Dodaj do ulubionych

Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. I...

21.06.08, 17:20
W takim razie trzeba zrobić wszystko żeby zwolnić dyrektora najwyraźniej jest
niekompetentny.Krew mnie zalewa jak widzę takiego pseudo dyrektora w
akcji,kompletnie nierozumiejącego potrzeb szkoły.Panie dyrektorze jeszcze
kiedyś ktoś panu powie : 'Bo ja tak chcę" .Ambicja stoi u pana wyżej niż
powinna przy tej posadzie.

P.S użycie małych liter jest zabiegiem celowym.
Obserwuj wątek
      • incognitto Karierowicz 21.06.08, 19:29

        to ten co był radnym?
        pamietam laził i agitował, sama na niego zagłosowałam, bo myślałam, ze porzadny, skromny gośc

        zaraz potem zaczął nisic taki duuuzy kapalusz
        i o ile sie nie myle posłem chcial zostać:)))
    • calineczek123 Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. I... 21.06.08, 19:55
      Jako były pracownik szkoły mogłabym wiele opowiedzieć o metodach
      p.Szeflera.Jednym z głównych powodów mojego odejścia było żądanie
      dyrektora abym donosiła na nauczycieli.Nie mogłam się z tym pogodzić
      i odeszłam.Teraz mogę się tylko modlić, aby władze uwolniły szkołę
      od pana Szeflera i haniebnych metod "jego pracy".
      • bedzielepi Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. 26.06.08, 13:06
        hej hej,wakacje szybciutko miną,już tydzień prawie minął,i powrót po
        rządy"świra niejadalnego"( określenie Skiby)nieunikniony i co ? ?
        znowu to samo?,niestety tak,destrukcyjne związki powinno się zrywać,
        ruszcie się władze oświatowe! bo to nie nauczyciele w IXLO są
        problemem,nauczyciele chcę po prostu spokojnie wykonywać swoją pracę,
        jestem też za zwiekszeniem pensum:)(oj),8-9 godz. w pracy i
        wszystko w tym czasie robimy,ale pod jednym warunkiem,"swir
        niejadalny" nie moze rzadzic szkolą.wyobrażacie sobie nauczyciele
        jaka wtedy byłaby rotacja w tej szkolem ,wow!
    • pitibull Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. I... 21.06.08, 22:02
      Z lektury artykułu i postów widzę ,że IQ Romka nie jest w poważaniu.
      Nie da się ukryć,że kościółkowe garniturki , wypięta pierś i ten
      wąs:)(polecam zdjęcie "główne" na stronie internetowej IX LO) nie
      zastąpią tego czegoś co nazywamy inteligencją:).Pozdrawiamy panią
      Berezę i panią Biegańską.Jesteśmy Wam wdzięczni-grono.I trzymamy za
      Was kciuki.
      Mamy nadzieję, że cdn.,a konsekwencje w końcu poniesie Roman.

    • twlolek Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. I... 21.06.08, 22:47
      Obserwuję Romka nie od dziś.Muszę przyznać, że tak mało
      rozgarniętego "podopiecznego" dawno nie miałem.
      On podobno nawet poloneza na studniówkach nie tańczy, szybko
      wychodzi...:). Chyba trzeba go będzie wyeliminować.EEEEEEEEEE
      Ale szkołę udało nam się "zdemontować".Szybko poszło.
    • grandeonly Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. I.. 21.06.08, 23:29
      Gdyby działania Romana S budziły tylko śmiech...i nie robiły tyle
      szkody w szkole , to może byłoby to lekko zabawne i nic więcej. Tu
      chodzi jednak o brak poszanowania dla człowieka. Raman S nie jest
      wzorem dla nikogo. Dlaczego więc nadal pełni funkcję dyr?.Co robią w
      tym zakresie władze oświatowe?
    • powazniej Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. I... 22.06.08, 08:05
      "Takie problemy mają wszyscy dyrektorzy"(patrz artykuł).Pani
      Kłobukowska niech pani nie obraża innych dyrektorów szkół.My też
      pracujemy i pracowaliśmy w innych szkołach i możemy coś na ten temat
      powiedzieć.Czy pani wie,że jedyną radą, z której nie wyszedł pan
      Szefler( a robi to nagminnie!)była rada z p.wizytator.Takich
      przykładów można podawać wiele,zbyt wiele niestety.Czy inni
      dyrektorzy "latają " po sądach?.Czy władze oświatowe zdają sobie
      sprawę jak wpływa to na pracę szkoły?Władze oświatowe się ośmieszają
      trzymając na stanowisku dyrektora takiego ignoranta.Czy on z wami
      nie rozmawia? Naprawdę trzeba sporego wysiłku w pokoju
      nauczycielskim, żeby z nim przeprowadzić jakąkolwiek sensowną
      konwersację.A rozmowy w gabinecie?.To są przesłuchania,które zaczyna
      obłudnym pytaniem" jak się pani w tej szkole
      pracuje".Megahipokryzja.To ma być dyrektor szkoły?.Czyj to ma być
      autorytet??Może ktoś z władz nam "maluczkim" by to wytłumaczył!.Nie
      mieliście dla niego innej posady???Gdzieś tam u was w urzędzie.Nasza
      młodzież głośno się z niego śmieje.Nie obserwujemy tego w innych
      szkołach.Tam dyrektor jest "kimś".Zapytajcie uczniów np.X LO. i
      wielu innych szkół.
      • i-wiadomo Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. 22.06.08, 08:42
        Pani Kłobukowska nie jest w stanie udzielic innego komentarza
        ponieważ od początu dyrektorowania tego pana Wydział nie
        przeprowadziłw szkole żadnej uczciwej kontroli. A byłoby co
        kontrolowac bo dokumentacja szkolna jest częściowo przez pana
        S. "udoskonalana". Protokoły zRad Ped. mówiąc oględnie mijają się z
        prawdą. Chwaleni są nauczyciele, którzy co prawda nie wykonują swych
        obowiązków (np. nie poszli na egzamin maturalny lub zawodowy go
        Gastronomika mimo oddelegowania) ale są mierni, bierni wierni
        (np.historia p.I.R., J.polski p.J.S.) można wyliczac dalej.
        Kuratorium ograniczyło sie do przeprowadzenia kontroli odnośnie
        omawiania lektur a powinno się zając nadzorem pedagogicznym
        sprawowanym przez pana S. Klasy mające nauczycielkę w zastępstwie
        innej straciły 1,5 roku a pan nie widział problemu? Kiedy
        przechodził pan pod klasą i doniczka "wybiegła" na chodnik nie
        zauważył pan problemu?
        Ten pan mówi, że nie komentuje spraw personalnych. "Drogi " Panie
        pan jest jedyną sprawą personalną w tej szkole!
        • taki-tam-ktos Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. 22.06.08, 09:44
          Smutne to wszystko, co czytam. Drodzy nauczyciele, jestem
          absolwentem IX LO, nie miałem "szczęścia" poznać pana Sz., za to
          znam wielu innych nauczycieli tej szkoły. Nie dajcie się!!!
          Pozdrawiam serdecznie p. Pawlik, p. Szetelę, p. Żółkiewskiego,p.
          Fastowicz,p. Nawotkę, p. Jaskólską, p. Wachowiak, p. Biegańskiego,p.
          Madydę a no i oczywiście pana Rysia, któremu dyr pewnie też
          uprzyksza życie!!! Nie wszystkim ulubionych nauczycieli wymieniłem,
          z panią Berezą nie miałem lekcji ale pamiętam, pamiętam.
          Respekcik!!!
      • dokladnie-tam Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. 22.06.08, 08:59
        No właśnie... z tego, co się orientuję p. Sz. jest osobą już znaną w
        sądzie. Myślę, że władze oświatowe powinny poważnie zastanowić się,
        czy osoba kontrowersyjna i o wątpliwej moralności powinna piastować
        tak odpowiedzialne stanowisko. Przecież młodzież wszystkiemu bacznie
        się przygląda! Wielu uczniów jako jeden z atutów p. Berezy
        przedstawia Jej lojalność wobec nich,szczerość umiejętność
        prawdziwego wczucia się w ich sytuację.W artykule czytamy, że to
        właśnie takich autorytetów młodzież poszukuje. Niestety żadnej z w/w
        zalet nie mozna przypisać dyrektorowi IX LO, a to chyba "głowa"
        Szkoły powinna być nieskazitelna, a przynajmniej do tego dążyć.
        Tymczasem co się dzieje? dyrektor wzbudza politowanie, uczniowie
        wyśmiewają go, prześcigają się w wyzwiskach. Dobrze, że w szkole
        wymieniane są obecnie blaty ławek. Nie jest przyjemne, to, co na
        temat dyrektora młodzież tam wypisuje.
        Dziekuję wszystkim nauczycielom, którzy ciepło mnie przyjęli w tej
        szkole. To nieprawda, co mówi dyrektor, że jesteśmy skłóceni.
        Jesteśmy jedynie poirytowani i niepewni jutra. Podziwiam wielu z
        Was, że w takiej atmosferze pracy, potraficie być zgranym zespołem.
        Skłóceni w języku dyrektora znaczy zbuntowani przeciwko jego
        absurdalnym decyzjom.
      • norw Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. 25.06.08, 21:27
        Młodzież się śmieje? I owszem, a nie ma się rzecz jasna czemu
        dziwić.
        Gorzej że sami nauczyciele śmieja się razem z uczniami. A śmiech ten
        uciszają tylko i wyłącznie dlatego, że kultura osobista każe.

        I strach. Strach, że taki śmiech "przypadkiem" usłyszy przez dziurkę
        od klucza pan dyrektor i kolejny autorytet młodzieży zuboży (coraz
        już uboższe zresztą) grono pedagogiczne dziewiątki.
        Z pewnością takiego belfra z otwartymi ramionami przyjmie inne
        liceum i wiele na tym zyska.

        panie dyrektorze, SZKOŁA NIE JEST Z PANA DUMNA!
    • super.amelka Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. I.. 22.06.08, 18:56
      To dopiero niesłychane! Wyrzucić z pracy "złotego wykładowcę" i najlepszego
      nauczyciela! Panią, która cieszy się szacunkiem rodziców i kolegów z pracy oraz
      uwielbieniem uczniów! To się nie mieści w głowie. Natychmiast nasuwa się
      wytłumaczenie - nieposłuszni muszą odejść. Ale szkoła to nie klub parlamentarny
      i nie obowiązuje tu partyjna dyscyplina, choć zdaje się pan dyrektor usiłuje coś
      na kształt tego zaprowadzić w "swojej" szkole. Nauczanie i wychowanie młodzieży
      wyraźnie schodzi na plan dalszy. Z przerażeniem czytałam posty opisujące pracę w
      tej szkole. Porównanie do sytuacji z filmu "Alternatywy 4" bardzo trafione. O
      ile dobrze pamiętam w ostatnim odcinku cieć dostał "kopa w górę". Czyżby pan
      Roman też na to liczył?
      Pozdrawiam grono z IX LO, szczególnie zaś panie Magdę i Reginę!
    • gargamell8 Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. I.. 22.06.08, 20:36
      fajnie Maciek,że wypowiedziałeś się w sprawie pani Berezy,była
      wzruszona naszym poparciem, zawsze Ją ceniliśmy nie?, w ogóle to
      takie smutne,że jeden człowiek potrafi tak zniszczyć szkołę,
      przyszliśmy do innej szkoły i kończyliśmy zupełnie inną,
      spotkamy się niedługo bo już 30 czerwca, narka
    • lambada32 Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. I.. 22.06.08, 21:34
      Pozdrawiam wszystkich dyskutantów.Widzę,że wymiana informcji o
      Szeflerze kwitnie.Zaraz jakieś zalety?
      Niewątpliwą zaletą tego pana są krótkie studniówki.Litości, to
      chyba trochę zbyt mało by mienić się dyrektorem całkiem dużego
      liceum.
      Mam, mam to świetny informatyk, w ciągu 1,5 roku zmienił stronę
      internetową na lepszą:).


      • glosniejsza-od-bomb Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. 23.06.08, 00:03
        Jako tegoroczna absolwentka IX Lo muszę powiedzieć że czuję się strasznie zażenowana tym co przeczytałam. Od zawsze było wiadomo że w szkole nie dzieje się dobrze, ale to już szczyt. "Sukcesy" i "dokonania" pana S są po prostu dla mnie niewyobrażalne. W szkole nie można było mówić nic na głos, a bo może stoi za drzwiami i słucha. a może po prostu nie podoba mu się to że to nie on jest autorytetem w tej szkole.
        tylko osoba która jak najbardziej na to zasługuję, a przede wszystkim zapracowała sobie na to. To pani Bereza w nas wierzyła, to Ona nam pomagała, Ona dodawała otuchy. i to między innymi dzięki Niej, bez wątpienia mogę powiedzieć, jesteśmy porządnymi ludźmi.
        • exerat Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. 23.06.08, 23:30
          Cóż do tej szkoły uczęszczałem 12 lat (gdy jeszcze istniała tam podstawówka)
          ukończyłem ją w zeszłym roku.
          IMHO: Tyle lat nie było problemów, gdy jednak stanowisko dyrektora objął pan s.
          szkoła przeniosła się w czasy z opowieści moich rodziców - komuna.
          Podsłuchiwanie pod drzwiami, walka z nauczycielami, a przede wszystkim pozorne
          zrozumienie uczniów. Nie raz zdarzały się sytuację, gdzie nauczyciele bali się
          wypowiadać na temat szkoły czy dyrektora nie sprawdzając czy przypadkiem nie
          stoi za drzwiami. Z tego co wiem w SP8 uczył informatyki. Ja osobiście
          poleciłbym zmianę na historię. Za pewne był by ekspertem od technik inwigilacji
          z II połowy XX wieku.
          Pozdrawiam uczniów i nauczycieli, a dyrektorowi życzę by kiedyś miał tak szczere
          i prawdziwe poparcie jak obie zwolnione Panie.
          PS. Autorytet można tworzyć latami lub ma się wrodzony, nie da się go zdobyć
          podanymi wyżej metodami. A gdy jednak takowe są używane nie tworzy się autorytet
          lecz strach, ale jak widać można to łatwo pomylić.
    • insomniaque Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. I... 23.06.08, 01:33
      w ciągu mojego młodego życia nie spotkałam osoby tak życzliwej i pomocnej jak
      Pani Bereza. W każdej sytuacji, gdy uczucia brały górę Ona była gdzieś obok,
      czuwała. Darzę ją największym szacunkiem, nie tylko za to, jak bogatym(w
      sensie duchowym) jest człowiekiem, ale także za to, że jest jednym z niewielu
      pedagogów, których wiedza jest tak rozległa, że wydaje się, że nie ma końca.
      dziękuję. z całego serca.

      a pan szefler(celowo małe litery). chyba tylko jedno: życie to nie teatr, nie
      da się ukryć swej prawdziwej twarzy, maska zawsze się zsunie. i tak jest tym
      razem. Nie można rozstrzygać swoich prywatnych empatii w sferach zawodowych,
      na dodatek z wielką stratą dla szkoły, a przede wszystkim - dla uczniów. BO O
      NICH CHODZI W EDUKACJI.

      pozdrawiam i ściskam mocno obie Panie.
      "Szkoła jest z Was dumna"

      MOK
    • kk-a Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. I.. 23.06.08, 13:47
      witam wszystkich i podziwiam chór tak zgodnych opinii!!! Szkoda, że nauczyciele
      i rada rodziców IX lo nie była tak zdeterminowana w swoich działaniach po
      wyborze pana Szeflera na dyrektora, jak to zrobiono w gimnazjum nr 3 po wyborze
      jego żony na dyrektora tejże placówki - gimnazjum uratowało się, ale słychać, że
      pani Szefler uczy w X lo matematyki w języku angielskim, chociaż nie umie się
      nim posługiwać.Zastanawiam się, co jest z tą rodziną - czy rzeczywiście, jak to
      wynika z postów, ma tak mocne plecy?! Czy ktoś wie czyje to plecy? - Może
      ogłosić na ten temat konkurs???
      • frebila Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. 23.06.08, 19:22
        Część nauczycieli , mimo złych opinii o Szeflerze, które krążyły
        po SP8("udaje miłego ,ale to mściwy facet") i pozostałych szkołach,
        w których pracował,naiwnie wierzyła, że jako dyrektor "wzniesie się
        na wyżyny". Niestety charakter i osobowość człowieka zmienić jest
        najtrudniej.
        Te "jego plecy" mają też z niego niezły ubaw,krąży wśród nich
        ksywka ......... a może lepiej nie przytoczę:),domyślcie się:). Przy
        nim udają a potem prywatnie snują o nim opowieści, że aż przykro się
        robi,bo też sami o sobie w ten sposób wydają świadectwo.
        • artysta.trzy Szefler przedstawiciel toruńskiej władzy oświatowe 23.06.08, 19:40
          Tak, to wszystko prawda. Dziwię się, że takiego człowieka akceptuje Zaleski i
          spółka. Przecież "toto" nie przynosi im chwały, a wręcz przeciwnie psuje tylko
          wizerunek. Zastanawiam się tylko dlaczego Zaleski nie wyrzuci Szeflera zbity
          łeb, czyżby robił z panem dyrektorem jakieś numery kiedy ten ostatni był radnym?
          Nie chce mi się w to wierzyć. Postępowanie Zaleskiego i wydziału oświaty tkwi w
          komunie po uszy, podtrzymuje się tam bowiem stare pezetpeerowskie metody pracy.
          Wypisz, wymaluj jak w Zarządzie SZMP, gdzie Zaleski był jednym z kacyków.
          Szefler pasuje do tego towarzystwa jak ulał.
          Podsłuchuje pod drzwiami, no, no.
          • frebila Re: Szefler przedstawiciel toruńskiej władzy oświ 23.06.08, 20:06
            Gdyby tylko podsłuchiwał?, nie byłoby problemu.Ludzie tracą chęci do
            pracy.Muszą odejść(jak "mistrz") ,odpocząć na
            urlopach,zrelatywizować problem, żeby normalnie,dobrze wypełniać
            swoje obowiązki.Szefler ciągle zapomina,nie, on nawet tego nie
            rozumie, że "szkoła i dyrektor jast dla uczniów a nie odwrotnie"
            (komentarz dziennikarza)
            • i-wiadomo Re: Szefler przedstawiciel toruńskiej władzy oświ 24.06.08, 15:48
              Nie tylko tego nie rozumie ten człowieczyna!
              Do kobiet zwraca się w tonie pobłażliwym jakby w rozmowie z kobietą
              zniżał się. Nie podejmuje żadnych decyzji bieżących, oprócz
              załatwienia remontu boiska. Ale to mimo wszystko chwały mu nie
              przynosi bo to jest właśnie dowód na jego koneksje w urzędzie. Jakoś
              dziwnym trafem poprzedni dyrektorzy nie byli w stanie, pomimo
              starań, doprosic się w urzędzie miasta o chocby częśc dofinansowania.
              I Jeszcze jedno, jak to jest, "Panie Dyrektorze", że pozwala pan
              rodzicom uczniów zagrożonych oceną niedostateczną kupowac sprzęt do
              szkoły? Czy CBA o tym wie?
                • i-wiadomo Re: Szefler przedstawiciel toruńskiej władzy oświ 24.06.08, 16:53
                  Tak, ale to sobie Romanisko przypisuje tę zasługę. Co zresztą sam
                  słyszałem.Problem w tym, że o szczegółach wiemy my a nie opinia
                  publiczna!
                  Dziwię się ludziom, w koncu na tego człowieka łożą wszyscy
                  torunianie. Więcej postów, może Wyborcza przyjrzy się konkursowi,
                  który wygrał ten pan. Ciekawe rzeczy by wyszły.
                  Np., jakim cudem już dzień przed konkursem dowiedziałem się kto go
                  wygra od nauczycieli z gastronomika?????
    • kk-a Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. I.. 24.06.08, 17:47
      Oj, tak, tak!!! Te rodzinne konkursy na dyrektorów!!! Wydaje mi się, że jest to
      bardzo ciekawy temat nie tylko dla prasy. Czy urzędnicy w wydziale oświaty i w
      kuratorium są tak beznadziejni, że nie zdają sobie sprawy, że taki dyrektor, jak
      Szefler, świadczy również o nich?! Jeśli kolejny akt tej Szeflerstory zostanie
      bez reakcji odpowiednich władz, to......Boże ratuj! Ilu wtedy nauczycieli z IX
      lo weźmie urlopy zdrowotne, ilu dostanie wypowiedzenia? kto będzie uczył w tej
      szkole?
      • artysta.trzy Dlaczego tak musi być w naszym mieście... 24.06.08, 20:25
        Znajomy chciał zostać dyrektorem w jednej z toruńskich szkół. Przygotowywał się
        do konkursu przez kilkanaście miesięcy. Spełniał wszystkie kryteria jakie
        powiniem posiadać dobry dyrektor szkoły. Zresztą, był doskonałym kandydatem.
        Chociaż nie, był naiwny, bo zgłosił się do konkursu organizowanego przez
        toruński wydział oświaty. Kiedy mu mówiłem, że już wcześniej karty zostały
        rozdane, a jeden taki obnosi się po Toruniu, że będzie dyrektorem - nie chciał
        wierzyć. I tak się stało. No a mój znajomy? Dzisiaj jest wybitnym dyrektorem w
        innej gminie, dzieci w tej szkole odnoszą sukcesy na olimpiadach, a toruńską
        szkołą rządzi miernota - koleś z układów.

    • big_belfer Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. I... 24.06.08, 21:32
      Czy ktoś zna odpowiedź na podstawowe pytanie:DLACZEGO?Dlaczego temu
      facetowi przeszkadz łacina w szkole? Młodzież chce się jej
      uczyć,rodzice popierają swoje dzieci (petycja-244 podpisy!),a od
      roku pierwsze klasy nie mają tej możliwości(chociaż, wbrew
      życzeniu "dyrektora", część kandydatów do "dziewiątki"deklarowała
      taką chęć i zostało to...)rozumiem, że ten pan nie wie, co to za
      przedmiot, ale z całej sprawy wynika, że chodzi tylko o prywatę.
      Likwiduje przedmiot, bo nie ma argumentu, by czepić sie osoby?!
    • desi9n Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. I... 24.06.08, 23:21
      Wiatm!!! Nazywam sie Agnieszka Podlaszewska. Po przeczytaniu artykulu jestem w szoku. Pani Bereza uczyla mnie laciny. Uwazam, ze jest to nauczyciel z powolania, nietylko dobrze przekazuje wiedze, ale pomaga w trudnych sytuacjach. Bardzo szanuje Pania Bereze i jestem zaskoczona jak taki dobry nauczyciel moze byc tak potraktowany. Jest to osoba na ktora zawsze mozna liczyc, wyslucha, pomoze, doradzi...jak tak mozna potraktowac osobe, ktora cale swoje zycie poswieca dla uczniow jest z nimi w kazdej sytuacji...nie rozumiem...JESTEM JAK NAJBARDZIEJ PRZECIW TEMU CO SIE DZIEJE UWAZAM ZE PANI BEREZA JEST NAUCZYCIELEM Z POWOLANIA!!!!!!!!!
    • absolwentka111 Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. I... 25.06.08, 00:16
      Zazwyczaj nie zabieram głosu w tego typu dyskusjach, ale ta sprawa jest mi
      wyjątkowo bliska. W tym roku zakończyłam edukację w "dziewiątce".Gdybym miała
      wyrazić własną opinię na temat "Romana" musiałabym użyć niecenzuralnych słów,
      a chyba nie wypada. Dyrektor tej szkoły jest człowiekiem, który nie zasługuje
      na szacunek,w przeciwieństwie do nauczycieli, których zwolnił lub też chciał
      zwolnić.
      Nie, nawet nie chodzi o to, że on nie zasługuje na szacunek- on zasługuje na
      pogardę, która zresztą została mu okazana w ubiegłym roku szkolnym. Pan
      Szefler wybierał z każdej klasy jedną lub dwie osoby (te, które udzielały się
      społecznie) i czasem nawet kosztem lekcji wyciągał od nich informacje na temat
      nauczycieli i uczniów. Zaznaczam, że właściwie tylko te osoby mówiły mu "dzień
      dobry" i chyba tylko one nie powiedziały na niego złego słowa, a nawet broniły go.
      Może dodam jeszcze trochę faktów z życia szkoły. W klasie maturalnej ze szkoły
      odeszli naprawdę wspaniali nauczyciele jak Pan uczący nas angielskiego. Nie
      znam powodów dla których zrezygnował z posady, jednak na naszej studniówce
      pojawił sie bardzo chętnie, został dłużej i bawił się lepiej niż Pan Dyrektor.
      Nie chcę przez to powiedzieć, że nowa nauczycielka była zła, ale uważam, że
      dyrektor ma w planie wymienienie całej "starej gwardii" na nową i to nie z
      korzyścią dla uczniów ale z korzyścią osobistą. Nie jest to tylko moja opinia.
      Na początku zeszłego roku zrezygnowała, a raczej została... hmm...zastraszona
      (?) inna nauczycielka ( wychowawczyni klasy maturalnej, a podobno nie zostawia
      się maturzystów). W rezultacie nauczycielka miała rok przerwy (nie wiem jak
      sprawa się skończyła). Wówczas nauczyciele nie chcieli pomocy, ani
      nagłośnienia sprawy, twierdząc, że i my możemy mieć kłopoty ("Roman" jet
      nieobliczalny). Cieszę się, że tym razem afera została poruszona. Właściwie
      nie powinno mnie to obchodzić, bo nie jestem już uczennicą tej szkoły, ale
      zostali tam wspaniali ludzie, którzy nie zasługują na takie traktowanie.
      Tylko dwie nauczycielki rozmawiały z uczniami (osobami zaufanymi) o sytuacji w
      szkole. Rozmowy odbywały się zazwyczaj w czasie przerw, przy zamkniętych
      drzwiach i możliwie cichym głosem. Większość nauczycieli nie wypowiadało się
      na temat "tajemniczych odejść", a niektórzy wręcz klaskali dyrektorowi (bez
      nazwisk).
      Klasy o profilu takim jak moja nie mają łaciny, więc z Panią Berezą nie miałam
      przyjemności się bliżej poznać, ale słyszałam, że to rewelacyjna kobieta.
      Każdy kto miał z nią lekcje darzy ją ogromnym szacunkiem (który nie jest
      wymuszony strachem, jak w przypadku Pana Szeflera)
      Tak na marginesie. Wąsy nie są najśmieszniejsze :) dopiero w połączeniu z
      oczami dają efekt :)
      Trzymam kciuki za tych, którzy tam zostali po moim odejściu. Zwłaszcza za
      nauczycieli.


      • artysta.trzy Stworzył sieć TW w szkole ? 25.06.08, 08:50
        Przypomniały mu się stare czasy?

        Absolwentka111 napisała m.in.:
        > Szefler wybierał z każdej klasy jedną lub dwie osoby (te, które udzielały się
        > społecznie) i czasem nawet kosztem lekcji wyciągał od nich informacje na temat
        > nauczycieli i uczniów.

        Kiedy wkroczy ministerstwo edukacji? W Toruniu magistrat zmiecie sprawę pod dywan.
        • i-wiadomo Re: Stworzył sieć TW w szkole ? 25.06.08, 09:27
          To samo robi z nauczycielami! Promuje donosicieli i chętnie donosów
          słucha. Czekam na szafę w gabinecie, do której będzie można podejśc
          i "szczerze" powiedziec, "dyrektor dba o nas jak ojciec najlepszy" a
          potem zaśpiewac "łubu dubu".
          Ministerstwo będzie zawiadomione! Pójdziemy chocby i do Pana Boga ,
          żeby móc pracowac tak jak Pan Bóg przykazał.
          We wcześniejszych postach pojawił się wątek nauczycielki-
          wychowawczyni klasy maturalnej, zmuszonej do wzięcia urlopu
          zdrowotnego. Te pisma, które "Romanisko"dało jej do podpisania są
          niezgodne z kodeksem pracy i kartą. Będziesz Romciu się jeszcze
          tłumaczył , oj będziesz!
    • powazniej dyrektor zabrania i niszczy 25.06.08, 09:36
      Ależ to forum się rozwinęło.Panie Szefler czy nadal pan powie,że to
      podgrupka?:).Mocno by się pan zadziwił kto źle mówi o panu.I to jak
      źle.Cytacik?.Odsyłam do .... wiadomo:). Nie tylko,nie tylko te przez
      pana do pdgrupki wytypowane osoby,nie tylko.
      Nawet największa TW pana krytykuje:). To jest bardzo proste jak
      rabarbar).Pana nie ma za co pochwalić przez te dwa lata,nie ma!
      Pani Magdo życzymy jutro spokoju.Nie ma przecież powodów,żeby pani
      nie pracowała w tej szkole.A w sądzie pracują chyba rozgarnięci
      ludzie:).Jesteśmy z panią i niezmiernie nam przykro ,że przyszło nam
      pracować w szkole,która dokładnie została opisana w poprzednich
      postach.Po rozprawie niech spędzi pani udane wakacje.Tego akurat
      panu Szeflerowi nie życzymy.Wobec niego mamy inne "życzenia"
      podawane wcześniej.
    • witeliusz Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. I.. 25.06.08, 20:08
      A w takiej np. "Elanie" - to pewnie około 600 osób chciałoby jeszcze
      pracować... Ale cóż z tego, skoro "dyrektor zabrania"...? Ma rację
      min. Hall, że chce wam podnieść pensum.Szkoda tylko, że o 4, a nie -
      24 (najlepiej - na dobę) godziny. Wtedy mielibyście mniej czasu na
      popychanie pierdoł w ramach personalnych rozgrywek, a więcej czasu
      (Z KTÓREGO BYLIBYŚCIE RZETELNIE ROZLICZANI) na tzw. proces
      dydaktyczny. Tego sobie życzę jako RODZIC. Ale. Wakacje są ( 2 m-
      ce poborów za frajer) - to można przy PC zasiąść i jechać z
      koksem... Szlag mnie jasny trafia, ale pytam: 1. Gdzie byli ci
      szykanowani przez 2 lata? 2.Pryncypał "mobbingował" i w inny sposób
      ( złośliwie i uporczywie?) naruszał prawa pracownicze?; fałszowane
      były ponoć kwity? - gdzie jest doniesienie do prokuratury, bo to
      KRYMINAŁ?
      3. "Sprawiedliwi wśród pedagogów świata" raptem "ujawniają się"
      ANONIMOWO na internetowym "forumie"( zawartośc merytorycznej treści
      i poziom jadu w postach oceni pewnie inaczej każdy inny rodzic -
      ale przynajmniej wiecie, w czyje objęcia posyłacie swoje pociechy);
      ktoś tam na forum rzekł,że pewnie "Romek" ustala
      IP "forumowiczów" - a ja jestem ciekawy, co też to by się takiego
      stało, gdyby mu sie to udało (rymło mi się :-))? Może parę nicków
      pod jednym IP...?
      4. Macie swoje forum - ponoć "radą pedagogiczną" się ten twór zwie.
      Baliście się na tym forum "wyrzygać" pryncypałowi to,
      czym "rzygacie" teraz (ANONIMOWO!) Ależ dlaczego???!!! Trza było
      jechać - nawet "po bandzie", skoro racja była po waszej stronie!!!
      Toż gdyby pryncypał któregokolwiek z "krytykantów" niesłusznie
      tylko za to zwolnił - to Sąd Pracy i tak by go przywrócił do roboty.
      A bramka strzelona na wyjeździe liczy sie podwójnie!!!
      5. Kontroli niezależnej chcecie z samego Ministerstwa? A jak
      Najwyższa "kontrol" nic nie znajdzie - to będzie powód do wysnucia
      wniosku, że zapewne "Romkowe" macki sięgają aż tak daleko...
      I tak dalej. Ad absurdum. Życzę wytrwałości w tym dziele.
      • tytygrys Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. 25.06.08, 21:15
        Drogi witeliuszu, chętnie pójdę popracować do Elany, ale wolałbym
        mieć pewność, że Ciebie tam nie spotkam, to po pierwsze. Po drugie
        przydałby Ci się wykład na temat wulgaryzmów, które świadczą w Twoim
        przypadku o wyjątkowej pauperyzacji intelektu....,( biedaczyna...)
        Popracuj troszkę nad stylem i składnią, bo się gubię w twoim potoku
        myślowym. Skąd Ty się człowieku wziąłeś? Próbujesz swoimi
        wynurzeniami wywołać rumieniec na twarzy nauczycieli? Pomyłka,
        kochanieńki- wstydzić powinieneś się Ty,za swoją nieudolność w
        formułowaniu myśli:) A skąd ta pewność, że pismo do prokuratury nie
        poszło? Oj, zdziwisz się mój drogi, razem z innymi się zdziwisz:) Co
        do jednego jesteśmy zgodni, (tu wielki ukłon w Twoją stronę, bo
        rzeczywiście NIEZMIERNIE trudno to zauważyć...hahahhha), za
        fałszowanie dokumentów sprawcy grozi kryminał:)

        PS Wyraz "forum" jest nieodmienny:) zgadnij, z jakiego języka
        pochodzi?
        • witeliusz Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. 25.06.08, 23:10
          Ależ Ty-tygrysie! Możesz teraz sobie składac publicznie deklaracje,
          że chętnie do "Elany" tyrać pójdziesz (zwłaszcza, że wiadomo jest
          powszechnie, iż tam raczej już nie przyjmują, a wręcz przeciwnie...)
          Więc TAM na pewno mnie spotkasz. Na co czekasz? Smaruj szybko na
          Mazowiecką! Może się załapiesz! Jest tylko jeden problem: tam
          trzeba się znać na robocie i TYRAĆ. A jakich to ja niby wulgaryzmów
          użyłem? A ty - to nigdy nie RZYGAŁAŚ/ŁEŚ? I to bez cudzysłowu,
          którego ja użyłem po to... Zresztą. Co ja się będe tłumaczył? Taki
          ASIOR językowy wie na pewno, czmu słuzy cudzysłów. A może nie wie,
          skoro się nagminnie z takimi intelektualnie spauperyzowanymi
          gnomami użera? O!!! Intelektualnie UBOGACONY Ty-tygrysi mógu !!!
          Rozumiem, że tobie dane było tylko "ą" i "ę", tudzież "bułkę przez
          bibułkę"? Gubisz się - twój problem (BIEDACZYNO). A raczej twojego
          swoistego (acz z historii najnowszej znanego) toku rozumowania: "Kto
          nie z nami - ten przeciw nam". A "skąd Ty się człowieku wziąłeś"?
          Ano, wziąłem się na tym "forumie" sam z siebie. Trudno uwierzyć?
          Domyślam się... Spisek... wszędzie spisek... Ja - po lekturze obydwu
          wątków byłbym jak najdalszy od usiłowania wywoływania rumieńca na
          TWARZACH (nie wiem dlaczego, ale pawiany mi się kojarzą - i to
          bynamniej nie z twarzami) NAUCZYCIELI piszących na tych "forumach" i
          wywodzenia ich od jakiegoś tam praprzodka. Bo co by uczniowie rzekli
          na progu nowego roku szkolnego.... Nie jestem twój, ani drogi. Ja -
          jestem BEZCENNY. I nie życzę sobie podobnej poufałości. Zdziwić
          może mnie już niewiele - więc daruj sobie te mgliste i tajemnicze
          zapowiedzi na użytek gawiedzi (znowu mnie się rymło :-)) A że trudno
          zauważyć, jak się kłaniasz? Już niejaki Pan Wołodyjowski "nikczemną"
          posturą sią ponoć odznaczał - więc nie popadaj w kompleksy co do
          swoich warunkow fizycznych. A co do wyrazu "nieodmiennego_"
          pt. "forum" - to chyba użyłem go w formie opatrzonej w przywołany
          wyżej cudzysłów... Ale do kogo ta cała gadka...
          • tytygrys Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. 25.06.08, 23:38
            No tak, czego się spodziewać po kimś, kto obraża wszystkich wokół.
            Masz czelność witeliuszu o kulturze osobistej pisać, ty, który
            uczniów obrażasz, nazywając ich "intelektualnie spauperyzowanymi
            gnomami"? Biedactwo, nawet ironii nie wyczuł w zwrotach do niego:)
            Określenia "drogi" użyłem właśnie w tym celu (muszę to niedouczony
            nieszczęśniku wyjaśnić, bo sam do tego nigdy nie dojdziesz)
            Rozumiem, że wziąłeś się, jak piszesz "sam z siebie" , oj z biologią
            też u ciebie kiepściutko, a może mamusia cię w kapuście znalazła,
            cio? :) Rozbawiłeś mnie żartownisiu do łez:):) Takie małe
            nierozgarnięte puci puci z ciebie:) Hahhahhhahha:)Myślisz, że mnie
            prostaczku sprowokujesz? A to ci dopiero psikus! :) Ruszaj raczej w
            te pędy do Basieńki lub Romka ze skargą wierszokleto z Bożej łaski:)
            Czym chciałeś zaimponować? Jedną pobieżnie przeczytaną przed laty
            lekturką? A co do kompleksów- oczywiście, że je mam, przy
            Sienkiewiczu zwłaszcza, a ty nawet świętości nie potrafisz
            uszanować! Wyjdź z baru, chłopcze stajenny!!!

            PS Nadrabiasz już zaległości językowe? Zacznij od materiału z
            podstawówki!!! :) Na temat wulgaryzmów proponuję też poczytać, skoro
            znalazłeś w swej poprzedniej wypowiedzi tylko jeden:)
      • matthew_grey Re: Nauczycielka chce uczyć, a dyrektor zabrania. 25.06.08, 23:08
        brak mi słów, niedoinformowany RODZICU.

        a teraz osobno. kiedy przeczytałem powyższy tekst omal nie spadłem z krzesła. i chyba nadal nie mogę się podźwignąć i dojść do siebie.

        Jestem tegorocznym absolwentem. Nie mam problemu ze wzbudzaniem w ludziach zaufania, w tym wypadku nauczycieli i innych pracowników szkoły. Fakty na temat romana o jakich dowiedziałem się od tych ludzi były porażające. Nie bójcie się o tym głośno mówić i wlaczyć o swoje!
        Jest mi ogromnie przykro, że sprawa łaciny potoczyła się dokładnie tak, jak bardzo tego nie chciałem i w co nikt z IX LO tak naprawdę nie wierzył.

        ROMAN SZEFLER NIE MOŻE DŁUŻEJ SPRAWOWAĆ WŁADZY W IX LO. Ani w żadnej innej szkole.
      • artysta.trzy Toruńska szkoła jest chora... 26.06.08, 11:02
        Ilu jest w Toruniu takich dyrektorów jak Szefler? Mogę tu jeszcze kilku wymieńć,
        ale nie w tym rzecz. Problem jest szerszy, bowiem wielu toruńskich szefów szkół
        zdobyło stanowisko podobnie jak Szefler - dzięki układom, znajomościom itd. I
        wielu z nich zwyczajnie się nie nadaje. To mizeroty, którzy swoje niepowodzenia
        (życiowe i inne) odbijają na uczniach i nauczycielach. Dyrektor jest w szkole
        panem życia i śmierci. Szefler musiał napsć dużo krwi, skoro tak spontanicznie i
        szczerze piszą nauczyciele, rodzice i uczniowie na forum. Myślę, że jest to
        szerszy problem, którym powinien zainteresować się Zaleski, rada miejska i
        kuratorium, jeżeli zależy im na uzdrowieniu toruńskiej oświaty. Można ten temat,
        lekceważyć, zbagatelizować, rozmyć czy udawać, że go nie ma ale problem jest i
        wybuchnie - prędzej czy później z siłą wulkanu.
    • absolwentka111 Do Witeliusza 26.06.08, 13:19
      Nie zabieraj głosu dopóki nie zdobędziesz odpowiedniej ilości informacji. To po
      pierwsze. Nie zarzucaj nam anonimowości dopóki sam się ładnie nie przedstawisz.
      Gdybyśmy nie chcieli być anonimowi spotkalibyśmy się w knajpie pod szkołą. To po
      drugie.
      Mi tak jak Tobie matthew_grey grozi oblanie matury do poniedziałku <;)>, ale w
      przyszłym tygodniu polecam toruńska prasę :)
    • absolwentka111 Jeszcze jedno. 26.06.08, 13:28
      Wybacz, że nie zwracam się z "należytym szacunkiem" (czyli per Pan), ale na
      "forumach" wszyscy jesteśmy równi. Jeśli tak bardzo zależy Ci na tym, żeby nas
      poznać zapraszam w poniedziałek do szkoły :D Stój przed wejściem z karteczka "to
      ja jestem Witeliusz- rodzic" na pewno Cię znajdziemy :D
      • niebieskamagnolia Re: Jeszcze jedno. 26.06.08, 13:56
        Nie martw się absolwentko111 o swoją maturę- komisja egzaminacyjna
        sprawdza prace zakodowane, anonimowe,( również w tym przypadku
        dzięki ANONIMOWOŚĆI zyskuje się obiektywizm), a co najważniejsze-
        poziom dyrektora nie ma wpływu na wyniki Waszych prac maturalnych(na
        szczęście!). Jestem przekonana o tym, że witeliusz tylko żartował,
        nie chciał uczniów straszyć:)Pozdrawiam tegorocznych maturzystów!
      • witeliusz Re: Jeszcze jedno. 26.06.08, 16:31
        Ależ ja się nie gniewam! :-) Nie wiem tylko, skąd Ci przyszło do
        głowy, że "tak bardzo zależy" mi na tym, żeby WAS (skąd ta liczba
        mnoga?)poznać. Z tego, co napisałaś wynika, że jest wręcz
        przeciwnie - to ja wg Twojego pomysłu miałbym stać przez cały dzień
        u wrót szkoły z karteczką wiadomej treści i czekać aż mnie
        ZNAJDZIECIE (znowu ta liczba mnoga...). Wszak gdyby było inaczej -
        to powinnaś chyba zaproponować, że to Ty będziesz tam stała z
        karteczką z jakimś tam napisem. Np. "Oblałam maturę"... ;-)
          • bedzielepi Re: "błaznów coraz więcej" 26.06.08, 17:37
            tytygrysku, witeliusz zna nas od roku,dwóch ,kilku i kilku "ładnych"
            lat i nie musi dodatkowo nas bliżej poznawać:),bliższa z nim
            znajomość jest dla nas naprawdę zbędna:))
            liczba mnoga jest wskazana:)))))
            • margot-rogulska Re: "błaznów coraz więcej" 26.06.08, 19:07
              Pracuję(jeszcze;)) w IX LO od kilkunastu lat. Jestem polonistką z
              dwudziestoletnim stażem. Zwracam się do Witeliusza:jeśli potrafisz
              sformułować jakiekolwiek uwagi dotyczące mojej pracy, jeśli masz
              jakieś zarzuty wobec mnie, jako nauczyciela, jeśli uważasz, że
              przedstawione opinie nauczycieli i uczniów o szkole są nieprawdziwe-
              to podaj konkretne przykłady, ale miej odwagę (której brak nam
              zarzucasz), przyznać się, kim jesteś.Małgorzata Rogulska
              • i-wiadomo Re: "błaznów coraz więcej" 26.06.08, 19:57
                Małgosiu kochana, cały dowcip ( o ile to jeszcze kogoś bawi) tej
                sytuacji polega na braku jakichkolwiek zarzutów merytorycznych,
                które mógłby postawic nam Romano. Problem jest taki, co zresztą
                wiesz doskonale, że merytorycznie to on jest od nas odległy, jak
                Sahara od Riviery, albo od Kamczatki. Pozdrawiam Cię polonistycznie:)
              • witeliusz Re: "błaznów coraz więcej" 27.06.08, 20:45
                Widać po Tobie "margot-rogulska", że tyrasz w tym zawodzie już ładne
                parę lat. To pewnie stąd ta maniera (nieszkodliwa poniekąd ;D)
                wywoływania ludzi do tablicy. Możesz mnie za karę nawet na drugi rok
                zostawić na tym "forumie" - a ja i tak zadość nie uczynię Twoim
                wezwaniom. Nie dlatego, że nie chcę. Ja - po prostu nie potrafię, bo
                Ciebie nie znam. Ale. Odwróćmy sytuację. Piszę do Ciebie w te
                słowa: "Nazywam się Nadźgała. Jestem synem Nadźgały. W Telefonach
                robię już dziesiąty rok i nie uważam, żeby to były lata stracone"
                (to ze skeczu w wykonaniu bodaj A. Strzeleckiego). Zwracam się do
                Ciebie: jeśli potrafisz sformułować jakiekolwiek uwagi dotyczące
                mojej pracy, jeśli masz jakieś zarzuty wobec mnie,
                jako "telefoniarza" - to podaj konkretne przykłady". I co byś mi na
                to odpowiedziała?
                Nigdy nie poddałem w wątpliwość "przedstawionych opinii nauczycieli
                i uczniów o szkole" i z nimi nie polemizowałem. Bo mnie to "gila".
                Co najwyżej - ośmieliłem się w swoim pierwszym poście poddać w
                wątpliwość formę "debaty". I za to ściągnąłem na swoją głowę
                niewybredne gromy. To tyle w tym temacie.
                "Miej odwagę PRZYZNAĆ się, KIM jesteś"? A może mam się PRZYZNAĆ, że
                to ja rzuciłem w Jasia ogryzkiem, albo - że napisałem kredą na
                tablicy brzydki wyraz...? Ja - już dawno temu napisałem, kim jestem.
                Brak odwagi? - owszem, zarzucałem WAM to chyba od mojego pierwszego
                postu. Dlaczego? Mnie to wydaje się proste: skoro wymienianemu z
                imienia i nazwiska człowiekowi zarzuca się (często w niewybrednej
                formie) różne niegodziwości, samemu pozostając anonimowym - to jest
                trochę nie fair. Dlatego pisałem: macie do gościa bóle, a na niego
                samego konkrety - to walcie tam, gdzie trzeba i zróbcie z tym
                porządek! No, ale cóż. Minęły czasy, w których każdy szanująca się
                gazeta w swoje stopce redakcyjnej umieszczała wzmiankę "anonimy
                wrzucamy do kosza". Nastała doba internetu...
                A przy okazji: jeśli komuś jeszcze w podobny sposób nerwy puszczą i
                będzie się domagał ode mnie (myląc mnie w dodatku z kim innym :D)
                rzeczy podobnie niemożliwych - to uprzedzam, że odpowiedzi udzielał
                nie będę.
    • absolwentka111 Znów do Witeliusza 26.06.08, 20:14
      O moją maturę nie musisz się bać. Ja przynajmniej jestem spokojna. Co do liczby
      mnogiej.. widzisz na tym forum sytuacja wygląda tak: MY przeciwko Tobie (czy
      odwrotnie- jak wolisz).
      • i-wiadomo Sprawa w prasie 26.06.08, 20:44
        Jaką prasę polecałaś czytac w przyszłym tygodniu? Konkretnie,
        tytuły. Bo wyborcz zwodziła nas przez dłuuuugie tygodnie! A potem
        artykuł ukazał się po zakończeniu roku szkolnego- musztarda po
        obiedzie.
                      • pianista-nonstop Re: Tu o Szeflera chodzi!!!!! 27.06.08, 10:31
                        W zeszłym roku był problem z pania od plastyki. Młoda nauczycielka
                        była bardzo ambitna, robiła w IX LO staż. W dniu uzyskania stopnia
                        nauczyciela kontraktowego, właściwie kilka minut po egzaminie
                        szanowny pan Szefler poinformował dziewczynę, że nie ma dla niej
                        miejsca w szkole. Od września zatrudnił na stanowisko nauczyciela
                        plastyki swoją protegowaną, która jednak z niewiadomych przyczyn nie
                        stawiła się do pracy.(ktoś ją ostrezgł przed nieobliczalnym dyr?)
                        Obecnie plastyki uczy inna młoda nauczycielka, również ambitna, kórą
                        jednak Sz. zatrudnił tylko dlatego, że nie miał innego wyjścia.
                        • kldsa Re: Tu o Szeflera chodzi!!!!! 27.06.08, 16:24
                          Faktycznie zatrudnił kilkunastu nowych nauczycieli."Ustawia" ich już
                          na rozmowie wstępnej,wydając krzywdzące opinie o koleżankach i
                          kolegach już pracujących w szkole.Tak zachowuje się dyrektor
                          szkoły?!.Brakuje już słów na działania tego człowieka.Tak wiele ich
                          tu już padło i słusznie,co potwierdzam z przykrością.
                          On myśli,że gdy poda moje nazwisko na radzie,to ja już niczego nie
                          będę widzieć,ogłuchnę.Płonne pana nadzieje,gdyż ja też chcę pracować
                          w normalnej szkole.Tak, szkoła jest nasza nie pana ok?!!
                          • big_belfer Re: Tu o Szeflera chodzi!!!!! 27.06.08, 17:07
                            Serce roście, gdy młodzi nauczyciele "dziewiątki"-pomimo starań i
                            presji dyrektora udowadniają, że (wbrew tzw. opinii)do tego zawodu
                            przychodzą ludzie, którzy mają własny sąd i wiedzą, co w tej pracy
                            jest najważniejsze; bo my nie produkujemy towaru, my mamy wskazywać
                            wzory i ustawiać drogowskazy, jak do nich dojść.(Pytanie do
                            piątoklasisty - co tu w takim razie robi...?)
                            • witeliusz Re: Tu o Szeflera chodzi!!!!! 27.06.08, 19:23
                              A to wskazujcie tak dalej wzory i ustawiajcie drogowskazy. Może
                              jeszcze jakiś sprawdzianik z wiedzy "forumowej" by się przydał?
                              Niech się dziatwa tzw. praktycznego aspektu życia zawczasu uczy! Jak
                              przyswoi sobie oną wiedzę - da se w onym życiu radę! Przy takich
                              Mistrzach... :D
                          • emir9 Re: Tu o Szeflera chodzi!!!!! 27.06.08, 17:28
                            a czy wy naprawdę nie widzicie,że pan Szefler robi wspaniałe rzeczy,rozwalił
                            układ starych nauczycieli,którzy niby dużo w szkole robili,ale nikt inny nie był
                            zauważany,
                            nie mówcie o donosach i nauczycielach,bo dyrektor musi wiedzieć co się w szkole
                            dzieje,a skąd ma się dowiedzieć,skoro klika nie chce z nim rozmawiać,a młodzi
                            nauczyciele nic nie wiedzą,
                            trzeba być lojalnym wobec szefa,i nie jest to nic złego,
                            niektórzy podpisują dziwne petycje a potem są oburzeni,że dyrektor ich nie docenia,
                            • pianista-nonstop Re: Tu o Szeflera chodzi!!!!! 27.06.08, 17:42
                              Jaki układ starych nauczycieli masz na mysli, emirze9 ? Na czym ten
                              układ niby polegał? Jeśli mówi się o układach, to chyba jedynie
                              niektórych nauczycieli z dyrektorem! A jakie wspaniałe rzeczy robi
                              p. Szefler? A... rozumiem- nagle przypadkowo docenił pracę
                              jakiegoś "szaraczka" i wystarczyło, żeby "szaraczek" poczuł się lwem?

                              PS Co do tego, że należy być lojalnym wobec szefa, nie mam żadnych
                              wątpliwości, pod warunkiem, że jego rządy nie są całkowicie
                              absurdalne! No i gdzieś tu przeciez powinno byc miejsce na godność
                              osobistą, żeby potem móc sobie i innym spojrzeć w twarz.
                            • big_belfer Re: Tu o Szeflera chodzi!!!!! 27.06.08, 19:31
                              1.jakie wspaniałe rzeczy?(lista, albo choćby pare przykładów);
                              2."nikt inny"-wyrazy współczucia!;
                              3."dyrektor musi wiedzieć"-bez donosów sie nie da, nie ma innych
                              metod współpracy?;
                              4."niektórzy" podpisują petycje(?!-244 osoby?!)-to uczniowie i
                              rodzice, nie jacyś "niektórzy", więc o jakie "docenianie" chodzi?
                              • erica-von-nice Re: Tu o Szeflera chodzi!!!!! 27.06.08, 20:01
                                Witeliuszu, ile w tobie jadu! (Angażujesz się w każdy wątek
                                dotyczacy p. Szeflera, musi być dla Ciebie kimś bardzo bliskim:))
                                Ciekawam, czy masz jakieś konkretne zarzuty wobec nauczycieli, na
                                razie uprawiasz na forum jedynie marną "pyskówkę". Trochę klasy
                                witeliuszu!
                                • witeliusz Re: Tu o Szeflera chodzi!!!!! 27.06.08, 21:13
                                  Tyle we mnie jadu, co w Tobie poezji... ;D Czy uprawiam "jedynie
                                  marną pyskówkę"? To dopiero zagwozdka... Ale od czego tzw. mądrość
                                  narodu, czyli ludowe przysłowia! "Jeśli wejdziesz między wrony -
                                  musisz krakać, jak i one"!!! :D
                            • k_jaskolska Re: Tu o Szeflera chodzi!!!!! 27.06.08, 20:45
                              Nazywam się Katarzyna Jaskólska, pracuję w IX LO 10 lat i mam
                              również pytanie do emir9. Kogo nazywasz "starymi nauczycielami"?
                              Dlaczego w Twoim poście pojawiają się same ogólniki? Do kogo odnoszą
                              się Twoje uwagi i czego dotyczą? O jakiej klice piszesz? Proszę o
                              konkrety!
                              Dodam jeszcze uwagę do witeliusza- krzywdzisz swoimi opiniami wielu
                              zasłużonych, cenionych i oddanych swej pracy nauczycieli.
                      • big_belfer Re: Tu o Szeflera chodzi!!!!! 27.06.08, 11:37
                        To jest to! Skoro uważa, że może zmieniać siatkę godzin wedle
                        swojego widzimisię-ta klasa ma w tym roku biologie, ta historię,
                        inna fizykę (a swoją drogą kto będzie uczył fizyki, bo od września
                        zostajemy bez nauczycieli tego przedmiotu?),ta ma 2 godziny w
                        tygodniu, ta jedną, tamta wcale-bo przecież tak to działało w
                        ostatnich dwóch latach; a odgórne rozporządzenia na ten temat, to
                        co?-wolnoć Tomku w swoim domku.
                  • witeliusz Re: Witeliusz podwinął ogon... 27.06.08, 21:48
                    A ty wywołujesz mnie do tablicy w mało parlamentarny sposób (jeśli
                    już - to bierz przykład z "margot-rogulskiej). Brakowało ci mojej
                    obecności? Otóż wbij "raz na jutro" w swoją mózgownicę, że a)
                    obecność ta tym forum nie jest celem mojego życia; 2)są też tacy,
                    którzy nie mają ustawowo zagwarantowanego komfortu byczenia się
                    ciurkiem przez 2 letnie miesiące (za co mają jeszcze - horrible
                    dictu - płacone "postojowe") i którzy muszą przysparzać temu krajowi
                    PKB (z którego to m.in. przywołane wyżej "postojowe" jest płacone
                    :(((). Mam ślęczeć przy komputerze, bo jak nie to...? Wyzwiesz
                    mnie jeszcze gorzej?!
                    A jak to się wczoraj, "kozaku", szybciutko przymknąłeś, kiedy cię "i-
                    wiadomo" do pionu sprowadził...? Nawet nie
                    miauknąłeś "artysto.trzy". Do tej pory słychać tam sound of silence.
                    Toś taki "gieroj"? Nuże,dalej tam wątek osobny zakładać - jak
                    każą! :D
                  • pianista-nonstop Re: Witeliusz podwinął ogon... 30.06.08, 19:11
                    Pani Magdo i pani Regino, czekam z niecierpliwością na finał rozpraw
                    sądowych. Mam nadzieje, że sprawiedliwości stanie się zadość i Sąd
                    przywróci panie do pracy, a władze oświatowe wyciągną należyte
                    konsekwencje wobec pana Szeflera.
      • witeliusz Re: Znów do Witeliusza 27.06.08, 21:02
        To mówisz, że w kupie raźniej? Pewnie masz rację, bo
        wszak "staroświeccy" już "Rzemianie" zwykli byli mawiać "Nec
        Hercules contra plures". Na wszelki wypadek ( np. gdyby spec od
        wiedzy nt. pochodzenia wyrazu "forum" był chwilowo wylogowany)służę
        (przystępnym) tłumaczeniem: "I Herkules d..., kiedy ludzi kupa" ;D
        • b5.2 Re: Znów do Witeliusza 27.06.08, 21:33
          To fascynujące! jego cesarska mość uczona była łaciny?czy tylko zna
          powiedzenia będące w powszechnym obiegu? A tak na marginesie-skoro
          niemal wszyscy uczestnicy forum to plures-Herkulesem ma być...?
          • teacher-to-ja Re: Znów do Witeliusza 27.06.08, 21:35
            Ci wszyscy nauczyciele, którzy z pasją i zaangażowaniem pracowali na
            rzecz uczniów i na dobre imię szkoły( oczywiście poza płatnym
            etatem) solidnie pracują nadal bo kochają swoją pracę, szanują
            uczniów. Natomiast osoby( typu F_ _ _ _ a), które nic nie potrafią
            wymyślec a co dopiero zrealizować utyskiwały nad swoim losem i nadal
            utyskują.Nie należeli do tak zwanej "kliki" bo to była i jest grupa
            DOBRYCH NAUCZYCIELI, do której nieudacznicy nie mają wstępu. Ci
            mierni mają nadzieję, że chociaż ich służalczość dyrektor doceni.
            A tak na marginesie - czy wiecie, że gabinet historyczny 203
            przerabiany jest na salon fryzjerski dla uczniów prywatnej szkoły a
            IX LO będzie uboższe o jedno pomieszczenie.
              • witeliusz Re: Znów do Witeliusza 27.06.08, 23:03
                Cieszysz się, że dołączyłeś i nie boisz się tego nazwać wprost!!! To
                dopiero! :D A mnie wydawało mi się, że są tu tacy, którym winieneś
                większe współczucie z powodu przewidywanej przez nich utraty klasy
                (albo i klas nawet)... ;D
                • tytygrys Re: Znów do Witeliusza 28.06.08, 10:17
                  Muszę cię witeliuszku rozczarować. W klubie błaznów jesteś sam, na
                  dodatek nadal nie rozumiesz cytatów i źle je interpretujesz. Sidaj,
                  jeden!!!! hihihi:)
                  PS Gdyby ci przyszło do głowy podejrzewać mnie, że myślałem nad tym
                  od wczoraj, to się mylisz. To ja tu RZADKO zaglądam, a ty czytasz
                  każdy post kilkanaście razy, pewnie razem z całą rodziną i
                  prawnikiem!!! I jeszcze jedno, odpisać na mój list możesz, najwyżej
                  inni się pośmieją, mnie już tu nie bedzie, bo mnie również nie
                  odpowiada twój poziom dyskusji. Za to z kimś innym z tego forum
                  chętnie bym kawę wypił:) Już wiesz z kim? Klasa, witeliuszku, klasa
                  się liczy!
Inne wątki na temat: