Właściciel klubu stanie przed sądem

IP: *.torun.dialup.inetia.pl 18.08.03, 06:31
Nie jest to mój ulubiony klub, bo towarzystwo bywa tam
specyficzne, ale trwająca nań od dłuższego czasu nagonka mocno
mnie irytuje. Ludzie, nie dajmy się zwariować! W końcu jak się
mieszka w centrum miasta, to trzeba liczyć się z tym, że żyje
się tu nieco inaczej niż w domu z ogródkiem.
Na szczęście tamte smutne czasy, kiedy po 22.00 Starówka
pogrążona była we śnie, minęły już bezpowrotnie. Ale przecież do
wielkomiejskiego życia nocnego z prawdziwego zdarzenia i tak
sporo nam jeszcze brakuje.
    • Gość: Radzio Re: Właściciel klubu stanie przed sądem IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 18.08.03, 09:37
      A w pozostałych lokalach na Starówce...to niby cicho i
      spokojnie...nie ma głośnej muzyki??? Troche mnie dziwi
      nieustanna nagonka na "Blue Velvet". Ciekawe komu tak naprawde
      zależy na likwidacji klubu.
    • humanior Re: Właściciel klubu stanie przed sądem 18.08.03, 11:45
      wg ciebie rozrywka to to samo co meliniarstwo?
      • Gość: b3ut Re: Właściciel klubu stanie przed sądem IP: *.torun.mm.pl 18.08.03, 12:23
        on wie co mówi. Byl tam tyle razy i doszedl do tego ze to
        melina :)
        • humanior Re: Właściciel klubu stanie przed sądem 18.08.03, 18:26
          Gość portalu: b3ut napisał(a):

          > on wie co mówi. Byl tam tyle razy i doszedl do tego ze to
          > melina :)

          Pewnie ze bylisma tam razem z chlopakami, szalowe goscie. B3uta zesma widzieli,
          jak spluwaczki czyscil.
      • Gość: zdenek.kl Re: Właściciel klubu stanie przed sądem IP: *.torun.dialup.inetia.pl 18.08.03, 13:16
        Zapomniałeś dodać - rozrywka przez duże „R”?:) Czyli my „elita” mamy prawo do
        naszej jak najbardziej kulturalnej zabawy w swoich jak najbardziej kulturalnych
        klubach, a „hołotę” najlepiej od razu rozstrzelać? CKM?:)))
        Ludzie są różni i różnie się bawią. A im więcej będzie lokali, tym większy
        będziesz miał wybór i mniejsze niebezpieczeństwo bycia skazanym na spędzanie
        czasu w towarzystwie, które Ci nie odpowiada.
        • humanior Re: Właściciel klubu stanie przed sądem 18.08.03, 15:50
          wg. ciebie, ze ktos sie bawi to znaczy ze moze utrudniac zycie innym?
          Juz tu pisalem ze 100 razy i powtorze to raz jeszcze: dlaczego nie ma zadnych
          skarg na dzialalnosc piwnicy pod aniolem? A zreszta co tam aniol. 10 metrow od
          blue velvet jest knajpa zielony wieloryb. Tak tez sie pije, tam sie odbywaja
          dyskoteki - ale na to towarzystwo sie jakos nikt nie skarzy.
          • Gość: zdenek.kl Re: Właściciel klubu stanie przed sądem IP: *.torun.dialup.inetia.pl 19.08.03, 06:12
            No widzisz, potrafisz stawiać sensowne pytania (pomijając pierwsze - z tego
            typu demagogią trudno dyskutować). Może więc spróbuj jeszcze pokusić się o
            znalezienie na nie odpowiedzi. Tylko obiektywnie, odrzuciwszy chociaż na chwilę
            (o ile to możliwe) przekonanie o własnej wielkości i pogardę dla innych. A nuż
            ten 101 raz okaże się bardziej owocny?
    • Gość: jar Re: Właściciel klubu stanie przed sądem IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.03, 17:19
      Gość portalu: zdenek.kl napisał(a):

      > ... trwająca nań od dłuższego czasu nagonka mocno
      > mnie irytuje. Ludzie, nie dajmy się zwariować! W końcu jak się
      > mieszka w centrum miasta, to trzeba liczyć się z tym, że żyje
      > się tu nieco inaczej niż w domu z ogródkiem.

      Inaczej!- to prawda!
      W ogródku mi nikt nie rzyga o 2.00 w nocy pod okno, nie leje na elewację, nie
      zostawia butelek, puszek i worków po drugach pod domem.

      > Na szczęście tamte smutne czasy, kiedy po 22.00 Starówka
      > pogrążona była we śnie, minęły już bezpowrotnie. Ale przecież do
      > wielkomiejskiego życia nocnego z prawdziwego zdarzenia i tak
      > sporo nam jeszcze brakuje.

      Zycie nocne, a życie nocne = krzesło, a krzesło elektryczne.
      Zaproś ekipę z Blue Velvet do siebie na klatkę schodową ok. 2-3 w nocy
      - a będziesz miał życie nocne za jakim tęsknisz.


      PS. Czy dla Ciebie wspomniane rzyganie, hałasowanie, zanieczyszczanie okolicy
      to standard wielkomiejskiego życia życia nocnego ?
      Jakoś występujących zespołów muzycznych, grajków, właścicieli pubów, kafejek i
      ogródków piwnych mieszkańcy starówki nie przepędzają ? Czujesz różnicę ?
      (np. bezp. sąsiedztwo B.Velvet - Z.Wieloryb).
      • Gość: zdenek.kl Re: Właściciel klubu stanie przed sądem IP: *.torun.dialup.inetia.pl 19.08.03, 06:08
        Gość portalu: jar napisał(a):

        > Inaczej!- to prawda!
        > W ogródku mi nikt nie rzyga o 2.00 w nocy pod okno, nie leje na elewację, nie
        > zostawia butelek, puszek i worków po drugach pod domem.

        Ach ta nasza młodzież...:) Zepsuci, zdemoralizowani, wulgarni... Nie jesteś
        zbyt oryginalny:)) A może ten apokaliptyczny opis ma dotyczyć jedynie bywalców
        Blue Velvet? Bo my, to nawet jak zalejemy się w trupa, zawsze tacy mili i
        kulturalni? Czy Ty aby nie przesadzasz?
        A tak na marginesie, przyjrzałeś się kiedyś trawnikom wokół osiedlowych sklepów
        z piwem po złoty trzydzieści? I co? Myślisz, że najlepszym rozwiązaniem
        problemu jest likwidacja sklepów?

        > Zycie nocne, a życie nocne = krzesło, a krzesło elektryczne.
        > Zaproś ekipę z Blue Velvet do siebie na klatkę schodową ok. 2-3 w nocy
        > - a będziesz miał życie nocne za jakim tęsknisz.

        Po pierwsze za niczym nie tęsknię, stwierdzam jedynie fakty. Toruń jako miasto
        małe, żeby nie powiedzieć prowincjonalne, ma życie nocne na miarę swoich
        potrzeb i możliwości. I dobrze. Tylko nie ma sensu biadolić, że ono w ogóle
        istnieje, bo nie jest bardziej uciążliwe, niż choćby pędzące nocą przez miasto
        ciężarówki. A swoją drogą, wiesz jak takie wozy dudnią, przejeżdżając przez
        tory tramwajowe? Chcąc żyć w mieście, trzeba po prostu liczyć się z pewnymi
        niedogodnościami. I tyle.
        Po drugie nie mam najmniejszej ochoty zapraszać do siebie ekipy z Blue Velvet,
        podobnie zresztą, jak z wielu innych toruńskich lokali. Widziałem hordy
        wytaczające się z niejednego klubu i zapewniam Cię, że nie wyglądały ani
        kulturalniej, ani sympatyczniej. O trzeźwości i zachowaniu ciszy nie
        wspominając.

        > PS. Czy dla Ciebie wspomniane rzyganie, hałasowanie, zanieczyszczanie okolicy
        > to standard wielkomiejskiego życia życia nocnego ?
        > Jakoś występujących zespołów muzycznych, grajków, właścicieli pubów, kafejek
        i
        > ogródków piwnych mieszkańcy starówki nie przepędzają ?

        Patrz wyżej.

        > Czujesz różnicę ?
        > (np. bezp. sąsiedztwo B.Velvet - Z.Wieloryb).

        Przyznam szczerze, że niespecjalnie:) Zresztą, co Wy tu wszyscy z tym
        Wielorybem wyjeżdżacie? Byłem, widziałem i grzecznie podziękuję. Cóż to za
        przyjemność być zmuszonym krzyczeć kobiecie do ucha? No ale przyjemność, a
        przyjemność - chciałoby się powiedzieć:)) Sam widzisz, że gusty i potrzeby
        bywają różne. I chociaż przekonanie o wyższości własnych upodobań nad cudzymi
        leży w ludzkiej naturze, to człowiek inteligentny powinien umieć swoje
        kołtuństwo jakoś przezwyciężyć. Dlatego nie musisz się obawiać, nie zamierzam
        pisać petycji w sprawie zamknięcia Twojego ulubionego przybytku.

        • Gość: jar Re: Właściciel klubu stanie przed sądem IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.03, 11:00
          O kwestii gustów, upodobań i tym samym ulubionych klubów czy budek piwnych z
          piwem po 1,3 zł - nie rozmawiamy. Gaworzymy sobie jedynie o zakłócaniu
          porządku przez uczestników klubu "Blue VelveT".
          Skoro są liczne takie sygnały - należy to wyjaśnić i podjąć stosowne kroki by
          naruszanie zasad porządkowych i bezpieczeństwa (min. bójki z użyciem noży)
          zlikwidować.Właściwym tego organem są min. sądy grodzkie - i tyle.

          Nawoływanie zaś na foru typu - /...nie wiem dokładnie o co chodzi lecz nagonka
          na klub mnie irytuje... poza tym dobrze jest jak jest bo w prowincjonalnym
          Toruniu potrzebne jest życie nocne itd/ - jest raczej populistycznym i mało
          zasadnym wyrażaniem pewnych tęsknot.

          O "Wielorybie" zaś - nie bardzo widzę potrafisz tę kwestę zrozumieć.
          Otóż klub istniejący od kilku lat w odległości 30 m od B.Velvetu jakoś
          nie "nagrabił" sobie u mieszkańców tak jak krótko działający Twój kultowy klub.
          I dlatego może nie ci lecz inni właściciele lokali chadzają po sądach.

          PS. Sądzę, że Twoje argumenty o nagonce i potrzebie lansowania życia nocnego w
          Toruniu min. przez bywalców B.Velvet - przekonają sąd, który oddali niezasadne
          skargi prowincjonalnych mieszkańców i tym samym Toruń się Las Vegas stanie!
          • Gość: torunianka Re: Właściciel klubu stanie przed sądem IP: *.torun.mm.pl 19.08.03, 16:26
            Dlaczego nazywamy to nagonką? Każdy normalny człowiek od czasu do czasu musi
            odpocząć. Kiedy mają to zrobić mieszkańcy Starówki jeśli bez przerwy mają pod
            oknami imprezy? Właściciele tych lokali, o dziwo, nie mieszkają na Starówce.
            Uczestnicy imprez w większości też nie. Przyjadą raz czy dwa razy w
            tygodniu "do miasta", pobawią się i pojadą do swoich cichych mieszkań się
            wyspać. Jeżeli ktoś mówi, że to przyjemność mieszkać na Starówce to się bardzo
            myli. Czynsze mamy droższe niż w innych dzielnicach a standard mieszkań
            pozostawia wiele do życzenia. Mieszkam tu ponad 50 lat, sporo w swoje
            mieszkanie zainwestowałam, i to nie po to, by teraz szukać innego miejsca
            tylko dlatego, że tu się nie da spokojnie żyć.
          • Gość: zdenek.kl Re: Właściciel klubu stanie przed sądem IP: *.torun.dialup.inetia.pl 20.08.03, 04:24
            Jeżeli według Ciebie tak wygląda gaworzenie, to cieszę się, że nie mam
            przyjemności znać Cię osobiście:) Wybacz, ale z takim paszkwilem polemizować
            nie sposób.
            Z tych kilku zjadliwych zdań z trudem można wyłuskać jeden zaledwie argument:

            > Skoro są liczne takie sygnały - należy to wyjaśnić i podjąć stosowne kroki by
            > naruszanie zasad porządkowych i bezpieczeństwa (min. bójki z użyciem noży)
            > zlikwidować.Właściwym tego organem są min. sądy grodzkie - i tyle.

            Owszem, naruszanie ciszy nocnej jest wykroczeniem i jako takie podlega sankcjom
            prawnym. Jak można przeczytać na łamach wczorajszego wydania jednego z
            toruńskich dzienników, z tego tytułu w ciągu ostatnich dwudziestu miesięcy
            przeciwko właścicielom pubów w naszym mieście skierowano do sądu około
            czterdziestu wniosków. Jak widzisz - wbrew insynuacjom organizatorów nagonki -
            Blue Velvet nie stanowi pod tym względem żadnego wyjątku. Natomiast jeśli
            chodzi o przestępstwa popełniane przez gości lokalu, to zgodnie z powszechnie
            przyjętą w cywilizowanym świecie kulturą prawną, oni sami ponoszą
            odpowiedzialność za swoje czyny. Jak każdy. A póki co, nic mi nie wiadomo o
            tym, aby właściciel Blue Velvet dźgał kogoś nożem. Ale może coś przeoczyłem?

            Zaś co do reszty Twoich wynurzeń, to świadczą one albo o kompletnym braku
            umiejętności rozumienia słowa pisanego, albo też o Twoim wyjątkowo wrednym
            charakterze. Ponieważ nie mam w zwyczaju z góry zakładać czyjejś złej woli, to
            na razie skłonny jestem dobrodusznie przyjąć, iż mam do czynienia z osobą o
            nadwątlonej sprawności umysłowej. Być może doznałeś jakiegoś uszczerbku na
            zdrowiu w wyniku częstego przebywania w ogłuszającym hałasie. Proponuję wnieść
            sprawę o odszkodowanie:)))
            • Gość: jar Re: Właściciel klubu stanie przed sądem IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.03, 09:18
              Gość portalu: zdenek.kl napisał(a):

              > Zaś co do reszty Twoich wynurzeń, to świadczą one albo o kompletnym braku
              > umiejętności rozumienia słowa pisanego, albo też o Twoim wyjątkowo wrednym
              > charakterze. Ponieważ nie mam w zwyczaju z góry zakładać czyjejś złej woli,
              > to na razie skłonny jestem dobrodusznie przyjąć, iż mam do czynienia z osobą
              > nadwątlonej sprawności umysłowej. Być może doznałeś jakiegoś uszczerbku na
              > zdrowiu w wyniku częstego przebywania w ogłuszającym hałasie. Proponuję
              >wnieść sprawę o odszkodowanie:)))

              - skoro ta forma dialogu Ci odpowiada i zmieniasz temat na kwestie dot.zdrowia
              oraz sprawności umysłowej współrozmówcy - proszę uprzejmie.
              Pozolę sobie także na uwagę z pogranicza diagnostyki psycho-umysłowej:

              Wykazujesz zaburzenia treści myślenia z przewagą zaburzeń jego toku, z
              elementami aherencji typowej dla otępienia padaczkowego.
              Nie spełnia to nawet kryteriów nieudolnej symulacji niewydolności
              intelektualnej.
              W kwestii zaś odszkodowawczej - nie pocieszę Cię - bowiem endogenne psychozy i
              tego typu zaburzenia nie podlegają świadczeniom odszkodowawczym.
              • Gość: zdenek.kl Re: Właściciel klubu stanie przed sądem IP: *.torun.dialup.inetia.pl 21.08.03, 05:44
                No tym razem ubawiłem się do łez. Naprawdę stać Cię już tylko na taki bełkot?

                Po raz kolejny imputujesz mi tu niestworzone rzeczy. A przecież to Ty
                merytoryczne argumenty systematycznie zastępujesz inwektywami i językiem
                wulgarnej propagandy. To Ty unikasz udzielania konkretnych odpowiedzi i
                tendencyjnie pomijasz niewygodne dla siebie fakty. To Ty wreszcie sprowadzasz
                dyskusję do poziomu magla i próbujesz uczynić ją zupełnie niedorzeczną. Jeżeli
                myślisz, że uciekanie się do tych perfidnych wybiegów pozwoli Ci na zachowanie
                twarzy, to jesteś w błędzie. Efekt jest bowiem taki, że stajesz się po prostu
                żałosny. Ośmieszasz nie tylko stanowisko, którego rzekomo chciałeś bronić, ale
                i siebie samego.

                Wszelkiej maści oszołomów na forum GW nie brakuje, więc do tej osobliwej
                retoryki, jaką się posługujesz, zdążyłem się już przyzwyczaić. Jedni wmawiają
                mi, że skoro nie pałam nienawiścią do kościoła katolickiego, jestem miłośnikiem
                LPR-u. Drudzy, że jak nie ubóstwiam ojca Rydzyka, to ze mnie Żyd i komunista. A
                wszystkich Was cechuje przy tym podobna agresja i arogancki stosunek do ludzi o
                odmiennych poglądach. Poza tym brak obiektywizmu, niezdolność do myślenia
                abstrakcyjnego i ciasnota intelektualnych horyzontów. Nie mieści Wam się w
                głowach, że można występować w obronie czyichś praw, nie zgadzając się z jego
                systemem wartości, przekonaniami, czy działalnością. Nawet, jeśli sprawa
                dotyczy zwykłej tancbudy.

                Nie zamierzam się dłużej nad Tobą znęcać. Nie odczuwam potrzeby, aby w ten
                sposób się dowartościowywać, a prowadzenie dyskusji z osobnikami Twojego
                pokroju urąga mojej godności. Kończę jednak z poczuciem dobrze spełnionego
                obowiązku. Z nadzieją, że obnażenie i wyśmianie kolejnej głupoty uczyni ten
                świat chociaż odrobinę lepszym.
                • Gość: jar Re: Właściciel klubu stanie przed sądem IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.03, 07:41
                  Co do kwestii merytorycznych dot. omawianej kwestii zawsze uważałem, że:

                  "Skoro są liczne takie sygnały to należy je wyjaśnić i podjąć stosowne kroki
                  by naruszanie zasad porządkowych i bezpieczeństwa (min. bójki z użyciem noży)
                  zlikwidować.Właściwym tego organem są min. sądy grodzkie - i tyle."
                  (odniesienie do tematu wątku)

                  Potencjału zaś merytorycznego Twych wypowiedzi przez grzeczność nie oceniam
                  lecz z grubsza je przypomnę: /...nie wiem dokładnie o co chodzi lecz nagonka
                  na klub mnie irytuje... poza tym dobrze jest jak jest bo w prowincjonalnym
                  Toruniu potrzebne jest życie nocne itd/.

