Niepełnosprawne prawo na parkingach

15.06.08, 22:30
Nie bardzo rozumiem... jeśli stoją tam znaki drogowe to należy ich przestrzegać, a policja i straż miejska musi tego pilnować... jeśli jednak jest to teren prywatny, to znaki stoją tam bezprawnie(kto pozwolił stawiać tam znaki drogowe ?)... przecież nie można sobie stawiać znaków bez pozwolenia... (to tak jakbym chciał sobie pochodzić w mundurze lub sutannie). Kogoś jednak trzeba ukarać....
    • gumka7 Kalekie prawo na parkingach 15.06.08, 23:18
      Dobrze byłoby zrobić z tym porządek. Kalectwa nikt nie chce ale ludziom którzy
      mają kłopoty z poruszaniem nasza Straż życia nie ułatwia, wręcz przeciwnie,
      ucieka od problemu /teraz już na rowerach ;)/. Na Starym Mieście na 10
      parkujących przedstawicieli handlowych 8 ma "lewe" naklejki inwalidów. Gdy
      tymczasem ludzie niepełnosprawni wystają w kolejkach do Dyra MZD w oczekiwaniu
      na łaskę - roczne zezwolenie na wjazd i parkowanie.
      • jarsem Re: Kalekie prawo na parkingach 21.10.08, 18:52
        Wygrzebuję stary temat.

        Ale oto byłem świadkiem zdarzenia dziwnego:
        otóż ociemniali (tudzież słabo widzący) prowadzą pojazdy samochodowe !!!
        wjechał więc pan jeden na miejsce parkingowe dla inwalidów, nie miał ów pan
        żadnej legitymacji, ani karteczki za szybą - myślę sobie "zdrowy jakiś, a
        miejsce zajmuje) ale nie ! Pan wysiadł i spokojnie sobie ominął znak "miejsce
        dla inwalidy" - a więc niewidomy, bidulek - i jeszcze się troszki wstydzi swego
        kalectwa.
        Gdy go zapytałem o to, a może mu pomóc trafić do samochodu, być może nie ma też
        rąk albo i nóg ? Odpowiedział, że chory jest na głowę. I odjechał.
        Dwie panie miłe też ociemniałe: ten sam scenariusz.
        Ale nagle stał się cud !!!!
        Na wzmiankę o terapeutycznej misji Policji lub Straży Miejskiej - panie owe
        przejrzały na oczy swe. I miejsce na parkingu też znalazły.

        A było to obok Piotra i Pawła na Koniuchach,tuż przy bankomacie wczoraj
        20/10/2008 AD.
        Dzień w cuda obfitujący.
        Następnym razem to weźcie te swoje samochody i w sam ten bankomat nimi wjedźcie,
        skoroście ślepi to i paraliż nóg macie zapewne i 5 metrów ujść nie możecie.

    • jamapii Niepełnosprawne prawo na parkingach 16.06.08, 07:13
      Co w takim rzazie zrobi policja jeśli na terenie parkingu dojdzie do stłuczki
      lub nawet wypadku drogowego ? Czy po terenach parkingów przy centrach handlowych
      można jeździć w stanie nietrzeźwym ? Czy trzeba mięć włączone światła i zapięte
      pasy ?... Te pytania można mnożyć. Proszę niech ktoś na nie w końcu odpowie.
      • w_l Re: Niepełnosprawne prawo na parkingach 16.06.08, 18:41
        Leniwa ta dzisiejsza mlodziez.

        PORD, art. 1
        2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza drogami
        publicznymi, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa
        uczestników tego ruchu.


        Odpowiadajac na pytania:

        Pasy - kwestia sporna, bo to element bezpieczenstwa biernego, znam natomiast co
        najmniej jedna osobe ktora sie od mandatu wymigala (przy predkosciach
        rozwijanych na parkingu pasy nie maja istotnego wplywu na bezpieczenstwo). Tak
        samo argumentowalbym w kwestii swiatel.

        Jazda pod wplywem bez wzgledu na predkosc bedzie karana (chocby ze wzgledu na
        pieszych). Zasady regulujace pierwszenstwo w calosci musza byc uwzglednione,
        bezwzglednie maja wplyw na bezpieczenstwo.

        Ktos tam pisal, ze nie mozna sobie znakow drogowych stawiac na swoim terenie.
        Podstawa prawna? Brak, ergo mozna. Zakaz noszenia mundurow jest umocowany (np.
        wojskowych - rozporzadzeniem MON).


        Podsumowujac - w kwestii oznakowania miejsc postojowych - owszem, z PORD nie
        mozna sie tu przyczepic, wyglada na przeoczenie ustawodawcy, ktory powinien
        zobligowac do wyznaczenia miejsc dla inwalidow przy obiektach handlowych i
        prawidlowego ich wykorzystywania.
    • qbba77 wielki problem!!!!!!!!!!!! 16.06.08, 07:31
      ci sami niepełnosprawni, którzy mają prawo parkować na miejscach dla nich
      wyznaczonych potrafią godzinami spacerować po supermarketach..... ci naprawdę
      chorzy z całą pewnością nie mogą sobie pozwolić na wielogodzinne zakupy!!!
      rozumiem istniejący problem przed urzędami, szpitalami, lotniskami..........
      ale supermarkety? przesadzacie!!!!!!!!
      • adi-son Re: wielki problem!!!!!!!!!!!! 16.06.08, 07:46
        Nie zrozumiałeś problemu, chodzi o to, że jeśli jest prawo toTRZEBA JE
        PRZESTRZEGAĆ, that all. Po cholerę są te znaki, jeśli nie mają mocy prawnej to
        należy je zdemontować, jeśli jednak tam stoją to powinien być ktoś (Policja,
        Straż Miejska) aby można się do niej zwrócić w momencie gdy przepisy (prawo) są
        łamane.
        • w_l Re: wielki problem!!!!!!!!!!!! 16.06.08, 18:44
          adi-son napisał:

          > Nie zrozumiałeś problemu, chodzi o to, że jeśli jest prawo toTRZEBA JE
          > PRZESTRZEGAĆ, that all. Po cholerę są te znaki, jeśli nie mają mocy prawnej to
          > należy je zdemontować, jeśli jednak tam stoją to powinien być ktoś (Policja,
          > Straż Miejska)

          Blad. Zarzadca obiektu, nie Policja czy SM. A jak zarzadca dupa, to zaglosowac
          nogami i kupowac tam, gdzie sprawy nie olewaja.
      • jarsem Re: wielki problem!!!!!!!!!!!! 16.06.08, 17:10
        qbba77 napisał:

        > ci sami niepełnosprawni, którzy mają prawo parkować na miejscach dla nich
        > wyznaczonych potrafią godzinami spacerować po supermarketach..... ci naprawdę
        > chorzy z całą pewnością nie mogą sobie pozwolić na wielogodzinne zakupy!!!
        > rozumiem istniejący problem przed urzędami, szpitalami, lotniskami..........
        > ale supermarkety? przesadzacie!!!!!!!!


        a nie przyszlo do glowki , ze taki chory to ma najwiekszy problem z WYJSCIEM z
        samochodu-gdy wokol ciasno ?
        a dwa: czy jest dla Ciebie dziwnym ze inwalida moze spacerowac po supermarkecie
        ? toz to nie bieg przelajowy.

        aha -od razu powiem, ze nie mam zamiaru dyskutowac o tych, ktorzy takie winietki
        o inwalidztwie kupili sobie i nie sa chorzy

        wiecej zrozumienia dla innych
        a jak Ci bardzo zalezy to moge Ci odpalic 20 letenia cukrzyce z powiklaniami :)
        (rozwniez nog) - bedziesz mogl sie przekonac jak to fajnie byc tym
        "uprzywilejowanym"
    • jamapii Niepełnosprawne prawo na parkingach 16.06.08, 09:06
      Policja nie może zasłaniać się przepisami o niemożności reagowania na terenie
      prywatnym. Prywatne to jest mieszkanie lub dom. Hipermarket, parking, kino czy
      osiedle mieszkaniowe itp. to przestrzeń publiczna której właścicielem jest taki,
      czy inny podmiot. Nie może to jednak zwalniać policji od egzekwowania na tym
      terenie przepisów prawa.
    • jarsem Niepełnosprawne prawo na parkingach 16.06.08, 12:57
      Kiedy cos takiego widze - zglaszam ochronie, a gdy widze ze niemrawa - to szefostwu sklepu.
      W REALU na Grudziadzkiej poskutkowalo - wezwali kierowce do usuniecia samochodu z miejsca dla niepelnosprawnych.

      CZesto widze zajmowanie miejsc dla niepelnosprawnych przed Piotrem i Pawlem na Legionow. Ludzie tam parkuja na kopercie tuz przed bankomatem, tak jakby przejscie dodatkowych 10 metrow bylo ponad ich sily.

      Sam mam w perspektywie (postepujaca choroba) chodzenie o kulach czy poruszanie sie na wozku, wiec moze jestem bardziej wyczulony.

      Chetnie bym zaprosil jednego czy drugiego "madrego" kierowce, zeby sobie nogi usztywnil i wtedy sprobowal wysiasc, gdy zaparkuje na normalnym miejscu parkingowym. Nie da sie, za malo miejsca.

      A Policja i Straz Miejska po prostu umywa rece, jest to bardzo czytelny znak dla lamiacych przepisy, ze sa bezkarni.

      Sami musimy reagowac na takie przypadki, i sami zadac od administratorow okreslonych reakcji. Musi nasm sie tylko chciec.
Pełna wersja