Gość: rafal imysz@wp.pl
IP: *.tengizchevroil.com
12.09.09, 13:43
Mialem ostatnio przyjemnosc leciec na trasie Frankfurt-Toronto z
moimi trzema kobietkami, z czego dwie najmlodsze maja odpowiednio,
1.5 roku i 4 lata.
Bilet kupilem wiosna, w czerwcu udalo mi sie skontaktowac z Air
Canada w Polsce i wybrac miejsca w jednym rzedzie. Od Air Canada
dostalem emaila z tekstem, ze zostaly on pobrane z systemu i czekamy
na potwierdzenie. Moje kolejne dwa emaile, z prosba o potwierdzenie
pozostaly bez odpowiedzi. Jednakze w systemie Air Canada byly
widoczne dla nas miejsca zarezerwowane, dokladnie te same co zostaly
pobrane przez Air Canada oddzial w Polsce. Uznalem zatem, ze miejsca
sa potwierdzone.
Z wydrukiem rezerwacji udalem sie do check-in Air Canada na lotnisku
we Frankfurcie ponad 5 godzin wczesniej niz wylot. Pani przydzielila
nam miejsca - kazde w innym rzedzie, wszystkie osoby. Na moje
pytanie jak sobie wyobrazaja lot 1.5 rocznego dziecka samego w
samolocie uslyszalem tylko next. Rozmowa z managerem nic nie dala,
pokazal mi tylko iz moja rezerwacja zawiera REQUEST na miejsca a nie
sa one potwierdzone. Poradzono mi, ze moze ktos sie przesiadzie i
pozwoli mi leciec obok wlasnego dziecka - dziekuje bardzo.
Jako, ze przelot na bilecie byl pod numerami Lufthansy, udalem sie
do ich biura. Niestety Air Canada ma inny system rezerwacji, wiec
Lufthansa nic nie widzi. Poradzono mi jednak, bym sie pojawil jako
pierwszy przy gate i tam sprobowal.
W odpowiednim czasie bylem przy gate. Tam pracownik okazal sie
kompetentny, przekladal nam 3 razy boardingi az w koncu dostalem
dokladnie ten sam rzad, ktory zamowilem sobie w Polsce.
Wniosek, trzeba zadac potwierdzenia rezerwacji miejsc a nie tylko
wierzyc, ze request wystarczy.
W drodze powrotnej w Lufthansie nie bylo zadnego problemu i caly
rzad 50 w srodku byl nasz.
Pozdrawiam i zycze udanych lotow
rafal