Dodaj do ulubionych

Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania

21.06.08, 10:58
Nie zdziwiło mnie wcale to, co przeczytałam dziś o dyrektorze IX LO
na łamach "Gazety Wyborczej". Ten człowiek nie ma za grosz
przyzwoitości, poczucia moralności i wstydu! Właśnie minął rok od
afery dotyczącej żony pana Szeflera, która kandydowała na stanowisko
jednej z toruńskich szkół, fałszując dokumenty.("Nowości" z dnia 9
maja 2007 r., artykuł zatytułowany "Mocne plecy i krzywe papiery").
Jakie są powody działania państwa Szefler? Niepohamowana żądza
władzy, chore ambicje,kompleksy, które próbują leczyć kosztem
innych. Żałosne, ale jednocześnie bolesne w skutkach jest to, że
zwalnia się kompetentnych i uczciwych pracowników, gdyż władzę nad
nimi sprawują ludzie, którzy mają układy, gdzie trzeba. Nauczyciele
IX LO, którzy przez lata pracowali na dobre imię szkoły, są
bezsilni. Odkąd pan Szefler jest dyrektorem "Dziewiątki", ubywa
doświadczonych pedagogów (albo się ich zwalnia, albo zastrasza, albo
po prostu sami odchodzą). Komu przyniesie korzyść wymiana starej
kadry na nową? Odpowiedź jest prosta- panu dyrektorowi, który boi
się ludzi bardziej doświadczonych od siebie. Młodzi jednak również
nie mają gwarancji pracy w szkole pana Szeflera, zwłaszcza ci o
wysokim poziomie inteligencji... A co z uczniami? Panie dyrektorze,
chyba ich Pan jednak nie docenia! Oni doskonale wiedzą, komu można
ufać, a 244 podpisy pod petycją w sprawie lekcji łaciny mówią same
za siebie.
Obserwuj wątek
    • nauczyciell Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 21.06.08, 11:47
      Dobrze,że ktoś uchyla rąbka tajemnicy o atmosferze w "dziewiątce".Chyba
      nauczyciele i uczniowie mają wiele do powiedzenia więc jest okazja - podzielcie
      się swoimi spostrzeżeniami o ubeckich metodach zarządzania szkołą przez pana S.
      Pierwszy przykład na potwierdzenie: dyrektor podglądający i podsłuchujący swoich
      nauczycieli przez dziurkę od klucza.
      • tyznauczyciel Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 21.06.08, 12:35
        atmosfera w "dziwiątce" to porażka, tak jest od dwóch lat o czym sam
        Szefler powiedział ostatnio na naszym spotkaniu, a kto jest twórcą
        tego co się dzieje?, wszyscy to wiedzą,niestety to ma niebagatelny
        wpływ na pracę i opinię o tej szkole,
        trzeba być lub udawać kretyna, żeby nie widzieć, że pan S.
        instrumentalnie traktuje ludzi,prywatnie śmieje się nawet ze swoich
        dyrektorek,
        jak słusznie zauważono inteligencja innej osoby budzi w nim
        popłoch,ludzie niekompetentni, "mali" tak reagują,
        Bereza jest dla niego zbyt inteligentna,Biegańska też,i wielu wielu
        innych,
      • norw Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 24.06.08, 14:29
        Od kiedy dyrektor Szefler pojawił się w IX LO, jego uczniowie i
        pracownicy przestali mieć prawo głosu. Szkoła zamiast sie rozwijać,
        w rozwoju się cofa, tracąc najlepszych swoich pedagogów, których
        miejsce zajmują osoby niedoświadczone, jednak będące na każde
        skinienie pana dyrektora.
        Ktoś taki jak Roman Szefler nigdy nie powinien objąć posady
        dyrektora, nie mówiąc już o tym, by mógł kwestionować sposób pracy
        nauczycieli, którzy przez wiele lat tworzyli historię "Dziewiątki".

        Kolejny przykład ilustrujący dyktaturę, jaką zaprowadził Szefler to
        sytuacja sprzed 3 miesięcy, gdy zwołano na zebranie reprezentacje
        poszczególnych klas, by wspólnie wybrać szkole patrona. Wówczas pan
        dyrektor rozpoczął zebranie słowami "właściwie mamy już kandydata.
        Wspólnie z radą rodziców postanowilismy że będzie nim Kazimierz
        Jagiellończyk"...

        I tak oto uczniowie IX LO "wybrali" sobie patrona...
    • pop_corn Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 21.06.08, 12:49
      Ciekawa atmosfera... Nie nazwałabym jej ciekawą.
      Kiedyś stanowiliśmy zgrane grono, teraz... Dyrektor doprowadził do tego, że jedni na drugich donoszą... Ludzie boją się głośno odezwać, bo jeśli powiedzą coś, co nie spodoba się dyrektorowi, w najlepszym przypadku stracą śmieszny dodatek motywacyjny, w najgorszym - w maju mogą dostać wypowiedzenie.
      Tak naprawę nigdy nie wiadomo, co mu przyjdzie do głowy. To, że kogoś chwali, wcale nie oznacza, że ten ktoś może czuć się bezpieczny. Na początku roku szkolnego Regina usłyszała pochwały pod swoim adresem na temat tego, jakim jest dobrym wychowawcą, a w maju dostała wypowiedzenie. Logiczne, prawda? Jest jedną z osób, które promują szkołę, w zeszłym roku dostała nagrodę kuratora, a w maju - wypowiedzenie... Ma to wielki sens, prawda? Nie ma to jak pozbywać się ze szkoły solidnych pracowników! Jest niewygodna, bo zadaje pytania, nie zgadza się z bezsensownymi metodami pracy, więc należy się jej pozbyć. Proste!
      Rozumiem, że może nie być godzin dla nauczycieli wf-u, ale jaki dyrektor pozbywa się najlepszego wuefisty? Taki, który dba o szkołę, o jej prestiż, dobre imię i renomę?! Przecież to przypomina mobing!!!
      Nie rozumiem, skąd w tym człowieku tyle niechęci do Magdy. Dostaje tyle sygnałów, że i uczniowie ją cenią, a jednak upiera się, by ją zwolnić. Może ma kogoś znajomego, którego chce zatrudnić na jej miejsce? "Bardziej kompetentnego" - jak powiedział uczniom? Ciekawe, w czym taki ktoś jest bardziej kompetentny od Magdy, która ma doświadczenie, ukończone nie tylko studia klasyczne, ale i podyplomowe. Może ktoś młodszy? Potulny, grzeczny, słuchający i wykonujący bezwolnie rozkazy (właśnie rozkazy!) pana dyrektora?

      Nie da się normalnie funkcjonować, jeśli dyrektor stosuje zastraszanie i metody typowe dla polityki. Tu potrzebny jest spokój, by móc rzetelnie wykonywać swoją pracę, a na tym zależy zdecydowanej większości nauczycieli.
      Dyskusja, do której raczej nie jesteśmy dopuszczani, ma coś wnosić, ma z niej coś wynikać, mamy z niej wyciągać wnioski, a często głos zostaje nam odebrany lub nieudzielony, bo tak. Bo pan nie ma argumentów, bo taka jest jego wola, bo to dyktatura?

      Pan Szefler doprowadza do tego, że spora część dobrych, oddanych młodzieży, pracy nauczycieli, szuka innej pracy... I to ma być dobry dyrektor?
      • i-wiadomo Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 21.06.08, 13:50
        Ja po tym panu niczego dobrego nie spodziewałem się już od
        początku. Bo i czego można się spodziewac po człowieku, który na
        koniec swej "inauguracyjnej" przemowy, zanim jeszcze nominalnie
        objął funkcję dyrektora, powiedział " można do mnie pisac, nie
        trzeba się podpisywac", a potem wywiesił w pokoju nauczycielskim
        swój adres e- mailowy?
        To on zepsuł niepowtarzalną w tej szkole atmosferę. To on sprawił,
        że od czasu objęcia przez niego stanowiska skończyły się Wigilie
        nauczycieli, a na organizowane przez niego spędy chodzą tylko
        nowoprzyjęci nauczyciele, którzy boją się utraty pracy.
        Dyrektor, z którego kpią uczniowie, i który nie jest dla nich żadnym
        autorytetem? Proszę bardzo to oczywiście pan Szefler.
        Do tej pory szkoła jeszcze funkcjonuje sprawnie ale jak długo uda
        nam się odwodzic tego kompletnego ignoranta od idiotycznych pomysłów
        i kretyńskich posunięc?
        Ten człowiek wszystkie decyzje scedowuje na innych aby potem samemu
        miec czyste konto, a jednocześnie, kiedy przedsięwzięcie okazuje się
        sukcesem, okazuje się również byc zasługą tego pana.
        To mały ,zakompleksiony, niekompetentny karierowicz.Balansujący na
        granicy prawa co potwierdziłaby rzetelna i UCZIWA-BEZSTRONNA
        kontrola, gdyby taka w przypadku tego pana była możliwa.
        Znajomości tego pana spowodowały, że wygrał konkurs.Znajomości
        powodują, że utrzymuje się na stanowisku.Panie Fiderewicz czy
        postawił pan na "dobrego konia"?
      • cienkalinia Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 21.06.08, 14:18
        Szefler zwalnia z pracy nauczycieli, którzy mają odwagę głośno
        wypowiedzieć własne zdanie. Zupełnie nie liczy się dla niego fakt,
        ze są kompetentnymi pracownikami z długim stażem. Czy tak postepuje
        dobry dyrektor, podobno dbający o podnoszenie jakości pracy szkoły?
        Nie, tak postępuje człowiek zakompleksiony, który nie toleruje
        jakiegokolwiek sprzeciwu wobec swoich poczynań.Jego metody
        kierowania szkołą przypominają czasy głębokiego komunizmu.Nie
        potrafi sensownie odpowiadać na zarzuty i konkretne pytania
        nauczycieli. Posługuje się jezykiem prawniczym, którego sam nie
        rozumie. Jest to człowiek, który nie liczy się ze zdaniem uczniów,
        rodziców i nauczycieli. Traktuje " Dziewiatkę" jak swoją prywatną
        szkołę a nie liceum publiczne.Swoimi poczynaniami znięcheca dotąd
        aktywnych nauczycieli i pracowników szkoły do wydajnej pracy.
        • prokontra Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 21.06.08, 15:09
          Panie Marcinie ,grono pedagogiczne ma nadzieję, że to nie jest
          ostatni pana artykuł na temat Szeflera. W wakacje Szefler ma
          rozprawy w sądzie. Myślimy,że jego znajomości w tej instytucji nie
          pomogą. Skoro my jako grono pedagogiczne widzieliśmy plany
          nauczania,w których p.Bereza ma pół etatu ,to jakie plany nauczania
          są przedstawione władzom? Ciekawe... Zastanwiajace.. Czyżby Szefler
          śmiał oszukiwać nauczycieli i bezczelnie kłamać władzom?
          Szefler manipuluje nami.Na uroczystościach szkolnych i radach
          pedagogicznych dzieli nauczycieli na tych, którzy pracują dobrze i
          źle.Czy to nie zaprzecza przypadkiem jego stwierdzeniu; "od kiedy
          kiedy zostałem dyrektorem w tej szkole wydajnośc pracy wszystkich
          nauczycieli wyraźnie się poprawiła".Czyżby? Skoro jedni
          odchodzą,inni są zwalniani lub chcą odpocząć od Szeflera idąc na
          urlop zdrowotny . Takiej rotacji nie było nigdy w tej szkole.Gdzie
          tu jest dbałość o dobro szkoły i uczniów,kórym się serwuje ciągłe
          zmiany nauczycieli.Toż to kompletna paranoja! No tak ,ale czego się
          spodziewać po dyrektorze,któremu nie zależy na szkole tylko na
          władzy.O tym mieliśmy okazję się przekonać w ciągu dwóch ostatnich
          lat.
    • dokladnie-tam Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 21.06.08, 15:09
      Jestem młodym nauczycielem "dziewiątki" i cieszę się, że mogę
      wypowiedzieć się tu, na forum. W szkole boję się otworzyć buzię.
      Udawana uprzejmość pana dyrektora jest żałosna. Na radach
      pedagogicznych śmiać mi się chce z jego publicznych wystąpień. Facet
      nie ma pojęcia o zarządzaniu szkołą. W szkole, w której wczesniej
      pracowałam nigdy nie miały miejsca podobne absurdy, jak na przykład
      odbieranie ludziom głosu. Tutaj jednak siedze cicho, ale swoje wiem.
      Zależy mi na pracy, więc się nie odzywam, ale własciwie co to ma
      być? Demokracja? Nie można powiedzieć, co się mysli? To kpina!!! Ten
      facet nie ma pojęcia o jakichkolwiek dobrych manierach. I dziwie
      się, że ktoś taki ma kolegów "u góry", chyba że na swoim poziomie:)
      A jego układy muszą byc bardzo marne, skoro nie stać go na żadne
      wyższe stanowisko. Dyrektor "dziewiątki" to brzmi dumnie!
      Buahahhhaha!!!!!
    • erica-von-nice Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 21.06.08, 15:29
      "Widzieliście, jaki mam cios. Ale nie bójcie się, byle cicho
      siedzieć, nie podskakiwać, uważać, co mówię, a będzie wam ze mną
      dobrze, zobaczycie. Ja jestem swój chłop. I pożartować mogę, i
      zabawić się lubię. Tylko posłuch musi być"
      "Tylko mi nie odchodzić nigdzie za daleko i czekać, aż zawołam"
      (Sławomir Mrożek "Tango")

      • nauczyciell Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 21.06.08, 16:13
        Działania pana S. to przejaw ewidentnej nieumiejętności kierowania zasobami ludzkimi, które w tej szkole są (jeszcze, ale jak długo?)kompetentną kadrą.
        Dyrektor szkoły publicznej powinien chyba dbać o DOBRYCH nauczycieli, a nie tylko posłusznych i spolegliwych. No, ale to musi być rozgarnięty dyrektor.
        Porządki jakie robi w szkole nie mają nic wspólnego z dobrą organizacją bo pan zapomniał o tym, że ta placówka to kilkudziesięciu nauczycieli, kilkuset uczniów, każdy może mieć swoje zdanie, wypowiadać opinie. A przecież uczniowie wypowiedzieli się w samych superlatywach o nauczycielce, która właśnie nie zasłużyła w oczach dyrekcji na bycie nauczycielem.
        Magistrat powinien się chyba zastanowić, czy rodzina państwa S.nie działa przypadkiem na niekorzyść wizerunku urzędników d/s oświaty.
        • dokladnie-tam Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 21.06.08, 16:41
          No właśnie, wizerunek rządzących oświatą jest przez pana Sz. bardzo
          niewyraźny. Ale nie schlebiajmy zbyt dyrektorowi IX LO- to
          nieprawda,że nasze władze nie potrafią zrobić porządku z takimi
          ludźmi, jak państwo Sz. Pozwalają im tak działać do czasu. Nikt
          przecież nie będzie ryzykował własnej kariery dla kogoś takiego. (Z
          tego, co się orientuję,jesli sprawa pani Berezy nie zostanie
          pozytywnie rozwiązana, młodzież ma zamiar nawiązać kontakt z TVN,a
          pracownicy tej telewizji na pewno nie popuszczą...)
        • cienkalinia Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 21.06.08, 17:12
          Szefler to "wybitny specjalista" od podsłuchiwania, przesłuchiwania i
          myszkowania..:). Któż z nas tego nie doświadczył? Nagłe i niespodziewane
          otwarcie drzwi od jakiegokolwiek pomieszczenia w naszej szkole może spowodować
          spotkanie oko w oko z panem Sz..:). Czyż nie jest to atmosfera wzajemnego
          zaufania i życzliwości?..). Zastanówmy się...:).Może to my źle pojmujemy pracę w
          przyjaznej atmosferze?.:)
          • grubasjo Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 21.06.08, 17:28
            Drodzy państwo ja co prawda nie jestem nauczycielem więc mogę walnąć bez
            ogródek.Jednym słowem pan dyr jest matołem z koneksjami tępym pozbawionym
            inteligencji a co najgorsze mądrości baranem (przepraszam barany za to że zawsze
            wam się dostaje).Takiego śliskiego ślizgacza powinno się jak najszybciej spławić.
        • prokontra Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 21.06.08, 17:27
          " Dobrzy nauczyciele chcą uczyć, a dyrektor zabrania", tak w zasadzie panie
          Marcinie powinien brzmieć tytuł pańskiego artykułu:).Zapewne rozmawiając z
          uczniami i nauczycielami,przygotowując swój artykuł, słyszał pan wiele
          niepochlebnych opinii na temat pana Szeflera.One krążą po mieście.No i w tych
          wszystkich szkołach ,w których pan Szefler pracował.A trochę ich było:), sam
          się tym chwali:), jak by było czym:)
          • hejah999 Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 21.06.08, 19:07
            hehehe ale numer, szkoda ze juz skonczylem szkole, bo bym sie porehal z tego
            facecika
            znalem klienta rok i o rok za dlugo, lalismy z niego caly czas jak nas
            podgladal, ale wygladalo, ze to tylko idiota, a tymczasem widze, ze nauczyciele
            tez maja przechlapane.
            no to jazda z tym facetem!!!!!!!!!!!!!
    • liw3 Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 21.06.08, 19:10
      Niestety... To wszystko o p.Szeflerze to prawda. On w ogóle nie
      powinien pracować z ludźmi,musi być tak jak on chce i koniec-czy to
      jest Rada Szkoły, Rada Pedagogiczna czy coś innego. Wszędzie węszy,
      szuka haków... Najpierw człowiekowi dokopie,a potem ,,Jak się Pani
      czuje? Już dobrze?" Bo on taki uprzejmy jest... Taki Anioł
      z ,,Alternatywy 4",a w naszej szkole jest ,jak w tym bloku. (dobrze
      tylko,że Aniołowa poszła do innego wieżowca,ufff...),,Nad wszystkim
      czuwa gospodarz domu ,nie da on krzywdy zrobić nikomu..." A sprawa z
      p.Berezą, p.Biegańską,a niedługo pewnie i p.Rogulską... : naprawdę
      trzeba być idiotą,żeby nie widzieć,że zwalnia je bo ośmieliły się
      mieć swoje zdanie... Państwo Sz.naprawdę muszą mieć niezłe plecy
      skoro są nietykalni. Takie są czasy...Jedni mają gospodarza,inni
      ciecia...
      • calineczek123 Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 21.06.08, 20:08
        Kłaniam się trafnej analogii.
        "Nie będzie kabaretu,będzie chór" z Alternatywy 4 wasz cieć
        powtórzył w szkole.
        Ciekawe czy Aniołowa będzie pisała posty na forum, bo w filmie Anioł
        sterował żoną a tu jest odwrotnie.
        Czy finał ten historii będzie taki jak koniec filmu-kurator
        Szefler?:)
        Chwilowo jest tylko specjalistą od wodociągów jako członek Rady
        Nadzorczej Wodociągów
      • lambada32 Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 21.06.08, 23:26
        Prosimy Cię liw3 o więcej postów , śmiejemy się tu teraz do łez.
        A tak poważniej, to skończyły się dobre czasy dla IX LO i gimnazjum
        nr4. A Romanowi dydykujemy wierszyk SAMOCHWAŁA:
        Samochwała w kącie stała
        I wciąż tak opowiadała:
        "Zdolna jestem niesłychanie,
        Najpiękniejsze mam ubranie,
        Moja buzia tryska zdrowiem,
        Jak coś powiem, to już powiem,
        Jak odpowiem, to roztropnie,
        W szkole mam najlepsze stopnie,
        Śpiewam lepiej niż w operze,
        Świetnie jeżdżę na rowerze,
        Znakomicie muchy łapię,
        Wiem, gdzie Wisła jest na mapie,
        Jestem mądra, jestem zgrabna,
        Wiotka, słodka i powadna,
        A w dodatku, daję słowo,
        Mam rodzinę wyjątkową:
        Tato mój do pieca sięga,
        Moja mama - taka tęga
        Moja siostra - taka mała,
        A ja jestem - samochwała!" .Panie dyrektorze gdzie ten konsul?:),a
        syn ? myśli jeszcze o papiestwie?
    • fklamon Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 22.06.08, 09:03
      Panie Szefler apelujemy do pana o minimum przyzwoitości.Niech pan
      odejdzie i pozwoli nam spokojnie, i rzetelnie pracować.Do objęcia
      przez pana funkcji byliśmy ludźmi pozostającymi w przyjażni,
      zaangażowanymi we wspólne działanie, dla których rozumienie drugiej
      osoby oraz rozumienie siebie nawzajem było wielką nagrodą.Pan nam to
      odebrał.To bardzo przykre, że tak zgrane grono z powodu jednej
      osoby "rozpada się" jak przysłowiowy domek z kart.Nie życzymy panu
      miłych wakacji.
      • i-wiadomo Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 22.06.08, 09:30
        Przyzwoitości możesz oczekiwac od kogoś kto zna znaczenie tego słowa!
        A ten pan nie ma o nim żadnego pojęcia. Bo ktoś, kto zarządzając
        szkołą rozgrywa prywatne animozje własnej żony, nie jest człowiekiem
        przyzwoitym. Skoro ta pani jest nie do ruszenia w X LO, mimo jej
        wątpliwych umiejętności wykładania matematyki w języku angielskim- w
        polskim też, to domyślam się , że ci państwo mają "plecy" duże.
        Jednak jakiekolwiek plecy by mieki nie zakryją one ignorancji i
        indolencji tego pana jako dyrektora. a'propos dyrektorowania, to jak
        się miała poprzednia placówka kierowana przez tego pana ico onim
        sądzą jego poprzedni podwładni?c.d.n.
        • powazniej Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 22.06.08, 10:09
          Czy Szefler ma oprócz tzw.pleców inne znajomości??,no oprócz
          żony:).Wielu innych też miało mocne plecy,a teraz ludzie mają ich
          dokładnie gdzieś.Zona też, mimo afery, gdzieś jest dyrektorem.Ona
          pracowała w IX LO ladnych parę lat.Razemm z mężem "zniszczyli" tę
          szkołę.Panie dyr SP 8 słusznie pan postąpił i nie poszedł pan na
          emeryturę.Szeflerowie to wtedy pana
          szkołę "rozmontowaliby",zniszczyli wszystko co w niej dobre.
          Podobno Szefler to taaaaki bardzo wierzący człowiek(w której ławce
          siedzi w kościele? ).


