Homoseksualizm - choroba czy "inność"?

IP: 157.25.172.* 08.08.01, 11:21
Myślę, że z tematem trafilem. Wg mnie to choroba psychiczna. Tylko proszę nie
mówić, że jestem nie wiem co to tolerancja - bo wiem i nawet uważam się za
czlowieka tolerancyjnego. Są tacy ludzie i należy to uszanować (nie mylić z
uważaniem tego za normalne)
I pytanie drugie - Czy legalizować związki - tu dam się przekonać, bo nikomu
krzywdy to nie czyni.
Pytanie trzecie - Czy pozwalać adoptować dzieci - Zdecydowanie NIE. moje
uzasadnienie jest takie, że psychika dziecka mogłaby zostać "skrzywiona".
    • Gość: qron Re: Homoseksualizm - choroba czy IP: *.torun.dialup.inetia.pl 08.08.01, 11:32
      Nie jest chorobą, chyba, że nazwałbyś chorym kogoś kto lubi kotki bo ty ich nie
      lubisz za to ty uwielbiasz pieski.. A tak na poważnie to problem leży raczej w
      psychice nas - czyli pozostałych, tak mi się przynajmniej wydaje. Jeśli chodzi
      o adopcję dzieci to napewno nie jest ona możliwa do wprowadzenia w Polsce.
      Myślę, że dziecko miałoby naruszoną psychikę nie przez to, że jest wychowywane
      przez dwóch tatusiów, ale w większej mierze przez otoczenie i nietolerancję,
      którą byłoby otoczone.
      • Gość: lehó Re: Homoseksualizm - choroba czy IP: 158.75.50.* 08.08.01, 15:19
        Jak ktos jest homoseksualistą to niech sobie będzie, ale wychowanie dzieci w
        sposób prowadzący do niemożliwości rozmnażania się (bardzo rzadko dwa samce lub
        dwie samice mogą mieć ze sobą dzieci) prowadzi do wymarcia gatunku. Do tego jak
        dwóch facetów ma wychowywać dziewczynkę (analogicznie dwie kobiety chłopca) i
        przeprowadzić przez wiek młodzieńczy i dojrzewanie? (i związane z tym problemy -
        wiadomo że matki stanowią oparcie dla dziewczynek a ojcowie dla chłopców).
        • qron Re: Homoseksualizm - choroba czy 08.08.01, 15:29
          Jednak zauważ, że często pojedyncze osoby wychowują dzieci (czytaj ojcowie
          córki lub odwrotnie). Jeśli taka para zdecydowałaby się na adopcję to na pewno
          nie po to, żeby zrobić z syna geja... Nie jestem jakimś zdecydowanym
          zwolennikiem tego typu adopcji, tylko wydaje mi się, że takie dziecko wcale nie
          musi być nieszczęśliwe, a najprawdopodobniej pozazdrościłoby mu niejedno
          dziecko, które jest molestowane lub wychowuje się w rodzinie patologicznej.
          Poza tym warunki takiej adopcji byłyby z pewnością wiele bardziej rygorystyczne
          niż w zwykłych przypadkach.
          • Gość: debet Re: Homoseksualizm - choroba czy IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.08.01, 20:14
            Homoseksualizm to według mnie "inność". Pewien psycholog kiedyś mądrze
            powiedział, że brzydzimy się homoseksualistów, bo nieświadomie stawiamy się na
            miejscu jednego z np. gejów. Ochydne by było dla nas, kiedy ktoś tej samej płci
            macałby nas po ręce czy nodze. Nie ma nic do gejów, no chyba że któryś wlażłby
            mi w drogę. Jednak o adopcik dzieci nie ma mowy.
      • Gość: as Re: Homoseksualizm - choroba czy IP: 157.25.172.* 09.08.01, 15:03
        Lubie pieski, kotki i wszystkie zwierzęta ale z nimi seksu nie uprawiam.
        Pomyliłeś pojecia.
      • Gość: ore do qrona IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.08.01, 15:52
        Muszę przyznać, że jesteś jednym z rozsądniejszych hetero (?), jakich
        kiedykolwiek spotkałam na forum :-)
        A tak na marginesie, czemu nikt się nigdy nie zastanawia, jaki wpływ ma
        heteroseksualne wychowanie na homoseksualne dzieci...? Pomyślcie, kochani.

        Pozdrawiam
        • Gość: as Re: do qrona IP: 157.25.172.* 10.08.01, 07:33
          Czy to znaczy, że jesteś homo..... Proszę odpowiedz na moje 3 pytania. Czy moj
          post mówi o mnie, że jestem nie rozsądny?
          • Gość: ore Re: do qrona IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 10.08.01, 10:02
            Gość portalu: as napisał(a):

            > Czy to znaczy, że jesteś homo..... Proszę odpowiedz na moje 3 pytania. Czy moj
            > post mówi o mnie, że jestem nie rozsądny?

            Drogi as, nie powiedziałam wcale, że nie jesteś rozsądny. Boli mnie po prostu
            twój arbitralny stosunek do praw homoseksualistów. Jestem takim samym człowiekiem
            jak ty, as, i nie uważam, że potrzebuję twojego szlachetnego pozwolenia na
            legalizację mojego związku czy posiadanie dzieci. Proszę cię, zastanów się nad
            odpowiedzią na moje pytanie z poprzedniego postu.

            Pozdrawiam

            • qron Re: do qrona 10.08.01, 16:09
              Tak ore jestem hetero, ja po prostu staram się zagłębić w temat kiedy piszę na
              jakiś temat. Sądzę po prostu, że jest na pewno możliwość dobrego wychowania
              dziecka przez parę homo. Na pewno nie jest to proste.. As z tymi kotkami to był
              taki przykład równoległy, który nie nawiązywał całkowicie do problemu ale
              problem zawarty w nim jest podobny, sprubuj to przemyśleć, bo wkońcu czym dla
              ciebie takim nadzwyczajnym jest seks? czy nie uprawia się go z tą osobą, z
              którą się chce?? (vide pieski i kotki)
              • Gość: as Re: do ore IP: 157.25.172.* 14.08.01, 11:05
                Jeszcze jeden drobny i prosty przykład na moje poglądy. Ore wargi sromowe
                wytwarzają srom ułatwiający wejście czlonka do pochwy. Tak więc pochwa kobiety
                jest przystosowana do wprowadzania czlonka. Odbyt zaś sluży do wydalania kału.
                Ore ja uszanowuje Twoje preferencje ale nie wymagaj abym uwazał to za normalne.
                Pozdrowionka dla Ciebie
                • Gość: ore od ore IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 15.08.01, 12:01
                  As, postaraj się trochę uważniej czytać posty. Jestem kobietą i naprawdę nie
                  musisz mi wyjaśniać, do czego służy pochwa :-)
                  Nie bardzo za to rozumiem, jak się ma twój poprzedni list do mojego pytania o
                  homo dzieci w hetero rodzinach. Jak byś nie patrzył, prawie wszyscy musieliśmy
                  przez to przejść...
                  Pozdrawiam
                  • Gość: as Re: od ore - kobiety :) IP: 157.25.172.* 16.08.01, 08:46
                    Przepraszam za zmianę płci. dzieci homo w hetero rodzinach to jestem pewny
                    zjawisko dużo mniej prawdopodobne niż dzieci homo w związkach homo. Powtarzam
                    nie uwazam Cie Ore za kogoś gorszego niz ja. Chętnie zaproszę Cię nawet na
                    kawę. Pozdrawiam
                    • Gość: as Re: Miało być DO ore - kobiety IP: 157.25.172.* 16.08.01, 08:48
                      sorry
            • Gość: as Re: do ore IP: 157.25.172.* 13.08.01, 08:14
              odpowiadam na Twoje pytanie Ore. Jesteś pewnie zwolennikiem adopcji przez pary
              homoseksualne i bedziesz trudny do przekonania ale postaram się. Na pewno
              znajdą się pary homoseksualne, które wychowają lepiej dzieciaka od taty i mamy.
              Powiem wiecej od niektorych mam i tatusiow lepsi są rodzice zwierzęta bo nie
              chleją, nie biją i jeść zawsze dadzą co nie znaczy, że dzieci pijaków należy
              dać pod opieke zwierzętą - to tylko przykład, a nie aluzja do Was.
              Jeden z kolegow napisał, że taki dzieciak może być szykanowany z tego powodu i
              to prawda. Ojciez z matką każdemu z nas "przekazał" świadomie jak i nie
              świadomie pewne nawyki zwane wychowaniem. Moja obawa to to, aby dzieciakowi nie
              przekazać nawyków dwóch tatusiów czyli homoseksualizmu.
              Ore ja jestem powtarzam tolerancyjny ale z adopcja przesadzasz. Z normalnościa
              tego zjawiska też przesadzacie. Jestem młodym czlowiekiem jeszcze i mam przez
              stomatologa usunietych już 6 zębów. Uważam, że w moim wieku to nienormalne - to
              moja proba na przekonanie Ciebie do moich poglądów. pewnie nieudana :) Przykład
              prosty prawda.
              • Gość: **** Re: do ore IP: 62.7.231.* 15.08.01, 00:24
                normalnosc jest pojeciem wzglednym.homoseksualisci sa uwazani za nienormalnych
                (przynajmniej u nas w kraju) bo nie sa widoczni, a nie ujawniaja sie bo sie
                boja takich jak ty, ktorzy uwazaja ich za nienormalnych, debili lub czubkow. wg
                szacunkow w kazdym spoleczenstwie jest ok. 7% gejow. tak wiec drogi kolego
                spotykasz ich na codzien, byc moze jest nim twoj kumpel z podworka, byc moze
                masz geja w rodzinie. przemysl to sobie i postaraj sie jeszcze raz odpowiedziec
                na to pytanie. sa kraje troche bardziej rozwiniete, gdzie widok dwoch
                homoseksualistow trzymajacych sie za rece na ulicy nikogo nie dziwi, tak wiec
                tam jest to normalne nie sadzisz?
      • Gość: polonus Re: Homoseksualizm - choroba czy IP: 198.138.227.* 27.08.01, 16:00
        Porownanie beznadziejne do tych osob lubiacych kotki, nalezaloby raczej
        prorowniac do osob ktore zamiast glaskac kotki je "posuwaja". Niesmak,
        porownanie juz nie wywoluje aprobaty nie jest juz takie pozytywne?
        Dokladnie jak homoseksualizm, nie musimy pietnowac osob ktore posuwaja kotki
        ale mowic ze to normalne to juz nie jest normalne. Corych nalezy leczyc a nie
        wmawiac reszcie spoleczenstwa ze to normalne.

        Kilka lat temu jeszcze przed wyjazdem do USA bylem bardzo obojetny na ta
        kwestie, przez cale zycie nie natknalem sie na zboczenca- tak nazwijmy to po
        imieniu, w jakims programie w TVP o autralijskich pedalach mowiono ze jest ich
        tam jeden na 100.000 i ze sa telorewani ale pomnikow im sie nie stawia,
        fetiwali nie robi i w zwiaku z tym pedalami sa tylko ci co sa chorzy. Czyli
        bardzo nikly procent.

        Niestety w USA moj poglad zmienil sie diametralnie nie mozna tu mieszkac i byc
        obojetnym na ta kwestie. TV i prasa Amerykanska promuje i wmawia nam ze jest
        ich nie jak w Australii 1:100000 tylko 7-10%, jest to bzdura wierutna ale
        promuje sie ja zebysmy wyrosli w przekonaniu ze jest to OK bo ich liczba jest
        duza. Nawet w moralnie zerowych srodowiskach NY i LA ich liczba nieprzekracza
        7%.
        Pamietajmy ze poludniowe stany to regularnie chodzacy do kosciola republikanie,
        tam pedzie sa tolerowni ale program w TV glosno ich popierajcy zakonczyl by
        kadencje zrzadzacego gubernatora. Sa spolecznie uznwani jako chorzy i jest ich
        naprawde malo.

        Diametranile inaczej sprawa wyglada na moim podworkiu (NY-Phila), tu na
        najwieksze swieto narodowe 4 lipca stacje TV nie nadaly nawet jednego filmu za
        to programy promocyjne o pedziach jeden po drugim, jak to oni sa bogaci
        wewnetrznie jak cudowna community stanowia. Znajma z Polski ktora spedzala
        wakacje u mnie i nie miala pogladu w tej sprawie byla po prostu zszokowana ta
        promocja, po 3-cim programie zebralo sie jej na wymioty.
        W TV amerykanskiej piersi kobiecej nie zobaczysz ale rozmowy o cudownych
        quality pedziow, no problem.
        Jest to wiec w duzych osrodkach NY, LA choroba spoleczna tu moze w pewnych
        srodowiskach szczegolnie tworczych zeczywiscie dochodzic ich zawartosc do 7%.
        Ale to tak jakby na podstawie ilosci opalonych na plazy wnioskowac na temat
        opalenizny calego narodu.

        Ale TV ciezko pracuje zeby wytworzyc w tym zidiocialym spoleczenstwie wizerunek
        ze tylko pedzio jest w stanie myslec tworczo byc wrazliwym.
        W LA dochodzi do tego ze normalni hetero chlopcy czuja presje zeby zaliczyc
        kolege, coby byc postrzegani jako cool. Tak dochodzi do takich paranoi.
        Osobiscie slyszalem chlopca w TV ktory mowil ze meczyl sie cale lata bo
        probowal z chlopcami a po latach mi mo presji poddal sie i ma teraz dziewczyne,
        podsumowal to tak: I can''t help it I''m stright.
        Trudno o bardziej wymowny przyklad.

        Nie jest niczym nowym ze rzadzenie zdemoralizowanym spoleczenstwem jest rzecza
        latwa, System wlasnie w tym celu promuje pedalstwo. Upadek rodziny juz
        osiagnieto w USA.
        Co mnie przeraza ktos juz na lonie tego forum umiescil 7% jako dana. Wiec
        zakrojona na szeroka skale manipulacja sie powiodla. Poznalem w zyciu pareset
        osbo i nikt z nich nie byl pedziem. A wg tej statystyki co 13-ty powinien.
        Wiecej wiekszosc to ludzie glebocy a wg propagandy tylko podzio moze byc
        wrazliwy.
        Ludzie na dajcie sie propagandzie i nie pozwolcie zeby zalala nas fala
        pedalstwa.
        Pod plaszczykiem tolerancji prubuje sie nami manipulowac. Tolerowac to jedno,
        ale uwierzyc ze to nie jest choroba tylko cudowny stan to juz inna histoiria.
        Jako ciekawoste w podal ze w New Jersej sa zalegelizowane ich malzenstwa a na
        poludniu mowienie o tym glosno mogloby sie zle skonczyc dla mowiacego.
    • Gość: mary Re: Homoseksualizm - choroba czy inność- inność IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.01, 14:16
      oni są jacy są, są po prostu inni. niech sobie żyją razem, jeśli mają się
      kochać i być ze sobą szczęśliwi. ale nie jestem za adopcją. to proste - te
      dzieciaki nie miałyby zycia. polacy są zbyt mało tolerancyjni.
    • Gość: wladek Re: Homoseksualizm - choroba czy IP: 194.203.162.* 15.08.01, 14:56
      Gos´c´ portalu: as napisa?(a):
      .
      > Pytanie trzecie - Czy pozwalac´ adoptowac´ dzieci - Zdecydowanie NIE. moje
      > uzasadnienie jest takie, z˙e psychika dziecka mog?aby zostac´ "skrzywiona".

      Dobrze ze psychiki dziecka nie "skrzywia" wychowywanie sie w domu dziecka przy braku jakiejkolwiek
      milosci
    • Gość: as Re: DO ORE IP: 157.25.172.* 17.08.01, 08:07
      Czy chciala bys aby Twoje dziecko było lesbijką/gejem?
      • qron do asa 17.08.01, 10:42
        As proszę zastanów się trochę nad tym co piszesz bo coraz gorszych argumentów
        używasz. Gdybyś miał skłonności homoseksualne to byś postępował wbrew sobie i
        np. ożenił się tylko dlatego, że twoi rodzice byli różnej płci?? Być może byś
        ich oszukiwał a to tylko dlatego, że właśnie społeczeństwo nasze jest bardzo
        nietolerancyjne. Jestem pewien, że w związku homoseksualnym tolerancja jest 100
        razy wyższa.
        • qron do **** 17.08.01, 10:52
          siemanko braciszku. widzę, że jak mnie wczoraj na czacie nie było to miałeś
          okazję posurfować po portalu troszeczkę. Jak tam sikałeś już do Tamizy??
          • Gość: **** Re: do **** IP: 62.7.231.* 18.08.01, 00:32
            jeszcze nie sikalem, ale kto wie
        • Gość: as Re: do QRONA IP: 157.25.172.* 17.08.01, 14:34
          Przeanalizowałem Twój list i naprawdę nie wiem o co Ci chodzi. Jak bym byl
          homoseksualista to pewnie bym sie nie ujawniał przynajmniej w Polsce i bym
          pozostał kawalerem to na pewno. Na pewno dla zmyłki bym się nie żenił bo to by
          była już głupota lub desperacja. Tych co się ujawniają to Ci powiem, że nawet
          podziwiam za odwagę i nie chodzi mi tu tylko o homoseksualistów ale o wszystkie
          mniejszości. Rozłóż proszę Twoje pretensje do mnie na czynniki pierwsze bo ja
          ich nie rozumiem.
      • Gość: ore Re: DO ORE IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.08.01, 11:04
        Gość portalu: as napisał(a):

        > Czy chciala bys aby Twoje dziecko było lesbijką/gejem?

        To nie ma znaczenia. Kochałabym je tak samo, niezależnie od tego, czy jest
        szczęśliwa/y z partnerem tej samej czy odmiennej płci.

    • Gość: sonia Re: Homoseksualizm - choroba czy IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.01, 01:42
      Homoseksualizm zupełnie mi nie przeszkadza. Traktuję go raczej jako "inność",
      do której każdy ma prawo.
      Adopcji przez takie pary jestem przeciwna, ale właściwie każde dziecko powinno
      znaleźć swój dom, więc skoro niekiedy nie można inaczej...
      • Gość: Jack Re: Homoseksualizm - choroba czy IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.01, 03:36
        Taaaaak ? (i miedzy - jak ktoś napisał) dwoma pederastami dziecko ma dorastać?
        Ten który .... to tatuś ??
        Extra!
        • qron do asa 19.08.01, 22:14
          as. chodziło mi o pytanie, które skierowała do ciebie ore. mianowicie zauważ,
          że jest wiele przypadków gdzie w rodzinach (ojciec i matka) dorastają
          homoseksualiści. Powiedz skąd ty wiesz, że dzieci adoptowane przez parę
          homoseksualistów/tek mają większe szanse na bycie homo?? Tylko nie pisz o DNA,
          bo chodzi o adopcję :) Przecież nie jesteś hetero tylko dlatego, że twoi
          rodzice są, każdy człowiek dokonuje wyboru sam.
          • qron Re: do jack''a 19.08.01, 22:18
            taaaaaaak!! A powiedz mi który z opiekunów/ek w domu dziecka to tatuś/mamusia??
            • Gość: Jack Re: od Jack''''a IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 00:48
              Sądzę, iż mylisz nieco problem stawiając znak równości między kwalifikowanym
              personelem wychowawczo-opiekuńczym domu dziecka, a duetem 2-ch panów -
              pederastów.

              Ja kolego nie występuję przeciwko upodobaniom seksualnym innych.
              Powiem więcej -nie wolno takich ludzi dyskryminować! Lecz dlaczego z racji ich
              wyszukanych preferencji seksualnych dodatkowo, ponadkonstytucyjnie obdarowywać
              ich przywilejami i zagwarantowywać im dodatkowe poważne (!) prawa - np. prawo
              do adopcji dzieci ? Nie należy tworzyć sytuacji precedensowych i rozpieszczać
              jakichkolwiek grup społecznych - wszyscy mamy te same prawa.
              Jeżeli zagwarantujemy dziś coś homo.. pomyśl co jutro podarujemy innym.
              Chcą się kochać "pan z panem" - OK! Niech nawet zalegalizują swój związek!
              Ale do czego potrzebne im są dzieci? - zaspokojenie niezrealizowanego
              macierzyństwa/ojcowstwa?
              Tym bardziej, iż tak wiele bezdzietnych małżeństw, wcale nie patologicznych , a
              bliższych zwyczajowo przyjętemu za normalny w naszej strefie kulturowo-
              społecznej obrazowi rodziny, oczekuje na możliwośc adopcji.
              Często nieskutecznie.

              Poglądy może mamy w tej kwesti różne lecz proszę nie zarzucaj mi braku
              tolerancji. Każdy z nas jest tolerancyjny tylko każdy widzi granicę tolerancji
              gdzie indziej.
              • Gość: Elfik do grona IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 00:59
                Nie jestem w pełni przekonana czy dwóch facetów może wychowywać dziecko. Bo
                jednak do tego została stworzona kobieta. A adoptując je nie wiemy jak
                zareaguje na wiadomość, że ma dwóch tatusiów a mamusi niestety nie ma.
          • Gość: as Re: do qrona IP: 157.25.172.* 20.08.01, 15:03
            Skąd wiem. Wiem, że dzieci nałogowych alkoholików mają duzo wieksze szanse być
            alkoholikami od dzieci z "normalnych" rodzin. Chyba dobitnie Ci to wyjaśnilem.
            Czy nie?
            • qron do asa 20.08.01, 16:47
              Ale porównanie dałeś. Mógłbyś to rozwinąć, bo ja nie rozumiem (pewnie jestem
              głupkiem, ale gdybyś był tak uprzejmy...)
    • Gość: **** Re: Homoseksualizm - choroba czy IP: 62.7.231.* 20.08.01, 23:33
      szczerze powiem, ze wolalbym miec "dwoch tatusiow" niz tatusia i mamusie,
      ktorzy uczyliby mnie od dziecka nietolerancji, takich jak np. jack. pozdrawiam
      • Gość: Jack Re: Homoseksualizm - choroba czy IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.01, 23:46
        W takim razie wykazując minimum tolerancji - uszanuję Twoje upodobania i
        tęsknoty za dwoma tatusiami.
        • Gość: **** Re: Homoseksualizm - choroba czy IP: 62.7.231.* 20.08.01, 23:50
          nie napisalem, chcialbym miec dwoch tatusiow. powinienes uwazniej czytac.
          pozdrawiam
          • Gość: Jack Re: Homoseksualizm - choroba czy IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 00:47
            Przeczytałem uważnie.
            Napisałeś:
            >szczerze powiem, ze wolalbym miec "dwoch tatusiow" niz tatusia i mamusie,
            ktorzy uczyliby mnie od dziecka nietolerancji, takich jak np. jack.
            pozdrawiam "<
            Skoro mnie(Jack) jako osoby Twoim zdaniem nietolerancyjnej, za tatę mieć nie
            możesz - więc rozumiem, że pozostały Ci szczerze wyrażane tu tęsknoty.
            Pozdrawiam. Rozmawiajmy poważnie.
    • Gość: Elfik Re: Homoseksualizm - choroba czy IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 00:50
      Według mnie nie jest to choroba psychiczna. Poprostu każdemu podoba się cos
      innego. Jednych pociągaja kobiety innych mężczyźni i jest to absolutnie w
      porządku.nTo jest tak jak z kolorami na przykład. Cioci Eli podoba się żłłóty,
      a babci Wisi niebieski. Tak samo mężczyzną podoba się nie tylko płć przeciwna
      ale także ta sama.
    • Gość: Elfik do grona IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 01:03
      Związki powinny być legalizowane bo chyba nikomu to nie powinno przeszkadzać. A
      dwoje przedstawicieli tej samej płci tez wspaniale może sobie radzić jako
      małżeństwo. Najważniejsze przecież, że się kochają.
    • Gość: as Re: DO QRONA IP: 157.25.172.* 21.08.01, 08:01
      Zaszokowaleś mnie! Chcesz być "nowoczesny" ze swoimi poglądami to jest mój
      komentarz na Twoje pogląDY. Osoby wychowujące dzieci narzucają swym
      podopiecznym jakiś styl życia. Katolik z wielkim prawdopodobieństwem wychowa
      dziecko na katolika, jak dziecko widzi tatusia i mamusie wiecznie pod wplywem
      alkoholu to z dużym prawdopodobieństwem nie będzie abstynentem. Ojciec, który
      chodzi np na mecze wpaja zamilowanie do sportu synowi czy chce czy nie chce.
      Nie pamietam nazwiska tego gościa co wspina się na drapacze chmur ale wiem, że
      jego kilkuletni syn już wskrabuje się na różne budowle. To nazywa się
      wychowanie - czyli przekazywanie dziecku swoich pozytywnych cech jak i
      negatywnych. Wyobraź sobie dzieciaka, ktory widzi całujących się/kochających
      sie facetów. Jeżeli uważasz, że do jego świadomości nic w takim momencie nie
      dociera to nie mamy o czym mówić. I jeszcze jedno. To fakt autentyczny. Czy
      uważasz, że sex ze zwierzętami to normalka? Ty pewnie tak. Bo Ty jesteś
      szalenie "nowoczesny". I na koniec powtarzam. Homoseksualisci nie są gorsi od
      nas. Mają takie preferencje i trzeba to uszanować. Tylko proszę nie mówić, że
      to normalne.
      • Gość: debet Re: Do asa IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.08.01, 14:07
        As, to co napisałeś to prawda. Zgadzam się również w tej kwestii, co do
        homoseksualistów narzucających swoim "potomkom" styl bycia i zachowania.
        Dziecko obserwuje dwóch całujących się tatusiów - to normalny widok - odpowie
        Ci każdy homo. Bo dla nich to normalne i oni nie widzą różnicy w odczuciu
        dziecka na widok całującej się mamy z tatą i całującego się taty z tatą. I
        nawet jeżeli "ich" dziecko w przyszłości będzie miało taką samą jak ich
        wychowawcy orientację seksualną, to dla nich też będzie normalne. Twierdzę, że
        to egoiści. Żyją wbrew naturze i próbują ją oszukać. Dla urozmaicenia swojego
        związku biorą dzieci pod opiekę... Wątpię, czy robią to z rodzicielskiej
        miłości. Obawiałbym się zostawić chłopca pod opieką dwóch gejów nawet na kilka
        minut.
        • Gość: As Re: Do Debet IP: 157.25.172.* 21.08.01, 14:31
          I to debet wcale nie znaczy, że jesteśmy nietolerancyjni. Jestem przeciwny też
          i zawsze będę krytykował związki hetero ludzi niedojrzałych emocjonalnie i
          robienie przez nich dzieci. Tak ROBIENIE bo inaczej tego nazwać nie można. To
          tak na zakończenie tematu - chyba. A może ktoś wskrzesi temat. ORE co TY na
          to :)
        • Gość: Jack Re: Do asa IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 19:15
          Dokładnie !
          • Gość: Jack Re: Do asa IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.01, 19:17
            Dziwnie ten mój post jest wklejony między inne.
            Pisząc "dokładnie" - dokładnie zgadzałem się debetem w tej kwestii.
      • Gość: ore o wychowaniu IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.08.01, 11:29
        Gość portalu: as napisał(a):

        > Zaszokowaleś mnie! Chcesz być "nowoczesny" ze swoimi poglądami to jest mój
        > komentarz na Twoje pogląDY. Osoby wychowujące dzieci narzucają swym
        > podopiecznym jakiś styl życia. Katolik z wielkim prawdopodobieństwem wychowa
        > dziecko na katolika, jak dziecko widzi tatusia i mamusie wiecznie pod wplywem
        > alkoholu to z dużym prawdopodobieństwem nie będzie abstynentem. Ojciec, który
        > chodzi np na mecze wpaja zamilowanie do sportu synowi czy chce czy nie chce.
        > Nie pamietam nazwiska tego gościa co wspina się na drapacze chmur ale wiem, że
        > jego kilkuletni syn już wskrabuje się na różne budowle. To nazywa się
        > wychowanie - czyli przekazywanie dziecku swoich pozytywnych cech jak i
        > negatywnych. Wyobraź sobie dzieciaka, ktory widzi całujących się/kochających
        > sie facetów. Jeżeli uważasz, że do jego świadomości nic w takim momencie nie
        > dociera to nie mamy o czym mówić. I jeszcze jedno. To fakt autentyczny. Czy
        > uważasz, że sex ze zwierzętami to normalka? Ty pewnie tak. Bo Ty jesteś
        > szalenie "nowoczesny". I na koniec powtarzam. Homoseksualisci nie są gorsi od
        > nas. Mają takie preferencje i trzeba to uszanować. Tylko proszę nie mówić, że
        > to normalne.

        Teoria teorią, as, a życie sobie. Mój ojciec jest głęboko wierzącym katolikiem,
        ja - ateistką. Oboje rodzice jedzą mięso, ja od 9. roku życia jestem
        wegetarianką. Przez całe życie widywałam niemal wyłącznie pary hetero całujące
        się publicznie i jakoś nie wpłynęło to na moją orientację seksualną...
        • Gość: qron Re: o wychowaniu IP: *.torun.dialup.inetia.pl 28.08.01, 14:02
          dlatego ore, as ci odpowie, że jesteś chora psychicznie, bo przecież jak można
          być ateistą skoro ojciec....!! itd. ..no i ten homoseksualizm - ochyda, prawda
          npolonius????
        • Gość: As Re: o wychowaniu / do Ore IP: 157.25.172.* 30.08.01, 09:41
          Witaj Ore. Ja nie pisałem, że katolik będzie miał dziecko katolika itp. tylko,
          że na pewno ma te dziecko wieksze szanse zostać katolikiem niz dziecko
          ateistów - chyba nie zaprzeczysz. Przeczytaj poscik polonusa on ma poglądy
          podobne do moich - chcecie za wszelką cenę unormalnić to zjawisko i ja to Wam
          próbuje od miesiąca powiedzieć. A jak z tym umuwieniem się na kawę. To widzisz
          jest dowód, ze traktuje Cię tak samo jak hetero. pozdrawiam
          • Gość: ore Re: o wychowaniu / do Ore IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 18:24
            Gość portalu: As napisał(a):

            > Witaj Ore. Ja nie pisałem, że katolik będzie miał dziecko katolika itp. tylko,
            > że na pewno ma te dziecko wieksze szanse zostać katolikiem niz dziecko
            > ateistów - chyba nie zaprzeczysz.

            Owszem, nie zaprzeczę, jeśli chodzi o katolicyzm i każdą inną religię czy
            światopogląd. Ale z homoseksualizmem to nie działa, as. Z tym się rodzimy. To nie
            jest kwestia ani naszego wyboru, ani wychowania, o czym niemal wszyscy tu
            pisujący są święcie przekonani. Postaraj się to przyjąć.

            > Przeczytaj poscik polonusa on ma poglądy
            > podobne do moich - chcecie za wszelką cenę unormalnić to zjawisko i ja to Wam
            > próbuje od miesiąca powiedzieć.

            Wybacz, ani razu nie próbowałam cię przekonywać, że homoseksualizm jest normalny.
            Ja oczywiście tak uważam, ale ty nie musisz. I nie zauważyłam, żeby ktoś chciał
            ci to tu wmówić. Nie nawracajmy się wzajemnie, proszę. Ale też nie wyobrażaj
            sobie, że geje i lesbijki będą was, heteryków, prosić o wspaniałomyślne
            przyznanie im prawa do legalizacji swoich związków i posiadania dzieci.

            > A jak z tym umuwieniem się na kawę. To widzisz
            > jest dowód, ze traktuje Cię tak samo jak hetero. pozdrawiam

            Daj spokój. To miło z twojej strony, ale nie chciałabym się z tobą umawiać na
            kawę tylko dlatego, żebyś mógł mi udowodnić, że traktujesz mnie jak ''normalną''
            (=hetero) kobietę.
            Pozdrawiam również :-)
            • Gość: As Re: o wychowaniu / do Ore IP: 157.25.172.* 31.08.01, 07:35
              Ty mnie krytykując chcesz unormalnić zjawisko. Zaproszenie na kawę nie jest
              udawadnianiem, że uważam Was za równych sobie (choć tak jest) tylko jest to
              chęć porozmawiania z Tobą o wszystkim tylko nie o tym co na forum :)
              hej
              • Gość: ore Re: o wychowaniu / do Ore IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 31.08.01, 13:32
                Gość portalu: As napisał(a):

                > Ty mnie krytykując chcesz unormalnić zjawisko. Zaproszenie na kawę nie jest
                > udawadnianiem, że uważam Was za równych sobie (choć tak jest) tylko jest to
                > chęć porozmawiania z Tobą o wszystkim tylko nie o tym co na forum :)
                > hej

                As, to chyba oczywiste, że marzy mi się życie w kraju, gdzie nie byłabym narażona
                na żadne specjalne traktowanie (specjalne = szczególnie złe lub szczególnie
                dobre) tylko ze względu na rzecz tak błahą (właśnie: błahą) jak moja orientacja
                seksualna. Nie róbmy z tego wielkiej sprawy, ja jestem homo, ty hetero - i co z
                tego? U większości heteryków homoseksualizm wciąż wzbudza niepotrzebne emocje.
                Dla was to wciąż jest ''zjawisko''. Po co to wszystko?
                Powiem ci, o jakiej Polsce marzę, as.
                - o takiej, w której moje dzieci nie będą wytykane palacami: ich matka żyje z
                kobietą!
                - o takiej, w której bez skrępowania można zaprosić na np. studniówkę czy
                uroczystość rodzinną partnera tej samej płci (sama dobrze pamiętam takie
                sytuacje. Nikomu nie życzę)
                - o takiej, w której nie ma pubów i dyskotek dla homoseksualistów ani dla
                heteryków, ale wszystkie miejsca są otwarte dla WSZYSTKICH
                - o NORMALNEJ Polsce. Chyba prościej nie można.
                Pozdrawiam
                • Gość: as Re: o wychowaniu / do Ore IP: 157.25.172.* 03.09.01, 13:38
                  I tu Cię mam. "błachą" to znaczy, że jednak przyznajesz mi rację, że to
                  normalne nie jest. Rzecz błacha - pewnie- ale jest. I o to mi chodziło. Z tą
                  chorobą psychiczną wyolbrzymiłem aby zachęcić do dyskusji i to mi się udało.
                  Co do Twoich marzeń ORE, zyczę i Tobie i sobie tego co chcesz, ale to marzenia
                  chyba w Polsce nierealne. Tylko mi chodzi aby ludzie Was zrozumieli,
                  akceptowali, a nie uwazali to za normalne.
                  Ciekawe co qron teraz na mnie napisze, chcesz kolego zabierać głos to napisz
                  coś sensownego. Qron przeczytaj sobie moje posty ja zlego slowa na homo nie
                  powiedziałem.
                  • Gość: ore Re: o wychowaniu / do Ore IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 03.09.01, 13:52
                    Błędznie rozumujesz, drogi as. Pisząc ''błaha'' o orientacji seksualnej
                    (przeczytaj uważnie: każdej, homo i hetero) chciałam zaznaczyć, że nie ma ona
                    większego wpływu na codzienne, zwyczajne funkcjonowanie.
                    Pozdrawiam
                    PS Czy ''zrozumieć i akceptować'' nie równa się ''uznawać za normalne''?
                    • Gość: #### Re: o wychowaniu / do Ore IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 03:47
                      >Czy ''''zrozumieć i akceptować'''' nie równa się ''''uznawać za normalne''''? <

                      Nie koniecznie!
                      To, że coś rozumiemy i tolerujemy/akceptujemy wcale nie musi oznaczać, iż jest
                      to wariant normy.
                    • Gość: as Re: o wychowaniu / do Ore IP: 157.25.172.* 04.09.01, 07:46
                      Sorry za błaha przez ch. Droga Ore błaha to inaczej nie mająca większego
                      znaczenia. Przykład. Jestem chory, ale to błahostka to zwykłe przeziębienie - a
                      jednak to choroba. I faktycznie jest to rzecz blaha w moim przekonaniu. Ore czy
                      ktoś Cię kiedykolwiek do czegoś przekonał, bo mamy tu chyba problem z
                      Twoją "upartością" A to znowu jest wada, która bywa uciążliwa i wg mnie jest
                      bardziej "wadliwa" od tematu naszych dyskusji.
                      • Gość: ore Re: o wychowaniu / do Ore IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.09.01, 09:19
                        Gość portalu: as napisał(a):

                        > Sorry za błaha przez ch. Droga Ore błaha to inaczej nie mająca większego
                        > znaczenia. Przykład. Jestem chory, ale to błahostka to zwykłe przeziębienie - a
                        >
                        > jednak to choroba. I faktycznie jest to rzecz blaha w moim przekonaniu.

                        W moim również, as. Przeczytaj jeszcze raz post, na który odpowiadałeś. Tylko że
                        ja uważam, że orientacja seksualna W OGÓLE jest sprawą błahą. Twoja, moja,
                        kogokolwiek. Nie tyle może błaha (postaram się używać teraz bardziej
                        jednoznacznych słów), co prywatna, taka, która nie determinuje (raczej - nie
                        powinna determinować) kształtu naszych kontaktów z otoczeniem. Ergo, jeśli wolisz
                        oceniać mnie na podstawie tego, z kim sypiam - twój wybór. Przykro mi, że nasze
                        poglądy na ten temat różnią się tak zasadniczo :-(

                        > Ore czy
                        > ktoś Cię kiedykolwiek do czegoś przekonał, bo mamy tu chyba problem z
                        > Twoją "upartością" A to znowu jest wada, która bywa uciążliwa i wg mnie jest
                        > bardziej "wadliwa" od tematu naszych dyskusji.

                        As, nie przyszłam na forum, żeby ktoś mnie do czegoś przekonywał. Jestem tu, bo
                        chciałam wyrazić swoją opinię na pewien temat. Prosiłam cię, już żebyśmy się
                        nawzajem nie przekonywali ani nie nawracali, bo, jak sam widzisz, to do niczego
                        nie prowadzi.
                        Pozdrawiam
                    • Gość: as Re: o wychowaniu / do Ore IP: 157.25.172.* 04.09.01, 07:56
                      I jeszcze Twoje PS.
                      Oczywiście, że to dwie różne sprawy (pisałem wcześniej, że mylicie pojęcia
                      akceptacji, zrozumienia z normalnością)
                      Ja Was rozumiem i akceptuję ale nie uważam tego za normalne.
                      przykład
                      16 latkowie robią dzieciaka. Co pozostaje ojcu i matce takiej dziewczynki.
                      Tylko to zaakceptować. Nie powiesz mi chyba jednak, że to normalne aby dziecko
                      miało dziecko. Aby człowiek nie przygotowany emocjonalnie i ekonomicznie
                      zzdołał udźwignąć taki trud wychowania dzieciaka.
    • Gość: **** Re: Homoseksualizm - choroba czy IP: 62.7.231.* 21.08.01, 22:28
      1. do jacka: jeszcze raz powtorze, zebys dokladnie czytal to co inni pisza.
      jezeli napisalem, ze wolalbym miec dwoch tatusiow niz nietolerancyjnych
      rodzicow hetero to jest rzecza oczywista, ze chodzi mi o przypadek, w ktorym
      nie mialbym innego wybor. jesli nie wiesz to powiem ci, ze sa jeszcze pary
      heteroseksualne o wyzszym poziomie tolerancji i nie jest to wcale rzadkosc.
      2. do asa: mozesz mi wytlumaczyc co to jest "fakt autentyczny"?
      • Gość: Jack Re: Homoseksualizm - choroba czy IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 00:01
        W każdym razie chyba zgodni jesteśmy, iż bardziej tęsknisz za rodzicami -
        panami - gejami niż za rodzicami mojego pokroju.
        Ja to rozumię nie uraża mnie to, zawsze podkreślałem mimo wszystko swoją
        tolerancyjność w stosunku do osób o odmiennej orientacji seksualnej.

        PS.Zarzucasz mi brak tolerancji.
        Czy dlatego, że nie akceptuję adopcji dzieci przez homoseksualistów ?
        Kolego, czy jesteś pewien że to nadal jest tolerancja ? Czy nie jest to tak jak
        mylenie demokracji z anarchią ?
        • Gość: **** Re: Homoseksualizm - choroba czy IP: 62.7.231.* 22.08.01, 00:13
          widac sie nie dogadamy bo ty caly czas nie rozumiesz co sie do ciebie pisze.
          musisz miec bardzo twarda glowe.
          P.S. pisze sie "rozumiem"
          • Gość: Jack Re: Homoseksualizm - choroba czy IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.01, 09:26
            Kolego ton dyskusji przestaje być zachgęcający w sytuacji kiedy zaczynasz
            obrażać swoich adwersarzy - piszesz, iż muszę mieć "twardą głowę", że wolisz
            rodziców homoseksualistów niż takich jak ja itp.
            Skoro zaproponowałeś wymianę poglądów tyczącą się stanu zdrowia współrozówcy,
            w takim razie kolego na podstawie twych poglądów adorujących środowisko
            homoseksualistów i wyrażania tęsknot za takimi właśnie rodzicami - czy ty masz
            aby odb.. nie uszkodzony ?

    • Gość: As Re: REASUMUJĄC IP: 157.25.172.* 22.08.01, 08:51
      Część ludzi tutaj uważa, że tolerancja i normalność to to samo i to jest
      przyczyną naszych sporów.
      • qron do zainteresowanych 24.08.01, 23:57
        Na początku As zauważ, że na początku nazwałeś tych ludzi chorymi. J a także
        uważam, że nie jest to zgodne z naturą, bo kobieta, mężczyzna itp.
        Jeśli chodzi o Jacka to uważasz się za człowieka tolerancyjnego a cały czas
        widać w twoich postach ironię. Ja w pierwszej odpowiedzi na twój post nie
        napisałem,że jesteś nietolerancyjny. Poza tym porównujac "doświadczony
        personel" w domach opieki to ty chyba nie wiesz na jakich ludzi w większości
        wyrastaja wychowankowie takich placówek. A tak w ogóle to przeczytajcie
        dokładnie moje wszystkie wypowiedzi, ja nie jestem żadnym zapalonym
        zwolennikiem takich adopcji - tylko pisałem, że jets możliwośc dobrego
        wychowania dziecka przez vtaką parę ludzi. Nie pisze przeciez, że byle kto
        będzie wychowywał dziecko. A przy okazji ty Jack chyba mylisz pojęcie
        homoseksualista a pedofil, bo faktycznie wcale nie jestes uprzedzony i
        nietolerancyjny skoro z góry stwierdziłeś, że nie zostawiłbyś swojego syna z
        para homo (jak sie nie myle to predzej pisales, ze to sa normalni ludzie o
        innych orientacjach i ze nie masz nic przeciwko nim). pozdrawiam wszystkich
        • Gość: debet Re: do zainteresowanych IP: 213.146.61.* 25.08.01, 00:36
          To nie Jack, a ja pisałem o tym, że nie chciałbym nawet na kilka minut zostawić
          synka pod opieką dwóch homo. Wiem, jaka jest różnica pomiędzy pedofilią, a
          homoseksualizmem. Obawiałbym się, bo nie mam do nich zaufania. Wynika to raczej
          z tego, że nie znam ich słonności w tym kierunku. Są po prostu inni niż hetero
          i wydaje mi się, że bardziej niepewni. Tak mi się tylko wydaje, a to nie
          znaczy, że tak jest w istocie.
        • Gość: As Re: DO QRONA IP: 157.25.172.* 27.08.01, 08:31
          Tak, uważam ich za chorych, a ściślej za ludzi mających pewien uszczerbek
          psychiczny. Tak jak uważam siebie za czlowieka z chorym uzębieniem. Tak jak
          uważa się powszechnie alkoholika za czlowieka chorego. Tak jak czlowiek głuchy,
          niewidomy czy bez nog, homoseksualiści maja pewien uszczerbek zdrowotny. W ich
          przypadku psychiczny. To nie znaczy, że trzeba ich dyskryminować czy wytykać
          palcami. Zauważ, że ja ich traktuja jak równych sobie, nie mówie tu o pedalach
          czy zwyrodnialcach. Są i to uszanowuje.
    • Gość: >< Dajmy już spokój z tymi pedałami !!!!!!! IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.01, 15:24
      Chyba wystarczy, co ?
      • Gość: Virgin Re: Dajmy już spokój z tymi pedałami !!!!!!! IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.01, 02:13
        Przepraszam, że pytam ale czy u pedałów też są "dziewice" ?
        I jeszcze jedno - jak z pedałem rozmawiać o pedałach ? - chodzi mi
        o "eleganckie" ich nazywanie.
        • qron kontynuacja o wychowaniu itd. 05.09.01, 16:57
          1. Na początku proszę was o to abyście zawsze odpowiadali wciskając ikonkę przy
          ostatnim poście, umożliwi to prowadzenie dyskusji w bardziej przejżysty sposób
          ponieważ posty będą ułożone w sposób chronologiczny.
          2. As my po prostu mamy różny zakres tolerancji i akceptacji, ja nic do Ciebie
          nie mam, po prostu temat jest dosyć trudny ponieważ nawet ludzie nauki spierają
          się na temat czy traktować homoseksualizm jako chorobę. Tak samo i my nie
          dogadamy się do końca. Cieszy mnie, że jesteś osobą tolerancyjną i tu możemy
          dostrzec pewien kompromis.
          3. Jeśli chodzi o tą błahostkę to popieram Ore, wcale nie przyznała się do
          tego, że jest nienormalna tak jak ty podałeś przykład przeziębienia tak ja mogę
          ci p[odać inny: umawiasz się z dziewczyną na randkę ale ona słucha innej muzyki
          niż ty, lubi tńczyć - a ty np. nie, itd - jednak to wcale nie oznacza, że jest
          chora, tylko mi nie pisz, że ja znowu z pieskami i kotkami zaczynam bo
          interpretować jak zapewne wiesz można różne rzeczy w różny sposób.
          4. Napisałem nienormalna celowo żeby zwrócić ci uwagę na pewna rzecz: w temacie
          poruszyłeś kwestię homoseksualizm normalność czy choroba, ale antonimem
          normalnoci jest nienormalność a choroby zdrowie, powracając do twojego
          przykładu osoba preziębiona jest chora ale przecież być przeziębionym jest
          rzezczą normalną i zdarza się każdemu.
          • qron Re: kontynuacja o wychowaniu itd. 05.09.01, 16:59
            Przepraszam w temacie napisałeś inność ale chyba w tym przypadku jest to
            równoznaczne ponieważ inność jest także antonimem normalności. Pozdrawiam
            • Gość: as Re: kontynuacja o wychowaniu itd. IP: 157.25.172.* 06.09.01, 08:41
              przeziebienie dla organizmu jest stanem odbiegającym od pewnej normy (temp. ok.
              36,6 brak wzmożonej potliwości, brak oslabienia itp) Normalnością zaś w
              temacie "przeziębienia" jest to, że zwłaszcza w chłodnych porach roku nie
              trudno jest się zarazić i przeziębić, a to co innego. Więc analogicznie ....

              • Gość: qron Re: kontynuacja o wychowaniu itd. IP: *.torun.dialup.inetia.pl 06.09.01, 15:52
                Dokladnie. Tak jak mowilem interpretowac mozna wszystko na rozne sposoby. Mysle
                ze temat zostal wyczerpany ja nie jestem w stanie cie przekonac i na odwrut.
                pozdrawiam
                • Gość: ore FIN IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 06.09.01, 21:11
                  I niech ta konkluzja qrona zakończy naszą dyskusję :-)
                  As, qron, debet, ****, elfik i reszta - dzięki za wymianę myśli. Do następnego
                  wątku.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: As Re: FIN IP: 157.25.172.* 07.09.01, 07:48
                    Temat wypalony to fakt ale dobrze się dyskutowało.
                    • Gość: qron Re: FIN IP: *.torun.dialup.inetia.pl 07.09.01, 10:17
                      Faktycznie chyba już wystarczy, może teraz o aborcji i eutanazji :))
                      pozdrawiam
                      • Gość: debet Re: FIN IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.09.01, 12:30
                        Jak kończymy, to kończymy. Ta dyskusja i tak pewnie nic nie dała.
    • Gość: daniello Re: Homoseksualizm - choroba czy IP: *.wloclawek.sdi.tpnet.pl 18.09.01, 10:46
      homoseksualizm ludziska to cos takiego jak inny kolor oczu , wlosow....
      tylko ztym jest problem ze seks jest wciaz temamtem TABU
      a przykladowo podane oczy to tabu? chyba nie
      zreszta ludzie w wiekszosci sa nie dojrzali
      niech sie postawia w naszej sytuacji, gdyby to oni b\yli mniejszoscia i
      gdybysmy to my ich napietnowali
      ludzie zastanowcie sie czekam na odpowiedzi
    • Gość: daniello Re: Homoseksualizm - choroba czy IP: *.wloclawek.sdi.tpnet.pl 18.09.01, 10:58
      daniello1981@interia.pl
      czekam na jakies osoby o tej orientacji
      pa
    • Gość: Atomer Re: Homoseksualizm - choroba czy IP: 195.238.63.* 10.12.01, 18:49
      Proponuje Ci lekturę książki "Płeć mózgu". W bardzo ciekawy i jasny sposób
      tłumaczone są kwestie homoseksualizmu i nie tylko. Na prawdę bardzo rozjaśnia
      wiele kwesti. Moim zdaniem autorzy powinni dostać Nobla. Pozdrawiam
    • large99 Re: Homoseksualizm - choroba czy 11.12.01, 07:54
      <b>zobacz, tu jest coś dla Ciebie i możesz to wygrać... sisco.pl/cgi-
      bin/ref/ref.pl?ID=458678
      • artihip Re: Nie HOMOSEKSUALISTOM !!! 12.12.01, 16:14
        Pedalstwo to choroba i nie ma co dyskutować!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja