Dodaj do ulubionych

rozkładanie siedzen w samolocie

IP: 213.77.16.* 03.01.10, 18:32
jak to jest?
latam sporo lat a pierwszy raz zdazylo mi sie ze facet siedzacy za
mna zaczal robic problem kiedy rozlozylam siedzenie. przeciez mam do
tego prawo. nigdzie nie jest napisane ze nie moge podczas lotu
rozlozyc siedzenia. zawsze spie w samolocie nawet podczas 2
godzinnego lotu. skoro komus jest nie wygodnie to niech lata
rejsowym lotem a nie wizzairem. jestem wysoka osoba ale nigdy nie
przyszlo mi do glowy zeby zabronic pasazerowi przedemna rozlozyc
siedzenie. Dodam ze to polak zaczal miec problem, nigdy
obcokrajowiec nie zareagowal w taki sposob. zawolalam stewe a ona
uswiadomila upierdliwemu pasazerowi ze mam prawo zeyby rozlozyc fotel

jakie Wy macie doswiadczenie z w/w zjawiskiem??
Obserwuj wątek
    • voyager747 Re: rozkładanie siedzen w samolocie 03.01.10, 18:39
      Ja mam za sobą dokładnie 72 loty i dopiero z tego forum się dowiedziałem, że to
      jest jakiś problem (polski problem chyba). Siedzenia są tak skonstruowane, że
      się rozkładają.
      Podczas startu i lądowania oparcia trzeba złożyć, podczas posiłków też wypada i
      to wszystko. Potem każdy robi jak chce i nikt nie może komuś kazać złożyć, bo on
      tak chce. Ja mam często złożone swoje oparcie, czasami rozłożone różnie i nikt
      nigdy mi nie zwracał uwagi.
      • Gość: rozkładanie siedze Re: rozkładanie siedzen w samolocie IP: 212.106.23.* 03.01.10, 19:06
        Jestem duży i nawet jeśli fotel nie jest rozłożony mam b.mało
        miejsca na nogi. Jeśli ktoś przede mną rozłoży fotel, zupełnie się
        nie mieszczę.Komfort podróży w takich warunkach dla mnie jest gorszy
        niż w autobusie PKS. Latałem wieloma liniami (trasy od 2 do 24
        godz.) i ten problem nie dotyczy tylko tanich linii. Jesli więc
        kiedyś będę siedział za Tobą, nie pozwolę na rozłożenie fotela.
        • hrderduch Re: rozkładanie siedzen w samolocie 03.01.10, 19:16
          Gość portalu: rozkładanie siedze napisał(a):

          > Jestem duży

          Fajnie masz, ja jestem kurduplem 194cm.

          > kiedyś będę siedział za Tobą, nie pozwolę na rozłożenie fotela.

          A wtedy ja nie dam Ci w kły, nie będę rozmawiał, tylko wcisnę taki magiczny
          guziczek, przyjedzie FA i wytłumaczy Ci co masz robić i jak się masz zachować.
          Na wielu liniach jak będziesz pyskował zabiorą Ci paszport i oddadzą w ręce
          straży granicznej destynacji(o ile masz fart i nie jest to lot do Stanów, wtedy
          będziesz miał o wiele gorzej...)
          • Gość: 4przemo77 Re: rozkładanie siedzen w samolocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.10, 19:44
            Rozumujac wg twoich zasad kazdy ma prawo robic to co mu sie podoba w granicach wykupionej przez siebie przestrzeni, jezeli nie jest zabronione regulaminem. Czy tak ? A wiec OK - a ja bym wtedy wstal, obrucil sie i pierdzial ci prosto w twarz, przypadkiem wylalbym ci na glowe goraca kawe - z braku miejsca oczywiscie, nie zeby specjalnie.

            Widzisz - mam 180 cm wzrostu i 125 kg wagi - kawal chlopa jednym slowem. Nie dal bys rady rozlozyc siedzenia bo po prostu siedzac w charterze kolanami dotykam siedzenia przede mna i po prostu nie dalbys rady obalic siedzenia ani o 1 cm, i nawet stewka by nic nie poradzila.

            Zrozumcie ludzie ze nie jestescie sami w samolocie i na normalnych trasach (takich powiedzmy do 5 godzin) stanowicie zdecydowana mniejszosc. Taki osobnik rozkladajacy fotel niech zrozumie ze rozkladajac fotel zmusza osobe za soba rowniez do pochylenia, bo w przeciwnym razie nie da sie wysiedziec na swoim miejscu. W ten sposob taki osobnik powoduje efekt domina i sprawia ze przez niego caly rzad cierpi. I kto tu jest egoista ?
              • 4przemo77 Re: rozkładanie siedzen w samolocie 03.01.10, 19:53
                hrderduch napisała:

                > Gość portalu: 4przemo77 napisał(a):
                >
                > > Widzisz - mam 180 cm wzrostu i 125 kg wagi - kawal chlopa jednym slowem.
                >
                > Jednym słowem jesteś spasiony i czym sie chwalisz?
                >

                Widze ze obrazanie weszlo ci juz w krew ? I ty mienisz sie kulturalnym i wychowanym ? Kawal chama i prostaka z ciebie i tyle.
            • grodek75 Re: rozkładanie siedzen w samolocie 03.01.10, 20:42
              Gość portalu: 4przemo77 napisał(a):
              ...Widzisz - mam 180 cm wzrostu i 125 kg wagi - kawal chlopa jednym
              slowem...


              Twoja nadwaga to nie mój problem.
              Jeżeli ze swoją nieproporcjonalną budową ciała odczuwasz dyskomfort
              w klasie ekonomicznej to kupuj biznes. Tam miejsca będziesz miał pod
              dostatkiem. A jeżeli w ekonomicznej fotele się rozkładają i będę
              miał ochotę zmienić pozycję to (poza posiłkami kiedy rozkładanie
              fotela jest ewidentnym chamstwem) zrobię to.

              ----------------------------------------------------------------
              Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego czego nie
              zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś.
              Mark Twain
              www.panoramio.com/user/2266955
              • 4przemo77 Re: rozkładanie siedzen w samolocie 03.01.10, 20:56
                grodek75 napisał:


                > Jeżeli ze swoją nieproporcjonalną budową ciała odczuwasz dyskomfort
                > w klasie ekonomicznej to kupuj biznes. Tam miejsca będziesz miał

                Widziales kiedys buisness class w charterach ?

                > dostatkiem. A jeżeli w ekonomicznej fotele się rozkładają i będę
                > miał ochotę zmienić pozycję to (poza posiłkami kiedy rozkładanie
                > fotela jest ewidentnym chamstwem) zrobię to.
                >

                A jezeli w klasie ekonomicznej bede mogl wstac i bede mial ochote pierdziec ci w glowe i wylewac kawe na ciebie to zrobie to. Zreszta przy moich rozmiarach zeby rozlozyc siedzenie musialbys mnie polamac bo siedzenie blokuje sie w pozycji zlozonej na moich kolanach i chocbys sie zes.... to nie dasz rady rozlozyc
                • grodek75 Re: rozkładanie siedzen w samolocie 03.01.10, 21:11
                  4przemo77 napisał:
                  Widziales kiedys buisness class w charterach ?


                  Staram się unikać czarterów...

                  4przemo77 napisał:
                  A jezeli w klasie ekonomicznej bede mogl wstac i bede mial ochote
                  pierdziec ci w glowe i wylewac kawe na ciebie to zrobie to...


                  ... właśnie ze względu na takie towarzystwo jak twoje...

                  Jak odbędziesz w życiu jakikolwiek lot poza czarterem do województwa
                  egipskiego to może zobaczysz jak zachowują się cywilizowani ludzie.
                  Tak jak napisałem - nikt normalny nie będzie rozkładał fotela w
                  czasie jedzenia, ale nikt też nie będzie przejmował się twoją
                  nadwagą. Nie rozkładam fotela złośliwie na 9 czy 10 godzin lotu.
                  Jeżeli natomiast w 3 godzinie przyjdzie mi ochota by się zdrzemnąć
                  przez kolejne 2 to nic na to nie poradzisz. A jeżeli będziesz
                  próbował oblewać kogoś kawą to FA wiedzą co należy w takiej sytuacji
                  robić. Obyś się nie musiał przekonywać...

                  ----------------------------------------------------------------
                  Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego czego nie
                  zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś.
                  Mark Twain
                  www.panoramio.com/user/2266955
    • a1ma Re: rozkładanie siedzen w samolocie 04.01.10, 01:39
      Zawsze przed rozłożeniem uprzedzam, żeby nie zmiażdżyć pasażerowi za mną kolan
      albo nie rozlać na niego napoju, który akurat ma na stoliku, ale nie rozumiem
      problemu z rozkładaniem - jeśli mam ochotę, to rozkładam, pasażer za mną też
      może przecież rozłożyć i zyskuje dokładnie tyle samo przestrzeni, ile ja mu
      zabieram moim rozłożonym fotelem.

      Gdzieś w USA zdaje się wprowadzono obowiązek kupowania dwóch miejsc, jeśli nasze
      gabaryty są "ponadstandardowe", może przy takich, dajmy na to, 120kg wagi
      należałoby o tym pomyśleć dla własnego komfortu?
      • Gość: PawełMisiek Re: rozkładanie siedzen w samolocie IP: 188.33.160.* 04.01.10, 04:05
        Bywa tak jak napisał przemo :) Gabarytami jestem podobny do niego. Zablokowałem
        kiedyś natrętną babę kolanami i mimo szarpania się z fotelem nie rozłożyła go :)
        na zwróconą mi uwagę, że musi to zrobić, bo jest jej niewygodnie odpowiedziałem
        dokładnie to samo co większość z Was "spasionemu przemowi" - żeby wykupiła sobie
        first class a wtedy będzie mogła trzymać nogi nawet na suficie. Jak widać,
        pasażer siedzący za Wami może skutecznie uniemożliwić "komfortową" podróż w
        economy. Pozdrawiam pewnych siebie :)
        • gringo68 Re: rozkładanie siedzen w samolocie 04.01.10, 08:22
          jak widzę lalekczk zakładajaca watek zapomniała, że oprócz tego "co
          się jej należy", istnieje jeszcze coś takiego jak zwykła uprzejmość
          i pójście na kompromis ze wspólpasażerami...

          samolot rejsowy/czarterowy to nie biznesjet dla VIP-a i trzeba
          pamiętać, że oprócz nas leci te kilkadziesiąt czy więcej osób...

          sam mam 190 cm i wiem jak niewygodnie lata się wysokim osobom,
          zwlaszcza w czarterach gdzie fotele są zwykle gęsciej rozstawione
          niż w rejsówkach, rozłożony przede mną fotel uniemożliwia mi
          praktycznie swobodnie poruszanie się, no ale jak ktoś się przede mna
          uprze, to niech rozkłada, tylko niech się liczy z tym że będzie czuł
          moje kolana na swoich pleckach, a jeszcze bardziej bedzie czuł mój
          każdy moj ruch tymi kolanami...

          ja tam mam zwyczaj rozkładając fotel, pytac osobe siedzacą za mna
          czy bedzie to jej przeszkadzało, ot taka glupia uprzejmość z mojej
          strony, jak widzę obca wielu
          dynamicznym/asertywnym/bezkrompromisowym na tym forum...
        • a1ma Re: rozkładanie siedzen w samolocie 04.01.10, 10:20
          Ale takie "zablokowanie kolanami" to przecież jest zwykła złośliwość - rozłożony
          fotel nie przesuwa się do tyłu i nie zmniejsza Ci przestrzeni na poziomie kolan,
          ale wyżej. Nie wierzę, że "nie da się" usiąść tak, żeby pasażer przed Tobą mógł
          rozłożyć siedzenie, bo to kwestia głębszego wsunięcia sie w fotel, kilku
          centymetrów dosłownie.

          Uwierzcie, że to rozkładanie to nie jest egoizm i złośliwość w czystej postaci,
          ja osobiście zwyczajnie nie jestem w stanie wytrzymać więcej niż 3-4 godziny w
          jednej pozycji, bo ból kręgosłupa staje się po prostu nie do zniesienia. A w
          przypadku kilkunastogodzinnych lotów to w ogóle niewyobrażalne. I nie chodzi tu
          o klasę business czy economy, przecież w business pionowe oparcie jest tak samo
          pionowe i tak samo niewygodne, jeśli go nie rozłożę.
          • gringo68 Re: rozkładanie siedzen w samolocie 04.01.10, 10:42
            nie, to nie jest zlosliwość, tylko fakt wynikajacy z wysokiego
            wzrostu...

            kolejnym faktem wynikajacym z tegoż wzrosty, jest to, że rozlozona
            przede mną osoba bedzie odczuwała każdy mój ruch...

            a jeśli kręgosłup cię boli, możesz spokojnie wstać i zrobić sobie
            kilkunastominutowe "rozprostowanie"...

            dalszym ciągu uważam, że oparcie mozna rozlozyć, po wcześniejszym
            zapytaniu się osoby z tyłu czy jej to nie przeszkadza, natomiast
            robienie tego na zasadzie "bo ja chcę i mam innych w d...e" jest
            zwykłym buractwem...
            • a1ma Re: rozkładanie siedzen w samolocie 04.01.10, 10:50
              Wysoki wzrost rozumiem.
              Sama mam prawie 180 cm i dość długie kości udowe ;) Mój mąż ma 10 cm więcej i
              też jakoś żyje ;)
              A tak serio - to on akurat zawsze prosi o miejsce przy przejściu i wystawia nogi
              trochę pod kątem na zewnątrz - faktycznie, inaczej byłoby ciężko. Ale da się,
              bez uprzykrzania życia osobie przed nami.

              > a jeśli kręgosłup cię boli, możesz spokojnie wstać i zrobić sobie
              > kilkunastominutowe "rozprostowanie"...

              Syty głodnego nie zrozumie ;)
              Trzy- czy czterogodzinny lot mogę wytrzymać, ale przy 10 godzinach i więcej to
              jest po prostu niemożliwe. Musiałabym więcej stać niż siedzieć.

              Co do pytania - ja zawsze pytam, przecież nie walnę fotelem w zęby, bo ktoś może
              akurat np. się schylać.
              Ale wiesz, tak naprawdę to jest relacja równoważna - mój komfort przeciwko
              czyjemuś. To aż takie egoistyczne, że dbam bardziej o własny? Jeśli nie rozłożę
              - ja będę cierpieć, jeśli rozłożę - ktoś za mną. Zdaję sobie z tego sprawę,
              tylko dlaczego cierpieć mam ja?
              • gringo68 Re: rozkładanie siedzen w samolocie 04.01.10, 11:03
                skoro dbasz o wlasny komfort, nie dziw sie, że ktoś inny dba o
                swój...problem zaczyna się gdy to "dbanie" zaczyna przypominać marsz
                po trupach do celu...

                jeszcz raz powtarzam, skoro męczy cie samolot - fotele ciasnota,
                zachowania psażerów (kłania się wątek o Polakach w samolocie), po
                prostu nie lataj, ew. wynajmuj sobie biznesjeta tylko dla siebie...

                mnie tam takie "problemy" głęboko zwisają i powiewają, przynajmniej
                na tyle, ze nie wylewam na ich temat żali na internetowym forum...
    • dwapsyikot Re: rozkładanie siedzen w samolocie 07.01.10, 12:19
      jeśli rozkładasz fotel osobie za tobą zawsze fundujesz dyskomfort.
      uwagi o możliwości podróżowania biznes klasą są bez sensu bo na
      liniach wakacyjnych czarterowych nie ma takiej klasy
      a wogóle to czy fotel jest rozłożony czy nie to dla wygody nie ma
      znaczenia bo w czarterach jest bardzo ciasno tak czy inaczej,
      reasumująć; dużo wygodniej przy rozłożony m fotelu nie jest, a
      osobie z tyłu jest wtedy bardzo niewygodnie,
      ja zawsze biorę to pod uwagę, im nie rozkładam fotela, jak również
      zwracam uwagę osobie przede mną żeby tego nie robiła. szczerze
      mówiąc nigdy nie spotkałam się z tak chamską reakcją jak te
      prezentowane na forum. to samo dotyczy przejazdów autokarem .
    • Gość: Allie Re: rozkładanie siedzen w samolocie IP: *.adsl.inetia.pl 10.01.10, 11:50
      ja też jestem wysoka 180 cm, długie nogi, latam najczęściej rejsowym
      samolotami, jeszcze nie zdarzyło mi się żeby ktoś miał coś przeciwko
      rozkładaniu fotela, a jak przede mna ktoś rozkłada, to poprostu
      siadam w takim rozkroku (trochę nieładnie to wygląda, ale co zrobić).
      a ja w ogóle mam problem ze znalezieniem pozycji w fotelu, więc nie
      wyobrażam sobie nie rozłożyć go przez np 10 godzin. rozkładam go
      stopniowo, co kilka minut bardziej, tak jakby przyzwyczajam powoli
      sąsiada. co prawda zazwyczaj nie rozkładam fotela na maxa, chyba ze
      siedzi za mną dziecko lub jakiś niski pasazer to tak. nie bardzo da
      się tak jak ktośtam pisał zablokować siedzenie, bo jak by tak
      blokował przez 10 godzin to nie wstałby poprostu ze względu na
      paraliz nóg. wylać kawy tez sie nie da bo obsługa samolotu
      zareagowałaby natychmiast (na moja prośbę i moje ubarwienie tematu,
      typu ze ten pan mi grozi np)więc ryzykowac chyba sie nie opłaca
    • Gość: QkamCoSieDzieje Re: rozkładanie siedzen w samolocie IP: *.elgrom.laz.digi.pl 26.01.10, 12:39
      Z tego co sie zorientowalem po przeczytaniu tego watku wynika, ze osoby "duze",
      ktore narzekaja na brak wolnego miejsca lataja glownie lotami czarterowymi
      trwajacymi przecietnie ok 4-5h. One raczej nie zrozumieja co to znaczy siedziec
      wyprostowanym przy locie trwajacym powyzej 10h, wiec dyskusja z nimi nie ma
      wiekszego sensu.

      I zeby nie bylo... ja tez jestem dosc spory i w lotach czarterowych, gdzie
      miejsca jest zazwyczaj malutko nawet dla "przecietnej" osoby, zawsze prosze o
      miejsca przy wyjsciach awaryjnych na skrzydle. Tam odstepy miedzy siedzeniami sa
      wieksze, a oparcia sie nie rozkladaja. I w ten sposob mam wiecej miejsca na nogi
      i pewnosc, ze nikt nie przywali mi swoim oparciem w nos ;)
      A ze musze siedziec wyprostowany przez 3h? Mlody jestem to moge. A jak ktos ma
      problemy z kregoslupem, niech wybiera takie wczasy, gdzie transport odbywa sie
      pociagiem z wagonami sypialnymi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka