Miasto płaci miliony za sportową niszę

19.12.08, 07:28
Toruń żużlem i hokejem stoi od zawsze, więc dlaczego sponsorzy nie mają współfinansować tych dyscyplin. Czyżby dlatego, że inne są aktualnie na topie, że spece od wizerunku tak uważają? Żużel i hokej to takie "lokalne sporty narodowe" i dlatego tam są najlepsi sponsorzy. Mało tego, już niedługo żużlowcy będą mieli jeden z najlepszych stadionów na świecie. Hokeiści też mają świetne lodowisko. Posiadanie takich obiektów jest pochodną popularności obu dyscyplin i wyników sportowców uprawiających te dyscypliny. Więc nie mówmy, że powinno się sponsorować piłkę nożną i siatkówkę, bo to jest teraz na topie. Co zrobimy za kilka lat, gdy moda się zmieni - ...?
    • copperius Miasto płaci miliony za sportową niszę 19.12.08, 08:21
      Gdyby słuchać tego Pana to inne sporty oprócz piłki i siatki by upadły.
      • arafat11 Re: Miasto płaci miliony za sportową niszę 19.12.08, 08:32
        czy specjalisci nierozumieja ze po pierwsze mody sie zmieniaja(
        kilka lat temu byl szal na koszykowke) a po drugie nie moze azde
        miasto ( wieksze) miec druzyny w ekstraklasie siatkarskiej, bi ta
        ekstrakliga liczy 12 zespolow. a nie 30! s tylko w ekstraklasie jest
        reklama....
        • astromysz Re: Miasto płaci miliony za sportową niszę 19.12.08, 09:18
          Zgadzam się z poprzednikami. Jedne miasta słyną z klubów piłkarskich, inne
          siatkarskich, a jeszcze inne - jak Toruń - z żużlowych i hokejowych. Przecież to
          nie musi być tak, że jak wszyscy mają, to my też. I że Toruń to musi być
          wszechstronny sportowo i w ogóle mistrz we wszystkim.
          • anty_gw1 @astromysz 19.12.08, 14:39
            Jasne. Najlepszy w Polsce w siatkówkę Bełchatów gości absolutnych
            gigantów tej dyscypliny z całej Europy i jest pokazywany w
            międzynarodowych telewizjach, a nejlepszy na zużlu Unibax będzie
            gościł Zieloną Górę i pokaże to TV Toruń. Ale grunt że słyniemy z
            żużla:)Kibic Skry może pojechac do Aten na mecz, a kibic Unibaxu
            najwyżej do Gorzowa.
            • astromysz Re: @astromysz 19.12.08, 19:00
              Ja kibicem żużla osobiście nie jestem, ale moi znajomi z różnych części Polski -
              też nie żużlowi ani hokejowi kibice - kojarzą sport toruński właśnie ze żużlem i
              hokejem. Nie mam nic przeciwko, żeby Toruń miał też silną drużynę piłkarską,
              szermierczą, szachową czy jakąkolwiek inną, jednak tworzenie ich na siłę bo inni
              mają jest grubą przesadą. A to że kibic nie może sobie pojechać do Aten? Co z
              tego jeśli sprawi mu przyjemność kibicowanie w Gorzowie, Lesznie czy w Pcimiu
              czy gdziekolwiek indziej. Swoją drogą żużel jest bardzo popularny w Skandynawii.
              Tam na pewno słyszeli o Toruniu. To co? Może zamiast do Aten to do Kopenhagi?
              • anty_gw1 @astromysz 20.12.08, 09:23
                Problem z tym, że w Kopenhadze nikt nie jeździ na żużlu...Taka jest
                popularnośc zuzla. Na duńskiej prowincji jeżdzą na motorze, a w
                Kopenhadze już nie.
            • arafat11 Re: @astromysz 19.12.08, 19:29
              Jasne. Najlepszy w Polsce w siatkówkę Bełchatów gości absolutnych
              > gigantów tej dyscypliny z całej Europy i jest pokazywany w
              > międzynarodowych telewizjach
              a wiesz ile trzeba kasy zeby byc najlepszym w tym sporcie? a jak
              myslisz ile druzy( mioast) moze byc najlepsze w siatkowce? wszystkie
              miasta? nie ! wiec bez sensu jest zeby kazdy probowal byc najlepszy
              w siatkowce, bo tam ekstraliga liczy 12 druzyn, a w telewizji
              pokazuja tylko kilka najlepszych...
    • piotr-j-1 Miasto płaci miliony za sportową niszę 19.12.08, 09:41
      W sporcie poza sponsorami liczy się także infrastruktura. Toruń będzie miał
      najnowocześniejszy stadion żużlowy w Polsce ( na którym jeździ zespół z
      ekstraligi), ma także hokej na bardzo wysokim poziomie. Moim zdaniem lepiej dbać
      o te perełki niż na siłę budować zespoły siatkówki
      i piłki nożnej. Jak trudno zbudować zespół siatkówki pokazuje bydgoska Delecta
      która ma jednego z najlepszych trenerów w Polsce, kilku byłych reprezentantów
      Polski, nowoczesną hale sportową oraz klimat do tego sportu, a jednak jest w
      dole tabeli PlusLigi. Bo siatkówka to bardzo popularny sport i zgodzę się z
      artykułem, ale też potrzeba bardzo dużych pieniędzy. Podobnie ma się z piłką
      nożną, oczywiście kibice Elany nie będą zachwyceni, ale powiedzmy sobie
      szczerze, że w Bydgoszczy Zawisza buduje zespół na awans do ekstraklasy (ma
      bardzo ładny i nowoczesny stadion) i wydaje mi się , że jest tylko kwestią czasu
      jak zawodnicy z innych zespołów regionu ( np Victorii Koronowo) dojdą do
      wniosku, że aby walczyć o awans to muszą grać w zespole w którym wszyscy
      (począwszy od władz miasta)
      tego chcą - czyli w Zawiszy. A więc na koniec, Toruń to żużel i hokej - starajmy
      się aby grał na jak najwyższym poziomie. Pozdr.
      • joannaz37 Re: Miasto płaci miliony za sportową niszę 19.12.08, 17:05
        coś chyba dawno byleś na hokeju - wysoki poziom był, jak był inny zarzad, a nie
        ci pseudoznawcy, ktorzy ciagna na dno torunski hokej. od paru lat mozna zauwazyc
        ze hokej w Toruniu znajduje sie na rowni pochylej. najpierw 5-te, potem 6-te,
        ostatnio 7-e miejsce a i w tym sezonie nie wiadomo czy bedzie nawet te 8-e miejsce.
        Zarzad kibicow tez ma w d****, powinny byc bilety za darmo do konca sezonu, bo
        za to 9-te miejsce to nie warto wydawac 12 zl/czy nawet 8 zl.
    • sympatyk_futbolu Miasto płaci miliony za sportową niszę 19.12.08, 09:48
      Co z tego, że Toruń słynie z żużla i hokeja, jak w Polsce mało kto
      się tymi dyscyplinami interesuje?? Dla mnie to żadna satysfkacja, bo
      w takim wypadku Toruń mógłby słynąć z futbolu amerykańskiego czy
      pływania w płetwach - efekt ten sam.
      Poprzednic wspominali, że moda mija. Może i tak, ale nie na piłkę
      nożną, bo piłka, czy to się komuś podoba, czy nie, OD ZAWSZE jest
      najbardziej popularnym i najbardziej medialnym sportem nie tylko w
      naszym kraju. Dlatego, jeśli chcemy, aby nasze miasto było promowane
      przez sport w Polsce i za granicą, trzeba postawić na piłkę, bo ani
      hokej, ani tym bardziej żużel, promocji na takim poziomie nam nie
      zapewnią. Nie pomoże w tym nawet najnowocześniejszy na świecie
      stadion żużlowy, bo tak naprawdę mało kto na świecie będzie o tym
      stadionie wiedział. Bo mało kogo na świecie, z całym szacunkiem,
      interesuje żużel.
      (Nie)stety, prawda jest taka, że medialnie w Polsce liczy się tylko
      piłka, siatka i koszykówka.
      • malepiffko najlepsza promocja w pilce noznej: 19.12.08, 09:53
        kupic pare meczow i zakapowac do prokuratury. gwarantuje, ze bedzie
        o tym mowilo wielu. dodajmy jeszcze na przyklad zamiast kasy dla
        sedziow seks uslugi. hicior gwarantowany.
        tylko ktos kto kompletnie nie zna sie na sporcie moze stwierdzic ze
        zuzel w polsce i na swiecie to dyscyplina niszowa.
        • sympatyk_futbolu Re: najlepsza promocja w pilce noznej: 19.12.08, 09:59
          > tylko ktos kto kompletnie nie zna sie na sporcie moze stwierdzic
          > ze zuzel w polsce i na swiecie to dyscyplina niszowa.

          To ja napiszę wprost przeciwnie - tylko ktoś, kto kompletnie nie zna
          się na sporcie może stwierdzić, że żużel w Polsce i na świecie to
          dyscyplina niszowa... albo inaczej

          Ktoś, kto kompletnie ZNA się na sporcie może stwierdzić, że żużel w
          Polsce i na świecie to dyscyplina niszowa.
          • malepiffko Re: najlepsza promocja w pilce noznej: 19.12.08, 10:10
            to zalezy gdzie na swiecie bywales, bo w zimbabwe zapewne jest
            dyscyplina niszowa. podobnie pewnie w wenezueli, panamie i
            parudziesieciu innych krajach. to samo mozna powiedziec przeciez o
            pilce noznej, siatkowce, koszu i hokeju.
            co do polski to chyba nie mamy o czym dyskutowac. a co do swiata? w
            ipswich parenascie osob wiedzialo ze torun to polska i zuzel. na
            wyspach ogolnie kilkadziesiat. to dla mnie wystaczajacy dowod na
            promocje miasta przez zuzel. ile ludzi za granica zna jagiellonie
            bialystok, lechie gdansk, arke gdynia (wszak ekstraklasa nie?).
            skandynawia, wyspy tam zuzel cieszy sie duza popularnoscia.
            podejrzewam, ze w australii tez. nazywanie zuzla dyscyplina niszowa
            jest pomylka.
            btw. jak mozna jarac sie sportem, wktorym wszystko ustawiane jest
            przy zielonym stoliku a gra sie na niby?
            • sympatyk_futbolu Re: najlepsza promocja w pilce noznej: 19.12.08, 10:33
              malepiffko napisał:

              > a co do swiata? w
              > ipswich parenascie osob wiedzialo ze torun to polska i zuzel. na
              > wyspach ogolnie kilkadziesiat.
              To zapytaj w Manchestere ile osób wie, że piłka to Polska i Grodzisk
              Wlkp. Myślę, że to będzie wiecej, niż parenaście


              > ile ludzi za granica zna jagiellonie
              > bialystok, lechie gdansk, arke gdynia (wszak ekstraklasa nie?).

              A ile ludzi za granicą zna Uniabax, Unię Leszno i Włókniarza?? Wiem
              wiem, napiszesz, że znacznie więcej. W takim razie tę dyskusję
              uważam za niepotrzebną

              > skandynawia, wyspy tam zuzel cieszy sie duza popularnoscia.
              > podejrzewam, ze w australii tez. nazywanie zuzla dyscyplina
              niszowa jest pomylka.

              Duża popularność?? To zobacz, ile ludzi w Skandynawii i na Wyspach
              chodzi na mecze piłkarskie, a ile na mecze żuzlowe.

              > btw. jak mozna jarac sie sportem, wktorym wszystko ustawiane jest
              > przy zielonym stoliku a gra sie na niby?

              Widoczenie można... zważywszy na to, ilu ludzi w Polsce ogląda mecze
              piłkarskie (od ekstraklasy począwszcy na B cz C klasie skończywszy)
              widać, że można. Zważywszy ilu ludzi ciągnie na mecze reprezentacji,
              w Polsce i poza Polską... widocznie można... Zważywszy na
              zainteresowanie TV i oglądalność piłki w TV - widocznie można.
              • malepiffko Re: najlepsza promocja w pilce noznej: 19.12.08, 10:40
                > To zapytaj w Manchestere ile osób wie, że piłka to Polska i
                Grodzisk
                > Wlkp. Myślę, że to będzie wiecej, niż parenaście

                tak ale do zbudowania druzyny jaka kiedys byl grodzisk na bazie
                elany daleka droga i duzo wydatkow. wiec lepiej dbajmy o cos co mamy
                zamiast myslec co moglibysmy miec gdyby...

                > A ile ludzi za granicą zna Uniabax, Unię Leszno i Włókniarza??
                Wiem
                > wiem, napiszesz, że znacznie więcej. W takim razie tę dyskusję
                > uważam za niepotrzebną

                niekoniecznie wiecej ale na pewno wielu. nie mozesz zaprzeczyc ze
                zuzel to jednak jest promcja. moze nie taka jak madrytu przez real
                ale jednak.
                • sympatyk_futbolu Re: najlepsza promocja w pilce noznej: 19.12.08, 10:52
                  malepiffko napisał:

                  > tak ale do zbudowania druzyny jaka kiedys byl grodzisk na bazie
                  > elany daleka droga i duzo wydatkow. wiec lepiej dbajmy o cos co
                  > mamy zamiast myslec co moglibysmy miec gdyby...

                  A czy ja gdzieś napisałem, że obecna Elana jest wielką promocją
                  Torunia?? Na pewno nie, bo klub drugoligowy może promowac, ale w
                  mniejszym zakresie. Mi chodzi natomiast o to, aby władze Torunia
                  pomogły w stworzeniu w mieście silneog klubu piłkarskiego, który by
                  zaczął promować Toruń na arenie krajowej i międzynarodowej.

                  > niekoniecznie wiecej ale na pewno wielu. nie mozesz zaprzeczyc ze
                  > zuzel to jednak jest promcja. moze nie taka jak madrytu przez real
                  > ale jednak.

                  Żużel to jest promocja, ale co najwyżej w kilku regionach Polski. Na
                  pewno nie w całej Polsce i na pewno nie poza jej granicami. Zapytaj
                  jakiegoś przypadkowego kibica z.... na przykład Siedlce, z czym
                  kojarza mu się nazwy: Groclin, Anwil, Prokom, Trefl, Unibax....
                  sądzę, że chyba byłbyś trochę zdzwiony...
                  Pozdrawiam - mimo wszystko miło się z Tobą dyskutuje :)
                  • ursua Re: najlepsza promocja w pilce noznej: 19.12.08, 11:24
                    > A czy ja gdzieś napisałem, że obecna Elana jest wielką promocją
                    > Torunia??

                    nie ale chyba jako sympatyk futbolu chesz zeby byla

                    >Mi chodzi natomiast o to, aby władze Torunia
                    > pomogły w stworzeniu w mieście silneog klubu piłkarskiego, który
                    by
                    > zaczął promować Toruń na arenie krajowej i międzynarodowej.

                    no tak a mi chodzi o to, ze dla miasta to za duzy wydatek, bo kasy i
                    pracy trzeba duzo. jaki jest budzet lecha poznan? kto w toruniu
                    zasponsoruje pilke? to miasto jest za slabe na: zuzel hokej kosz i
                    pilke w ekstraklasie. mamy dobry zuzel i tego sie trzymajmy. to moje
                    zdanie.

                    > Żużel to jest promocja, ale co najwyżej w kilku regionach Polski.
                    Na
                    > pewno nie w całej Polsce i na pewno nie poza jej granicami.

                    ale torun znaja z zuzla na przyklad na wyspach (spotkalem takich
                    osobiscie). na pewno nie wszyscy ale znaja niektorzy. wiec jakas
                    promocja jednak jest za granicami kraju.

                    >Zapytaj
                    > jakiegoś przypadkowego kibica z....

                    zalezy kibica jakiej dyscypliny bedziemy pytac, bo kibic rugby
                    bedzie wiedzial nawet co to jest lzs unislaw (czy jakos tak).
                    torun ma silne tradycje zuzlowe i wielka rzesze kibicow zuzla.
                    pilkarskie tradycje tez mamy ale nie byly na tyle silne zeby
                    stworzyc druzyne z prawdziwego zdarzenia na tyle silna zeby utrzymac
                    sie dlugo w drugiej lidze (obecnie I liga) i odniesc tam
                    spektakularne sukcesy. jasne ze chcialbym silnej pilki w toruniu
                    (siatkowka mnie nie rusza) ale chyba jestesmy na to za slabi.
                    zobacz kto promuje sie przez zuzel: specjal, atlas, mobilking,
                    centernet (nowa telefonia komorkowa-to chyba akurat strzal w stope
                    skoro chce ja tez promowac w radiu maryja),kiedys lech, lotos. nie
                    sa to jakies topowe marki i nie jest ich wiele ale z drugiej strony
                    czy jest ich duzo wiecej w ekstralidze pilkarskiej?

                    > Pozdrawiam - mimo wszystko miło się z Tobą dyskutuje :)

                    i mi rowniez
                    pozdrawiam
                    • malepiffko ktos byl zalogowany 19.12.08, 11:26
                      ale pisalem ja
                    • sympatyk_futbolu Re: najlepsza promocja w pilce noznej: 19.12.08, 11:31

                      > ale torun znaja z zuzla na przyklad na wyspach (spotkalem takich
                      > osobiscie). na pewno nie wszyscy ale znaja niektorzy. wiec jakas
                      > promocja jednak jest za granicami kraju.

                      To wyobraź sobie, jak bardzo Toruń byłby znany za granicą (nie tylko
                      na Wyspach) gdyby miał czołową drużynę w piłkarskiej ekstraklasie.
                      Tu nie ma nawet czego porówynywać. Niestety


                      > zalezy kibica jakiej dyscypliny bedziemy pytac, bo kibic rugby
                      > bedzie wiedzial nawet co to jest lzs unislaw (czy jakos tak).

                      Celowo podałem Siedle, aby wybrać miasto bez większych tradycji
                      sportowych. No to ewentualnie niech będzie Sieradz :)

                      > zobacz kto promuje sie przez zuzel: specjal, atlas, mobilking,
                      > centernet (nowa telefonia komorkowa-to chyba akurat strzal w stope
                      > skoro chce ja tez promowac w radiu maryja),kiedys lech, lotos. nie
                      > sa to jakies topowe marki i nie jest ich wiele ale z drugiej
                      strony
                      > czy jest ich duzo wiecej w ekstralidze pilkarskiej?

                      Myślę, że sam Lech Poznań ma więcej znanych firm w gronie sponsorów.
                      A że nie wszysyc wiedzą o tym... no bo Ci sponsorzy nie są w nazwach
                      klubów (jak w żużlu) tylko na bansrach, koszulkach itp. Proponuję
                      przejrzeć kilka oficjalnych stron internetowych polskich klubów
                      ekstaklasy i zobaczyć, ilu i jakich sponsorów mają.
                      Pozdro :)
                      • malepiffko Re: najlepsza promocja w pilce noznej: 19.12.08, 11:57
                        > Proponuję
                        > przejrzeć kilka oficjalnych stron internetowych polskich klubów
                        > ekstaklasy i zobaczyć, ilu i jakich sponsorów mają.
                        trzy pierwsze z brzegu:
                        jagiellonia:
                        zubr, pomozbyt plus, wschodzacy bialystok, joma, vacansoleil, sumepol
                        gks belchatow:
                        comkas, wawrzkowizna, kraksport, pge
                        ruch chorzow:
                        com.tv, 4energy, citroen chorzow (nie caly citroen tylko dealer ;)),
                        graffiti, esm logistics, dominet bank,
                        nie sa to jacys potentaci i gigant-firmy (poza pge moze). tyle samo
                        moglbym wymienic ze strony unibaxu: prd, unibax, grupa "beton jakis
                        tam", alstal, marwit, boryszew, nova trading.

                        lech poznan: warka (torun specjal), sokolow (unibax ma chyba wiecej
                        kasy), amica, remes i kopa house (torun boryszew marwit alstal nova
                        trading).

                        > To wyobraź sobie, jak bardzo Toruń byłby znany za granicą (nie
                        tylko
                        > na Wyspach) gdyby miał czołową drużynę w piłkarskiej ekstraklasie.
                        > Tu nie ma nawet czego porówynywać. Niestety

                        wyobrazam to sobie ale tez wyobrazam sobie ile na to trzeba
                        pieniedzy oraz czasu. i nie wyobrazam sobie nikogo kto w toruniu te
                        pieniadze moglby wylozyc i mialby chec inwestowania w elane lub
                        budowania klubu od podstaw. niestety.
                    • e.robson34 Re: najlepsza promocja w pilce noznej: 23.12.08, 11:36
                      No wiesz, ostatnio czytałem, że mobilking został największym wirtualnym opem w
                      Europie Śr-Wsch.Więc można go chyba uznać za markę o ugruntowanej pozycj...
              • arafat11 Re: najlepsza promocja w pilce noznej: 20.12.08, 05:25
                czlwieku polaczony budzet wszystkich torunskich klubow nie
                starczylby nawet na utrzymanie sie w ekstarklasie pilkarskiej! wiec
                o czym ty mowisz?poza tym zrozum, ze ekstarklasa nie jest z gumy i
                nie moze tam grac 30 zespolow( bo tyle jest miast tak duzych jak
                torun lu wiekszych)a i tak na wymiar marketingowy moga liczyc
                tylkozespoly z pierwszych miejsc....
                • sympatyk_futbolu Re: najlepsza promocja w pilce noznej: 20.12.08, 09:02
                  arafat11 napisał:

                  > czlwieku polaczony budzet wszystkich torunskich klubow nie
                  > starczylby nawet na utrzymanie sie w ekstarklasie pilkarskiej!

                  Jak ja lubię, jak ne pewne tematy wypowiadają się osoby nie mające
                  pojęcia o tym, o czym piszą. Połączony budżet toruńskich klubów
                  starczyłby spokojniena walkę o puchary europejskie.


                  • arafat11 Re: najlepsza promocja w pilce noznej: 20.12.08, 13:27
                    wlasnie udowodniles jak sie znasz na
                    temacie:pl.wikipedia.org/wiki/Wis%C5%82a_Krak%C3%B3w_(pi%C5%
                    82ka_no%C5%BCna)
                    zobacz budzet wisly to 42 miliony, lech ma podobny, a jak dodasz
                    budzety wszystkich torunskich klubow to masz okolo 12-13 milionow, w
                    sam raz na puchary! to jedna czwarta tego co ma wisla! z tym to
                    mozesz zdobywac puchary ale na konsoli do gier!
                    • sympatyk_futbolu Re: najlepsza promocja w pilce noznej: 20.12.08, 18:55
                      arafat11 napisał:

                      > wlasnie udowodniles jak sie znasz na temacie

                      I VICE VERSA.
                      Sumując budżety toruńskim klubów (o którym mowa w tekście, któru
                      komentujemy) wychodzi jakieś 13 milionów. Zatem....

                      Oto mam przed oczyma Skarb Piłkarski "Piłki Nożnej" na rundę
                      jesienną tego sezonu. I patrzymy...

                      Polonia Warszawa (obecnie 3. miejsce w ekstraklasie) - 15 mln zł
                      Arka Gdynia (7. miejsce) - 13 mln złotych
                      Ruch Chorzów (8. miejsce) - 8,2

                      A własnie te kluby walczą o Puchary. I to wcale nie na konsoli.

                      Mimo wszystko z pozdrowieniami.
                      • arafat11 Re: najlepsza promocja w pilce noznej: 21.12.08, 04:45
                        a powiedz mi kto o tych klubach slyszal?( o ich walce w pucharach)
                        a [po drugie owe 13 milionow jest zawyzone bo obejmuje jeszcze
                        kibicow a jakois nie wyobrazam sobie kilkunastu tysiecy kibicow na
                        kazdym meczu pilkarskim w toruniu...a po trzecie jak zmusic
                        wszystkich sponsoroiw zeby dali pieniadze napilke a nie na hokej,
                        zuzel, i koszykowke?
                        • sympatyk_futbolu Re: najlepsza promocja w pilce noznej: 21.12.08, 10:38
                          arafat11 napisał:

                          > a po trzecie jak zmusic
                          > wszystkich sponsoroiw zeby dali pieniadze napilke a nie na hokej,
                          > zuzel, i koszykowke?

                          Ale to Ty jako pierwszy sumowałeś budżety toruńskich klubów, aby
                          pokazać, że po ich zsumowaniu klub piłkarski nie walczyłby o
                          puchary. Ja tylko odpowiedziałem na Twój wpis.
                          • arafat11 Re: najlepsza promocja w pilce noznej: 21.12.08, 17:48
                            alem tylko pokazac ze potencjal sponsorow wszystkich torunskich
                            klubow jest za maly nawet na srednia pilke ekstraligowa....wiec poki
                            co nie ma sie co podniecac tym, ze pilka nozna jest
                            najpopularniejsza w polsce i na swiecie bo trunia po prostu nie stac
                            na nia...natomiat promocja przez pilke w nizszych ligach nie ma
                            wiekszego sensu...
                  • malepiffko Re: najlepsza promocja w pilce noznej: 20.12.08, 15:34
                    budzet lecha (z tego roku) to ok. 30 milionow. ile takich "budzetow" musieli wydac zeby dojsc chociaz do fazy grupowej p uefa? tego nie osiaga sie w jeden rok 30 milionami zl. to praca na pare ladnych lat i duzo wiecej kasy niz 30 milionow.
                    budzet unibaxu to okolo 7 milionow. reszta torunskich klubow razem zbierze moze ze 4 miliony. to do trzudziestu brakuje jeszcze 19 baniek.
      • malepiffko albo: 19.12.08, 09:56
        zbierzmy ze stu lysoli w szalikach i puscmy ich na miasto. niech cos
        zdemoluja i napukaja paru policjantom.
        porownywanie siatkowki do zuzla jest smieszne. nie znam nikogo kto
        sie tym interesuje a znajomych mam raczej "usportowionych". na pewno
        kosz jest bardziej popularny. o zuzlu nie wspominajac.
        • sympatyk_futbolu Re: albo: 19.12.08, 10:03
          malepiffko napisał:
          > porownywanie siatkowki do zuzla jest smieszne. nie znam nikogo kto
          > sie tym interesuje a znajomych mam raczej "usportowionych". na
          > pewno kosz jest bardziej popularny. o zuzlu nie wspominajac.

          Tu tez się zgadzam, porównywanie siatkówka do żużla jest śmieszne.
          Siatkówka to sport znany, popularny i uprawiany na całym świecie,
          sport olimpijski, sport który ma rozgrywki w europejskich pucharach,
          a w Polsce wielu oddanych fanów. Faktycznie, porównywanie go z
          żużlem jest śmieszne.
          • malepiffko dziwne 19.12.08, 10:18
            > a w Polsce wielu oddanych fanów.

            dziwne. nie znam zadnego.
            idac za Twoja argumentacja:
            shorttrack to dyscyplina olimpijska dlaczego nie promujemy sie przez
            nia?
            rugby: sport znany na swiecie majacy rzesze oddanych fanow
            (siatkowke bije na glowe) bedzie byc moze dyscyplina olimpijska.
            promujmy sie przez rugby!
            a krykiet? moze krykiet. tez chca go wpisac do olimpiady. fanow
            oddanych ma pewnie ponad miliard.
            dodalbym jeszcze futbol amerykanski wszak final superbowl oglada
            cala ameryka i pol swiata.
      • alienisko Re: Miasto płaci miliony za sportową niszę 19.12.08, 11:27
        Wiele zależy od telewizji. Jeśli w końcu TVP Sport zacznie docierać
        do większości odbiorców i poprawi sposób prowadzenia transmisji, to
        sprzeda ludziom żużel. Skoków narciarskich też nikt kiedyś nie
        oglądał, tak jak i F1. Żużel to widowiskowy sport (no zgoda, nie
        zawsze), dramatyczny, to przyciąga widza.

        Czy koszykówka się liczy, to ja nie wiem. Jakiś czas temu czytałem,
        że żadna stacja nie chciała pokazywać Euroligi (jeśli dobrze
        pamiętam nazwę zawodów).

        Może siatkówka jest bardziej popularna, ale to chyba głównie przez
        reprezentację.

        Zapewne świadomość przeciętnego torunianina o Mostostalach, Prokom
        Treflach itp, jest taka sama, jak kibiców tamtych zespołów o
        Apatorze i Unii Leszno.

        Piłka nożna poza ekstraklasą też polskich kibiców mało obchodzi
        zapewne. W Warszawie zwrócą uwagę, na Elanę grającą w niższej lidze
        od Legii?

        Piłka nożna na pewno jest najpopularniejszą dyscypliną, świetnym
        nośnikiem reklamy, ale klub musi grać w ekstraklasie, żeby to
        wykorzystać.
        Trzeba pamiętać, że piłka przez swoją globalność w znacznym stopniu
        łamie zasady lokalnego patriotyzmu.
        Gro kibiców w Polsce woli się emocjonować rozgrywkami ligi
        hiszpańskiej, angielskiej, niemieckiej, francuskiej, włoskiej.

        Także to nie takie proste, promować się przez piłkę.

        Tak więc uważam, że Toruń sportowo całkiem dobrze się trzyma, jeśli
        chodzi o promocję miasta również. Uważam, że to co dają nam nasze
        kluby przebić może jedynie Elana grająca w Ekstraklasie, ale tylko w
        Ekstraklasie. W I lidze medialnie będzie słabsza od Apatora i TKH.
    • anty_gw1 Toruń nie zna się na sporcie i go nie czuje 19.12.08, 11:43
      Wiele razy już o tym pisałem na forum, ale jest dokładnie tak jak
      sytuacja została przedstawiona w artykule. Toruń mógłby być
      mocniejszy sportowo, gdyby postawił na piłkę nożną, albo siatkówkę.
      Bo te dwa sporty, plus przeżywająca lekki kryzys koszykówka, są
      popularne w całej Polsce i całej Europie. I w tym zakresie moda się
      nie zmieni. Bo proszę mi pokazać, kiedy to w Polsce np. futbol nie
      był popularny? Był zawsze i będzie zawsze. Jest to jedna z niewielu
      dyscyplin, które zachowają popularność przy braku sukcesów.

      My natomiast stawiamy na sporty niszowe i promocyjnie nie mamy z
      tego absolutnie nic. Jedynie koszykarki mogą być w tej chwili
      jakąkolwiek sportową wizytówką miasta.

      Wszystkich fanów żużla spytam (również jako kibic speedwaya), czy
      ktokolwiek w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Trójmieście, Łodzi
      zazdrości nam mistrzostwa Polski w tej dyscyplinie? Nikt szanowni
      państwo. A jeśli tak uważamy, to źle o nas świadczy.

      Dla przykładu Poznań jest dumny ze swojego piłkarskiego Lecha, a
      miasto przeżywa emocje w rywalizacji z Rotterdamem, Moskwą, La
      Corunią, a nie Tarnowem, Lesznem i Zieloną Górą. A co mają toruńscy
      kibice? Kolejny sezon potyczek z Częstochową. Szans i nawet marzeń
      na jakąkolwiek porywającą europejską przygodę nie mamy żadnych.

      Cieszymy się, że jesteśmy lepsi od Częstochowy? Bzdura. Bo to
      Częstochowa może pochwalić się siatkarzami, którzy grają w Lidze
      Mistrzów i ogląda ich Europa. To Częstochowa jest w gronie miast, w
      których w Europie gra się najlepiej w siatkówkę. A w siatkówkę gra
      niemal cały kontynent.

      Czy prezydent Zaleski, czy jakikolwiek inny Torunianin spotykając
      się z gościem z Europy i rozmawiając o sporcie może się pochwalić,
      że reprezentuje miasto będące żużlowym mistrzem kraju? Jeśli tak
      zrobi, to gratuluję samopoczucia i niedostrzegania granic swojej
      śmieszności. Ale potem niech mu wyjaśni czym jest żużel i dlaczego
      mistrzostwo Polski w tej dyscyplinie ma być uznane przez jego
      europejskiego rozmówcę jako coś niezwykłego.

      Dokąd jakikolwiek Torunianin może w weekend zabrać znajomego,
      chcącego zobaczyć sport w Toruniu. Na żużel? Żużel w Toruniu to
      ledwie 10 meczów w roku. Każda inna dyscyplina to o wiele większa
      częstotliwość, a co za tym idzie o wiele większa obecność tego
      sportu w życiu miasta.

      Żużel ma prywatnego sponsora - chwała mu za to. Ale kiedy miasto za
      ogromne pieniądze buduje w istocie bezużyteczny stadion oraz trzy
      miesiące temu przekazuje dla super bogatego klubu nagrodę, czy jak
      to tam nazwało, w wysokości o ile pamiętam ok. 300 tys. zł, to jest
      to nic innego jak SKANDAL i marnotrawienie publicznych środków.
      Niestety wydaje się, że w magistracie nie ma w ogóle ludzi, którzy
      rozumieją sport, czują go. To niestety widać przy każdej formie
      działania miasta w tej dziedzinie.

      Samo tłumaczenie tego działania „lokalnym fenomenem” nie ma
      zastosowania w świecie sportu. Jeśli ktoś tak patrzy na sport, to go
      nie zna. Bo sport ze swej natury jest globalny i dąży do ekspansji.
      Tymczasem o ekspansji Unibaxu nie może być mowy. Dlatego
      zrezygnowanie z żużlowców jako okrętu flagowego sportowej floty
      miasta wydaje się być oczywiste, jedynie słuszne i najmądrzejsze.
      Niestety też o wiele spóźnione.

      Hokej też nie będzie sportem wizytowym, choć jest to gra na świecie
      bardzo popularna. O ile w żużlu jesteśmy światowym eldorado, o tyle
      bowiem w hokeju jesteśmy jako Polska pustynią. I obawiam się, że tak
      będzie zawsze. Więc czy Toruń będzie najlepszy na ugorze, czy też
      nie, to nie ma większego znaczenia dla promocji miasta. Ale życzę
      TKH jak najlepiej.

      Zostają piłkarze, siatkarki i koszykarki.

      Jest europejska siatkówka w Pile, Muszynie, była w Kaliszu, więc
      Toruń nie powinien mieć kompleksów. Budowa klubu siatkarskiego nie
      musiałaby zabrać dużo czasu. Wystarczy sponsor. Sukces mógłby
      przyjść nawet po dwóch, trzech latach. W sporcie to chwila.

      Nawet jednak gdyby się taki sponsor znalazł, to wracamy do
      infrastruktury i braku hali w mieście. Taki obiekt jak teraz
      uniemożliwia jakikolwiek rozwój drużynie siatkarek. Ale miasto woli
      budować stadion żużlowy, który posłuży kilku żużlowcom. I tylko im.
      W hali sportowej oprócz sportu profesjonalnego byłoby miejsce dla
      młodzieży trenującej siatkówkę, koszykówkę. Obiekt nie służyłby 10
      sportowcom, ale kilkuset. Rada Miasta jednak jak napisano w artykule
      woli marnować publiczne pieniądze.

      Zostają piłkarze. To temat na osobny wpis, ale orientacja miasta w
      tym zakresie jest tak minimalna, że najlepiej charakteryzuje ją
      wypowiedź samego prezydenta Zaleskiego: - „Nasze miasto podczas Euro
      2012 stanie się jednym z atrakcyjniejszych centrów turystycznych.
      Leżymy przecież na „szlaku kibiców” – powiedział MZ.

      Otóż piłkarski Toruń od jakiegokolwiek szlaku kibiców oddalony jest
      o lata świetlne. I każdy kibic o tym wie. Szkoda tylko, że
      najważniejsza osoba w mieście nie ma takiej wiedzy. Gdyby miała, to
      może znalazłaby się jakakolwiek siła, by to zmienić.

      Najlepiej wydają się mieć koszykarki. Tutaj to pełnego zadowolenia
      brakuje już tylko dużego sukcesu. By on był trzeba po prostu
      pracować. Ale to już zadanie dla działaczy, trenera i dziewczyn.
      Czyli patrząc ze sportowego punktu widzenia, trzeba tylko wygrywać.
      • sympatyk_futbolu Re: Toruń nie zna się na sporcie i go nie czuje 19.12.08, 11:54

        > My natomiast stawiamy na sporty niszowe i promocyjnie nie mamy z
        > tego absolutnie nic.

        Prawie niemal jak zawsze zgadzam sie z kolegą w 100 procentach :)
        W zasadzie nic dodać - nic ująć.
        Jeszcze tylko jeden komentrza do opinii piffffka, który zachwyca się
        tym, że Toruń zna jakaś tam część mieszkańców Ipswich.
        Zna, bo w obu miasta są kluby żużlowe.
        Natomiast ja jestem ciekaw jak bardzo znany jest Toruń wśród
        mieszkańców na przykład Londynu czy Manchesteru :)
        I dlaczego Toruń w tych miastach w kwestii sportu zapewne w ogóle
        nie jest znany? Sami sobie wszyscy odpowiedzmy na to pytanie. I na
        kolejne: co by się musiało stać, aby mieszkaniec Londynu czy
        Manchesteru poznał Toruń od strony sportowej :)
        • malepiffko to uwazacie ze lecha zna teraz caly swiat? 19.12.08, 12:08
          bo raz zagral w pucharze uefa? ludzie obudzcie sie! ilu ludzi w
          manchesterze czy madrycie zna poznan bo gra tam lech? ilu ludzi na
          warszawe bo gra tam legia? tylko i wylacznie wyjatkowo zorienotwani
          kibice pilkarscy. ilu ludzi zna rumunski kluz (liga mistrzow)? moze
          mowilo sie o tym w tym roku jako o sensacji ale jutro pojutrze
          ludzie o tym juz zapomna. zeby promowac sie przez pilke trzeba
          historii, ogromnej kasy i wielkich sukcesow. nie takich jak
          przejscie fazy grupowej pucharu uefa raz na 10 lat, tylko regularnej
          gry na najwyzszym poziomie. do promocji typu man utd czy real
          brakuje nam duzo i nie osiagniemy tego nigdy.
        • malepiffko Re: Toruń nie zna się na sporcie i go nie czuje 19.12.08, 12:14
          >I dlaczego Toruń w tych miastach w kwestii sportu zapewne w ogóle
          >nie jest znany?

          a ktore polskie miasto jest znane za granica ze wzgledu na
          fantastyczna druzyne sportowa? moze muszyna? belchatow (tam i pilka
          i siatka-powinni byc potega na europejskiej mapie polski)? polski
          sport klubowy nie interesuje nikogo w europie bo po rpostu nie mamy
          sukcesow. lech w p uefa? raz na 10 lat? i to jest sukces? i to jest
          promocja?
      • alienisko Re: Toruń nie zna się na sporcie i go nie czuje 19.12.08, 12:01
        Do tego, żeby sponsor się w coś pchał, potrzebni są kibice,
        zainteresowanie lokalne, bo inaczej to będzie taki Groclinowy,
        Amicowy czy inny wybryk, który po chwili zniknie ze sportowej mapy
        Polski.

        Mamy wiele firm, które chcą się reklamować lokalnie i do tego
        wystarczy im żużel czy hokej.
        ( i nie ważne przy tym, czy rację masz Ty, czy ja w moim poprzednim
        wpisie, odnośnie reklamy/popularności/medialności )
    • jszmelc Miasto płaci miliony za sportową niszę 19.12.08, 12:28
      Ja naprawdę nie wiem czy aż tak wielkim splendorem jest
      sponsorowanie skorumpowanej piłki nożnej. To że dobrze pokazuje się
      w telewizji to o niczym nie świadczy. Telewizja publiczna powinna
      propagować różne dyscypliny np . żużel czy szermierkę (sport
      bardziej kameralny) koniecznie z dobrym komentarzem. Szanujmy ludzi
      którzy chcą sponsorować sporty niszowe bo w wielu przypadkach
      naprawdę warto tylko trzeba je poznać dogłębniej i okazują się
      b.ciekawe. Jestem kibicem żużla i jestem z tego dumny bo to zupełnie
      inny poziom kibicowania niż na „kopanej”. A siatkówka , pewnie że
      piękna dyscyplina ale wymaga warunków w postaci sali widowiskowej a
      w Toruniu takiej brak. Medialność to sprawa względną niech
      przykładem będą skoki czy F1 , są sukcesy jest oglądalność brak
      sukcesów dochodzimy do wniosku że to nudne.
      Wniosek jest taki że każda dyscyplina może być oglądana przez
      miliony .
    • jonasdavidsson Miasto płaci miliony za sportową niszę 19.12.08, 12:41
      Jeżeli chodzi żużel, to jak najbardziej trzeba inwestować i
      popularyzować nasz kujawsko-pomorski sport. Na pewno nie jest on
      dyscypliną niszową w naszym kraju, o czym świadczy fakt, że jest
      bardziej popularny w dużych ośrodkach miejskich (Bydgoszcz, Gdańsk,
      Wrocław, Częstochowa, Toruń). O żużlu się nie mówi, bo nie ma go w
      Warszawie i Krakowie, a przecież Polacy odnoszą w nim największe
      skucesy na świecie (mistrzostwo i wicemistrzostwo świata). Jak tacy
      piłkarze ręczni doszli do finału MŚ, to byli na ustach całej Polski,
      a żużlowcy w tym samym sezonie zdobyli Puchar Świata, mistrzostwo i
      wspomnieli o tym w 2 zdaniach w "sporcie"
      Jeżeli chodzi o siatkówkę, to jest to piękna dyscyplina i należy w
      nią inwestować. Ale nie w żeńską, a męską siatkówkę. U nas na
      Centrostal, który jest w samym czubie tabeli PLKobiet przychodzi
      1000-1500 ludzi, a na Delectę Chemika, który jest na 9. ponad dwa
      razy więcej kibiców. Na Skrę przyjechało ponad 5000 ludzi hala była
      pełna, a przyjeżdżali autokarami i samochodami z Grudziądza,
      Świecia, Inowrocławia, Sępólna. Podobnie jest w Toruniu z
      koszykarkami. Gdyby to była męska drużyna, zainteresowanie byłoby
      dużo większe.
      Co do piłki, to uważam, że nie warto w nią inwestować. Korupcja,
      afery, PZPN, huligani na stadionach. Poza tym co to za widowiskowy
      sport. Widowiskowo to gra może kilka drużyn w Europie: Barcelona,
      MU, Real. Oglądać 90 min. kopaniny? Poziom polskiej ligi piłkarskiej
      to totalne DNO. Co innego z ligę żużlową, czy siarkarską Plus Ligą,
      które uchodzą za jedne z najlepszych na świecie.
      W każdym razie zapraszam do Bydgoszczy popatrzeć na dobrą siatkówkę!
      • anty_gw1 @jonasdavidsson 19.12.08, 14:34
        Otóż żużel jest dyscypliną niszowa w Polsce. To, że Polacy odnoszą w
        nim wielkie sukcesy jeszcze niewiele znaczy. Przecież na świecie
        żużlowo liczy się kilka państw: Polska, Wielka Brytania, Szwecja,
        Dania, Australia, USA. Nigdzie indziej się na motorze nie jeździ.
        Więc Drużynowe Mistrzostwo Świata niech cieszy, ale popatrzmy na to
        z globalnej perspektywy. Wygrywamy również dlatego, że Europy ten
        sport nie obchodzi. Dlatego sukces ekipy Wenty był o stokroć
        bardziej cenny niż wygrana żużlowców.

        Co do widowiska, popularności i piłki nożnej w kontekście żużla, to
        z całym szacunkiem, ale nie porównuj rzeczy niepórównywalnych, bo
        jest to zabawne. Gdyby było inaczej, to kluby piłkarskie byłyby w 15
        miastach w Polsce, a żużlowe w kazdym. No ale jest od zawsze
        odwrotnie, więc twój argument jest ....taki sobie:):):)
    • yild Miasto płaci miliony za sportową niszę 19.12.08, 13:32
      tylko tor formuly pierwszej... przeciez ostatnio jest ten "sport" najbardziej
      medialny z wszystkich... :P
      a co do tego eksperta, jak juz ktos wspomnial pilka nozna to nie jest jedyna
      dyscyplina, jakos nie slysze o atletyce (krolowej...), szermierce, etc.
      • alienisko formuły pierwszej? 19.12.08, 13:48
        www.formulafirst.co.nz/
        Chodzi Ci o to?

        No ja bym jednak wolał tor formuły jeden :)
        • yild Re: formuły pierwszej? 19.12.08, 13:59
          hmm o f1 chodzilo ofcors :P
    • wojtecky Pany redaktory G#Wno wiedzą, więc czytajta mnie 19.12.08, 18:03
      Pany redaktory, jeśli horyzontu dalszego wam nie staje, poczytajcie
      od biedy choćby samą tylko GW - co tam stoi? O siatce nie czytam,
      siatkarskiej mapy nie znam i nie śmiem w szczegóły promocji tego
      sportu wchodzić. Ale futbolem się interesuję, więc
      poczytajcie dla odmiany czegoś mądrego.

      Wszyscy wkoło piszą, że nie da się zbudować trwałej marki
      (odnoszącej sukcesy, medialnej etc) w tak małym mieście jakim jest
      dla futbolu 200-tys. Toruń. Looknijcie se ludziska na tabelę
      Ekstraklasy - ile spośród 16-tki klubów jest zlokalizowanych w
      mniejszych od naszego miastach??? Tylko Bełchatów i Wodzisław
      Śląski.

      Czyli jednak można, zapytacie? Można, ale weźmy pod uwagę szczególne
      dla tych ośrodków okoliczności:

      1) Bełchatów ma przebogatego quasi-państwowego sponsora (koncern
      energetyczny), więc może aspirować do czołówki, mimo, że jest
      zaledwie ok.65-tys. miastem (podobnie jak im podobni, taki dajmy na
      to ok.75-tys. Lubin)

      UWAGA! Co będzie z tamtejszym klubem, gdy za kilkanascie lat
      zakończy się eksploatacja węgla brunatnego w tamtej okolicy? Zaczną
      zarabiać takie same kokosy zamiast na węglu na oprowadzaniu
      wycieczek po nieczynnych odkrywkach??? Przypuszczam, że wątpię. Za
      najdalej 20-30 lat ten zespół obsunie się w krajowej hierarchii, o
      ile nie znajdzie się sponsor równie bogaty - o co nie jest jednak
      tak trudno w tamtej mocno uprzemysłowionej okolicy, tak przecież
      różnej pod tym względem od naszej, nieprawdaż, pany redaktory?

      2) Wodzisław Śląski - jak sama nazwa wskazuje to Śląsk na którym
      obok wielkiego (choć miejscami upadającego przemysłu) przebogate są
      z kolei futbolowe tradycje, a mnogość i przywiązanie do
      lokalnych klubów niechybnie spowoduje, że jeśli nie na ten, to na
      pewno na inny śląski klub spłynie sympatia (i nie tylko) tamtejszych
      kibiców (i nie tylko).

      Uważam więc, że jeśli za jakiś czas wodzisławska Odra spadnie do
      niższej ligi (czego jej absolutnie nie życzę, choć spece wróżą jej
      to od lat wielu wskazując na niewielki budżet) to jakikolwiek inny
      zespół ze Śląska, który trafi do ekstraklasy w jej miejsce szybko
      zostanie zdobędzie odpowiednią bazę kibiców w tym ludnym regionie.

      Dla porównania, nasze czołowe nawet kluby nie są aż tak bardzo
      kochane w samym tylko naszym regionie (w samym Toruniu miłością do
      sportu obdzielić trzeba przecież choćby bardzo silnie osadzony w
      regionie żużel: w Toruniu, Bydgoszczy, Grudziądzu, etc), a poza
      regionem nasze kluby są baaaaaardzo słabo kojarzone - taką
      rozpoznawalność tworzy się lata całe!!!

      Dla przykładu, toruński żużel usadowił się w krajowej "topce"
      odnosząc masowo sukcesy (pojedyncze, powtarzam: POJEDYNCZE, zdarzały
      się oczywiście wcześniej) od dwóch dekad, by zapracować na opinię
      czołowego ośrodka tego sportu i doczekać się szansy organizowania
      najważniejszych imprez światowych w tej dyscyplinie (vide: starania
      o organizację rundy GP). Nie stworzy się w żadnym sporcie medialnej
      maszynki za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, trzeba inwestować
      latami, a to dla biznesu oznacza wysokie ryzyko - niewielu na to
      pójdzie w ciemno. Co więcej: w toruńskim żużlu też brakowało
      pieniędzy w tym dwudziestoletnim okresie sportowych sukcesów i
      dopiero nowy stadion, ugruntowana pozycja + perspektywa światowych
      widowisk mogą sprawić, że o pieniądze będzie dużo łatwiej.

      Wracając do sedna, czyli do organizowania wielkiego (choćby na skalę
      krajową) futbolu - krajowa elita to kluby z dużych miast i
      aglomeracji: Wa-wa, Trójmiasto, Kraków, Łodź, Śląsk + Białystok
      (gdzie sytuacja jest podobna do Śląska - tzn. bogata tradycja
      lokalnego futbolu, wcześniej np. najwyższa klasa rozgrywkowa w
      Olsztynie, choć bez tylu ośrodków przemysłowych). Poza nimi można
      zorganizowac poważny (czyli sprawny w długim okresie czasu, a nie
      efemerydę na kilka czy kilkanaście sezonów jak we Wronkach czy
      Grodzisku Wielkopolskim) klub w niewielkim, ale bogatym, silnie
      uprzemysłowionym mieście (vide: Bełchatów czy Lubin), ale tu zasadne
      jest pytanie na jak długo? (vide: moja prognoza dla futbolu w
      Bełchatowie za ok.20-30 lat)

      Podsumujmy:

      A) Czy w naszym regionie mamy bogatą futbolową tradycję? NIE -
      ostatnie sukcesy lokalnych zespołów (oczywiście w sporcie seniorskim
      i oczywiście w wymiarze ogólnokrajowym, bo tylko takie naprawdę się
      liczą) datują się dokładnie na przełom lat 80-tych i 90-tych XX.
      wieku (Zawisza Bydgoszcz otarła się o podium zajmując w sezonie
      1989/90 4.miejsce w ówczesnej I. lidze, a sezon później dotarła do
      półfinału Pucharu Polski - po czym słuch o niej zaginął); czyli
      niemal od dwudziestu lat panuje tu kompletna posucha.

      B) Czy mamy silnie rozwinięty, skoncentrowany przemysł dysponujący
      niemal nieograniczonymi środkami finansowymi, którymi sypnie chojnie
      na sport? NIE - w ogóle jakiś przemysł mamy, może nawet globalnie
      silny, ale bez takich pojedynczych krezusów jak kopalnie węglowe czy
      koncerny energetyczne.

      Zatem zapytowywuję retorycznie: z czym do ludzi?

      Jeśli zaś znacie przykłady europejskich miast w których są topowe
      kluby piłkarskie (minimum: regularna gra w najwyższej lidze od
      kilkunastu lat + sukcesy krajowe w lidze i pucharach, ew. w Europie
      w ostatniej dekadzie) pochodzące z małych miast i słabo zaludnionych
      regionów bez wielkiego przemysłu oraz "last, but not least" minimum
      50 lat futbolowej tradcyji, proszę o ripostę.

      WYZYWAM WAS!
      • anty_gw1 @wojtecky-masz ripostę! 20.12.08, 09:20
        Ciekawy tekst stworzyłeś, będzie riposta.

        1. Najlepsze zostawiłeś na koniec, więc ja od tego rozpocznę:)
        Oto przykłady:

        Hiszpania: Villareal: miasto 48 tys. ludzi. Dwa lata temu półfinał
        Ligi Mistrzów, teraz juz 1/8. Na hiszpańskiej prowincji zrobiła się
        potega nie tylko w najlepszej lidze piłkarskiej swiata, ale i całej
        Europie.

        Włochy: Parma: miasto 174 tys. W latach 90. jeden z lepszych klubów
        w całej Europie, wygrał Puchar Zdobywców Pucharów w 1993 i Puchar
        UEFA w 1995 i 1999. Obecnie w serie B, ale to normalna kolej rzeczy,
        że po sukcesach mogą byc porażki, tym bardziej w tak silnej lidze
        jak włoska.

        Francja: Auxerre: miasto 40 tys. W lidze francuskiej od prawie 30
        lat, były mistrz kraju, wiele wystepów w europejskich pucharach,
        marka którą każdy kibic piłki nożnej doskonale kojarzy.

        Lens: miasto 35 tys. ludzi. Jeszcze większe sukcesy niz Auxerre. W
        2000 r. półfinał Pucharu UEFA, grali w Lidze Mistzów, Auxerre
        zresztą też.

        Niemcy: Kaiserslautern. Miasto niecałe 100 tys. ludzi. Mistrz
        Niemiec w 1991 i 1999 r. 9 lat temu w ćwierćfinale Ligi Mistrzów,
        potem był jeszcze półfinał Pucharu UEFA.

        Anglia: Blackburn Rovers. Miasto nieco ponad 100 tys. W 1994 r.
        mistrz Anglii, obecnie ligowy średniak, ale w Europie gra regularnie.
        --
        Swoją wyliczankę ograniczyłem do skąpych przykładów. Pominąłem małe
        miasta z wielkim przemysłem, jak choćby Eindhoven w Holandii i
        Leverkusen w Niemczech. Nie brałem pod uwagę jednorocznych wyskoków,
        jak obecne Hoffenheim - najlepsze w Niemczech, czy w przeszłości
        belgijskie Mechelen - które wygrało europejski puchar.

        Teraz reszta:

        2. Zacznijmy od Bełchatowa. Jeśli przyjmiemy, że twoja koncepcja
        tego, że piłka w tym miescie ma zginąć za 2-3 dekady jest słuszna,
        to 40-letnia historia klubu w najwyższej piłkarskiej klasie
        rozgrywkowej pozwala sądzic, że w mieście tradycja futbolowa
        rozwinie się na tyle mocno, że piłka dalej będzie tam istnieć.

        2. Wodzisław jest własnie genialnym przykładem niewielkiego miasta,
        w którym bez wielkich pieniędzy, bez wielkich tradycji futbolowych,
        w dodatku w cieniu wielkiego Górnika, Ruchu, Polonii Bytom udało się
        stworzyć fajny klub. Odra gra w lidze nieprzerwanie od 15 lat. W tym
        czasie tylko ona, Legia i Górnik nie spadły z Ekstraklasy. Co więcej
        Odra jest jednym z niewielu klubów, które nie są zamieszane w aferę
        korupcyjną. A sponsorsko ma pewnie trudniej niż wiele klubów, bo
        przecież zawsze będzie w cieniu Górnika, Ruchu, Katowic.

        3. Nie mamy bogatej tradycji futbolowej to fakt, ale tez nikt w
        obecnej chwili nie mówi w Toruniu o podboju Ekstraklasy. Chodzi o
        to, by Elana w ogóle nie upadła, by jej los obchodził kogokolwiek
        więcej niż tylko kibiców. 200 tys. miasto bez tradycji futbolowych
        może nie zasługuje od razu na Ekstraklasę, ale na 1 ligę na pewno.

        4. Krótko o żuzlu. Owszem jesteśmy miastem kojarzonym z tym sportem,
        najlepszym w tej dyscyplinie. I nic nie mamy z faktu bycia
        najlepszym. Bo np. w żuzlu nie ma europejskich klubowych pucharów.
        Co robi zwycięzca ligi w każdej innej dyscyplinie? Walczy w Europie.

        Sopot gra z Barceloną w kosza, Bełchatów z Atenami w siatkę, Poznań
        z Rotterdamem w piłkę, Płock z Magdeburgiem w ręczną i tak dalej.
        Będąc mistrzem kraju w cokolwiek innego niż żużel mielibyśmy o wiele
        więcej satysfakcji. I na tym polega dramat toruńskiego sportu.
        Zbudowalismy potęgę w czymś, co nikogo na świecie i z małymi
        wyjątkami w Polse nikogo nie obchodzi.
    • szlachcic Miasto płaci miliony za sportową niszę 19.12.08, 19:49
      Smiesza mnie te komentarze ppilkarskich fanatykow
      Dzisiaj pilka w Toruniu nie ma fundamentu ktory moga wybudowac tylko
      dzialcze i obecne kluby
      Pieniedzmi z miasta nie osiagniemy zadnego celu bo to bylby kolos na
      glinianych nogach. Kolos oczywiscie na miare sredniaka w
      ekstraklasie czyli promocji poza Polska ZADNEJ
      Wiec zuzel i pilka za granica NIGDY nie wypromuje miasta
      Niegdy nie bedziemy mieli sily Poznania Warszawy czy Krakowa
    • anty_gw1 Odra Wodzisław jest popularniejsza niz Unibax 20.12.08, 19:41
      Kilka osób w tej dyskusji przekonywało o popularności zużla na
      świecie. By to sprawdzić pokusiłem się o małe opracowanie. Otóż
      postanowiłem policzyć odnośniki internetowe pokazywane przez
      obcojęzyczne serwisy Google: dla kilku jezyków osobno. To pozwala w
      jakimś przybliżeniu oszacować zakres popularności obydwu dyscyplin.

      Ekperyment zrobiłem dla dwóch haseł: "Unibax Torun" i "Odra
      Wodzislaw".

      W obydwu przypadkach zrezygnowałem z polskich znaków. Wziąłem
      do "badania" najlepszy klub zużlowy w Polsce i klub z Ekstraklasy
      piłkarskiej, który nie odnosi żadnych sukcesów i nie gra w Europie,
      przez co jest tam nieznany.

      Zobaczmy więc jak bardzo na dwie szukane frazy reaguje Google, a
      więc i internet, bo w Googlu jest wszystko:). To oczywiście w bardzo
      prosty sposób przekłada się na popularność.

      Język niemiecki:
      Unibax 783 wskazania do obecnych w necie w języku niemieckim
      informacji internetowych o Unibaxie
      Odra 10100

      język francuski:
      Unibax 96
      Odra 3580

      język włoski:
      Unibax 65
      Odra 2920

      język szwedzki:
      Unibax 345
      Odra 1620

      język angielski:
      Unibax 729
      Odra 13000

      język duński:
      Unibax 21
      Odra 370

      język czeski:
      Unibax 425
      Odra 2550

      Wyniki mówią same za siebie. Kompletnie nieznany, niemal
      prowincjonalny klub piłkarski jest w świecie kilkadziesiąt, kilkaset
      razy bardziej popularny niż żużlowy Mistrz Polski. Naprawdę o pewne
      rzeczy nie ma co się spierać.....
      • vauban Re: Odra Wodzisław jest popularniejsza niz Unib 20.12.08, 20:54
        Nonsens.
        Wyszukiwarka znajdowała słowo "Odra" jako nazwę rzeki.
        Wpisz "Wisła", wyskoczy jeszcze więcej. Metodologia opisana dobrze, ale sama z
        siebie do bani :/
        • vauban Re: Odra Wodzisław jest popularniejsza niz Unib 20.12.08, 21:01
          Nawet gdybyś oddzielał wyrazy cudzysłowami: "Unibax" "Włodzisław" i podobnie, to
          i tak wynik wyszukiwania byłby dyskusyjny. Google nie są Duchem Świętym.
          Pożyjesz, zrozumiesz.
        • anty_gw1 @vauban 20.12.08, 21:31
          Całkowicie się mylisz.
          Wpisałem wyrażenie "Odra Wodzisław" w cudzysłowiu, więc chodzi o
          konkretny ciąg znaków "Odra Wodzisław". Na google.de, czyli
          niemieckim Google słowo Odra ma 46 tys. wskazań, a "Odra Wodzislaw"
          dużo dużo mniej.
      • sympatyk_futbolu Elana też aż tak źle nie stoi... 21.12.08, 00:14
        anty_gw1 napisał:

        > Kilka osób w tej dyskusji przekonywało o popularności zużla na
        > świecie. By to sprawdzić pokusiłem się o małe opracowanie. Otóż
        > postanowiłem policzyć odnośniki internetowe pokazywane przez
        > obcojęzyczne serwisy Google: dla kilku jezyków osobno. To pozwala
        w
        > jakimś przybliżeniu oszacować zakres popularności obydwu dyscyplin.
        >
        > Ekperyment zrobiłem dla dwóch haseł: "Unibax Torun" i "Odra
        > Wodzislaw".

        A ja się pobawiłem w podobny sposób - zrobiłem eksperyment dla
        haseł "Uniabax Torun" i "Elana Torun". Wyniki ciekawe. Myślę, ze
        niektórym fanom żużla powinny dać sposo do myślenia.

        Dania: Unibax 23, Elana 10
        Szwecja: Unibax 352, Elana 32
        Czechy: Unibax 421, Elana 179
        Anglia: Unibax 805, Elana 763
        Hiszpania: Uninbax 182, Elana 164
        Niemcy: Unibax 784, Elana 160
        Włochy: Unibax 66, Elana 264
        Francja: Unibax 98, Elana 189
        Holandia: Unibax 7, Elana 166
        Australia: Unibax 7, Elana 34
        • malepiffko Re: Elana też aż tak źle nie stoi... 21.12.08, 16:27
          tu akurat moglo chodzic o fabryke elany a nie klub pilkarski. poza tym tak popularnosci sie nie mierzy. trzeba byloby popytac ludzi a nie gugla.
          • jakub_lauder Re: Elana też aż tak źle nie stoi... 22.12.08, 07:34
            Patrzac z boku. Na zuzlu i pilce noznej w Toruniu bywam 2-3 razy w
            roku. Dyskusja nie powinna isc w kierunku, ktora dyscyplina jest
            obecnie bardziej popularna, a ktory klub bardziej rozpoznawalny,
            znany. Dyskusja powinna isc w kierunku, czy miasto swoimi pieniedzmi
            powinno w ogole wspierac kluby prywatne i sportowcow "zawodowych". A
            jezeli tak to na jakich zasadach. Brak zasad budzi podejrzenia o
            rozdawanie "po znajomosci".
            A jezeli juz dalej mamy mowic o promocji "poprzez sport". Co taka
            promocja dala Groclinowi, czy Belchatowowi? Poza zwiekszeniem ilosci
            wskazan w google? Co daje promocja poprzez sport miastom, a co
            sponsorom?
          • sympatyk_futbolu Re: Elana też aż tak źle nie stoi... 22.12.08, 22:13
            malepiffko napisał:

            > tu akurat moglo chodzic o fabryke elany a nie klub pilkarski.
            Równie dobrze w przypadku Unibaksu mogło chodzić o firmę, a nie klub
            żużlowy :-)
Pełna wersja