dyr. Szmak wali po szczękach torunskich artystów

06.03.08, 09:36
Ile buty, zarozumialstwa i najzwyklejszego samouwielbienia w wypowiedzi
Szmaka!Kim on jest? Właścicielem starówki? noblistą w dziedzinie
instalacji-potworków?
Szmak rzecze patrzajta pokraczne profesory i inne krytykanty wymieniliśmy
brudne pisuary w ratuszu.I co to mało? A osiołek? Wózeczek wam sie nie podoba!
Dobra a co miałem postawić strzelającego zza węgła aktora Gustawa H./zmarł
dzisiaj nad ranem!, cześć jego pamięci był wybitnym aktorem!!/.Szmak zapomina
,że Toruń to nie muzeum Mosfilmu!!I eksponaty filmowe, jakies tam wózeczki są
ostatnimi co mogą uatrakcyjnić stary Toruń.Pan Szmak zapomina o jednym
najważniejszym ,że to nie jego miasto i że jest tylko chwilowym!!/ wyłacznie
i tylko chwilowym!!!/ urzędnikiem magistratu przez nas opłacanym!! To piękne
miasto i każdy z nas ma prawo go krytykować, jeśli uzna ,że przeróżne
wózeczki, posążki Hermanów czy inne potworki je oszpecają. Każdy z nas ma
prawo do estetycznych opinii a pan Szmak ma ich cierpliwie słuchać bo takie
jest jego miejsce w ...szyku. Ponieważ dyr. Szmak jak przypuszczam był w
przeszłości peerelowskiej w różnych marksistowsko-leninowskich zetemesach,
pezetpeerach i ordynackich to zaordynuje mu taki króciótki zwrot. Szmak !Ruki
po szwam! Jest pan także od cierpliwego wysłuchiwania opinii mieszkańców!
    • fado_lisboa Re: dyr. Szmak wali po szczękach torunskich artys 06.03.08, 10:20
      Najwygodniej i najprościej pojechać po durnych artystach - pijakach
      i impotentach, których tak łatwo wyśmiać, bo zajmują się delikatną
      materią, którą może skrytykować każdy prymityw. Proszę sobie
      przypomnieć panie Szmak, ile wyjątkowych projektów zostało
      odrzuconych w ciągu ostatnich lat, ile inicjatyw poległo i ślad w
      urzędniczych przepastnych, bo pustych głowach po nich zaginął, ile
      energii konkretnych osób poszło na marne. Ludzie, którzy są solą tej
      ziemi po prostu ciężko pracują w swoich niedogrzanych pracowniach,
      do których żaden z urzędników nigdy się nie pofatyguje. Ci ludzie
      już pozbyli się złudzeń, że w tym mieście można coś ambitnego,
      odważnego i niebanalnego zrobić. Ciężko będzie do nich trafić.
      Konkursy....żenada gdy w jury zasiadają głównie urzędasy nie mający
      pojęcia o żadnym wizjonerstwie. Ten wywiad jeszcze pogłębia przepaść
      między urzędnikiem i artystą, która jest nie do odbudowania w
      Toruniu. Najgorzej gdy ten pierwszy chce być tym drugim.Jak w
      wypadku p. Sz.
      • gupek1970 Re: dyr. Szmak wali po szczękach torunskich artys 06.03.08, 14:27
        Masz, Fado, absolutną rację. Przepaść między artystą i urzędnikiem, przy
        jednoczesnych artystycznych aspiracjach urzędniaka (Szmaka), który uruchamia
        wyobraźnię i doprowadza w końcu do powstania w toruńskim żargonie pejoratywnego
        pojęcia "szmakowisko".

        Toruń cierpi na odgórnie sterowane życie artystyczne. "Nasi plastycy tylko
        ciągle kontestują. Siedzą na forum "Gazety", gdzie są anonimowi i wylewają żale,
        lecząc w ten sposób kompleksy." - mówi szmak. Myślę, ze Szmak sam jest
        zakompleksionym, nie przyjmującym słów krytyki dziennikarzem o artystycznych
        aspiracjach. We wspomnianych przez niego miastach (Getynga, Bratysława, Hamburg)
        wielu z nas tu, krytyków, było i widziało wiele. Niech Szmak nie wie lepiej,
        gdzie byli artysci toruńscy, bo byli i poza tym wyemigrowali do wielu znaczących
        ośrodków kulturalnych. I często widzieli lepsze rzeczy niż te u nas.

        Pajacu jeden, chory na ambicję. Te Twoje słowa "Ja bym plastyków wpuszczał w
        każde dowolne miejsce na Starówce" to jest dowód na instrumentalne traktowanie
        ludzi. Jako wypełnienia. Co to za skuuu..syństwo tak mówić, jak o jakiejś
        zaprawie czy styropianie?

        "To jest obraz frustracji i kompletnej impotencji twórczej." - sukiinsyn ostatni
        może tak mówić. Tyle inicjatyw, tyle inicjatyw do cholery przepadło przez
        urzędniczą niewiedzę i ignorancję. "jak ktoś ma coś do zaproponowania, to się na
        to nie zamykamy" - super stwierdzenie, ale dotyczy to chyba twórczości artystów,
        co są u Ciebie codziennie chyba, żeby wyszarpać jakieś ochłapy a potem
        przyozdabiać miasto ciągle tym samym.

        Nie może być tak, że do urzędnika chodzi się na kolanach, normalną sytuacją są
        działania właśnie odwrotna sytuacja, która zaobserwowałem chociażby w Los
        Angeles. Tam miasto interesuuje się i szpieguje po ty znienawidzonym i
        wyśmiewanym przez Szmaka światku artystycznym, czy nie ma kogoś/czegoś
        ciekawego. W Toruniu dodałbym, że należy obserwować czy jeszcze nie wszystkie
        walizki artysty są spakowane do emigracj (na symboliczny wózek, czyli po naszemu
        samolot lub pociąg).
        • gaelic04 Szmak wpuszcza artystów na torunskie instalacje 06.03.08, 15:05
          "Ja bym plastyków wpuszczał w każde dowolne miejsce na Starówce"Tako rzecze były
          tow. jedynie słusznej kompartii czyli dyr. magistracki, Szmak! Ile w tym zdaniu
          władczych, aroganckich, butnych słów aparatczyka ordynackiego! Czasy peerelu
          minęły ale Szmak ma zakodowaną pogardę dla interesantów z drugiej strony
          barierki czy okienka. On nadal mentalnie tkwi w peerelu! "Ja bym wpuszczał" ale
          wicie, rozumicie , musicie myśleć jak my!, wicie musicie popierać jedynie
          słuszną linią.
          Można by sparafrazować wulgarne hasło komuny "Projekcje i projekty promocyjne
          dyr. Szmaka projetkami i projekcjami artystów Torunia."
          Rozklekotany obmyślony może w pub'owym widzie wózeczek Szmaka waszą projekcją
          panie i panowie malarze czy plastycy! Nie podoba się warchoły!Wynocha! Znajdę
          takich co i moją facjatkę zaprojektują na wózeczku zdaje się ordynować dyr.
          Szmak.A może i figurka Hermanów jako żywo będzie przypominać plapowatą
          zadowoloną z siebie gębusię magistrackiego instalatora wózeczków.Jam władza, jam
          fundusze, jam pomysły !
          Nie chcecie jeść mi z ręki? Na drzewo ...liście pompować!
          Ktoś na tym forum napisał,ze on sie nieżle bawi, ironizuje czy prowokuje. Być
          może? Ja jestem bliższy tezy ,że Szmak rekompensuje swoje wszystkie kompleksy
          !On po prostu rządzi!!Ba! Powiem więcej dzieli i rządzi.A dzieli, rozdziela i
          wydaje nasze pieniądze!!
          • fado_lisboa Re: Szmak wpuszcza artystów na torunskie instalac 06.03.08, 16:29
            W Toruniu ukształtował sie następujący obraz artysty: malarzyna w
            zawadiacko przekrzywionym berecie rozstawiający swe sztalugi gdzieś
            na ulicy Ciasnej, wiecznie pijany aktorzyna, który leci na
            szczudłach albo w stroju mieszczki rozdawać pierniki niemieckim
            turystom na każde zawołanie władzy, przytępy absolwent Wydz. Sztuk
            Pięknych malujący na zawołanie szyldy, banery, witacze i sracze,
            nierozgarnięty rzeźbiarzyna odlewający z foremek delfinki, żabki,
            łabądki - co tam władza zamówi, kompozytorzyna, który zagra w stroju
            flisaczka a jak trzeba to i z Tuba Dei przyłoży...itp...itd...I oni
            wszyscy mają grzecznie jeść pokruszone, najtańsze katarzynki z ręki
            władzy, ustawiać się w kolejce do urzędników ze swoimi wypocinami
            pod pachą, może wtedy p. Sz łaskawie zapcha nimi jakąś dziurę,
            wykaże się w walce o ESK, pozwoli wpisać się do swojego
            pamiętniczka, pozwoli otrzeć się biednemu artyście o Kożuchowską
            albo Koroniewską....o Boże co za szczęscie...tylko o tym marzą
            toruńscy artyści.
            W tym mieście żyją i pracują wielcy ludzie , nie na garnuszku
            władzy, nie oglądając się na nikogo sami dochodzą do pozycji w
            Polsce i w świecie. O nich żaden urzędnik walczący o ESK nie wie,
            albo woli nie wiedzieć bo musiałby się nieco natrudzić i próbować
            zrozumieć że SZTUKA to nie jest cholernie doraźne myślenie o
            turystach jednodniowych, stawianie dla nich galanteryjnych cudeł na
            starówce, że artysta to nie jest jakiś ornamenciarz przytupujacy
            wesoło na zawołanie, któremu wystarczy na bankiecie po imprezie dać
            spróbować krewetkę a jego wdzięczność i lojalność będzie
            bezgraniczna. Że prawdziwa sztuka wymaga refleksji i kontemplacji
            nieco większej niż sfotografowanie się z osłem, że od urzędników,
            którzy pracują również za skromne podatki artystów, wymagać się
            powinno długofalowej strategii, myślenia wizjonerskiego, planowania,
            odnajdywania głębszego sensu w kulturotwórczych działaniach i ODWAGI
            w przekraczaniu granic zaścianka. Ludzie których Toruń nie
            potrzebuje, bo są za wielcy na miarę urzędniczych Cichopkowych
            główek, nie muszą się starać o żadną ESK. Oni sztukę robią na
            codzień w swoich toruńskich domach, wysyłając potem projekty w
            świat. Szkoda, że Toruń nie chwali się nimi bo skupiony jest na
            wyciąganiu prawa i pięści z przeszłości. Oni są tutaj i teraz. I
            znaleźć ich jest dziecinnie prostym zadaniem.
          • gupek1970 Re: Szmak wpuszcza artystów na torunskie instalac 07.03.08, 00:12
            Tak. Ja już to napisałem. poczytaj.
            • jkpztorunia Re: Szmak wpuszcza artystów na torunskie instalac 08.03.08, 05:27
              gupek1970 napisała:

              > Tak. Ja już to napisałem. poczytaj.
              Ja, ja to, ja tamto. To samo? Tak samo? To się poskarż. że ktoś
              Cię "splagiatował".

              Szmak, to nie jest mecenas, który ma wyszukiwać artystów, dawać im
              pole do popisu. To urzędas który ma wykonywać swoją pracę. Jeśli go
              toruńscy artyści "oleją" to wybaczcie ale postawi to co sam wymyśli
              lub podpowiedzą mu artyści z innych miast (czy wózek nie przyjechał
              do nas z Poznania?). Rozumiem, że Artysta ma prawo być wrażliwy,
              szczególnie, i pani urzędniczka traktująca go "po polsku" zraża go
              na dobre. No ale zaczyna działać CSW. Tam chyba będzie bardziej
              atmosfera pasująca Artystom. Więc może jak już w CSW coś zaistnieje
              to urzędnik Sz. (czy to istotne, że PRL-owski aparatczyk?) będzie
              mógł się przejść i ew. coś wybrać, odpowiedzieć na ofertę twórców.
              Zatem "Alleluja i do przodu" jak ponoć mawia inny lokalny "twórca" w
              ogólnopolskich mediach.
              • gupek1970 Re: Szmak wpuszcza artystów na torunskie instalac 08.03.08, 08:20
                W CSW to będzie fajnie. Dyrektor Mucha robił wcześniej takie rzeczy
                www.fitnessduchowy.pl/index.php?s=rekolekcje&dzial=1&id=23 :D
                • jakub_lauder Re: Szmak wpuszcza artystów na torunskie instalac 08.03.08, 09:04
                  To taka sprawa w ktorej obie strony maja duzo racji. Z jednej
                  urzednik miejski, ktory kocha tylko wlasne wizje, jest wpuszczony w
                  kanal ciasnych przepisow i narzuconych dzialan, ale na pewno nie
                  mozna odmowic mu pomyslowosci (pomyslowosci roznych lotow
                  oczywiscie...), ambicji i aktywnosci. Z drugiej strony zadufane w
                  sobie srodowisko artystow, ktore kaze calowac sie po raczkach,
                  bo "gdzies tam, kiedys, wystawiali", ktore zyje wlasnym zyciem, i
                  nie widac go specjalnie w zyciu miasta - taka elita dla elit. Nie
                  generalizuje tego zadufania, bo znam zbyt wielu wspanialych ludzi,
                  ale ogolnie rzecz biorac tzw. artysci sa "ponad" i "daleko" od
                  Torunia. Stare Miasto powinno zyc sztuka - roznoraka - a dzis pod
                  tym wzgledem jest martwe. Wozownia? Teatr? Jest cos co jakas wazna
                  artystycznie role pelni "na miescie". Prosze tylko nie rozsmieszac,
                  ze jest "Torunska Piwnica Artystyczna"...
    • slavik222 Szmak, człowiek niezrównoważony, ale.... 08.03.08, 08:44
      ....ma 100 pomysłów mądrych i 101 głupich...Ale ma..
      Moze powinien byc bardziej hamowany przez prezydenta w swoich
      idiotycznych pomysłach i chamskim sposobie bycia.
      No, ale na bezrybiu i rak ryba.
      Trzeba przyznać, że gdyby decyzje o zmianach wystroju miasta,
      dekoracjach, pomnikach podejmowali artyści z UMK to nic by nie
      zmienili. Pewnie by sie pozabijali z zawiści...
Pełna wersja