Tmmb w wakacje- czesc 2

21.08.09, 11:18
po kilku dniach spokoju towarzystwo nienawidzacych Torunia znów
wypluło z siebie kolejny paszkwil na Toruń i Całbeckiego.
www.tmmb.pl/portal/
Po odwołaniu dyrektora WZD za jego brak kontroli i samowolę
podykonawców, realizujacych wygrane w przetargach inwestycje, tmmb
dośpiewało sobie scenariusz o wymyślonym powodzie odwołania, którego
jedynym celem ma być przeniesienie WZD pod Toruń.

reszta to schizofreniczna, zawistna retotryka, próba wybielania
odwołanego dyrektora i probydgoski patos. naśladowcy Goebbelsa-tmmb-
dobrze wykonują swoja prace. Wzorowo podsycaja antytoruńskie
nastroje. Zakompleksioni mieszkańcy wzorowo chłoną taką papkę i
potem zacietrzewieni i podręceni popluwają w emocjach na sąsiada.

    • kid_cassidy Re: Tmmb w wakacje- czesc 2 21.08.09, 11:38
      w reakcji na informację, bydgoski forumowicz pozwala sobie pisać o:
      nowożytnym rozbiorze bydgoszczy!!!
      inny pisarz, po chwili, do spisku dołącza bydgoskiego redaktora GW,
      któremu w zamian za pominiecie tematu wróży stanowsiko recznika
      marszałka Całbeckiego.

      Czy debeilizm tych ludzi ma jakieś granice??? Czy sa dla nich
      wystarczajaco mocne leki?
      • wiechl przyganiał kocioł 21.08.09, 13:29
        znasz może trzecią zasadę dynamiki Newtona?
        dla ułatwienia: to ta o wzajemności oddziaływań, czyli o akcji i reakcji

        Sam bierzesz aktywny udział w "dyskusjach", które nic dobrego nie wnoszą i na pewno nie doprowadzą do sensownych konkluzji. Jeśli chcesz je przerwać, to najprostszą drogą jest przestać pisać w kiepskich wątkach.
        • kid_cassidy parowar 21.08.09, 14:08
          otóż to! jest bydgoska akcja, ja jestem reakcją.
          swoj "aktywny" udział sprowadzam do prostowania ich kłamstw,
          dementowania mitów, obnażania antytoruńskiego kołtunstwa,
          wskazywania zachowań, których podłożem są ich kompleksy.
          Zaniedbania w tym temacie powoduja, że fusy gnoją moje miasto w
          sposób nieuprawniony, na co zgodzić sie nie mogę.
          Dziwie się bierności toruńczyków i wychodzenia z założenia, że coś
          samo minie, gdy sie z tym nic nie robi. zycie tego nie potwierdza,
          ale to na pewno wygodna dla sumienia wymówka.
          • wiechl Re: parowar 21.08.09, 14:53

            i jak skuteczność?
            czy wilcy zaniechali swych niegodnych działań?..

            Grzebanie patykiem w czymś brązowym powoduje przede wszystkim smród, bez względu na intencje grzebiącego.

            Z mojego punktu widzenia (i pewnie nieodosobnionego) sa to puste dyskusje zaangażowanych cietrzewi, z których NIC sensownego nie wynika. Dlatego od lat nie biorę w nich udziału i nie czytam kaskadowych wątków pełnych ślinotoku. Traktuję je jako zaśmiecanie forum, które co najwyżej odstrasza sensownych dyskutantów.
            Spójrz na to z tej strony, to przestaniesz sie dziwić.

            I dziwi mnie tylko, że piszącym w różnych 'anty-wątkach' zwyczajnie nie jest szkoda czasu i energii, które zdecydowanie fajniej byłoby spożytkować w sposób pozytywny.

            Miłego weekendu, anyway.

            • hecer Re: parowar 21.08.09, 15:11
              zaśmiecanie wątków jest faktycznie problemem. Ja mam spory problem, bo często
              używam nowych argumentów które natychmiast przyciągają różnych łowców spisków,
              którzy czują się powołani do ich "obalenia".

              Problem polega na tym, że oni nie mają nic do powiedzenia - ich wypociny
              zawierają w sobie 1% treści a reszta to jakieś bzdety. Wyłożenie im podstaw,
              czyli na przykład przytoczenie linków z danymi, które podważają ich obiegowe
              opinie, tę "mądrość szarego człowieka", zajmuje kilka postów. I im więcej danych
              i informacji się przytacza, tym więcej ci ludzie znajdują powodów by kontynuować
              swoją bezproduktywną obecność na forum.

              Nowe dane, szczypta nowej wiedzy, której nie mieli jeszcze 10 sekund temu
              natychmiast wymaga u nich reakcji w formie posta: "a wcale że nie..."

              To zupełnie tak, jak ze spiskami różnych antków macierewiczów: ci ludzie nie
              muszą nic wiedzieć, nic umieć, nie muszą poprawnie pisać po polsku, nie muszą
              myśleć, bo oni są kapłanami z powołaniem. Nic nie zachwieje ich przekonania o
              swej słuszności. Obojętnie, jak jest sytuacja na rynku lotniczym - winny jest
              marszałek a lotnisko jest permanentnie zagrożone a dla Bydgoszczy to kwestia
              "okna na świat" bez którego nie przetrwa.

              To jest chore. TMMB prowadzi działalność publiczną. Można szydzić z polityków,
              partii, ich programów - można również szydzić z programu TMMB. A na pewno nie
              można o TMMB powiedzieć że są apolityczni. Ich zapewnienia w tej kwestii nie są
              wiarygodne.
              • szlachcic Re: parowar 21.08.09, 18:49
                > Problem polega na tym, że oni nie mają nic do powiedzenia - ich
                wypociny zawierają w sobie 1% treści a reszta to jakieś bzdety

                w kilku sprawach i w kilku spojrzeniach na sprawy z hecerem sie nie
                zgadzam ale trudno nie przyznac mu racji ze tak czesto jest

                > Nic nie zachwieje ich przekonania o swej słuszności. Obojętnie,
                >jak jest sytuacja na rynku lotniczym - winny jest marszałek

                ale zrzucanie kazdej winy na marszalka ich laczy. to pozytywny objaw
                w B. generalnie bydgoszczanie slabo utozsamiaja sie z miastem
                To jest klucz do odpowiedzi na pytanie dlaczego to miasto jest
                osowiale. Ci prezniejsi inteligentni bydgoszczanie uciekaja z miasta
                (to jest problem o ktorym mowi nawet bydgoski ratusz) Te ucieczki
                powoduja marazm, a marazm powoduje ze czesc z bydgoszczan ma
                wspolnego wroga jakim jest marszalek. Im wiekszy marazm tym wieksza
                przyjazn miedzy tymi sfrustrowanymi ludzmi.
                I marszalek dobry jest jako odpowiedz na kazdy problem
          • hecer Re: parowar 21.08.09, 14:59
            to jest walka z wiatrakami. TMMB zostało zawłaszczone przez jakąś garstka
            paranoików, którzy mocno podkopują wiarygodność tej instytucji - czy można
            poważnie rozmawiać z takimi ludźmi?

            To jak próbować rozmawiać z Antonim Macierewiczem czy profesorem Zybertowiczem
            "o układzie". Jeśli masz odmienne zdanie i poglądy to jesteś członkiem układu. Z
            TMMB jest tak samo: jeśli kochasz Bydgoszcz to musisz wytropić choćby jeden
            toruński spisek w tygodniu. Nie ważne jak bardzo się ośmieszysz i jak
            niedorzeczny układ odkryjesz.

            Tylko, kid, nie traktuj ich poważnie i swojej krucjaty poważnie. Jedynym
            sposobem na głupotę jest jej inteligentne wyszydzenie. Wystarczy głupotę
            przejaskrawić, skontrastować, nieco rozwinąć tezy na których się ona opiera by
            stała się śmieszna.

            Mi się to kojarzy z blogiem wo, który bezlitośnie obnaża głupotę, paranoję, brak
            wiedzy, niekompetencję, zidiocenie prawicowej blogosfery i publicystyki.
            Oczywiście to wymaga talentu i wysiłku ale w swojej mikro skali każdy z nas
            powinien próbować.

            Twoje sygnaturki są niezłą bronią a niektóre wpisy, te bardziej umiarkowane,
            czyta się z przyjemnością. I na tym to polega: pokazać że my jesteśmy fajni a
            oni obciachowi. I nie mam na myśli mieszkańców obu miast, tylko pojedyncze
            przypadki uwielbiające zaimek "my".


            • wiechl hmm 21.08.09, 15:14
              hecer napisał:

              > to jest walka z wiatrakami. (...)
              > Jedynym sposobem na głupotę jest jej inteligentne wyszydzenie.

              dla obydwu Panów mała przypowieść:

              Było sobie dwóch starców powszechnie uważanych za mędrców i otaczanych dużym szacunkiem.
              Któregoś dnia panowie ci spotkali się na górskiej ścieżce. Była tak wąska, że aby sie wyminąć, któryś z nich musiał zejść na bok.

              - Nigdy nie ustępuję mniej mądrym od siebie - powiedział jeden.
              - A ja zawsze! - odparł krótko drugi, po czym zszedł mu z drogi.

              morał dopiszcie sobie sami.
        • szlachcic Re: przyganiał kocioł 21.08.09, 18:39
          > Sam bierzesz aktywny udział w "dyskusjach", które nic dobrego nie
          >wnoszą

          tu masz odrobinke racji
          sa forumowicze w T do ktorych zalicza sie m in i on i ja i w B tez
          sie znajdzie wielkie grono ktorzy nie sa zbyt dyplomatyczni.
          ale nam wolno, inna sprawa jest zaangazowanie sie w jatrzenie i
          sklocanie bydgoskiej instytucji bo czym sa artykuly tam ukazujace
          sie. To nie byl pojedynczy przypadek, takie teksty na TMMB to norma
    • hecer - stek bzdur - kolejny spisek zdekonspirowany 21.08.09, 16:44

      "Jak na razie wszystko się potwierdza. W miejsce odwołanego 28 lipca br.
      dyrektora Kazimierza Chojnackiego z Bydgoszczy, pełniącym obowiązki został
      Janusz Czajkowski, dyrektor Departamentu Infrastruktury Urzędu Marszałkowskiego
      w Toruniu, były dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg z Torunia. Teraz trzeba tylko
      poczekać na kolejny krok marszałka z Torunia."

      Zastąpiono dyrektora z Bydgoszczy dyrektorem z Torunia???

      Tak się składa że Chojnacki był zastępcą dyrektora Czajkowskiego w Miejskim
      Zarządzie dróg w Toruniu. Czajkowski został zwolniony przez Zaleskiego po
      sprawie wiaduktu na Kościuszki i trafił do MPO w Toruniu chyba. W tym roku zaś,
      po tym jak Moraczewski z Dept.Infrastruktury (ten od BiT City, biletu metrop,
      szynobusów, itd) przeszedł do PKP, Czajkowski objął ten dept. U.Marszałkowskiego.

      Chojnacki był zaś szefem Zarządu Dróg Wojew, który podlega Dept.Infry w U.Marsz.
      Tak więc panowie znów się spotkali i znów Czajkowski był szefem Chojnackiego.
      Obaj zaś związani są z Toruniem.

      Takie okoliczności mogą być podstawą do różnych spiskowych teoryjek, ale na
      pewno nie takich jakie wymyśla TMMB - to po prostu paranoja, mania
      prześladowcza. Wszystko musi dotyczyć Bydgoszczy.

      Moim zdaniem to, że obaj panowie znów pracują razem jest zbiegiem okoliczności i
      tyle. A czy decyzja Marszałka była słuszna, można mieć wątpliwości, bo na razie
      żadnych szczegółów nie ujawnił. Sama zgoda na inną podbudowę (wapień zamiast
      granitu) powinna być oceniona przez ekspertów, a ich wypowiedzi są na razie
      takie że jeśli jest wapień i dobra instalacja odwadniająca to technicznie
      wszystko jest w porządku. Zarzuty marszałka dotyczą jednak złamania procedur
      przetargowych, braku odpowiedniej dokumentacji, rzekomych zaległości w
      realizacji inwestycji unijnych, itd. Ale na razie w gazetach napisano że trwa
      kontrola.
Pełna wersja