Dodaj do ulubionych

Prof. Wolszczan zrezygnował z profesury na UMK

08.10.08, 15:50
SB nadal rozdaje karty...
Obserwuj wątek
      • zlappande Re: Prof. Wolszczan zrezygnował z profesury na UM 08.10.08, 15:59
        helmigm napisał:

        > No i bardzo dobrze, jak współpracował to powinien za to odpowiedzieć.
        > SBek zawsze pozostanie SBekiem...

        a teraz kochaniutki , taki madry jestes to mi odpowiedz za co ma odpowiedziec
        Wolszczan ?

        I jak juz jestesmy w tym temacie - o ile wiem, to jest pare osob, ktore NA PEWNO
        zrobily cos zlego: Gilowska, Kryze i Jasinski - dlaczego nikt od nich nie
        wymagal, aby sie upakarzali ( Kaczynski wymyslil specjalna furtke dla pani Zyty,
        aby mogla obejsc niewygodna ustawe o klamstwie lustracyjnym).

        Dlaczgeo IPN tak latwo wyciaga teczki a nie potrafi ani nakreslic, ani wskazac
        na zle uczynki ? Tak trudno jest rozliczyc sbekow z prawdziwych zbrodni ? Komu
        zalezy na tym, aby ciagle w jednym worku siedzieli wszyscy razem ?
          • pe1 Re: Agent noblistą? Dlaczego nie. Jednego już mam 08.10.08, 16:21
            Przykład Wałęsy pokazuje, że można być noblistą będąc bezpodstawnie posądzanym o
            bycie agentem. To faktycznie podobny przypadek do Wolszczana - on też nie był
            agentem, choć podpisał papierek.
            Zupełnie odwrotny przykład daje Jarosław Kaczyński - podpisał ten sam papierek,
            agentem być może nie był (choć kto go wie), natomiast noblistą z pewnością nie
            dostanie. Co najwyżej antynobla może dostać za głupotę.
            • tepicpo Re: Agent noblistą? Dlaczego nie. Jednego już mam 08.10.08, 16:43
              pe1 napisał:

              > Przykład Wałęsy pokazuje, że można być noblistą będąc bezpodstawnie posądzanym
              > o
              > bycie agentem. To faktycznie podobny przypadek do Wolszczana - on też nie był
              > agentem, choć podpisał papierek.


              Brednie człowieczka, który nie potrafi czytać faktów. Współpraca wałęsy z SB
              chyba już nikim rozsądnym nie budzi wątpliwości a kapuś, który donosił na
              swojego brata jest dla mnie zwykłym śmieciem a nie naukowcem. A to że jako śmieć
              pracuje w usa wcale mnie nie dziwi, wielu faszystów znalazło tam schronienie.
              > Zupełnie odwrotny przykład daje Jarosław Kaczyński - podpisał ten sam papierek,
              > agentem być może nie był (choć kto go wie), natomiast noblistą z pewnością nie
              > dostanie. Co najwyżej antynobla może dostać za głupotę.
                  • centrolew Kolejne zwycięstwo obszczymurków pomnikowych! 08.10.08, 17:30
                    Kolejne zwycięstwo obszczymurków pomnikowych! Mieliśmy dostać Nobla z fizyki,
                    ale banda sfrustrowanych funkcjonariuszy IPN i uniwersytetu wolała zniszczyć
                    człowieka.

                    Mentalność psa ogrodnika - sami nic nie osiągnęli i nic nie znaczą, ale drugiego
                    zgnoją, byle nie wyszedł wyżej.
                    • piotrek_meteorolog Re: Kolejne zwycięstwo obszczymurków pomnikowych! 08.10.08, 17:51
                      Kto miał dostać, ty miałeś dostać, że gadasz my?! Widać pan
                      Wolszczan nie zasłużył na Nobla. Żeby dostać Nobla trzeba być nie
                      tylko wybitnym naukowcem, ale i wielkim człowiek. Prof. Wolszczan
                      jest małym człowiekiem, który nie potrafił sprostać temu co robił w
                      przeszłości. IPN tylo ujawnił prawdę i bardzo dobrze, pora przetsać
                      żyć w zakłamaniu.
                      • pe1 Re: Kolejne zwycięstwo obszczymurków pomnikowych! 08.10.08, 18:03
                        > Żeby dostać Nobla trzeba być nie
                        > tylko wybitnym naukowcem, ale i wielkim człowiek.

                        Nie trzeba. Komitet Noblowski nie ocenia czy ktoś podpisał nieistotny świstek.
                        Ocenia wpływ osiągnięcia kandydata w danej dziedzinie na rozwój tej dziedziny.
                        Wyłącznie tyle.
                            • mockturtle Zagranica smieje sie z nas w kulak 08.10.08, 18:28
                              Wykanczamy sie wzajemnie papierami sfabrykowanymi przez komunistyczna
                              bezpieke 30 lat temu. To parodia sprawiedliwosci, a jedyni, ktorzy z
                              tego rechocza jeszcze bardziej niz cudzoziemcy to byli esbecy, ktorzy
                              za kazdym razem swietuja chwile (pogrobowego) zwyciestwa. Z cyrku
                              zwanego Polska, podobnie jak profesor Wolszczan, wyjechalem, i zaden
                              z moich kolegow (na jednej z londynskich uczelni) nie potrafi
                              dostrzec sensu w polskiej lustracji. Gdyby Komitet Noblowski skladal
                              sie z samych Polakow, to nagrody rzeczywiscie bylyby upolitycznione.
                              Tak sie sklada, ze o ile mi wiadomo nie ma tam nikogo z Polski, zatem
                              spokojna glowa - Nobel z fizyki jest przyznawany za merytoryczne
                              osiagniecia w zakresie fizyki, a prof. Wolszczan ma wielkie szanse -
                              w gronie podejrzanych o Nobla jest juz wymieniany od wielu lat, i nie
                              bedzie pierwszym ani ostatnim laureatem, ktory musial sie wyczekac w
                              kolejce. Tak czy owak, UMK byla w Polsce jedyna uczelnia, ktora mogla
                              sie spodziewac koniecznosci wydzielenia miejsca parkingowego dla
                              noblisty. Byla. Do dzisiaj. I na wlasne zyczenie byc przestala.
                              Polskie je[...]e piekielko. Przyjmijcie sobie, glupcy, ojca dyrektora
                              na ten wakat.
                              • swan_ganz Re: Zagranica smieje sie z nas w kulak 08.10.08, 18:54
                                czy oni was jakoś klonują? albo mózgi macie sformatowane przez tego
                                samego informatyka.

                                Przy okazji; skoro wyjechałeś to pamiętaj - nigdy nie przyznawaj się
                                wobec swoich nowych sąsiadów do swojej esbeckiej przeszłości bo cię
                                znielubią...
                                  • troll7777 gdyby Kopernik zyl niedawno tez bylby w SB... 08.10.08, 19:28
                                    o ile nie poszedlby na calosc i nie zapisalby sie do partii ( tej
                                    jedynieslusznej - i nie mam tu na mysli PiS ) - bo w koncu co za przyjemnosc bys
                                    slugusem i to przymusowym oraz tajnym jesli mozna byc tym komu sluza...
                                    no nie? - pytam bylych Czlonkow ( i nie mam tu na mysli tych ktorzy musza juz
                                    uzywac viagry )
                                    haha haha! - jak rezonowalo owo echo z filmu o dwoch takich
                                    ...a poza tym Kopernik byl pedalem... ( jak powiada znany mi prywaciarz prawak )
                                    ... nie mowiac, ze byl kanonikiem...
                                    hahahahahah!
                                  • acid.jazz Profesorze Wolszczan 08.10.08, 19:29
                                    Profesorze Wolszczan, lej Pan ciepłym moczem na rektora, IPN i tą całą
                                    nawiedzoną hołotę. Za niedługi czas wiatr historii ich zmiecie i nikt nie będzie
                                    pamiętał kto to Kaczyński czy jakiś tam Kurtyka. Pan ma już swoje trwałe miejsce
                                    w historii odkryć naukowych i żaden gnojek Panu tego nie odbierze. Zdecydowana,
                                    choć milcząca większość jest z Panem, wstydzi się za grupkę łajdaków nadających
                                    ton debacie publicznej i pragnie być z Pana dumna.
                              • piotrek_meteorolog Re: Zagranica smieje sie z nas w kulak 08.10.08, 18:56
                                Kolego tu nie chodzi o wykańczanie innych, aby komuś zrobić na
                                złość. Jakie sfabrykowane dokumenty człowieku?! Pan Wolszcza się
                                przyznał, więc nie pisz bzdur chłopcze. Jego zaś tłumaczenie jest
                                dobre dla dzieci a nie dla dorosłych facetów. Pan Wolszczan
                                dwukrotnie stracił twarz, a teraz zgrywa wazniaka, ze co to nie on.
                                Nikt pana Wolszczana nie zeszmacił, sam się zeszmacił koniec i
                                kropka. Nie opowidaj mi tu bajeczek o tym, ze on nie chiał, ale
                                jakimś cudem donosił. Co do komitetu noblowskiego, to kolego widzisz
                                nie trzeba Polaków w tym komitecie by panu Wolszczanowi nie przyznać
                                Nagrody Nobla. Co do śmiechu zagranicy, to ona mnie najmniej
                                obchodzi, niech się śmieją i płaczą że są w recesji przez swoją
                                durnotę. Co do pana rektora, to ja bym się nie zastanawiał. Skoro
                                panu Wolszczanowi woda sodowa odbiła do głowy i zgrywa wazniaka tak
                                że już nawet nie chce rozmawiać to he ciele do domu. Wszak na dobrą
                                sprawę i tak w Polsce nie mieszka.
                              • arafat11 Re: Zagranica smieje sie z nas w kulak 09.10.08, 16:23
                                dlaczego piszesz o sfabrykowanych dowadach? w przypadku wolszczana
                                sprawa jest jasna, sam sie przyznal ze podpisal lijalke jak rowniez
                                do tego ze bral za to pieniadze i prezenty! kto tu cos sfabrykowal?
                                co najwyzej wolszczan gdy twierdzi ze nikomu nie szkodzil a prezenty
                                wyrzucal....a lyzka na to niemozliwe...
                          • vitabravo Re: Inni szatani są tam czynni 08.10.08, 20:43
                            piotrek_meteorolog napisał:

                            > Widać że komitet noblowski ocenił to inaczej.
                            >
                            Pamiętam jak paszkwilanci ze środowiska Gazety Wyborczej
                            zaszkodzili kandydatowi do Nobla, Zbigniewowi Herbertowi.
                            Michnik w tym szkodzeniu wielce się zasłużył.
                      • macko4 Re: Kolejne zwycięstwo obszczymurków pomnikowych! 09.10.08, 21:55
                        Ku...! Ile można słuchać o zasmarkanych teczkach.
                        Potępiać profesora Wolszczana mogą Ci, na których donosił. Czekam na taki głos.
                        Na razie się nie pojawił. A to jest WYBITNA postać współczesnej astronomii. I
                        należy żałować, że opuszcza Polskę. W nauce będą pracować ciocie Krysie i
                        wujkowie Zdzisiowie, co nic nie osiągnęli, a ostatnie badanie przeprowadzili 20
                        lat temu.
                        Guzik mnie obchodzi, co ten pan robił w przeszłości. To jest jedno z niewielu
                        rozpoznawanych polskich nazwisk na świecie...
                    • swan_ganz co za kretyn.... 08.10.08, 18:48
                      > Kolejne zwycięstwo obszczymurków pomnikowych! Mieliśmy dostać
                      > Nobla z fizyki, ale banda sfrustrowanych funkcjonariuszy IPN i
                      > uniwersytetu wolała zniszczyć człowieka.

                      ty naprawdę tak myślisz? "Żelaznym" kandydatem do nagrody to
                      Wolszczan był tylko wg Wyborczej i TVN-u..... Natomiast świat nauki
                      tego kandydata raczej nie traktował zbyt poważnie. Pretensje swoje
                      więc kieruj do Michnika i Wejcherta a nie do IPN-u.

                      > Mentalność psa ogrodnika - sami nic nie osiągnęli i nic nie
                      > znaczą, ale drugiego zgnoją, byle nie wyszedł wyżej.

                      to co napisałeś jest dokładnym zobrazowaniem życiowej drogi
                      Wolszczana bo nie kto inny tylko on właśnie gnoił po przez płatne
                      donosy swoich akademickich kolegów.... Skąd bierzesz pewność, że np;
                      z przynajmniej jeden z tych zgnoionych przez niego nie byłoby
                      jeszcze lepszymi naukowcami niż Wolszczan?
                      • acid.jazz Re: co za kretyn.... 08.10.08, 19:39
                        > "Żelaznym" kandydatem do nagrody to
                        > Wolszczan był tylko wg Wyborczej i TVN-u...

                        news.yahoo.com/s/ap/20081007/ap_on_re_eu/eu_sweden_nobel_physics_4
                        www.dn.se/DNet/jsp/polopoly.jsp?a=701247
                        www.dn.se/DNet/jsp/polopoly.jsp?a=835408
                        I kto tu jest kretynem?
                  • kazik.k Re: a co wychodzi z żydokomuchów? Zdrada, fałsz,. 08.10.08, 19:59
                    a co endecki smieciu wylazi z twojej "formacyji"-sfrustrowanych kastratow w
                    stylu obu braciszkow kundli z chroniczna wscieklizna w pysku???nie daj boze
                    smieciu by ta bruksela wypiela sie na ciebie?znow szczurze wlazlbys do kruchty i
                    wpieprzal resztki po jakims katabasie!!morda w kubel smieciu i sluchaj
                    brukseli-dostaniesz zrec i bedziesz mial robote!watykan i ta banda cynicznych
                    obludnych purpuratow nie zapewni ci tego nigdy!dla nich tez jestes smieciem-!
                • swan_ganz Instytut M. Plancka w Bonn też nie chce u siebie 08.10.08, 17:57
                  kapusia. Więc to nie jest tak, że tylko Polacy schamieli jak piszesz
                  ale Niemcy również... Ty pewnie tego nie zrozumiesz ale normalni
                  ludzie mają poczucie przyzwoitości i to dla tego właśnie twój
                  profesor stał się u nich persona non grata...


                  Za Rzeczpospolitą: "Powrót prof. Wolszczana do Instytutu Maksa
                  Plancka w Bonn, gdzie pracował w latach 70., jest mało
                  prawdopodobny. O jego współpracy z PRL-owskim kontrwywiadem
                  kierownictwo instytutu dowiedziało się z austriackich i
                  szwajcarskich gazet. Wiemy, ze prof. Wolszczan współpracował z
                  komunistycznymi służbami, gdy był pracownikiem naszego instytutu.
                  Nie jest u nas już mile widziany - mówi "Rz" Felicitas von Aretin,
                  rzeczniczka stowarzyszenia Maksa Plancka. Zatrudnienie osoby z taka
                  przeszloscia byloby niezgodne z etycznymi zasadami naszej
                  instytucji.
                  • dzakarta Re: Instytut M. Plancka w Bonn też nie chce u sie 08.10.08, 18:01
                    Gratuluję zerwania współpracy z toruńskimi moherkami spod znaku
                    rydzka i innymi polskimi oszołomami w rodzaju pisiorów i kaczystów.
                    Panie Wolszczan, niech pan zostanie w USA, gdyż tutaj w
                    tej "demokratycznej" Polsce rodacy zgotująa panu podobny los jak
                    Żydom w Jedwabnem czy w Kielcach.
                    Na razie "kochani rodacy" "załatwili" Panu nagrodę Nobla, a teraz
                    może byc jeszcze gorzej.
                    Powodzenia!
                    • swan_ganz Uniwersytet na którym teraz pracuje ten kapuś 08.10.08, 18:32
                      w USA był bardzo zdziwiony tym, że w Polsce przedstawia się
                      Wolszczana jako żelaznego kandydata do Nagrody Nobla; tak to tylko
                      wyglądała sytuacja z łamów GW ale w świecie nauki wyglądało to
                      diametralnie inaczej co zresztą widać po wyniku...
                      Tak przy okazji; piszesz - "> Na razie "kochani rodacy" "załatwili"
                      Panu nagrodę Nobla, a teraz może byc jeszcze gorzej."
                      Podejrzewasz, że Kaczyści z Moherami mają aż taką siłę przełożenia,
                      która umożliwia wpływ na przyznanie bądź odmowę przyznania Nagrody
                      Nobla? :-)

                      I jesczez jedno wyjaśnienie; to nie rodacy zgotowali mu ten los - to
                      on sam sobie go zgotował...Teraz ponosi tylko i wyłącznie
                      konsekwencje tego na co zasłużył sobie wcześniej. Uważasz, że to
                      niesprawiedliwe?
              • trzy.14 Re: Agent noblistą? Dlaczego nie. Jednego już mam 08.10.08, 17:01
                > Współpraca Wałęsy z SB chyba już nikim rozsądnym nie budzi wątpliwości

                W latach 70-tych w nikim rozsądnym nie budziła wątpliwości współpraca Michnika i
                Kuronia z niemieckim rewanżyzmem.
                W latach 80-tych w nikim rozsądnym nie budziła wątpliwości współpraca
                Solidarności z CIA.
                W latach 90-tych w nikim rozsądnym nie budziła wątpliwości współpraca Unii
                Wolności z kapitałem żydo-niemieckim
                W latach ziobrowych współpraca Lecha Wałęsy z SB wzbudziła wątpliwości sądu.
                Widać sąd ten był nierozsądny.
                • tepicpo Re: Agent noblistą? Dlaczego nie. Jednego już mam 08.10.08, 17:34
                  filip.z.konopii napisał:

                  > najbardziej zabawne jest to, że prof. Wolszczana będą pamiętać przyszłe pokolen
                  > ia za to co odkrył, a nie za jakieś papiery.. a takie ujadające kundelki jak T
                  > y w ogóle nie zostaną zapamiętane... pozdrawiam

                  Dla mnie świnia pozostanie świnią. Mam gdzieś to, jaką świnię się pamięta. Mogę
                  wymienić dziesiątki kapusiów w historii, w tym noblistów, których się zapamięta,
                  ale nie jest to ich powód do chwały. Jeśli nie pojmujesz, ze naukowiec, to nie
                  tylko maszyna do odkrywania, ale człowiek ze swoim sumieniem i moralności, to
                  jesteś dla mnie nic nie wartym dyskutantem. Relatywizm moralny tego tzw.
                  profesora nie znalazł jak widać uznania (co nawet mnie dziwi) w KOmitecie
                  Noblowskim (choć wcześniej SB-ckie kwity do nobla wystarczały). Człowiek, który
                  na krzywdzie innych buduje swoją karierę, nie zasługuje nawet, żeby na niego
                  splunąć. Nie można zła usprawiedliwiać późniejszym dobrem.
            • maruda.r Agenci, nobliści... 08.10.08, 17:34
              pe1 napisał:

              > Zupełnie odwrotny przykład daje Jarosław Kaczyński - podpisał ten sam papierek,
              > agentem być może nie był (choć kto go wie), natomiast noblistą z pewnością nie
              > dostanie. Co najwyżej antynobla może dostać za głupotę.

              *********************************

              To ciekawe - IV RP zakwestionowała dokonania wszystkich polskich noblistów
              ostatnich czasów: Lecha Wałęsy, Czesława Miłosza, Wisławy Szymborskiej. Teraz
              kwestionuje dokonania kandydata do nagrody Aleksandra Wolszczana.

              Pytanie: kiedy IV RP wyprodukuje własnego noblistę?
              Bo na razie IV RP wyprodukowała laureatów światowych konkursów głupoty: Lecha
              Kaczyńskiego i Ewę Sowińską.

              • lahdaan PiS ma raczej intelektualnych n00blistów 08.10.08, 18:27
                maruda.r napisał:

                > To ciekawe - IV RP zakwestionowała dokonania wszystkich polskich noblistów
                > ostatnich czasów: Lecha Wałęsy, Czesława Miłosza, Wisławy Szymborskiej. Teraz
                > kwestionuje dokonania kandydata do nagrody Aleksandra Wolszczana.
                >
                > Pytanie: kiedy IV RP wyprodukuje własnego noblistę?
                > Bo na razie IV RP wyprodukowała laureatów światowych konkursów głupoty: Lecha
                > Kaczyńskiego i Ewę Sowińską.
                >

                Definicja n00ba - www.define.pl/termin,Noob,931.html

                Podlać politycznym sosem i już mamy pisowskiego n00bliste :)
        • vitabravo Re: Komuś zależy, aby w jednym worku siedzieli ... 08.10.08, 16:22
          Jest to zamierzony cel agentury: Wymieszać agentów prawdziwych
          z rzekomymi, jak Wielgus, Miodek, Wolszczan, itd
          Każda podłota w cudze piórka się stroi, więc i agenci chcą
          się pokazać w blasku szlachetniejszych od nich postaci.
          >
          "..Tak trudno jest rozliczyc sbekow z prawdziwych zbrodni?
          Komu zalezy na tym, aby ciagle w jednym worku siedzieli
          wszyscy razem? "
          >
          Trudno jest, bo żydokomuna odchodząc zabezpieczyła się
          rozmaitymi ustawami przed rozliczaniem SB-eckich -synów,
          a pozwalając na wycieranie gęby agenturalnym mediom Wielgusem.
          Daleko nie odeszła. (ta żydokomuna daleko nie odeszła)

        • prof_uj Re: Prof. Wolszczan zrezygnował z profesury na UM 08.10.08, 18:40
          Musze zabrac glos choc nie chce bo jestem rowiesnikiem Wolszczana. Nie rozumie Pan jednej rzeczy: tacy ludzie jak prof. W. tworzyli bezimienny tlum, w ktorym SBcy oprawiali lub preparowali swoje ofiary. Na uczelniach oprawiali psychicznie a nie fizycznie - nie bylo takiej potrzeby. Oficerowie pracujacy na i z uczelniami to byli w wiekszosci ludzie z wyzszym wyksztalceniem, profesjonalnie przygotowani do "sluzby". Do rozmow z potancjanymi kandydatami na TW czy ZI. Mgr czy dr Wolszczan udzielal pozornie niewinnych - z jego punktu widzenia - informacji, np. na temat tego czym sie zajmuje (naukowo) jego kolega X. Przeciez to wszyscy wiedzieli, wiec co tu szkodliwego. Z punktu Wolszczana nic. Z punktu SBka fantastyczna informacja,ktora mozna odpowiednio rozegrac. Kolega X za miesiac, pol roku, rok stara sie o wyjazd na konferencje, stypendium. To jego pierwszy wyjazd. Sklada wniosek o paszport w odpowiedniej komorce na uczelni (tak wtedy bylo). Okazuje sie, ze Biuro Paszportowe chce z X rozmawiac. X pojawia sie w tam a tam bardzo mily pan zaprasza go do siebie i bawiac sie jakims paszportem (X domysla sie, ze jego)wypytuje gdzie i po co chce jechac? Czym sie zajmuje? Ze "ich" tez te problemy interesuja. Czy X nie moglby podzielic sie z "nimi" swoimi spostrzezeniami? (caly czas bawiac sie paszportem). X mowi, ze jego wiedza nijak sie ma do "ich" zainteresowan. Alez nie, jak najbardziej sie ma, bo przeciez pan zajmuje sie tym a tym co nas interesuje. X szczeka opada, bo to wiedza badzo specjalistyczna. Wiecej, o tym czym sie zajmuje wie tylko promotor i waskie grono kolegow naukowcow. Z ktorych wlasnie ktos podobny do Wolszczana taka wiedze SBkom dostarczyl.

          Trzeba bylo na prawde zimnej krwi, opanowania i sprytu aby nie dac sie zlapac w uwiklanie i jednak ten wymarzony paszport dostac.

          Wiec to nie bylo takie sobie radosne, niewinne paplanie. W tym "biznesie" handlowalo sie informacja, nawet ta pozornie zupelnie niewinna.
          • lukaszferchmin Re: Prof. Wolszczan zrezygnował z profesury na UM 08.10.08, 20:58
            napisał Pan kawał prawdy. podobne historie znam z własnej rodziny. ale przydałaby się puenta – właśnie takie, świadome czy nie (wierzę w inteligencję i domyślność przyszłego profesora), uwikłanie, wymaga uczciwych i pełnych wyjaśnień względem środowiska, na które się donosiło. Jeśli ktoś takich wyjaśnień nie składa, to jest nie fair względem kolegów. tak jak nie fair był dr Matelski na mojej uczelni.
        • mirekp70 jakie "kąsać"? 08.10.08, 16:54
          Część forumowiczów pałających oburzeniem na "polowanie na
          czarownice" jakoś tak dziwnie zaciemnia i komplikuje sprawę. A
          wydaje mi się, że można ten, jak i wiele innych przypadków ocenić
          odpowiadając na parę prostych pytań:

          1) czy bycie agentem SB za komuny było moralnie naganne czy nie?
          Jeśli zgadamy się że było, to idźmy dalej

          2)Czy dokumenty o współpracy profesora z SB są wiarygodne, czy nie?
          Mi się wydaje że tak, nikt przynajmniej jakoś temu nie zaprzecza

          3)Czy tłumaczenia profesora, że "nikomu nie zaszkodził" są
          wiarygodne w świetle tych dokumentów?
          Biorąc pod uwagę, że prawie wszyscy, włącznie z Maleszką, na
          początku tłumaczyli się właśnie w ten sposób, i że z tego co czytam,
          dokumenty mówią co innego, śmiem twierdzić, że tłumaczenia nie są
          wiarygodne.

          4) Czy to że ktoś jest wybitnym naukowcem, aktorem, pisarzem itd
          zwalnia z odpowiedzialności za moralnie naganne uczynki?

          Ja sądzę, że nie.

          5) Czy ktoś w ogóle domaga się tu jakiejkolwiek innej, oprócz
          moralnej, odpwiedzialności profesora?

          Nie słyszałem

          Podsumowując - jeśli zagadamy się, że współpraca z SB była nagannna
          moralna, i nie zaprzeczamy wiarygodności dokumentów, i zgadzamy się,
          że czyjaś "wybitność" nie zwalnia nikogo z odpowiedzialności
          (wszyscy jesteśmy równi), oraz nikt nie rząda aby profesor Wolszczan
          poniósł jakąś inną, oprócz moralnej, odpowiedzialność, to nie wiem o
          czym dyskutujemy.

          Jeśli na któreś z tych 5 pytan odpowiedź brzmi inaczej, niż moja, to
          dyskutujmy konkretnie o tym, a nie wyzywajmy
          na "kaczorów", "kaczyzm" czy "pisiorków"
          • maniek_ok Re: jakie "kąsać"? 08.10.08, 17:07
            I jakos nie dodales tego ze jestesmy narodem uwielbiajacym pluc na kogos.
            Wychwalac zdrajce-agenta innego wywiadu i opluc naukowca z papierkiem. Ja w
            czasie studiow bylem zaangazowany w kosciol, a teraz jak dojrzalem to wstydze
            sie tego okresu.
            Najlatwiej jest oceniac innych samemu bedac nikim i tyle. Facet ktorego
            dokonania zawodowe sa ogromne jest teraz nikim bo jakies struktury SB,
            maniupulujace zawodowo ludzmi i przygotowane do tego przez lata treningu na
            narodzie Rosyjskim, maja na niego papierek... Wiekszosc takich oceniaczy
            forumowych narobiloby pelne gacie brazowego towaru na sam dzwiek SB-ckiej wolgi
            przejezdzajacej pod swoim domem, nie mowiac juz o np. przesluchaniu czy
            grozbach. Dla mnie to przedstawienie dla ludzi bez rozumu.
            • mirekp70 Re: jakie "kąsać"? 08.10.08, 17:28
              Dalej jakoś ta odpowiedź mnie nie zadowala...

              Czy chcesz powiedzieć, że jak "facet ma papierek" i "dokonania
              naukowe", to nie można go osądzać, jak zrobił coś złego?

              Czy może uważasz, ze donoszenie na kolegów nie jest złe?

              W jaki sposób tak inteligentny człówiek został tak
              łatwo "zmanipulowany"?

              Poza tym dloaczegio niby jest "nikim" ??? Nikt mu żadnej krzwdy nie
              zrobił, oprócz mówienia głośno o jego czynach. Zresztą z tego co
              czytałem, zgodnie z domuentami jego współpraca nie ograniczała się
              wyłącznie do podpisania zobowiązania.

              maniek_ok napisał:

              > I jakos nie dodales tego ze jestesmy narodem uwielbiajacym pluc na
              kogos.
              > Wychwalac zdrajce-agenta innego wywiadu i opluc naukowca z
              papierkiem. Ja w
              > czasie studiow bylem zaangazowany w kosciol, a teraz jak dojrzalem
              to wstydze
              > sie tego okresu.
              > Najlatwiej jest oceniac innych samemu bedac nikim i tyle. Facet
              ktorego
              > dokonania zawodowe sa ogromne jest teraz nikim bo jakies struktury
              SB,
              > maniupulujace zawodowo ludzmi i przygotowane do tego przez lata
              treningu na
              > narodzie Rosyjskim, maja na niego papierek... Wiekszosc takich
              oceniaczy
              > forumowych narobiloby pelne gacie brazowego towaru na sam dzwiek
              SB-ckiej wolgi
              > przejezdzajacej pod swoim domem, nie mowiac juz o np.
              przesluchaniu czy
              > grozbach. Dla mnie to przedstawienie dla ludzi bez rozumu.
          • trzy.14 Re: jakie "kąsać"? 08.10.08, 17:26
            Gratuluję, w końcu rzeczowa dyskusja.
            Odpowiedzi na wszystkie 5 twoich pytań -
            tak, tak, nie, nie, tak
            Dlaczego na ostatnie z pytań pada odpowiedź tak? Bo konsekwencją
            przyznania sie do współpracy jest zwykle utrata nie tylko czci, ale i pracy.

            Ale to nie kończy dyskusji.

            1) Dlaczego sam akt współpracy z legalną instytucją, jaką było SB, jest dziś
            naganny?
            Czy współpraca z wywiadem/kontrwywiadem tez jest naganna?
            2) Czy współpraca z SB jest największym świństwem, jakie człowiek w życiu
            (społecznym) może zrobić? A gdyby był wtedy alkoholikiem,
            prostytutką, narkomanem, gdyby na lewo i prawo zdradzał żonę,
            gdyby był złodziejem - dziś też byś mu nie wybaczył?
            3) Ale gdyby wtedy po prostu należał do PZPR, a dziś chodził do kościoła i
            głosował na PiS, to byłby cacy i mógłby nawet zostać rektorem albo i prezydentem?
            4) Czyż lustracja nie uderza głównie w osoby związane z Solidarnością i czyż nie
            jest jedynie narzędziem walk frakcyjnych wśród byłych opozycjonistów?
            5) Czyż Jaruzelski nie uchronił nas od wojny domowej?
            Czyż Solidarność nie ponosi dużej porcji odpowiedzialności za
            stan wojenny i jego ofiary? I czyż dzisiejsza jednoznaczna polityka historyczna
            nie ma na celu wybielenia tej odpowiedzialności?
            • mirekp70 Re: jakie "kąsać"? 08.10.08, 17:42
              Czy słyszłeś, żeby ktoś został zwolniony z pracy (nie chodzi o
              karierę polityczną), za dobrowolne przyznanie się do współpracy?

              1) Dlatego że SB było równie legalne, jak legalne było NKWD,
              Gestapo, Stasi, KGB, Securitate i wiele innych tego typu
              organizacji. Współpraca z wywiade/kontrwywiadem państwa
              totalitarnego, które zniewala własnych obywateli jest świństwem.

              2) Wybaczyć można wiele, ale tylko po wyrażeniu skruchy i wyznaniu
              winy. Prof Wolszczan, jak wielu innych w takim przypadku, tylko
              kręci i nie widać, żeby czegokolwiek żałował. Może tylko tego, że
              sprawa wyszłą na jaw.

              3) Uważam że przynależność do PZPR, szczególnie aktywna działalność
              w aparacie, nie była OK. Rektorem ktoś taki może być, tak samo jak
              agent który przynajmniej żałuje tego co zrobił, prezydentem też, jak
              taka jest decyzja wyborców. Czy może być czlonkiem PIS'u - nie moja
              sprawa, niech sobie PIS decyduje.

              4) Lustracja jest potrzebna po prostu po to, żebyśmy znali prawdę, i
              żeby ludzie na stanowiskach, z agencką pzreszłością, nie mogli być
              szntażowani - jak prawda będzie znana powszechnie, nie będzi czym
              ich szantażować.

              5) Solidarność była równie odpowiedzialna za stan wojenny, co Polska
              za wybuch II Wojny światowej - w końcu mogliśmy się zgodzić oddać
              Niemcom ten Gdańsk i jakiś tam korytarz.

              trzy.14 napisał:

              > Gratuluję, w końcu rzeczowa dyskusja.
              > Odpowiedzi na wszystkie 5 twoich pytań -
              > tak, tak, nie, nie, tak
              > Dlaczego na ostatnie z pytań pada odpowiedź tak? Bo konsekwencją
              > przyznania sie do współpracy jest zwykle utrata nie tylko czci,
              ale i pracy.
              >
              > Ale to nie kończy dyskusji.
              >
              > 1) Dlaczego sam akt współpracy z legalną instytucją, jaką było SB,
              jest dziś
              > naganny?
              > Czy współpraca z wywiadem/kontrwywiadem tez jest naganna?
              > 2) Czy współpraca z SB jest największym świństwem, jakie człowiek
              w życiu
              > (społecznym) może zrobić? A gdyby był wtedy alkoholikiem,
              > prostytutką, narkomanem, gdyby na lewo i prawo zdradzał żonę,
              > gdyby był złodziejem - dziś też byś mu nie wybaczył?
              > 3) Ale gdyby wtedy po prostu należał do PZPR, a dziś chodził do
              kościoła i
              > głosował na PiS, to byłby cacy i mógłby nawet zostać rektorem albo
              i prezydente
              > m?
              > 4) Czyż lustracja nie uderza głównie w osoby związane z
              Solidarnością i czyż ni
              > e
              > jest jedynie narzędziem walk frakcyjnych wśród byłych
              opozycjonistów?
              > 5) Czyż Jaruzelski nie uchronił nas od wojny domowej?
              > Czyż Solidarność nie ponosi dużej porcji odpowiedzialności za
              > stan wojenny i jego ofiary? I czyż dzisiejsza jednoznaczna
              polityka historyczn
              > a
              > nie ma na celu wybielenia tej odpowiedzialności?
            • tepicpo Re: jak by pogrzebac w twym zyciorysie to tez ... 08.10.08, 18:15
              galba00 napisał:

              > jak by pogrzebac w twym zyciorysie to tez by cos sie znalazlo, ale czy warto?Cz
              > y twoje dokonania sa na miare Szymborksiej, Walesy, Wolsztana? jedyny problem t
              > o jak mozna grzebac w zyciorysie kogos, kto byl NIKIM i dyskutowac z NIKIM?

              Zapewne mam nadzieję, że nie - nie był donosicielem. Co do naszej noblistki, o
              gustach się nie dyskutuje, wiersze szymborskiej mogą się podobać lub nie. Ona
              natomaist ma na tyle przyzwoitości że nie kreuje się na fałszywy autorytet.
          • pm7303 prezentujemy odmienny swiatopoglad 08.10.08, 18:07
            po krotce odnosnie 'moralnosci' - gdyby chodzilo o posade profesora etyki, to
            moze by mnie obchodzilo jak sie Pan Profesor 'prowadzil', ale w przypadku
            astronoma, wspolpraca z SB obchodzi mnie tak jak zeszloroczny snieg (podobnie
            jak cale jego zycie osobiste, preferencje seksualne, etc - czyli to wszystko co
            sie na te 'moralnosc' sklada)

            a co do mojego glownego watku, to pozwole sobie dodac mala anegdote na temat:

            otoz jakis czas temu, bedac studentem, mialem sposobnosc aby spedzic chwile
            czasu z naszym 'cieciem', czekajac na cos. jako, ze na tapecie byla wlasnie
            podobna sprawa, dotyczaca jednego z Profesorow, pan dozorca, zagail cos w stylu:
            "moze nie bylem nigdy zadnym waznym profesorem, ale przynajmniej wspolpraca z SB
            sie nie zbrukalem" - ciekawe w sumie czego mogliby od niego chciec? nie wiem,
            ale dla mnie zabrzmialo to raczej jak: 'cale zycie bylem tak malo znaczacym
            cieciem, ze nawet ostatni SB'ek z kulawa noga, by nie chcial ze mna
            wspolpracowac', i gdzie tu powod do dumy? i czy nie brzmi to jak ujadanie kundelka?
      • gocze1 Re: Prof. Wolszczan zrezygnował z profesury na UM 08.10.08, 20:39
        helmigm napisał:

        > No i bardzo dobrze, jak współpracował to powinien za to odpowiedzieć.
        > SBek zawsze pozostanie SBekiem...

        On właśnie odpowiada teraz za to że w pewnym momencie odmówił dalszej współpracy
        z SB i SB go wyeliminowała z sieci agentów. Gdyby dalej współpracował to
        przejąłby go UOP a następnie ABW i nigdy jego teczka agenta nie trafiłaby do
        IPN-u . Nie masz pojęcia ilu agentów SB nie zostanie zdemaskowanych przez IPN
        tylko dlatego że kontynuowali współpracę po przemianach w 1989 roku ze służbami
        specjalnymi a ich akta agentów nigdy nie zostaną przekazane do IPN-u ...TAKA
        JEST PRAWDA...... więcej szacunku dla tego człowieka który stał się ofiarą
        tylko przez błąd jaki popełnił w stosunku do służb specjalnych przez co jego
        teczka agenta trafiła na śmietnisko IPN-u.....
      • ricob Prof. Wolszczan zrezygnował z profesury na UM 08.10.08, 21:03
        Nie wiem czy dobrze, bo mamy NOBLA z fizyki na boku. Te kontakty, to
        tylko błędy młodości, Niezawinione a wymu8szone przez SB. Natomiast
        dorobek naukowy profesora Wolszcana, to wielka niekłamana rzecz.
        Środowisko UMK to spora rzesza zazdrośników, którzy teraz zacierają
        ręce, a pewnie nie jeden będzie próbował sobie przypisać część
        dorobku Wolszczana.
      • macko4 Re: Prof. Wolszczan zrezygnował z profesury na UM 09.10.08, 22:08
        Tak, czy inaczej to Profesor zapewnił sobie na długo, jeśli nie dożywotnio,
        miejsce w podręcznikach astronomii. Ilu jeszcze jest Polaków, którzy w swojej
        pracy osiągnęli takie wyniki.
        Nie rozgrzeszam współpracy z SB. Chciałbym, żeby na ten temat wypowiedzieli się
        ludzie, których mogły te donosy dotknąć. Żeby powołano BEZSTRONNĄ komisję, która
        zweryfikuje "siłę rażenia" takich papierów. A nie, żeby stado gó...arzy opluwało
        wielkiego naukowca. I gó... mnie obchodzi, jakim on jest człowiekiem... Sam
        chciałbym osiągnąć w swojej działce 10% tego, co Profesor Wolszczan w astronomii...
    • zlappande Juz najwyzsza pora, abysmy sie stali cywilizowani 08.10.08, 15:55
      PiSiaki strzelaja nam ciagle w kolano i prawem kaduka twierdza, ze tak trzeba
      - rektor powinien sprawdzic, czy rzeczywiscie Wolszczan uczynil cos zlego w
      swojej wspolpracy i ewentualnie poddac to pod dyskusje. Uniwersytet, gdzie
      profesorem jest marksista "konstruktywista" Zybertowicz to siedlisko ciemnoty
      , ale rektor nie musi sie poddawac tym, co tak naprawde przynosze wstyd
      uniwersytetowi.
      Te materialy i opracowania wygladaja mi na jakies sady kapturowe.
      • mark6 Zdrowo padło ci na mózg!Rektor " ma sprawdzać" 08.10.08, 16:00
        O większu idiotyzm trudno.
        Poza tym pozwolę sobie na stwierdzenie, że jest sprawą zupełnie
        obojętną czy ten kapuś komuś zaszkodził czy nie.
        Wystarczy fakt podpisania DEKLARACJI WSPÓŁPRACY.
        Argumenty SBeckiej padliny, że nikomu nie zaszkodzili są mi obojętne.
        • quasir Re: Zdrowo padło ci na mózg!Rektor " ma sprawdzać 08.10.08, 16:17
          ciekawi mnie co by bylo gdyby to Ciebie zapukalo SB i kazalo podpisac, inaczej
          zniszczylo by Ci zycie. Podpisanie lojaki to nic wielkiego, zreszta sam jk
          podpisal lojalke, ale sie do tego nie przyznal, a jego dane z teczki w cudowny
          sposob zniknely. Bardzo prosilbym Polakow o zdrowy rozsadek.
              • 1stanczyk "taki kit to mozesz zwolennikom pewnej partii .. 08.10.08, 17:17
                "taki kit to mozesz zwolennikom pewnej partii wciaskac a nie mnie."

                Nie masz pojecia czym jest szantaz.
                Jest stwarzaniem naciskow za pomoca grozb, ktore realizuje sie tylko wtedy gdy
                nie ma sie juz nic innego do stracenia.
                Ci co ulegali, bo nie mieli zadnego innego "kregoslupa" jak wlasna kariere, nie
                tyle nie moga, co nie chca, uwierzyc, ze niemala czesc jezdzacych odmawiala
                najzupelniej "bezkarnie" wspolpracy.
                W szantazu istnienie zagrozenia jest lepsze niz realizacja grozb bo po niej nic
                juz wiecej nie zostaje jak jeden wrog wiecej.
                Widzenie swiata przez narzucony propagandowo belkot naszej oglupialej sfory
                dziennikarskiej sprowadzajacej wszystko "zlo" do "zwolennikow pewnej parti"
                podobnie jak kiedys do wszystkiemu winnemu radzieckiemu systemowi, jest niczym
                innym jak sposobem obejscia wlasnego niedowladu umyslowego zastapionego
                uproszczonymi przez nasza oglupiala sfore dziennikarska schematami, ktore tak
                sie maja do rzeczywistosci jak "piesc do nosa".

                Re: Z durniem, który nie odróżnia"lojalki" od dek
          • 1stanczyk "Bardzo prosilbym Polakow o zdrowy rozsadek." 08.10.08, 17:01
            Czyli o kontynuowanie wyrozniania i honorowania tajnego donosicielskiego scierwa
            tak by podtrzymac nasza sprzedajna tradycje, by stala sie przykladem dla
            nastepnych pokolen podobnym zreszta do tego, jakim jest od lat sarkofag
            uswieconego przez kosciol zdrajcy na Wawelu
            Tradycje, ktora w niemalym stopniu przyczynila sie do naszego upadku
            panstwowego, ktorego okoronowaniem bylo pozbawienie nas panstwowosci na przeszlo
            130 lat.

            To jest bardziej samobojczy rozsadek niz zdrowy.

            Nie ma o co prosic: historia ostatniego dwudziestolecia potwierdzila nasze
            przywiazanie do naszej szmatlawej sprzedajnej tradycji swoim uporczywym
            sprzeciwem wobec lustracji.

            Re: Zdrowo padło ci na mózg!Rektor " ma sprawdzać
      • junkier Jednego kapusia mniej. Michnik nie ma czasu wziąć 08.10.08, 16:03
        Jednego kapusia mniej. Michnik nie ma czasu wziąć go w obronę,
        przygotowuje się do kolejnej "sesji" opluwania Polski i Polaków
        razem ze swoim porotegowanym, bezczelnym kłamcą Grossem:

        www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20081008&id=po01.txt

        no i atakuje IPN, ktory ujawnił brutalną prawdę o jego ojcu,
        niejakim Ozjaszu Szechterze sądzonym przed wojną za zdradę i
        działanie na rzecz komunistów:
        www.dziennik.pl/wydarzenia/article248022/Adam_Michnik_pozywa_IPN.html

      • mirekp70 Re: Juz najwyzsza pora, abysmy sie stali cywilizo 08.10.08, 16:55
        Część forumowiczów pałających oburzeniem na "polowanie na
        czarownice" jakoś tak dziwnie zaciemnia i komplikuje sprawę. A
        wydaje mi się, że można ten, jak i wiele innych przypadków ocenić
        odpowiadając na parę prostych pytań:

        1) czy bycie agentem SB za komuny było moralnie naganne czy nie?
        Jeśli zgadamy się że było, to idźmy dalej

        2)Czy dokumenty o współpracy profesora z SB są wiarygodne, czy nie?
        Mi się wydaje że tak, nikt przynajmniej jakoś temu nie zaprzecza

        3)Czy tłumaczenia profesora, że "nikomu nie zaszkodził" są
        wiarygodne w świetle tych dokumentów?
        Biorąc pod uwagę, że prawie wszyscy, włącznie z Maleszką, na
        początku tłumaczyli się właśnie w ten sposób, i że z tego co czytam,
        dokumenty mówią co innego, śmiem twierdzić, że tłumaczenia nie są
        wiarygodne.

        4) Czy to że ktoś jest wybitnym naukowcem, aktorem, pisarzem itd
        zwalnia z odpowiedzialności za moralnie naganne uczynki?

        Ja sądzę, że nie.

        5) Czy ktoś w ogóle domaga się tu jakiejkolwiek innej, oprócz
        moralnej, odpwiedzialności profesora?

        Nie słyszałem

        Podsumowując - jeśli zagadamy się, że współpraca z SB była nagannna
        moralna, i nie zaprzeczamy wiarygodności dokumentów, i zgadzamy się,
        że czyjaś "wybitność" nie zwalnia nikogo z odpowiedzialności
        (wszyscy jesteśmy równi), oraz nikt nie rząda aby profesor Wolszczan
        poniósł jakąś inną, oprócz moralnej, odpowiedzialność, to nie wiem o
        czym dyskutujemy.

        Jeśli na któreś z tych 5 pytan odpowiedź brzmi inaczej, niż moja, to
        dyskutujmy konkretnie o tym, a nie wyzywajmy
        na "kaczorów", "kaczyzm" czy "pisiorków"
      • flamengista rektor właśnie sprawdził! 08.10.08, 18:37
        Rektor UMK i cała uczelnia zachowali się w tej sprawie wzorowo (przynajmniej do
        tej pory).

        Możliwe były dwa skrajne rozwiązania:
        1. wygodne - schować głowę w piasek, by nie urazić WIELKIEGO NAUKOWCA. Olać
        moralność, bo liczy się tylko kasa i kontakty międzynarodowe Wolszczana;
        2. radykalne - od razu potępić w czambuł profesora, bez wnikliwego sprawdzenia
        całej sprawy

        Wybrano wyjście najtrudniejsze - pośrednie. Powołano specjalną komisję, która
        przeprowadziła wnikliwą kwerendę w IPN i skonfrontowała dokumenty SB z
        oświadczeniem Wolszczana.

        Wyciągnięto pewne wnioski - najwyraźniej jednak Wolsczan szkodził swymi
        donosami. I to na tyle, że komisja zarekomendowała rektorowi, by przyjął
        rezygnację profesora.
      • zlappande swietne maac 08.10.08, 16:02
        pozwolisz, ze "skradne" Ci ten cytat, bo jest naprawde doskonaly

        Grupa starych bakow, co siedzialo za piecem, robilo sobie doktoraty i walilo
        komune po rogach nagle chce byc moralna wyrocznia, bo ich teczki z niewiadomych
        powodow (Marcinkiewicz, Kaczynski Jaroslaw) sa puste
      • vitabravo Re: Prof. Wolszczan nie musiał rezygnować z profes 08.10.08, 16:45
        "Człowiek wierzący jest gotów oddać za swoją wiarę swoje życie.
        Fundamentalista jest gotów dla swojej wiary odebrać komuś
        życie."
        >
        Ładnie powiedziane. Były kiedyś sądy rabinackie, skazujące na
        śmierć Żydów, którzy przeszli na katolicyzm. Najczęściej duszono
        ich ręcznikiem w łaźni.
        Oczywiście, mogli to robić tylko w tolerancyjnej Polsce, gdzie
        polski król Kazimierz pozwolił im na autonomię sądownictwa.
        Car rosyjski wybił z żydowskich głów takie pomysły, mówiąc im:
        "Ja tu jestem panem życia i śmierci moich obywateli."
          • kajman6 Facet zwariowałeś? 08.10.08, 16:33
            Jeżeli uważwsz , że dam się nabrać na SBeckie "argumenty" typu
            "podpisałem tylko papierek" to się głęboko mylisz.
            Bydlak podpisał deklarację współpracy/ nie mylić z lojalką/
            i więcej "dowodów ' nie potrzebuję.
            • konopnyjasio A ty? 08.10.08, 16:42
              To ,że współpracował to nic.Pytanie czy wmyśl ówczesnych przepisów popełnił
              jakies przestępstwo.Myślę,że nie.Współpracował z legalna władzą.
              Nienawisć i prostactwo przesłania niektórym trzeżwą ocenę rzeczywistości.
              • tepicpo Re: A ty? 08.10.08, 16:49
                konopnyjasio napisał:

                > To ,że współpracował to nic.Pytanie czy wmyśl ówczesnych przepisów popełnił
                > jakies przestępstwo.Myślę,że nie.Współpracował z legalna władzą.
                > Nienawisć i prostactwo przesłania niektórym trzeżwą ocenę rzeczywistości.

                Niemieccy mordercy też tylko realizowali przepisy prawa - idź debilu z takim
                argumentem i schowaj się w mysią dziurę albo kup sobie choć gram inteligencji
                • konopnyjasio Re: A ty? 08.10.08, 17:01
                  Pytam sie co zrobił złego cymbale ,że podpisał papiery o współpracę?

                  Odpowiem ci zaciety przygłupie:NIC
                  W tamtych czasach bez podpisania świstka mógłbys zostać dróżnikiem a nie nukowcem.
                  Porównanie do zbrodniarzy hitlerowskich ,którym udowodniono ludobójstwo jest
                  tak samo beznadziejne jak ty,kato-prawicowy ćwoku.
                  • tepicpo Re: A ty? 08.10.08, 17:27
                    konopnyjasio napisał:

                    > Pytam sie co zrobił złego cymbale ,że podpisał papiery o współpracę?
                    >
                    > Odpowiem ci zaciety przygłupie:NIC
                    > W tamtych czasach bez podpisania świstka mógłbys zostać dróżnikiem a nie nukowc
                    > em.
                    > Porównanie do zbrodniarzy hitlerowskich ,którym udowodniono ludobójstwo jest
                    > tak samo beznadziejne jak ty,kato-prawicowy ćwoku.
                    nie tylko podpisał dokumenty, wtórny analfabeto, ale donosił na kolegów i swoją
                    rodzinę i w ten sposób wyżebrał prawo wyjazdu. Jest to zachowanie niegodne
                    naukowca, ale takie poSBckie móżdżki, wychowane przez tego typu "rodziców" tego
                    nie zrozumieją.
                    • pe1 Re: A ty? 08.10.08, 18:01
                      > nie tylko podpisał dokumenty, wtórny analfabeto, ale donosił na kolegów i swoj
                      > ą
                      > rodzinę i w ten sposób wyżebrał prawo wyjazdu.

                      i po co te kłamstwa?
                      co chcesz tymi kłamstwami osiągnąć, moralna gnido ?
                      • tepicpo Re: A ty? 08.10.08, 18:18
                        pe1 napisał:

                        > > nie tylko podpisał dokumenty, wtórny analfabeto, ale donosił na kolegów i
                        > swoj
                        > > ą
                        > > rodzinę i w ten sposób wyżebrał prawo wyjazdu.
                        >
                        > i po co te kłamstwa?
                        > co chcesz tymi kłamstwami osiągnąć, moralna gnido ?


                        opluwanie mnie niczego nie zmieni SB cki pachołku. Samao moralne dno
                        profesorskie się do tego przyznało - jego brat o tym coś wie. No i co ty na to
                        głupiutki człowieczku ??? Zal.pl
              • 1stanczyk Tobie sie cos miesza: czy legalna to nadal 08.10.08, 23:54
                dla Ciebie oznacza ta wprowadzona sila zwyciezcow IIWS i kosztem setek jesli nie
                tysiecy pomordowanych potajemnie po wojnie tych co nie podzielali
                marksistowskich pogladow, opozycjonistow ?
                Jednym slowem nie ma wladzy nielegalnej bo kazda dyktatura staje sie wedlug
                Twojej interpretacji legalna.
                Ta Prl-owska nazywala sie nawet dyktatura proletariatu w ktorej zreszta
                "proletariat" mial najmniej do powiedzenia.

                "To ,że współpracował to nic."

                To, ze z sprzedajnego donosicielstwa zrobil sobie jarmark wlasnego
                karierowiczowstwa, jak zreszta bardzo wielu z abp Wilgusem wlacznie, ktorym w
                zaleznosci od sytuacji w PRL-u mogl pozyskiwac sobie przychylnosc jednej lub
                drugiej strony oznacza dla Ciebie "nic" ?

                To, ze nie doszlo do samosadow w naszym kraju nie oznacza, ze dzisiaj nie nalezy
                takiej postawy napietnowac.
                To, ze nasz kraj, niewykluczone, ze z racji bogobojnosci religijnej ominely
                liczne krwawe lekcje samosadow, znane z histori innych krajow, dla tajnych
                sprzedajnych donosicieli nie oznacza, ze ujawnianie i napietnowanie tajnego
                sprzedajnego donosicielstwa mozna nazwac "nienawiscia i prostactwem"
                Wprost przeciwnie: prostactwem jest poblazliwosc szczegolnie wobec tych, ktorzy
                podejmowali sie w imie wlasnych interesow tajnej donosicielskiej dzialnosci,
                ktorej czescia bylo kablowanie na najblizsze otoczenie.
                Re: A ty?
      • mirekp70 Re: Prof. Wolszczan zrezygnował z profesury na UM 08.10.08, 16:56
        conan03 napisał:

        > Nie rozumiem co mają gwiazdy do teczek UB i dlaczego jakaś komisja
        > roztrzyga o pracy człowieka poza sposobem wykonywania jego pracy.
        > Pewnie zatrudnią na jego miejsce lepszego fachowca .

        Sam zrezygnował. Komisja tylko zarekomendowała żeby przyjąć dymisję

        Część forumowiczów pałających oburzeniem na "polowanie na
        czarownice" jakoś tak dziwnie zaciemnia i komplikuje sprawę. A
        wydaje mi się, że można ten, jak i wiele innych przypadków ocenić
        odpowiadając na parę prostych pytań:

        1) czy bycie agentem SB za komuny było moralnie naganne czy nie?
        Jeśli zgadamy się że było, to idźmy dalej

        2)Czy dokumenty o współpracy profesora z SB są wiarygodne, czy nie?
        Mi się wydaje że tak, nikt przynajmniej jakoś temu nie zaprzecza

        3)Czy tłumaczenia profesora, że "nikomu nie zaszkodził" są
        wiarygodne w świetle tych dokumentów?
        Biorąc pod uwagę, że prawie wszyscy, włącznie z Maleszką, na
        początku tłumaczyli się właśnie w ten sposób, i że z tego co czytam,
        dokumenty mówią co innego, śmiem twierdzić, że tłumaczenia nie są
        wiarygodne.

        4) Czy to że ktoś jest wybitnym naukowcem, aktorem, pisarzem itd
        zwalnia z odpowiedzialności za moralnie naganne uczynki?

        Ja sądzę, że nie.

        5) Czy ktoś w ogóle domaga się tu jakiejkolwiek innej, oprócz
        moralnej, odpwiedzialności profesora?

        Nie słyszałem

        Podsumowując - jeśli zagadamy się, że współpraca z SB była nagannna
        moralna, i nie zaprzeczamy wiarygodności dokumentów, i zgadzamy się,
        że czyjaś "wybitność" nie zwalnia nikogo z odpowiedzialności
        (wszyscy jesteśmy równi), oraz nikt nie rząda aby profesor Wolszczan
        poniósł jakąś inną, oprócz moralnej, odpowiedzialność, to nie wiem o
        czym dyskutujemy.

        Jeśli na któreś z tych 5 pytan odpowiedź brzmi inaczej, niż moja, to
        dyskutujmy konkretnie o tym, a nie wyzywajmy
        na "kaczorów", "kaczyzm" czy "pisiorków"
    • konskipsiinteres Prof. Wolszczan zrezygnował z profesury na UMK 08.10.08, 16:03
      Co, profesorki-lustratorki wstrzymali się z werdyktem swojego
      trybunału do wyników Nobla, żeby w razie czego błyszczeć w świetle
      cudzej sławy? Żałosne, zaszczujcie wszystkich wybitnych uczonych,
      niech wyjadą, niech zrzekną się obywatelstwa. Zostanie wam paranoik
      Zybert-czarnoksiężnik-do-usług i Sawrycki z polonistyki, co to na
      pół etatu u Rydzyka w szkółce dorabiał. Ciemności kryją ziemię...

      Absolwent.
      • birdy-niam-niam Re: Prof. Wolszczan zrezygnował z profesury na UM 08.10.08, 16:24
        uważam się za mądrego, polaka, i nigdzie się nie wybieram, lechujarka mam
        głęboko, lecz w wypadku prof. W. wydaje mi się, że stanowisko, które on
        prezentuje jest mówiąc krótko niestosowne.
        donosił-to fakt, który sam potwierdza, brał za to wynagrodzenie-też się
        przyznaje, ale on sam postanowił być sędzią we własnej sprawie i on ocenia, czy
        komuś szkodziły jego donosy, czy nie. i gdy sprawa wyłazi na wierzch, postanawia
        UKARAĆ swoją ojczyznę odmową współpracy naukowej z rodzimym uniwersytetem,
        "straszy", że do polski, to on juz nie wróci raczej.
        panie profesorze, szerokiej drogi życzę panu w imieniu swoim, jakoś damy sobie
        radę, ale stosowniej byłoby powiedzieć przepraszam (szczególnie kolegom, o
        których pan opowiadał ubekom) i pracą z adeptami polskiej astronomii zatrzeć złe
        wrażenie.
        ale zdaje się, że pan już wybrał.
        a pytanie "czy wolałbys Polaku byc uczniem prof.Wolszczana czy "profesora "
        Kurtyki ?" jest źle postawione.
        po pierwsze nie wiem i nie bardzo się tym pasjonuję jaki tytuł ma p. kurtyka,
        ale jeśli profesorski, to wstawianie go w nawias sugeruje, ze autor posta ma
        jakieś wątpliwości (pytanie-jakie ?). w przypadku prof. wolszczana juz ich nie
        ma, choć wg. mnie powinien je mieć, bo może tytuł jest nagrodą za coś tam (nie
        wiem, tylko dywaguję).
        a autor niech sobie odpowie na pytanie, czy wolałby być nauczany przez
        donosiciela (choćby byłego, ale skrywającego ten fakt), czy przez człowieka,
        który odmówił współpracy (i przez to nawet bez tytułu prof.)
        a że prof wolszczan wypada w mediach lepiej niż p. kurtyka, nie powino wpływać n
        aocenę jego przeszłości
        peace
        • pe1 Re: Prof. Wolszczan zrezygnował z profesury na UM 08.10.08, 16:29
          > a autor niech sobie odpowie na pytanie, czy wolałby być nauczany przez
          > donosiciela (choćby byłego, ale skrywającego ten fakt), czy przez człowieka,
          > który odmówił współpracy (i przez to nawet bez tytułu prof.)

          ja wolę przez tego pierwszego, bo w nosie mam fakt, że podpisał jakiś papierek
          • tepicpo Re: Prof. Wolszczan zrezygnował z profesury na UM 08.10.08, 16:53
            pe1 napisał:

            > > a autor niech sobie odpowie na pytanie, czy wolałby być nauczany przez
            > > donosiciela (choćby byłego, ale skrywającego ten fakt), czy przez człowie
            > ka,
            > > który odmówił współpracy (i przez to nawet bez tytułu prof.)
            >
            > ja wolę przez tego pierwszego, bo w nosie mam fakt, że podpisał jakiś papierek

            Tatuś kapitan SB a mamusia strażniczka w ub-ckich karcerach ???? Na to mi
            wygląda bo synek też po sb -cku myśli

            ---
            nie płakałem po "drogim" Bronisławie/ stop wariatom drogowym
            img.interia.pl/motoryzacja/nimg/Wrak_samochodu_profesora_2682621.jpg
          • vitabravo Re: Astronomia mnie interesuje mniej niż historia 08.10.08, 17:00
            Więc odpowiadając na postawione pytanie, zdecydownie
            wolałbym prof.Kurtykę.
            Uważam, że prof.Kurtyka jest właściwym człowiekiem
            na stanowisku szefa IPN, w odróżnieniu od glistowatego
            i agenturalnego Kieresa.
            I wiem, że prof.Kurtyka agenturze się nie podoba jak
            i cały IPN. Agentura wolałaby tam widzieć swojego człowieka
            "Bolka", a z IPN uczynić własne narzędzie.
        • trasat Re: Prof. Wolszczan zrezygnował z profesury na UM 08.10.08, 16:53
          Nieszczęściem Polski jest, że zwykle rządzą ludzie nikompetentni,
          ale tacy którzy w jakimś momencie zajęli słuszne stanowisko:
          należeli do legionów Piłsudskiego, byli w PPR, organizowali strajki
          w Solidarności. I potem juz przez 20-40 lat mają tytuł do
          sprawowania władzy, nizależnie od kwalifikacji. Gdy idą do chirurga,
          to wybierają fachowca,niezależnie od jego postawy moralnej. Ale w
          innych obszarach dominują słuszni, choć często bardzo
          niekompetentni. A teraz Prof. Wolszczan. Donosił, ale czy dziasiaj
          nie donoszą? Robią to także profesorowie, ale sprawa jest objeta
          tajemnicą.
    • carpaccio4 tylko mochery, nieudacznicy i przegeani 08.10.08, 16:10
      likwidują konta w bankach wycofując na wyścigi każdą złotówkę. zwolennicy tuska
      beznamiętnie oczekują aż ich pieniądze przestaną istnieć, bo kryzysu przecież
      nie ma. może to i prawda bo po jakiego grzyba miałby zawitać do bankruta?
      • astromysz Re: Prof. Wolszczan zrezygnował z profesury na UM 08.10.08, 16:19
        wet3 napisał:

        > Baba z wozu, koniom lzej. Z pewnoscia wykladowcy z Torunia
        > odetchneli z ulga!

        I tu się bardzo mylisz. Ta "baba" sprawiała, że koniom dobrze szło. Bez
        Wolszczana projektów z astronomii by nie zaistniało, i to nie chodzi tylko o
        astronomię toruńską, ale i o polską. Bez rekomendacji Wolszczana np. Polska nie
        zaangażowała by się w wybudowanie SALTa - jednego z największych teleskopów na
        świecie, a tak mamy swój procent czasu obserwacyjnego. Bez Wolszczana z dostępem
        do teleskopu HET też byłoby krucho, a z jego pomocą reazlizowany jest jeden z
        projektów. Wolszczan też fundował stypendia dla młodych naukowców, z kieszeni
        własnej. I ludzi którym pomógł guzik obchodzi co ma w teczce.
        • tepicpo Re: Prof. Wolszczan zrezygnował z profesury na UM 08.10.08, 16:56

          > I tu się bardzo mylisz. Ta "baba" sprawiała, że koniom dobrze szło. Bez
          > Wolszczana projektów z astronomii by nie zaistniało, i to nie chodzi tylko o
          > astronomię toruńską, ale i o polską. Bez rekomendacji Wolszczana np. Polska nie
          > zaangażowała by się w wybudowanie SALTa - jednego z największych teleskopów na
          > świecie, a tak mamy swój procent czasu obserwacyjnego. Bez Wolszczana z dostępe
          > m
          > do teleskopu HET też byłoby krucho, a z jego pomocą reazlizowany jest jeden z
          > projektów. Wolszczan też fundował stypendia dla młodych naukowców, z kieszeni
          > własnej. I ludzi którym pomógł guzik obchodzi co ma w teczce.
          Guzik mnie obchodzą jego dokonania, skoro jest moralną szmatą. Mam nadzieję, ze
          zostanie jako donosiciel dotknięty ostracyzmem. Człowiek bez odrobiny moralności
          nie zasługuje na pamięć. Idąc twoim tokiem rozumowania można pochwalić hitlera
          za wybudowanie autostrad i wzrost gospodarczy.
              • dgr Re: Prof. Wolszczan zrezygnował z profesury na UM 08.10.08, 20:31
                Zawsze można ( czego dowodzi historia ) znaleźć na każdego haka, a jednocześnie
                swoich popleczników ( nawet szuje ) od tego haka uwolnić.
                Dla jego donoszeniem była współpraca z SB, a dla innego donoszeniem może być
                wezwanie policji do kogoś kto robi imprezkę w bloku.
                Raczej nie możesz być pewien, za co jakiś wojujący ślepiec może Cię nazwać
                szmatą za kilka, czy kilkanaście lat.
          • astromysz Re: Prof. Wolszczan zrezygnował z profesury na UM 08.10.08, 18:06
            > Guzik mnie obchodzą jego dokonania, skoro jest moralną szmatą. Mam >nadzieję,
            ze zostanie jako donosiciel dotknięty ostracyzmem. Człowiek >bez odrobiny
            moralnośc i nie zasługuje na pamięć. Idąc twoim tokiem >rozumowania można
            pochwalić hitlera za wybudowanie autostrad i wzrost >gospodarczy.

            Nie za mocne porównanie?
            Czytałeś teczkę Wolszczana? Bo z tego co pisały gazety to wynika, że jego donosy
            polegały na tym, czym dziś jest obgadywanie szefa. Zdajesz sobie sprawę, ze
            także wśród toruńskich astronomów, którzy są małą grupą, działała solidarność w
            czasach, gdy Wolszczan był agentem? W tak małej grupie ludzi (pewnie nie więcej
            niż 20 osób) nie wierzę, że Wolszczan nie wiedział o działaniach solidarności.
            Ale SB jakoś o tym nie wiedziało. W gazetach ("Nowości") pojawił się też
            artykuł, jakoby wśród astronomów działało aż 5 agentów, w tym ten, co wystawił
            SB Wolszczana. I czy to zniszczyło działaczy solidarnosći w tej grupie
            kilkunastu osób? Jakoś nikt o tym nie pisze. Skąd masz pojęcie co jest w
            teczkach i w jakim stopniu materiały te są obiektywne?
            • tepicpo Re: Prof. Wolszczan zrezygnował z profesury na UM 08.10.08, 18:22
              Nie chodzi o porównanie osób, ale porównanie niegodziwości.Nie przekonuje mnie
              to co napisałeś. Wolszczan przynał się do wspólpracy. NIe tylko donosił na
              szefa, ale też na innych ludzi, w tym na członków rodziny. Nie zasługuje na nic
              innego niż wzgardę uparcie twierdząc, że nie szkodził.
              • astromysz Re: Prof. Wolszczan zrezygnował z profesury na UM 08.10.08, 18:31
                tepicpo napisał:

                > Nie chodzi o porównanie osób, ale porównanie niegodziwości.Nie przekonuje mnie
                > to co napisałeś. Wolszczan przynał się do wspólpracy. NIe tylko donosił na
                > szefa, ale też na innych ludzi, w tym na członków rodziny. Nie zasługuje na nic
                > innego niż wzgardę uparcie twierdząc, że nie szkodził.

                Wiesz, ja wychodzę z założenia, że nie sposób ocenić teraz, czy, jak i komu
                zaszkodził. Może faktycznie lepiej by wyszedł na tym, gdyby powiedział, że
                osobiście uważa że nie zrobił nikomu krzywdy, ale jeśli ktoś się czuje
                pokrzywdzony, to jest mu przykro. Uważam jednak, że ta sprawa jest zbyt
                rozdmuchana, szczególnie biorąc pod uwagę dość neutralne wypowiedzi osób, które
                mogłyby mieć coś mu za złe i które nadal chcą z nim współpracować. To zresztą
                nie jest pierwszy raz na UMK, gdzie pojawia się agent w postaci wykładowcy.
                Przebieg sprawy jest jednak diametralnie inny. Sprawa Wolszczana nie jest
                czarno-biała i - moim zdaniem - za dużo tu niepotrzebnych emocji.
    • xolaptop Skąd wziął się UMK? 08.10.08, 16:12
      Czy wiecie, skąd wziął się UMK?
      pl.wikipedia.org/wiki/Uniwersytet_Miko%C5%82aja_Kopernika
      Zwróćcie uwagę na zdanie: "Chciano także wyrównać chociaż częściowo straty po
      likwidacji Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie i Uniwersytetu im. Jana
      Kazimierza we Lwowie."
      Nieżyjący uczeni przewracają się w grobach, jeśli widzą, jak silną pozycję w UMK
      ma człowiek, który poparł likwidatorów ich uczlni.
      Jeśli ktoś składa dymisję, należy ją przyjmować. Chyba, że rozmawiamy o jakiejś
      sitwie, towarzystwie wzajemnej adoracji, takich w dupę lepszych, co to obłudę
      mają w swojej kulturze.
    • demis1 Prof. Panie Profesorze 08.10.08, 16:18
      dobrze Pan zrobil przeZ hołotę KACZEGO GOWNA .tO KACZE DRANSTWO ZNISZCZY
      pANA,nAUKĘ i bardzo nad tym ubolewamy ogłupi młodych AMBITNYCH LUDZI NAUKI.
      Ale bardzo sie dziwie ze studenci nie staneli w Pana obronie nie poszli do
      GORU UNIWERSYTECKIEGO I GO NIE ZAMKNELI. POZOSTALI PROFESOROWIE TO WYJALOWIONE
      MOZGI TEPI I JUZ NIE WIEDZACY CO MOWIA DO STUDENTOW, CIESZA SIE TE ZALOSNE
      PROFESORKI ZE BEDA MIELI DODATKOWE DOCHODY/ ZA ZASTEPSTWA/ ALE CO Z TEGO ONI
      SA TEPI I WSTYD IM ZE NIE MAJA TYLE WIEDZY CO PAN. Starcza holota profesorska
      to jest jescze w 19 wieku a Pan ponad wiekowy.GRATULACJE I POWODZENIA ZA
      OCEANEM. MIEC W DUPIE TAKA POLSKE PRZYJACIOL I PREZYDENTA DZIADA ZLODZIEJA I
      CHLYSTKA MORALNEGO