Polacy w samolocie

    • Gość: gocha Re: Polacy w samolocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.10, 20:53
      nie latam być może za często (jeśli już to lotami rajsowymi) ale
      uważam że Polacy nie umieją się zachować, rozumiem że ilość bagażu
      podrecznego w tanich liniach nasi rodacy wykorzystują na maxa z
      racji dopłaty, nie rozumiem tej sytuacji w zwykłych liniach, gdzie
      limity są naprawdę duże (15kg w niektórych do 20kg)zatem ja jako
      osoba która wie że i tak do samolotu wsiądzie odprawiam się na końcu
      a potem widzę tych wszystkich ludzi którzy pakują swój bagaż
      podręczny do schowków i zawsze nie mam miejsca na swoją torebkę.
      Uważam że na pokład należy zabrać dokumenty, leki, rzeczy
      wartościowe typu aparat i laptop oraz jesli jest to długi lot coś do
      czytania, ale widziałam już róże przypadki. Co dorozkładania fotelu
      jeśli jest to krótki lot do 3 godzin nawet w nocy można się
      powstrzymać, natomiast niezaleznie od wzrostu lot do stanów który
      trwa ponad 10 godzin uważam, że jest to prawo każdego pasażera do
      skorzystania ze swojego miesjca w sposób jaki umożliwia samolot.
      • Gość: m42 Re: Polacy w samolocie IP: *.echostar.pl 02.01.10, 21:09
        Tak to jest jak złotówa odbiera resztę rozumu.Polacy do
        najmądrzejszych nie należą a do tego dochodzi przerośnięte "JA"
        Arogancja i chamstwo to cechy charakterystyczne tej nacji znane na
        całym świecie a szczególnie w Europie. I znamienna zchlana
        rzeczywisość - JA pojadę !!!
    • timurek1 Re: Polacy w samolocie 02.01.10, 20:59
      jedz de...., kre.....samochodem lub autobusem. albo najlepiej stopem
      lub piechtolotem. nie będziesz zaśmiecać szacownego forum GW takimi
      bzdetami. nie masz co robić?
    • Gość: Yonkipur Skarpety do sandałów... IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.10, 21:56
      W ciepłych miesiącach to niezawodny sposób na rozpoznanie rodaka -
      jak już ktoś ma sandały i skarpety. Do tego koszulka w niemodną
      kratkę wkasana w spodnie a te obowiązkowo podciągnięte powyżej pępka
      i ściśnięte paskiem. U pań obowiązuje niemodny fason dzinsów
      (również wysoko podciągniętych) i niemodne adiki. Równie wioskowy
      element bezbłędnie wskazujący na związki z polską to przetłuszczone
      włosy + trwała ondulacja z odrostami lub w wersji męskiej grzyweczka
      w ząbek... Jak czasem zapomne numeru 'gejtu' to po takich oznakach
      rozpoznaję lot do wawy ;)
      • Gość: gosc Re: Skarpety do sandałów... IP: *.chello.pl 02.01.10, 22:08
        ciekawe jak ty wyglądasz ? rzygam już takimi tekstami o tych sandałach.
        Jak ktoś chce to może sobie nosić je nawet na głowie i gooowno cię to obchodzi.
        Ja widziałem np. na Hawajach wielu Japończyków chodzących w japonkach i
        skarpetach i co ? Nie śmiałem się z nich, bo nic mi do tego.Podobnie wielu
        Amerykanów tak chodzi.
        Wątek jest o samolocie a nie modzie i fryzurach!
        Największe buractwo, to to które się tu wpisuje i udaje światowców.
        Polacy niczym się nie różnią od innych nacji, niczym.
        Wielcy światowcy się odezwali co to latają tanimi liniami do UK, a tam na
        zmywaku zasuwają, bleeee....
        • Gość: goscportalu roznia sie, roznia i to widac na lotniskach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.10, 23:21
          chociaz postep jest gigantyczny w ciagu 20 lat. Jeszcze 10 lat temu roznica byla
          jaskrawa i wyrazna pomiedzy bramkami obslugujacymi loty do Polski a Europe/USA.
          Dlugo by to opisywac, ale roznice byly widoczne. Coraz bardziej zanikaja ale
          jeszcze czasami wyrazny slowiański wąs się trafi.
    • kot.polarny Tekst roku zasłyszany w samolocie 02.01.10, 21:56

      (w trakcie przepychania się na miejsca): Zobacz, jak ludzi nawciskali! Ile było miejsc, tyle sprzedali!

    • Gość: anna Re: Polacy w samolocie IP: 188.33.160.* 02.01.10, 22:15
      Wiecie co tak naprawdę jest słomą z butów? Pisanie o tych rodakach z góry, jakby
      się samemu było o niebo lepszym. To wszystko oni, inni. Ja, ja to jestem
      oczywiście super. Bo czasem lata się samolotem rejsowym, za który zresztą płaci
      firma, albo nie ma innej opcji, zeby się dostać do familii w USA. A jeśli
      samoloty traktuje się jako zwykły środek transportu w sprawach służbowym czy
      prywatnych, to raczej się wie, że czartery to trochę inna bajka. Jest ciasno jak
      licho, gdy lot jest długi to naprawdę może szlag trafić, bo dokłada się rzędy
      foteli, ludzie jadą na wakacje więc wrzucają na luz. Na dodatek taki czarter to
      sami Polacy na ogół, więc nie bardzo można porównać z innymi nacjami. Poza tym
      to tanie loty, więc sorry ale i nie wersal. Jak bardzo chce się elegancji,
      znakomitych posiłków i wygód pozostaje rejsowy First Class, a jak nie ma to
      przynajmniej biznes czyli pozbycie od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych.
      Mało kogo na to stać, więc też nie ma co robić z siebie "tego lepszego" i
      podejść do tego jak do zwykłej podróży w towarzystwie dużej grupy osób, która
      niekoniecznie zechce się zachowywać tak jak sobie tego życzymy.
      Jak dla mnie trzeba wyluzować bo z założenia nie jest to wygodny lot klasą
      biznes, przemieścić się z punktu A do B i już. Zawsze można było polecieć
      rejsowym, na których zresztą też czasem dzieją się dantejskie sceny. Samolot to
      zwykły środek transportu, a nie dowód na "lepszość", zamożność czy posiadanie
      kultury osobistej.
    • Gość: kredens Re: Polacy ..ba zeby tylko w samolocie IP: *.3-2.cable.virginmedia.com 02.01.10, 22:27
      idzie wytrzymac,bo najdalej po paru godzinach wysiadasz i po
      klopocie.Problem zaczyna byc powazny kiedy musisz z nimi zyc..temat
      polacy w polsce jest o wiele bardziej irytujacy.
    • Gość: marek Re: Polacy w samolocie IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.10, 22:41
      Latam samolotami w interesach od 20 lat. Rok temu na trasie z Pekinu
      siedziała z tyłu młoda para o bardzo delikatnej budowie ciała z
      Polski. Po bardzo powolnym ale całkowitym rozłożeniu fotela zostałem
      wyzwany od BURAKA ??? Dziś dowiedziałem się, że rozkładanie foteli w
      samolocie to POLSKI PROBLEM NARODOWY
      • Gość: gosc Re: Polacy w samolocie IP: *.chello.pl 02.01.10, 23:06
        a... tam, olać to, niedługo trzeba będzie się w smoking do samolotu ubierać,
        żeby jacyś dziwni ludzie na forum Cię nie obsmarowali.
        Kiedyś jak wracałem z Nowego Jorku BA, to pan z Anglii w garniturze miał
        dziurawe skarpety i nogi wyłożył na tę ściankę działową. To było w klasie World
        Traveller Plus. Poproszono go, żeby tak nie robił, to był Anglik.
        • Gość: klara45 Re: Polacy w samolocie IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.10, 23:54
          A ja uważam, że Polacy zachowują się zupełnie normalnie, a nawet
          zaryzykuję stwierdzenie - bez zarzutu.
          Nie latam często, najwyżej dwa razy w roku, od jakiś 20 lat. Ale
          jeszcze nigdy (powtarzam nigdy} nie wstydziłam się za rodaków.
          Jakiś czas temu skądś wracałam, nie pamietam skąd. Okazało się, że
          samolot LOT-u, który mial nas zabrać, jest zepsuty czy wymaga
          jakiejś kontroli. No i planowane opóźnienie 6 godzin. W
          rzeczywistości przekroczyło 8 godz.
          Mimo, że to kupa czasu i dostaliśmy tylko po jednej kanapce, żadem
          Polak nie zachowywał się jak idiota. Wręcz przeciwnie: część ludzi
          tańczyła przy dźwiękach bębna kupionego jako pamiątka, część
          śpiewała do wtóru gitary, ja z kilkoma babeczkami zrzuciłyśmy się na
          wino i sok pomarańczowy w sklepie ze strefy i opowiadałyśmy sobie
          kawały. Ubawu było po pachy.
          Mimo, że zostaliśmy w środku nocy sami (sklepy nawet pozamykali),
          nikt się nie wsciekał, nie klął, nie był pijany...
          Mnóstwo ludzi, także tych z obsługi lotniska, gdy nas mijali, witali
          się i nas pozdrawiali.
          Okazało się, że "naszego" samolotu nie udało się naprawić i musimy
          czekać na samolot z Polski. Gdy ludzie zobaczyli wreszcie po 8
          godzinach (lub dłużej) samolot z logo LOT schodzący do lądowania,
          zaczęli klaskać.
          Przyznam, że nigdy nie widziałam i nie słyszałam tak spontanicznego
          wybuchu radości.
          Do tej pory ten opóźniony loy bardzo miło wspominam...
    • Gość: grisza Re: Polacy w samolocie IP: *.19.165.68.osk.enformatic.pl 03.01.10, 00:24
      lecialem jakis czas temu z cancun do duseldorfu (w samolocie jakies
      1/3 Polakow). w pewnym momencie gosc siedzacy przede mna (Polak)
      postanowil sie przebrac. rozebral sie do pasa, potem przez 5 min
      grzebal w torbie szukajac koszulki. gdyby to byla plaza to bym sie
      nie zdziwil, ale w samolocie?
    • michaelm3 Re: Polacy w samolocie 03.01.10, 00:43
      Generalnie moge sie zgodzic z tym co napisalas jednak w dwoch punktach mam inne zdanie. Chodzi o rozkladanie fotela bez zapytania o zgode siedzacego za toba pasazera co jest niczym innym jak po prostu oznaka totalnego buractwa. Co do najszybszego wejscia na poklad mimo numerowanych miejsc mam rowniez odmienna teorie. Nie kazdy lubi przez pol godziny szukac luki na bagaz podreczny poniewaz w boksie nad jego siedzeniem nie ma juz miejsca. W zwiazku z tym wole odstac te 20 min w kolejce przed gatem zamiast sie relaksowac na siedzaco i udawac niezainteresowanego ale za to pozniej w samolocie jako jeden z pierwszych spokojnie siedziec (z walizka ulokowana nad soba) i patrzec jak takie niezdyscyplinowane ci.oty jedna z druga,ktore wolaly wczesniej posiedziec, do tego obladowane siatami pelnymi zakupow lataja z przerazeniem w oczach po pokladzie w poszukiwaniu miejsca na bagaz. I najczesciej laduja z nim w nogach, na kilka godzin.
      Tak wiec reasumujac niektore zjawiska sa wynikiem prostactwa, inne czasami podekscytowania lub braku doswiadczenia. Pozostałe sytuacje zas sa doskonale wycwiczone przez obeznanych z tematem starych wyjadaczy dbajacych o swoj komfort a nie opinie osob trzecich.
      • michaelm3 Re: Polacy w samolocie 03.01.10, 00:47
        to oczywiscie do założycielki watku
    • Gość: Katiko Re: Polacy w samolocie IP: *.hsd1.ma.comcast.net 03.01.10, 05:12
      Moim zdaniem rozlozenie fotela przy lotach dluzszych niz 4godziny jest po prostu
      koniecznoscia. Oczywiscie nie musze go miec rozlozonego przez caly czas ale to
      kwestia dogadania sie pomiedzy mna i osoba siedzaca za mna, lub przede mna jesli
      to mi przeszkadza czyjs fotel.
      Za tydzien czeka mnie 27godzinny lot (w tym tylko 2 krotkie przesiadki). Nie
      wyobrazam sobie tego lotu bez rozlozenia fotela przynajmiej na okresy drzemek.

      Przedwczoraj, zaraz po imrpezie sylwestrowej mialam lot z przesiadka:
      1h+(3h+2h)+7h, gdzie 3 godziny na przesiadke i 2 opoznienia juz wewnatrz
      samolotu. Za mna zas mocno ponadwymiarowe babsko z nogami wielkimi ale krotkimi,
      ktore samo rozlozylo wlasny fotel a moje siedzenie kopalo non-stop. Do tego, gdy
      wstalam po wode, babsko bez pytania zlozylo mi moj fotel przesuwajac moje rzeczy
      osobiste...

      Dodam, ze babsko nie poprosilo mnie ani razu o zlozenie fotela, zas gdy spalam
      poprosilo stewardese by zwrocila mi uwage, ze moj fotel jej przeszkadza.
      Stewardesa podobno powiedziala jej, ze spie i ze nie bedzie mnie budzic, i ze
      mam prawo miec rozlowony fotel jesli nie jest to pora posilku ani kapitan nie
      poprosil o przywrocenie siedzen do pozycji pionowej.
      Babsko za mna bylo narodowosci i wymiarowosci amerykanskiej... Kultura
      niektorych amerykanow jest ponizej kultury ludzi z wiosek z krajow 3 swiata.
      Pewnie matrona sadzila, ze z obcobrzmicym plebsem rozmawiac nie bedzie.

      Generalnie uwazam, ze inne nacje zachowuja sie bardzo podobnie do polakow za
      wyjatkiem spozywania nadmiernej ilosci alkoholu. Wszyscy biegna do samolotu i do
      autobusu za wyjatkiem tych co im sie nie spieszy, i do tego w zime sa super
      opatuleni. Zarowno polak jak i holender bedzie protestowal jesli swym siedzeniem
      zmiazdze mu kolana. I kazdy z nich bedzie chcial rozlozyc fotel jesli jest juz
      zmeczony podroza.
      To co mnie drazni w samolotach to przekladanie czyjegos bagazu bez
      poinformowania innych o takiej potrzebie i wskazania miejsca gdzie sie ten bagaz
      przeklada, stale kopanie czyjegos fotela w celu okazania swojej zlosci bez
      zadnej proby negocjacji, pasazerowie omawiajacy zbyt glosno swoje problemy
      rodzinne/intymne oraz dzieciaki powyzej 4lat i osoby dorosle drace sie w
      nieboglosy przez caly lot. Co ciekawe placz i krzyki malych dzieci nie
      przeszkadzaja mi wcale.


    • martadyna Re: Polacy w samolocie 03.01.10, 06:33
      A skad wzielas ten pomysl ze rodziny z dziecmi maja
      pierwszenstwo? "No bo ja mam dzieci"- i niby wszystko sie takim
      nalezy? Glupota pierwszej kategorii...
      • Gość: Tomasz Re: Polacy w samolocie IP: *.cable.mindspring.com 03.01.10, 07:28
        > A skad wzielas ten pomysl ze rodziny z dziecmi maja
        > pierwszenstwo? "No bo ja mam dzieci"- i niby wszystko sie takim
        > nalezy? Glupota pierwszej kategorii...

        Nie głupota, tylko uprzejmość, także dla innych pasażerów, bo nie muszą stać w przejściu i czekać. Osoby z małymi dziećmi potrzebują więcej czasu na wejście, bo osoba dorosła ma wtedy o wiele więcej do zrobienia przy wsiadaniu, niż tylko włożenie swojego bagażu na półkę.
      • Gość: marek Re: Polacy w samolocie IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.01.10, 11:15
        Życzę ci lotu z rocznym-2letnim dzieckiem, twoim własnym.
        Zadziwiająco zmieni ci się optyka.
      • Gość: le ming Re: Polacy w samolocie IP: *.aster.pl 03.01.10, 12:13
        > A skad wzielas ten pomysl ze rodziny z dziecmi maja
        > pierwszenstwo?

        W niektorych liniach maja i obsluga informuje o tym przy gejcie. Wbrew pozorom
        wszystkim jest dzieki temu wygodniej.
    • Gość: Tomasz Re: Polacy w samolocie IP: *.cable.mindspring.com 03.01.10, 07:16
      Kopanie w fotel osoby siedzącej przed nami, ugniatanie kolanami itp.
      zagrywki to szczyt chamstwa. Jakiś facet (nie Polak) kopał kiedyś w
      fotel mojej żony. Całe szczęście, że wtedy z nią nie leciałem, bo na
      wzywaniu stewardesy mogłoby się nie skończyć. Facet przestał kopać
      dopiero, gdy stewardesa poinformowała go, że jeśli nie przestanie, to
      na lotnisku będzie czekać na niego policja.

      Za brak miejsca odpowiadają linie lotnicze, które zamawiają
      konfigurację foteli tak, by jak najwięcej pasażerów się zmieściło.
      Osoby, którym jest za ciasno powinny się skarżyć do linii lotniczych,
      rzecznika praw obywatelskich i gdzie się da.

      Przed kupieniem biletu można sprawdzić szerokość foteli i odstępy w
      różnych liniach lotniczych/samolotach na tej stronie:

      www.seatguru.com/
      Klaskanie mi nie przeszkadza. Przepychanie się, trochę tak.

      Co do picia przed lotem, to jest to trochę ryzykowne, przynajmniej w
      Stanach. Osobiście tego nie widziałem, ale widziałem kilka sytuacji w
      filmie paradokumentalnym o Southwest Airlines, gdzie nawet lekko
      podchmielonych, wcale nie agresywnych, pasażerów, mogą nie wpuścić:

      www.youtube.com/watch?v=PMPIRo8Waxs
    • Gość: observer59 Re: Polacy w samolocie IP: 89.204.192.* 03.01.10, 08:17
      Od kilku lat pracuję w międzynarodowe firmie zajmującej się serwisem dla wielu towarzystw lotniczczych-dotyczy to zwłaszca bezpośredniej obsługi pasażera a właściwie treningiem dla pracowników tzw.Customer Service.Nie ma takiej nacji na świecie która w jakiś szczególny sposób czy to na plus czy też minus wyróżniała by sie ponad inne.Polacy-może to wynika z naszej narodowej mentalności że jak sami czegoś nie zrobimy to klapa-pchamy się w wszędzie ,nie uznajemy zasad obowiązujących na lotniskach i w samolotach,jeden przelot i już uważamy się za ekspertów,zachowanie w samolotach jednak nie rózni sie od innych,proszę mi wierzyć często Anglicy ,Irlandzcycy podchodzą do stanowisk odpraw i swój paszport,karte i inne dokumenty trzymają w ustach/sic !!! /machjąc znacząco głowa do pracownika,kompletnie nie czytaja informacji na lotniskach ,potrafią żądać odprawy na stanowiskach np Etichad-u a leca z STN do MAN.są oburzeni jeśli pracownik nie uzna im nieważnego paszportu,śą tak prostacko ,, wyluzowani,, ,Niemcy-perfekcyjni ,ąż ZIMNI,żadnego uśmiechu,wyrazu sympatii itp,Francuzi,Włosi kompletne zamiesznie i rozgadanie ale wbrew pozorom da sie ich poskromić,Hindusi,Indyjczycy ci to dopiero potrafią-ciagle szukają swoich dzieci/a mają ich ho ho !!,po starcie wyciągaja swoje potrawy pachnące curry ,olejem i licho wie czym i zaczyna się uczta,ciągle grzebią w bagażach i nie kończa gadać.Wiele ,wiele mmożna by tu jeszcze o tym pisać.
      Nie miejmy kompleksów-zawsze są skrajne przypadki,pijanych Polaków ,bekających Anglików,roztrzepanych Włochów itp itd.
      Personel zarówno ten naziemny i ten latający jest przygotowany na różne sytuacje-a to że potem / przepraszam / RYJEMY ze śmiechu to już inna sprawa.
      Płaczące dzieci w samolotach są wszędzie-czasami a wiele matek o tym nie wie-wystarczy podać małemu butelkę z napojem aby wymusić odruch przełykania i zlikwidować ucisk w uszach-wolą trzepać dzieciakiem jak shakerem,kolejka kilku osób przed toaletą mimo tego że świeci się czerwone info,,bussy,,to nie tylko Polacy -wszyscy !
      Nie miejmy kompleksów-naprawde wbrew pozorom, nie jesteśmy jako naród na pierwszym miejscu w tematach do śmiechu pracowników Customer Service.
      Pozdrawiam wszystkich-wesołych lotów.
      • Gość: gosc Re: Polacy w samolocie IP: *.chello.pl 03.01.10, 09:37
        wreszcie ktoś rozsądny się wypowiedział
    • Gość: 4przemo77 Re: Polacy w samolocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.10, 09:47
      A wiec:

      > Najpierw - bieg do odprawy. Przepychanie się, zajmowanie kolejki,
      > nieprzepuszczanie uprzywilejowanych (rodziny z dziećmi), bitwa o
      > miejsca.

      Moze nie robie zadnych biegow, ale przyznaje sie ze jestem zawsze 3 godz przed odlotem, tak aby byc pierwszym przy odprawie i poprosic o upatrzone na seatguru miejsce. A z tym uprzywiliowanie tez jest jakies nieporozumienie - w czym niby rozmnozeni ludzie sa lepsi od nierozmnozonych ?

      > Następnie przepychanki, kto pierwszy wsiądzie do autobusu i dalej do samolotu
      > - znów - nie mam pojęcia, w jakim celu.

      Tutaj odpowiedz jest prosta. Zwykle jeden luk bagazowy na bagaz podreczny jest przeznaczony na 3 osoby. Ale nasi rodacy potrafia zrobic tyle zakupow w strefie ze jeden luk z ledwoscia miesci 2 osoby. Dlatego ZAWSZE przepycham sie aby byc jak najwczesniej zeby ze spokojem zajac sowje 1/3 luku.

      > W samolocie oczywiście nie można zająć spokojnie miejsca i poczekać z
      > ładowaniem całego bagażu podręcznego, umożliwiając wszystkim pasażerom wejście
      > do środka, nie, trzeba koniecznie blokować jak najdłużej przejście, przecież
      > my i nasz bagaż jesteśmy najważniejsi.

      Dlatego wlasnie przepycham sie zeby byc na poczatku. Zaladuje sie do luku, siadam i obserwuje jak mecza sie ci wszyscy zakupoholicy z 15 siatkami z baltony. Tak jakby nie mozna bylo zakupow zrobic po przylocie w miejscowej strefie.

      > Nie wspominając już o tym, że konsumpcję własnego alkoholu należy rozpocząć
      > jeszcze przed startem, najlepiej konspiracyjne, pod kocykiem. Właściwie to już
      > druga butelka, bo pierwszą skonsumowano jeszcze na lotnisku, w strefie
      > bezcłowej, tuż po zakupie.

      Tutaj popieram. A takie zachowania najczesciej obserwuje w Katowicach. W Poznaniu np: nie widzialem takiego duzego picia jak w katowicach. W poznaniu czy Wawie zdarza sie ze zauwaze kogos pijacego jakiegos drinka a'la Baccardi czy Smirnoff, ale takiego picia wprost z flaszek nie widzalem.

      > Aha, i w żadnym razie nie pozwolić pasażerowi przed nami rozłożyć siedzenia,
      > przecież ogranicza nam to naszą przestrzeń, ZA KTÓRĄ ZAPŁACILIŚMY! A jeśli
      > jednak bezczelnie rozłoży oparcie, to kopać go w nie ustawicznie przez cały
      > lot. Niech ma.

      Tutaj akurat rozumiem bo sam tez nie pozwalam rozkladac siedzenia przed soba. Widzisz - mam 180 cm wzrostu i 125 kg wagi. Jednym slowem kawal chlopa ze mnie i i tak ledwo juz mieszcze sie w niektorych czarterach (np: Lotus Air)A jak jeszcze ktos przede mna rozlozy siedzenie to siedze jak sardynka w puszce i nie jestem w stanie nawet wstac do kibelka. Zreszta nie rozumiem wlasnie ludzi rozkladajacych fotele w samolotach. Tacy osobnicy sa egoistami myslacymi tylko o sobie. Nie wazne ze komus robimy krzywde, wazne zeby mi bylo wygodnie. Takich ludzie trzeba edukowac i nie pozwalac rozkladac foteli. To jest wlasnie cos co mnie najbardziej wqrza. Zawsze znajdzie sie jakis jeleń ktory musi rozlozyc fotel i w efekcie caly rzad sie rozklada bo nie da sie siedziec na zlozonym fotelu za kims kto sie rozlozyl.



      • Gość: XFile Re: Polacy w samolocie IP: *.aster.pl 03.01.10, 12:22
        > Zawsze znajdzie sie jakis jeleń ktory musi rozlozyc fotel
        Widzisz, ciebie wkurza rozkladanie fotela przed toba - a ja mam jakos feralnie
        wygiety kregoslup i NIE WYOBRAZAM sobie lotu w Economy (na Business mnie nie
        stac) dluzszego niz 1,5h bez rozlozenia fotela. Kazda osoba ma swego zajoba. I tyle.

        > Tacy osobnicy sa egoistami myslacymi tylko o sobie
        Dokladnie tak samo jak ty, kiedy nie pozwalasz rozlozyc fotela.
        • Gość: 4przemo77 Re: Polacy w samolocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.10, 12:48
          Tyle ze rozlozenie fotela w klasie economy lub kazdym czarterze powoduje efekt domina - albo wszyscy rozloza, co nie kazdemu moze odpowiadac, albo bedzie awantura. Tak czy inaczej awantura bedzie zawsze. A jak ktos ma chory kregoslup to niech przyjedzie 2 godz przed odlotem jak jest jeszcze pusto przy odprawie i poprosi o miejsce na koncu samolotu, albo przed wyjsciem awaryjnym. Proste.
          • Gość: XFile Re: Polacy w samolocie IP: *.aster.pl 03.01.10, 13:10
            > A jak ktos ma chory kregoslup to niech przyjedzie 2 godz przed
            > odlotem jak jest jeszcze pusto przy odprawie i po
            > prosi o miejsce na koncu samolotu, albo przed wyjsciem awaryjnym.

            A jak ktos sie nie miesci w fotelu i przeszkadza mu rozkladanie siedzenia przed
            nim, to niech przyjdzie 2h wczesniej i poprosi o miejsce za wyjsciem awaryjnym
            albo w pierwszym rzedzie :-))) Kazdy kij ma dwa konce.
            • Gość: 4przemo77 Re: Polacy w samolocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.10, 13:20
              Owszem, tyle ze takich jak ja jest wiekszosc - wystarczy spojrzec po samolocie (mowa o trasach tak do 5 godzin, nie o lotach dlugodystansowych). Niech mniejszosc sie przystosuje do wiekszosci - w koncu mamy demokracje. Nastepnym razem rozkladajac fotel pomysl ze zmuszasz tym osobe siedzaca za toba rowniez do rozlozenia, a tym samym przez jedna osobe caly rzad za toba cierpi
    • brydztopotega Re: Polacy w samolocie 03.01.10, 11:03
      A jak Polacy w ogóle się zachowują? Przykładnie? Pusty śmiech ogarnia kiedy ktoś
      polaka nazywa gentlemanem...dlaczego każdy Polak wracający z zagranicy
      radzi-TYLKO JAK NAJDALEJ OD POLAKA...nie trzeba nam Hitlera i Stalina...
      • des4 a wy to kto??? Eskimosi??? 03.01.10, 13:18
        elyta się znalazła, ełropejska, międzykontynentalna, ,ą/ę, z pogardą
        patrząca i komentująca zachowania "Polaków"...

        nie klaszczcie, nie pijcie, nia drzyjcie mordy, bo przecież sami
        Polakami jesteście...
    • marcinbrzezicki klaskanie w samolocie 03.01.10, 13:23
      Zapraszam do zapoznania się z wątkiem pt. Clapping After Landing
      www.airliners.net/aviation-forums/general_aviation/read.main/4596211/
      Bardzo ciekawych rzeczy można się dowiedzieć! Wszystkie nacje klaszczą, nie przebrnąłem przez wszystkie wpisy, ale w pierwszych 25 o Polakach wspomina się tylko raz.
      Klaskanie po lądowaniu nie jest więc wyłącznie polskim zwyczajem.
      • hrderduch Re: klaskanie w samolocie 03.01.10, 16:19
        Już pierwsza odpowiedź wyjaśnia wszystko:
        "You will still hear it on charter flights full of tourist in Europe these days.
        Even the worst landing will routinely get an applause from the pax, thus showing
        how unexperienced these people are at flying...."

        W klasie bydlęcej czyli w charterach klaskanie to norma, już widzę jak w
        porannym choćby AF 1247 klaszczesz hahahahha. Chyba by Cie na kopach wynieśli
    • Gość: brycia Re: Polacy w samolocie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.10, 13:37
      Dużo latam, zarówno rejsami regularnymi jak i tanim liniami. Jeśli
      chodzi o tanie linie, to do odprawy czekam czytając gazetę, ba co za
      znaczenie ma która wejdę na pokład? Lot jest krótki, więc nie ma
      znaczenia gdzie te półtorej godziny przesiedzę. I przy tej postawie
      nie zdarzyło mi się siedzieć na miejscu, które źle wspominam. Gorzej
      jest z bagażem. Często luki są załadowane, ale to problem załogi by
      mój bagaż odpowiednio umieścili.
      Co do rejsów międzykontynentalnych, to ostatnio siedział za mną
      Hindus, który gdy zdjął buty, to raczył mnie nie wyszukanymi
      zapachami i to było przykre. Lot trwał kilka godzin i co w tym
      przypadku mogłam zrobić? A w innym locie tureckich linii, siedzący
      przede mną Turcy nie myli głowy chyba miesiąc, a mieli je
      wypomadowane i smród był niesamowity. I to jest brak kultury i
      poszanowania innych.
      • Gość: samolotowa Re: Polacy w samolocie IP: 85.222.87.* 03.01.10, 13:58
        Miejsce zawsze wybieram sobie sama, bo odprawiam się przez Internet. W związku z
        tym na lotnisku mogę być maksymalnie na godzinę przed wylotem.
        Co do bagażu podręcznego, to gdy lecisz gdzieś na 3 dni, to naprawdę nie masz
        ochoty czekać na bagaż nadany do samolotu. Praktyczniej jest wziąć walizkę (w
        dopuszczalnych gabarytach) na pokład. Nigdy nie miałam problemu z włożeniem jej
        do luku, a nawet jeśli, to nie widzę problemu, żeby moja walizka była dalej ode
        mnie. Najpotrzebniejsze rzeczy (książkę, chusteczki) mam w torebce.
        Rozkładanie foteli mi nie przeszkadza.
        Wszystkie nacje zachowują się podobnie w samolotach.
    • krwe Re: Polacy w samolocie 03.01.10, 13:45
      a ja się panicznie boję latać i zawsze klaszczę z radości,ze się udało
      wylądować.dla mnie latanie to jak ruska ruletka :(
      nic na to nie poradzę.
      dla mnie wiochą jest tak bardzo skupiać sie na innych, żeby zobaczyć w nich
      wieśniaka.żyj i daj żyć innym.
      • Gość: gosc Re: Polacy w samolocie IP: 193.153.161.* 03.01.10, 14:37

        Od 31 lat mieszkam za granica. Od 31 lat latam samolotami z
        niemcami, francuzami, wlochami i hiszpanami. Juz 31 lat temu oni
        wszyscy klaskali przy ladowaniu. A wiec nie jest to nasz pomysl.
        Rozlozenie fotela, albo nie to prawo ktore mamy po zaplaceniu
        wlasnie za ten fotel. Jezeli za nami siedzi ktos wysoki, chcemy mu
        zrobic grzecznosc to fotela nie rozkladamy. Nasze zachowanie niczym
        nie odbiega od zachowania innych nacji.
        Nasz problem to niesamowite zakompleksienie.
        Najlepiej widac to w powyzszych wypowiedziach.
        Rodacy! Mniej stresu i wiecej tolerancji!!!!!!!!!!!!

        • Gość: 4przemo77 Re: Polacy w samolocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.10, 15:09
          Super postawa - naprawde. "Wolnosc Tomku w swoim domku" Ja zaplacilem wiec na swoim miejscu wolno mi wszystko bo jest moje. OK - od nastepnego lotu jak ktos mi rozlozy fotel przede mna to nie bede mu grzecznie zwracal uwagi tylko wstane, odwroce sie i bede mu pierdzial prosto w twarz - w koncu robie to na swoim miejscu, a to ze on tak rozlozyl fotel ze wchodzi na moje miejsce to juz jego problem.

          Wydawalo mi sie ze musimy rownac do dobrych wzorcow. Chamy sa wszedzie, ale skoro mamy rownac do nich to trudno.
    • Gość: mila Re: Polacy w samolocie IP: *.olsztyn.vectranet.pl 03.01.10, 15:05
      a mnie zastanawia że pasażerowie na krótkich nawet trasach lecąc tanimi liniami wykupją absolutnie wszysto co im stewardessa podsunie. Nie latam w białych kozaczkach ale zwyczajnie szkoda by mi było kasy na np. colę za 3 eur jeśli kilka min wcześniej można kupic to samo na lotnisku 3 razy taniej.
    • Gość: gosc Re: Polacy w samolocie IP: *.107-80-70.mc.videotron.ca 03.01.10, 16:17
      wszedzie nawet w samolocie badz soba
      wszystcy bedzemy wiedzieli kim jestes !
      • Gość: gosc LA Re: Polacy w samolocie IP: *.socal.res.rr.com 03.01.10, 17:42
        moej obserwacje to brudni Polacy na trasie Gdansk-Londyn(Raynair),w
        Londynie na lotnisku caly tlum rzucil sie do wyjscia na lotnisku
        jakby lot byl za darmo.
        Latam do Europy z Los Angels gdzie mieskam i lot zawsze jest
        dobry .ludzie sa bardzo kulturalni , jest porzadek na lotnisku przy
        wchodzeniu, nikt nigdy nie zwrocil mi uwage ze odchylam oparcie,po
        to przeciez jest.ludzie nie pija alkoholu bo picie szkodzi na na tej
        wysokosci, nalezy pic wode.
        Ostatni w Argentynie na lotnisku byl absolutny chaos, widac jak inne
        narody sa fatalnie zorganizowane i brakuje myslenia i przewidywania.
        Osluga klienta w USA w porownaniu z Europa czy Ameryka PD to ogromna
        przepasc
        • Gość: jamnik Re: Polacy w samolocie IP: *.prvdri.fios.verizon.net 03.01.10, 19:27
          Rzecz dzieje sie wspolczesnie - lot z Monachium do Krakowa. Okolo 60
          letnia kobieta, Polka, siedzi obok mnie, przy oknie. Podczas 1.5
          godzinnego lotu wychodzi do toalety trzy razy. Z uwagi ze siedze
          przy alejce, wstaje i przepuszczam ja niezwlocznie po tym jak
          sugeruje ze chce wyjsc. Wychodzac do alejki, stapam pierwsza stopa
          zeby wyjsc. Niestety kobieta nie czeka, biegnie po mojej piecie i
          lydce. Powrot z toalety jest podobny - wstaje niezwlocznie, tym
          razem jeszcze szybciej zeby uniknac jej biegu po mojej stopie -
          niestety na prozno. I tak trzy razy.
    • Gość: gocha Re: Polacy w samolocie IP: *.cityconnect.pl 03.01.10, 19:31
      Wypowiedź na poziomie: "nie widziała dupcia słońca"
    • pour-homme Re: Polacy w samolocie 03.01.10, 22:22
      Co wy macie z tym "wzizerunkiem polaka w samolocie"?

      nie tylko polacy klaszcza po ladowaniu, chcecie dowod to popatrzecie:
      lodawanie airbusa a380, cala kabina spiewa i tanczy, polowa swiata
      robi to w samolocie

      www.youtube.com/watch?v=W_YIwN3rD4o&feature=related
      pijanstwo w samolotach? popatrzecie na japonczykow, ktorych trzeba
      wynosic z samolotow, latam do japonii i widze to nie tylko w
      samolocie ale i na ulicach jak sa tak uwaleni, ze spia na stacjach
      pociagow.

      Kazdy kraj ma swoje przyzwyczajenia ale tak naprawde widza je TYLKO
      ci, ktorzy sa tej samej narodowosci, nie sadze zeby amerykanina,
      japonczyka czy wlocha tak bardzo denerwowalo klasanaie polkakow w
      samolocie jak nas samych, to samo dotyczy picia i skarpetek w
      sandalach, widzimy to co nam samym w sobie przeszkadza tylko tak
      bardzo sie tego wstydzimy, ze udajemy, ze "my do tej grupy nie
      nalezymy" jak nie pijecie w samolocie to u ciotki na imienianach
      chodzicie po suficie.
      • grodek75 Re: Polacy w samolocie 03.01.10, 22:34
        To był pierwszy komercyjny lot A380 - stąd te brawa i kamery w
        rękach...
        Ale generalnie z wieloma tezami z Twojego wątku się zgadzam.
        Jako nacja mamy strasznie dużo kompleksów i ponieważ w wielu
        wypadkach nie jesteśmy w stanie dyskutować z innymi, odbijamy to
        sobie opluwając siebie nawzajem.
        Rozumowanie jest proste - jeżeli nie mogę być lepszy od Smitha z
        USA, czy Schmidta z Niemiec to na pewno będę lepszy od Kowalskiego
        spod 7. Sam dłubię w nosie, ale jemu dosram, że oblizuje sztućce po
        posiłku. Jakież to polskie...
        ----------------------------------------------------------------
        Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego czego nie
        zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś.
        Mark Twain
        www.panoramio.com/user/2266955
        • Gość: kizia Re: Polacy w samolocie IP: *.artronik.net 06.01.10, 00:30
          czy jest też gdzieś osobny temat o podróży tramwajem, autobusem lub pociągiem? w sumie też można by podyskutować o sposobie ubierania, wyglądzie, zapachu i innych zwyczajach panujących w innych środkach transportu...
          widzę że do niektórych nie dotarło jeszcze że zmieniły się czasu, bilet na samolot nieraz kosztuje mniej niż PKP ze stolicy nad morze, więc z jakiej racji mam oceniać pasażerów samolotu a pociągu nie?
          • a1ma Re: Polacy w samolocie 06.01.10, 09:10
            Ależ oceniaj do woli, z tym, że na forum pociągowym ;)
            • Gość: alutka do 4przemo77 IP: 213.77.16.* 06.01.10, 11:35
              chłopie zal mi Ciebie ze jestes tak pusty. Lataj dalek charterami do
              egiptu i pierdz na paszaerow ktorzy raczyli rozlozyc fotel na twoje
              spasione cielsko.
              Zal!!!!! ze tacy ludzie reprezentuja nasz narod
              • Gość: rozczarowany Re: IP: *.leon.com.pl 07.01.10, 17:19
                Skonczyly sie wam pomysly na obrazanie swoich rodakow?Zalosni
                swiatowcy i nic dodac nic ujac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja