Sulecki: Toruń nie wierzy sens walki o ESK

23.03.09, 19:42
Jeszcze nie jest za późno. Złóżmy wspólną ofertę Toruń-Bydgoszcz i szanse
niewspółmiernie się zwiększą.
    • aksum78 Sulecki: Toruń nie wierzy sens walki o ESK 23.03.09, 21:12
      tos chlopie burze rozpetal. bydgoszcz z toruniem? hehe toz to
      bariera mentalna nie do przeskoczenia dla wiekszosci.
    • vojtell Sulecki: Toruń nie wierzy sens walki o ESK 23.03.09, 21:15
      Mieszkańcy Torunia są po prostu realistami do bólu.
      Widząc dookoła siebie koszmarne dziadostwo w głowie im się nie mieści, że Toruń miałby się stać stolicą czegokolwiek. No może zaniedbania, prowincjonalizmu i urbanistycznego chaosu.
      Sama starówka to niewiele bo takich starówek, większych i ładniejszych jest w Europie naprawdę wiele.
      • szlachcic Re: Sulecki: Toruń nie wierzy sens walki o ESK 23.03.09, 21:39
        Jakby byl konkurs na stolice prowincjonalizmu i zadupia udzial
        wzielaby tylko Bydgoszcz bo wszyscy by wiedzieli ze Bydgoszczy w tej
        konkurencji nie mozna pokonac
        • vojtell Re: Sulecki: Toruń nie wierzy sens walki o ESK 23.03.09, 21:45
          szlachcic napisał:

          > Jakby byl konkurs na stolice prowincjonalizmu i zadupia udzial
          > wzielaby tylko Bydgoszcz bo wszyscy by wiedzieli ze Bydgoszczy w
          tej
          > konkurencji nie mozna pokonac

          Ja tam tego nie wiem bo niestety mieszkam w Toruniu :(

      • realista333 Po co komu ESK? 24.03.09, 09:34
        Ilu z was wie, co było Europejską Stolicą Kultury w zeszłym roku? A dwa lata
        temu? A pięć lat? Ile wie, co jest ESK w tym roku? Dziękuję, nie mam więcej pytań.

        ESK jest potrzebne Toruniowi:
        - dla samozadowolenia urzedników,
        - dla leczenia prowincjonalnych kompleksów.

        Wiem, zaraz posypią się gromy, ale jestem przekonany, że z ESK nie będziemy
        mieli dokładnie NIC. Trochę picu, trochę brylowania lokalnych urzedników w
        lokalnych mediach, kilka poślednich imprez kulturalnych, żadnego dodatkowego
        prestiżu ani reklamy.

        Nie tędy droga do sukcesu czy rozwoju. Potrzebny jest plan rozwoju, który
        pozwoli mieszkańcom bogacić się i akumulować własny kapitał, który nie wywędruje
        do Chin czy Indii, gdy powieje lekki wiatr.
        • vojtell Re: Po co komu ESK? 24.03.09, 10:03
          realista333 napisał:

          > Ilu z was wie, co było Europejską Stolicą Kultury w zeszłym roku? A dwa lata
          > temu? A pięć lat? Ile wie, co jest ESK w tym roku? Dziękuję, nie mam więcej pyt
          > ań.
          >
          > ESK jest potrzebne Toruniowi:
          > - dla samozadowolenia urzedników,
          > - dla leczenia prowincjonalnych kompleksów.
          >
          > Wiem, zaraz posypią się gromy, ale jestem przekonany, że z ESK nie będziemy
          > mieli dokładnie NIC. Trochę picu, trochę brylowania lokalnych urzedników w
          > lokalnych mediach, kilka poślednich imprez kulturalnych, żadnego dodatkowego
          > prestiżu ani reklamy.
          >
          > Nie tędy droga do sukcesu czy rozwoju. Potrzebny jest plan rozwoju, który
          > pozwoli mieszkańcom bogacić się i akumulować własny kapitał, który nie wywędruj
          > e
          > do Chin czy Indii, gdy powieje lekki wiatr.

          Dokładnie tak!
          Toruń powinien najpierw stać się miastem o uporządkowanej przestrzeni urbanistycznej, przyjaznym dla mieszkańców, rozbudowanej infrastrukturze. Miastem czystym, schludnym i bezpiecznym.
          Obecnie jaki może być powód do tego by Toruń uzyskał w 2016 tytuł ESK?
          Zdewastowane Przedmieście Bydgoskie czy ruiny Tormięsu na Lubickiej?
          A może częściowo zrewitalizowana starówka?
          Zamiast modernizować miasto od podstaw czynić go przyjaznym i dobrze zagospodarowanym sięga się po puste tytuły nie mogące być niczym innym jak tylko "kwiatkiem do kożucha".
    • szlachcic Re: Sulecki: Toruń nie wierzy sens walki o ESK 23.03.09, 21:38
      lew131313 napisał:

      > Jeszcze nie jest za późno. Złóżmy wspólną ofertę Toruń-Bydgoszcz i
      >szanse niewspółmiernie się zwiększą.

      Zapomniales wziac jakiejs tabletki?
    • bydgoskie Sulecki: Toruń nie wierzy sens walki o ESK 23.03.09, 23:48
      jak Bydgoszcz z Toruniem to najlepiej na Bydgoskim Przedmieściu :)
      • tryg.sk2 Re: Sulecki: Toruń nie wierzy sens walki o ESK 24.03.09, 01:35
        Po pierwsze - Szlachcic - komentarze w stylu "czy wziąłeś tabletki" sa nie na
        miejscu. Takie pytanie zadaje mi co godzinę urzędnik Jacek-Jacenty (mimo, ze
        nikt mu nie zabrania myśleć) i nic z tego. Nie tędy droga.

        Ważna sprawa - dopóki nie znajdzie się odpowiedzi na bardzo trudne pytanie - co
        to jest ten Toruń - nie będzie wiadomo co lansować a co nie. Moim zdaniem w
        Toruniu są resztki (pozostałości) niegdysiejszej świetności. Natomiast nie
        posiada już ducha. Po wojnie entuzjazm był chwilowo duży.

        Wszystko co ciekawe wyssała z nas Bydgoszcz, wylansowana na stolicę województwa.
        Cała - do dziś - powojenna historia Torunia to stopniowy upadek. Miasto znane
        jest (i bezsilne, a to nas wszystkich wina) z takich kwiatków jak Rydzyk.

        Miasto zmarnotrawionych szans, które za darmo dostało dużo więcej, niż wiele
        innych "stolic kultury" na świecie. Łatwo przyszło - łatwo poszło (zeszłoroczna
        rozbiórka dworca PKS w modnym stylu art deco).

        Rządzone przez osoby, które prostu najzwyczajniej nie kochają go. A uwielbiają
        za to pruski porządek, karność i dyktaturę.
        • lew131313 Re: Sulecki: Toruń nie wierzy sens walki o ESK 24.03.09, 01:40
          Święte słowa tryg.sk2. I niestety aż do bólu prawdziwe. Żal.
          Może więc rzeczywiście B i T by się skrzyknęły dla wspólnego dobra?
        • tryg.sk2 Re: Sulecki: Toruń nie wierzy sens walki o ESK 24.03.09, 01:44
          Odpowiadam - Toruń to miasto, w którym modne od kilku lat jest oszukiwanie
          samego siebie w stylu "a ja jednak wierzę, ze coś tu da się zrobić". Miasto
          przyciąga rzesze młodych ludzi jako fajna miejscówka do studiowania. Ale to
          tylko syreni śpiew i pułapka. Potem studenci pracują za grosze albo spieprzają
          do rodzinnego Rypina lub Elbląga albo emigrują. Jak dotychczas historia 99%
          ciekawych przedsięwzięć podejmowanych w Toruniu skończyła się fiaskiem, brakiem
          zrozumienia. Że wspomnę najbardziej znany przykład Camerimage. Udają się
          natomiast wszelkie akcje i interesy możliwe do zrealizowania na niemrawej,
          zapomnianej prowincji, która nie stworzy jakiejś oddolnej, wyraźnej reakcji - i
          tutaj stawiam Radio Maryja oczywiście jako nr. 1.
          • tryg.sk2 Re: Sulecki: Toruń nie wierzy sens walki o ESK 24.03.09, 01:48
            Żeby użyć celnej metafory - Toruń przypomina senne miasteczko, w którym
            mieszkańcy wezwą po cichu policję, żeby zgarnęła ulicznego grajka (bo
            przeszkadza) podczas gdy w piwnicy w domu obok jakiś Josef Fritzl więzi od lat
            rodzinę.
          • realista333 Re: Sulecki: Toruń nie wierzy sens walki o ESK 24.03.09, 13:56
            tryg.sk2 napisała:


            > Miasto
            > przyciąga rzesze młodych ludzi jako fajna miejscówka do studiowania. Ale to
            > tylko syreni śpiew i pułapka. Potem studenci pracują za grosze


            Bo brakuje możliwości akumulowania kapitału przez mieszkańców.

            > albo spieprzają
            > do rodzinnego Rypina lub Elbląga albo emigrują. Jak dotychczas historia 99%
            > ciekawych przedsięwzięć podejmowanych w Toruniu skończyła się fiaskiem, brakiem
            > zrozumienia. Że wspomnę najbardziej znany przykład Camerimage.

            Kiepski przykład. Akurat Camerimage powstało bez udziału władz miasta i wyniósł
            się dopiero wtedy, gdy wielkość imprezy przerosła możliwości lokalnej
            infrastruktury (a władze miasta nie chciały pomóc budując własny multipleks - o
            ile dobrze pamiętam).


            Udają się
            > natomiast wszelkie akcje i interesy możliwe do zrealizowania na niemrawej,
            > zapomnianej prowincji, która nie stworzy jakiejś oddolnej, wyraźnej reakcji - i
            > tutaj stawiam Radio Maryja oczywiście jako nr. 1.

            Kiepski przykład pod beznadziejną tezę. RM wyszło daleko poza prowincję. Pokaż
            mi inne medium, które na takiej prowincji wyrosło.

            Generalnie udają się przedsięwzięcia unikające lokalnych władz i lokalnych zasobów.
    • mihu56 Sulecki: Toruń nie wierzy sens walki o ESK 24.03.09, 07:40
      Niech Szmak postawi jeszcze z pięćdziesiąt pomników. Jak nie wygramy
      ESK to chociaż znajdziemy się w Księdze Guinnessa.
      • tryg.sk2 Re: Sulecki: Toruń nie wierzy sens walki o ESK 24.03.09, 08:59
        O Szmaku już wiele napisaliśmy na forum Gazeta.pl. Wystarczy poszukać. Mnie już
        szkoda klawiatury, nawet takiej za 25 złotych.
        • tryg.sk2 Re: Sulecki: Toruń nie wierzy sens walki o ESK 24.03.09, 09:05
          Kto wie, czy Toruń i Bydgoszcz jako od lat 30-tych zwaśnione miasta nie mogłyby
          stworzyć czegoś fajnego. Z pewnością nie drogą dublowania czegokolwiek. Utopia
          to, ale interesująca.

          Bydgoszcz uwielbiam. Jest bardziej europejska od Torunia.
          • realista333 Re: Sulecki: Toruń nie wierzy sens walki o ESK 24.03.09, 09:37
            tryg.sk2 napisała:

            > Bydgoszcz uwielbiam. Jest bardziej europejska od Torunia.

            "Jest bardziej europejska". Tzn. co? Leży bliżej Brukseli? Ma więcej urzędników?
            Czy może więcej aborcji na 1000 mieszkańców?

            Co to w ogóle jest "europejskość"? Potrafisz to zdefiniować?
            • tryg.sk2 Re: Sulecki: Toruń nie wierzy sens walki o ESK 24.03.09, 09:50
              Co to w ogóle jest "europejskość"? Potrafisz to zdefiniować?
              Postaram się, ale teraz pracuję.
              • realista333 Re: Sulecki: Toruń nie wierzy sens walki o ESK 24.03.09, 13:38
                tryg.sk2 napisała:

                > Co to w ogóle jest "europejskość"? Potrafisz to zdefiniować?
                > Postaram się, ale teraz pracuję.

                Rzeczywiście. Ostro pracujesz:

                Re: Sulecki: Toruń nie wierzy sens walki o ESK - tryg.sk2 24.03.09, 08:59
                Re: Sulecki: Toruń nie wierzy sens walki o ESK - tryg.sk2 24.03.09, 09:05
                Re: Sulecki: Toruń nie wierzy sens walki o ESK - tryg.sk2 24.03.09, 09:50
    • aksum78 wlasnie. po co nam te ESK? 24.03.09, 09:54
      Dobre pytanie zadal ktos z forumowiczow. po co nam te ESK? widzac
      spoty biura, ktore mowi, ze torun jako pierwsze zlozyl kandydature.
      zaczynam sie zastanawiac po co i dlaczego? troche wyglada to tak, ze
      ktos cos chlapnal i teraz trudno sie z tego wycofac.
      moja zona pracuje w jednej z instytucji kulturlanej. byla
      wstrzasnieta po spotkaniu z prezydentem i i innymi dyrektorami
      placowek kulturanych w toruniu. klimat ja z filmow Bareji. Wicie ,
      rozumicie musimy cos zrobi bo wicie , rozumicie 2012 blisko. zrobmy
      cos zaraz i teraz. zero planowania a przy tym obcinanie funduszy.
      najgorsza jest jednak mentalnosc. piekielko i podkladanie sobie klod
      pod nogi.
      takim klimatem tworczym nic nie wywalczymy.
      • vojtell Re: wlasnie. po co nam te ESK? 24.03.09, 10:21
        Czyli wszystko idzie zgodnie z polskimi standartami :)))
    • upandup Skończmy z tą kampanią wyborczą prezydenta 24.03.09, 10:43
      Tylko o to tu chodzi.
      Słyszał ktoś o promocji ESK poza Toruniem?
      Szkoda kasy.
    • ariadna100 Brak pomysłu 24.03.09, 13:59
      Uważam, że Toruń nie ma szans na zdobycie tego tytułu. Wystarczy
      odrobina realizmu, aby zrozumieć to już teraz i może nie wydawac
      bezsensownie pieniędzy na kolejne akcje, którymi nikt się nie
      interesuje. Nie mamy ani porządnego teatru (przepraszam, ale zarówno
      poziom repertuarowy, jak i aktorski Horzycy jest mocno poniżej
      średniej) ani sali koncertowej (w planach, a czas leci), ani
      porządnych, znaczacych imprez cyklicznych (poza wymienionymi w
      tekście, chociaż co do poziomu i tak dyskusyjne). Powstało za
      cięzkie pieniądze muzeum prezentujące dokładnie ten rodzaj sztuki,
      którym interesuje się statystycznie niewielka częśc społeczeństwa, a
      pozostała albo jej nie rozumie, albo ma ją w nosie, bo jest po
      prostu brzydka Pomijając niezdolność do ściągnięcia znaczacych
      nazwisk nawet w tej niszowej i rzadko lubianej dziedzinie.

      Jak rozumiem rolą biura ESK jest m.in. wypromowanie idei udziału
      Torunia w tej rywalizacji, także wśród jego mieszkańców. Moje
      pytanie jest więc jedno, jak dotychczas nie znalazłam na nie
      odpowiedzi - czym Toruń zamierza tę Europę właściwie zadziwić? I nie
      powtarzajmy w kółko frazesów o zabytkach, piernikach i tradycji, bo
      to odrobine za mało aby wyróżnić sie na tle innych europejskich
      miast, z których większość (z racji uwarunkowan historycznych) ma
      zabytki, tradycję i swoje symbole. Czego brakuje Toruniowi, żeby sie
      wyróżnić? Bardzo trudne pytanie, bo obserwując dzialania miasta w
      drodze po ten jakkolwiek zaszczytny tytuł zauważam, że Toruniowi
      przede wszystkim brakuje pomysłu na czym to wyróznienie się miałoby
      właściwie polegać.
      • passi_flower szanse-nieszanse 24.03.09, 14:42
        O szansach na zdobycie przez Toruń tytułu ESK napisaliśmy już na forum niemal
        tyle, co o panu Szmaku. Bez sensu jest gadanie o tym, czy mamy szanse czy też
        ich nie mamy. Jest za późno. Toruń rozpoczął starania i teraz musi wyjść z
        zamieszania z twarzą. Nie chodzi o to, żeby zdobyć niewiele znaczący tytuł, ale
        żeby się nie skompromitować. A najbardziej kompromituje nas nie RM i rozkopane
        drogi, bo to nieistotne elementy, na które mieszkańcy i działacze kultury nie
        mają wpływu, ale bezustanne spory i podziały kulturalnego półświatka.
        Śmiem przypuszczać, że efektem takich kłótni są żenujące imprezy, jak ta z 21
        marca. Bo pomimo dużego zaangażowania twórców biorących udział w zdarzeniu,
        wyglądało ono jak, za przeproszeniem, dożynkowy festyn. Improwizowana scena z
        nędznej wykładziny, prowadzący J.B., który lepiej sprawdzałby się na weselach w
        remizie, do tego fatalna organizacja bez czasowego rozkładu i składu. Jakaś
        informacja w mediach, rzucające się w oczy plakaty? I tak nie mamy szans na
        tytuł ESK, więc po co? Kwestia podejścia czy raczej brak profesjonalizmu?

        Mamy naprawdę duży potencjał.
        Mniej zawiści, więcej współpracy i logiki.
        Idzie lato, może być pięknie.
        • aksum78 passi_flower zgadzam sie z Toba 24.03.09, 14:58
          masz duzo racji. to wszystko wyglada tak, ze szuka sie jakiegos
          wyjscia z twarza. bo sposob realizacji imprez siwadczy o tym, ze
          wlodarze raczej nie wierza w szanse torunia. tylko jakby to
          zabrzmialo publicznie. gdyby ktorys z wyzszych urzednikow cos
          takiego powiedzial?
          pewnie ze torun ma wiekszy potencjal niz mysla mieszkancy, artysci i
          wlodarze. tylko nobla temu, kto by ten potnecjal wyciagnal na
          swiatlo dzienne i uczynil z niego prawdziwa wunder waffe.
          • arafat11 Re: passi_flower zgadzam sie z Toba 24.03.09, 15:08
            mnie tylko zastanawia jaki jest sens promwania ideii stolicy kultury
            w samym toruniu? trzeba isc przykladem lodzi ktora sie reklamuje w
            cnn a nie robic jakies szopki na rynku!torunianie juz pewnie wiedza,
            ze kandyduje ich miasto( a jak nie dowiedzieli sie do tej pory to
            juz sie chyba nie dowiedza, bo szans na to mieli tyle ze tylko slepy
            i gluchy by to przeoczyl)sens startowania w tym konkursie jest taki
            zeby sie wypromowac na zewnatrz a nie we wlasnym sosie...a kto w
            polsce wie z torun kandyduje? a w europie?( no poza pampeluna)
    • aliasqbek Sulecki: Toruń nie wierzy sens walki o ESK 24.03.09, 16:55
      Zaobserwowalem dzisiaj samochod "na lodzkich" blachach ze stickerem
      o tresci:Lodz europejska stolica kultury ,popieram
      Fajna,tania i taka "szowinistyczna" inicjatywa.
    • aksum78 ale to juz bylo 24.03.09, 22:39
      jak mnie pamiec nie myli, to chyba rok temu. byly ajkies banery na
      tirach, ktore jezdzily po europie. problem to nie banery na
      samochidach, tylko impreza ktora byla slynna na cala polske lub
      europe. takiej w toruniu nie widze
      • tryg.sk2 Re: ale to juz bylo 25.03.09, 08:11
        A powiedz mi, była taka znana impreza w ostatnich latach w Stavanger, Sibiu lub
        Patras? No proszę, wymień jakieś znane imprezy z tych miast z ostatnich lat.
    • aksum78 nie wymienie 25.03.09, 19:21
      nie znam. chyba nawet nie musze znac. to torun sie stara, wiec
      powinien miec jakas pr-wska impreze miec pod pazucha.
Pełna wersja