optymistyczny2
22.04.11, 14:20
Czy LOT ma za mało samolotów, że tak często musi odwoływać swoje rejsowe loty? Jeżeli nie ma wystarczająco liczebnej floty, to może warto jest zmodyfikować siatkę połączeń, a nie sprzedawać bilety na loty, które są później odwoływane... Dla pasażerów oznacza to spore problemy. Zamiast lecieć "nie-Lotem", w kraju można skorzystać z innego środka transportu, a zagranicą z innej linii.
Przykłady odwołań tylko z popołudnia dnia dzisiejszego do/ z Warszawy:
Przyloty: 12:15 Sztokholm, 12:35 Kraków, 15:25 Ryga, 17:35 Monachium.
Odloty: 12:50 Toronto, 13:55 Monachium.
Obserwuję, że ta sytuacja powtarza się bardzo często. Zwykle dotyczy lotów krajowych operowanych przez Eurolot, lub bliskich miast europejskich, jak np. Ryga. Praktycznie każdego dnia jest jakiś lot krajowy odwołany, a np. Ryga to chyba w każdym praktycznie tygodniu jest odwoływana. Co się dzieje??? Chyba tylko Prezesi potrafią tam się zmieniać z prędkością światła...