gazetkapeel
20.07.08, 23:02
Nadmuchany balon zaczyna syczeć... Problemem tego zespołu jest brak
wyrazistego lidera - niedawno uznawano to za zaletę, ale niedziela
pokazała, że to wada. Częstochowa, mając Nicki Pedersena, miała
gwarancję, że w co trzecim wyścigu wynik będzie conajmniej
przyzwoity. I to pozwalało na większą swobodę innym.
W Unibaxie jest wielka niewiadoma. Sullivan może pojechać na 15
punktów, ale może i na 2. Kościecha trzy spotkania będzie miał
doskonałe, a później przegra ze Szczepaniakiem. Andersen, który
poprzednie mecze miał złe, teraz nagle jest najlepszy. Jaguś
wygrywający biegi w DPŚ, teraz nagle jest na poziomie Lampkowskiego.
Trudno to wyjaśnić.
Ale i tak wolę teraz dwie porażki na swoim torze z Unią i
Włókniarzem, jeśli później ma to się przełożyć na lepsze wyniki w
play-off. Sezon rozpocznie się tak naprawdę po jego zakończeniu.