MZK - maszyna do drukowania biletów w tramwaju

08.11.08, 23:53
Proszę o wyjasnienie sensu tej inwestycji. Może być śmieszne i
groteskowe:)

- bo moje wytłumaczenie śmieszne nie jest: ktoś wziął łapówkę od
akwizytora "sprzętu-nikomu-do-niczego-nie-potrzebnego"

I jeśli znajdzie się inne wytłumaczenie - to odszczekam to co mówię.


-------------------------------------------------------------
Ile takich sprzętów inni akwizytorzy sprzedali MZK Toruń???
-------------------------------------------------------------


- w mieście w którym mieszkam - bilety sprzedają tylko kierowcy. I
na kilku dużych stacjach znajdują się automaty biletowe.

- ale po co automat w tramwaju?? kierowca nie może sprzedać biletu?
-------------------------------------------------------

Jeśli ktoś zna inne przykłady "sprzętu bezużytecznego" który
wcisnęli akwizytorzy - proszę o zgłoszenie tu swych propozycji:
    • hecer Re: MZK - maszyna do drukowania biletów w tramwaj 09.11.08, 00:48
      KASOWNIKI

      czy ktoś testował ten sprzęt przed jego zakupem? I czy nie zauważył
      że te małe żółte kasowniki które mają zastąpić te duże czarne są
      jakieś takie dziadowskie? że drukują krzywo - takie falki - jak się
      szybko wkłada i wyciąga bilet - a poza tym drukują tak że nic nie
      widać?

      A jak się wkłada bilet tak jak człowiek jest przyzwyczajony na
      starych kasownikach - to drukowanie jest na tej już zadrukowanej
      stronie biletów. Czy nikt nie pomyślał/nie zauważył jakie to
      problemy będzie stwarzać? I sam fakt posiadania dwóch rodzajów
      kasowników - do jednych trzeba wkładać bilet tak a do drugich
      odwrotnie - by coś było widać.

      I to rodzi pytanie - dlaczego wybrano te kasowniki, hm?
    • hecer Re: MZK - maszyna do drukowania biletów w tramwaj 09.11.08, 11:24
      infotram.pl/text.php?id=13212
      Gruntowna modernizacja jednego składu tramwaja (2 wagony) kosztowała
      600 tys zł. Gdy to czytałem rok temu - byłem zaskoczony. Ale nowy
      tramwaj kosztuje min.6mln zł (6-8 mln). Więc modernizacja za 600 tys
      może być opłacalna - choć wagony 805Na są oceniane jako bardzo
      przestarzałe w porówaniu z tramwajami jeżdzącymi w innych krajach -
      tam też jeździ tak stary tabor jak u nas, ale jest po prostu lepszy,
      nowocześniejszy, cichszy i tańszy w eksploatacji.

      Ale do rzeczy - remont 600 tys - w tym automat do drukowania i
      sprzedaży biletów. Ile kosztował? A ile kosztuje jego serwisowanie i
      konserwacja??

      Czy nie może sprzedawać biletów motorniczy??
      -----------------------------------------------------

      Największym absurdem MZK jest "strategia tanich biletów
      jednorazowych". Przecież one nie są tanie i wygodne!! Płacimy "za
      wejście do pojazdu" a nie "usługę przejazdu po mieście z jednego
      miejsca w inne wybrane miejsce" - do tego potrzebny jest bilet
      czasowy.

      Ale o tym już pisałem - co nowego? Otóż to - ile takie bilety nas
      kosztują!! Przecież drukowanie takich biletów i ich dystrybucja jest
      strasznie kosztowna - a jak się kasuje z przesiadką - to normalny
      przejazd kosztuje 4.20zł - ale do tego dochodzą koszty druku, koszty
      dystrybucji - marże kioskarzy, koszty sprawdzania biletów przez
      kanarów!

      Nie prostsza jest strategia - tani bilet miesięczny sieciowy (2-
      tygodnie by nie zamrażać dużych kwot) - np 80 zł (Warszawa 78zł,
      Poznań 81zł)?? Z kartą zbliżeniową??

      Wejście do autobusu tak jak chyba w Anglii i Skandynawii - jedynie
      od strony kierowcy - gdzie jest czytnik karty zbliżeniowej - który
      wydaje dźwięk "ok" albo "pierdzi" - że twoja karta jest nieważna - i
      wtedy kupujesz bilet u kierowcy. Tak jest w wielu miejscach na
      świecie.

      Odchodzi problem "druku/ dystrybucji/ sprawdzania"

      - przynajmniej w autobusach - w tramwajch można sprawdzać dalej.

      Oczywiście będą problemy - bo dzieciaki będą wbiegać przez tylne
      drzwi. Ale wystarczy że kierowca nie ruszy widząc takie coś - i
      pasażerowie załatwią sprawę. Tak jeździ przecież bezpłatny autobus
      do Carrefoura "przystanki tylko dla wsiadających" - prawda??

      - a bilet kupiony w autobusie - może wyglądać tak jak wydruk z
      taksometru w taxi - wystarczy że jest na nim napisana godzina
      wydruku - i ważny jest np 45min. I kosztuje drogo - ze 4 zł. Tak aby
      kupować sieciówki - za np 50 zł a 2 tygodnie, albo 80zł na 30 dni

      -----------------------------------------------------

      Transport publiczy jest taką samą usługą dla mieszkańców jak
      chodnik, ulica, ścieżka rowerowa. Każdy ma prawo usiąść - wygodnie
      podróżować.

      Policzmy ile kosztują korki - strata czasu - kosztowne remonty -
      przecież już magistrat przygotowuje się do idiotycznej inwestycji
      w "ruch w trzech poziomach".

      Co z tego że droga przez Park Glazja - węzeł Waryńskiego - będzie
      pozwalała omijać starówkę (tzn ul Warszawską a także niebezpieczną
      Mickiewicza - bo z Lubickiej będzie można pojechać Przy Kaszowniku i
      Kraszewskiego). Co z tego?? To lepszy wariant niż Wschodnia.

      Ale najwazniejszy jest transport publiczny - on pozwoli dojechać na
      starówkę - i nie zniszczyć starówki!

      A miasto ma zaledwie 318 kierowców i motorniczych (2007 rok)... Czy
      ktoś z radnych uchwalając budżet - przegląda finanse MZK?
      Zastanawiał się jak działa ta spółka?? Porównał z innymi miastami??
      Czy polegacie jedynie na kitach ekspertów z MZK - łykacie to bez
      zastanowienia?? Oni mają wiedzę - mają doświadczenie - ale to nie
      znaczy że tworzą rozwiązania optymalne. Tworzą rozwiązania we
      własnym interesie - czyli jak robić i się nie narobić - i przyznają
      sobie i swoim rodzinom bezpłatne przejazdy.

      Radni - bezradni.



      • kizhook Re: MZK - maszyna do drukowania biletów w tramwaj 10.11.08, 01:14
        oj ty, sie czepiasz
        przecież automaty sa take amerykasnke
        i nawet drobne mi wydali, jak byłem ostatnim razem :)
        a to, że np w mieście belfast za darmo mozna dojechać od dworca do centrum na
        podstawie biletu kolejowego - są specjalne busy, które woża, mimo, że od belfast
        central do samego centrum miasta jest 10 minut SPACEREM, to drobny i nieistotny
        szczegół.
        Na pewno wszyscy tam wożą NIEWYMIAROWY bagaż hyhyhy
        • hecer Re: MZK - maszyna do drukowania biletów w tramwaj 10.11.08, 01:19
          czepiam się bo chciałbym wiedzieć kto na tym zarobił. Nie ja, nie ty.

          Ty sobie raz wydrukujesz bilet. Ale gdybyś pomyślał ile ta maszyna
          kosztowała kasy - kasy która można było wydać na poprawę jakości
          usług MZK - to byś się zastanowił.

          I jeśli są tak bezmyślni w tym przypadku - to w innych są równie
          beztroscy. Ale ktoś na tej beztrosce zarabia.
Pełna wersja