Gość: olek
IP: 94.254.234.*
09.04.10, 15:11
Idąc do sklepu moge kupić na raty wszystko: od igły po helikopter.
Dlaczego nie mogę kupić biletu lotniczego ?
Fakt, oferta sprzedaży ratalnej bileu lotniczego, bezpośrednio na
stronach lini, byłaby trudna do zaoferowania.
Inaczej ma się sprawa w przypadku tak licznych pośredników, którzy
obsługując swoich klientów ( pasażerów) w biurach podróży
znaleźliby czas na sprzedaż w systemie ratalnym.
Sprzedaż ratalna to może być strzał w dziesiątkę.
Dlaczego Polacy nie latają ? bo nie stać ich aby zapłacić z góry za
bilet lotniczy do Tajlandii 3 tysiące złotych.
Dlaczego Polacy corocznie zmianiają swoje telewizory, pralki,
samochody ? bo nie muszą za to płacić jednorazowo: mają do wyboru
kredyty lub leasing.
Osobiście jakbym mial do wyboru: bilet lotniczy na trasie Warszawa -
Bangkok za 2500 zł ale z możliwością zakupu na raty, a bilet
lotniczy na trasie Londyn - Kuala Lumpur ( Air Asia) za 1900 zł to
oczywistym jest że wybrałbym wylot z PL. Poprostu jednorazowo nie
stać mnie aby zapłacić 2500 zł za osobę.
Wydaje mi się, że skoro markety mogą oferować raty 0% to linie
lotnicze bez problemów mogłyby taką formę sprzedaży zaoferować.
Kowalski kupuje bilet na 9 miesięcy przed odlotem: 20% wartosci
biletu w dniu zakupu, 40% na 5 miesięcy przed odlotem ( jeśli nie
zapłaci to bilet przepada), pozostała kwota na miesiąc przed odlotem
( jeśli nie zapłaci to bilet przepada).
Podsumowując: sprzedaż ratalna to dobre rozwiązanie dla "pośredników
biletowych" lub dla samych lini jesli dobrze opracują system
sprzedaży
pozdrawiam :)