wróciłam, a bagaż nie doleciał:(

IP: 85.222.87.* 31.07.10, 13:47
odwołano lot, przebukowanie biletow, zmiana dnia, rejsów...dodam,że lot miedzy
kontynentalny z dwoma przesiadkami....dzisiaj po wylądowaniu w W-wie okazało
się,że trzy torby nie przyleciały:( nie jest fajnie:( jakieś rady? zgłosiłam
na lotnisku w warszawie, ale może powinnam napisać do linii lotniczych, które
sprzedały mi bilet?

dodam,że w systemie podobno widać,że jedna torba wyszła z miejsca wylotu,
druga, wyszła z miejsca pierwszej przesiadki, a trzeciej system w ogóle nie
widzi:(
    • Gość: rafal imysz@wp.pl Re: wróciłam, a bagaż nie doleciał:( IP: *.in-addr.btopenworld.com 31.07.10, 16:57
      Polecam uzbrojenie sie w cierpliwosc.
      Z pewnoscia posiadasz dowod nadania (przywieszke bagazowa).
      Niektore linie lotnicze pozwalaja po wpisaniu numeru przywieszki
      sprawdzic status zagubionego bagazu.
      Proponuje dowiedziec sie za 24h czy juz udalo sie bagaz zlokalizowac.
      Zazwyczaj bagaz zagubiony podrozuje ta sama trase co pasazer.
    • Gość: Tomo Re: wróciłam, a bagaż nie doleciał:( IP: *.merinet.pl 02.08.10, 22:38
      No cóż, zdarza się. Na szczęście definitywne zgubienie bagażu
      występuje stosunkowo rzadko.
      Z tego co wiem możesz starać się o odszkodowanie od linii lotniczej,
      które pozwoli Ci na zakup najniezbędniejszych rzeczy. Tak więc nie
      odpuszczaj.
      Zwłaszcza, że spora część zgubionych bagaży to tak naprawdę jest
      działanie z premedytacją ze strony przewoźników. Po prostu gdy mają
      do wyboru zabranie bagażu pasażera (bezpłatnego) lub grubo płatnego
      cargo to bagaże wywalają. Swego czasu była to częsta praktyka w LOT
      na Atlantykach.
      • traveladvisor Re: wróciłam, a bagaż nie doleciał:( 03.08.10, 17:43
        - Dzień dobry, poproszę pana dowód osobisty i dokument potwierdzający pana
        rezerwację
        - Proszę bardzo, tylko mam jedno zastrzeżenie. Ja chciałbym lecieć do Chicago, a
        moją walizkę proszę posłać do Los Angeles.
        - Niestety tak nie możemy zrobić. Bagaż zawsze leci w to samo miejsce, w które
        udaje się pasażer
        - Jak to? Przecież ostatnio tak zrobiliście, że ja wylądowałem w Londynie, a mój
        bagaż posłaliście do Paryża.
      • Gość: rafal imysz@wp.pl Re: wróciłam, a bagaż nie doleciał:( IP: *.in-addr.btopenworld.com 05.08.10, 10:41
        Nie jestem przekonany, czy odszkodowanie dotyczace zakupu niezbednych
        rzeczy przysluguje w przypadku, gdy dolecialo sie do przyslowiowego
        "domu".
        Jesli bagaz zaginal poza "domem", warto przy zglaszaniu reklamacji
        dowiedziec sie, jakie zakupy linia lotnicza pozwala dokonac.
        Zazwyczaj wydatki ponosi sie samemu, natomiast pozniej przesyla sie
        rachunki na podany przez linie adres w celu refundacji.
        Co do premedytacji, to ostatnio w LHR obserwowalem ladowanie poteznej
        ilosci cargo do 737 PLL LOT. Brak mojego bagazu w "domu" nie byl wiec
        dla mnie zaskoczeniem. Bagaze byly ladowane jako ostatnie.
        Przywieszka priority nic nie zmienila - czy ktos wie po co wogole sie
        ja przykleja ?
    • Gość: dj Re: wróciłam, a bagaż nie doleciał:( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.10, 22:20
      I co z bagażem?
Pełna wersja