Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści

24.09.08, 09:43
Bardzo dobry pomysł! W końcu. Ilekroć wybierałem się na spacer mostem, zawsze
znalazł się jakiś rowerzysta, który postanowił mnie obdzwonić, bo przecież on
jedzie, a ja mu zagradzam drogę! Co z tego, że na chodniku, który z definicji
jest dla pieszych, a nie rowerzystów?
    • s8s Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 09:58
      15 lat temu w UM odpowiadano
      mi , że balustrada za niska!
      Teraz ,,nie muszę co chwilę wymijać przechodniów''.
      Innego wyboru nie ma, trzeba dorobić dojazdy do
      ścieżki na moście
    • seiendes Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 10:01
      > Bardzo dobry pomysł! W końcu. Ilekroć wybierałem się na spacer mostem, zawsze
      > znalazł się jakiś rowerzysta, który postanowił mnie obdzwonić, bo przecież on
      > jedzie, a ja mu zagradzam drogę! Co z tego, że na chodniku, który z definicji
      > jest dla pieszych, a nie rowerzystów?

      Otóż właśnie rozpaczliwie się mylisz - rower nie ma prawa przejechać po tym moście inaczej niż chodnikiem (jest tam stosowny znak zakazu), a sygnał dzwonkiem jest standardowym ostrzeżeniem pieszego, a nie "obdzwanianiem" kogokolwiek! Zalecam lekturę przepisów ruchu drogowego, bo, "wbrew definicji", obowiązują one również każdego pieszego.
      • s8s Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 10:09
        seiendes napisał:
        > Otóż właśnie rozpaczliwie się mylisz - rower nie ma
        prawa przejechać po tym moś
        > cie inaczej niż chodnikiem (jest tam stosowny znak
        zakazu),

        ten znak dotyczy wyłącznie prawego chodnika
        • dratmee Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 10:50
          drogi amkkmp i s8s!
          Jezeli jestescie takimi zwolennikami nowego rozwiazania, prosze napiszcie mi jak mam przejechac rowerem z rudaku na starowke? czy wg was bezpieczniej jest dla mnie jesli pokonam 3 jezdnie na placu ak, a potem jeszcze 2 na placu rapackiego?
          ustawienie znaku droga dla rowerow nie rozwiazuje sprawy.
          inna sprawa ze po moscie jezdzi 10 razy wiecej rowerzystow niz chodzi pieszych.
          bardziej sensownym rozwiazaniem moglo byc ustawienie znakow dla rowerzystow typu: szanuj pieszych, ustap pierwszeństwa pieszym.
          rozwiazanie jakie przyjęto jest najgorsze z mozliwych;/
      • amkkmp Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 10:49
        > Zalecam lekturę przepisów ruchu drogowego, bo, "wbrew definicji",
        > obowiązują one również każdego pieszego.
        Odwdzięczam się identycznym zaleceniem, przypominając, że przepisy dotyczą także rowerzystów:

        Art 33.5 Korzystanie z chodnika przez kierującego rowerem jest dozwolone jedynie w razie braku drogi (ścieżki) dla rowerów i niemożności korzystania z jezdni, jeżeli dozwolony jest na niej ruch pojazdów samochodowych z prędkością większą niż określona w art. 20 ust. 1. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz USTĘPOWAĆ PIERWSZEŃSTWA PIESZEMU.

        Art 29.2 Zabrania się [...]
        2) używania sygnału dźwiękowego na obszarze zabudowanym, chyba że jest to konieczne w związku z bezpośrednim niebezpieczeństwem
        • dratmee Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 10:57
          amkkmp
          dlaczego wybiórczo podajesz tu przykłady z kodeksu?
          w tym samy art 33.5:
          5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy: szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów.
          na moscie z tego co wiem jest ograniczenie do 70km/h a chodnik ma wlsnie przepisowe 2 metry. nie ma zadnych przeciwwskazan dla ruchu rowerowego po chodniku
          • amkkmp Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 12:04
            > dlaczego wybiórczo podajesz tu przykłady z kodeksu?
            No przecież w zacytowany przez ciebie artykuł wprowadza jedynie dodatkowe
            restrykcje. Ja nie twierdzę, że po chodniku jeździć nie wolno, tylko że
            rowerzyści nie zauważali, że jeżdżą chodnikiem, a ścieżką rowerową. I że piesi
            mają tu bezwzględne pierwszeństwo. Mogą zastawić rowerzyście cały chodnik i temu
            rowerzyście nic do tego.
            • mawel Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 12:11
              amkkmp napisał:

              > > dlaczego wybiórczo podajesz tu przykłady z kodeksu?
              > No przecież w zacytowany przez ciebie artykuł wprowadza jedynie dodatkowe
              > restrykcje. Ja nie twierdzę, że po chodniku jeździć nie wolno, tylko że
              > rowerzyści nie zauważali, że jeżdżą chodnikiem, a ścieżką rowerową. I że piesi
              > mają tu bezwzględne pierwszeństwo. Mogą zastawić rowerzyście cały chodnik i tem
              > u
              > rowerzyście nic do tego.
              i tu się mylisz. Mówimy o sytuacji kiedy przepisy kodeksu drogowego zezwalają
              rowerzyście na jazdę po chodniku. Nie ma więc żadnych powodów do
              demonstracyjnego utrudniania przejazdu, poza może wrodzoną złośliwością
              niektórych osób. Nie widzę problemu żeby piesi i rowerzyści zmieścili się razem
              na moście, wystarczy dobra wola obu stron i wzajemna życzliwość. Ale to chyba
              towary deficytowe na polskich drogach, czyż nie?
        • mawel Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 10:58
          amkkmp napisał:

          > > Zalecam lekturę przepisów ruchu drogowego, bo, "wbrew definicji",
          > > obowiązują one również każdego pieszego.
          > Odwdzięczam się identycznym zaleceniem, przypominając, że przepisy dotyczą takż
          > e rowerzystów:
          >
          > Art 33.5 Korzystanie z chodnika przez kierującego rowerem jest dozwolone jedyni
          > e w razie braku drogi (ścieżki) dla rowerów i niemożności korzystania z jezdni,
          > jeżeli dozwolony jest na niej ruch pojazdów samochodowych z prędkością większą
          > niż określona w art. 20 ust. 1. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika, jes
          > t obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz USTĘPOWAĆ PIERWSZEŃSTWA PIESZE
          > MU.
          >

          tego nikt przecież nie kwestionuje


          > Art 29.2 Zabrania się [...]
          > 2) używania sygnału dźwiękowego na obszarze zabudowanym, chyba że jest to konie
          > czne w związku z bezpośrednim niebezpieczeństwem

          Wjechanie w pieszego to chyba bezpośrednie niebezpieczeństwo dla niego, prawda?
          A sama droga rowerowa została wydzielona wbrew obowiązującym przepisom dot.
          warunków technicznych jakie musi spełniać ścieżka rowerowa, tj. jest za wąsko i
          nie ma skrajni. Już nie wspominając o tym, że brak wjazdu i zjazdu na tę
          "ścieżkę". Utrudniono życie zarówno pieszym jak i rowerzystom.
          • amkkmp Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 12:07
            Dzwoniący rowerzysta na chodniku mostowym siłą rzeczy łamie jeden z przepisów:
            1. Skoro dzwoni w sytuacji niebezpiecznej, to znaczy, że jedzie tak, iż nie
            ustępuje pieszemu pierwszeństwa. Dodatkowo pokazuje tu swoją głupotę.
            2. Skoro dzwoni bez sytuacji niebezpiecznej, tylko po to, żeby pieszy zszedł mu
            z drogi, to łamie zakaz używania sygnału dźwiękowego. Dodatkowo pokazuje tu
            swoje buractwo.
            Innego wyjścia nie ma.
            • mawel Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 12:17
              amkkmp napisał:

              > Dzwoniący rowerzysta na chodniku mostowym siłą rzeczy łamie jeden z przepisów:
              > 1. Skoro dzwoni w sytuacji niebezpiecznej, to znaczy, że jedzie tak, iż nie
              > ustępuje pieszemu pierwszeństwa. Dodatkowo pokazuje tu swoją głupotę.
              > 2. Skoro dzwoni bez sytuacji niebezpiecznej, tylko po to, żeby pieszy zszedł mu
              > z drogi, to łamie zakaz używania sygnału dźwiękowego. Dodatkowo pokazuje tu
              > swoje buractwo.
              > Innego wyjścia nie ma.
              NIe rozumiem czemu zakładasz że użycie dzwonka to obraza i buractwo. Po to on
              jest, żeby uprzedzić innych że nadjeżdża rower - więc proszę się odsunąć. Kiedy
              sama spaceruję mostem i słyszę dzwonek, to odwracam się i odsuwam żeby rower
              mógł przejechać. Nie towarzyszy mi z tego powodu poczucie że ktoś mnie chamsko
              potraktował, w ogóle w czym tu problem???
              • amkkmp Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 13:39
                > NIe rozumiem czemu zakładasz że użycie dzwonka to obraza i buractwo
                Widzę. Są ludzie, którzy jadąc chodnikiem , gdy nie mogą przejechać zwalniają,
                czekają, ewentualnie, gdy zostają niezauważeni przez dłuższą chwilę, mówią
                "przepraszam". Są też tacy, którzy po prostu (podkreślam - NIEPRZEPISOWO!)
                dzwonią. Skoro można kulturalniej, to dzwonienie to zwykłe buractwo. I tyle.
                • dratmee Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 14:05
                  amkkmp
                  nie wiem dlaczego nie odpowiedziales mi jak mam sie bezpiecznie przedostac
                  rowerem z rudaku na starowke przy takiej organizacji ruchu?
                • mawel Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 14:07
                  amkkmp napisał:

                  > > NIe rozumiem czemu zakładasz że użycie dzwonka to obraza i buractwo
                  > Widzę. Są ludzie, którzy jadąc chodnikiem , gdy nie mogą przejechać zwalniają,
                  > czekają, ewentualnie, gdy zostają niezauważeni przez dłuższą chwilę, mówią
                  > "przepraszam". Są też tacy, którzy po prostu (podkreślam - NIEPRZEPISOWO!)
                  > dzwonią. Skoro można kulturalniej, to dzwonienie to zwykłe buractwo. I tyle.

                  Tyle że co pieszy to inna definicja buractwa i chamstwa, nie jeden raz gdy
                  mówiłam przepraszam spotkałam się z oburzeniem, że "się używa dzwonka, a nie
                  pokrzykuje na ludzi" :P
                  Cała ta dyskusja o tym czy dzwonić czy nie zaczyna mnie już bawić. Jeśli
                  dzwonienie działa na niektóych jak płachta na byka to IMHO jest to sprawa
                  bardziej dla psychologa.
            • jaz0n Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 13:18
              Alez jest jeszcze inne wyjście- na przykład rowerzysta uzywa dzwonka, aby
              uprzedzić Wasza Wysokość że zamierza przejechac obok, wiec dla obupólnej
              korzyści lepiej nie zmieniać gwałtownie trasy spaceru aby uniknąć potencjalnego
              zderzenia. Niektórzy mogliby to wręcz uznac za dowód dobrych manier- no chyba ze
              tak lubisz obijac się o rowery, które również maja prawo tam być, a na zderzeniu
              z nimi możesz wyjśc gorzej niz sam rowerzysta.
        • passi_flower Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 11:00
          Zdaje się, że Art 29.2 dotyczy pojazdów silnikowych. Chyba, że używanie
          wszelkich odgłosów niepaszczowych na terenie zabudowanym jest niedozwolone. Ale
          nie szkodzi, zawsze można krzyknąć: halo, jadę, uwaga uwaga!
          • amkkmp Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 12:08
            To "zdaje się" czy jest to gdzieś napisane?
            • mozko do amkkmp 24.09.08, 12:21
              dla pieszych to rozwiązanie może być i lepsze, Rowerowy Toruń z założenia zajmuje sie ruchem rowerowym.

              to że jak pisałem już w innym poście zdarzają się wśród wszystkich użytkowników dróg debile to nie podlega żadnej dyskusji. dlatego jak ktoś na Ciebie zadzwoni na chodniku nie generalizuj, tylko zwal winę na to konkretną osobę :)

              wyjasnij mi tylko jedno - o co już zresztą byłeś pytany - w jaki sposób rowerzysta ma przejechać do miasta wyjeżdzając z ulicy Dybowkiej koło Trampu??

              warto również nie patrzeć przez pryzmat własnego nosa. to, że ty sobie załóżmy raz na mieisiąc wyjdziesz na przechadzkę po moście to znaczy, że setki osób codziennie dojeżdzających do pracy, szkoły itp z 2 strony Wisły nie mogą jechać po bezpieczniejszej i wygodniejszej dla nich stronie mostu?

              jedyne co udało się zrobić MZD to skłócić pieszych i rowerzystów :P to było wiadomo od początku...
              • mawel Re: do amkkmp 24.09.08, 12:25
                mozko napisał:

                >
                > jedyne co udało się zrobić MZD to skłócić pieszych i rowerzystów :P to było wia
                > domo od początku...
                dziel i rządź! zawsze się sprawdza...
          • mozko Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 12:13
            rowerowytorun.com.pl/sciezka-rowerowa-most-pilsudskiego,329,l1.html
            pismo Rowerowego Torunia w sprawie mostu.

            Oczywiście nie przecze, że to rozwiazanie miało z żalozenia "ulatwic" ruch rowerowy i pieszy na moście.

            jednak aby cos zrobić, trzeba sie na tym znać. niestety MZD nie ma pojęcia, co to znaczy komunikacja i infrastruktura rowerowa. "MZD" nie jeździ rowerami i ich to po prostu nie dotyczy. który z urzedników jechał rowerem z dworca PKP do miasta? odpowiedz na 99,9% pewna - zaden. dlatego nikt z nich nawet sie nie zastanawiał, czy wprowadzając nowe "rozwiązanie" taka podróż będzie możliwa.

            urzednicy i zapewne duza czesc osób, co to rower widzi jedynie w hipermarkecie myśli, że postwienie zanku droga rowerowa na chodniku to już wielki wyczyn i super sprawa dla rowerzystow. jednak tak nie jest. ścieżki na chodniku często utrudniają zdecydowanie możliwosci poruszania się rowerem. kto jeździ rowerem ten to wie, kto nie jeździ nie zrozumie, póki na rower nie wsiadzie.

            zasadnicza sprawa: ścieżka na moście została wyznaczona wbrew przepisom. dlatego trzeeba będzie sciagnąć oznakowanie i przywrócić stan sprzed ubiegłego tygodnia. wtedy to rowerzysta mógł jechać i po chodnikach i po jezdni. teraz może jechac tylko po 1 chodniku.

            oczywiście jadąc po chodniku rowerzysta musi ustępować miejsca pieszym. dlatego dobry jest postulat wprowadzenia tablic informujacych np: rowerzysto ustap pierszumu itp. taka tablica pełniła by jednoczesnie funkcję edukacyjną.

            do MZD mogly trafiać listy od osób potrąconych przez rowerzystów na moscie. jednak za takie zdarzenie odpowiada tylko i wyłącznie ten konkretny rowerzysta, który potracil pieszego. czemu wszyscy rowerzysci mają odpowiadać za jakiegoś debila?? jak wiadomo są debile-rowerzysci, ale kierowców debili rowniez nie brakuje :P a pieszych kretynów łażących po ścieżkach to nie ma?? ;]

            jak kiedyś zobacze wypadek samochodowy napisze pismo do MZD aby wprowadziło zakaz poruszania się samochodem po mieście bo tylko to skutecznie wyeliminuje wypadki :P


            ps. do s8 - trzeba było zawsze jeździć zachodnią stroną mostu rowerem, tam nigdy nie było zbyt wielu pieszych.
    • julo57 Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 13:26
      W czwartek 25 bm przedstawiciele Rowerowego Torunia zaproponują MZD
      rozwiązanie kompromisowe szanujące prawa pieszych, rowerzystów oraz PoRD.
      Kompromisowe, to nie znaczy idealne, bo w sytuacji, gdy dysponuje się jednym
      wąskim mostem, przez który chce przejechać ileś tam tysięcy samochodów
      dziennie, rozwiązań idealnych, a nawet dobrych NIE MA. A jeśli komuś
      przeszkadzają rowerzyści niech się wyprowadzi do Iraku albo Afganistanu. Na
      PUSTYNI jest dużo miejsca. Do rowerzystów zaś taki apel: zamiast dzwonka
      używamy słowa "przepraszam" gdy musimy jechać po chodniku, a do kierowców i
      pieszych taki: istnieją znaki drogowe dające rowerzystom pierwszeństwo, a
      nawet wyłączność w korzystaniu z pewnych miejsc, np. dróg rowerowych i
      "przejazdów dla rowerów" - to takie białe kwadraty....gdyby ktoś nie wiedział.
    • julo57 Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 13:49
      Ilekroć wybieram się rowerem na toruńskie ulice (a robię to codziennie) zawsze
      znajdzie się jakiś kierowca, który wymusi pierwszeństwo przejazdu, który
      zajedzie mi drogę, który otrąbi mnie, "bo przecież on jedzie" a ja mu zagradzam
      drogę. Zawsze znajdzie się pieszy (a bo to jeden?, który spaceruje po
      OZNAKOWANEJ drodze dla rowerów, "pasie" tam psa albo wędruje z dzieckiem w
      wózku. Dziś jedna pani prowadząca wózek po drodze dla rowerów ( z definicji
      przeznaczonej dla ruchu rowerowego)powiedziała mi, że "przecież wózek też ma
      kółka".Ręce i nogi się uginają.
      • myfax Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 16:34
        90% rowerzystów to hołota, nie respektująca żadnych przepisów, a
        szczególnie na przejściach dla pieszych! Osoby dorosłe nie muszą
        mieć karty rowerowej (na skuter też), co jest chore. Podobno mają w
        tym względzie nastąpić zmiany, nareszcie. A co do ścieżek
        rowerowych. W Toruniu ich nie ma. Nie można ścieżką rowerową nazwać
        tego, co zostało wydzielone (oddzielone białą linią) z części
        chodnika!
        • dratmee Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 16:41
          myfax
          ale jakbys nie zauwazyl artykul dotyczy zlej organizacji ruchu na moscie, a nie
          dywagacji na temat czy 90% rowerzystow to holota. o 90% kierowcow mozna napisac
          to samo.
          • myfax Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 17:45
            Mylisz się, gdyby rowerzyści byli o.k. nie byłoby problemu i tego
            artykułu.
            Patrz amkkmp
            Art 33.5 Korzystanie z chodnika przez kierującego rowerem jest
            dozwolone jedynie w razie braku drogi (ścieżki) dla rowerów i
            niemożności korzystania z jezdni, jeżeli dozwolony jest na niej ruch
            pojazdów samochodowych z prędkością większą niż określona w art. 20
            ust. 1. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika, jest obowiązany
            zachować szczególną ostrożność oraz USTĘPOWAĆ PIERWSZEŃSTWA PIESZEMU.
            • mozko Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 17:59
              myfax napisała:

              > ust. 1. Kierujący rowerem, korzystając z chodnika, jest obowiązany
              > zachować szczególną ostrożność oraz USTĘPOWAĆ PIERWSZEŃSTWA PIESZEMU.

              chyba nikt tutaj nie negował tego??

              po co te bzdurne uogólnianie. kultura drogowa w PL jest niska i tyle.

              gdyby kierowcy samochodów byli tacy super, to Polska nie przodowałaby w ilosci osób ginących każdego dnia na drogach.

              poza tym co wy tak sie czepiacie tych przejsc dla pieszych? macie jakies wyliczenia o duzej ilosci wypadkach z udzialem rowerzystow na pasach czy tak sobie gdybacie??

              zamiast pilnowac rowerzystow w kontekscie przejezdzania po pasach pilnujcie lepiej liczników prędkości drodzy kierowcy i nie zapominajcie, że w mieście jest ograniczenie do 50 km/h. chyba że znaki nakazują inaczej ;]

              np na ulicy mickiewicza jest ograniczenie 40 km /h, a tylko co 48 samochód jedzie z przepisową prędkością :P


    • www.rowerowytorun.com.pl Jadąc rowerem nie stoisz w korku 24.09.08, 14:44
      Przy jednym moście w mieście mamy codziennie korki. Osoby, które wybierają rower częściowo te korki rozładowują. Po co utrudniać przejazd rowerzystom, skoro służy on wszystkim: kierowcom-mniejsze korki, pieszym-mniejsze nasilenie hałasów związanych z korkami a rowerzystom połączona przeprawa pieszo rowerowa pozwala na szybkie dotarcie na druga stronę, co czyni rower atrakcyjnieszym.
    • baatek Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 19:54
      Masakra jest z rowerami w Toruniu... Niech te przygłupy z urzędu pójdą na jakieś
      szkolenia bo ręce opadają jak się widzi ich wynalazki...
      • jakub_lauder Re: Podziały na moście, piesi kontra rowerzyści 24.09.08, 22:21
        Tez czesto jezdze rowerem przez most, czasami chodze. Rozbija sie
        problem o zbyt szybko jezdzacych i zbyt niecierpliwych rowerzystow
        oraz o pieszych zajmujacych cala szerokosc chodnika i wymachujacych
        parasolkami przed rowerzystami bo chodnik jest ich. Co ma zrobic
        rowerzysta jezeli idzie przed nim zakochana para, zolwim tempem i
        zajmuje cala szerkosc chodnika? Powiedziec przepraszam, zadzwonic?
        Jedno z tych dwoch. Sciezka rowerowa na moscie tez nigdy nie bedzie
        bezpieczna jezeli z jednej strony beda jechali nieodpowiedzialni
        rowerzysci... wcale bym sie nie zdziwil jezeli kiedys w wyniku
        wypadku ktos fiknie przez bariere do wody. O siebie tez sie boje -
        nie raz bylem bliski sytuacji, ze "zwachlowany" pieszy prawie mnie
        wepchnal w przesla mostu. Mozna to wszystko pogodzic - duzo zalezy
        od kultury pieszych i rowerzystow. A jezeli zakladamy, ze nie mozna
        tego pogodzic to trzeba jakos ten ruch na moscie oddzielic.
    • estik Brawo! Wreszcie ktoś wpadł na to! 25.09.08, 12:35
      Nie wiem jak można krytykować ten pomysł?!
      • dratmee Re: Brawo! Wreszcie ktoś wpadł na to! 25.09.08, 12:47
        Nie wiem jak można uważać ten pomysł za dobry?
        Urzędnicza głupota w najwyższej formie!
      • mozko Re: Brawo! Wreszcie ktoś wpadł na to! 25.09.08, 13:20
        estik napisał:

        > Nie wiem jak można krytykować ten pomysł?!

        juz wklejalem linka, ale do niektorych nie dotarlo. rowerowytorun.com.pl/sciezka-rowerowa-most-pilsudskiego,329,l1.html

        wlasnie w ten sposob mozna krytykowac "sciezke" na moscie. jezeli przeczytasz pismo mozemy podyskutowac.

        estik "sciezka" na moscie to cos podobnego do autostrady bez zjazdow i wjazdow. nie masz mozliwosci wjechac na nią zgodnie z PoRD od strony Dybowskiej, trudno od strony poznanskiej. łatwo jedynie od strony nieszawskiej. przed wprowadzeniem tego "super" rozwiazania rowerzysta sam sobie wybierał drogę przez most. teraz nie ma wyboru.

        jesli MZD chce wytyczac sciezke po jakiejkolwiek stronie mostu powinien zaczac od utworzenia infrastruktury rowerowej na placu rapackiego i na placu armii krajowej poprzez zbudowanie drog i przejazdow rowerowych. oczywiscie infrastruktura nie moze miec ksztaltu tylko znakow poziomych, bo to bubel, a nie sciezka. co widac zreszta po moscie.

        o tym również było pisane, ale niektorzy widze nie rozumieja. drogowcow obowiazuja przepisy. zle czy dobre to inna para kaloszy. sciezka rowerowa powinna miec skrajnie z obu stron. na moscie nie ma skrajni przez co ściezka wytyczona jest niezgodnie z prawem.

        czy z oznakowania dwu pasmowej jezdni jako autostrady kierowcy byliby zadowoleni?

        Rowerowy Toruń z założenia jest przeciwny budowaniu pseudo ścieżek rowerowych, jak mają powstawać buble to niech lepiej nic nie robią.

        estik, jeden z dyskutantow ni eodpowiedział mi na zasadnicze pytanie: jak rowerzysta zgodnie z PoRD i organizacja ruchu ma przejechać od strony ul. Dybowskiej do miasta.

        może Ty to wiesz? :)
        • estik Re: Brawo! Wreszcie ktoś wpadł na to! 25.09.08, 18:51
          No rzeczywiście dotarcie z ul. Dybowskiej na most jest niezwykle
          złożoną operacją. Należy pokonać przepastne TRZY ulicę (nie wiem
          dlaczego ktoś się upiera przy jeździe Dybowską, ale cóż...). Co
          gorsza pokonać je trzeba forsując złośliwe zebry, a łaska kierowców
          dopbrawdy przyprawia o zawrót głowy. O nie! To już lepiej tłuc się
          mostem razem z pieszymi na kładce o szerokości (pewnie) 1,5 metra.
          Grupa złośliwych pieszych (nie wiedzieć czemu oni też upodobali
          sobie ten trakt!!!) nie stanowi przeszkody (rozsądni uciekają) - co
          innego pokonanie ulicy (to jest doprawdy 'miszyn impasibol' ).
          Również (sporadycznie) ośmielam się wkroczyć na most (czasem nawet w
          towarzystwie zajmujemy całą 1,5 metrową szerokość kładki!)
          zaopatrzony jedynie w obuwie sportowe i średnio co 5 minut słyszę
          za plecami charakterystyczny świst opony trącej po asfalcie (jeśli
          oczywiście rowerzysta ma reflex) i okazjonalnie soczysty
          bluzg "k...a nie mają gdzie łazić". Pomysł MZD ma tą zaletę, żę
          zbluzgany przez pieszego mam szansę jeszcze odpowiedzieć. I kto
          powiedział, że w obecnej sytuacji rowerzyści nie mijają się na
          moście? Przecież to jakaś farsa! Oj, Ministerstwo Głupich Kroków
          przy marudzeniu rowerzystów (mając takie problemy trudno Was
          traktować poważnie) to naprawdę poważna Struktura. Pozdrawiam
          (pieszy)
          • jaz0n Re: Brawo! Wreszcie ktoś wpadł na to! 25.09.08, 22:57
            Oczywiście- po co robić cos łatwo kiedy trudno tez sie uda? Podobnie jak
            zupełnie bez znaczenia jest fakt że koło mostu (to ta szeroka kładka nad Wisłą)
            'czasami' sa korki (duzo samochodow- takie blaszane na kolach). Transport
            rowerowy (to te na dwóch kołach) oraz rozbudowa infrastruktury ma w załozeniu
            częsciowo przeciwdziałać korkom zachęcając ludzi do tego zeby przynajmniej
            czasem sie na nie przesiedli- jak jest łatwiej, to i szansa przekonania
            kogokolwiek do tego jest większa. Ale wracajac do zagadnienia- taki rowerzysta
            (ale rownież pieszy- w tym wypadku ty), będąc zmuszonym w godzinach szczytu
            pokonać trzy ulice zgodnie z przepisami zatrzymuje ruch na kazdej po kolei-
            wszak stojąc na pasach i sygnalizując zamiar przejscia ma pierwszeństwo. A w
            kształcie zaproponowanym przez MZD rowery beda jechac w jedną stronę, piesi iśc
            w druga, a kierowcy łamac przepisy lub kląć. A wszysko to zeby rowerzysta mógł
            przejechać ściezka ktora nie spełnia wymogów jakie nakładaja przepisy- których
            nie wymyslił żaden rowerzysta, wiec nie masz co sie na nich pieklić. Jezeli MZD
            naprawde chce pokazac że robi cos dla rowerzystów to niech zamiast malowac na
            chodnikach linie faktycznie ZBUDUJE jakąs sciezkę rowerową- ostatnio zrobili
            jedna w okolicach klubu od Nowa- jakies 100 metrów ladnego asfaltu które
            prowadzi na przepiekną 'stłuczydupę' z plytek wzdłuż Gagarina. Pomysłodawca jest
            zapewne z siebie dumny.
            • julo57 Re: Brawo! Wreszcie ktoś wpadł na to! 26.09.08, 11:54
              jaz0n napisał:

              > Oczywiście- po co robić cos łatwo kiedy trudno tez sie uda? Podobnie jak
              > zupełnie bez znaczenia jest fakt że koło mostu (to ta szeroka kładka nad Wisłą)
              > 'czasami' sa korki (duzo samochodow- takie blaszane na kolach). Transport
              > rowerowy (to te na dwóch kołach) oraz rozbudowa infrastruktury ma w załozeniu
              > częsciowo przeciwdziałać korkom zachęcając ludzi do tego zeby przynajmniej
              > czasem sie na nie przesiedli- jak jest łatwiej, to i szansa przekonania
              > kogokolwiek do tego jest większa. Ale wracajac do zagadnienia- taki rowerzysta
              > (ale rownież pieszy- w tym wypadku ty), będąc zmuszonym w godzinach szczytu
              > pokonać trzy ulice zgodnie z przepisami zatrzymuje ruch na kazdej po kolei-
              > wszak stojąc na pasach i sygnalizując zamiar przejscia ma pierwszeństwo. A w
              > kształcie zaproponowanym przez MZD rowery beda jechac w jedną stronę, piesi iśc
              > w druga, a kierowcy łamac przepisy lub kląć. A wszysko to zeby rowerzysta mógł
              > przejechać ściezka ktora nie spełnia wymogów jakie nakładaja przepisy- których
              > nie wymyslił żaden rowerzysta, wiec nie masz co sie na nich pieklić. Jezeli MZD
              > naprawde chce pokazac że robi cos dla rowerzystów to niech zamiast malowac na
              > chodnikach linie faktycznie ZBUDUJE jakąs sciezkę rowerową- ostatnio zrobili
              > jedna w okolicach klubu od Nowa- jakies 100 metrów ladnego asfaltu które
              > prowadzi na przepiekną 'stłuczydupę' z plytek wzdłuż Gagarina. Pomysłodawca jes
              > t
              > zapewne z siebie dumny.

              Oczywiście masz rację, jednak przypomnę, że "stłuczydupka" została wydzielona z
              chodnika w roku 1995, kiedy jej stan nie był jeszcze tak zły. Ten chodnik liczy
              sobie lat 35!!! i nie był remontowany od oddania do użytku 1 części miasteczka
              UMK. Tyle historii. Miejmy tylko nadzieję, zż niedługo ten stan się zmieni.
              Przecież "młodsze" chodniki są już remontowane, więc może dożyjemy?
      • mawel Re: Brawo! Wreszcie ktoś wpadł na to! 25.09.08, 13:26
        estik napisał:

        > Nie wiem jak można krytykować ten pomysł?!

        wystarczy często korzystać z tego pseudoułatwienia i zaraz się w głowie
        rozjaśni, kiedy będziesz musiał kilka razy przeprowadzać rower przez jezdnię
        czekając aż łaskawie ktoś sie zatrzyma, by przepuścić człwoieka na pasach.
Pełna wersja