Falstart nowego rozkładu jazdy MZK

04.03.09, 08:47
O to nic nowego;-)
Od kilku miesięcy mieszkam na Podgórzu i czasami zdarza mi się jechać
autobusem. Na przystanek wychodzę kiedy chcę, bo i tak rozkład to fikcja.
Można jedynie w przybliżeniu spodziewać się, że bus przyjedzie. Druga śmieszna
sprawa to linia 24 albo 34? Nie pamiętam, wracałem do domu. Czekałem na
Legionów, od kiedy pamiętam jeździ tam 10 albo 20 także wsiadłem na oślep.
Autobus pojechał Wałami Sikorskiego, Placem Teatralnym zrobił kółko i to jego
kurs - brawo MZK, droższych biletów!! ;-)
    • nitryfikator Falstart nowego rozkładu jazdy MZK 04.03.09, 11:02
      to że w MZK jest burdel wszyscy wiedzą, ale nie każdy wie kto za to odpowiada.
      Zapraszam na spotkania z prezydentem Zaleskim, które są organizowane na
      poszczególnych osiedlach - pojawia się tam "prezesówna" MZK, z którą można
      porozmawiać ...
      ale poziom wypowiedzi i braku zrozumienia podstawowych problemów mieszkańców
      jest przerażający.(czy ta osoba w ogóle jechała kiedykolwiek autobusem w
      Toruniu? z bezsensownego ględzenia wynika że nie.) Jeśli ktoś nie wierzy niech
      zobaczy na własne oczy...
    • ojre Falstart nowego rozkładu jazdy MZK 04.03.09, 17:59
      Pan Przybyszewski jak zwykle ma w .... nosie pasażerów najważniejsza
      jest uległość przed przełożoną.
      Co to za tłumzczenie "wywiesiliśmy rozkłady wcześniej, żeby
      pasażerowie nie posiadający internetu mogli się z nim zapoznać"- od
      tego są telefony, a rozkłady na przystankach są ofertą skierowaną do
      pasażerów o stanie faktycznym odjazdów. Jak zwykle- nos dla
      tabakiery- pasażer nieważny, aby tylko mieć akceptację Pani
      Dyrektor. NIEKOMPETENCJA!!!!!
    • big_mateo Falstart nowego rozkładu jazdy MZK 04.03.09, 20:20
      "ojre" napisał:
      "Co to za tłumzczenie "wywiesiliśmy rozkłady wcześniej, żeby
      pasażerowie nie posiadający internetu mogli się z nim zapoznać"- od
      tego są telefony, a rozkłady na przystankach są ofertą skierowaną do
      pasażerów o stanie faktycznym odjazdów."

      Myślę, że trochę przesadzasz, z tym, że to okropne, niekompetentne i że przez
      to pasażer jest nieważny.

      Mimo, że statystycznie, dość spory procent Polaków (także
      Torunian/Toruńczyków), jednak z tego co się orientuję, to sporo osób może mieć
      problem z obsługą komputera... lub nie mają Internetu. Dla nich są wywieszone
      wcześniejsze rozkłady i nie uważam tego za zły pomysł.
      Jestem młody (aktywnie) na forum, no i w sumie w życiu też, jednak, o ile
      pamięć mnie nie zawodzi, to nigdy osobiście nie czułem się pokrzywdzony, że
      autobus nie podjechał zgodnie z rozkładem. I chyba kilka razy były zmiany w
      rozkładzie jazdy wywieszane wcześniej. I co? Nie spałem przez to po nocach?
      Darłem włosy z głowy? Wrzeszczałem o głupocie, niesprawiedliwości i chamstwie
      ze strony MZK\życia\opatrzności? Nie, bo uważam ten problem za problem
      standardowy dla cywilizacji, czasów, w jakich żyjemy oraz trochę kraju. No i w
      mniejszej kwestii przypadkowi. Nie mówię, że tak jest zawsze, bądź też nawet w
      "większej połowie" (gdyż tego nie wiem), bo jak w każdej firmie zdarzają się
      ludzie tępi, leniwi i egocentryczni do bólu, którzy, z różnych możliwych
      scenariuszy, tam pracują. W każdym razie, nie spędza mi to snu z powiek, bo
      mam inne problemy, z którymi na codzień muszę się użerać, a wierzę, że i
      ludzie w miastach, w których, w opinii wielu tutejszych aktywnych
      forumowiczów, komunikacja miejska funkcjonuje idealnie, przynajmniej jeśli
      chodzi o trzymanie się rozkładu jazdy mają swoje problemy, może (raczej duże
      MOŻE) poważniejsze od tych, które ja mam. Diabli wiedzą, czy to, że
      komunikacja funkcjonująca zgodnie z czasem jest dla nich balsamem na psyche i
      psychikę i pozwala w miły i łagodny sposób (a przynajmniej pomaga) przebrnąć
      przez kłody porozrzucane na drodze życia. Dla mnie to, że poczekam na następny
      kurs, nie jest kulą prosto w serce. Nie martwię się tym. Wkurza mnie za to
      obecność niektórych, <ekhm>, "pasażerów" (wątpię czy płacą za przejazd),
      których, "rzycie\egzystencja" (bo życiem tego nazwać nie można), obycie w
      "KUR...turze" (celowo używam zmienionego początku - pokazanie po prostu ich
      ulubionego słowa, używanego jako co drugie słowo oraz w miejsce przecinków),
      których nie powinno się wypuszczać z domów, ew. z klatek, bo na korzystanie z
      dobrodziejstw techniki i motoryzacji trza sobie zasłużyć MYŚLENIEM (co
      niestety w ich przypadku jest czynnością daleko wykraczającą poza ich możliwości).

      Wracając do MZK - (tu mamy spory plus) od pierwszego marca MZK zmieniło trasę
      jazdy linii 21 oraz 30, na taką, by osoby z Rubinkowa (osobiście wsiadam na
      Rubinkowie I'ym) mogły dojeżdżać do Placu Św. Katarzyny, co niestety (tu duży
      minus dla wcześniejszych, chyba lutowych, zmian) było jedynie ograniczone do
      19'stek, gdyż ponownie zmienione trasy autobusów z nr'ami 35,37,39...
      Jeszcze jeden plus odnośnie lutowych zmian - z Placu Św. Katarzyny można
      dojechać na Rubinkowo znacznie szybciej niż 19'stką - autobusami z nr'ami 21 i
      30, które omijają Kaszownik i Plac Teatralny, co jest plusem dla tych, którzy
      na Rubinkowo chcą\muszą się dostać.
      Może dla innych dzielnic nastąpiło pogorszenie - nie wiem. Wiem natomiast, że
      MZK coś tam miało za uszami po jesiennych remontach. Ciasnoty i spóźnień nie
      muszę chyba nikomu przypominać? Pamiętam jak nieraz jechał wgnieciony w
      poręcz\ścianę\szybę\drzwi, ale autobusy jeździły wolniej, rzadziej i było
      ciaśniej (i tu zaskoczenie dla kilku osób) JAK WSZYSCY. Czy to autobusy MZK
      powodował korki, wypadki drogowe, pęknięcia dróg? Na pewno nie we większym
      stopniu niż inne pojazdy (których manewrów na ul. Sobieskiego w czasie
      wielkiego remontu ulic nie skomentuje, ale nie potępiam - przecież też stałem
      w tym korku prawię godzinę). Potem nastąpiła wielka krucjata, wspaniałych,
      światłych i śmiałych krzyżowców przeciwko złej bestii, której imię to trzy
      szóst... nie, TO MZK pod nadzorem potężnej pani dyrektor. Kilka osób widziało
      istotne uchybienia w pracy, ale to jak porównanie myszy do słonia. Po tym, jak
      zaczęło się poprawiać, tłoki malały, autobusy zaczęły w miarę punktualnie
      zjawiać się na przystankach. Obecnie obserwuję jeno niewielkie spóźnienia,
      tłoki zdarzają się, nawet duże, ale dość sporadycznie, a wszystko, w moim
      odczuciu, poprawia się\normalizuje się, przynajmniej w autobusach, z których
      korzystam. Ale czy "krzyżowcy" to zauważyli? Nie. Przecież musimy zwalczyć tę
      bestię, tego molocha... Ma to sens? Nie? No właśnie...
      • ojre Re: Falstart nowego rozkładu jazdy MZK 05.03.09, 16:55
        do big mateo
        1. Nie ustosunkowałeś się do wspomnianej przeze mnie możliwości
        telefonicznego nabycia informacji - wszak nr dyspozytora widnieje na
        wszystkich przystankach,
        2.Włosy posiadam, śpię w miarę spokojnie, co do zasady nie podnoszę
        głosu, więc o wrzasku nie ma mowy,
        3.Nie jest prawdą, że autobusy raczej nie ulegają opóźnieniom, gdyż
        linie "mostowe" z całą pewnością nie są punktualnymi, lecz to nie
        jest powodem do obwiniania MZK z przyczyn oczywistych,
        4.Nie będę także rozpisywał się nad głośną onegdaj sprawą
        uzależnienia pracy w MZK od przyjęcia oferty zatrudnienia "po
        godzinach " jako kontrolera biletów- nie znam się- widocznie to
        mobbingiem nie było,
        5. Skupiam się jedynie na kwestii oczywistej dla klienta komunikacji
        publicznej- przystanek-rozkład jazdy- autobus, i tak naprawdę guzik
        mnie interesuje, że geniusz P..........i z MZK wymyślił sobie
        rozkłady futurystyczne.Jeśli mu brak inwencji twórczej?- proszę
        bardzo- osobna tabela obok rozkładów z kłującą w oczy naklejką dla
        wszystkich mających problemy ze wzrokiem ROZKŁADY OBOWIĄZUJĄCE
        OD.......... i sprawa z głowy. A tak to było pójście na łatwiznę- ja
        wywiesiłem, a że ludzie nie źle zinterpretowali, gdyż przywykli do
        AKTUALNYCH rozkładów- guzik mnie to obchodzi.
        Pozdrawiam
        • big_mateo Re: Falstart nowego rozkładu jazdy MZK 05.03.09, 20:40
          Po pierwsze - mój nick pisze się odrobinę inaczej.
          Po drugie - faktycznie nie odniosłem się do możliwości telefonicznego nabycia informacji, więc proszę: jest taka możliwość, ale szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie, czy "usługa" przeżyłaby pod oblężeniem, którego MZK nie oczekiwał, a jak już pisałem wcześniej, do korzystania z telefonu trzeba dorosnąć. Jest jeszcze usługa dostępu do rozkładu przez internet w komórce, ale szczerze, to nie spotkałem się z większą grupą korzystającej z tej usługi (w końcu telefon służy głównie do... dzwonienia i pisania wiadomości). Ale śmiało korzystajcie z tej usługi, po to w końcu jest.
          Po trzecie - co do linii mostowych, to chyba nie muszę mówić, CZEMU tak się dzieje i cieszę się, że przynajmniej dla niektórych jest to oczywiste (m.in. dla Ciebie). Niektórzy doszukiwaliby się zapewne układu, działania sił nieczystych, spisku Żydowskiego lub działania szatańskiego TVN'u i "bojówek" PO (zwłaszcza w naszym mieście ;-)).
          Po czwarte - odnośnie pkt. 4'ego - Jeśli tak było, to źle, ale czy to wyłączna domena MZK (tak samo, jak domeną MZK jest prześladowanie klientów, poprzez opóźnienia jazdy, podczas gdy w innych miasta jest tak wspaniale, pod tym względem, że "oh i ah")? (najzupełniej teoretycznie, więc też się nie będę rozpisywał).

          Skupmy się na punkcie 5'tym. Jaki jest przedział czasowy, w którym nie ma rozkładu (bo stary odwieszono), gdyż jest już nowy, ważny od... (zazwyczaj pierwszego)? Chętnie się dowiem, jak to jest na innych osiedlach\odcinkach tras.
          Osobiście nie spotkałem się z jakimś tygodniowym okresem bez stosownego rozkładu. Może był z jeden, dwa dni, w których nie było rozkładu stosownego dla kilku linii. I co zrobiłem? Trochę poczekałem, wsiadłem w autobus, pojechałem "i gitara". Fakt, że nie jest w porządku, że nie ma rozkładu na dany dzień, co może człowieka wkurzyć (mnie nie), ale "rozkłady futurystyczne" nie są stuprocentowo złym pomysłem (chociaż fajno by było, gdyby były wywieszane w nocy z x (przeddzień od wprowadzenia nowego rozkładu jazdy) na y.

          "- proszę bardzo- osobna tabela obok rozkładów z kłującą w oczy naklejką dla wszystkich mających problemy ze wzrokiem ROZKŁADY OBOWIĄZUJĄCE OD.......... i sprawa z głowy."

          Co do Twojego pomysłu - jest potencjalnie dobry. Przemyśl to dokładniej, sformułuj w jakimś dobrym stylu, formie i estetyce i podeślij do MZK (pocztą, mail'em, osobiście), może się przyjmie, może nie, może ludzie tam pracujący tylko czekają na jakieś interesujące propozycje, może wyrzucą, gdy tylko zobaczą. Nikt tego nie wie (tzn. nikt, jako "przeciętny człowiek korzystający z usług MZK"). Podeślij, może się uda, może się przyjmie i będzie lepiej.
          Powiem tak: (nic osobistego i konkretnego do Ciebie, czy kogokolwiek) siedzieć na zadzie i narzekać to każdy potrafi, a pomyśleć i zadziałać tylko niektórzy. Narzekanie, że guzik mnie obchodzi, że tak jest, ma być jak ja chcę, bo tak jest lepiej i Schluss. (tu też nic osobistego czy też konkretnego).

          Napiszę jeszcze raz prośbę, w słowie zakończenia:
          Napisz(cie), proszę, kaki jest przedział czasowy, w którym nie ma rozkładu (bo stary odwieszono), gdyż jest już nowy, ważny od... (zazwyczaj pierwszego)? Chętnie się dowiem, jak to jest na innych osiedlach\odcinkach tras.
      • ojre Re: Falstart nowego rozkładu jazdy MZK 07.03.09, 12:15
        Mała uwaga- ja się nie czepiam literówek,
        Konkluzja- nie wszyscy muszą podzielać nasze poglądy,
        Dygresja- osła do sądu nie podam, gdyż ten nie posiada m/innymi
        zdolności procesowej- ustalę i podam jego właściciela.
        Pozdrawiam
        • big_mateo Re: Falstart nowego rozkładu jazdy MZK 07.03.09, 14:04
          Błąd w nicku jest jak błąd w nazwisku (kojarzysz pewnego faceta, który powiedział "widzi pan na końcu "s"?" z filmu "Chłopaki nie płaczą"? ;)), wiec niektórym może to przeszkadzać...

          Autor słów z mojej sygnaturki na pewno nie chciał zaciągać zwierza do sądu... Pokazywał tylko bliskość pewnych ludzi, względem inteligencji, do osła.
    • mlk-11 Falstart nowego rozkładu jazdy MZK 05.03.09, 07:07
      A co na to wszystko rzecznik MZK? Czy ktoś taki w tak dużej firmie,
      świadczącej usługi dla tak szerokiego grona odbiorców,mających
      czasami sprzeczne oczekiwania pracuje? Trochę to dziwne.Bo mam
      wrażenie ,że nie.
Pełna wersja