martens7
26.04.08, 12:17
To już "ostatni dzwonek", żeby wreszcie tę sprawę poddać poważnej
dyskusji na forum publicznym. Jak prof. Filar słusznie zauważa,
gorączkowe deklaracje polityków, zwłaszcza tych toruńskich są
przedwczesne. TO PARTACTWO POLITYCZNE! Zaprzeczenie idei współpracy
i równomiernego rozwoju regionu jednocześnie! Przypomina bieg na
oślep pingwinów w kierunku oceanu. O czym to świadczy? - nie chcę
tutaj nikogo osobiście obrażać, bo chodzi o zmianę szkodliwego
(BEZMYŚLNEGO) sposobu działania! W ten sposób nie podejmuje się
kluczowych decyzji - bez zagwarantowania własnego interesu - TYLKO
POPRZEZ PARTNESKI WSPÓŁUDZIAŁ WE WŁADZY, czego wyrazem jest
umieszczenie jednego z organów decyzyjnych Aglomeracji w Toruniu!.
Należy poprzedzić konsultacją społeczną! Oba miasta są tutaj na
równej pozycji (porównywalny potencjał i wielkość obszarów - skupisk
ludności). To musi znaleźć swoje odzwierciedlenie w ustawie, dla
tego wyjątkowego w skali Kraju przypadku!.