Gość: Pablo
IP: *.torun.sdi.tpnet.pl
30.09.03, 20:54
..............Jacek Hołub: Co zadecydowało o tym, że ostatecznie pożegnał się
Pan z Unią Wolności i wszedł do Platformy Obywatelskiej?
Jan Wyrowiński: - Z Unią rozstałem się przed rokiem, przed wyborami
samorządowymi. Powiedziałem sobie wówczas, że będę w partii, dopóki będzie w
niej Tadeusz Mazowiecki. Liberalizm światopoglądowy lansowany przez obecnego
szefa Unii Władka Frasyniuka stał się wiodącym nurtem w partii.
Co w tym złego?
- Dla mnie jest to nie do przyjęcia. Kiedyś liczyłem na to, że UW otworzy się
na inne środowiska, włączy się w budowanie szerokiej formacji
centroprawicowej. Tak się jednak nie stało. Dlatego w Platformie jest
większość moich kolegów.
W PO nurt liberalny jest także silny.
- Trudno sobie wyobrazić nowoczesną partię polityczną, która nie myśli w
sposób liberalny o gospodarce. Jednak poza tym Platforma w swoich dokumentach
i działaniach demonstruje przywiązanie do tradycji i polskiej,
chrześcijańskiej specyfiki. Myślę, że moja obecność w tej partii wzmocni nurt
konserwatywny reprezentowany przez Jana Marię Rokitę.
Czy będzie się Pan ubiegał o przywództwo w toruńskiej Platformie?
- Nie chcę wprowadzać atmosfery wzajemnej rywalizacji. Jestem do dyspozycji,
chociaż jestem szeregowym członkiem partii.
Zbliżają się wybory do Parlamentu Europejskiego. Może tam Pan wystartuje?
- Będzie to duże wyzwanie. Jednak na razie nie ma jeszcze ordynacji
wyborczej, która umożliwiłaby mi podjęcie decyzji.
Nawet Jan nie wytrzymał ciśnienia. Pobył trochę na głodzie władzy i koryta to
i przekaonania zmienił. Teraz pewnie Krycha chlać przestanie mając takie
wyzwanie przed sobą - znowu druga w szeregu.