Gość: olek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.11.09, 19:50
Otóż skuszony dobrą ceną lotów do Rzymu kilka miesięcy kupiłem dla
siebie i moich znajomych 8 biletów w cenie 40 zł za osobę tam i z
powrotem.
i cóż się okazało:
na 8 osób tylko ja odprawiłem się on-line i wydrukowałem kartę
pokładową. Właściwie to chodzi o samą kartę bo pozostali się
odprawili ale nie wydrukowali.
Tym sposobem każdy od łebka dopłacał po 40 euro przed wejściem do
samolotu- po jakieś 170 zł plus koszt biletu - a taka cena ma
niewiele wspólnego z tanim lataniem.
To jest sekret Ryanaira- a ilu jest takich turystów ? cała masa.
Oczywiście ci co dopłacili już się nauczyli ale Ryan zarobił.
Wolę nie myśleć o pozostałych dopłatach: za nadbagaż itp