co robicie z ubraniem zimowym?

IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.01.10, 09:36
Witam, wybieramy się rodziną na wyspy kanaryjskie - wylatując z Polski
będziemy w pełnym rynsztunku (dodatkowo nadchodzą spore mrozy), czyli 4x
puchowa kurtka, swetry, itd.. Pierwszy raz udaję się w ciepłe rejony zimą i
nie za bardzo wiem co zrobić z tą całą garderobą po przylocie na miejsce,
gdzie będzie pogoda na krótki rękaw - nieść to w rękach, przygotować sobie
osobną torbę (rąk nie starczy dla normalnego bagażu i dzieciaków), a może
zostawić w skrytce na lotnisku przy wylocie?

Jak sobie radzicie z tym problemem?
    • aagaa85 Re: co robicie z ubraniem zimowym? 19.01.10, 11:23
      Ja zawsze robię tak, że ubieram lekką kurtkę i "niezimowe" buty.
      Jeżeli jest się narażonym na zimno tylko chwilkę (przejście z taxi do terminalu) to nie ma problemu.
      Tak samo robię z dzieckiem, tylko dodatkowo otulam synka kocykiem, który i tak zabieram ze sobą żeby go okryć w samolocie jak przyśnie.
      Biorę też zwykłą reklamówkę, w którą upycham nasze kurtki. Jest wtedy wygodnie i mam pewność, że nie pogubię naszych klamotów ;)
      Alternatywą może być zostawienie trochę miejsca w bagażach głównych. Wtedy w terminalu możesz tam upchnąć rzeczy. Jedyny problem jest wtedy jeżeli do samolotu nie wchodzi się z rękawa :/
    • Gość: Ada Re: co robicie z ubraniem zimowym? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.10, 11:49
      Kurtkę po przylocie na wakacje niosę w rękach (niewiele waży, swetry
      wrzucam do podręcznego (zawsze zostawiam w nim miejsce). Jeśli masz
      do przejechania pół Polski to trudno ubrać się lekko w
      kilkunastostopniowy mróz.
      Zresztą, najgorszy jest szok termiczny po przylocie do Polski,
      ostatnio miałam ponad 40 stopni różnicy, nie wyobrażam sobie nie
      mieć wtedy na sobie grubego swetra, kurtki, czapki i rękawiczek.
      • Gość: suri Re: co robicie z ubraniem zimowym? IP: *.chello.pl 19.01.10, 20:29
        na kanarach nie ma upalow o tej porze roku. jest wietrznie i chlodno
        wiec mozesz w swetrze isc
        • Gość: maniek Re: co robicie z ubraniem zimowym? IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.01.10, 10:28
          chyba sie troche mylisz - w niedzielę wróciłem - na południu Gran Canarii było
          przeciętnie ponad 25 stopni - sweter zakładałem dopiero późnym wieczorem.
        • Gość: Ada Re: co robicie z ubraniem zimowym? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.10, 12:02
          O tej porze na Teneryfie po wyjściu z samolotu w swetrze to mogę się
          ugotować. W ostatnich dniach w Tenerife Sur jest ok. 25 stopni,
          ludzie kąpią się w oceanie a nie chodzą w swetrach (wiadomości od
          osoby, która tam mieszka).
          Wyspy Kanaryjskie mają różne strefy klimatyczne, północ Teneryfy czy
          Gran Canarii jest chłodniejsza i wietrzna, południe ciepłe,
          słoneczne a dodatkowo ta "zima" jest nieco cieplejsza od poprzednich.
    • gosiek289 Re: co robicie z ubraniem zimowym? 21.01.10, 08:30
      ja ubieram się i dzieci tak:
      1) adidasy
      2) spodnie ( dzieci dodatkowa druga para dresów- które ściągam już w samolocie)
      3) 3 sweterki i jedna kurtka dżinsowa
      po przylocie zostaję w 1 sweterku ( jak w nocy przylot) a resztę chowam do
      podręcznego i będąc w hotelu nie dynda mi niepotrzebna ciepła kurtka - a
      sweterki wykorzystuję do noszenia na wieczorki
      ograniczenie bagażu do min.
    • Gość: marianna Re: co robicie z ubraniem zimowym? IP: 62.87.236.* 21.01.10, 08:53
      Gdy leciałam w lutym na Kubę zrobiłam tak, ubrałam:
      t-shirt
      spodnie i bluzę dresową
      kurtkę(nie za grubą)
      buty-adidasy
      Później kurtkę schowałam do podręcznego, a bluzę przewiązałam w pasie!
      Pozdrawiam
    • brasilka2 Re: co robicie z ubraniem zimowym? 22.01.10, 16:35
      Lecę w przyszłym tygodniu do Brazylii, w Warszawie -15, w Rio +30 stopni.
      Mam zamiar nałożyć dużo warstw ciuchów, a na to zimową kurtkę. W samolocie jakoś
      się to upchnie w schowku, w Rio do taksówki też się jakoś zabiorę z ciuchami w ręku.
      Gorzej z powrotem. Ciężko jest ubrać się albo nabrać 5 swetrów do torby, gdy tam
      taki upał. Trudno sobie będzie wyobrazić to zimno w Warszawie. Obawiam się, że
      wsiądę do samolotu w lekkich ciuchach, tylko kurtkę sobie wezmę i mogę się
      zdziwić po przylocie do domu, a pierwsze kilka dni spędzić na zwolnieniu...
Pełna wersja