dobroczynny, ale zawsze chrzescijanski.
          Naiwnosc artystki, ktora planuje skandal, ale na wypadek problemow prawnych chce wyciagnac z cylindra królika:
          ''to nie krzyz koscielny, ha ha!'' - naiwnosc, powtarzam, polega na tym, ze zwsze wsrod jej obroncow moze znalezc
          sie ktos, kto niechcacy rzuci: ''no wlasnie, to wyglada tylko jak krzyz PCK''. Otoz krzyz PCK ma zdecydowanie geneze
          chrzescijanska. Nawisem mowiac, gdyby tak nie bylo, to czemu razilby tak bardzo muzulmanow, ze w ich krajach
          dzialc moze jedynie Czerwony Polksiezyc, a nie Czerwony Krzyz?

          Opinii, ze Nieznalskiej nalezalby sie jeszcze surowszy wyrok nie podzielam. Jej pogladow na wspolczesnosc (a la
          Kinga Dunin) sie nie zmieni - wazniejsza jest tzw. prewencja ogolna: niejeden usilujacy sie wybic artysta-nihilista
          najpierw poglowkuje zanim np. wystawi portret Jezusa z cyckami czy inne ''dzielo'' z pozoru upominajace sie o
          ''refleksje na wspolczesnym widzeniem swiata'' (tu mozna wstawic dowolny inny belkot pojawiajacy sie zwykle w
          katalogach do takich przekombinowanych wystaw).
        • Gość: przem Re: przypadek nieznalskiej IP: 158.75.48.* 31.07.03, 15:01
          A kim ty jesteś, żeby ustalać dla ludzi jakieś ligii, artyści to nie sportowcy,
          i z tego co wiem o sporcie ( nie za dużo ) nawet tam w ligach to są zespoły, a
          nie pojedyniczy zawodnik - coś ci się deczko pomerdało.
          Ja nie powiem o pracy Niaznalskiej, ani, że to dziło sztuki, ani, że to
          beznadzeja, bo tego nie widziałem - ty zapewne też nie.
          • genuine44 Re: przypadek nieznalskiej 31.07.03, 15:11
            Co robi z czlowieka artyste wg. Ciebie? Dyplom ASP? Chec
            bycia artysta? Cos innego? Czy "instalacja" zrobiona
            przez "artyste" wyjeta jest spod prawa? Czym rozni sie
            "instalacja" kogos z dyplomem od tej zrobionej bez dyplomu?

            Sztuka trafila w slepa uliczke. Jak na nasram na
            Szerokiej, wsadza mnie do kibla. Jak zrobi to "dyplomant"
            i nazwie instalacja wszyscy z powazna mina beda obchodzic
            gowno dookola i pisac bzdety.
            • Gość: przem Re: przypadek nieznalskiej IP: 158.75.48.* 31.07.03, 15:24
              Wiekszość zapewne trafia w "ślepom ulice", tylko nie wiem w czym ci to szkodzi?
              a jaką ty byś chciał sztukę - piękną ( "śliczną" ), metafizyczną - to takiej
              szukaj.
              Nie wiem czemu nikt nie stawia zarzutu o nagłośnieni całej tej sprawy mediom,
              przecież sama Nieznalska nie latała do telewizji, że muszą to pokazać, bo to
              niazła sztuka.
              • genuine44 Re: przypadek nieznalskiej 31.07.03, 15:35

                > przecież sama Nieznalska nie latała do telewizji, że
                muszą to pokazać, bo to
                > niazła sztuka.

                Nie rozsmieszaj mnie. A po co wg Ciebie to zrobila?

                Ciekawe, ze dzisiejsi obroncy "wolnosci sztuki" czesto to
                ci sami ludzie ktorzy co jakis czas wieszaja psy na ks.
                Jankowskim z tego samego miasta, za "instalacje" szopek w
                jego kosciele. A moze ks. Jankowski czul wene tworcza?
                Dlaczego jemu nie wolno a jej wolno?

                ps. ks. Jankowskiego ani nie darze sympatia ani nie
                podziwiam jego sztuki.
                • Gość: b3ut Re: przypadek nieznalskiej IP: *.torun.mm.pl 31.07.03, 15:58
                  Ks. Jankowski jest troszke bardziej dosłowny. Gdyby to on
                  był autorem "Pasji" to by podpisał co to za krzyż i czyj
                  to "interes"...
                  • genuine44 Re: przypadek nieznalskiej 31.07.03, 15:59
                    > Ks. Jankowski jest troszke bardziej dosłowny. Gdyby to on
                    > był autorem "Pasji" to by podpisał co to za krzyż i czyj
                    > to "interes"...

                    A wiec gdzie sa granice?
                    • Gość: b3ut Re: przypadek nieznalskiej IP: *.torun.mm.pl 31.07.03, 16:04
                      No coz, kosciół i galeria nie są tym samym. Jakby o
                      ksiądz wystawiał swoje dzieła w galerii to dla mnie nie
                      byłoby problemu. A tak za duży jest rozdźwięk między tym
                      co onm mówi a tym co jego zwierzchnicy... A Pani Artystka
                      a moje niech sobie robi co chce... Sądy chyba mają
                      wystarczająco pracy, a ludzie wystarczająco dużo oleju w
                      głowie by sami ocenić czy chcą to oglądać czy nie...
                      • genuine44 Re: przypadek nieznalskiej 31.07.03, 16:12
                        Czy instalacja genitali na gwiezdzie Dawida, lub
                        pobrudzona extrementami flaga polska to tez artystyczne
                        instalacje majace prawo trafic do galerii "sztuki"?
                      • genuine44 Re: przypadek nieznalskiej 31.07.03, 16:14
                        a ludzie wystarczająco dużo oleju w
                        > głowie

                        Tego nie bylbym taki pewny. :)
                        • Gość: b3ut Re: przypadek nieznalskiej IP: *.torun.mm.pl 31.07.03, 16:30
                          Dam sobie głowę uciąć, że większą karą dla Niej byłoby
                          gdyby ta wystawa niezauważona dotarła do końca, bez
                          żadnej wzmianki w mediach niż choćby kara dożywocia. A
                          tak robicie coraz większe zamieszanie wokół tego,
                          pokazując że skandal to jedyna szansa dla różnie
                          rozumianej sztuki
                          • genuine44 Re: przypadek nieznalskiej 31.07.03, 16:39
                            > Dam sobie głowę uciąć, że większą karą dla Niej byłoby
                            > gdyby ta wystawa niezauważona dotarła do końca, bez
                            > żadnej wzmianki w mediach niż choćby kara dożywocia. A
                            > tak robicie coraz większe zamieszanie wokół tego,
                            > pokazując że skandal to jedyna szansa dla różnie
                            > rozumianej sztuki

                            Zgadzam sie z Tobo, co do meritum sprawy. Chodzi o co
                            innego. Czy rzeczywiscie sztuka tlumaczy wszystko? Czy
                            jest na miejscu aby marszalek sejmu wypisywal listy
                            broniace "artystke" a ganiace wyrok sadu? To jest
                            postawienie spraw na glowie.
                            • Gość: b3ut Re: przypadek nieznalskiej IP: *.torun.mm.pl 31.07.03, 16:47
                              No wlasnie na tym polega poniekad wolnosc slowa i czynow.
                              A osoby urażone przez to dzieło nie mogą mówić, że to
                              uderza w ich wolność (w sensie że nie chcą tego oglądać).
                              To tak jakbym poszedl do agencji towarzyskiej a potem
                              powiedział że moje odczucia zostały zszargane przez
                              wszechostaczającą goliznę i swobodę obyczajów. A idąc do
                              takiej galerii z nowoczesną sztuką nigdy nie wiadomo co
                              dla nas wymyślili Artyści... WIęc lepiej wcześniej
                              wybadać teren.
                              • genuine44 Re: przypadek nieznalskiej 31.07.03, 16:51
                                Szczerze mowiac mnie to wisi. Jaka sztuka jest, kazdy
                                widzi. W Polsce artystow mozna policzyc na palcach jednej
                                reki. Reszta to cholota starajaca sie wyniesc na
                                swieczniki za pomoca gowna. To zreszta nie dotyczy tylko
                                Polski. Sztuka drepcze w kolko a udaje, ze porusza sie do
                                przodu.
                                • Gość: b3ut Re: przypadek nieznalskiej IP: *.torun.mm.pl 31.07.03, 16:56
                                  genuine44 napisał:

                                  > Szczerze mowiac mnie to wisi. Jaka sztuka jest, kazdy
                                  > widzi. W Polsce artystow mozna policzyc na palcach jednej
                                  > reki. Reszta to cholota starajaca sie wyniesc na
                                  > swieczniki za pomoca gowna. To zreszta nie dotyczy tylko
                                  > Polski. Sztuka drepcze w kolko a udaje, ze porusza sie do
                                  > przodu.

                                  Może po prostu mało znasz artystów. Nie każdy jest tak
                                  medialny jak Michal W., a na czytelnika niszowej prasy to
                                  mi nie wyglądasz
                                  • genuine44 Re: przypadek nieznalskiej 31.07.03, 17:00

                                    > Może po prostu mało znasz artystów.

                                    Moze wlasnie dlatego, ze ich znam niejako od srodka.

                                    >Nie każdy jest tak
                                    > medialny jak Michal W., a na czytelnika niszowej prasy to
                                    > mi nie wyglądasz

                                    Interesuja mnie wylacznie sztuki wizualne ("tradycyjne")
                                    a wiec malarstwo, grafika, rzezba. Na temat Michasia czy
                                    literatury, nie wypowiadam sie bo nie czuje sie na silach.
                                    • Gość: b3ut Re: przypadek nieznalskiej IP: *.torun.mm.pl 31.07.03, 17:04
                                      > Interesuja mnie wylacznie sztuki wizualne ("tradycyjne")
                                      > a wiec malarstwo, grafika, rzezba. Na temat Michasia czy
                                      > literatury, nie wypowiadam sie bo nie czuje sie na >silach.
                                      I znasz tylko kilku godnych uwagi?? I to pewnie takich,
                                      których imienię nosi wiele ulic i szkól nie mówiąc już o
                                      pomnikach...
                                      • genuine44 Re: przypadek nieznalskiej 31.07.03, 17:09

                                        > I znasz tylko kilku godnych uwagi?? I to pewnie takich,
                                        > których imienię nosi wiele ulic i szkól nie mówiąc już o
                                        > pomnikach...

                                        Skad ten sarkazm? Uwazasz, ze wszystko co trafia do
                                        galerii to sztuka? Masz prawo pozostac w tym blogim
                                        mniemaniu. Co do nazwisk to sie mylisz. Siedze w tym
                                        glepiej niz sadzisz.

                                        • Gość: Artysta Re: przypadek nieznalskiej IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 31.07.03, 17:17
                                          Oooo! Sprawa nieznalskiej to ważna rzecz.
                                          1. "Dzieło" artystki to GÓWNO WIELKIE
                                          2. Skazanie jej na więzienie to KRETYNIZM WIELKI.

                                          Beznadzieja tej pracy [męskie genitalia powieszone na krzyżu, w miejscu w
                                          którym wisi zazwyczaj figurka Chrystusa. Pod spodem wideoinstalacja z
                                          męzczyznami ćwiczącymi na siłowni - cel; pokazanie, że mężczyźni uczynią wiele,
                                          nawet ukrzyżują się, by wykazać się swoiście pojmowana "męskością"] wynika ze
                                          słabości całej polksiej sztuki współczesnej.
                                          A słabośc ta wynika z tego, że ARTYŚCI BOJĄ SIĘ WYPOWIADAĆ BO W KAŻDEJ CHWILI
                                          JAKIŚ IDEOLOGICZNY DEBIL MOŻE ICH POZWAĆ DO SĄDU! Strach przynosi niechęc do
                                          tworzenia i potrzebę emigracji. i najlepsi wyjeżdżają, dlatego w Polsce zostają
                                          sami słabi - vide Nieznalska. i własnie dlatego, by nie uczynic z naszego kraju
                                          zupełnej pustyni artystycznej, nie wolno pozwolić na uprawomocnienie się tego
                                          wyroku w wyższej instancji.
                                          Oczywiście, niechciałbym, aby owąż pustynię pokryły "kwiatki" w rodzaju dzieła
                                          Nieznalskiej.
                                          Zauważcie, że zgoda na jej skazanie, prędzej czy póxniej uderzy w innych
                                          twórców, ludzi wolnomyślących.
                                          • genuine44 Re: przypadek nieznalskiej 31.07.03, 17:27

                                            > A słabośc ta wynika z tego, że ARTYŚCI BOJĄ SIĘ
                                            WYPOWIADAĆ BO W KAŻDEJ CHWILI
                                            > JAKIŚ IDEOLOGICZNY DEBIL MOŻE ICH POZWAĆ DO SĄDU!

                                            ?? Tak? Jakies przyklady?

                                            >Strach przynosi niechęc do
                                            > tworzenia i potrzebę emigracji.

                                            O czym Ty piszesz czlowieku? A moze oni po prostu nie
                                            maja nic do zaoferowania? Artystyczno intelektualna pustynia?


                                            > sami słabi - vide Nieznalska. i własnie dlatego, by nie
                                            uczynic z naszego kraju

                                            Mozesz mi wskazac tych co sie bali a teraz nie boja sie i
                                            odnosza oszalamiajace sukcesy w wolnych krajach?
                                            >
Pełna wersja