Dodaj do ulubionych

Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną

28.04.09, 20:05
Deweloperzy robia w balona ludzi i wmawiaja ze juz niedlugo podniosa
ceny mieszkan.
Dla zmylki moze podniosa jakies mieszkania "NIBY NA SPRZEDAZ" po to
aby udowodnic ze ceny zaczynaja rosnac
Sytuacja zas jest taka ze kryzys nie osiagnal jeszcze dna a to jest
dzialanie pozorujace aby itrzymac bardzo wysokie jeszcze ceny
mieszkan.
Obserwuj wątek
    • miz5stokrota Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 28.04.09, 23:26
      Ciężko przewidzieć czy tak będzie. Fakt banki kredytują w mniejszym stopniu,
      kredyty są mniej dostępne, kryzys itp ale przeglądam ogłoszenia np sprzedaży
      działek to widzę że w ubiegłym roku ceny były niższe -mam na myśli Toruń i okolice.
      Mieszkania-te z płyty faktycznie ceny spadły znacznie jak np na Rubinkowie. A co
      z nowymi-deweloperzy też nie są zbyt chętni do obniżania cen-zapłacili za
      grunty, mają wysokooprocentowane kredyty do spłaty, materiał, robocizna też
      kosztuje.
      • hecer Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 28.04.09, 23:41
        grunty są drogie no bo wysokie ceny mieszkań w miastach skłaniają do budowania
        mieszkań pod miastem - można mieć więcej metrów, lepsze warunki, często podobne
        koszty utrzymania do tych mieszkań w mieście.

        a jak masz samochód - a w Polsce wiele osób chce mieć samochód - to nie odczuwa
        tak bardzo odległości...

        Problem z gruntami polega też trochę na tym, że te grunty poza miastem wcale nie
        są łatwo dostępne... nie jest łatwo znaleźć dobrą lokalizację.
          • kid_cassidy Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 29.04.09, 09:45
            naganiacz!!!! i to poczatkujacy jak widzę po zawartosci strony.
            rozkrecasz sie agitacyjnie, bo juz wczesniej proponowałeś działę w
            Błocie.

            >>>Wielu ludzi nie ogłasza się nigdzie, gdyż nie chce rozgłosu.
            Tak,zwłaszcza ci, którzy chca sprzedać nie ogłaszają się nigdzie, bo
            nie chca rozgłosu.
            ROTFL
            Twój wpis to jedynie pretekst by wrzycic linka do strony naganiaczy.
      • kid_cassidy Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 29.04.09, 09:37
        >>>>>zapłacili za grunty, mają wysokooprocentowane kredyty do
        spłaty, materiał, robocizna też kosztuje

        i tak brzmi mantra developerów wciskających do głów prawde
        objawiona, dlaczego to budy nie moga być tansze.

        Miej trochę własnego rozumu, rozejrzyj się wokół, pomyśł i wyciagnij
        włąsne wnioski. Staniesz się na mantre odporna.
          • felippee Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 29.04.09, 11:54
            Dyskutowanie czy mieszjania są drogie czy tanie, czy stanieją czy
            zdrożeją, czy jest okazja czy nie, nie ma sensu.

            Kupując mieszkanie trzeba wykonać nastąpującą analizę:
            1) Ustalić ile się zarabia
            2) Ustalić swoją zdolność kredytową - po to mamy mózgi aby ich
            używać - swoją zdolność kredytową każdy jest w stanie ocenic samemu,
            pracownik banku zrobi to w sposób korzystny dla banku a nie dla
            klienta.
            3) Ustalić na jaki wydatek nas stać.

            Zarabiając 3 zł na rękę i zakładając koszty kredytu na poziomie 13%
            rocznie na maksymalnie 10 lat (dłuższe kredyty to absurd!) mamy
            następujące wnioski:
            1) Na spłatę raty można poświęcić maksymalnie 1200 zł/m
            2) Za resztę (1800zł) trzeba przeżyć.

            Jednym słowem do banku spłacimy 12*10*1200=144000.
            Ile dostaniemy kredytu? Zależnie od przyjętego modelu ustalenia
            oprocentowania (zakładam, że oprocentowanie jest wyliczane co
            miesiąc na podstawie kwoty pozostałej do zapłacenia), wychodzi około
            84500 zł.

            Co z tego wynika? Zarabiając 3000 na rękę (co wcale nie jest to
            mało) stać nas na wzięcie 85000 kredytu na 10 lat + wkład własny,
            czyli wychodzi około powiedzmy 100000 zł. I na lokal za tyle nas
            STAĆ. Na nic więcej nas NIE stać, chyba, że wydłużymy kredytowanie
            (bardzo ryzykowne) albo będziemy zarabiać więcej.

            I to jest odpowiedź na pytanie ile powinna kosztować nieruchomość.
            Więcej zdrowy rynek nie jest w stanie przyjąć chyba, że banki wcisną
            swoim klientom co innego i zrobią z nich niewolników. Ludzie którzy
            zarabiają 3000zł na rękę i kupili mieszkanie za 300000zł
            przeinwestowali (mniej więcej trzykrotnie!) i w praktyce są
            bankrutami z odroczonym terminem wywłaszczenia.
            • kid_cassidy Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 29.04.09, 12:34
              sensu takiego dyskutowania nie widzisz, ale to nie znaczy, że go nie
              ma.
              Opisany przez ciebie model mogłym nazwać takim "modelem
              roztropkiem", z grubsza jest logiczny i poprawny, ale ma luki. Bo co
              jesli dzis "na ciasno" wyliczysz zdolnośc i w efekcie dojdziesz to
              jakiejs tam kwoty, która możesz przeznaczyć na mieszkanie, a w
              międzyczasie zakładanych 10 lat stracisz prace, zmieniszysz swoje
              dochody, zachorujesz, zwiekszą ci się wydatki i cały ten model
              liczenia przestanie obowiazywac? Co jeśli zechcesz np wysłać dzieci
              na wakacje, a tego juz w modelu nie uwzgledniłeś, bo masz tam 2
              kwoty: na ratę i na przezycie?

              Poza tym, swoje wyliczenia zdolnosci sobie możesz....obowiazuje ta,
              która ci bank wyliczy, choćbys zagryzał ze złości pazury.
              10 lat nie jest jakims wyznacznikiem opłacalnosci kredytu, jakims
              deadlinem nieprzekraczalnym. Jasne, że powyżej pewnego okresu kwota
              spłacanego w racie kapitału jest przytłoczona przez kwote odsetek,
              ale czasem warto brać kredyt na dłużej, tylko po to by mieć nizsze
              obciążenia. A te z kolei po to by w ogołe móc kredyt uciagnąć (dla
              jedych) lub umozliwic swobodne zarządzanie nadwyżką (dla druguich)

              A sens dyskusji tanio/ drogo powinien dotyczyć tego, czy np dzis,
              wg dzisiejszych cen warto kupować (choćby nawet była zdolność,
              choćby za gotówkę jesli ktoś ma), czy może jednak nie, bo nie
              odpowiada to realnej wartości? Może lepiej poczekać, obserwować
              trendy rynkowe, skorelowac przewidywalną podaz mieszkan z mozliwym
              popytem, to z czynnikami demograficznymi i migracyjnymi, sytuacją
              gospodarczą kraju, mozliwymi wahaniami kursów walut.
              Może masz inne alternatywy za te pieniadze- np zbudowac samemu.
              Może warto wynając mieszkanie a pieniadze zaiwestowac....

              Wez pod uwagę, że dla większości kupno mieszkania to zyciowa
              inwestycja. Pomijanie aspektu czy zakup jest tani czy drogi to
              zaniedbanie, którego konsekwencje np dla opisywanych przez ciebie
              (300k kredutu do 3k dochodu) przypadkó będa opłakane. A ich kłopoty
              przenosza sie na kłopoty całej gospodarki i budzetu.
              Dlatego warto dyskutować, czy trzeba siedzieć w ciemnej dupie, czy
              tez jest jakies swiatełko.
              • felippee Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 29.04.09, 15:09
                kid_cassidy napisał:

                > sensu takiego dyskutowania nie widzisz, ale to nie znaczy, że go
                nie
                > ma.
                > Opisany przez ciebie model mogłym nazwać takim "modelem
                > roztropkiem", z grubsza jest logiczny i poprawny, ale ma luki. Bo
                co
                > jesli dzis "na ciasno" wyliczysz zdolnośc i w efekcie dojdziesz to
                > jakiejs tam kwoty, która możesz przeznaczyć na mieszkanie, a w
                > międzyczasie zakładanych 10 lat stracisz prace, zmieniszysz swoje
                > dochody, zachorujesz, zwiekszą ci się wydatki i cały ten model
                > liczenia przestanie obowiazywac? Co jeśli zechcesz np wysłać
                dzieci
                > na wakacje, a tego juz w modelu nie uwzgledniłeś, bo masz tam 2
                > kwoty: na ratę i na przezycie?

                A myslisz ze bank wszystko uwzglednia?

                >
                > Poza tym, swoje wyliczenia zdolnosci sobie możesz....obowiazuje
                ta,
                > która ci bank wyliczy, choćbys zagryzał ze złości pazury.
                > 10 lat nie jest jakims wyznacznikiem opłacalnosci kredytu, jakims
                > deadlinem nieprzekraczalnym. Jasne, że powyżej pewnego okresu
                kwota
                > spłacanego w racie kapitału jest przytłoczona przez kwote odsetek,
                > ale czasem warto brać kredyt na dłużej, tylko po to by mieć nizsze
                > obciążenia. A te z kolei po to by w ogołe móc kredyt uciagnąć (dla
                > jedych) lub umozliwic swobodne zarządzanie nadwyżką (dla druguich)

                Rzecz w tym, ze bank wyliczy wieszka zdolnosc kredytowa od tej ktora
                racjonalnie wyliczysz sobie sam. Dlatego, ze bank czerpie zysk z
                kredytow i nie przejmuje sie tym czy zbankrutujesz czy nie,
                ostatecznie jest zabezpieczenie ktore mozna zlicytowac.

                Trzeba sobie uswiadomic - zdolnosc kredytowa jest proporcjonalna do
                stopnia w jakim bank moze na tobie zarobic, a nie do tego ile jestes
                wart! To zadna nobilitacja miec wysoka zdolnosc kredytowa!

                A jak chodzi o branie kredytu na wiecej niz 10 lat, to uwazam to za
                szalenstwo. To jak skakanie do glebokiej studni i wnioskowanie ze
                skoro nie widac dna to zapewne bedzie miekkie ladowanie. 10 lat to
                absolutne maksimum tego co da sie w miare przewidziec, zarowno w
                swoim zyciu osobistym jak i gospodarce.

                > A sens dyskusji tanio/ drogo powinien dotyczyć tego, czy np dzis,
                > wg dzisiejszych cen warto kupować (choćby nawet była zdolność,
                > choćby za gotówkę jesli ktoś ma), czy może jednak nie, bo nie
                > odpowiada to realnej wartości? Może lepiej poczekać, obserwować
                > trendy rynkowe, skorelowac przewidywalną podaz mieszkan z mozliwym
                > popytem, to z czynnikami demograficznymi i migracyjnymi, sytuacją
                > gospodarczą kraju, mozliwymi wahaniami kursów walut.
                > Może masz inne alternatywy za te pieniadze- np zbudowac samemu.
                > Może warto wynając mieszkanie a pieniadze zaiwestowac....

                Rzecz w tym, ze obecne ceny sa DALEKO powyzej realnej wartosci.
                Propaganda bankow i deweloperow jest tak daleko posunieta, ze ludzie
                podejmuja calkowicie irracjonalne decyzje kredytowe... Napisalem
                kilka prostych programow ktore modeluja splate kredytu przy stalej
                inflacji i optymistycznym zalozeniu, ze rata kazdego miesiaca bedzie
                sie powiekszala o czynnik inflacji (inaczej mowiac, ze zarobki tez
                beda sie odpowiednio zwiekszac) i moge powiedziec tyle: ktos kto
                zarabiajac 3kzl/reke dzisiaj wzial kredyt na 300tys przy kosztach
                kredytu (optymistycznych) inflacja+5% jest na krawedzi
                wyplacalnosci. Taka decyzja graniczy z szalenstwem.

                > Wez pod uwagę, że dla większości kupno mieszkania to zyciowa
                > inwestycja. Pomijanie aspektu czy zakup jest tani czy drogi to
                > zaniedbanie, którego konsekwencje np dla opisywanych przez ciebie
                > (300k kredutu do 3k dochodu) przypadkó będa opłakane. A ich
                kłopoty
                > przenosza sie na kłopoty całej gospodarki i budzetu.

                No oczywiscie, bankrut to bankrut.

                > Dlatego warto dyskutować, czy trzeba siedzieć w ciemnej dupie, czy
                > tez jest jakies swiatełko.

                Swiatelko to widze jedynie w powolaniu nowego modelu budowy
                nieruchomosci. System rynkowy ktory obecnie panuje jest
                nieefektywny, ponadto znajduje sie w fazie monstrualnej spekulacji.
                Bardziej sie oplaca wynajmowac lub wrecz zajac lokal nielegalnie (na
                nowych osiedlach stoi mnostwo pustostanow). Ewentualne konsekwencje
                karne nielegalnego zajecia pustostanu sa paradoksalnie mniej
                dokuczliwe, niz koszty brania kredytu hipotecznego na obecnych
                warunkach!
                • kid_cassidy Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 29.04.09, 15:46
                  >>>> A myslisz ze bank wszystko uwzglednia?
                  uwzglednia zdolnośc bardziej restrykcyjnie niz sam sobie
                  kredytobiorca- obecnie. wcześniej faktycznie, byle golas wg banku
                  zasługiwał na setki tysięcy kredytu.

                  >>>>Dlatego, ze bank czerpie zysk z kredytow i nie przejmuje sie tym
                  czy zbankrutujesz czy nie, ostatecznie jest zabezpieczenie ktore
                  mozna zlicytowac.

                  Ostroznie, licytacje komornicze i eksmisje, to póki co smierdzaca
                  dla polskich banków sprawa. Miedzy innymi z tego powodu dali sobie
                  na hamulec w temacie ustanawiania nowych zabezpieczen do kredytu
                  hipotecznego gdy zmiana kursu CHF wyniosła wartośc polskich
                  subprimów w kosmos a wartość mieszkan, jako zabezpieczen rażąco
                  spadła- dali sobie siana, bo ewentualna możliwośc zrywania umów,
                  licytowania bud i windykowania brakujacej róznicy od jelonków to
                  zajęcie mozolne i nieopłacalne.
                  Bank ma zarabiac- kiedys szli na ilosc pozyczając miliardy, dzis idą
                  w mniejsze kredytu, udzielane po dokładnej weryfikacji, ale obłożone
                  wyzsza marzą. W ten sposób nieco lepiej zabezpieczaja swoje
                  interesy, ewentualny zły portfel kredytowy obejmie nizsze wartości.

                  >>>>A jak chodzi o branie kredytu na wiecej niz 10 lat, to uwazam to
                  za szalenstwo. To jak skakanie do glebokiej studni i wnioskowanie ze
                  skoro nie widac dna to zapewne bedzie miekkie ladowanie. 10 lat to
                  absolutne maksimum tego co da sie w miare przewidziec, zarowno w
                  swoim zyciu osobistym jak i gospodarce.

                  Czy 10 lat, czy 15- takie samo zgadywanie przyszłości.Takie samo
                  ryzyko z tym związane. Nizsza, np 15 latnia rata często jest jedynym
                  wyjsciem. Przez kilkanascie lat wiele sie zdarzy, to juz
                  indywiduwalna sprawa.

                  >>>>Rzecz w tym, ze obecne ceny sa DALEKO powyzej realnej wartosci.
                  Propaganda bankow i deweloperow jest tak daleko posunieta, ze
                  ludzie podejmuja calkowicie irracjonalne decyzje kredytowe...

                  to właśnie pisze od kilku miesięcy na forach. Opór społeczny w
                  zrozumieniu tego jest ogromny. Polak to taki gatunek, który obliże
                  się ze zrozumieniem na podwyzkę 70% (bo drogie grunty, materiał,
                  robocizna, najnowszy samochód, wczasy i willa dla kochanki)ale już
                  obniżka o podobną wartość i urealnienie ceny wydaje się abstrakcją.
                  i niemożliwością. Może jakis psycholog społeczny umie to
                  wytłumaczyć, dla mnie to niepojete.

                  >>>Swiatelko to widze jedynie w powolaniu nowego modelu budowy
                  nieruchomosci. System rynkowy ktory obecnie panuje jest
                  nieefektywny, ponadto znajduje sie w fazie monstrualnej spekulacji.

                  faza spekulacji juz się konczyła, bo nie ma na to klientów. Teraz
                  trwa powolny, mozolny proces urealniania cen nieruchomosci.Rynkowy
                  model budownictwa jest zdrowy sam w sobie. Sprawcą dmuchania bańki
                  cenowej jest coś innego- to banki, które pozyczały dowolnie duzo i
                  byle komu. Gdyby nie ten niekontrolowany napływ pieniadza na rynek,
                  to mieszkań nie kupowałoby dziesiatki tysięcy ludzi i rynkowa
                  równowaga popytu-podazy i ceny byłaby zachowana. A tak pieniądz
                  płynął szeroko, developerzy to wykorzystali, jelonki zostały na
                  resztę zycia z balastem. Powrót do normalności jest powolny, ale ten
                  pociag jedzie juz we własciwa stronę.

                  Standardem na rynkach europejskich jest cena metra na poziomie
                  miesięcznmego dochodu jednej osoby. Sam widzisz, ile jeszcze u nas
                  do normalniości brakuje. Ale ludzie jakby sami nie chcieli tego
                  zmieniać, nadal pakujac sie w mieszkaniowy kibel.
                  • felippee Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 29.04.09, 16:28
                    Generalnie sie zgadzamy. Problem polega na psychologii, ludzie
                    kupuja za kredyt mieszkania w pelni wyposazone i wykonczone bo
                    mysla: e tam, skoro dali mi 200tys to wezme jeszcze 100tys na
                    wykonczenie i bedzie fajnie.

                    Pouczajacy jest wynik nastepujacej symulacji: rata na starcie 1500,
                    w nastepnych miesiacach powiekszana o inflacje 3% rocznie. Koszt
                    kredytu 6% rocznie + inflacja. Przy kredycie na 200 tys splata
                    nastepuje po 19 latach i 2 miesiacach, przy czym kwota rzeczywiscie
                    wplacona do banku to prawie 433 tys. Teraz te same warunki, kredyt
                    na 300 tys: splata nastepuje po 78 latach i 5 miesiacach a
                    kwota nominalnie wplacona do baku to ponad 5 mln... latwo sie
                    wpaskudzic w takie pieklo, mimo ze na poczatku cyferki wygladaja
                    podobnie...
                    • kid_cassidy Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 29.04.09, 17:08
                      czy to psychologia czy zwykła bezmyślnosc?
                      niska edukacja ekonomiczna polaków, brak wyobraźni, czy tez slepy
                      pęd do posiadania i udowadniania czegos za cene przechlapanego
                      zycia? A może skuteczna manipulacja developerów, banków, doradców
                      kredytowych i tych od nieruchomości.
                      trudno racjonalnie wytłumaczyć dlaczego polak przez kilkanaście-
                      kilkadziesiat lat chce połowę swoich miesiecznych dochodów
                      przeznaczac na spłate kredytu, faktycznie tyrajac na bank i
                      developera, dostawać sraczki wobec wahan waluty, w której
                      najczęściej pozyczał, pozbawiac siebie i swoja rodzinę zwykłej
                      przyjemności czerpanej z zycia (bo kredyt tzrba spłacać)
    • james_bond007 Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 29.04.09, 17:58
      Ceny mieszkań nie spadną w znaczącym stopniu.
      Dlaczego? Bo wciąż jest mnóstwo ludzi gotowych płacić takie ceny, jakie sa
      obecnie. Nasze zapóżnienie w budownictwie mieszkaniowym jest tak wielkie, że
      rynek łyknie jeszcze sporo mieszkań za takie ceny.
      Wobec tego developerzy i inni spekulanci cen obniżać nie będą, bo byliby
      totalnymi idiotami - skoro można (a wciąż można i jeszcze długo będzie mozna)
      sprzedać drożej, to po co sprzedawać taniej?
      • hecer Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 29.04.09, 20:41
        to prawda, znaczących spadków ja też bym się nie spodziewał.

        Ale nie da się ponownie nakręcić inflacji na nieruchomościach.

        Ceny osiągnęły bardzo wysoki pułap i na takim się zatrzymają.

        Będzie się jednak zwiększać dostępność mieszkań - tzn zarówno banki jak i
        developerzy będą szukać klientów z mniej zasobnymi portfelami.

        Standard będzie rósł w tej samej cenie. Ceny utrzymają się na wysokim poziomie
        ale będzie rosła siła nabywcza.

        Ja pokładam dużą nadzieję w siłach podażowych, tzn pod warunkiem że koszty
        robocizny i materiałów budowlanych utrzymają się na obecnym poziomie - pod
        presją kryzysu, powrotu ekip budowlanych z zagranicy, z Hiszpanii, Irlandii,
        Anglii, pod wpływem wzrostu efektywności pracy i postępu technologicznego -
        realne koszty mieszkań będą spadały, mieszkania będą coraz bardziej dostępne i
        lepsze.

        Martwię się trochę o banki, tzn. one muszą naprawdę zmienić podejście do
        klienta, wyspecjalizować się bardziej, zapewniać lepszą obsługę. Ale w dłużej
        perspektywie akcja kredytowa wróci, najlepsze banki zbiorą plony dobrej,
        długoterminowej strategii w obsłudze klienta, a te kiepskie, dziadowskie znikną.

        Mam nadzieję że nie wrócą czasy dzikiej spekulacji mieszkaniami, podbijania cen,
        kupowania o charakterze inwestycyjnym, podejmowania decyzji "bo będzie drożej".
        To było chore.

        Jeśli chodzi o dostępność gruntów poza miastem to ona jednak nie jest tak spora,
        tzn rolnicy na przykład ziemi nie oddają, skupują jak cholera gdzie tylko daje
        radę. Więc wydaje mi się że grunty faktycznie mogą mieć swoje spekulacyjne
        wzloty, bo tutaj podaż jest ograniczona.
          • hecer Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 30.04.09, 17:55
            ja komentowałem tę część twojej wypowiedzi która mówiła o spadkach:)

            ceny już spadły, kilkanaście procent. Możliwy jest dalszy spadek, ale
            nieznaczny, chyba że będzie druga fala kryzysu na świecie, po tym jak te
            bezprecedensowe biliony wrzucone w ostatnich kilki miesiącach do światowej
            gospodarki zostaną przemielone i wyplute. Jeśli tak się stanie - a tego nie
            wiem. Bo być może akcja stabilizacyjna będzie miała trwały efekt. A być może nie
            - i będzie druga fala. Tego nikt dziś nie wie, ekonomiści nie potrafią tego
            przewidzieć, nie potrafią powiedzieć jaki będzie w długim okresie efekt pakietów
            stymulujących. Pozytywne efekty w długim okresie mogą przynieść mechanizmy
            uruchomione podczas ostatniego szczytu G-8. Ale efekty pakietów wdrożonych w
            stanach, europie i UK to niewiadoma.

            Co mi zresztą przypomina moją prognozę sprzed jakiegoś roku jaką wpisałem w
            komentarzu na jednym blogu - obecnego kryzysu nie da się opanować bez
            porozumienia globalnego.

            A wracając do tematu - jeśli będzie druga fala kryzysu to ona dotknie Polskę
            dużo bardziej niż ta, która przeszła ostatnio. Tak mi się wydaje.

            Jeśli nie będzie, to w Polsce ceny się ustabilizują. Na świecie jest teraz
            presja deflacyjna, więc wzrostów cen nie będzie, choć wzrosną koszty utrzymania
            i dóbr podstawowych. Ale ceny mieszkań nie będą rosły, nowe mieszkanie to jednak
            inna kategoria. Nie będzie presji na wzrost cen aktywów. Ceny mieszkań nie mogą
            rosnąć - chyba że wzrosłyby koszty robocizny czy materiałów. Ale one nie wzrosną
            z powodu kryzysu.

            Developerzy mówią o wzrostach cen by przełamać oczekiwania na spadki. Gdyby
            powiedzieli: "ceny nie spadną" to nie zachęciliby do kupna. Oni mówią o
            wzrostach by zachęcić do kupowania "już".

            A nie ma z czym się spieszyć... Można spokojnie czekać, na lepszy standard w tej
            samej cenie, większą i lepszą ofertę. Oni chcą się pozbyć tego co wybudowali
            wcześniej i tylko dlatego mówią to co mówią, moim zdaniem.

            Spadków jednak dużych nie będzie. Moim zdaniem kolejna korekta cen, w dół,
            zachęciłaby bardziej do zakupów mieszkań i wyjścia z impasu. Ale developerzy nie
            chcą strat widzieć, kupili drogo grunty i wybudowali drogo mieszkania... Przez
            ostatnie lata mieli ogromne marże i zyski, mogliby sprzedać taniej nawet bez
            zysku, nawet z małą stratą - zyski z ostatnich lat powinny być przecież taką
            miękką poduszką.

            dlatego też mam złe zdanie o developerach - o tym rynku który stworzyli i którym
            sterują. To wszystko o TBS co pisałem wcześniej to jest mechanizm który ma rynek
            naprawić. Może zły, ale intencją była taka, by rynek był bardziej efektywny.

            Jeśli wy wolicie takie pijarowe starcia na forum, to będziecie się sr... z tym
            przez wiele lat. To już kultowe - obrzucać ich inwektywami. A można się po
            prostu z nim rozprawić.
            • szlachcic Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 30.04.09, 19:47
              >A wracając do tematu - jeśli będzie druga fala kryzysu to ona
              >dotknie Polskę dużo bardziej niż ta, która przeszła ostatnio. Tak
              >mi się wydaje.

              nie rozumiem dlaczego piszesz o 2 fali
              Jeszcze do Polski nie doszla fla kulminacyjna pierwszej!!!
              • hecer Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 30.04.09, 22:36
                no to coś przeoczyłem, euro nadal jest po 3.30, ceny mieszkań pną się w górę,
                bezrobocie spada, problemów budżetowych nie widać, sytuacja sektora bankowego i
                na rynku pieniądza jest stabilna...

                tobie to pewnie nie wystarcza, czekasz na scenariusz hiszpański, irlandzki,
                niemiecki czy angielski. Bez przesady. Fala doszła do nas w tym samym momencie
                co do nich i oni mają minus 4 czy minus 7 a my plus 1.3.
        • kid_cassidy Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 30.04.09, 10:06
          a ile to wg ciebie znaczace?
          w grudniu nie spodziewales sie znaczacych, gdzie wtedy juz odważnie
          zleciały w stosunku do szczytu, dzis, po 4 miesiącach sa jeszcze
          tansze a ty znów nie spodziewasdz się.

          jesli nawet dostaniesz wyszszy standard w tej samej cenie to jest to
          spadek ceny!!! aktualny standard to betonowe sciany. Za gladzie
          podłogi, armature, glazure trzeba duzo dopłacac, Jesli tostaniesz to
          w cenie standardu to nie bedzie to obniżka???

          póki co dostępnosc mieszkania to jego cena. Nie ma problemu z
          dostepnoscia w sensie podaży. To sie bedzie utrzymywać, bo przeciez
          ci idioci, mimo swoich gróźb, nie zaprzestaną budowania!!! A jak
          któryś bedzie miał na to ochote, to w jego miejsce powstanie inna
          firma budowlana, która zajmnie jego miejsce.

          Na dziś jestem w stanie zaryzykowac tezę, że przez następne 9-10 lat
          sytuacja banki się nie powtórzy, ceny jeszcze zlecą, a potem mogą
          byc jedynie indeksowane o inflację. Nie bedziemy mieli juz w Toruniu
          tylu teoretycznych milionerów
          • hecer Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 30.04.09, 18:33
            "a ile to wg ciebie znaczace?
            w grudniu nie spodziewales sie znaczacych, gdzie wtedy juz odważnie
            zleciały w stosunku do szczytu, dzis, po 4 miesiącach sa jeszcze
            tansze a ty znów nie spodziewasdz się. "

            - a możesz mi to zdanie przetłumaczyć? Bo zarzucasz mi błąd prognozy ale jakoś
            tak mętnie że nie wiem jak się do ciebie przyczepić.

            Ty zakładałeś w grudniu wielki spadek. I gdzie jest ten spadek? Wciąż czekamy?

            =================================================================
            Ja zakładałem o ile pamiętam dalszy spadek w grudniu, ale niezbyt znaczący. I
            trochę spadło. tu masz wykres.

            www.domirynek.pl/chart/time_avgprice/flat
            A gdzie są te twoje "duże spadki"?

            Prawdziwy spadek cen mieszkań na tym wykresie pokrywa się z z chwilą wybuchu
            kredytowego szamba - dokładnie to jest przełom lipca i sierpnia.

            Wtedy załamał się kurs złotego, dokładnie w tygodniu między 5 a 12 sierpnia
            2008! O związku między kursem, kredytami walutowych na mieszkania, bańką
            spekulacyjną, nie muszę ci tłumaczyć.


            ...A ja akurat mam dużą satysfakcję z tego, że to przewidziałem - chyba
            wcześniej niż tzw "analitycy - specjaliści - profesjonaliści":

            poniższe moje komentarze pochodzą z przełomu lipca/sierpnia, przy kursu euro
            3.20zł, rekordowo niskim. Kilka tygodni później kurs się załamał - choć ja
            oczywiście nie przewidziałem skali załamania, przewidziałem że nastąpi i
            napisałem dlaczego nastąpi, podałem przyczyny

            (nadal uważam że złoty jest poniżej swej wartości a kurs powinien wynosić do
            euro jakieś 3.75)


            2008/08/04 23:51:27

            “moim zdaniem zloty umacnia sie spekulacyjnie ze wzgledu na duza ilosc nowych
            kredytow ktore sa zaciagane w walucie…gdy strumien wyschnie kurs odskoczy o
            jakies 10-25%… i ustabilizuje sie… wiec dzis moze byc zbyt nisko…. tak mi sie
            wydaje, na to wskazuje tempo aprecjacji. Jest zbyt szybkie, zbyt spekulacyjne”
            —————————————————————————————-
            Jest to rozwinięcie komentarza w tym wątku, parę dni wcześniej pisałem:

            2008/07/31 17:57:24

            u nas mocna zlotowka lagodzi inflacje, podwyzki stop aprecjonuja zlotego i
            obnizaja koszt obslugi zadluzenia co zwieksza rozporzadzalne dochody i
            konsumpcje.. ale rozwijamy sie na kredyt, w koncu zadluzenie przestanie rosnac…a
            gdy zloty sie oslabi, koszty kredytu wzrosna, konsumpcja spadnie, rpp bedzie
            obcinala stopy co moze jeszcze bardziej obnizyc zlotego i konsumpcje.”

            --------------------------------------------------------
            Dobitniej ujął to autor bloga, W.Białek w komentarzu do mojego wpisu

            2008/08/05 12:21:08:

            “Jeśli powyższy mechanizm poprawie tłumaczy - przynajmniej część - umocnienia
            złotego, to otrzymujemy ciekawy wniosek: kiedyś w przyszłości koniec boomu na
            rynku nieruchomości w Polsce, który pociągnie za sobą koniec boomu na rynku
            walutowych kredytów hipotecznych z czasem przełoży się na silne i uporczywe
            osłabienie złotego będące odbiciem umocnienia z ostatnich ponad 4 lat.”

            ========================================================================


            Ja przewidywałem korektę wcześniej - gdy kurs umocnił się do 3.30, nie wierzyłem
            że może przebić ten poziom - ale zszedł do 3.20 w lipcu. Bardzo zaskoczyło mnie
            takie tempo aprecjacji.

            4 sierpnia, gdy toczyła się ta dyskusja, kurs wynosił jeszcze 3.20-3.21.

            Dopiero 7-8 sierpnia to był pierwszy mocny spadek, z 3.21 do 3.24.

            ============================================================
            tu masz link, powyżej są ekstrakty z tej dyskusji:
            wojciechbialek.blox.pl/2008/07/Nie-bedzie-hossy-bez-oslabienia-zlotego.html
            ================================================================

            No więc jeśli zarzucasz mi gdzieś błąd grudniowej prognozy, to powiedz mi gdzie
            się pomyliłem.

            Twoje chciejstwo to nie jest analiza.

            Zgadzam się że developerzy to parszywi naciągacze - ale to nie zwalnia nas od
            pisania obiektywnych komentarzy a nie przeciwwagi dla nagonki.
            • hecer Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 01.05.09, 18:06
              trochę przekłamałem, bo wykres gdzieś szybko wyszukałem - spadek cen mieszkań
              miał miejsce w połowie 2007 roku, mniej więcej wtedy gdy pojawił subprime w
              stanach i banki zaczęły panikować - polskie banki miały coraz więcej problemów
              by rozkręcać akcję kredytową w walutach.

              a moje wpisy pochodzą z połowy 2008 roku, gdy załamał się kurs złotego, zanim to
              się stało.

              Niski kurs złotego zachęca do zaciągania kredytów walutowych, np w euro. Ale
              banki nie chcą ich udzielać. To by ożywiło rynek mieszkaniowy ale znów pojawiłby
              się takie spekulacyjne nastroje jak wcześniej i rosnące ceny.

              a tutaj ciekawy wykres:
              o-nowych-mieszkaniach.pl/ceny-nowych-mieszkan-i-domow/
              nie wiem kto robił ten wykres, ale tutaj ceny nowych mieszkań rosną... a nowych
              domów rosną jeszcze szybciej - od stycznia.
          • hecer Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 30.04.09, 18:56
            > a ile to wg ciebie znaczace?
            > w grudniu nie spodziewales sie znaczacych, gdzie wtedy juz odważnie
            > zleciały w stosunku do szczytu, dzis, po 4 miesiącach sa jeszcze
            > tansze a ty znów nie spodziewasdz się.

            5% to nieznaczny spadek. 10% jest istotny. Znaczący spadek to 12-15%.

            to że przed grudniem spadły znacząco na pewno nie skłoniłoby mnie do powiedzenia
            że trend się utrzyma. A ty tak twierdziłeś. A teraz mówisz mi że "skoro od
            szczytu do grudnia spadło znacząco" to się pomyliłem mówiąc coś w grudniu.

            No chłopie, to jest fair???

            Ja się mylę w prognozach bardzo często - tym częściej im bardziej polegam na
            intuicji nie weryfikując jej choćby pobieżnie w danych. Już drobne research w
            necie - i intuicja zawodzi. A ja bardzo często posługuje się intuicją w swoich
            luźnych komentarzach, czekam aż ktoś wrzuci jakieś dane i argumenty,
            interesujące komentarze, które oszczędzą mi czasu na szukanie samemu. Na tym
            forum i na innych jakoś nikt się nie kwapi.

            A ty swoją mantrę klepiesz, bez względu na sytuację gospodarczą która w ciągu
            minionych dwóch lat, od lata 2007, jest niesłychanie zmienna na świecie -
            dynamiczna bezprecedensowo...
            • kid_cassidy Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 04.05.09, 11:02
              Wiesz, to troche kompromitujace, ze tak beztrosko przyznajesz się do
              bazowiania na intuicji. Nie jest w tym przypadku zaskoczeniem, ze
              mylisz sie bardzo często. Ale jak traktowac cie w tym wypadku
              wiarygodnie? Nie mozna, zgadyj- zgadulo, wrózbito intuicyjny.
              Może kiedys uda cie sie wycwiczyc w sobie umiejetność pisania na
              tematy, w których czujesz sie mocny i w których masz oparcie w
              atgumentach, zamiast bycia znawca od wszystkiego.
          • hecer Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 30.04.09, 19:05
            "jesli nawet dostaniesz wyszszy standard w tej samej cenie to jest to
            spadek ceny!!! "

            no przecież to jest oczywiste. Co ja napisałem??? Czy to co napisałeś różni się
            od tego co ja napisałem???

            Ale tobie nie o ten standard chodziło przecież. Ty chciałeś widzieć zniżkę cen
            na rynku.

            Ja się nie spodziewam że dostaniemy niższe ceny na rynku pierwotnym. Sądzę że
            będzie szersza oferta - tzn kupisz mieszkanie już wyposażone, kto wie, może
            nawet opcją będzie tani zestaw AGD, zabudowana kuchnia itp.

            Ale cenę zobaczysz taka samą - i kredyt zaciągniesz na tyle samo.

            Tylko że odpadną inne koszty które ludzie ponosili kupując mieszkanie.
            • kid_cassidy Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 04.05.09, 10:42
              >>>Ja się nie spodziewam że dostaniemy niższe ceny na rynku
              pierwotnym.

              a ja się spodziewałem i spodziewam nadal, a od miesiecy patrze z
              satysfakcja, jak to następuje. Tym sie różnimy, że ty jedynie
              analizujesz i cos sobie zakładasz, kwieciscie to uzasadniajac, a ja
              swoje prognozy staram się potwierdzać na bieżąco. Jestes mistrzem
              filozoficznych wywodów potwierdzajacych jedynie słuszną racje, ale
              zakładam, że np tego, by zadzwonić na przestrzeni czasu w kilka
              miejsc, odbyć kilka spotkań i dowiedziec sie jak jest u zródła nie
              zrobiłes. Jesteś modelowy teoretyk, nie praktyk.
              Ale po co to, skoro analizy wg twojej wszechmadrosci mają
              przewyższają fakty. Ja bazuje na czyms namacalnym bo drązę temat, ty
              snujesz prognozy.

              Nie myślałeś by wstawić sobie w sygnaturkę np tekst: Ja Hecer, ja
              mądry i wszechwiedzący...
          • hecer Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 30.04.09, 23:33
            po prostu mieliśmy carry trades na złotym... a potem, moim zdaniem, duży atak
            spekulantów z zagranicy.

            Na szczęście nie mieliśmy takiego mechanizmy jak w Stanach, CDO. Choć
            praktycznie był bardzo możliwy - w Polsce jest przecież ustawa o listach
            zastawnych. Wtedy dokładnie mielibyśmy subprime (choć nasze przepisy są
            szczelniejsze, nie ma jakiegoś pakowania i ratingów).

            Gdyby nie kredyty walutowe, nie mielibyśmy spektakularnych wzrostów cen
            nieruchomości i nie mielibyśmy tego całego shitu potem, ze spekulacją. A
            mieliśmy prosty mechanizm - kup mieszkanie w Polsce w złotych, na kredyt we
            frankach: złoty się umacnia, więc płacisz mniej, inni kupują domy i ich cena
            rośnie - czyli nie mając kasy masz portfolio hedgingowe z wysokim zyskiem.

            To samo carry trades było na innych aktywach i rynkach. Myśmy upodobali sobie
            franka. A najlepszym był jen. Wystarczy luknąc na wykres by zobaczyć jak carry
            trades działa. Te wykresy mają wszystkie jedną wspólną cechę.

            a pozycje długie robi się na złotym czy dolarze austr.... ale też kanad,
            amerykańskim...
      • kid_cassidy Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 30.04.09, 09:53
        bije z tego developerska mantra.

        >>>>Bo wciąż jest mnóstwo ludzi gotowych płacić takie ceny, jakie są
        obecnie.

        a gdzioe oni sa? kupuja te mieszkania czy tylko chcieliby kupowac?
        zyczeniowi klienci takowymi pozostaną. Od roku jest odwrót klientów
        w tej branzy, wiec o jakim mnówstwie piszesz?

        >>>Nasze zapóżnienie w budownictwie mieszkaniowym jest tak wielkie,
        żerynek łyknie jeszcze sporo mieszkań za takie ceny

        jakie "zapóżnienie"? czy zdajesz sobie sprawe jakie jest
        współczynnik nasycenia rynku mieszkaniowego w Polsce? Nie nie
        zdajesz, wiec przyjmij do wiadomosci, ze na jedno mieszkanie
        przypada 2,7 osoby. Czy statystyczny polski model 2+1 ma gdzie
        mieszkac. Do czego mamy dążyć- do tego by ojciec miał własna budę,
        matka własna, a także pies i chomik? Nie ma w Polsce deficytu
        mieszkan. Ponad 100 000 gotowych lokali czeka na sprzedaż!!! wiec o
        czym piszesz?

        >>>Wobec tego developerzy i inni spekulanci cen obniżać nie będą, bo
        byliby totalnymi idiotami - skoro można (a wciąż można i jeszcze
        długo będzie mozna)sprzedać drożej, to po co sprzedawać taniej

        a co robia od roku prubujac wypchnąc swoje budy? Gdzie ty zyjesz?
        Masz oczy i rozum czy tylko łykasz podawana w mediach papke?
          • kid_cassidy Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 04.05.09, 11:15
            uff, masz cos z wszy. podgryzasz gdzie popadnie i zmuszasz do
            odpowiedzi, by poprzez zaniechanie nie wytworzyło się kolejne
            wrażenie twojej nieomylnosci.

            Jak już wyjasnilismy sobie, twoje intuicyjne analizy bija na głowę
            moje głupie i naiwnie, bo bazujace na faktach, i nie mam czelności z
            tym dyskytowac. Na licytację w mantrze tez bys mnie pokonał bez
            wyjmowania miecza z pochwy. wiec nie mam tu w ogóle startu. Ale
            napisz mi proszę w kilku zdaniach (ale zdaniach, a nie poszarpanych
            myslowo rozwleczonych akapitach) dlaczego to, co napisałem uwazasz
            za mantrę? Nie wierzysz w te informacje? Jak dostaniesz zródła to
            mantra zmieni sie w prognozę? Nie zmieni się nic, bo dane danymi, a
            Hecer i tak swoje wie?
        • james_bond007 Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 30.04.09, 18:59
          > a gdzioe oni sa? kupuja te mieszkania czy tylko chcieliby kupowac?

          Wciąż jest tylu kupujących, że developerom nie opłaca się obniżać cen.

          > a co robia od roku prubujac wypchnąc swoje budy? Gdzie ty zyjesz?
          > Masz oczy i rozum czy tylko łykasz podawana w mediach papke?

          Spróbuj np. kupić działkę z wybudowanym domem od developera pod Obrowem czy
          Złotorią. Powodzenia. Gdy w tym roku pytałem się o takie coś, wszędzie mnie
          odsyłano ze stwierdzeniem, że wszystko wyprzedane...
          • kid_cassidy Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 04.05.09, 10:05
            generalnie tykam mieszkan, nie domków i domów.
            Zgodze się z tym, że ich dostępnośc jest mniejsza- gdy staje blok,
            to masz w nim od razu kilkadziesiąt bud. Kilkadziesiat domów to juz
            całe osiedle. Tu ok.
            Ale słabo szukałes w tej okolicy Obrowa i Złotorii. W Silnie mam
            namiary na devela, który się prosi o kupno:)
    • vojtell Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 04.05.09, 08:17
      Na spadkach cen nieruchomości zarabiają tylko banki
      (Dziennik, tm/04.05.2009, godz. 07:41)

      Dziś rata kredytu za tanie mieszkanie jest praktycznie taka sama, jak
      za znacznie droższe, ale przed kryzysem finansowym – informuje
      „Dziennik”.

      Gorące tematy!
      Pięć lat członkostwa Polski w UE
      Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie

      Ceny mieszkań spadły, ale na tych spadkach zarabiają głównie banki.
      Gazeta informuje, że tak wywindowały marże kredytów hipotecznych, że
      raty się nie zmieniły.

      Trudno przewidzieć, o ile jeszcze spadną ceny nieruchomości, ale
      można być pewnym, że marże w niedługim okresie znowu pójdą w górę. W
      tej chwili kredyty hipoteczne stały się towarem bardzo ekskluzywnym,
      dlatego banki będą sobie za nie coraz więcej liczyć.

      banki.onet.pl/1963757,wiadomosci.html
      • kid_cassidy Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 04.05.09, 09:52
        racja, banki rąbia śmiało na marzy, w sposób dostychczas
        niespotykany. to niedogodnośc, ale ograniczona czasowo. wazniejszy
        od tego jest spadek cen. Akcja kredytowa na hipotekę wzróci do
        nizszego poziomu, a wtedy w ramach refinansowania z uśmiechem mówi
        sie w banku pa i bierze nowy kredyt na spłatę kapitału ze starego, w
        obowiazujacych warunkach.
        A tani zakupiony metr pozostaje.
    • hecer Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 06.05.09, 09:22
      "- Pozostawmy tę kwestię rynkowi. A firmy deweloperskie niech lepiej jeszcze
      bardziej obniżą obecne ceny - mówi prof. Jacek Łaszek ze Szkoły Głównej
      Handlowej, który specjalizuje się w finansowaniu nieruchomości. Według niego w
      niektórych przypadkach deweloperzy mogą obniżyć ceny nawet o jedną czwartą, a i
      tak wyjdą na swoje."

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6574734,Mieszkan_bedzie_mniej__ale_juz_nie_podrozeja.html
      Od początku pisałem - jakby mocno obniżyli marże i ceny, popyt zdecydowanie
      szybciej by się odrodził.

      Dlatego potrzebne są działania systemowe o jakich pisałem.

      Spółdzielnie budują dziś z bardzo niewielkimi marżami i niezwykle atrakcyjnymi
      cenami. Takie 4.6 tys zł za metr to wciąż bardzo drogo - powstają w Toruniu o
      wiele tańsze mieszkania. Ale nie są łatwo dostępne - niektóre szybko wracają na
      rynek wtórny z dużo wyższą ceną właśnie dlatego - zwykła spekulacja.

      Konsultowałem swoje propozycje - te które przedstawiłem wcześniej w wątku
      "sposób na kryzys mieszk" - trzymają się kupy.

      link jest tu
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=94636351&a=94754647
      • kid_cassidy Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 06.05.09, 10:36
        pisałeś również, że nie spodziewałbyś się kolejnych wymiernych
        obnizek. W ogóle duzo piszesz róznych rzeczy i zawsze dzieki temu
        mozesz powołać się tonem znawcy, że o czyms pisałeś.

        Spółdzielnie nie buduja z jakimiś wyjatkowo niskimi marżami- zestaw
        sobie propozycje MSM/ Zieleńca z developerami. nie widzę tam
        róznicy, która wykazywałaby "bardzo niewielki marze"

        >>>>powstają w Toruniu o wiele tańsze mieszkania. Ale nie są łatwo
        dostępne - niektóre szybko wracają na rynek wtórny z dużo wyższą
        ceną właśnie dlatego - zwykła spekulacja.

        poprosze o przykłady bieżącej spekulacji!! od kogo niby mieszkania
        sa wykupowane i sprzedawane na wtórnym???

        jak dziś na tym towarze można chcieć spekulowac?????!!!!
        Myśl, gdy piszesz!
        • hecer Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 06.05.09, 10:53

          no a kto stawia spółdzielniom budynki?

          to zestaw sobie cenę po jakiej spółdzielnia odbiera budynek, z cenami metra po
          jakich go sprzedaje... To jest marża spółdzielni. I jest bardzo niska.

          piszę dużo ale nie piszę rzeczy wzajemnie się wykluczających. Moje wywody są
          spójne, dbam o to.

          Można wróżyć z fusów jak zachowają się ceny - a można precyzyjnie określić jakie
          czynniki na ceny wpłyną, które mają największe znaczenie.

          Podobnie wypowiadam się o giełdzie - pisanie czy wzrośnie czy spadnie to nie
          jest żadna praca analityczna.

          Możemy przypomnieć sobie co "pisałem w grudniu" - bardzo prosto.

          Nie było to zresztą w grudniu tylko w styczniu. Obaj mamy na myśli przecież
          polemikę z Dubowikiem na tym forum. O te wypowiedzi ci chodzi, to pierwszy
          moment naszego zetknięcia.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=71&w=90535746&v=2&s=0
          hecer 29.01.09

          "Moim zdaniem...(ale to są tylko domysły, obarczone dużym ryzykiem)...

          ...ceny nowych mieszkań się ustabilizują - a potem zaczną spadać.

          Najszybciej powinny spadać ceny w dużych miastach, gdzie był
          największy wzrost - tam można się spodziewać silnej przeceny moim
          zdaniem. Dziś ceny są tam wyższe niż w Europie - nominalnie. Pod
          względem siły nabywczej - są dwukrotnie wyższe...

          Pęknięcie tamtej bańki pociągnie za sobą spadki w mniejszych, jak w
          Toruniu.

          Nawet jeśli bańka nie pęknie z hukiem - to przez najbliższe lata
          będzie tam powolny trend spadkowy"


          ------------------------------------------------

          więc sorry, ja zakładałem że ty w ogóle masz jakąś moją wypowiedź w którym coś
          takiego powiedziałem... ale ty nawet źle kojarzysz co i kiedy pisałem.

          chciałbym zobaczyć swoją wypowiedź z grudnia... Nie przypominam sobie abym przed
          dyskusją w której uczestniczył Dubowik napisał cokolwiek o cenach na rynku
          nieruchomości.

          Przewidziałem jednak załamanie rynku - związane z załamaniem na rynku kredytów
          walutowych.
          • hecer Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 06.05.09, 10:57
            a wtedy tak o mnie napisałeś:

            kid_cassidy 29.01.09, 11:44

            "troche racji masz, chioć nie jesteś znany mi z pisania domysłów, a
            faktów"


            i nadal nie piszę domysłów - jeśli piszę to wyraźnie zaznaczam że to są luźne
            spekulacje. Ostatnio mi już się nie chce tego podkreślać - bo wszystkie domysły
            są luźnymi spekulacjami. Chodzi przede wszystkim o przedstawienie faktów w
            jakimś porządku i analizę zachodzących procesów.
          • hecer Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 06.05.09, 11:04
            i nadal podpisuję się pod tym co wtedy napisałem - co było i nadal jest
            najważniejszą cechą obecną sytacji:

            hecer 29.01.09, 12:23

            Ja bym był bardzo happy gdyby ceny mieszkań szybko spadły - im
            szybciej spadną, tym szybciej wyjdziemy z recesji.

            Obawiam się jednak że ceny utrzymają się na swym poziomie, spadek
            cen będzie powolny - towarzyszyć temu będzie gwałtowny spadek
            obrotów. I to właśnie oznacza recesję - spowolnienie już widać, ale
            przerodzi się w recesję jeśli te niskie obroty się utrzymają lub
            spadną.

            Wydaje mi się że taki impuls podażowy mógłby mocno wpłynać na spadek
            cen i skrócić spowolnienie (dlatego wymieniam TBS czy samorząd jako
            developera). Im bardziej elastyczne ceny - tym szybciej następują
            dostosowania i tym prędzej ożywia się popyt. Najgorsze co nam grozi
            to długotrwały spadek obrotów i ilości transakcji.


            =======================================================

            zmyliłeś mnie tym, że przypisałeś mi twierdzenie rzeczy których nigdy nie
            powiedziałem - a ja trochę temu uległem.

            Tamta dyskusja jest pierwszym zbiorem moich postów na temat rynku mieszkaniowego
            w Toruniu.

            I nadal się podpisuję pod tym co tam napisałem, a to co tu mi się wymknęło o
            ruchach cen napisałem zbyt szybko, w reakcji na twoje posty insynuujące mi
            jakieś prognozy.

            dlatego dziś piszę o działaniach propodażowych - o roli jaką mogłyby odgrywać
            TBS w uzdrowieniu sytuacji w sektorze mieszkaniowym i roli jaką może odegrać
            samorząd lokalny przejmując rolę spółdzielni (pod warunkiem że znajdzie się w
            nim ktoś kto będzie realizował interes mieszkańców a nie firm budowlanych czy
            developerów).
          • kid_cassidy Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 06.05.09, 13:36
            >>>to zestaw sobie cenę po jakiej spółdzielnia odbiera budynek...
            a masz takie informacje?

            niby precyzyjnie okreslasz jakie czynniki maja najwiekszy wpływ na
            ceny, ale piszesz:
            Moim zdaniem...(ale to są tylko domysły, obarczone dużym ryzykiem)...
            ...ceny nowych mieszkań się ustabilizują - a potem zaczną spadać...

            zawsze zostawiasz sobie wygodną furtke, da rade wybrnąć w razie
            czego. To sa te spójne wywody.
            A ceny nie ustabilizowały sie i nie ustabilizują w najblizszym
            czasie..


            Nie mam potrzeby zarzucania sie rozwalonymi akapitami, jak to robisz
            z bydgoskimi pisarzami 2 watki nizej. Daruj je sobie, jesli czujesz
            nieodpartą chęć udowodnienia mi czegos.

            Ale gdzie te bieżące spekulacyjne wykupy mieszkan to nadal jestem
            ciekaw.

            • hecer Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 06.05.09, 13:58
              > niby precyzyjnie okreslasz jakie czynniki maja najwiekszy wpływ na
              > ceny, ale piszesz:
              > Moim zdaniem...(ale to są tylko domysły, obarczone dużym ryzykiem)...
              > ...ceny nowych mieszkań się ustabilizują - a potem zaczną spadać...

              właśnie dlatego że uważam za nic nie wartą analizę która polega na porykiwaniu
              że "spadną" - i jeszcze anonimowe obrażanie występującego pod nazwiskiem developera.

              > zawsze zostawiasz sobie wygodną furtke, da rade wybrnąć w razie
              > czego.

              po prostu mówię otwarcie o tym że prognoza jest tylko prognozą a w dzisiejszej
              sytuacji, gdyb nawet prognozy dotyczące wzrostu gospodarczego są bardzo niepewne
              a o sytuacji w III i IV kwartale i w kolejnym roku nie można nic pewnego
              powiedzieć, to twoje "prognozy" to wróżenie z fusów.

              > Ale gdzie te bieżące spekulacyjne wykupy mieszkan to nadal jestem
              > ciekaw.

              o co ci chodzi, benek?


              • kid_cassidy Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 06.05.09, 14:17
                ja porykując potrafię wykazac, dlaczego miałyby spaść.
                Ty tylko klepiesz co intuicja podpowie, zaznaczasz od razy, że
                możesz się mylic,a robisz to w tak ogólny sposób, że zawsze mozesz
                się wykrecic albo stwierdzić. że tak przeciez ja hecer madry
                mówiłem juz tak dawno
                • hecer Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 06.05.09, 15:35
                  > Na jakiej podstawie piszesz o niewielkich marżach? Skąd znasz ceny,
                  > za jakie devel buduje spółdzielni?
                  > Gdzie są te wiele tansze mieszkania, które nie sa łatwo dostępne,
                  > bo
                  > są kupowane przez spekulantów?? !!!

                  na pewno nie będę o tym rozmawiał z takim pieniaczem i krzykaczem jak ty.
                  Straciłeś swoją szansę a takie ryki nie robią na mnie wrażenia.

                  > ja porykując potrafię wykazac

                  nic nie potrafisz wykazać swoim porykiwaniem bo powtarzasz te same truizmy od
                  dawna. Ja jednak zwróciłem uwagę na zupełnie nowe rzeczy.

                  > Ty tylko klepiesz co intuicja podpowie, zaznaczasz od razy, że
                  > możesz się mylic,a robisz to w tak ogólny sposób, że zawsze mozesz
                  > się wykrecic

                  obawiam się że więcej powiedziałem w swoich postach niż ty, choć w ogóle rynkiem
                  nieruchomości się nie zajmuje.

                  Nie umiesz ocenić dobrej prognozy od kiepskiej prognozy, po prostu.

                  > Takie 4.6 tys zł za metr to wciąż...

                  mniej

                  Zresztą, nie mam o czym z tobą gadać. Powtarzasz się, nic nowego nie wnosisz do
                  dyskusji.

                  bye.
                  • kid_cassidy opinie o tobie nabieraja prawdy 06.05.09, 15:59
                    >>Na jakiej podstawie piszesz o niewielkich marżach? Skąd znasz
                    ceny, za jakie devel buduje spółdzielni? Gdzie są te wiele tansze
                    mieszkania, które nie sa łatwo dostępne, bo są kupowane przez
                    spekulantów?? !!!
                    >>>na pewno nie będę o tym rozmawiał z takim pieniaczem i krzykaczem
                    jak ty. Straciłeś swoją szansę a takie ryki nie robią na mnie
                    wrażenia.

                    wiesz, te podpisy z arafata: [b]Nie warto dyskutowac z hecerem,
                    obrzuci wyzwiskami, a gdy zabraknie agumentow usuwa posty ze swojego
                    forum;
                    oraz malegopiffka: hecer to tchorz niebioracy
                    odpowiedzialnosci za swoje slowa
                    [/b] mają jakis sens.
                    pieprzysz co ci slina na jezor przyniesie, robisz z siebie ch.. wie
                    kogo, omnibusa, rzucasz bez pokrycia jakies idiotyczne argumenty
                    wygodne do twoich teorii, a przyparty do muru o ich zasadność po
                    prostu ogon pod siebie i w nogi. jestes dyletantem hecer. kreujesz
                    sie tu na niewiadomo kogo, a zwykłym oszołomem podchodzisz. zmykaj
                    tchórzu gadac samemu ze soba. najwyrazniej to twoje powołanie.
                    • hecer Re: opinie o tobie nabieraja prawdy 06.05.09, 18:04
                      posty arafata nadal wiszą. Dostał bana na forum po prostu, bo zanieczyszczał je
                      pisząc niechlujnie i w kółko to samo. malepifko uważa, że nie ponoszę
                      odpowiedzialności za słowa bo mu nie chcę powiedzieć w twarz debil.

                      a ty tu się pień dalej, gościu. Twoje pojęcie o rynku jest dużo mniejsze niż
                      twoje przekonanie że masz pojęcie o rynku - a to po prostu dyskwalifikuje cię
                      jako analityka. Rynek to ryzyko i niepewność - te dwie podstawowe rzeczy trzeba
                      umieć odróżniać od siebie i uwzględniać. Trzeba mieć jako takie pojęcie o output
                      gap i czynnikach które je warunkują, złożoności procesów jakie dziś zachodzą w
                      gospodarce a nie pieklić się że siła nabywcza i coś tam coś tam.

                      Nie masz żadnych kwalifikacji by oceniać to co piszę. To widać na pierwszy rzut
                      oka w twoich postach - one zdradzają zasób twojej wiedzy z ekonomii i rozumienie
                      procesów jakie zachodzą na rynkach i w gospodarce.

                      Nie należę do osób które przywiązują dużą wagę do formy czy manier - uważam
                      ważne są pewne zasady, a to w jaki sposób ktoś te zasady prezentuje jest sprawą
                      drugorzędną. Ty je notorycznie łamiesz.

                      A to twoje darcie mordy zdradza po prostu tyle, że nie wiesz tego o czym piszesz
                      - a bardzo byś chciał wiedzieć - więc się będziesz tak w nieskończoność
                      przekomarzał.

                      hasta la vista
                      • kid_cassidy Re: opinie o tobie nabieraja prawdy 07.05.09, 10:46
                        nie dostał, to tylko twoje pobożne życzenie, by piętnujacy cie
                        oponent odszedł. Wiele osób bezstronnie przyzna, ze tym który pisze
                        w kóło to samo jestes ty. A jeśli nie widzisz swojego niechlujstwa,
                        to tylko dowodzi, ze nie siegasz wzrokiem przed czubek swego nosa.
                        Typowe dla megalonana, narcyza zachłysnietego swoja pseudo-
                        wszechstronna wiedza. Najmądrzejszego z medrców.
                        Zesrasz sie, dostaniesz odcisków na paluchach, by kolejny raz
                        udowadniac (ale komu? jedynie sobie) jaki to jestes bystry, a reszta
                        wokół ciebie nie ma o niczym pojecia. Jest hecer, dalej długo nic, a
                        na koncu reszta uzytkowników forum. Absolutna wszechwiedza na
                        dowolny temat. Polityka, ekonomia, społeczenstwo, socjologia- ach,
                        człowieku, nie ma tematu, na który nie byłbys autorytetem i
                        najmadrzejszym z ekspertów.

                        Faktycznie jestes zwykłym grafomanem, wywalajacym tu wszystkie
                        wycieki ze swej głowy. i tchórzem uciekajacym od kompromitujacych
                        odpowiedzi na niewygopdne pytania. Twoja pozorna wszechwiedza
                        przypomina mi trochę babę lężącą cały dzien na poduszkach w oknie,
                        gadajaca ze wszystkimi o wszystkim, która każdej nastepnej osobie
                        sprzedaje cudze mysli, jako swoje, odkrywcze i w ten sposób kreuje
                        sie na kume najmądrzejszą z mądrych.

                        Paskudny typ pozbawiony samooceny i umiejętności spojrzenia na
                        siebie z boku.
                        • hecer Re: opinie o tobie nabieraja prawdy 07.05.09, 14:24
                          jeśli popadam w megalomanię to dlatego, że widzę jak duże problemy mają inni ze
                          zrozumieniem prostego tekstu.
                          żeby "sprzedawać cudze myśli" - to trzeba je najpierw znać. Zresztą za każdym
                          razem jak przytaczam cudze, wyraźnie zaznaczam że to nie moje pomysły i
                          przemyślenia, choć się z nimi zgadzam.
                          ekonomia wymaga pewnej wszechstronności - bo rynki są wszędzie wokół nas. Żeby
                          zrozumieć dlaczego ceny commodities idą w górę trzeba być choć trochę liznąć
                          wiedzy o klimacie, ekologii, globalnym ociepleniu. Ale podstawową umiejętnością
                          ekonomisty jest zdolność do określenia "causality" - wg np definicji Grangera.
                          Cause and Effect, jak mawiał Merovingian w Matrixie. Fizyk użyje do tego
                          jakiegoś wielkiego zdarzacza hadronów - a ekonomista będzie przeglądał gazety,
                          dane, internet - żeby wiedzieć jak zachowa się dolar gdy Obama wygra wybory na
                          przykład.
                          • kid_cassidy Re: opinie o tobie nabieraja prawdy 07.05.09, 15:20
                            >>>>jeśli popadam w megalomanię to dlatego, że widzę jak duże
                            problemy mają inni ze zrozumieniem prostego tekstu.

                            co ci pisałem? jest hecer, dalej długo nic i na koncu reszta
                            uzytkowników forum. Niestety diagnozowane przez ciebie problemy ze
                            zrozumieniem u forumowiczów prostego tekstu nie pozwolą na zmiane
                            tej klasyfikacji.
                            pozostaniesz na zawsze najmądrzejszym z mędrców a reszta
                            uzytkowników bedzie cie wpedzac w megalomanie.
                            Nieznośny, nudny i namolny przemadrzalec Co tu robisz posród tylu
                            niedorastajacym ci do pięt ludzi? smigaj na forum stockwatch i tam
                            spełniaj sie pośród wnikliwych inwestorów.
                            • hecer Re: opinie o tobie nabieraja prawdy 07.05.09, 17:39
                              giełdą polską interesuję się bo muszę - choć zacząłem grać jako osoba
                              niepełnoletnia jeszcze w podstawówce, gdy w ogóle tę giełdę otwarto. Do dziś
                              pamiętam wizytę w pierwszym w Toruniu biurze maklerskim...

                              ale już z tej giełdy wyrosłem, wolę inne rynki i inne instrumenty. Fale elliota
                              i jakiś różnych inne dziwolągi to taka medycyna naturalna i zabobony (choć
                              bardzo lubię AT i jakoś sobie z tym radzę:)) ale dyskutować o tym nie mam ochoty.

                              chętnie partycypuje w dyskusjach na blogach - jest na przykład jeden blog na
                              którym w ogóle nie ma komentarzy - a wpisy jego autora są świetne - bardzo celne
                              komentarze. Najbardziej cenię go jednak za to że wybiera z gąszczu informacji te
                              najważniejsze... nieraz już mnie zaskoczył, sporo się dowiedziałem z jego wpisów.

                              I co? Nie ma u niego komentarzy. Zero od miesięcy. Bo facet po prostu pisze tak,
                              że trudno się z nim nie zgodzić.

                              Liczba komentarzy to nie jest żaden wyróżnik wyróżnik wartości.

                              ....a ty widzę już zgłupiałeś totalnie zastępując "świnie mc_pele" geniuszem
                              arafata w swojej sygnaturce... gratulacje:)
    • hecer Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 06.05.09, 15:50
      dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,6575651,Polacy_migruja_na_przedmiescia.html
      tak, i ci najbardziej potrzebuj tramwaju na Fordon:))

      ale mniejsza z transportem aglomeracyjnym który w sytuacji opisanej w artykule
      urasta do roli największego wyzwania stojącego przed samorządem (to ci ludzie
      będą wpychać się do centrum autami i szukać parkingów).

      istotny jest dostęp do gruntów na przedmieściach i zrównoważy, harmonijny rozwój
      przedmieść - infrastruktura (kanalizacja, gaz), sklepy, transport,
      bezpieczeństwo, szkoły, przedszkola, itd. Ogólnie - plan zagospodarowania
      przestrzennego dla aglomeracji i regionu. Kierunki osadnictwa, itd.

      Dlatego podoba mi się ta inicjatywa:

      www.podgrodzietorunskie.pl/index.php
        • tatw Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 13.05.09, 11:17
          fakt ceny nowy mieszkań spadają tylko zastanawia mnie dlaczego mieszkania na
          rynku wtórnym są coraz droższe bo zapłacić 200 tyś za 20- paroletnie mieszkanie
          to lekka przesada takie mieszkania powinny być stosunkowo tanie a wychodzi na to
          ze opłaca się kupić mieszkanie na rynku pierwotnym zrobić sztukowy remont i
          sprzedać z zyskiem czyżby kupujący aż tak nie myśleli czy po prostu są wygodni
          bo wchodzą na droższe ale zrobione dla mnie to głupota bo nowe mieszkanie można
          kupić za 180 tyś a stare powyżej tej ceny to już paranoja ale cóż rynek rządzi
          się swoimi prawami.
    • hecer Re: Nie kupujcie mieszkań - ceny spadną 28.05.09, 17:32
      gospodarka.gazeta.pl/pieniadze/1,35895,6660451,Szef_ZBP_nie_wierzy_we_wzrost_cen_nieruchomosci.html


      Najwięcej, bo o 1,3 proc. w stosunku do marca, wzrosła średnia cena
      metra kwadratowego mieszkania w Bydgoszczy i Katowicach -
      odpowiednio do: 4194 zł i 4146 zł. Drugi był Białystok (wzrost o 1,2
      proc.) - za metr kwadratowy trzeba było zapłacić 4461 zł.

      Z analizy wynika, że ceny mieszkań najbardziej spadły w Warszawie,
      Olsztynie, Wrocławiu i Łodzi - odpowiednio o 3,7 proc., o 1,9 proc.,
      a w dwóch ostatnich miastach o 1,1 proc. Metr kwadratowy mieszkania
      kosztował tam w kwietniu odpowiednio: 8853 zł, 4771 zł, 6634 zł,
      4137 zł.

      ===================================================

      przewidywałem zdaje się w lutym, gdy dyskutowaliśmy z panem
      developerem (Dubowik): najbardziej ceny spadną w dużych miastach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka