gaelic04
24.01.08, 19:27
Toruń przejdzie niedługo do historii jako miasto gdzie ludzie odpowiedzialni
za jego rozwój podjęli na nowo uprawianie sztuki epistolarnej./Epistola non
erubescit. Więc prezydent co rusz pokazuje nam, gawiedzi, że umie pisać ./
trochę go to odróżnia np. od prezydenta Olsztyna, oskarżanego o molestowanie
podwładnych urzędniczek!/.P. Zaleski ma więc co zawdzięczać czasom komuny!
Wszak mógł pozostać analfabetą na jakiejś zabitej deskami wiosce pod
Brodnicą!A senator Wyrowiński też chłop kumaty i pisaty!/ wszak mógł pozostać
na poziomie haftowania i wyszywania serwetek gdzieś w ostępach borów
kaszubskich/.A jakże! Co rusz albo dzwoni do ministrów albo wysyła z misją
młodszego kolegę żeby sprawdził czy most znajdzie się na liście inwestycji w
przyszłej kadencji sejmu!!Tylko co z tego nam torunianom ,że obaj są widomym
znakiem skutecznego programu zwalczania analfabetyzmu? Pan prezydent główny
nasz mostowy popadł w jakąś niepojętą manię popisów epistolarnych i
happeningów żużlowo-krzyżackich.po co trudzić się mostem!Ilość czasu, energii
jaką zużywa prezydent i jego magistraccy mędrcy
na tematy zastępcze skłania mnie do smutnej refleksji.Toruń tonie! Nasze
miasto tonie w tematach zastępczych.Ale to nie dziwota, po prostu taki poziom
reprezentują "fachowcy" z prezydentem na czele.
Kojarzą się mi oni z tokowaniem głuszców!
Tyle ,że z ptasich godów mimo rozbudowanej formy zawsze się coś
wykluje! A co się wylęgnie z gniazdka jakie uwili sobie magistrackie ptasiory
za pieniądze torunian? hermanus magistratus pandemonium...to może być toruńska
odmiana grypy niemocy!