Jak Liverpool wzbogacił się na ESK

23.05.09, 09:28
Dziwne, ale jakoś do mnie nie dotarło, że Liverpool był ESK, chociaż od dawna
kojarzę go z miejscem, w którym powstał najsłynniejszy zespół świata The
Beatles i w którym jest znany klub piłkarski. Wydaje mi się, że zawsze było to
miasto bogate i atrakcyjne do którego zjeżdżali turyści, a wśród nich nawet
dobiegł do niego nasz maratończyk Kazimierz Musiałowski i wydał książkę "764
kilometry dla The Beatles".
    • hecer Jak Liverpool wzbogacił się na ESK 23.05.09, 10:57
      ...moim zdaniem warto by jednak przejrzeć ofertę kulturalną naszego
      miasta... bo być może jest ona zbyt lokalna, zbyt mało otwarta na
      zewnątrz, na gości.
    • bigkazia Jak Liverpool wzbogacił się na ESK 23.05.09, 14:05
      Wraz z każdym kolejnym artykułem dotyczącym ESK'a nic innego nie słyszę tylko
      PIENIĄŻKI PIENIĄŻKI.
      Tylko najpierw, żeby je mieć trzeba je zainwestować, postarać się mieć
      pomysły, strategię, a z tym akurat trochę krucho w Toruniu.
      Urząd Marszałkowski NGO'som daje tylko wędkę, Urząd Miasta woli wspierać tylko
      jedynie słuszne przedsięwzięcia.

      Żydowicz, Wicza już uciekli, za chwilę nie będzie Festiwalu Kontakt, bo w
      Toruniu panuje moda na brak dialogu
      Ale 7 tyś wydarzeń to przecież dla Torunia pikuś.
    • adamkus1 Re: Jak Liverpool wzbogacił się na ESK 24.05.09, 10:03
      rozczarowana-torunianka napisała:

      > Dziwne, ale jakoś do mnie nie dotarło, że Liverpool był ESK, chociaż od dawna
      > kojarzę go z miejscem, w którym powstał najsłynniejszy zespół świata The
      > Beatles i w którym jest znany klub piłkarski. Wydaje mi się, że zawsze było to
      > miasto bogate i atrakcyjne do którego zjeżdżali turyści, a wśród nich nawet
      > dobiegł do niego nasz maratończyk Kazimierz Musiałowski i wydał książkę "764
      > kilometry dla The Beatles".

      Brawo, braow, brawo!! Dokładnie, dokładnie, dokładnie! Rozczarowana torunianko - zgadzam się z Tobą w 100 procentach.
      Staram się śledzić na bieżąco wydarzenia w kraju i za granicą w różnych dziedzinach. Ale coś takiego, jak ESK to dla mnie cały czas tajemnica. Nie znam żadnego miasta, które było ESK, więc z tego wnioskuję, że promocja do żadna i zaszczyt żaden. To, że Liverpool odwiedziło w ostatnim czasie tylu i tylu turystów, którzy zostawili tyle i tyle kasy, to nie znaczy, żę to efekt bycia jakimś ESK. Tak, jak wspomniała koleżanka - Liverpoll kojarzony jest w świecie przede wszystkim z Bitelsami i z drużyną piłkarską FC Liverpool. I ja twierdzę, że to są głóne czynniki atrakcyjności Liverpoolu dla turystów, a nie jakieś tam ESK. A ponieważ w Toruniu nie mieliśmy ani Bitelsów, ani świetnej drużyny piłkarskiej, więc do nas nigdy nie przyjedzie tylu turystów, ile do Liverpoolu, choć byśmy byli ESK rok po roku. Po powtarzam - promocja do żadna i zaszczyt też.
      Po co więc to całe mamienie i walka o ESK? Proste... Już nie jaki Jacek Kurski zauważył, że pewien rodzaj ludu kupi wszystko. A ponieważ, z tego co wiem, wybór ESK w 2016 roku nastąpi w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy, zawsze podczas samorządowej kampanii wyborczej w 2011 r będzie można się pochwalić "sukcesem", czyli przyznaniej ESK. A może i przy okazji pewien rodzaj ludu uwierzy, że bycie stolicą ESK jest dużo ważniejsze i dużo lepsze dla Toruniu niż na przykład drugi most?
    • zly_smak Re: Jak Liverpool wzbogacił się na ESK 24.05.09, 11:27
      Wielka czwórka - Republika, nie mówiąc już o Raz Dwa Trzy czy Sofie są bardziej
      znane na świecie niż Beatlesi.
Pełna wersja