A1: Rekordziści pędzą nawet 255 km/godz!

19.02.09, 11:59
no więc przypomnijmy sobie.
Na drodze zwykłej - 90km/godz.
na drodze ekspresowej,dwujezdniowej - 110km/godz
na autostradzie - 130km/godz.
CZy JA SIĘ MYLĘ????
PS Czasem to 90 doskwiera.Via Baltica,Litwa -90.Nuuudy i mandaty Estończycy
znakami podnieśli do 100.Lepiej.
A to jest wspaniała droga! mimo,że jednojezdniowa.
    • suger.suger Re: A1: Rekordziści pędzą nawet 255 km/godz! 19.02.09, 13:10
      Boze no i co wielkiego sie stało?
      A tak 260/h lepiej?Z Nowych Marz do Gdanska jedna godzine!

      Pasuje?
      • roweroraffi Re: A1: Rekordziści pędzą nawet 255 km/godz! 19.02.09, 22:31
        suger.suger napisała:

        > Boze no i co wielkiego sie stało?
        > A tak 260/h lepiej?Z Nowych Marz do Gdanska jedna godzine!

        A do kostnicy później w pół dnia, bo wyciąć zwłoki z tak poskręcanego wraku
        wcale nie jest łatwo. Tak samo jak zobaczyć w lusterku zbliżające się z
        prędkością 260km/h auto, gdy samemu jedziesz zgodnie z przepisami 130km/h. Po
        prostu patrząc w lusterko widzisz kropkę na horyzoncie. Zmienisz pas i masz
        idiotę w bagazniku. Idiotę, który jeżeli przezyje, jeszcze będzi Ci wkładał, że
        zajechałeś mu drogę.

        Wariatów powinno się zamykać, nie wypuszczać na drogi by zabijali innych.
        • wivaldibb Re: A1: Rekordziści pędzą nawet 255 km/godz! 21.02.09, 09:32
          Tak tak, Uważaj na siebie koleżko!
          I zapamiętaj sobie dobrze abyś przypadkiem nigdy nie daj boże nie zbłądził do
          Niemiec, bo po prostu Cie tam rozjadą na autobahnach !!! Zabiją !!!
          Wszystko to kwestia samych pojazdów, odpowiedniej kultury jazdy, i
          przyzwyczajenia do poruszania się pojazdów z dużą prędkością.
          Sam jeżdżę motocyklem dla którego 300 km/g nie jest żadnym problemem, do 200
          km/g rozpędza się w 9 sekund a 250 jedzie gładko i nie raz musiałem spadać z
          lewego pasa bo są tacy kolesie którzy walą po 350. I co Ty na to? Przez takich
          niedowidzących jak Ty właśnie ginie wielu motocyklistów. Dobrze Ci radzę oddaj
          prawko i korzystaj z PKS i PKP. Pozdro
        • indywidualismus Re: A1: Rekordziści pędzą nawet 255 km/godz! 21.02.09, 11:22
          Jesteś rowerzystą. Bardzo fajnie, też czasem lubię pobyć. Ale, do cholery,
          rowerem NIE JEŹDZI się po autostradach !!! I nie wprowadza się na nie zasad,
          obowiązujących pedałowców, bo to zupełnie inny świat. Autostrady z założenia
          służą do szybkiego, wręcz ekspresowego poruszania się, w warunkach ruchu
          bezkolizyjnego. Zrozumiałeś???
    • aint.important Re: A1: Rekordziści pędzą nawet 255 km/godz! 19.02.09, 14:42
      O czym to świadczy? O tym, że jedyną receptą na zmniejszenie liczby wypadków w
      Polsce jest budowa autostrad! To nie prędkość zabija, jak starają nam się wmówić
      gadające głowy. Tylko 6 wypadków - to jest nic w porównaniu do sytuacji na tych
      naszych wąskich duktach z permanentnym obszarem zabudowanym, które robią za
      drogi międzynarodowe.
      • roweroraffi Re: A1: Rekordziści pędzą nawet 255 km/godz! 19.02.09, 22:32
        Gdyby nie program "bezpieczna ósemka", który o wiele niższym kosztem zmniejszył
        liczbę wypadków na tej trasie o 30%, to bym się nawet zgodził :-P

        A tak będę twierdził, że są tańsze (a więc lepsze) sposoby by zmniejszyć ilość
        wypadków.
        • s.r.a.n.i.e_w_b.a.n.i.e Zgadzam sie z toba... 20.02.09, 00:41
          najtansza metoda na podwyzszenie bezpieczenstwa na drogach byloby odebranie
          prawa jazdy takim geniuszom jak ty.

          Im mniej oszolomow na drodze tym lepiej.
        • indywidualismus Re: A1: Rekordziści pędzą nawet 255 km/godz! 21.02.09, 11:28
          roweroraffi napisał:

          > Gdyby nie program "bezpieczna ósemka", który o wiele niższym kosztem zmniejszył

          Czy ty naprawdę jesteś głupi ? Ostatnio na tejże "bezpiecznej ósemce" było kilka
          ŚMIERTELNYCH wypadków! Kto ci naopowiadał bzdur? A ten "cudowny" program na
          znakomitej większości drogi ograniczył się do postawienia fotoradarów! A
          cholernie niebezpieczne skrzyżowania jak były, takie pozostały (np. k/Jordanowa
          - droga do Sobótki)
          ROWERZYSTO - MNIEJ PRACUJ NOGAMI, A WIĘCEJ GŁOWĄ !!
    • yan-mar durny pismak 19.02.09, 17:34
      po polsku mówi się kierowca, a nie szofer - po co durniu silisz się na oryginalność?
      • sylzaj moze kierowcy jeżdzą z szoferami? :) 19.02.09, 17:42
      • gumka7 Re: durny pismak 19.02.09, 18:48
        yan-mar napisał:

        > po polsku mówi się kierowca, a nie szofer - po co durniu silisz się na oryginal
        > ność?
        Po polsku mówiło się zawsze szofer, póki z ruskiego nie wzięli "waditiel"
      • doncorleone3 Myślę, że właśnie znalazł ten wyraz w słowniku i 19.02.09, 18:59
        strasznie go to podnieca :-)
      • emikal10 Re: durny pismak 19.02.09, 20:07
        yan-mar napisał:

        > po polsku mówi się kierowca, a nie szofer - po co durniu silisz się na oryginal
        > ność?

        Czyżby ktoś już zapomniał jak polonistka na języku polskim uczyła, żeby używać
        synonimów (trudne słowo) w tekstach pisanych, cel tego zabiegu jest taki, żeby
        uniknąć powtarzania słowa "kieowca", które zostało użyte kilka razy w tym tekście.

        Następnym razem pomyśl zanim coś napiszesz na forum.

        Pozdrawiam wszystkich analfabetów ;)
        • heartpumper To tak samo jak z pielegniarkami-siostrami 20.02.09, 12:57
          Przeplatanie synonimami tiaaa....wiemy, wiemy. Jak nie jedno to
          drugie, jak nie z lewej to z prawej. Szofer to troche wali sanacja,
          albo jeszcze wczesniejszym prawiekiem, kojazac sie z kierowca
          ciezarowki. A co sie stalo z prowadzacymi auta, uzytkownikami drog
          itp itd?
      • indywidualismus Re: durny pismak 21.02.09, 11:46
        yan-mar napisał:

        > po polsku mówi się kierowca, a nie szofer - po co durniu silisz się na oryginal
        > ność?
        Facet jest po prostu z Torunia - magiczny wpływ Ojca Dyrektora?? Słyszeliście
        kiedyś jak OjDyr kaleczy język polski??
    • grali1 A1: Rekordziści pędzą nawet 255 km/godz! 19.02.09, 17:49
      Czekam na część drugą tego artykułu pt. "Sprawiewdliwości stało się
      zadość" - jeśli kierowca przejechał trasę 160km/h i więcej,to:
      1) znana jest szybkość (na podstawie druku rozpoczęcia i zakończenia
      przejazdu danego odcinka),
      2)kamery zarejestrowały samochód (nr i zdjęcie kierowcy, a jak na
      razie nie ma tego to na końcach odcinków czeka policjant)
      3) Policja wystawiła mandat, naliczyła punkty karne i przesłała to
      do delikwenta i ewentualnie do wydziału komunikacji
      4)w mediach poszły o tym informacje
      • rraaddeekk Re: A1: Rekordziści pędzą nawet 255 km/godz! 19.02.09, 18:51
        Autor zapomniał dodać, że chodzi o średnią predkość (licząc czas
        pomiędzy bramkami).
        W Polsce nie ma podstaw prawnych, aby karać za "średnią" prędkość.

        Wyniki niewiele obrazują, bo do jednego worka wrzucono samochody
        osobowe i ciężarowe.
        Ciężarówki zaniżają średnią.

        Normalna i bezpieczana prędkość autostradowa dla samochodu osobowego
        wyższej klasy, czyli około 160 - 180 km/h jest nieosiągalna dla
        ciężarówki.
        • majkelos13 Re: A1: Rekordziści pędzą nawet 255 km/godz! 20.02.09, 23:51
          Bezpieczna predkosc to jakies 130-140 km/h.
          Przy 180 powstaje za duza roznica miedzy ciezarowkami i wolniejszymi pojazdami.
      • s.r.a.n.i.e_w_b.a.n.i.e Re: A1: Rekordziści pędzą nawet 255 km/godz! 20.02.09, 00:49
        Ja czekam na taka ustawe ktora wprowadzi mandaty za glupote - mialbys wowczas
        spokoj z dorabianiem sie - zabraliby ci wszystko co masz a ty jeszcze pewnie bys
        sie cieszyl...
        • kopulos A1: Rekordziści pędzą nawet 255 km/godz! 20.02.09, 10:49
          A jaki odsetek z tych dwóch procent jechało z prędkością 0 km/h?
      • prawdziwy.jonek Re: A1: Rekordziści pędzą nawet 255 km/godz! 20.02.09, 11:26
        grali1 napisał:

        > Czekam na część drugą tego artykułu pt. "Sprawiewdliwości stało się
        > zadość" - jeśli kierowca przejechał trasę 160km/h i więcej,to:
        > 1) znana jest szybkość (na podstawie druku rozpoczęcia i zakończenia
        > przejazdu danego odcinka),
        > 2)kamery zarejestrowały samochód (nr i zdjęcie kierowcy, a jak na
        > razie nie ma tego to na końcach odcinków czeka policjant)
        > 3) Policja wystawiła mandat, naliczyła punkty karne i przes
        łała to
        > do delikwenta i ewentualnie do wydziału komunikacji
        > 4)w mediach poszły o tym informacje

        dlaczego ty jeszcze nie jestes komendantem policji lub ministrem do spraw
        bezpieczeczenstwa w polsce, tylko marnujesz swoj talent na forum.
    • malepiffko poprzedni tytul artykulu 20.02.09, 07:09
      brzmial mniej wiecej tak: "oplaty odstraszyly kierowcow od A1".
      wystarczylo zmienic na jakis bardziej chwytliwy i juz zlezli sie
      eksperci przeroznej masci i rzucaja sie g$wnem probujac udowodnic
      jakimi to sa ekstrakierowcami.
    • jasio.4 A1: Rekordziści pędzą nawet 255 km/godz! 20.02.09, 08:01
      Przeszkodą w budowie autostrad są pieniądze, przyczyną, dla której kierowcy
      nie jeżdżą istniejącymi autostradami też są pieniądze. Wniosek: zlikwidujmy
      pieniądze!
      • ceght Re: A1: Rekordziści pędzą nawet 255 km/godz! 20.02.09, 18:47
        Polska znalazla inne rozwiazanie, nie budowac autostrad:)
    • ignatio.ch Znowu manipulacja 20.02.09, 08:03
      Jeżdżę tą trasą często i:
      1.opłaty juz funkcjonowały przed Świętami Bożego Narodzenia 2008r.
      Jak zwykle mądraliński dziennikarzyna jest niedoinformowany
      2.zgadzam się, że nie prędkość tylko głupota zabija. policzcie ile
      samochodów jechało jakie prędkości (nawet te zaniżone przez
      ciężarówki) a nie było ANI JEDNEGO wypadku śmiertelnego!
      3."bezpieczna ósemka" - OK, ale jakbyś kolego często jeździł na
      trasie np. Trójmiasto - Śląsk to chciałbyś jak najszybciej
      przejechać a nie bezpiecznie wlec się 10 godzin.
      4.często naciskamy gaz gdy już mamy dość wleczenia się 70 km/h za
      jakąś budą na dziurawej "międzynarodówce" (np. Toruń - Włocławek)i...
      5.nie ma leszego sposobu na szybkie i bezpieczne przemieszczanie się
      drogami jak autostrady
      6.można co skrzyżowanie ustawić fotoradary, ale i tak to nic nie da
      gdy droga nie ma odpowiedzniej klasy i zabezpieczeń. Durna policja
      wykazuje się mandatami pokazując jacy są skuteczni a tak naprawdę
      nic nie robią dla poprawy bezpieczeństwa. Zauważyliście, że jak jest
      ładna pogoda i na 1 listopada łatwiej się jeździ to policja chwali
      się tzw. "Akcją znicz", że to niby dzięki nim jest tak fajnie, jak
      są fatalne warunki i dużo wypadków-to kierowcy są winni. A do tej
      pory nie wymyślili nic na pijanych kierowców...
    • zweglony_pazur proponuję 20.02.09, 09:19
      proponuję ograniczyć dopuszczalną prędkość do 70 km/h, zbudować wysepki no i
      oczywiście podnieść opłaty za przejazd. jak nie pomoże, to można zawsze wyłączyć
      z ruchu jeden z pasów.
      • rraaddeekk Re: proponuję 20.02.09, 18:53
        Tak już zrobiono na A4.
        • filippa Re: proponuję 20.02.09, 23:45
          I nic to nie pomoglo - madrale pchaja sie nawet poboczem, zeby wcisnac sie przed zwezeniem, wiec wszyscy stoja dwa razy dluzej. Potem te same madrale klada cegle na gaz, zeby nadrobic i ponizej 180 nie schodza. Nawet dzisiaj, przy niefajnych warunkach drogowych. Jeden taki madrala jechal dzis bez swiatel, ale prul ze 200 na godzine. Przy zawiejce i wciaz padajacym sniegu zobaczylam go jakies 200 metrow za soba, ledwo zdarzylam zjechac na prawy. Jakby mi wjechal w bagaznik jeszcze by sie awanturowal, ze tacy, co jada 120 to powinni jechac poboczem. Ale sam nie ma mozgu, jak samochod mu nie powie, ze ma wlaczyc swiatla to sam na to nie wpadnie. Mam nadzieje, ze jego nerki wkrotce trafia do jakies dobrego, potrzebujacego czlowieka. Ale aby tylko jego, a nie niewinnych ludzi w innych pojazdach, ktorych polglowek niechybnie zabije.
          • ko_menta_tors Re: proponuję 22.02.09, 16:49
            filippa napisała:

            > I nic to nie pomoglo - madrale pchaja sie nawet poboczem, zeby
            wcisnac sie przed zwezeniem, wiec wszyscy stoja dwa razy dluzej.
            Potem te same madrale klada cegle na gaz, zeby nadrobic i ponizej
            180 nie schodza. Nawet dzisiaj, przy niefajnych warunkach drogowych.
            Jeden taki madrala jechal dzis bez swiatel, ale prul ze 200 na
            godzine. Przy zawiejce i wciaz padajacym sniegu zobaczylam go jakies
            > 200 metrow za soba, ledwo zdarzylam zjechac na prawy. Jakby mi
            wjechal w bagaznik jeszcze by sie awanturowal, ze tacy, co jada 120
            to powinni jechac poboczem.
            > Ale sam nie ma mozgu, jak samochod mu nie powie, ze ma wlaczyc
            swiatla to sam na to nie wpadnie. Mam nadzieje, ze jego nerki
            wkrotce trafia do jakies dobrego, potrzebujacego czlowieka. Ale aby
            tylko jego, a nie niewinnych ludzi w innych pojazdach, ktorych
            polglowek niechybnie zabije.>>>

            Nie powinnaś zjeżdżać na prawy pas tylko tam być cały czas...
            (wyjąwszy manewry). Chyba, że cały czas manwerowałaś (mając 180)
    • madmalina Na A2I jeszcze szybciej 20.02.09, 09:20
      Ostatnio jechałem A2 - odcinek Łódź - Poznań. Wyprzedził mnie biały
      Opel Vectra. Słuzbowy (naklejka MediSept czy jakoś tak) Za kilka
      minut ktoś się pytał na CB "kolegi z białego opla" ile śmigał.
      Odpowiedział że ponad 260. Moim zdaniem brakowało mu czegos
      • contrra Re: Na A2I jeszcze szybciej 20.02.09, 11:25
        moim zdaniem z pewnością nie brakowało mu kompleksów :)))
      • s.r.a.n.i.e_w_b.a.n.i.e Re: Na A2I jeszcze szybciej 20.02.09, 11:26
        Czego mu brakowalo?

        Widziales jakis wypadek dalej na trasie? Nie raz pokonywalem ten kawalek z taka
        predkoscia - zyje, wypadkow nie mialem.

        Jesli masz odpowiednie opony, odpowiedni samochod to w czym problem?
        • buba12 Re: Na A2I jeszcze szybciej 20.02.09, 11:51
          że co???? że odpowiednie opony??? czys zgłupiał???? jestes jednym z
          tych, którym sie wydaje że jak mają zimowe kapcie to mogą na
          przykład po błocie pośniegowym śmigac między innymi autami 100km/h???
          mam zimówki - ale uwierz mi - nikogo przed głupotą jeszcze kawałek
          gumy nie uratował...
          i słusznie ktos napisał - jak jedziesz 260, a obok ciebie ludzie z
          prawidłową prędkością 130 - to dla nich jesteś punktem a potem
          zabójcą - nie każdy jest taki mądry żeby sprawdzał dwa razy! A
          czesto ten co sprawdza (np. ja) uznawany jest za pierdołę - bo się
          długo zbiera... A zbiera się, zbiera bo zna idiotów w tym kraju
          (przepraszam, współużytkowników dróg), możliwosci swojego auta, nie
          wierzy, że opony są podstawą sukcesu i...wozi dziecko oraz siebie!
          Ja wole wierzyć w myślenie a nie opony...
          Co nie znaczy, ze ignoruje przeglądy i wszelkie zasady dbania o auto!
          Acha - i jeszcze jedno! Szkoda, że nikt nie podał jaki procent wśrod
          idiotów stanowiły kobiety;-))
          Też chciałabym jezdzić szybciej i wygodniej - ale przede wszystkim -
          bezpieczniej - niestety nie jesteśmy w Nieczech, gdzie autostrady i
          umiejętność poruszania sie nimi jest opanowana do perfekcji (to jest
          jedyna rzecz jakiej zazdroszczę naszym zachodnim sąsiadom) a kto tam
          był wie także, że te autostrady trochę się różnią od naszych a
          kultura jazdy - bardzo!
          • el_kooba Re: Na A2I jeszcze szybciej 20.02.09, 14:20
            Kapcie to się zakłada siedząc przed telewizorem. Mając dobre opony możesz
            jeździć normalnie nawet po śniegu, czy jak to nazwałeś błocie pośniegowym. Nie
            musisz jechać 25 km/h i tarasować drogi, no ale przecież Ty wozisz dzieci, więc
            krzywda im się nie może stać. Uwierz mi, że dobre opony mogą być podstawą
            sukcesu (inna sprawa, że nie sądzę, żeby koleś służbową vectrą cisnął 260 km/h,
            a do tego miał w tym aucie opony z indeksem w okolicach 300).
            Co do zbierania, to chyba coś Ci się pomieszało. Bardzo dobrze, że się
            upewniasz, czy przypadkiem komuś nie wjedziesz pod samochód (jeden taki
            sk****syn z powiatu wejherowskiego ostatnio nie spojrzał i usiłował wbić swoją
            hondę jazz w moje auto, na szczęście ja pomyślałem za niego), ale jak już
            zdecydujesz się wykonać manewr, to zrób to szybko i sprawnie. Bywają w Polsce
            kierowcy, którym proces wyprzedzania zajmuje więcej czasu, niż proces decyzyjny,
            bo twierdzą, że ich skody mają tak elastyczne silniki 1,3, że na piątym biegu
            spokojnie z 70 km/h mogą zacząć wyprzedzanie. I to oni stwarzają większe
            zagrożenie, niż ci jadący 150-200 km/h.
            • szabla74 Re: Na A2I jeszcze szybciej 20.02.09, 17:43
              zgadzam się z przedmówcą. Na polskich drogach największym
              zagrożeniem są:
              1. oczywiście pijani kierowcy i barwurowi nastolatkowie bez praw
              jazdy (czasem też pijani)
              2. bezmyślni leśni dziadkowie w kapeluszach i wszelkiej maści
              spowalniacze, wyznawcy teorii: jeśli jadę 130 po autostradzie to i
              tak nikt nie ma prawa mnie wyprzedzić więc jadę lewym pasem
              3. mieszkańcy wsi i miasteczek podróżujący na krótkich odcinkach
              którzy uważają że krajowa jedynka to dojazdówka do GS więc się
              włączają tuż przed maską klienta jadącego ze śląska do trójmiasta
              więc na pełnych obrotach
              a NIE są zagrożeniem jak uważa ciemny lud - doświadczeni kierowcy
              przemieszczający się szybko aczkolwiek w dobrych i sprawnych autach,
              dodatkowo myślący za innych użytkowników dróg. 160-180 na
              autsotradzie czy 130-150 na drodze krajowej to nie jest prędkośc
              która zabija (chyba że trafisz na kogoś z grupy wyminionej powyżej
              • bornholmbornholm Re: Na A2I jeszcze szybciej 20.02.09, 22:00
                Ja coś Ci powiem.Nie ma nic bardziej zgubnego niż uważanie się za doświadczonego
                kierowcę.Unikaj tego bo wtedy łatwo przecenić swoje możliwości.Często warto
                niepotrzebnie odpuścić niż potem leżeć w szpitalu...
                • andru_lub Leśni dziadkowie 21.02.09, 23:54
                  Tacy są najgorsi. Codziennie jeżdżąc do pracy pokonuję około 100 km i szlak mnie
                  trafia na jegomości prujących 70km/h. Prawie nigdy nie przekraczam 130, chyba,
                  ze naprawdę nikogo nie ma na drodze.

                  A wiejskim delikwentom wskakującym tuż przed maską na lewy pas przy różnicy
                  prędkości między lewym a prawym o 50 km/h bym od razu prawko zabrał!

                  Najbardziej niebezpieczną sytuację (a przejeżdżam ok 30 tys km rocznie, więc nie
                  mało) miałem do tej pory jadąc 120 km/h, gdy z prawego pasa na mój lewy 10 m
                  przede mną wjechało wiejskie tico z prędkością na oko około 60 km/h. Akurat
                  wtedy ABS miałem uszkodzony i stanąłem na eskpresowej w poprzek - z prędkości
                  120 km/h! Zabiłbym CH**! Pojechał tico dalej niczego nie świadom kretyn...
      • rraaddeekk Re: Na A2I jeszcze szybciej 20.02.09, 18:59
        Vectra nie przekracza 250.
        Nie sądzę, aby w służbowym samochodzie ktoś czipował i ściągał
        elektroniczne ograniczniki predkości.

        Jechałeś kiedyś nową Vectrą?
        Stabilność prowadzenia przy około 200 km/h jest niegorsza niż
        większośći starych kompaktów przy 90 km/h.
      • dark-miki Re: Na A2I jeszcze szybciej 21.02.09, 09:13
        To ile ta vectra ma na zegarze? 300?
    • yez.hodowca A1: Rekordziści pędzą nawet 255 km/godz! 20.02.09, 19:59
      Z treści artykułu nie wynika, żeby ktokolwiek jechał 255 km/h. Kilka procent kierowców mieściło się w przedziale 150-255, co nie oznacza automatycznie, że najszybsi jechali 255. Przedział mógł być dobrany a priori i równie dobrze jego górną granicę można było ustalić na poziomie 355.
      • el_kooba Re: A1: Rekordziści pędzą nawet 255 km/godz! 21.02.09, 14:51
        O ile mi wiadomo, to rekordzista miał coś pomiędzy 240, a 250 km/h
    • calahan77 ustawić fotoradary i ograniczyć prędkość do 60km/h 21.02.09, 23:54
      A gdzie mają jeździć? W terenie zabudowanym? Na autostradach nie powinno być
      ograniczenia prędkości wcale.
    • ko_menta_tors A1: Rekordziści pędzą nawet 255 km/godz! 22.02.09, 16:43
      We Francji - jak u nas (130)
      w Niemczech - bez ograniczeń (i bezpłatne) -

      Więc dlaczego u nas jest jak we Francji? a nie jak w Niemczech
      (chociażby prędkość?). Czy Niemcy to samobójcy? Liczby mówią, że
      skądże!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja