Wypadek na czerwonym? Umarzamy

17.04.08, 08:19
Kurczę, kim jest Ewa T.? Jakoś w cuda nie chce mi się wierzyć.
Prokurator, sędzia - obaj niezmiernie łaskawi?
    • fredek65 Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 11:15
      To są te nasze niezawisłe sądy.
      Widać jak na dłoni,że ktoś dotarł do sędziego.
      • manhu Re: Wypadek na czerwonym? Umarzamy 18.04.08, 15:40
        Niekoniecznie, może to być też połączenie niesolidności i lewicowej wrażliwości na prawa przestępców.

        Ot po prostu sąd nie doczytał akt sprawy (np.przeczytał pięc linijek zamiast 20 stron), a karać normalnie nie wolno - trzeba bardzo lekko, więc i ten wyrok. Choć może to być i łapówka, tak czy inaczej sędzia do wyrzucenia z roboty.
        • robertw18 Cuchnie smarowaną łapą na odległość !!! 18.04.08, 22:09
          Nowa "pomroczność jasna"...

          Pozdr.
    • m15 Re: Kto smaruje , ten jedzie 17.04.08, 14:35
      indianski napisał:

      > jezeli to jakas siksa to sie puscila z kim trzeba , jezeli stara
      rura to posmar
      > owala
      i notatka z policji do prokuratury trafiła bardzo późno,czemu?
      • mis22 A może sąd miał jednak rację? 17.04.08, 15:50
        Artykuł jest atrakcyjnie napisany. Nie sądzę jednak aby Pan Karol
        Dolecki miał rację przytaczając kpiny mec. Marek Porady jako
        materiał na dowód, że sąd popełnił błąd. Kpiny i demagogia są dobre
        w prasie brukowej aby zdobyć więcej czytelników ale sąd powinien
        decyzje podejmować na podstawie rzeczowych dowodów.

        Nie jest prawdą, że gdy kierowca zagapi się i wjedzie na
        skrzyżowanie na czerwonym świetle to jest to najsurowiej karane
        wykroczenie drogowe. Znacznie surowiej karana jest jazda po pijanemu
        oraz z nadmierną szybkością. Są to świadome naruszenia prawa. W
        opisanym przypadku faktycznie słońce mogło spowodować, że jadąca nie
        zauważyła, że światło zmieniło się na czerwone.

        Nie byłem na sprawie - nie podejmuję się orzekać o winie lub
        niewinności. Ale redaktor Dolecki dla większej sensacji lekceważy
        podstawowe zasady dowodowe.
        • klassa Re: A może sąd miał jednak rację? 17.04.08, 16:37
          mis22 Jesteś tym sędziom,czy to tylko Twój kumpel
          (szwagier,małżonek,kolega,wujek itd)
          A,gdyby tak ta pani grzmotnęła w kogoś z w.w - to co by było? Taki sam wyrok?
          • tu-166 Re: A może sąd miał jednak rację? 17.04.08, 16:48
            klassa Jesteś tym dziennikarzem czy to tylko Twój kumpel
            > (szwagier,małżonek,kolega,wujek itd)? mis22 ma racje. Jak Cię niekompetentny
            dziennikarz obsmaruje w prasie stosując "skróty myślowe" kosztem elementarnej
            logiki i zwykłej przyzwoitości o zasadach prawa nie wspominając to co? Będziesz
            zadowolony? A może dziennikarze stoją ponad prawem i wszelką krytyką? Nie znasz
            sprawy to się nie wypowiadaj zanim nie zapoznasz z aktami bo tu nie "Komisja ds.
            weryfikacji WSI" żeby szerzyć plotki, domysły i paranoiczne teorie spiskowe.
        • typson Re: A może sąd miał jednak rację? 17.04.08, 21:23
          > Nie jest prawdą, że gdy kierowca zagapi się i wjedzie na
          > skrzyżowanie na czerwonym świetle to jest to najsurowiej karane
          > wykroczenie drogowe. Znacznie surowiej karana jest jazda po pijanemu
          > oraz z nadmierną szybkością. Są to świadome naruszenia prawa. W
          > opisanym przypadku faktycznie słońce mogło spowodować, że jadąca nie
          > zauważyła, że światło zmieniło się na czerwone.

          błagam, ogranicz te farmazony...

          > oraz z nadmierną szybkością. Są to świadome naruszenia prawa.

          Rozumując Twoją logiką - czyżby słońce nie mogło oślepić tak, by nie zauważyć
          ograniczenia predkości (znaku a nie świecącego sygnalizatora)???

          > W
          > opisanym przypadku faktycznie słońce mogło spowodować, że jadąca nie
          > zauważyła, że światło zmieniło się na czerwone.

          Hmm, ja, gdy nic nie widze (szybe zaleje rozbryzg wody z kałuzy, utrace wzrok o
          brzasku) to zwalniam czy wrecz zatrzymuje się a nie pruje przed siebie.
          • koniectegodobrego Re: A może sąd miał jednak rację? 17.04.08, 22:45
            no to przecie dostala za to mandat, czyli kare pieniezna + punkty, do tego z jej
            OC mozna dochodzic wszelkich form zadoscuczynienia (patrz ostatnie wyroki
            sadowe). targanie sprawcy po sadach, bez wzgledu na to czy slonce oslepialo czy
            sie zagapila, wyglada raczej na forme rewanzyzmu ze strony poszkodowanego niz
            egzekwowanie prawa.
        • polak_maly123 A gdyby porowadziła skład kolejowy z ludźmi??!! 18.04.08, 12:48
          > Nie jest prawdą, że gdy kierowca zagapi się i wjedzie na
          > skrzyżowanie na czerwonym świetle to jest to najsurowiej karane
          > wykroczenie drogowe. Znacznie surowiej karana jest jazda po pijanemu
          > oraz z nadmierną szybkością. Są to świadome naruszenia prawa. W
          > opisanym przypadku faktycznie słońce mogło spowodować, że jadąca nie
          > zauważyła, że światło zmieniło się na czerwone.
          >
          Konkludując wysnuć należy wniosek, że gdy słońce mocno świeci i świateł nie
          widać to "na pałę" spokojnie można na skrzyżowanie wjeżdżać?! A może lepiej
          założyć w małym kobiecym rozumku, że akurat pali się czerwone i trzeba się na
          wszelki wypadek zatrzymać, albo przynajmniej zwolnić do tzw. prędkości
          bezpiecznej (choćby to w danym momencie było 5km/h).
          A co by było gdyby powyższa miła pani pracowała jako maszynista na kolei,
          prowadziła akurat skład osobowy pełen pasażerów i tak sobie przejechała czerwone
          światło twierdząc, że ją po prostu słonko oślepiło??!!
          Pytam więc:
          Czy wszyscy użalający się nad losem biednej, oślepionej przez słoneczko pani
          chcieliby się w takim pociągu znaleźć?!
          Oślepienie nie jest żadną w tym wypadku wymówką!
          Wysoka kara za bezmyślność oraz odebranie prawa jazdy - taki powinien być wyrok.
          Ta paniusia nigdy nie powinna sama prowadząc pojazd mechaniczny wyjechać na
          jakąkolwiek drogę!
          • koniectegodobrego Re: A gdyby porowadziła skład kolejowy z ludźmi?? 18.04.08, 13:23
            kara ma byc wspolmierna do powstalej szkody, odbieranie prawajazdy za
            wykroczenie jest rodzajem zemsty a nie egzekucja prawa. Nikt sie nie uzala nad
            kobieta, mandat dostala, a poszkodowany moze z jej OC sciagnac odpowiednie sumy
            • manhu Re: A gdyby porowadziła skład kolejowy z ludźmi?? 18.04.08, 15:44
              > kara ma byc wspolmierna do powstalej szkody
              Zgadza się i pięć lat więzienia, utrata samochodu, prawa jazdy i 100 000zł grzywny byłoby współmierne. Czerwone oznacza bezwględne stój!!! Dodam, że przed czerwonym nie jest wcale zielone (coś tam się pali kilka sekund innego, o ile kto nie wie:)
              • koniectegodobrego Re: A gdyby porowadziła skład kolejowy z ludźmi?? 18.04.08, 20:52
                tak, a pieszym przechodzacym na czerwonym odcinac konczyny.
                • manhu Re: A gdyby porowadziła skład kolejowy z ludźmi?? 19.04.08, 14:15
                  Piesi to inna sprawa, bo oni ryzykują SWOIM życiem zachowując się tak głupio, zaś kierowcy często ryzykują życiem innych (znaczy pieszych), więc pieszemu za głupotę grozi kara śmierci, a to bardzo wysoka kara.
            • wszczebrzeszyn Baba złamała komuś miednicę, za takie chuligaństwo 18.04.08, 22:21
              Baba złamała komuś miednicę, za takie chuligaństwo powinno się ją również połamać.
        • 37.gora.01.02 Re: A może sąd miał jednak rację? 18.04.08, 17:20
          Czlowieku nie wiesz o czym piszesz.Szczescie,ze to tylko samochod
          bo gdyby to byla grupa ludzi idaca przejsciem dla pieszych to tez
          bys uwazal,ze to nie jest nic groznego.Pieszy i kierowcy zakladaja,
          ze czerwone swiatla zobowiazuja do pewnego zaufania.Niech ta pani
          nie zauwazy swiatla przed przejazdem kolejowym i albo sama wjedzie
          albo kogos wepchnie.Zycze dobrego samopoczucia na szosie.
    • kwicolek Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 14:38
      Jeżeli za zabicie w wypadku drogowym grozi wyrok 270 godz.prac
      społecznych,więc nawiązka 1000zł jest chyba adekwatna do pół roku
      rehabilitacji.
      Taka jest w Polsce sprawiedliwość-niestety.
    • alek_s Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 15:06
      Jak zwykle dziennikarz ignorant. Cytuję: "Swój wywód oparł na
      sporządzonej tuż po wypadku policyjnej notatce, która niewiadomych
      powodów nie była dowodem w sprawie." Gdyby Pan dziennikarz zajrzał
      do kodeksu postepowania karnego to wiedziałby, że notatka NIE MOŻE
      byc dowodem w sprawie.
      • ext Re: Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 22:35
        Gdyby sąd rejonowy chciał naprawdę sprawę zbadać, to dowodem byłyby zeznania
        policjanta, który notatkę sporządził. Niestety sądu to nie interesowało.
    • wojtek45-1 Re: Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 15:07
      dobre
      az za dobre

      Co to za sedzia tak zasądził?????
      • bart.j Sąd w Toruniu? Wiadomo, rydzykowszczyzna !!!!! 17.04.08, 15:11
        Sprawczyni musi być fanką Rydzyka !.Rydzyk i jego sekta są w Toruniu
        bezkarni!
        • lookas7 Re: raczej bezkarni jak Śledzińska-AGORAsińska!!! 17.04.08, 17:28
          która 2-krotnie PO_pijaku prowadziła i spowodowała wypadki!!! I co i
          nic, tak samo nic jej nie zrobili w 1968r kiedy opluwała Polaków
          żydowskiego pochodznia i na masówkach PO_pierała towarzysza
          Wiesława!!
          bart.j napisał:

          > Sprawczyni musi być fanką Rydzyka !.Rydzyk i jego sekta są w
          Toruniu
          > bezkarni!
      • eischted No a co? 17.04.08, 19:25
        Przecież wiadomo, że specjalnie nie wjechała. Źle pojechała, dostała mandat i
        punkty, jak miała OC zapłacone to po sprawie. Człowiek przechodzi rehabilitację
        i przecież jest ubezpieczony w NFZ, to ma służbę zdrowia 'za darmo'. Wypadki się
        zdarzają.
    • gdkj pewnie jakaś "szara eminencja" albo znajoma... 17.04.08, 15:17
      sędziów ,prokuratorów i policjantów. a podobno wszystkie równe wobec prawa.
      śmiechu warte...
      • beatrix13 sprawca to rodzina rydzola? 17.04.08, 22:07

    • p.s.j No dobra, ale... 17.04.08, 15:33
      ... ale przecież sąd II instancji uchylił decyzję sądu o umorzeniu, sprawa jest
      ponownie rozpoznawana (a wiadomo, że sąd I instancji rozpoznaje ponownie z
      zachowaniem wytycznych sądu II instancji, więc w zasadzie nie może znowu umorzyć
      na tej samej podstawie),

      summa summarum

      widać, że system sprawiedliwości jako całość działa OK, nawet jak są jakieś
      dziwne i podejrzane "wypadki przy pracy", to wyższe instancje to kontrolują i
      naprostowują.
    • pinocchio Minister Sprawiedliwosci niech to zbada, kpiny 17.04.08, 15:40
      Polski system wymiaru sprawiedliwosci jest chory,
      przezarty przez korpucje i znajomosci.
      Podejrzany!!!! o kradzież umiera głodujac, bez jakiej kolwiek
      akcji sądu, sluzby wieziennej, powiadomienia konsulatu.

      Baba ktora łamie przepisy i naraza innych na stratę zdrowia
      jest ułaskawiona.

      Czy w obu przypadkach stoją za tym znajomosci?????

      Panstwo w ktorym rządzi korpucja i bezprawie nie moze sie rozwiajac
      • chubi78 Re: Minister Sprawiedliwosci niech to zbada, kpin 17.04.08, 15:56
        ej tam... mój kumpel za przekorczenie prędkości o 25 km/h dostał 300
        zł manadatu, słusznie należało mu. Znam też gościa, który na pasach
        potrącił dzieciaka, też dostał mandat - 200 zł!!!!! jaja nie z tej
        ziemi....
        • rav107 Re: Minister Sprawiedliwosci niech to zbada, kpin 17.04.08, 16:02
          chubi78 napisał:
          > ej tam... mój kumpel za przekorczenie prędkości o 25 km/h dostał
          > 300 zł manadatu, słusznie należało mu. Znam też gościa, który na
          > pasach potrącił dzieciaka, też dostał mandat - 200 zł!!!!! jaja
          > nie z tej ziemi....

          Każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie - jakie były
          okoliczności tego zdarzenia? Może np. dzieciak wbiegł nagle na
          jezdnię (wówczas to nie wina kierowcy, co najwyżej mógł dostać
          mandat za niezachowanie wystarczającej ostrożności przed przejściem
          dla pieszych, ale nie za spowodowanie wypadku)? Albo dostał tak mało
          bo mimo zdarzenia nic sie dzieciakowi nie stało - jeżeli nie ma
          poszkodowanych, to zdarzenie nie jest wypadkiem i jako takie podpada
          tylko pod wykroczenie a nie pod przestępstwo...
      • michalng Re: Minister Sprawiedliwosci niech to zbada, kpin 17.04.08, 21:47
        Czy minister powinien interweniować w sprawie każdej kolizji ? czy tylko tych o
        których napisze gazeta ?
    • misiogoqo Lew łazi po lesie i planuje sobie posiłki: 17.04.08, 15:56
      Widzi gazele.
      Pisze głośno mówiąc: Śniadanie - gazela.

      Idzie dalej. Widzi guśca.

      Pisze głośno mówiąc: Obiad - gusiec.

      Idzie dalej i widzi szympansa.

      Pisze głośno mówiąc: Kolacja - szympans.
      Na co szympans się odwraca i z wyrzutem mówi: Ale ty przecież mnie posuwasz?!

      Na co lew: Faktycznie. To Cię skreślam.
    • rav107 Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 16:06
      Podstawowe pytanie w sensie prawnym brzmi: jakim cudem policja i
      prokuratura uznały zdarzenie za kolicję, skoro była ranna ofiara, i
      to ranna bardzo poważnie?

      Natomiast pozostaje dla mnie kwestią otwartą czy kierowca który nie
      łamie prawa świadomie (czyli np. w tym przypadku nie wjeżdża na
      skrzyżowanie celowo, tylko przez zagapienie, nieuwagę itp.) powinien
      ponosic karę według prawa karnego... szczerze mówiąc nie wiem, dla
      mnie to kontrowersyjna sprawa.
      • shaft_hk Re: Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 16:38
        > Natomiast pozostaje dla mnie kwestią otwartą czy kierowca który
        nie
        > łamie prawa świadomie (czyli np. w tym przypadku nie wjeżdża na
        > skrzyżowanie celowo, tylko przez zagapienie, nieuwagę itp.)
        powinien
        > ponosic karę według prawa karnego... szczerze mówiąc nie wiem, dla
        > mnie to kontrowersyjna sprawa.

        Równie dobrze mogłaby się tłumaczyć, że nie wiedziała, że na
        czerwonym trzeba się zatrzymać. Teżby było działanie nieświadome,
        dobrze mi się wydaje?

        Nie znajomość prawa nie zwalnia z przestrzegania go.
        • rav107 Re: Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 16:49
          shaft_hk napisał:
          > Równie dobrze mogłaby się tłumaczyć, że nie wiedziała, że na
          > czerwonym trzeba się zatrzymać. Teżby było działanie nieświadome,
          > dobrze mi się wydaje?
          >
          > Nie znajomość prawa nie zwalnia z przestrzegania go.

          Ano właśnie dlatego jest to zupełnie inna sytuacja - nie możn asię
          tłumaczyć nieznajomością prawa. A ja mówię o czymś innym - ktoś
          prowadzi samochód, przestrzega wszystkich przepisów i świadomie nie
          przekracza prawa, i nagle następuje chwila nieuwagi, nie zauważenie
          czegoś, czy nawet owe opisane w artykule oślepienie słońcem. W
          sensie ubezpieczeniowym wina bezsporna, mandat - być może też, ale
          czy rzeczywiście taka osoba powinna być ciągana po sądach?
          Odpowiadam tak jak w poprzednim poście - nie wiem, ale mam
          wątpliwości.
          • czerwony_burak Re: Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 17:30
            W
            > sensie ubezpieczeniowym wina bezsporna, mandat - być może też, ale
            > czy rzeczywiście taka osoba powinna być ciągana po sądach?
            > Odpowiadam tak jak w poprzednim poście - nie wiem, ale mam
            > wątpliwości.

            Skoro nie wiesz, to znaczy, ze nie znasz prawa
            i tez mozesz robic co nie wolno nie wiedzac o tym.

            Pozniej, wiedzac, ze nieznajomosc Cie nie tlumaczy bedziesz musial cos wymyslec,
            prawda?

            Moze jednak zapoznasz sie z prawem zanim wyjedzisz na droge.

            Slonce to nie zajac i nie wyskakuje nagle nad droge w sloneczny dzien. A podobno
            byl wtedy sloneczny dzien? W takim razie taki kierowca byl juz oslepiony od
            dluzszego czasu. I tak sobie beztrosko jechal, nic nie widzac? Nie przyslonil
            sobie oslony przeciwslonecznej?

            No to jest to dzialanie umyslne!
            Niezachowanie wymaganej warunkami ostroznosci!
            Nie czytal tego? Migaczy tez pewnie nie wlacza,
            bo tylko glupki wlaczaja? Wyprzedza przed przejsciem dla pieszych i pod gorke i
            w ogole jest wielki cwaniak bo wszyscy przed nim uciekaja
            bo on ma taki wielki samochod?

            A potem gebusie rozdziawia niewinnie i pyta: Czy naprawde powinienem byc ciagany
            po sadach?
            • rav107 Re: Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 23:55
              Wina umyślna jest wtedy, kiedy popełniasz przestępstwo z zamiarem
              jego popełnienia lub co najmniej godzisz się na to że może się ono
              zdarzyć. Dokształć się, a potem wróć dyskutować z poważnymi ludźmi.
        • ouimet Re: Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 20:42
          shaft_hk napisał:
          > Nie znajomość prawa nie zwalnia z przestrzegania go.

          nieznajomosc ortografii powinna zdopingowac cie da jej poznania/i przestrzegania
          swiadomie/
      • m98 Re: Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 22:50
        "wątpliwości mają ludzie rozsądni"

        Nie jestem karnistą, więc nie chciałbym się wymądrzać, ale też wydaje mi się, że sąd powinien raczej skupić się na skutku czynu jakim było uszkodzenie ciała człowieka (to się chyba kwalifikuje pod art. 157 k.k.) niż na samym fakcie przejechania na czerwonym świetle.
        Ten sam czyn może być chyba różnie oceniany w zależności od skutku?
    • arwdar Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 16:12
      Sędzią Maciejem Michałowskim powinna się zająć prokuratura. Jak najszybciej - i dyscyplinarka w jego sądzie.
      • dektaa Re: Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 16:31
        Sprawczyni przyznała się wówczas funkcjonariuszowi, że... "była zamyślona,
        roztargniona i nie zwracała uwagi na sygnalizację".

        Kobiety są gorące...
    • mikelondon Re: Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 16:44
      jkpztorunia napisał:

      > Kurczę, kim jest Ewa T.? Jakoś w cuda nie chce mi się wierzyć.
      > Prokurator, sędzia - obaj niezmiernie łaskawi?

      sedzia jest pewnie mezem, a z prokuratorem mezowi rogi przyprawia (o
      czym ten los nie wie).
    • janus-z333 Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 16:57
      To znaczy ze moge sie powolywac na ten precedens.A wiec niedouczki po kursach
      nauki jazdy.W imie najwyzszego,do boju.
    • jan3211 za przejechanie sędziego na czerwonym , to odpust 17.04.08, 17:15
      To jest zadziwiające orzeczenie, ale można szukać
      sprawiedliwosci w UE ?
    • irini Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 17:24
      Cholera, nigdzie więcej się nie ruszam bez mojego prawnika!
    • arturino Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 17:24
      Zielone swiatlo od policji maja rowniez panienki na necie oszukuja
      ile sia da www.oszusci.pl.tl
      • arturino Re: Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 17:25
        www.oszusci.pl.tl
    • lookas7 a czy zrobili coś Śledzińskiej-AGORAsińskiej,która 17.04.08, 17:26
      PO_pijanemu 2-krotnie spowodowała wypadki prowadząc samochód???
    • pocalujta_wujta Czy sedziowie w Polsce to naprawde kretyni? 17.04.08, 17:32
      Kiedy jakis madrzejszy czlowiek w todze od pozostalych debili w togach wreszcie
      zdecyduje ze "mala szkodliwosc spoleczna czynu" to raczej socjalistyczne
      stwierdzenie z mentalnej epoki ktora padla gdzies w okolicach 1989 roku?

      Na swiecie nie ma czegos tak durnego jak "mala szkodliwosc spoleczna czynu" bo
      kazda szkodliwosc jest szkodliwowscia i podlega pewnej karze niezaleznie czy
      czlowiek rozjechal tlum przechodniow, pana prezydenta, jakiegos palanta w todze,
      ktorzy wlasnie wyszedl z sadu po pracy czy po prostu jednego biednego szarego
      czlowieka w skromnym i slabym samochodzie bo na taki go akurat bylo stac.

      Kiedy wreszcie pewne palanty w togach zaczna rozumiec ze poblazanie takim czynom
      zaslaniac winnego durnym stwierdzenie kompletnie nie majacycm sensu prawnego (w
      zdrowszej czesci swiata na razie) powoduje przyzwalanie na bezkarne powtorki?
      • saksalainen Oczywiscie ze jest cos takiego 17.04.08, 18:24
        ...jak znikoma szkodliwosc spoleczna czynu. Jest na całym swiecie.

        Z tym ze w wypadku kiedy ktos - celowo czy przez przypadek - rani człowieka, nie powinno byc mowy o "znikomej szkodliwosci".
    • pyzz Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 18:08
      Cóż, bądźmy szczerzy, że kobieta może liczyć na taką wyrozumiałość sądu. I to
      niestety nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Mężczyzna za coś takiego na
      pewno poszedłby do więzienia.
    • tetradrachma Toruń ? No to już wiadomo "kto" za tym stoi. 17.04.08, 18:40
      A swoją szosą poziom, polskiego "wymiaru sprawiedliwości", jest taki
      sam (albo podobny) jak.....Kancelarii Prezydenta RP.
    • janosikw dokładnie 17.04.08, 18:40
      sam dostałem wyrok za wypadek - choć nie było mnie na miejscu i miałem świadka -
      znajomy komendant i dane osobowe + numer rej pojazdu robią cuda...
      z kolei inny znajomy jechał główną droga z bocznej wyjechała córka policjanta i
      znajomy chcieli wlepić mandat za spowodowanie wypadku "niedostosowaniem
      prędkości do warunków jazdy" (niby powinien przewidzieć że święta krowa wyjedzie)
    • gregsmile Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 18:55
      przejechanie czerwonego swiatla to mandat w wysokosci 75%
      miesiecznych zarobkow brutto. przekroczenie predkosci o 30km/h to
      mandat w wysokosci 30% miesiecznych zarobkow.
      prawda jakie to proste? a jaki porzadek na drogach! mandatow prawie
      nie ma:)
    • coza Re: Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 18:59
      ciekawe za czyj sznureczek pociaga :) hm, Toruń powiadacie?
      • x2468 Re: Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 19:10
        Torun.Z wpisow niejakiego lookasa,"inni szatani so tez tam czynni".
      • alexis_corner a gdyby to motocyklista był...? 17.04.08, 19:17
        Jestem niezmiernie ciekawa komentarzy w przypadku gdyby ta k..ierująca trafiła w motocyklistę...
        Gostek z pewnością by nie przeżył a tu roiło by się od: "jednego debila mniej" i naocznych świadków z radarem w oku, że "jechał ponad 200!!!"

        - wredna alexis
    • bjbax Wypadek na czerwonym? Umarzamy 17.04.08, 19:24
      A mnie wyrok I instancji nie dziwi !!
      Prokurator nie chciał to sędział nie dał, tak to niestety teraz
      działa.
      Sędziowie tak płaczą o swoją niezawisłość a orzekają dokładnie tak
      jak chcą prokuratorzy. A potem to już tylko solidarnośc zawodowa:
      sędzia - sedziemu, lakarz - lekarzowi, policjant - policjantowi oka
      nie wykole. A ty człowieku módl się, aby paragraf się na ciebie nie
      znalazł !!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja