zakaz spozywania w samolocie....

24.02.11, 12:28
Regularnie latam liniami Wizzair lub Easy Jet z Londynu do Polski. Czasami kupuje cos do picia lub jedzenia na pokladzie a czasami mialem swoje. Nigdy nie mialem problemu z kosumpcja art. spozywczych wlasnych lub kupionych na lotnisku. Ostatnio kupilem na lotnisku w Polsce piwo i zamierzalem je wypic po godzinie lotu; zauwazyla to stewardessa i kategorycznie zabronila, mowiac, ze gdzie tam w przepisach drobnym drukiem jest informacja o zakazie konsumpcji produktow zakupionych na lotnisku.Zaoferowala mi kupno jedyne piwo puszkowe 0.33l za jedyne 3£. Czy rzeczywiscie jest gdzies ten przepis, czy pasazer musi byc niewolnikiem oferty pokladowej!? Wiem, ze na pewno chodzi o zarobek firmy/ np. piwo puszkowe 0.5l na lotnisku kosztuje 5zl.
    • karnacja Re: zakaz spozywania w samolocie.... 24.02.11, 12:58
      Istnieje ogólny międzynarodowy zakaz spożywania alkoholu innego niż tego
      podawanego przez załogę samolotu. Nawet tego kupionego w duty-free sklepach
      na lotnisku.

      Praktycznym ratunkiem dla Ciebie przed zupełnym odalkoholowieniem organizmu moze
      być próba zakupienia kilku małych buteleczek (100/200 ml) i wlanie ich dyskretnie do podawanej coca-coli. Nie zachęcam do tego ale dzielę się moimi spostrzeżeniami przy
      częstych lotach. Różni pasażerowie różnie sobie z tym radzą. Ci o słabych nerwach
      po prostu kupują alkohol na pokładzie.
      • Gość: mirco Re: zakaz spozywania w samolocie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.11, 21:07
        Naród debili.
        • Gość: abstynent Re: zakaz spozywania w samolocie.... IP: *.dynamic.chello.pl 24.02.11, 23:31
          bez piwa da się wytrzymać 2 godziny, nie sądzisz ?
          • grekan Re: zakaz spozywania w samolocie.... 25.02.11, 03:03
            Do micro: nie uogolniaj, jesli ty i twoje otoczenie zaliczacie do tej grupy, to wystarczy.A poza tym dla takich forumowiczow jak ty, z takim jezykiem , nie majacych nic do powiedzenia, nie powinno byc tu miejsca.
            • Gość: mirco Re: zakaz spozywania w samolocie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 11:51
              Chłopie, lot z Londynu trwa ok. 2 godzin. A ty masz problem, jak tu się napić, bo - w domyśle- nie wytrzymasz. Owszem, alkohol jest sprzedawany na pokładzie, ale ty się nie dasz ograbiać. Chcesz taniej zaspokoić swój nałóg i "zaoszczędzić" 5 złotych. Więc piszesz na forum zadając pytanie, jak inni radzą sobie w takiej skomplikowanej sytuacji. I jakaś dziunia radzi ci przemycanie bączków z wódką i wlewanie ich potajemnie pod siedzeniem do coca-coli.
              Kto tu zwariował? Kogo pogięło?
              • grekan Re: zakaz spozywania w samolocie.... 25.02.11, 12:11
                Nawet wiesz, ile trwa lot z Londynu!? Gratulacje wiedzy. Nie masz prawa obrazac ludzi na forum, jesli nie zaszczepiono ci odrobiny kultury w szkole i w domu.Jesli nie masz nic do powiedzenia, nie pisz w chamski sposob! Dziekuje tym, ktorzy wczesniej sensownie odpowiedzieli; wypicie piwa czy drinka nie jest kwestia "wytrzymania" 2h lotu, lecz lepszego samopoczucia.
                • Gość: mirco Re: zakaz spozywania w samolocie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 12:28
                  Jeżeli chodzi o dobre samopoczucie (w nosie masz przecież regulamin przewozu, samopoczucie najważniejsze), to proponuję jeszcze stosunek w toalecie ze współpasażerką (lub współpasażerem) oraz konsumpcję przemyconego słoika bigosu. Zawsze tez możesz podszczypać stewardessę, tak dla rozrywki. Zupełnie gratis! Na koniec beknięcie, takie głębokie, prawdziwe. Też darmo.Poczujesz się jak w niebie...
                  Poza tym, jeśli odstawienie na 2 godziny od piwa jest dla ciebie takim problemem, to czy czasem nie jesteś uzależniony?
                  • karnacja Mikro-kosmos 25.02.11, 13:14
                    Witaj Micro,

                    Chętnie wymienię z Tobą opinie i uprzejmości na temat latania i na ewentualne inne
                    wybrane tematy pod warunkiem, że będziesz czytał posty z wiekszą niz dotychczas
                    uwagą. Wróć do mojego postu i przeczytaj raz jeszcze uważnie. Wyraziłam swoją
                    empatię dla "problemu" a nie poradę. Rozróżniasz subtelności?

                    Sprawa druga. Profil jaki malujesz swoim postem pozwala przypuszczać, że jestes
                    szybkim w ocenie (niekoniecznie prawidłowej) męskim (lub prawie-męskim) szowinistą.
                    Mam nadzieję, że jesteś religilnym człowiekiem. Modlitwa przyda się Tobie abyś uniknął spotkania ze mną na lotnisku. Przy ponownej podobnej uwadze pod adresem kobiet kopnę Ciebie zdecydowanie i celnie w krocze moim zamszowym pantofelkiem rozmiaru 37 i pół.
                    Przeszywający ból jader nauczy ciebie szacunku do nieznajomych kobiet. Uwazaj więc.

                    Pozdrowienia latajace - k.
                    • Gość: abstynent Re: Mikro-kosmos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.11, 13:41
                      Jeśli musi koniecznie wypić piwo, to niech kupi na pokładzie, jeśli musi swoje, to tak się nie da.
                      Nie ma tu żadnej filozofii i nie ma co dorabiać teorii, takie są przepisy i koniec. Można się z tym nie zgadzać i nie latać.
                      Te uwagi o kopnięciach butem 37 coś tam, to dopiero jest żenada :(
                      Ja nie rozróżniam subtelności, bo radzisz jakiemuś alkoholikowi jak łamać przepisy, buuu.
                      • Gość: pijący Re: Mikro-kosmos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 14:36
                        Abstynent nigdy nie zrozumie pijącego. Abstynecja to defekt.
                        Ja sądzę, ze to micro zaczął i dostał odpowiedź z buta:)
                        • Gość: abstynent Re: Mikro-kosmos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.11, 15:34
                          he he he, jakoś się nie czuję z tym źle, przynajmniej nie muszę przelewać piwska do małych buteleczek.
                          • Gość: ćpun Re: Mikro-kosmos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.11, 16:25
                            może ćpasz?
                            • grekan Re: Mikro-kosmos 25.02.11, 22:55
                              Micro, tylko potwierdziles swoje chamstwo, prostactwo i elementarnych zasad kultury.Nie zycze sobie aby jakis polglowek odpowiadal na pytania.Pisz na forach dla ludzi podobnych mentalnoscia do ciebie.Uwazam, ze moderator pownien zablokowac ci mozliwosc pisania na tym forum!
                              • Gość: niepijący Re: Mikro-kosmos IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.11, 13:10
                                kogo to obchodzi co sobie życzysz ? masz problem alkoholowy to się lecz !
    • myniek1 Re: zakaz spozywania w samolocie.... 26.02.11, 18:16
      Może to ja zabrałam twoje piwko na pokładzie W6 bo mam taki zwyczaj: nietwarty alkohol- prosze by nie otwierać do końca lotu; otwarty- zakonfiskuję do końca lotu i oddam ci przy wyjściu. I załogi z którymi latam również bardzo uczulam na alkoholowych "przemytników".
      Oczywiście paxom wydaje się często, ze zabieramy to przysłowiowe piwko, by zmusić ich do kupienia pokładowego za kilka ładnych $ :) Jednak chodzi o to, by załoga miała kontrolę nad tym ile i jakiego alkocholu spożywają na pokładzie. No niestety, nie raz miałam do czynienia z niemal nieprzytomnym paxem, upojonym (niemal w 100%) własnym alkoholem, nad którym nikt nie ma kontroli, bo pax radośnie przelewa go sobie do butelki z colą, lub wlewa małpeczki do szklanki :( Nie jest miło podróżować z kimś takim, nie wspominając o potencjalnym stwarzaniu zagrożenia. I przez takich ananasów, każdy traktowany jest tak samo: kupiłeś piwo na bezcłówce, wypij jak wylądujesz :) Jest tez opcja wypić przed lotem ale wtedy ułtwi nam się praca, bo w ogóle możesz nie wejść na pokład.
      A kanapki, chipsy, nawet ten zimny bigos jeśli ktoś woli, oczywiście bardzo proszę. I smaczenego.
      • grekan Re: zakaz spozywania w samolocie.... 26.02.11, 23:20
        Piwa nikt mi nie zabieral, poslusznie schowalem do torby podroznej. Latam ponad 20 lat, w wiekszosci przypadkow kupuje na pokladzie samolotu. Czasami mialem kupione na lotnisku i konsumowalem podczas lotu, nie zdajac sobie sprawy, ze jest zakaz.Dopiero teraz spotkalem sie z informacja o zakazie, pytajac na forum gdzie jest ten przepis, do ktorego oczywiscie bede sie stosowal.Nie pije mocnych alkoholi a piwo podczas lotu likwiduje w pewnym stopniu stres, ktory mnie dopada przy kazdym locie.A propos lotu, Wroclaw- Londyn Luton/6.20/ w dniu 23.02.11. Pozdrawiam
        • Gość: marynia Re: zakaz spozywania w samolocie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.11, 08:15
          Kolejny polaczek nawalony już od rana... Ale za to odstresowany i z dobrym samopoczuciem.
          • grekan Re: zakaz spozywania w samolocie.... 27.02.11, 09:44
            Marynia, czytaj ze zrozumieniem, bo chyba masz masz problemy .Wiecej szacunku do ludzi, to zdrobnienie nie najlepiej swiadczy o tobie samej, jak rowniez o niedociagnieciach ortograficznych.Forum dotyczy porad a nie pisania byle czego bez sensu.
            • Gość: niepijący Re: zakaz spozywania w samolocie.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.11, 13:11
              nie radzimy jak łamać przepisy alkoholikom, wytrzymaj po prostu
          • Gość: dvpa.maryni Re: zakaz spozywania w samolocie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.11, 10:36
            Nie masz o czym pisać, prawda? Pisz o swojej dvpie.
            • grekan Re: zakaz spozywania w samolocie.... 28.02.11, 10:13
              Co wnosisz na forum takim prostackim wpisem!? Raczej wypowiadaj sie w swoim srodowisku o podobnie niskim poziome poziomie kultury .
              • Gość: niepijący Re: zakaz spozywania w samolocie.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.11, 13:12
                wujek dobra rada się znalazł, a my radzimy Tobie uporać się z problemem alkoholowym, bo chyba go masz
                • grekan Re: zakaz spozywania w samolocie.... 01.03.11, 21:49
                  Jesli dla ciebie jedno piwo stanowi problem, to jak najszybciej zgos sie do AA. A poza tym nie oczekiwalem od ciebie zadnego komentarza.Jesli nie dysponujesz stosowna wiedza, lepiej nie udzielaj sie.
        • Gość: Ala Re: zakaz spozywania w samolocie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.11, 20:07
          Doskonale Cie rozumiem, tez lubie wypic piwko dla relaksu, pozbycia sie stresu w samolocie. Zawsze kupuje na lotnisku, nie wiedzialam, ze jest jakis przepis, ktory zabrania konsumowania tego, co kupiles na wolnoclowce.
Pełna wersja