                  Nie wiem czy dobrze, że merytoryczną dyskusję zastąpiłeś inwektywami i
                  nieudolną próbą oceny stanu psychicznego rozmówcy
                  "cyt:
                  >Zaś co do reszty Twoich wynurzeń, to świadczą one albo o kompletnym braku
                  >umiejętności rozumienia słowa pisanego, albo też o Twoim wyjątkowo wrednym
                  >charakterze. Ponieważ nie mam w zwyczaju z góry zakładać czyjejś złej woli,
                  >to na razie skłonny jestem dobrodusznie przyjąć, iż mam do czynienia z osobą
                  >o nadwątlonej sprawności umysłowej. Być może doznałeś jakiegoś uszczerbku na
                  >zdrowiu w wyniku częstego przebywania w ogłuszającym hałasie. Proponuję
                  >wnieść sprawę o odszkodowanie:)))

                  Skoro zaproponowałeś nowy temat - to go podjąłem.
                  Poza poprzednimi uwagami dot. otępienia padaczkowego zauważam u Ciebie cechy
                  zaburzeń nastroju (samozachwyt/ambiwalencja) oraz nieprawidłowości dotyczące
                  czynności poznawczych.
                  Poza tym (w kwestii wypowiedzi na forum) - zaczynasz być bełkotliwy,
                  wykazujesz cechy myślenia viskotycznego a to co ostatnio prezentujesz to tzw.
                  schizofazja popularnie zwana "sałatą słowną".
      • Gość: JOnek Re: Właściciel klubu stanie przed sądem IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.03, 08:07
        Gość portalu: jar napisał(a):

        > Jakoś występujących zespołów muzycznych, grajków, właścicieli pubów, kafejek
        i
        > ogródków piwnych mieszkańcy starówki nie przepędzają ? Czujesz różnicę ?
        > (np. bezp. sąsiedztwo B.Velvet - Z.Wieloryb).

        Jak ostatnio podała prasa, większość ogródków na Rynku Staromiejskim zagrożona
        jest utratą pozwolenia na dalsza działalnośc.
        • Gość: mcbutelka Re: Właściciel klubu stanie przed sądem IP: *.pec.torun.pl 20.08.03, 08:47
          Chce mi się śmiać - biedni lokatorzy starówki... ja mam sąsiadów którzy mieli
          babcię słuchającą "na pydę" Radia Maryja. Słuchała tylko jak nikogo nie było w
          domu oprócz niej. To co przeżyłem to pikuś w porównaniu z mieszkańcami
          starówki.
          • alinka71 Re: Właściciel klubu stanie przed sądem 21.08.03, 17:59
            Sprytna próba chłopcy. Zamiast niedomagającego intelektualnie "bola",
            elokwentny "Zdenek". Brawo panowie z Tumultu, brawo. zdeneczku, prosze nie
            udawaj, że nie znasz włacicieli zboru i "Blue Velvet". Nawet najdłuższy
            intelektualny wywód i zeskanowany dowód nie przekonają nas za bardzo.
            Swoją drogą, pięknie starasz się wejść w temat, na zasadzie, że "nie interesuje
            mnie to, ale..." Brawo, brawo! Cóż za zmiana metod!
            • Gość: zdenek.kl Re: Właściciel klubu stanie przed sądem IP: *.torun.dialup.inetia.pl 22.08.03, 03:17
              Proszę wybaczyć, no ale po co te insynuacje? Przecież mógłbym odpłacić pięknym
              za nadobne. Podaruję sobie, bo to małe i niegodziwe, a na świecie jest wiele
              przyjemniejszych zajęć niż obrzucanie kogoś błotem.
              Jeżeli zaś chodzi o ten nieszczęsny klub, to już na wstępie jednoznacznie dałem
              wyraz temu, co o nim sądzę. Też widziałbym w tym miejscu lokal z większymi
              ambicjami, o bardziej kulturalnym charakterze. Głos w tej sprawie zabrałem
              natomiast wyłącznie dlatego, że nie znoszę bezmyślnego powtarzania
              jednostronnych, a przy tym prostackich opinii. To wszystko.
              Pech chciał, że w dyskusji trafiłem na jakiegoś ograniczonego impertynenta i
              trochę niepotrzebnie dałem się ponieść emocjom. W efekcie uwikłałem się w
              miałki spór, w dodatku na poziomie, którego poniekąd nieco się wstydzę. Prawda
              jest jednak taka, że broniłem w nim jedynie swoich zasad, nie zaś czyjejś
              knajpy! No ale to wszystko jak grochem o ścianę. Na szczęście wczoraj udało mi
              się już definitywnie - jak sądzę - zakończyć ten nierówny pojedynek.
              I proszę mi wierzyć, nie mam najmniejszej ochoty zaczynać wszystkiego od
              początku.
              Serdecznie pozdrawiam;)
              • veronik Re: Właściciel klubu stanie przed sądem 22.08.03, 07:27
                Gość portalu: zdenek.kl napisał(a):
                /głos w tej sprawie zabrałem natomiast wyłącznie dlatego, że nie znoszę
                bezmyślnego powtarzania jednostronnych, a przy tym prostackich opinii. To
                wszystko./
                Otóż wydaje mi się że mijasz sie z prawdą gdyż głos zabrałeś jako inicjator
                tego wątku, a nie jak twierdzisz, jako reakcje na czyjeś jednostronne,
                prostackie opinie.
                Poza tym wybacz ale to właśnie Twoja opinie zdecydowanie nie należą do tych
                najbardziej wyważonych i trafnych, tym samym spotykasz się z licznymi
                zarzutami.
                Co do polemiki, w którą się wdałeś pozwól nam pozostać przy własnym, nieco
                odmiennym zdaniu (pamiętasz przypowieść o kosie ?)
                ;-)
                Także pozdrawiam
                • Gość: zdenek.kl Re: Właściciel klubu stanie przed sądem IP: *.torun.dialup.inetia.pl 23.08.03, 06:21
                  Miła Pani, moim wypowiedziom z pewnością wiele można zarzucić, ale akurat nie
                  mijanie się z prawdą. Nie wziąłem tematu z kapelusza, a jedynie jako pierwszy
                  zamieściłem komentarz do tekstu redakcji.
                  Co do reszty Pani uwag, to bez urazy, ale pozwolę sobie skwitować je uśmiechem.
                  Naturalnie pozdrawiam (również wszystkie przyszłe dyskutantki;))
                  • veronik Re: Właściciel klubu stanie przed sądem 23.08.03, 12:01
                    Gość portalu: zdenek.kl napisał(a):
                    > Miła Pani, moim wypowiedziom z pewnością wiele można zarzucić, ale akurat
                    >mijanie się z prawdą. Nie wziąłem tematu z kapelusza, a jedynie jako pierwszy
                    > zamieściłem komentarz do tekstu redakcji.

                    innym razem Gość portalu: zdenek.kl napisał(a):
                    >Głos w tej sprawie zabrałem natomiast wyłącznie dlatego, że nie znoszę
                    >bezmyślnego powtarzania jednostronnych, a przy tym prostackich opinii. To
                    >wszystko.