    • kicikita Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 22.06.08, 09:24
      Szefler spadaj!.Nie zastraszysz nas!.Słusznie ktoś zauważył, że
      wymiana blatów w szkole to twój priorytet.A czy ty czymś innym poza
      sprawdzaniem stanów pomieszczeń szkolnych potrafisz się sensownie
      zająć???.Zastanów się trochę nad sobą chłopie! Refleksji nad sobą i
      własnym postępowaniem czy życzymy."Chamstu należy przeciwstawiać
      się siłom i godnościom osobistom". I to też uczynimy-nayczyciele
      Zespołu Szkół nr 2
      • dexter.morgan Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 22.06.08, 12:52
        Dyrektor goni to go nie lubią? Nie przeczytałem jeszcze ani jednej merytorycznej uwagi na temat pracy Pana Dyrektora. Czyżby chodziło o to, że ten pedagog nie idzie wszystikm na rękę, więc robicie nagonkę?

        Naprawdę nie przystoi żeby kadra była tak poróżniona. W szkole zapewne działają grupki i podrupki, które knują na niekorzyść szkoły, próbując oczernić dyrektora chociaż on sumiennie wykonuje swoją robotę.

        Niegodzistwo!

        A uczniowie czytają zapewno i ich morale podupada.

        Wstyd proszę państwa, wstyd!
        • i-wiadomo Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 22.06.08, 13:14
          Goni do czego?Do donoszenia tak, do tego goni. To jest niegodziwośc,
          z tym się zgodzę.
          Merytoryczna uwaga? Ależ proszę nagminne fałszowanie protokołów z
          Rad Pedagogicznych. Wprowadzenie kuriozalnego systemu
          głosowania "jawno-tajnego", który pozwala dyrektorowi na
          kontrolowanie i zastraszanie pracowników (osoba głosują ca na "nie"
          podczas ważnego dla niego głosowania, została wezwana na "dywanik" i
          miała spore nieprzyjemności).
          Jeszcze coś merytorycznego? Proszę : w ubiegłym roku przegrał już
          jeden proces w sądzie pracy, teraz ma dwa następne, jeśli ktoś mi
          powie, że koszty prawników pokrywa Szefler to odszczekam, ale to mi
          nie grozi. To jest gospodarnośc?
          Łacina ma byc kontynuowana, a zatem stanowisko pracy nie zostaje
          zlikwidowane. Dlaczego więc nauczyciel z doświadczeniem jest
          zwalniany?
          Nie ma w szkole grupek i podgrupek działających na jej niekorzyśc.
          Jedyną osobą działającą tylko dla własnej korzyści jest sam Szefler.
          Sumiennie swojej roboty dyrektor nie wykonywał od dwóch lat bo się
          na niej nie zna. Nie ma pojęcia o przepisach dotyczących chocby
          organizacji egzaminu maturalnego.
          Kadra w szkole nie jest poróżniona, jeszcze nigdy nie była tak
          zgodna! Wszyscy czekamy ze zniecierpliwieniem na jakąś rzetelną
          kontrolę jego poczynań.
          Morale uczniów nie podupada od czytania tych postów. Podupada, kiedy
          w osobie dyrektora nie widzą autorytetu! Posty piszemy dzisiaj a on
          w szkole jest od dwóch lat, jakoś przez dwa lata autorytetu nikt nie
          zauważył.
          Wstydem nazwałbym raczej popieranie tego człowieka przez urzędników
          miejskich.
          Ciekawe kto się kryje pod tym loginem? Barbara??? Czy Roman???
          • niecierpek-0 Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 22.06.08, 18:11
            Jeszcze o uczniach. Ci młodzi ludzie widzą, że są manipulowani.
            Podczas wyborów Przewodniczącego Rady Szkoły młodzież będąca
            członkami Rady została wyrzucona za drzwi. Dyrektor obawiał się,ich
            głosów. Dzieciaki chciały głosować zgodnie ze swoimi przekonaniami
            ale wylecieli za drzwi i na nic nie mieli wpływu.Taka jest u Nas
            demokracja
            Przeszło mi przez myśl, czy pan SZ. nie szuka już wejść do Gazety.
            Oj ludzie polecicie z pracy
      • pharax Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 22.06.08, 13:10
        jedyną drogą skutecznego boju w obronie dyskryminowanych koleżanek, w obronie dobrego imienia szkoły, w obronie własnej godności jest prawo; 1.) poparte dowodami protesty do organu sprawującego nadzór pedagogiczny w zakresie dot. kwestii zawodowych ( patrz min. statut szkoły ) 2.)poparte dowodami protesty do organu powołującego dyrektora szkoły i sprawującego bezpośredni nadzór nad jego pracą 3.) informacje dotyczące ewentualnego naruszenia przepisów prawa pracy i przepisów szczególnych, zgłaszać do właściwego zw.zawod. oraz inspektoratów pracy
        4.) współdziałanie nauczycieli, rodziców, uczniów ( petycje poparte rzeczowymi argumentami ) 5.) współpraca z rodzicami ( listy informujące o nierzetelności, niekompetencji etc. ) mogą w krótkim czasie skutecznie doprowadzić do obligatoryjnej kontroli w szkole przedstawiciela kuratorium 6.) w sytuacjach skrajnych; wykorzystać prawo do protestu i otwartego sporu ( strajk )

        brak konkretnych działań, wykorzystujących wszystkie prawem przewidziane możliwości, skazuje państwa tylko na anonimowe utyskiwania i poszukiwania kanałów ujścia własnej złości i ...niemocy

        pozdrawiam, życząc środowiskowej solidarności, odwagi cywilnej i lepszej organizacji własnego protestu !
        • narazek23 Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 22.06.08, 14:30
          Punkty 1,2,3,4 ,5 zostały zrealizowane.Mało??? Życie nie od dziś
          pokazuje swoje ciemniejsze barwy.
          Proszę nam tu takiej wyliczanki (dla dzieci)nie wypisywać. Władze
          doskonale wiedzą kogo nam tu przysłały.Z tych względów "nabierają
          wody w usta".Wystarczy lektura artykułu, żeby wyrobić sobie zdanie o
          panu Szeflerze. Ale jeden warunek trzeba spełniać,inteligentnie go
          przeczytać.
          Zasobami dyrektora są ludzie,a do rozwijania ludzi wymagany jest
          pewien zasadniczy walor,którego nie można uzyskać ani się nauczyć-
          PRAWOŚĆ CHARAKTERU.I nic tu nie pomoże wylicznaka z poprzedniego
          postu.Rozwój ludzi w IX LO nie będzie za rządów pana S. niegdy
          następował,w związku z tym cieszę się,że nie muszę już z nim
          pracować.
          Pozdrowienia dla, jak słusznie pharax zauważyłaś:),
          dyskryminowanych koleżanek i nie tylko:).Walczcie!.

          • pharax Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 22.06.08, 22:26
            jasne że mało, bo bez efektów !
            zamiast konsekwentnie realizować projekt odwołania dyrektora, lepiej machać
            sztandarami i krzyczeć "walczcie" tak?; jeśli problem jest poważny, a
            zainteresowanym chodzi o zmiany to anonimowe wylewanie żali na forum w niczym
            nie pomoże; poza tym nie uwierzę, że protestujący nauczyciele próbowali wyjaśnić
            np. rodzicom uczniów swoje racje znajdując wśród nich sojuszników...pisanie
            "listów otwartych" nie jest tożsame z "udokumentowanymi zarzutami"...a jeśli ich
            nie ma, to pozostaje tylko forumowe utyskiwanie !
            • i-wiadomo Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 23.06.08, 08:12
              Problem w tym, że władze pozostają głuche na nasze działania
              ponieważ pan ten posiada dziwne poparcie wśród miejskich notabli.
              Śmieszne co? Ale lepsze to to, że poseł dzwoniąc w sprawie małżonki
              tego pana do kuratorium uzyskał odpowiedź, że jest ona (on
              też ) "nie do ruszenia".
              Więc pozostaje nam nadac sprawie jak największy rozgłos aby koledzy
              tego pana zrozumieli, ze popierając go tracą.
              • alo70 Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 23.06.08, 09:29
                Sytuacja z Szeflerami to skandal, dowód na skrajną niekompetencję władz ,układy itp.ale sytuacja opisana w X LO nie jest niestety odosobnionym przypadkiem stosowania wobec nauczycieli, zwłaszcza tych niepokornych, mobbingu, lekceważenia ich pracy, stosowania "polityki" izolacji, "wygrywania"jednych przeciwko drugim.To niszczy najbardziej nawet zgrane grono powodując, że wygrywają miernoty a praca kojarzy się tylko ze stresem.Zwłaszcza nowo wybrani dyrektorzy, Ci z "UKŁADU", Ci, którzy MUSIELI wygrać, bo tak życzyło sobie kilka osób przodują w tego typu działaniach.Smutne bo szkoły, które ciężko pracowały na swój wizerunek kojarzone są teraz w tak skrajnie negatywny sposób.A NAUCZYCIELOM z X życzę wytrwałości.
            • fklamon Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 23.06.08, 09:32
              Widzę pharax, że popierasz nasz protest i jesteś sercem z nami.Wielu
              jest takich, wielu też czytuje to forum , śledzie posty jakie się tu
              ukazują,bardzo wielu.Wielu niestety tylko czeka na to ,żeby
              Szeflera nie było w IXLO. Niestety też brakuje im odwagi ,żeby
              nawet tutaj dopisać swoją opinię.Zapraszamy do wyrażania swoich
              opinii:)
          • calineczek123 Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 23.06.08, 13:13
            Po przeczytaniu postu "narazka" mam dla Was szanowni nauczyciele propozycję do
            przemyślenia.Skoro wyczerpaliście drogę formalną do naszych szanownych władz, to
            skupcie się na mobbingu, który "jest obecny" we wszystkich poprzednich
            postach.To są przecież sprawy do wygrania, czego mamy dowody i w prasie, i w
            mediach. Nie ma ludzi nietykalnych.Śledzę waszą sytuacją z dużą uwagą,mam
            nadzieję, że nie poprzestaniecie tylko na tych postach.Tam gdzie teraz pracuję i
            spotykam się z ludźmi(nie mam takiego szefa!) nadaję rozgłos Waszej sprawie.Maje
            moje duchowe wsparcie.
            • erica-von-nice Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 23.06.08, 14:03
              Moi drodzy! Przecież nie chodzi tu o podawanie numerów paragrafów,
              które ignoruje dyrektor. Każdy przecież jest w stanie odpowiednio
              przyporządkować do nich opisane tutaj zachowania pana Sz. Zarzuty
              merytoryczne są! Solidarność nauczycieli także jest. Problem w tym,
              że władze doskonale znają problem IX LO, ale udają, że wszystko jest
              w porządku. Czy tak się postępuje z ludźmi? Ostatecznie przecież i
              nauczyciele mogą udawać, że w szkole nie ma problemu, tańczyć, jak
              im się zagra. I można to nazywać konformizmem, jednak da się
              prościej- strachem przed utratą pracy. Dla wielu nauczycieli szkoła
              to jedyne źródło utrzymania! A do pani Kłobukowskiej raczej nikt po
              zapomogę nie pójdzie! Pisma do kuratorium były. Teraz ruch należy
              do naszych władz... A jeśli ktoś nadal uważa, że nauczyciele są
              nieudolni, to niech coś rozsądnego i konkretnego podpowie...

              I jeszcze jedna ważna rzecz. Nie róbmy z uczniów karty przetargowej,
              oni bez wątpienia od dawna śledzą poczynania i dyrekcji, i
              nauczycieli, a brak porozumienia nie tylko nie dodaje szkole
              prestiżu, ale także zdecydowanie wpływa na jakość pracy uczniów,
              nauczycieli i dyrekcji. Nie o to chyba w edukacji chodzi!
              • artysta.trzy Re: Niestety, znam tego pana 23.06.08, 16:18
                Znam tego gościa. Wiem, że czyta państwa posty. Powinien się zapaść pod ziemię.
                Zresztą nie tylko on, ale i jego mocodawcy z Urzędu Miejskiego czyli Zaleski i
                spółka. Nie od dziś w ratuszu panuje nepotyzm, układy i układziki, a radni, to
                już nie zwolennicy partii politycznmych, a grupy interesów. Jest wśród nich kiku
                porządnych i mądrych ludzi, którzy sprawę Szeflera winni ruszyć na najbliższej
                radzie miejskiej. Wracając do sprawy. Niestety, ale zamieszczone opinie
                nauczycieli, a zwłaszcza uczniów są okrutne i prawdziwe. Cała sprawa bije w
                nieudolność Zaleskiego, który już nie raz krył takie kreatury jak pan Szefler.
                Właśnie przeciwko takim trzeba zebrać nową ekipę, która usunie szemranych
                ratuszowych kolesi z naszego miasta.
                • petroniusz13 Re: Niestety, znam tego pana 24.06.08, 15:30
                  W IX LO pracuje się jak na dworze Nerona.Mimo to pokładam ufność w
                  sądzie pracy, który być może przywróci do pracy skrzywdzone
                  nauczycielki.Najbardziej jednak ubolewam nad faktem, że nawet sąd
                  nie wpłynie na zmianę p.Sz., jako człowieka, który nadal będzie
                  kierował się prymitywną żądzą władzy i chęcią prywatnej zemsty na
                  pracownikach, podsycaną przez swą przewrotną...osobowość.Pan Sz.
                  nie urodził się Neronem, ale bardzo chce nim być. Cóż...
                  • i-wiadomo Re: Niestety, znam tego pana 24.06.08, 15:40
                    Szefler Neronem?? No cóż, wydaje mi się żeś zbyt łaskaw arbitrze :)
                    Nerona można określic wieloma słowami ale zapewne chamstwo mu
                    przypisywac to zbyt wiele.
                    Szefler to mały człowieczek, zgubiony w swoich kompleksach i z ich
                    perspektywy oglądający świat. Czekam do czwartku bo wtedy ma
                    pierwszy proces. Pani Magdo, czekamy na informacje! Niech panowie z
                    wydziału edukacji (Kłobukowska też) zobaczą wreszcie,że "król* jest
                    nagi".

                    * słowo król zostało użyte li tylko w przenośni:)!!!
                    • leperro Roman Szefler musi odejść 24.06.08, 16:46
                      "i-wiadomo" czy Ty chcesz mnie uśmiercić:).Siedzę sobie grzecznie
                      jak przystało na internautę, zgodnie z zaleceniem pana prezydenta,z
                      napojem wyskokowym i zaraz się ze śmiechu uduszę:).Polotu Ci trzeba
                      pozazdrościć. Musimy się bliżej poznać:) :)
                      Kolejny przykład : w trakcie Drzwi Otwartych Szefler każe
                      młodzieży,by informowała kandydatów,że nie będzie łaciny w IX
                      LO .Jednocześnie nauczycielom przedstawia plany ,w których łacina
                      jest. Kłamstwo często ma krótkie nogi:) drogi panie.Mlodzież
                      doskonale wyczuwa "Whos Who"

                      • i-wiadomo Re: Roman Szefler musi odejść 24.06.08, 17:00
                        Cholera, już wiem czego mi było brak! Napoju nie mam! Choc muszę z
                        drugiej strony ukłonic się Romanowi Wąsatemu, dziękuję "panie
                        dyrektorze", dzięki panu przestałem wypijac hektolitry kawy. Jest
                        pan skuteczniejszy od sporej dawki kofeiny. Ale po kawie mogę zasnąc
                        a po pańskim widoku, lub po próbie konwersacji z panem (co nie daj
                        Boże Miłosierny) już nie. Sny jakieś takie.....ło matko.
                        Wracając do meritum, Romanie czy ci nie żal? Romanie wracaj... skąd
                        przyszedłeś (do hal by nie zrozumiał)
                        • kicikita Re: Roman Szefler musi odejść 24.06.08, 17:26
                          ojej jakaż tu przyjemna konwersacja się dzisiaj toczy:)
                          Romek to jest "egzemplarz" nie do podrobienia; facet ma straszne
                          problemy ze soba,
                          zauważyliście jak ucieka od osób autentycznych,spontanicznych, które
                          znają swoją wartość, toleruje tylko tzw."lizajdupy"
                          szkoda tej naszej szkoły,szkoda!!!
                  • big_belfer Re: Niestety, znam tego pana 24.06.08, 17:42
                    Prawda nas wyzwoli!I jeszcze kamyczek do ogródka występ(k)ów p.
                    Sz.:po wizycie, jaka złożył mu jeden z rodziców, domagając się
                    wyjaśnień, dlaczego zwalnia nauczycielkę łaciny - w te pędy pobiegł
                    do jednej z klas i przekonywał młodzież, że jest zastraszana (przez
                    tę panią oczywiście), a do nauczycielki, na której lekcję wparował
                    bez zaproszenia: przecież pani wie, że też może tu nie pracować od
                    września(!); ten sam wystep powtórzył na drugi dzień w równoległej
                    klasie i te same słowa skierował do drugiej nauczycielki, z wielkim
                    stażem, szanowanej i cenionej przez wszystkich.
                    • best-wariatka Re: Niestety, znam tego pana 24.06.08, 18:06
                      A pamiętacie, jak pan dyrektor postanowił zadbać o wygląd uczniów i
                      nauczycieli? Włosy farbowane? Na blond- dobrze! Na czerwono- źle!
                      Tak wygląda w naszym folwarku:) Wszystkich "kolorowych" ( czytaj:
                      wyróżniających się czymkolwiek) trzeba eliminować, bo "wszystkie
                      zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze". Jedna z
                      nauczycielek miała kolczyk w nosie, niewielką ozdobę, dziś już jej
                      nie ma. Ciekawe, dlaczego... Kolczyka w nosie nie można mieć, a
                      wszystkich uczniów i nauczycieli można?
                        • leper1 Re: Jednak potrzebny był Szefler... 24.06.08, 21:29
                          Zdecydowanie Szefler w tej kategorii jest bezwględnie
                          pierwszy!.Zawsze są jakieś zastrzeżenia do dyrektorów,ale w tej
                          sytuacji ręce opadają?, nie tutaj już nie ma co opaść:). On
                          przecież nie miał w swoich papierach przygotowanych na konkurs
                          likwidacji łaciny w IXLO,nie miał też nowego patrona.To był jego
                          kolejny konkurs,na każdy dawał te same papiery. przygotowane przez
                          żonę.Trzeba zaapelować za Kłopotkiem:)ludzie z oświatą związani
                          opamiętajcie się!Jak już chcecie komuś znaleźć pracę to nie
                          wybierajcie takich jak Szefler!.IX LO to duża szkoła, i wstydem jest
                          być zaczepianym w mieście słowami" a to ten facet jest u was
                          dyrektorem, ten głupek, znamy ,znamy"
                          • i-wiadomo Re: Jednak potrzebny był Szefler... 24.06.08, 21:38
                            Tia..... Sama prawda.Wstyd żeby czuc trzeba jednakowoż miec jakie
                            takie poczucie przyzwoitości. A tego warunku oboje państwo SZ. nie
                            spełniają.
                            Pytanie z konursu na dyr IX LO: "A co pan zrobi kiedy trzeba będzie
                            zredukowac kadrę nauczycielską ze względu na niż demograficzny?"
                            Odpowiedź pana Sz.:"Zrobię wszystko aby nie musiec zwalniac żadnych
                            nauczycieli." Dobre?
                            Ze względu na idący do liceów niż pan Sz. zatrudnił wielu nowych
                            nauczycieli. Logiko kajżeś ty?
                            • leper1 Re: Jednak potrzebny był Szefler... 24.06.08, 22:04
                              Zatrudnił nowych nauczycieli też po to,żeby pozbywać się
                              niewygodnych dla siebie praowników.Ale życie bywa przewrotne.
                              Logiki w działaniu pana Sz. nie można się w niczym doszukać.Sporo
                              osób się tym zajmuje i ni .......a :)
                              Kompleksy,kompeksy,kompleksy.Może skierujemy go na badania lekarskie
                              jak on może nas:).
                              Podziękowania za dobrą pracę na radzie dla dyrektorek, potem jedna
                              sama rezygnuje,bo ma go dość,druga sądzi się i wygrywa,jaka
                              logika???.chwali p.Reginę i co???
                            • artysta.trzy Re: Jednak potrzebny był Szefler... 24.06.08, 22:11
                              Tak, tak Szefler jako informatyk czyta te posty i gdyby miał trochę honoru i nie
                              chciał dalej szkodzić Zaleskiemu - złożyłby rezygnację (np. ze względu na stan
                              zdrowia) ale on... nie ma wstydu za grosz.
                              I taki jest jeszcze dyrektorem szkoły? Co na to wydział oświaty, co na to
                              Zaleski - przecież sprawy nie można ciągle zamiatać pod dywan.

                              Dlaczego ci ludzie się wzajemnie wspierają, co ich łączy?
      • erica-von-nice Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 25.06.08, 00:15
        "Wyrwałem się z obławy tej, schowałem w jakiś las
        Lecz ile szczęścia miałem w tym, każdy chyba przyzna
        Leżałem w śniegu jak nieżywy długi, długi czas
        Po strzale zaś na zawsze mi została krwawa blizna

        Lecz nie skończyła się obława i nie śpią gończe psy
        I giną ciągle wilki młode na całym Bożym świecie
        Nie dajcie zedrzeć z siebie skór, brońcie się i wy
        O, bracia wilcy brońcie się, nim wszyscy wyginiecie"

        • niebieskamagnolia Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 25.06.08, 11:06
          To nieprawdopodobne, do jakich metod muszą się uciekać nauczyciele-
          anonimowe posty! No ale cóż..., skoro oficjalne pisma z czytelnymi
          podpisami nie przynoszą pożądanych efektów, to może te wypowiedzi
          obudzą nasze władze? Przez moment przeszło mi przez myśl, żeby się
          podpisać,bo nie boję się pana Sz.,ostatecznie jednak dochodzę do
          wniosku,że lepiej trzymać się od niego z daleka, wszak nie jest on
          wart ani jednego neurona najmierniejszego nawet nauczyciela:)
    • martix858 Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 25.06.08, 21:50
      przecież to paranoja jakaś! - to była pierwsza moja myśl na ten temat... tak naprawde dopiero dzisiaj dowiedzialam sie o tym, co sie dzieje w Dziewiatce poniewaz nie mieszkam juz w Toruniu. jestem wychowanka Pani Berezy sprzed kilku lat. Pani Magister byla wspaniała nauczycielka i dla mnie osobiscie byla jak matka. to Ona potrafila najlepiej wszytko wszystkim wytlumaczyc, kazdemu trafnie doradzic w razie jakiś problemow (nawet tych osobistych). zawsze mozna bylo na Nia liczyc. jestem przekonana ze ta kobieta nie zmienila sie w ciagu tych zaledwie kilku lat i ja osobiscie daje glowe za nieoceniona wspanialosc, uczciwosc, dobroc i przede wszystkim madrosc tej kobiety! dlaczego nie potrafi tego dostrzec nowy dyrektor - Pan Szefler?? dlaczego i co spowodowalo ze zwalnia po kolei najlepszych - bo najwartosciowszych pracownikow?? przeciez to nonsens i nieuniknione z pewnoscia zejscie Dziewiatki na tak zwane przysłowiowe psy (przepraszam za wyrazenie).
      jestem w stanie zrozumiec, ze czasem osobom o niskim poziomie inteligencji a wrodzonej nienawisci do wszystkiego co dobre i wartosciowe,zdaza sie rzadzic.ale Panie Szanowny Dyrektorze - dlaczego miesza Pan do pracy wlasne zycie osobiste i emocjonalne?? nie nauczono pana tego w szkole??!! ps. - jakze nieszczesny paradoks - czyzby dyrektor,zanim trafilo mu sie to stanowisko, zle odrobil prace domowa,i na lekcji historii pojecie TYRAN wziol za bardzo do siebie??!! a moze ma Pan po prostu kompleks nizszosci z racji wyzszej niz Pan sam posiada inteligencji nauczycieli pracujacych w Pana szkole?? to ja w takim razie proponuje jeden z dwoch wariantow - czlowiek uczy sie cale zycie, wiec moglby Pan odbyc jakies stosowne kursy badz szkolenia (zapewniam - to podnosi wlasna samoocene i pomaga odnalezc sie w otoczeniu ludzi z wyzszym poziomem inteligencji i kultury osobistej) badz proponuje zlozyc dymisje i naprawic cale zlo ktore Pan na codzien popelnia wyzywajac sie psychicznie i byc moze fizycznie na swoich podwladnych. przykro mi bardzo z powodu Pani Berezy i jak slyszalam - Pani Bieganskiej. mam nadzieje ze wroci sprawiedliwosc (bo na powrot sredniowiecza i palenia na stasach juz nie licze).pozdrawiam wszystkich ktorzy odwazaja sie podjac glos w tej bardzo waznej sprawie.
      • tytygrys Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 26.06.08, 12:28
        Matrix58- Słusznie zauważyłeś, że "czlowiek uczy sie cale zycie", ja
        bym dodał do tego jeszcze jedno spostrzeżenie- albo na cudzych
        błędach, albo na własnych. Niestety sa i tacy, którym jedno życie to
        za mało, żeby nauczyli się czegokolwiek. Szkoda im życia na naukę, a
        jednocześnie rujnują je sobie na własne życzenie. Gdzie tu logika?
        • martix858 Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 26.06.08, 18:16
          ps. dla małego wyjaśnienia tylko - jestem dziewczynka :)) masz racje - człowiek
          uczy sie przez całe życie, a przynajmniej powinien. a gdzie poszanowanie do i
          dla drugiego człowieka?? poszanowanie dla jego wieloletniej pracy i wysiłku jaki
          w to wkłada??!!!! przeciez to jest przerażające!!!! wogóle ja się zastanawiam
          kto wybrał Pana Szeflera na "góru" tej szkoły?? kto popelnil tak naprawde
          najwiekszy bład, dopuszczajac takiego człowieka na jak bardzo odpowiedzialne i
          wazne przeciez stanowisko??!! dlaczego Pan Szefler czuje sie bezkarnie
          zwalniajac swoich nie tylko wieloletnich pracowników, ale przede wszystkich
          koleżanki i kolegów z jednej i tej samej pracy??!!!! Panie Szefler - jest Pan
          dwulicowcem, bo tak naprawde awans zawdziecza Pan tej szkole, a teraz pan ja
          niszczy i rujnuje, psuje Pan wypracowana dobra opinie szkoly i robi Pan to bez
          przymruzenia jednego oka! Panie Szefler - jest Pan chciwy i zazdrosny, rządny
          wladzy absolutnej przez co absurdalnej! jest Pan egoistą i się Pan tego wogóle
          nie wstydzi!!! a moze zwolnienia gwarantują wieksza dyrektorska pensję?? nie
          zdziwilabym sie... w kazdym razie jednego jestem pewna - jest Pan zagorzałym
          fanem idei "po trupach do celu". ja natomiast troche inaczej spostrzegam swiat i
          wyznaję zasade: "są ludzie i parapety". jak Pan sądzi? gdzie się Pan kwalifikuje??!
    • cienkalinia Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 30.06.08, 18:47
      Sprawa dotycząca łaciny w IX LO ciagnie się od momentu, kiedy
      Szefler został dyrektorem. Trochę to śmieszne, że szkoły, w których
      do tej pory łaciny nie bylo, wprowadzają ją, a Szefler likwiduje! To
      absurd. Nie będę tu robić wykładu na temat przydatności tego języka,
      ale chyba jasne jest, że powinni go znać humaniści i uczniowie
      uczący się w klasach o profilu biologiczno-chemicznym- takowy
      powstał w zeszłym roku. Argumenty merytoryczne świadczące za łaciną
      zawierało już pismo, które wystosowali nauczyciele- poloniści do
      dyrektora. Wiem, że z tego powodu spotkały ich nieprzyjemności.
      Podejrzewam,że wiąże się z tą sprawą odejście pani Rogulskiej na
      przymusowy urlop zdrowotny. Co tu jest wobec tego grane? Nauczyciele
      popierają, uczniowie i rodzice walczą o nauczanie łaciny
      w "dziewiątce", a Szefler nie liczy się z ich zdaniem? Jakim więc
      jest ten człowiek dyrektorem? Jakim Szefler jest człowiekiem?!
      • big_belfer Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 30.06.08, 19:39
        Łacina jest w większości toruńskich szkół i nic nie słychać, by
        dyrektor którejkolwiek z tych szkół chciał iść w ślady p. Sz. Co
        więcej, prasa OGÓLNOPOLSKA (Rzeczpospolita, 21 marca, "Łacina wraca
        do szkół ")podawała, że ministerstwo planuje wprowadzenie tego
        języka do liceów od 2009 roku; Cóż - może toruńskiej "dziewiątki"
        plany ministerialne nie obejmują? Wynikałoby z tego, że pan dyrektor
        nie liczy się nie tylko ze zdaniem uczniów, ich rodziców i
        nauczycieli, ale i samej góry.
        • i-wiadomo Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 30.06.08, 19:53
          Łacina jest językiem potrzebnym każdemu humaniście- to jest proste
          jak konstrukcja cepa. To wręcz oczywista oczywistośc! :)
          Problem w tym, że Szefler jest nieobliczalny w swych zapędach. Grono
          na pewno pamięta Radę Pedagogiczną, podczas której dyr ogłosił, że
          nie będzie Rady Szkoły tylko Rada Rodziców. Na pyt. jednej z
          polonistek :Dlaczego, skoro to co istnieje działa dobrze i
          sprawnie ?, Szefler odparł:"Bo ja mam taką koncepcję".
          Arumentacja każdej sprawy proponowanej przez tego pana wygląda
          podobnie. Tylko to nie wina nauczycieli, że dyrektor ignorant i
          dyletant ma najczęściej idiotyczne pomysły.
          A, jeszcze jedno panie Szefler. Kobieta też człowiek , jeżeli podaje
          pan na powitanie rękę mężczyźnie to i stojącej obok kobiecie należy
          ją podac. To się nazywa kultura.
          • big_belfer Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 30.06.08, 20:03
            Drogi i-wiadomo, wysoko cenię Twoją delikatność, ale w opisywanej
            przez Ciebie sytuacji odpowiedź Szeflera brzmiała: "Bo taka jest
            moja decyzja."Pozwalam sobie na tę uwagę,ponieważ
            słowo "koncepcja"...no, cóż. A na marginesie-"koncepcja" i "kultura"-
            jakiego są pochodzenia??
                    • i-wiadomo Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 01.07.08, 11:39
                      Wyobraźni nie musisz uruchamiac, indolencja R.SZ. zaczyna się już na
                      początku pytania. Kiedyś spytałam go o metody aktywizujące, (coś ode
                      mnie chciał, już nie pamiętam, przed hospitacją) popatrzył na mnie
                      (ale pewności nie mam) i rozbrajającą miną spytał :"To znaczy? O co
                      pani chodzi?" Zdębiałam a potem spokojnie wyłuszczyłam specyfikę
                      kilku metod (wykładowcy metodyki byliby ze mnie dumni), a on
                      spuentował rozmowę: "No tak, tak właśnie jak mówiłem trzeba
                      zrobic" :))) Dobre?
                      • artysta.trzy Jeżeli tak wygląda cała toruńska oświata... 01.07.08, 12:06
                        ...To tylko wzywać superkontrolę z ministerstwa. Zadałem sobie trud i jeszcze
                        raz przeczytałem wszystkie posty. Przecież ten człowiek nie powinien być
                        dyrektorem ani minuty. Co robi nadzór pedagogiczny w kuratorium, bo o ile wiem -
                        na całe szczęście - nie jest uzależniony od Zaleskiego i spółki?
                        Przecież, ta cała historia tfu, skandal woła o pomstę do nieba.
                        • prokontra Re: Jeżeli tak wygląda cała toruńska oświata... 01.07.08, 16:24
                          Lektura tego forum dostarcza wzystkim wiedzy na temat pracy pana
                          Szeflera.Podane informacje przecież nie rokują zmian na lepsze w
                          szkole.Pozostają,i tu zgadzamy się z panem ,konstruktywne
                          rozwiązania, w które włączyłby się nadzór. Obawiamy się, i chyba
                          nie bezpodstawnie,że rozprawy sądowe nie wpłyną na zmianę
                          postępowania dyrektora wobec uczniów,grona i rodziców.Pytamy wię za
                          panem" Co robi nadzór pedagogiczny w kuratorium??"
                          • i-wiadomo Re: Jeżeli tak wygląda cała toruńska oświata... 01.07.08, 19:25
                            Pseudokontrola jakaś była ale pani Lauks przyszła chyba z
                            nastawieniem, że nic nie ma i byc nie może. Jaka kontrola pokaże
                            cokolwiek, jeśli dyrektor nie widzi problemu w tym, że zatrudniane
                            na zastępstwo młode nauczycielki sobie nie radzą z klasami i nie
                            reaguje, to jak wygląda nadzór pedagogiczny przez niego sprawowany.
                            Kiedy na Radzie Ped. czytał sprawozdanie z nadzoru jaki sprawował,
                            nie wspomniał ani słowem o jakichkolwiek problemach z tym
                            związanych. A to on powinien im pomóc.
                      • witeliusz Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 01.07.08, 19:42
                        Do "i-wiadomo" (a właściwie - to nie za bardzo wiadomo...). Azaliż
                        przeżywasz kryzys tożsamości (PŁCIOWEJ)???!!! W poprzednich postach
                        (np. zd. 21.06 g. 13:50, 24.06 g. 17:00, 25.06 g. 12:20) - z
                        upodobaniem korzystaŁOŚ z "końcówków" przynależnych rodzajowi
                        męskiemu ("spodziewaŁEM", "powiedziaŁEM", "przestaŁEM"). A dziś
                        (g.11:31) - "zdębiaŁAM", "wyłuszczyŁAM", "spytaŁAM" ... Cóż to za
                        cudowna odmiana rodzaju męskiego na żeński w wydaniu AUTORORO?
                        Ten "przebiegły" zabieg cokolwiek kojarzy mi się ze sceną z "Żywotu
                        Brien'a", gdzie to babeczki przyczepiały sobie brody - byle tylko
                        uczestniczyć w uroczystości kamienowania.
                        • i-wiadomo Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 01.07.08, 20:25
                          Literówki się zdarzają, taka jest prosta odpowiedź, mistrzu w
                          węszeniu podstępu. A tak poza tym ważne jest to, co wynika z treści
                          postu a to mój panie umknęło ci i to galopem. W dzisiejszej szkole
                          średniej cwiczymy z ucniami czytanie ze zrozumieniem. Zapraszam na
                          zajęcia ( ale nie serdecznie) o nieomylny.
                          • b5.2 Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 01.07.08, 20:34
                            Ciekawsze jest coś innego - nasza "piąta kolumna" musi siedzieć z
                            wydrukami postów, które jakoś pogrupowała (może kolorkami?), bo
                            skrupulatność w przypominaniu innym ich wypowiedzi jest niezwykła.
                            Wyobrażacie sobie, ile to wymaga starań?Pytanie tylko-po co?
                                • tytygrys Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 01.07.08, 22:31
                                  Ojojoj! Człowiek zdyszany na Mazowiecką tyrać biega:)(udało mi się
                                  jednak Witeliuszku, pomimo moich nędznych kwalifikacji), a tu pod
                                  moją nieobecność Witeliuszek wykłady na temat poprawnej polszczyzny
                                  czyni! A to się nasz milusiński rozochocił:) Może trafi do Ciebie ty
                                  pusty łbie, że ci tu wszyscy wyświadczają przysługę, odpisując na
                                  twe wyjątkowo żałosne posty! A co do Freuda, może go najpierw
                                  poczytaj, a później parafrazuj tudzież interpretuj:) Twoje ego nigdy
                                  nie dogoni superego:) "Marzenia za grosz..."
                                  • witeliusz Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 01.07.08, 22:54
                                    Nikt mi łaski nie robi. Swoje posty staram się adresować do
                                    konkretnych osób (pod konkretne nicki) i nie żebrzę (jak to jedna
                                    osoba już to uczyniła) o odpowiedź. A ty sam się wcinasz "Ty-ty-ty-
                                    ty-grysie" - tam , gdzie ciebie nie proszono. Nie zrewanżuję ci się
                                    inwektywą - bo i po co psuć tak niewątpliwie radosny dla ciebie
                                    dzień! Dostałeś(aś) fuchę z Mazowieckiej - to się ciesz! Kup na to
                                    konto dzieckom (póki co - na zeszyt) bon-bonów i co tam jeszcze.
                                    Byle tylko boso na wakacje z "Caritasem" nie pojechały...
                                      • witeliusz Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 02.07.08, 00:04
                                        To tobie sie akurat "Ty-ty-ty-grysie" lecytynki ździebko by
                                        przydało. No, chyba, że masz jakieś omamy - a wtedy lecytyna nie
                                        pomoże. Pisałeś tylko (dn. 25.06 g.21:15 - i to w zdublowanym
                                        temacie) w te słowa: "PS Wyraz "forum" jest nieodmienny :) zgadnij,
                                        z jakiego języka pochodzi?"
                                        Cóż zatem miałem zapamiętać z twojej, jakże "światłej" lekcji
                                        martwego języka? Oczywiście nie zajrzysz w treść swojego posta i nie
                                        sprostujesz... Normalka. Lepiej od "pustych łbów" wyzwać, aniżeli
                                        się do swojego błędu przyznać.
                                          • witeliusz Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 02.07.08, 19:25
                                            To, że "tytygrysek jest na forum mile widziany i jakoś nikt nie
                                            zaprzecza temu, co pisze" - to mnie akurat nie dziwi. Raz - bo wszak
                                            kruk krukowi..., a dwa - bo od pozostających w amoku jarmarczno-
                                            maglowego "dyskursu" trudno się raczej spodziewać rzetelnego
                                            analizowania wypowiedzi "dyskutantów". Jak "swój" - to może pisać,
                                            co chce, niechby tam nawet "oszczędnie gospodarował prawdą" (tak
                                            jak "tytygrys" w kwestii rzekomego objaśnienia pochodzenia
                                            wyrazu "forum", a "i-wiadomo" - że się przez pomyłkę w jednym poście
                                            walnął 3 razy w rodzajowej końcówce czasowników).
                                            Niejaki "emir9" coś kiedyś wspomniał o "klice". "Emir9" się zmył,
                                            ale jego myśl - w kontekście mnożonych ( sam Lejzorek Rojsztwaniec
                                            mógłby inwencji pozazdrościć) na ten sam temat wątków - pozostaje
                                            żywa. Wystarczy spojrzeć na nicki "ojców" (albo i "matek")
                                            założycieli/lek i na nicki "dyskutantów"... I to tak same z siebie
                                            i oczywiście spontanicznie biorą się te "cenne inicjatywy".
                                            A podobno teoria, że ilość przechodzi w jakość została już daaawno
                                            temu skompromitowana... Zresztą... niejaki dr Joachim G. (znany z
                                            nieodległej historii "PR-owiec") też miał ciekawą teorię... :D
                                            I zapewne - da liegt der Hund begraben...
                                            Nie chcesz TU , "niebieskamagnolio", ludzi bez klasy? Przedni
                                            dowcip! Toż taki(skądinąd słuszny) postulat - to nic innego, jak
                                            podcinanie gałęzi, na której się siedzi!
                                                • i-wiadomo Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 02.07.08, 20:05
                                                  Nigdy nie twierdziłem,że jestem nieomylny. A przyznanie się do błędu
                                                  szanuję. Szkoda tylko,że nie widzisz swoich innych potknięc. Logika
                                                  to nauka o sposobie wnioskowania a to trochę szwankuje, gdy się
                                                  czyta twoje posty. Nie ma między nami żadnych kruków agdyby się
                                                  pojawiły musiałyby przestac krakac, albowiem krakanie jest oznaką
                                                  czarnowidztwa. My zaś, szanowny jesteśmy optymistami.
                                                  Zarzucając nam "maglowe plotkarstwo", obrażasz nas. Có, robisz to
                                                  samo co nasz dyrektor od 2 lat, więc większego wrażenia to na nikim
                                                  nie robi. W każdej plotce jednak tkwi choc ziarno prawdy. Ergo-
                                                  cośchyba jest na rzeczy z tym Szeflerem, czyż nie.
                                                  • pytia007 Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 02.07.08, 20:16
                                                    Na ten czas Napoleon szkołę objąć marzył
                                                    I zwierzęta folwarczne szacunkiem obdarzył,
                                                    Co nadzieję w wyborze pokładały wielką
                                                    Szefa, gospodarza, kumpla, co butelką
                                                    Gardzić będzie, a grono opieką otoczy.

                                                    Więc na radzie, odważnie, patrząc prosto w oczy
                                                    „Nie lękajcie się” padło. Kompanija cała
                                                    Na te słowa wszem znane nieomal struchlała.
                                                    Święty, święty- po sali rozległy się szepty
                                                    Owieczek zastraszonych, ale każdy sceptyk
                                                    Dobrze wiedział, co knuje knur ten od początku
                                                    Zrazu chętnych pozyskać- strażników porządku
                                                    Co doniosą szefowi wszystko bez pytania
                                                    Kto z kim, kiedy, dlaczego, bez podpisywania
                                                    Imieniem i nazwiskiem, adres wszystkim znany
                                                    Na tablicy zamieszczon, mailem nazywany

                                                    Cdn.

                                                  • witeliusz Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 02.07.08, 20:23
                                                    "i-wiadomo" - na pewno jest coś na rzeczy. Wręcz MUSI być, skoro w
                                                    każdej PLOTCE (zwłaszcza powielanej na wiele sposobów) coś TAM
                                                    tkwi. Czyli jednak dr Joseph G. miał rację...? :D
                                                    A że nie jesteś nieomylny(a) - to ja już wiem. Zwłaszcza od czasu,
                                                    jak popełniłeś(łaś) te "błędy" w czasownikowo - rodzajowych
                                                    końcówkach. I jak te rzekome błędy "literówkami" tłumaczyłeś (łaś).
                                                    Lekturą moich postów sobie głowy nie zawracaj może? Wszak inną misję
                                                    masz tu do spełnienia (coś tam o plotkach wpomniałeś/łaś, a może
                                                    jakiś "nowatorski" temacik do wrzucenia na forum...).
                                                • margot-rogulska Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 02.07.08, 20:08
                                                  A tak prosiłam o czytanie ze zrozumieniem :)To , co mówi Witeliusz
                                                  niegodne jest nauczyciela, a przecież nim jest.I to związanym z IX
                                                  LO.Proponuję wszystkim uważną lekturę jego postów.Pozna go każdy, bo
                                                  pracował tu dość długo, by zapamiętać jego styl wypowiedzi.Na nic
                                                  zda się ta nieudolna maska, pod którą stara się pisać.
                                                  • witeliusz Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 02.07.08, 21:00
                                                    Nie przejmuj się, "margot-rogulska"! Nie ty jedna masz problemy z
                                                    określeniem tożsamości płciowej (vide: "i-wiadomo"). Trochę mi
                                                    głupio przez tę "Panią" ( a jeszcze bardziej - przez "nauczyciela") -
                                                    ale trudno. Biorę to na karb Twoich skołatanych nerwów... Zdrowia
                                                    życzę!!! :)
                                                  • witeliusz Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 02.07.08, 22:16
                                                    Ależ naturalnie, "margot-rogulska", że poznałaś mnie od razu, po
                                                    pierwszej mojej wypowiedzi!!! :D I stąd wziął się Twój słynny post z
                                                    dn. 26.06 g.19:07 (nie spekuluję, czy wcześniej na wiadomym forum
                                                    nie wypowiadałaś się pod innym nickiem)- w którym to przedstawiłaś
                                                    się z imienia, nazwiska, profesji, stażu pracy ogółem i stażu pracy
                                                    w sławetnym IX LO (to oczywiście normalne, że w ten sposób
                                                    przedstawiasz się komuś znajomemu i w dodatku z Twojego kręgu
                                                    zawodowego ;D)Na dalszą część treści tego postu opuszczę litościwie
                                                    zasłonę milczenia. Zresztą - tak naprawdę, to nie chce mi się
                                                    cytować.
                                                    Misterna to zaiste była robota z tym udawaniem, że nie wiesz od
                                                    samego początku, kim jest "witeliusz"! Ileż to zimnej krwi wymagało
                                                    (a i dezinformujących postów w tzw. międzyczasie)!
                                                    Toż Ty jesteś jako ten Stirlitz i Kloss w jednym!!!
                                                    Dorabiaj ideologię dalej. Trochę czasu jeszcze masz... ;D
                                                  • witeliusz Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 02.07.08, 22:55
                                                    "tytygrysie"! Żartowałem tylko z tym odejściem (powinieneś to
                                                    zrozumieć, bo sam przednio "żartowałeś" odnośnie postu z
                                                    udzieleniem informacji, z którego to języka pochodzi
                                                    wyraz "forum" ;D)!!! Mam poczucie misji! Jeśli ja odejdę - to te
                                                    mnożone bez większego sensu tematy "na wiadomy temat" po prostu
                                                    ZDECHNĄ. Spójrz na temat pod wdzięcznym tytułem "A Szefler to
                                                    jeszcze żyje?" - założony przez niejakiego "artystę.trzy." Temat w
                                                    piętkę goni i zdycha - prócz "założycielskiego" postu nic tam nie
                                                    ma. Żałość bierze. "Artysta.trzy" tak sie starał w
                                                    nagłośnieniu "tematu", a tu - klops! I znikąd pomocy... Jeszcze się
                                                    zniechęci i będzie jedna trąba mniej ("i-wiadomo" wspomniał/a kiedyś
                                                    coś o trąbach jerychońskich)... ;D
                                                  • antonius_primus Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 03.07.08, 15:49
                                                    Witam serdecznie i żeby było wszystko jasne od początku.
                                                    1. Nie zamierzam się tu ujawniać, bo nie mam takiego obowiązku
                                                    (osoby, które to robią podziwiam, sam jednak nie czuję się na siłach)
                                                    2. Przeczytałem wszystkie posty i nie zamierzam stosować się do
                                                    niczyich rad, zwłaszcza kogos, kto będzie mi wytykał niekonsekwencję
                                                    w czymkolwiek- jestem tylko i aż człowiekiem.
                                                    3. Śmieszą mnie przepychanki na forum, myślę, że wątek został
                                                    zzałożony, żeby pomóc nauczycielom, a nie im szkodzić.
                                                    4. Ktoś taki jak witeliusz nie jest w stanie zaimponować mi swoją
                                                    rzekomą błyskotliwością czy elokwencją, gdyż przebywam z ludźmi na
                                                    poziomie na co dzień i uwierzcie mi, witeliusz nie dorasta im do
                                                    pięt.
                                                    5. Daruj sobie tytygrysku ewentualną ocenę mojej składni- nie jestem
                                                    umysłem humanistycznym.
                                                    6. Jak się zdaje sprawa dyr IX LO jest bardzo poważna, więc nie
                                                    dziwię się ilości postów, nawet jeśli nie zawierają merytorycznych
                                                    zarzutów. Ja też miałem kiedyś zakomnpleksionego szefa, więc
                                                    rozumiem nauczycieli.
                                                    7. Jeśli ktoś weźmie do siebie, co napiszę poniżej, jego sprawa,ale:
                                                    zakomleksienie wynika z poważnych problemów psychologicznych. Mogą
                                                    one beć związane z trudnym dzieciństwem, środowiskiem, a także z
                                                    chorobą alkoholową, czego efektem są huśtawki nastrojów i chęć
                                                    zaistnienia na jakiejkolwiek arenie. Osoby, które uprawiają podobne
                                                    przepychanki, co Witeliusz, mogą być z takiego grona i powinny się
                                                    leczyć, a wy, nauczyciele i rodzice nie powinniście im rzucać kłód
                                                    pod nogi, a raczej dać wsparcie! Drodzy nauczyciele, mam nadzieję,
                                                    że wytrwacie w swoich postanowieniach. Nie pozwólcie sobą
                                                    manipulować. Zróbcie porządek z R.S. !!! Ale pamiętajcie także, że
                                                    Może i on potrzebuje pomocy?

                                                    Pozdrawiam wszystkich serdecznie i cieszę się, że moje dziecko nie
                                                    uczęszczało do IX LO. Zabrałbym je stamtąd jak najszybciej, bo też
                                                    uważam, że łacina jest przedmiotem bardzo potrzebnym. (Moje dziecko
                                                    studiuje medycynę,kończyło jedno z renomowanych toruńskich liceów,
                                                    ale nie miało szczęścia do dobrego wykładowcy i miało z łaciny
                                                    jedynie ocenę dostateczną. Jednak nauka języka łacińskiego w szkole
                                                    średniej znacznie ułatwia mu dalszą edukację pomimo tej lichej bądź
                                                    co bądź trójczyny).
                                                  • witeliusz Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 02.07.08, 20:49
                                                    Fakt, jestem niekonsekwentny z tym spadaniem, ale chciałbym jeszcze
                                                    podpowiedzieć to i owo do apelu "margot-rogulskiej". Otóż:
                                                    wydrukujcie sobie moje posty, potem je ułóżcie chronologicznie,
                                                    następnie pozaznaczajcie je różnymi kolorami i przeczytajcie w
                                                    towarzystwie rodziny i prawnika. Następnie - koniecznie wepnijcie je
                                                    w segregator i podarujcie komuś, kto ma na imię Barbara i nosi
                                                    czarna teczkę. EFEKT MUROWANY!!!
                                                  • romanuss Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania 03.07.08, 08:31
                                                    Aż o taką pomoc cię nie prosiłem witeliuszu,masz poczucie misji i
                                                    zapał apostoła:).Ale Ty chcesz pomóc samemu sobie,nie mnie.Ja dobrze
                                                    znam takich jak ty.Wolą zajmować się innymi,lecz nie potrafią zająć
                                                    się samymi sobą.Nie potrafią uporządkować własnego życia,więc próują
                                                    je organizować bliźnim.Chcesz ludzi wyciągać z iluzji?,sam taplasz
                                                    się potwornnym złudzeniu.Rzuciłeś się w wir apostolstwa,żeby
                                                    zagłuszyć własną pustkę.Wiem, co teraz zrobisz:)