Roboty społeczne za plagiat magisterki

16.04.08, 06:59
I pieknie! Czekam na wiecej, bo dosc juz tych "magistrow" i "licencjatow", co
to nawet zwyklej pracy zlepionej z kilku ksiazek nie sa w stanie sami sklecic.
A co by bylo, gdyby panna miala zrobic badania, policzyc to i podsumowac?
Najwyzszy czas, zeby przestac rozdawac dyplomy na lewo i prawo, niech to cos
znaczy.
    • prof-antoni Roboty społeczne za plagiat magisterki 16.04.08, 07:00
      a ponizej mamy bezczelna reklame piszacych prace na zamowienie,
      ciekawe ze tylko w polsce to mozliwe, hanba
    • prof-antoni jak wygladaly konsultacje z promotorem ? po prostu 16.04.08, 07:02
      porazajace, ile magistrantow moze miec profesor
      • sorapis Re: jak wygladaly konsultacje z promotorem ? po p 19.04.08, 11:40
        prof-antoni napisała:

        > porazajace, ile magistrantow moze miec profesor

        Dokladnie. Za jakosc pracy odpowiada promotor. Student mlody, glupie rzeczy moze
        zrobic. Czasami nawet nie zdajac sobie sprawy. Ze studentki zrobiono zbrodniarke
        a promotor bierze pensje za dydaktyke na wlasciwym poziomie. Ktos chyba
        podpisal, ze praca spelnia wymogi? Brawo.
    • hermina5 Re: Roboty społeczne za plagiat magisterki 16.04.08, 07:12
      Kara jest kompletnie nieadekwatna do winy.

      I cała ta sprawa to jedna wielka bzdura - gdyby szanowny pan
      promotor i pan recenzent zajmowali się zwoją praca, a nie pracą na
      28 etatach, to ta praca w ogóle nei zostałaby dopuszczona do
      obrony.
      • maruda.r Re: Roboty społeczne za plagiat magisterki 16.04.08, 07:31
        hermina5 napisała:

        > Kara jest kompletnie nieadekwatna do winy.
        >
        > I cała ta sprawa to jedna wielka bzdura - gdyby szanowny pan
        > promotor i pan recenzent zajmowali się zwoją praca, a nie pracą na
        > 28 etatach, to ta praca w ogóle nei zostałaby dopuszczona do
        > obrony.

        ************************************

        Promotor i recenzent powinni razem ze swoim dyplomantem sprzątać ulice w ramach
        reedukacji.

    • nowojorczyk5 Autocenzura 16.04.08, 07:24
      A co sie stalo z pelnym nazwiskiem mgr Emilii P.?
      Po wydanym wyroku nie ma przeszkod, aby Pania Emilie opisac
      w "pelnym blasku". Powsciagliwosc GW nie ma tutaj zadnego
      uzasadnienia!
      Chyba, ze Emilka przygotowuje sie teraz do pisania doktoratu wg
      nowych zasad minister Kudryckiej - po licencjacie! (Magisterium
      WRESZCIE Uniwersytet powinien odebrac!)
      • eurofan74 Re: Autocenzura 16.04.08, 09:01
        Nigdzie nie jest napisane, że sąd zezwolił na upublicznienie danych
        osobowych sprawcy, tylko samego orzeczenia.
        • nowojorczyk5 Re: Autocenzura 16.04.08, 16:16
          Sad moze zezwolic TYLKO w okresie rozprawy. Po wydaniu wyroku
          wszystkie nazwiska skazanych sa jawne i publiczne i nie ma zadnych
          przeszkod, aby sprawczynie plagiatu opisac po nazwisku.
    • giuseppe53 wykształciuchy z lewymi dyplomami - elektorat PO 16.04.08, 07:48
      obiecane cuda plastikowego Donalda - najlepiej niech se Donald synkowi Magister
      na pierwsze imie da, po co sie ma chłopak męczyć.
      • sorapis Re: wykształciuchy z lewymi dyplomami - elektorat 19.04.08, 11:49
        giuseppe53 napisał:

        > obiecane cuda plastikowego Donalda - najlepiej niech se Donald synkowi Magister
        > na pierwsze imie da, po co sie ma chłopak męczyć.

        Sadzac z ksywki, Szanowny Przedmowca w wieku prawie emerytalnym wiec sie nie
        dziwie, skad takie poglady. Proponuje udac sie w kierunku Radia Maryja i pod
        brama glosno skandowac poparcie dla poprzedniej ekipy i Leppera albo jeszcze
        lepiej za Gierkiem i Gomulka. Bo przecie dzrewiej bylo lepiej.
    • anty_gw1 A promotor? 16.04.08, 08:18
      A prof. Żelazny, który był, o ile pamiętam z wcześniejszych tekstów
      na ten temat, promotorem tego wiekopomnego dzieła, to nie zasłużył
      juz na pouczenie ze strony sądu?

      Wszak splagiatowana praca została "Napisana pod kierunkiem prof. dr
      hab. Mirosława(?) Żelaznego".

      Więc:
      1)Albo profesor promotor pokapował się, ze to plagiat, a mimo to
      dopuścił Emilę do obrony - co jest ignorowaniem prawa, dobrych
      obyczajów i własnych obowiązków
      2) Albo się nie pokapował, co fatalnie świadczy o jego zaangażowaniu
      w seminarium, prowadzenie swoich magistrantów i wykonywanie
      służbowych obowiązków.

      Tak czy owak seminarzystka zawiniła bardziej, ale promotor w
      najlepszym razie powinien mieć zwróconą uwagę, że własne obowiązki
      powinien traktować trochę bardziej sumiennie.
    • one.jaleo Niezly kant z magisterką :) 16.04.08, 08:26
      O ironio niebo gwiazdziste nade mna i prawo moralne we mnie.
      Bardzo dziwi mnie ze promotor nie zauważył ściemy bo takie kwiatki były są i
      będą, jednak od tego są promotorzy żeby jakąś piecze nad tymi tekstami
      sprawować, nie wspominając o etosie, biorą przecież za to dodatkowe sumy. A
      swoją drogą standardem powinna być na wszystkich uczelniach procedura
      sprawdzania nowych prac programem "antyplagiatowym".
      • eurofan74 Re: Niezly kant z magisterką :) 16.04.08, 09:04
        Jest to standard, ale nie są w stanie sprawdzić każdej pracy przed
        obroną.
    • kwaczynsky_pan Emilka kciala tylko magistra... 16.04.08, 10:33
      Robic magistra z filozofii na plagiacie to juz szczyt absurdu! Tak
      jak filozofia jest wiedza dla samej wiedzy, tak to bedzie klamstwo
      dla samego klamstwa. Co poza pasja poznawcza moze byc motywacja do
      studiowania tego kierunku? W naszym kraju - magisterski imperatyw
      kategoryczny:

      Do magistra daz wedlug takich regul, dzieki ktorym mozesz takze
      chciec, aby magister stal sie tytulem powszechnym.
    • zojek2 Roboty społeczne za plagiat magisterki 16.04.08, 13:20
      nie przyznała się, a w sądzie utrzymywała, że pracę oparła na
      notatkach, które dostała od kolegi.

      i to ma byc podstawa do "porzadnego" magisterium - notatki od
      kolegi???
    • swantevit Jak zwykle w Katolandzie 16.04.08, 13:21
      kara w zawieszeniu, czyli przestepco rob swoje dalej.
      Ten kraj jest chory!


      --
    • kama1982 Roboty społeczne za plagiat magisterki 18.04.08, 00:21
      A promotor? Nie przeczytał biedaczek pracy? Bo chyba nie należy
      zakładać, że nie znał tak wiekopomnego dzieła...
      Nieładnie, zapewne był zajęty pracą na jednej z 5 uczelni.
      Uwazam, ze powinno sie toczyc uczelniane postepowanie i szanowny
      promotor powinien zostac ukarany min. nagana z wpisem do akt.
      To co zrobil ta dziewucha to zwykla kradziez, a to co on-
      dyletanctwo, bylejakosc i tumiwisizm - niegodne zachowania czlowieka
      z tytulem naukowym. To tak jakby zezwolil na dopuszczenie do obrotu
      przedmiotu pochodzacego z kradziezy.
      I co, nic mu nie bedzie?
      Smieszne.
      • sorapis Re: Roboty społeczne za plagiat magisterki 19.04.08, 11:45
        kama1982 napisała:

        > A promotor? Nie przeczytał biedaczek pracy? Bo chyba nie należy
        > zakładać, że nie znał tak wiekopomnego dzieła...
        > Nieładnie, zapewne był zajęty pracą na jednej z 5 uczelni.
        > Uwazam, ze powinno sie toczyc uczelniane postepowanie i szanowny
        > promotor powinien zostac ukarany min. nagana z wpisem do akt.
        > To co zrobil ta dziewucha to zwykla kradziez, a to co on-
        > dyletanctwo, bylejakosc i tumiwisizm - niegodne zachowania czlowieka
        > z tytulem naukowym. To tak jakby zezwolil na dopuszczenie do obrotu
        > przedmiotu pochodzacego z kradziezy.
        > I co, nic mu nie bedzie?
        > Smieszne.

        Absolutnie sie zgadam, oburzajace jest to wlasnie, ze z dziewczyny zrobiono
        zbrodniarke, sad, kara w zawieszeniu ?! Gdzies przeczytalem, ze do tej pory
        miala nieposzlakowana opinie. Ale jest tu najwazniejsze pytanie: co do jasnego
        grzyba robil promotor, skoro dopuscil te prace do obrony ?!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja