Filar: Jest różnica między poglądem a pupą

24.05.08, 17:39
Ciągłe pranie mózgów...
Tolerancja i akceptacja, to dwie różne rzeczy.

Tolere znaczy "znosić coś", a nie to coś akceptować.
Jeśli coś akceptuję, to nie muszę tego TOLEROWAĆ.
Toleruję coś dlatego, że NIE AKCEPTUJĘ.
Toleruję głupotę niektórych profesorów, ale nie akceptuję głupoty
niektórych profesorów. Gdybym akceptował, to legitymizowałbym
głupotę profesorów jako normę.

Po drugie termin HOMOFOBIA jest obraźliwy, bo sugeruje, że CI,
którzy nie akceptują homoseksualizmu czynią to na podłożu lękowym.
Ta nazwa UWŁACZA GODNOŚCI ludzi, którzy myślą inaczej niż ideolodzy,
którzy tą haniebną nazwę wymyślili.

Jesli tak już chcecie, to proszę bardzo. Ten kto nie lubi PiS jest
PiSofobem. Ma irracjonalne lęki. PISofobia to choroba. Trzeba ją
leczyć...
Tak ma wyglądać współżycie społeczne??
Ludzie nie dajcie sobie prać mózgów przez szalejącą głupotę!
    • jerzy_gw Re: Filar: Jest różnica między poglądem a pupą 24.05.08, 21:36
      Brawo za jeden z nielicznych sensownych głosów zabranych w tej sprawie.
    • temida3 Filar: Jest różnica między poglądem a pupą 25.05.08, 10:01
      Panie pośle-Panie Profesorze, kiedy zaprosi Pan nas( wielokrotnie
      pokrzywdzonych...) na spotkanie ( np. w " harmonijce") i ukaże Pan
      nad-tolerancyjność " temidy"...
      - w szczególnosci -regionalnej!?
      PS
      Ostatnio tyle piszą dziennikarze, policjanci tworzą swoiste "
      okienka reklamowe" w TVP( i nie tylko!);
      - jestesmy wręcz bombardowani odłamkami, " bomb z opóźnionym
      zapłonem"...
      czytaj-łagodnymi wyrokami wobec przestępców " za kółkiem"!
      • temida3 Re: Filar: Jest różnica między poglądem a pupą 27.05.08, 06:25
        A takie przykłady..., ogólno krajowe( poza regionem) - czy nie maja
        wpływu na ostateczne wyroki...? Łagodne wyroki tych, którzy powinni
        stać na straży prawa i sprawiedliwosci!
        Oto przykład. Czy z dowodami się dyskutuje?
        <<<wiadomosci.onet.pl/1756232,11,bezkarny_prokurator_wybrany_do_kolegium,item.html
    • przemo_only Filar: Jest różnica między poglądem a pupą 25.05.08, 13:30
      Szanowni Państwo
      Odnosnie artykółu nikt z organizacji LGBT nie chce nazywać związków
      partnerskich małżeństwem to manipulacja autora .Związek partnerski
      jaki chciałbym zawrzeć obligował by mnie do wspólnego rozliczania,
      dziedziczenia bez obciązeń podatkowych czy wspólnej emerytury.Moim
      zdaniem to elementarna sprawiedliwośc a nie przywilej. Obecny system
      prawny skutecznie to uniemożliwia.Polska jako kraj Unii Europejskiej
      będzie musiała te kwestie uregulowac inaczej czekają nasze państwo
      drogie procesy w Sztrasburgu.
      Pytanie dlaczego mamy być mądrzy po szkodzie?
      A tak poza tym pary heterosexualne w tym polskie też z tego prawa
      korzystają za granicą.
      A jeżeli ktos mówi że to nie moralne... Ja nikogo nie zmuszam ale
      nie jestem katolikiem i nikt nie będze mi narzucał
      tej ''moralności''większości od ''siedmiu boleści''
      • anty_gw1 @Przemo_only 26.05.08, 12:12
        "Moim zdaniem to elementarna sprawiedliwośc a nie przywilej"

        Ale zdaniem normalnej większości, to jednak przywilej, a nie
        elementarna sprawiedliwość.
        • przemo_only Re: @Przemo_only 01.06.08, 14:45
          Prostuje Polskiej większości której na szczęście w Europie jest mniejszość.
          A jeżeli ktoś sprowadza w XXI w.rolę człowieka wyłącznie do prokreacji to
          proponuje się cofnąć do epoki kamienia łupanego.
          Od wprowadzenia związków partnerskich demografia nie ucierpi ani nie przybędzie
          homosexualistów a przestaniemy być dinozaurem w Unii Europejskiej.No chyba że
          ktoś chce zaplacić mi odszkodowanie za przegrane procesy przed sądami
          Europejskim proszę bardzo ale pamiętajcie jesteśmy w Europie a nie na księżycu
          im szybciej to zrozumiesz tym dla Polski lepiej im pózniej tym gorzej
      • mudah Re: Filar: Jest różnica między poglądem a pupą 26.05.08, 13:52
        > dziedziczenia bez obciązeń podatkowych czy wspólnej emerytury.

        A to niby dlaczego^

        Wszelkie przywileje, ulgi podatkowe czy inne dla malzenstw, sa
        zwiazane z zalozeniem, ze malzenstwo przyczyni sie do biologicznego
        odtworzenia spoleczenstwa (nie uzywam slowa prokreacja bo wiem, ze
        tego nie lubicie) a to po prostu kosztuje. Dlaczego spoleczenstwo ma
        fundowac jakiekolwiek ulgi parom ktore z oczywistych wzgledow nie
        moga przyczynic sie do odtworzenia populacji

        > zdaniem to elementarna sprawiedliwośc a nie przywilej.

        W przypadku par homoseksualnych jest to niczym nie uzasadniony
        przywilej.

        > A jeżeli ktos mówi że to nie moralne..

        Niemoralna jest wasza nachalnosc.

        > nie jestem katolikiem i nikt nie będze mi narzucał
        > tej ''moralności''większości od ''siedmiu boleści''

        Dlaczego uzywasz tyle '''''''''''''''''''''''''''''' wydaje sie
        tobie, ze bedziesz bardziej przekonywujacy^ :)
        • maciej.marek Re: Filar: Jest różnica między poglądem a pupą 27.05.08, 11:32
          mudah napisała: (powiedziałbym mudah powtarza jak mantrę i jest
          głuchy/a na argumenty)


          > Wszelkie przywileje, ulgi podatkowe czy inne dla malzenstw, sa
          > zwiazane z zalozeniem, ze malzenstwo przyczyni sie do
          biologicznego
          > odtworzenia spoleczenstwa

          A skąd takie założenie?? nie wszystkie pary małżeńskie mają dzieci i
          jest wiele par które nie są małżeństwami i dlaczego niby mają być
          faworyzowane małżeństwa? Czy nie lepiej tą anachroniczną zasadę
          zastąpić po prostu ulgą na dzieci? Zamiast ulgi za pozostawanie w
          małżęństwie ulga za wychowywanie dzieci, nie?

          >Dlaczego spoleczenstwo ma
          > fundowac jakiekolwiek ulgi parom ktore z oczywistych wzgledow nie
          > moga przyczynic sie do odtworzenia populacji

          No więc właśnie, czemu społeczeństwo funduje parom małżeńskim które
          nie przyczyniają się do odtworzenia populacji jakieś ulgi a innym
          parom tych ulg nie daje. To jawna dyskryminacja!!


          > > zdaniem to elementarna sprawiedliwośc a nie przywilej.
          >
          > W przypadku par homoseksualnych jest to niczym nie uzasadniony
          > przywilej.

          A czemu niby w przypadku par homoseksualnych? A w przypadku
          małżeństw heteroseksualnych które nie mają dzieci nie jest tak samo.
          A czy ty myślisz że pary homoseksualne nie wychowują dzieci???
          HIPOKRYZJA!!! Otóż jeśli tego nie wiesz to cię informuję, że są
          takie, które wychowują, nawet jeśli państwo i społeczeństwo im tego
          nie ułatwia.

          > > A jeżeli ktos mówi że to nie moralne..
          >
          > Niemoralna jest wasza nachalnosc.

          Niemoralne jest dyskryminowanie kogoś ze względu na fakt jego
          orientacji seksualnej. A co jest niby takiego nachalnego w
          wypowiedzi forumowicza którego cytujesz bo nie zauważyłem niczego
          takiego? Czy nachalnością i niemoralnością jest walka z
          dyskryminacją?
Pełna wersja