Zaleski wygrywa przyszłe wybory, ale traci

26.11.08, 08:20
Czyli rozumiem że toruńczycy nie chcą nowego mostu ?

Bo nie ma żadnych szans do póki jest Zaleski.

Bo Zaleski wymyślił sobie nową "dziwną" lokalizację mostu , na jaką nie ma
zgody państwa (zła lokalizacja , bez dróg dojazdowych i itd).
I jakoś okazało się że działki które miasto wykupił (musi wykupić) aby powstał
w tym nowym miejscu most należą do "znajomych" Zaleskiego.

Jakoś taki Kwidzyń wybudował dłuższy most za chyba 1/4 tego za ile planuje
wybudować Zaleski ..

Tyle że tam zależało im na wybudowaniu mostu. Wybudowali nowoczesny most a
nasi włodarze chcą wybudować most taki (wygląd) jak stary ...

Ale to nic innego Torun to jeden wielki skansen , nic nowoczesnego nie może
powstać , bo starówka była by "brzydsza" ...

Nie ma szans na nowy most jak będzie Zaleski.
A Państwo nie da kilka razy więcej kasy na most , bo taką "fantazję" ma
Zaleski ...

Nikt nie będzie przepłacał ..
    • uszaty25 Re: Zaleski wygrywa przyszłe wybory, ale traci 26.11.08, 10:53
      Jak wspaniale nie miec drugiego mostu, jak wspaniale rozkopac 30 ulic na raz,
      jak wspanialne szukac wolnego miejsca do zaparkowania. Podobno 3/4 ludzi nie
      rozumie podstawowych wiadomosci i jak sadze to jest elektorat pana prezesa.
    • james_bond007 Re: Zaleski wygrywa przyszłe wybory, ale traci 26.11.08, 17:32
      Ale z drugiej strony - kto miałby byc jego rywalem? W kontekście wyborów mówi
      się o kandydatach skompromitowanych wcześniejszymi, jeszcze gorszymi, rządami,
      albo takimi, których miejsce jest raczej w kabarecie (jak np. Górski)...
      Moim zdaniem Zaleski wygrywa raczej przez bark jakiegokolwiek godnego
      przeciwnika - na zasadzie, że na bezrybiu i rak ryba...
      • robgorpl Re: Zaleski wygrywa przyszłe wybory, ale traci 26.11.08, 21:33
        I tu wchodzimy na ordynację wyborczą i świadomość wyborców. Jak słyszę, że ktoś głosuje na danego kandydata bo on albo przystojny, albo ładnie mówi, to mnie krew zalewa. Co do prez. Zaleskiego - nie podobał mi się od samego początku. Jesteśmy świadkami funkcjonowania prywatnego biznesu samorządowego krewnych i znajomych Pana Zaleskiego. Rozumiem - zatrudniać zaufanych. Tylko czy ci zaufani mają wystarczające kompetencje? Dyżurny temat - MZK. Bez komentarza. Jakie tu sukcesy? Impreza w związku z odnowieniem starego tramwaju. Jednego. Miesiąc uprzejmości, konkursy etc., a pasażerowie niech czekają na opóźnione autobusy. Most - bez komentarza. Zarówno Pan Zaleski, jak i Mężydło zrobili z całej sprawy polityczny spektakl. Obaj powoływali się na opinie specjalistów. Mogli zatem posadzić tych specjalistów przy stole i niech oni się dogadają. A tak, jeden od drugiego mądrzejszy. I guzik z tego wyszło. Parcie na szkło, odbieranie statuetek, uśmiechy - OK, ale bez przesady. Remonty kilku newralgicznych punktów w mieście - porażka. Można było zaplanować stopniowo, np. kwartalnie. Najwyższy czas, abyśmy przestali traktować remonty ulic jako coś nadzwyczajnego. Czas skończyć z przecinaniem wstęg.
    • tryg.sk Zaleski wygrywa przyszłe wybory, ale traci 27.11.08, 03:14
      Opowiem ciekawą przygodę, która zdarzyła mi się dwa tygodnie temu. Czekałem na
      pl. Rapackiego na autobus. Długo nie przyjeżdżał, bo stał w korku. Gdy w końcu
      nadjechał, niewiele osób wysiadło, był nadal niemiłosiernie zatłoczony, ale paru
      śmiałków postanowiło dosiąść się. Wraz z nimi Tryg.sk, bo szkoda było czasu. Gdy
      drzwi skopresowały nas, pasażerów tak, że zatrzeszczały kości i karoseria,
      autobus ruszył w stronę mostu drogowego. Wydusiłem wtedy z ust komentarz
      "Widzicie Państwo, to własnie zawdzęczamy to Zaleskiemu".

      Zgadnijcie, co usłyszałem w odpowiedzi. Usłyszałem głos własnie tego
      elektoratu... Starsza pani, jak zaprogramowana katarynka, w odpowiedzi huknęła:
      "Tak, zawdzięczamy, on buduje drogi, remontuje...".
      • robgorpl Re: Zaleski wygrywa przyszłe wybory, ale traci 27.11.08, 09:48
        Zapewne ta Pani pod nosem przeklinała, że w ramach miesiąca uprzejmości nikt jej miejsca nie ustąpił w zatłoczonym MZK. No cóż...
Pełna wersja