                    ?????????
                    Czyli właściwie dlaczego zabrał pan głos w dyskusji ???
                    Czy był to "komentarz do tekstu redakcji" (jak twierdzi pan obecnie)
                    czy dlatego, że nieznosi pan "bezmyślnego powtarzania jednostronnych, a przy
                    tym prostackich opinii" (jak twierdził pan poprzednio).
                    Oba powody są skrajnie różne, a pan twierdzi że zawsze mówi prawdę ?

                    PS. Nie podważając pańskiej prawdomówności nie zakładam jednocześnie, że
                    pańskie wystąpienie było komentarzem na bezmyślne i prostackie opinie Gazety
                    Wyborczej.
                    Pozdr ;-)
                    • Gość: zdenek.kl Re: Właściciel klubu stanie przed sądem IP: *.torun.dialup.inetia.pl 25.08.03, 04:40
                      A jednak koniecznie chce Pani ze mnie zrobić kłamczuszka? Nie uda się:) Oba
                      zdania, które była Pani łaskawa przytoczyć, faktycznie różnią się między sobą,
                      ale cóż w tym dziwnego, skoro dotyczą zupełnie innych aspektów sprawy? Przecież
                      z punktu widzenia zasad logiki nie ma między nimi jakiejkolwiek sprzeczności.
                      Zresztą sama to Pani zauważyła, tyle że wyciągnęła na tej podstawie błędne
                      wnioski. W istocie przedmiotem mojego komentarza był artykuł redakcji. Ale
                      oburzyła mnie nie forma przekazu informacji, a jej treść. Nie sposób opisu
                      rzeczywistości, a sama rzeczywistość, która została opisana. Czy to naprawdę aż
                      tak skomplikowane?
                      Pozdrawiam po raz kolejny;)
                      • veronik Re: Właściciel klubu stanie przed sądem 26.08.03, 01:13
                        Gość portalu: zdenek.kl napisał(a):

                        > A jednak koniecznie chce Pani ze mnie zrobić kłamczuszka? Nie uda się:)
                        Proszę pana ja nic nie pragnę z panem robić, a jedynie oczekuję odpowiedzi na
                        zadane pytanie.
                        Proponuję ponadto byśmy pisali o sobie, a nie o pragnieniach adwersarzy, o tym
                        co on myśli, sądzi czy stara się robić.
                        Proszę także by w przyszłości nie stawiał mi pan diagnoz dotyczących mojego
                        zdrowia, bo jak mieliśmy okazję się przekonać, ocena zdrowia,a zwłaszcza
                        psychiatria nie są pańską najmocniejszą stroną.

                        >Oba zdania, które była Pani łaskawa przytoczyć, faktycznie różnią się między
                        >sobą, ale cóż w tym dziwnego, skoro dotyczą zupełnie innych aspektów sprawy?
                        Sądziłam, że dotyczą tego samego aspektu, mianowicie powodu dla którego
                        rozpoczął pan powyższą dyskusję.

                        >Przecież z punktu widzenia zasad logiki nie ma między nimi jakiejkolwiek
                        >sprzeczności.
                        o jakich KONKRETNIE zasadaach logiki pan pisze ?

                        > Zresztą sama to Pani zauważyła, tyle że wyciągnęła na tej podstawie błędne
                        > wnioski.
                        Proszę pana ja nie wyciągałam żadnych wniosków,a jedynie PYTAŁAM (!)
                        Tym samym wnioski których nie było nie mogły być błędne.
                        (coś o zasadach logiki pan wcześniej wspominał) :)

                        > W istocie przedmiotem mojego komentarza był artykuł redakcji. Ale
                        > oburzyła mnie nie forma przekazu informacji, a jej treść. Nie sposób opisu
                        > rzeczywistości, a sama rzeczywistość, która została opisana. Czy to naprawdę
                        > aż tak skomplikowane?
                        Dla mnie tak.... skoro oburza pana rzeczywistość w postaci faktu, że
                        właściciel lokalu odpowiadał będzie przed sądem za zakłócanie przez gości
                        porządku.
                        Chociaż może ma pan rację to może być oburzające !

                        PS. Czy nie pomyślał pan,że te działania sądu są niczym "kij w szprychy koła
                        postępu" w rozumieniu rozwoju i lansowania kiełkującego życia nocnego miasta
                        Torunia ?
                        W tej sytuacji może to oburzać!
                        Pozdr
                        • Gość: zdenek.kl Re: Właściciel klubu stanie przed sądem IP: *.torun.dialup.inetia.pl 26.08.03, 05:39
                          Miła Pani:)) Cóż ja mogę poradzić na to, że prosta i czytelna odpowiedź wydaje
                          się Pani zbyt skomplikowana? Naprawdę nie mam aż tyle wolnego czasu, by
                          prowadzić tutaj wykłady z logiki, czy choćby tłumaczyć znaczenie trudniejszych
                          (?) słów (vide aspekt).
                          Podobnie bezradny czuję się wobec Pani problemów z identyfikacją przedmiotu
                          mojej krytyki. Skąd pomysł, że - cytuję - „oburza pana rzeczywistość w postaci
                          faktu, że właściciel lokalu odpowiadał będzie przed sądem za zakłócanie przez
                          gości porządku.”? Skoro wykazuje Pani doskonałą znajomość moich wcześniejszych
                          wypowiedzi, powinna wiedzieć, iż fakcie tym nie widzę niczego nadzwyczajnego.
                          Wręcz odwrotnie, mój sprzeciw budzi właśnie wyolbrzymianie jego znaczenia. Za
                          niezdrową uważam opisaną w artykule atmosferę wokół klubu, żądania jego
                          likwidacji, petycje, protesty itd. Dlatego zaapelowałem o zachowanie umiaru w
                          ocenie tego - nomen omen - głośnego konfliktu. Późniejsza dyskusja na forum
                          udowodniła zresztą, że moje obawy o powszechny brak obiektywizmu w tej sprawie,
                          były w pełni uzasadnione.

                          Ps. Cieszę się, że zaproponowała Pani „byśmy pisali o sobie, a nie o
                          pragnieniach adwersarzy, o tym co on myśli, sądzi czy stara się robić”. Dlatego
                          proszę, by zrezygnowała Pani z odgadywania moich zamiarów (chociaż swoją drogą
                          złożoność Pani natury byłaby zapewne wdzięcznym tematem analizy) oraz chęci.
                          Tym bardziej, że insynuacje o lansowaniu przeze mnie czegokolwiek brzmią jakoś
                          znajomo:)
                          Cierpliwie pozdrawiam;)
                          • veronik Re: Właściciel klubu stanie przed sądem 26.08.03, 16:03
                            Gość portalu: zdenek.kl napisał(a):

                            > Miła Pani:)) Cóż ja mogę poradzić na to, że prosta i czytelna odpowiedź
                            >wydaje się Pani zbyt skomplikowana?
                            Jeżeli nie potrafi pan sobie z tym poradzić to podpowiem: zachować minimum
                            logiki i prawdomówności.

                            > Naprawdę nie mam aż tyle wolnego czasu, by prowadzić tutaj wykłady z logiki,
                            > czy choćby tłumaczyć znaczenie trudniejszych (?) słów (vide aspekt).
                            Ależ proszę pana chyba kolejny raz nie pisze pan na temat bądz czyta pan mało
                            uważnie - otóż nikt pana nie prosił o tłumaczenie znaczeń słów ani o wykłady z
                            logiki,a jedynie prosiłam o zasygnalizowanie/wskazanie praw logiki do których
                            pan się odwołuje.
                            Tym samym ucieczka od tematu tłumaczona brakiem czasu jest przedwczesna.
                            Analizując te i poprzednie pańskie wywody np.dotyczące psychologi i
                            psychiatrii- sądzę, że brak czasu nie jest jedyną rzeczą której panu brakuje.

                            > Podobnie bezradny czuję się wobec Pani problemów z identyfikacją
                            >przedmiotu mojej krytyki.
                            Doprawdy pańska bezradność jest ujmująca. Powodem zaś problemów z
                            identyfikacją przedmiotu krytyki jest ich niestałość.

                            > Za niezdrową uważam opisaną w artykule atmosferę wokół klubu, żądania jego
                            > likwidacji, petycje, protesty itd. Dlatego zaapelowałem o zachowanie umiaru
                            > ocenie tego - nomen omen - głośnego konfliktu.
                            Być może wycięto niektóre pańskie wypowiedzi bądz jedynie chciał je pan
                            zamieścić ale "z braku czasu" nie zdążył. Otóż czy mógłby pan (celem
                            zachowanie minimum wiarygodności) zacytować swoją wypowiedz/apel o zachowanie
                            spokoju i rozwagi ?
                            Zastanawiam się także gdzie pan wyczytał o likwidacji klubu?
                            W dostępnym mi wydaniu GW jest wzmianka jedynie o cofnięciu zezwolenia na
                            organizowanie dyskotek.

                            >Późniejsza dyskusja na forum udowodniła zresztą, że moje obawy o powszechny
                            >brak obiektywizmu w tej sprawie,były w pełni uzasadnione.
                            Ależ proszę pana ! To czy mamy do czynienia z faktami czy zarzutami
                            pozbawionymi braku obiektywizmu ma dopiero udowodnić sąd !!!
                            Póki co , zostało udowodnione i uzasadnione, że merytorycznie nie jest
                            pan "rybą w wodzie", a kwestie wyjaśnień logicznych są przez pana tłumaczone
                            i zbywane brakiem czasu oraz bezradnością. Ponadto,co jest typowe, sygnalizuje
                            pan jedynie pewne wątki tematyczne, uciekając od ich zgłębiania, a brak
                            podstaw merytorycznych bywa czasami brutalnie obnażony.
                            Za klasyczny tego przykład uważm fakt obrażania adwersaża inwektywami natury
                            psychiatrycznej, a w efekcie okazało się, iż to raczej pan spełnia kryteria
                            typowe dla jego podopiecznych.

                            > Ps. Cieszę się, że zaproponowała Pani „byśmy pisali o sobie, a nie o
                            > pragnieniach adwersarzy, o tym co on myśli, sądzi czy stara się robić”.
                            > Dlatego proszę, by zrezygnowała Pani z odgadywania moich zamiarów .
                            Cieszę się, że pan się cieszy i mimo braku czasu wreszcie uśmiecha.
                            Nigdy nie odgadywałam pańskich zamiarów nie wiem więc z czego mam rezygnować ?
                            Pisząc ów apel dokładnie pisałam o tym by w przyszłości nie robił pan tego co
                            robił uprzednio (twierdzenia, że niby na siłę chcę z pana/panem robić ...to
                            czy owo; aby pan nie oceniał mojego zdrowia jak to nieudolnie wcześniej pan
                            czynił w innym przypadku itd.

                            > insynuacje o lansowaniu przeze mnie czegokolwiek brzmią jakoś znajomo:)
                            Proszę wybaczyć ale zgodnie z powyższą propozycją nie zamierzam odgadywać
                            pańskich skojarzeń.
                            Swoją drogą, czy zawsze słowa pisane wydają dla pana brzmienie ???
                            • Gość: zdenek.kl Re: Właściciel klubu stanie przed sądem IP: *.torun.dialup.inetia.pl 27.08.03, 03:33
                              Szanowna Pani:)) Muszę przyznać, że pogawędka z Panią sprawiła mi niekłamaną
                              przyjemność. Nie żebym nagle zapałał miłością do tego rodzaju niby-polemik, ale
                              po prostu - zapewne wbrew swoim intencjom - stworzyła mi Pani idealną okazję do
                              dokonania krótkiej syntezy poglądów i sprecyzowania stanowiska w sprawie hucpy
                              z Blue Velvet. Jestem wdzięczny, bo tym samym udało mi się - jak sadzę -
                              ostatecznie rozwiać wszelkie wątpliwości co do moich intencji. Nie spodziewałem
                              się wprawdzie, że cokolwiek z tego do Pani dotrze (jakżeż mogło być inaczej,
                              skoro kłopoty ma Pani nawet ze zrozumieniem prostego tekstu z gazety?), ale
                              wciąż żywię - być może naiwną - nadzieję, że czasem ktoś postronny tu jeszcze
                              zagląda. A poza tym myślę, że oboje bawiliśmy się doskonale.
                              Niestety - podobno wszystko co piękne musi się kiedyś skończyć. Pozwoli więc
                              Pani, że wreszcie i ja zadam kilka nurtujących mnie od dawna pytań:

                              1. Jak Pani wytłumaczy fakt, że po raz kolejny zabiera głos akurat w dyskusji,
                              w której wcześniej skompromitował się niejaki „jar”?
                              2. Jak Pani wytłumaczy fakt, że za każdym razem prezentuje identyczne
                              stanowisko jak wspomniany wyżej osobnik?
                              3. Jak Pani wytłumaczyć fakt, że Pani wypowiedzi napastliwym tonem i przewrotną
                              retoryką do złudzenia przypominają bełkot owego „jara’?
                              4. Jak wreszcie wytłumaczy Pani fakt, że nie jestem na tym forum pierwszym,
                              który to zauważył?

                              np.

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=7150697&a=7192396
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=7150697&a=7194454
                              Serdecznie pozdrawiam;) Szkoda, że pewnie po raz ostatni:))
                              • veronik Re: Właściciel klubu stanie przed sądem 27.08.03, 10:47
                                Proszę nie porównywać mnie do innych pańskich rozmówców tak jak i ja nie
                                zamierzam porównywać pana (dla zachowania pana dóbr osobistych) z innymi
                                facetami.
                                Wątki dotyczące jara czytałam z dużą dawką rozbawienia, a to głównie z uwagi
                                na styl pływania który pan uprawiał i fakt, iż całkowicie pan się
                                skompromitował. Finałem doskonałym było brutalne skarcenie pana kijem, z
                                którym mało elegancko wkroczył pan do dyskusji, używając go nadwyraz
                                nieporadnie (kiedy po akcie obrażania adwersarza inwektywami natury
                                psychiatrycznej, w efekcie okazało się, iż to raczej pan spełnia kryteria
                                typowe dla jego podopiecznych).
                                Jestem przekonana, iż jest to przykre dla pana doświadczenie ale bardzo
                                wychowawcze. Sądzę, iż nieprędko będzie pan na forum obrażał współrozmówców
                                nazywając ich idiotami i chorymi psychicznie.

                                Wielokrotnie rosiłam pana o udzielenie bardzo pobieżnych wyjaśnień dotyczących
                                pańskich wcześniejszych wypowiedzi - niestety kolejny raz ucieka pan od tematu
                                i przy użyciu potoku często niespójnych logicznie słow stara siępan "odpłynąć"
                                od tematu "odszczekując" przy tym zjadliwie.
                                Tym samym utwierdzam się w przekonaniu i powtarzam, że merytorycznie mimo
                                uprawianego stylu pływania nie jest pan "rybą w wodzie". Szkoda,że
                                konsekwentnie kwestie wyjaśnień logicznych są przez pana tłumaczone i zbywane
                                brakiem czasu oraz bezradnością. Ponadto,co jest typowe, sygnalizuje pan
                                jedynie pewne wątki tematyczne, uciekając od ich zgłębiania.
                                Jednak jak widać brak podstaw merytorycznych na szczęście bywa czasami
                                brutalnie obnażony.
                                Nie znam mentalności oficerów politycznych ani pracowników KO domów kultury
                                ale proszę wybaczyć jeżeli ona jest taka jak ją tu ktoś przedstawił na forum,
                                to ma pan wspólną z nimi cechę - mówienie dla mówienia nie bacząc na to czy
                                mówi się co wie czy wie co mówi ...jakoś tak.

                                Kiedyś komuś pan napisał:
                                "To Ty unikasz udzielania konkretnych odpowiedzi i tendencyjnie pomijasz
                                niewygodne dla siebie fakty. To Ty wreszcie sprowadzasz dyskusję do poziomu
                                magla i próbujesz uczynić ją zupełnie niedorzeczną. Jeżeli myślisz, że
                                uciekanie się do tych perfidnych wybiegów pozwoli Ci na zachowanie twarzy, to
                                jesteś w błędzie. Efekt jest bowiem taki, że stajesz się po prostu żałosny.
                                Ośmieszasz nie tylko stanowisko, którego rzekomo chciałeś bronić, ale i siebie
                                samego".
                                :-))) Skąd to znamy? (vide powyższy tekst do pana)
                                Czyżby to autoportret twój szanowny panie był?

                                PS.
                                Dziękuję za polemike i uważam ją za wdzięczny temat do analizy.
                                Zakończę także cytując pana:
                                "Kończę z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku. Z nadzieją, że obnażenie i
                                wyśmianie kolejnej głupoty uczyni ten świat chociaż odrobinę lepszym.

                                Pozdrawiam
          • Gość: b3ut Re: Właściciel klubu stanie przed sądem IP: *.torun.mm.pl 21.08.03, 18:18
            Gość portalu: mcbutelka napisał(a):

            > Chce mi się śmiać - biedni lokatorzy starówki... ja mam
            sąsiadów którzy mieli
            > babcię słuchającą "na pydę" Radia Maryja. Słuchała
            tylko jak nikogo nie było w
            > domu oprócz niej. To co przeżyłem to pikuś w porównaniu
            z mieszkańcami
            > starówki.
            Wiem co czujesz. Tez tak kiedys mialem. Ludzie byli chyba
            przyglusi tak RM papier...alo, no ale rewanzowalem im sie
            w miare mozliwosci. Zeszli jakis czas temu...
            • alinka71 Re: Właściciel klubu stanie przed sądem 23.08.03, 08:46
              Nawet ucieczka ze spadającymi gaciami w twoim wydaniu musi byc tak
              intelektualnie doprawiona. Śmieszny jesteś.
              Wyluzuj i nie zkładaj już nowych wątków.
              • Gość: zdenek.kl Re: Właściciel klubu stanie przed sądem IP: *.torun.dialup.inetia.pl 25.08.03, 04:31
                Z kontekstu wnioskuję, że to pewnie ja mam być adresatem tej chamskiej
                wypowiedzi. Zresztą nie po raz pierwszy zwracasz się do mnie zamieszczając post
                w nieodpowiednim miejscu. Nie wiem czy robisz to w nadziei, że go przeoczę, czy
                też jest to wynik braku zrozumienia zasad funkcjonowania forum. Ale istnieje i
                inne wytłumaczenie tej dziwacznej maniery. Otóż być może w ten prymitywny
                sposób usiłujesz nadać indywidualne cechy wypowiedziom „alinki71”, bo
                uczestniczysz w dyskusji również pod innym nickiem (nietrudno się domyślić
                jakim). Sama (sam?) wiesz, że niezbyt nowatorskie to wybiegi.
                Poprzednio sobie odpuściłem (notabene ze względów, wśród których moja naiwność
                pierwszoplanowej roli nie odgrywała), ale skoro nadal mnie prowokujesz, to tym
                razem bez skrupułów napiszę, co o Tobie sądzę.
                W pierwszym poście powoływałaś się na jakieś wcześniejsze polemiki, więc
                zadałem sobie tę odrobinę trudu, by je odszukać. Rezultat był wstrząsający. Na
                forum GW (uwzględniając wszystkie fora dyskusyjne Gazety, a jest ich naprawdę
                niemało) pod nickiem „alinka71” znaleźć można raptem 11 postów (nie licząc
                dwóch z tego wątku). Dokładnie wszystkie (SIC!!!) dotyczą bezpośrednio osoby
                Marka Żydowicza, bądź działalności fundacji Tumult. Zaiste podziwu godna
                różnorodność zainteresowań! Nie muszę chyba dodawać, że za każdym razem w
                niewybredny sposób atakujesz ludzi związanych z fundacją oraz tych wszystkich,
                którzy nie podzielają Twoich opinii. Krótko mówiąc - jesteś osobą całkowicie n
                i e w i a r y g o d n ą.
                Posłuchaj mnie zatem uważnie podejrzana osóbko, bo zwracam się do Ciebie po raz
                ostatni. Nie wiem kim jesteś i co za prywatną wojnę prowadzisz z panem
                Żydowiczem. I wcale mnie to nie interesuje. Oświadczam Ci jednak, że takimi
                metodami nie jesteś w stanie nikogo zdyskredytować. Oprócz siebie samej
                (samego?), rzecz jasna. Więc to Ty daj sobie luz i nigdy więcej tutaj nie pisz.
                Szkoda czasu nie tylko na prowadzenie z Tobą jakiejkolwiek dyskusji, ale nawet
                na samo czytanie Twoich plugawych wypowiedzi. Zasługujesz wyłącznie na to, by
                Cię ignorować. I nie wysilaj się, takie coś jak Ty nie jest w stanie mnie
                obrazić.
                Żegnam chłodno. Brrr!
    • Gość: gość1 Re: Właściciel klubu ............ IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.03, 10:01
      Będąc przez jakiś czas w Toruniu miałem okazję gościć w klubie B.Velvet.
      Jedyną refleksją z tym związaną jest retoryczne pytanie - czy Torunia nie stać
      na nic lepszego?
      Jakość rozrywki, oraz zachowanie gości lokalu - niczym w remizie strażackiej we
      wsi małopolskiej.
      Skargi mieszkańców na zakłócanie porządku oraz epilogi sądowe sądzę że
      dopełniają wizerunku tego lokalu.

      Inną kwestą są rozpaczliwe głosy pewnych forumowiczów broniących owego lokalu.
      Widzę, ze wielokrotnie braki argumentacji zastępowane są (jak ktoś słusznie
      napisał) "sałatą słowną".
      Może mam dziwne skojarzenia ale niektóre głosy (np.zdenek.kl) - przypominają
      bełkotliwe gadulstwo oficera pionu politycznego WP czy też "KO-wca"
      regionalnego domu kultury,który sam nie wie czy "mówi co wie czy wie co mówi".
      Jeżeli takie "autorytety" stoją na straży wizerunku omawianego klubu to nie
      dziwne, że taki ten wizerunek jest.
      PS.Wątek psychiatryczny -przedni !
      • Gość: zdenek.kl Re: Właściciel klubu ............ IP: *.torun.dialup.inetia.pl 26.08.03, 05:43
        Tym razem gościnne występy? Brawo, brawo! Do repertuaru proponuję włączyć
        jeszcze podpisywanie postów moim nickiem.

        Ps. Coraz bardziej zaczyna mnie intrygować, o czyje interesy tu chodzi? Bo
        przecież nie mieszkańców Starówki.
      • ted01 Re: Właściciel klubu ............ 26.08.03, 14:08
        Właściwie nic dodać nic ująć.
        • alinka71 Re: Zdenek kl...kl...kluurna, ccco... co ty...?! 26.08.03, 18:19
          Pfffffffffffffffffffffffffrrrrrryyyyyyyyyyyyyyyhahahahahahaha!.........
        • Gość: zdenek.kl Re: Właściciel klubu ............ IP: *.torun.dialup.inetia.pl 27.08.03, 03:36
          Skoro psychiatry się boisz, to może chociaż wybrałbyś się do psychologa? Nie
          niepokoi Cię pewna prawidłowość w wymyślanych przez Ciebie nickach? Skąd ta
          słabość do jedynek? Czyżbyś przesadnie przywiązał się do swoich szkolnych ocen?

          Ps. Baw się sam w te swoje dziecinne gierki. Mi naprawdę szkoda czasu.

    • humanior pomieszanie z poplątanie 27.08.03, 21:41
      niektórzy bywalcy tego forum nie widzą różnicy pomiędzy zabawą, a zwykłych
      chamstwem i meliniarstwem.

      Śmieszą mnie równiez pytania: czy starówka ma być sypialną czy miejsem gdzie
      dzieje się coś więcej. Jedno nie wyklucza drugiego.
      • Gość: todor Re: pomieszanie z poplątanie IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.03, 00:44
        Każde forum musi takiego zdenka mieć.
        PS. To tak jak w dowcipie o wesołym chłopcu - gdzie się nie pojawi to ..
        go wyśmieją.
        • nikoski Re: pomieszanie z poplątanie 28.08.03, 23:16
          Gdzie zniknałeś zdeneczku? Zydowicz przestał płacić? Dobrze wiemy kim jestes
          psycholu:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja