tajlandia - prosba o rade(nie lotnicza)

IP: *.armasan.eu 25.05.11, 12:48
pozwole sobie wkleic moj post z forum porady - mam wrazenie ,ze tutaj szybciej uzyskam odpowiedz. Dziękuję:-)

Moze ktos bywały w tamtych rejonach podpowie jak sie zabezpieczyc przed komarami.Zakładajac koniecznosc kupienia tego co potrzebne w POlsce a nie na miejscu.Pobyt około 20 km na północny wschód od Bangokoku.I noclegi nie w "wypasionym " hotelu a w czyms w rodzaju namiotu POdobna gdyby to był sam Bangkok to mozna by sie nie przejmowac ale niestety nie jest.
Czego szukac - jakies środki chemiczne? konkretny rodzaj ubrania itp.. Wiem,że strasznie laickie pytanie ale prosze o wyjasnienie bez kpin z niewiedzy jesli mozna dziękuje
    • ago-ya Re: tajlandia - prosba o rade(nie lotnicza) 25.05.11, 17:00
      Na miejscu kupisz sobie rozmaite repelenty taniej niż w PL. Zwróć uwagę żeby miały dużą zawartość tzw. DEET. Jesli się będziesz smarować sumiennie to jest to znacznie lepsza ochrona niż niszczące wątrobię leki które w azji są zbędne. Komary i tak cię ugryzą :) ale ryzyko zachorowania jest stosunkowo niewielkie. Pozatym jeśli już wogóle miałabyś na coś zachorować to prędzej zdaży ci Denga na którą nie ma lekarstw i tak, więc morał z tego taki jak początek - Lepiej się solidnie smarować.
      • Gość: gosc Re: tajlandia - prosba o rade(nie lotnicza) IP: *.armasan.pl 25.05.11, 19:42
        nie powiem zebym sie czuła podniesiona na duchu.
        Dlaczego - i tak - maja pogryzc? i jakie jest ryzyko dengi ? czuje sie bardziej wystraszona niz wczesniej
        • Gość: Ciekawy Re: tajlandia - prosba o rade(nie lotnicza) IP: *.spray.net.pl 25.05.11, 21:51
          Kup sobie na miejscu w aptece smarowidło Wild Lives.
          Bodajże 250 bahtów za 50 ml (jakieś 25 zł). Powinno styknąć na tydzień dla jednej osoby.

          Denga jest rzeczywiście zagrożeniem i rzeczywiście nie ma na nią lekarstwa "przed" (typu malarone). Ale jak chcesz się bać, to masz jeszcze np: węże, nicienie, przywry i jeszcze z setkę innych "pasażerów na gapę", którzy marzą o zwiedzeniu Europy Centralnej.

          Tajlandia jest super, wypij Changa za zdrowie forumowiczów i baw się dobrze!
          • Gość: gosc Re: tajlandia - prosba o rade(nie lotnicza) IP: *.armasan.eu 26.05.11, 05:05
            ponownie dziekuje:-) to moze jeszcze - jak tam jest z wymiana pieniedzy? dolary najlepiej no bo wpolsce ichniej waluty nie znajde przeciez - wymienia sie gdzie? mozna od razu na lotnisku? a w jakis mniejszych miejscowosciach? banki? sklepy?
            Nazwe środka na komary juz zapisałam.

            A mugga , która mozna kupic w polsce jest tez ok?
            • amused.to.death Re: tajlandia - prosba o rade(nie lotnicza) 26.05.11, 10:56
              Ja muggę bardzo 'lubię' i używam. W miarę działa (na mnie wszystko 'w miarę działa', nawet jak innych komary nie gryzą to i tak mnie spróbują...)

              Co do waluty - możesz wymienić dolary albo euro na bhaty, albo korzystać z bankomatów.
              • Gość: gosc Re: tajlandia - prosba o rade(nie lotnicza) IP: *.armasan.eu 26.05.11, 12:47
                albo korzystać z bank
                > omatów.

                a jest ich sensowna ilosc - podkreslam poza stolica? i bez problemu akceptuja nasze karty (oczywiscie te obsługiwane za granica)
                pewnie to wszystko strasznie naiwnie brzmi - ale naprawde do tej pory poza Europe sie nie ruszałam.

                A, i pewnie niektórym to brzmi jakbym tam za kare miała jechac i najchętniej nigdzie sie nie ruszała - moze nie za kare ale i nie z własnego wyboru i niestety nie czysto turystycznie.

                • Gość: Ciekawy Re: tajlandia - prosba o rade(nie lotnicza) IP: *.ip.netia.com.pl 26.05.11, 17:20
                  Dolary i Euro - rzeczywiście bez problemu. Oczywiście jeny i dolary australijskie też bardzo chętnie skupują.

                  Bankomatów w Bangkoku jest cała masa, ale uwaga: do każdej transakcji z automatu dolicza się opłata 100 Bahtów (ok. 10 zł). I nie jest to prowizja polskiego banku, ale tajskiego, którą chcąc nie-chcąc trzeba zapłacić. Próbowałem wypłat z trzech-czterech różnych banków - wszędzie opłata już jest ("już", bo w zeszłym roku nie było jej w banku farmerów - takim żółtym).

                  Najbliżej Bangkoku to byłem w Ayuttai, tam były bankomaty. Na wsi pewnie takowych nie ma. Warto wziąć więcej/wymienić na lotnisku lub w centrum Bangkoku.

                  Akurat Tajlandia pod względem rozwoju jest dużo bliżej Europy/USA niż inne kraje regionu (np: Kambodża). Więc oprócz egzotycznego tła (palmy, ciepło, inne zapachy, inna religia, etc.) będzie zadziwiająco dużo podobieństw (komórki, starbucks, wifi, etc.). I kilka sporych niespodzianek, np: lotnisko w Bangkoku i autostrady.

                  Have fun!
                  • Gość: gosc Re: tajlandia - prosba o rade(nie lotnicza) IP: *.armasan.eu 26.05.11, 19:58
                    Bardzo pomocne rady:-) dziekuje.
                    I pozwole sobie jeszcze - czy te bahty mozna ewentualnie zamienic spowrotem na dolary? bo nie mam pojecia jak utrafic z potrzebna iloscia;-)
                    Pewnie jeszcze mnóstwo innych pytan przyjdzie mi do głowy i pewnie jeszcze bede prosic o dalsza pomoc (o ile cierpliwosc odpowiadajacych sie nie wyczerpie;-))
                    • Gość: Ciekawy Re: tajlandia - prosba o rade(nie lotnicza) IP: *.spray.net.pl 27.05.11, 19:21
                      Bahty można sprzedać nawet w PL. Kantory je skupują.
                      Ale bardziej bym się martwił na twoim miejscu jak zapłacić za nadbagaż z milionem prezentów z Tajlandii, niż jak zamienić bahty na dolary.

                      Cierpliwość się właśnie wyczerpała, to to jest forum lotnicze. Jak masz więcej pytań o samej Tajlandii, to przenieś wątek, proszę, na forum o podróżach.
                      Dzięki za zrozumienie.
    • Gość: Krzysztof Rz. Re: tajlandia - prosba o rade(nie lotnicza) IP: *.ostnet.pl 27.05.11, 18:05
      www.msz.gov.pl/index.php?page=14551&lang_id=pl&bulletin_id=36&document=25696
      Informacje na temat Tajlandii
      • Gość: Krzysztof Rz. Re: tajlandia - prosba o rade(nie lotnicza) IP: *.ostnet.pl 27.05.11, 18:25
        www.mugga.pl/
        • Gość: BylemTam Re: tajlandia - prosba o rade(nie lotnicza) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.11, 20:10
          Dobrym replementem jest Jaico (zapach cos ala cytrynka), duza zawartosc DEET.
          W namiocie czy pokoju (zazwyczaj jest klima albo wiatrak) wiatrak jest dobry bo tworzy ruchy powietrza, a komary tego podobno nie lubia i sa mniej aktywne, wiem ze w namicoe to troche ciezko z wiatrakiem no ale moze cos malego na baterie.

          Ja bylem ostatnio troche mnie pogryzly te komary zwlaszcza nad woda (zbiorniki slodkowodne) ze smarowaniem sie jakos ociagalem, ale nie zachorowalem na nic.

          Dolary sobie wez ewentualnie euro, ale dolary jak bierzesz to bierz w najwiekszych nominalach wtedy jest najlepszy kurs, za euro jest taki sam dla mniejszych jak i wiekszych nominalow. Dolary kupuj w pewnych miejscach aby nie zabrac ze soba podrobek bo tam sa surowe kary za falszywki.

          Jak bierzesz wiece kasy lepiej wez karte i pobieraj sobie co jakis czas walute z automatow to najbezpieczniejsze i najlepsze rozwiazanie moim skromnym zdaniem.
          Dolary na tajska walute wymienic mozesz juz na lotnisku, a dalej jest pelno bankow, kantorow takze nie bedziesz miala z tym problemow, ale nie szukaj melin oferujacych najlepszy kurs dla Ciebie ale wybieraj miejsca, w ktorych nikt Ci nie wepchnie badziewia. Pisze moze na wyrost z ta ostroznoscia, to kraj bardzo fajny i ludzie mili ale wszedzie sa ludzie i ludziska, takze troche ostroznosci nie zaszkodzi.

          Sam jak jechalem tam pierwszy raz tez mialem wiele pytan, wiec spoko rozumiemy Cie, ale bedzie fajnie zobaczysz i jak kolega wyzej wspomnial kup sobie Changa i wypij za pomyslnosc tych, ktorzy juz szlaki przetarli bowiem to dzieki nim sam też tam polecialem.

          p.s. jedziesz tam nie w celach turystycznych, a bedziesz nocowala pod namiotem? Cos tego nie rozumiem za bardzo ;)
          • Gość: gosc Re: tajlandia - prosba o rade(nie lotnicza) IP: *.armasan.pl 30.05.11, 06:54
            dziekuje za następne wskazówki:-)
            A co do noclegu - sa miejsca gdzie sie cos musi robic a nie jest to Bangkok czy inne duze miasto cześc noclegów w czyms tego typu
            www.farmchokchai.com/en/thumb/phpThumb.php?src=/farm_upload/gallery/198.jpg&w=135&h=100&zc=1-
            www.farmchokchai.com/farm_upload/gallery/246.jpg
            to jak to nazwac jak nie namiot?;-)

            • maryshaa Re: tajlandia - prosba o rade(nie lotnicza) 30.05.11, 16:01
              Ja na komary używałam na miejscu SKETOLENE w aerozolu. Jest w klilku "kolorach". Mi psuje zielony, skuteczny i chłodzi skórę jednocześnie. Znajdziesz go wszędzie. Odstrasza wszystko nawet mrówki i osy :-) a ładnie pachnie.
              Z wymianą kaski - polecam zrobić to na lotnisku, nie ma wcale jakiś specjalnych różnic kursowych między kantorami w mieście a na lotnisku. Ja wymieniałam i dolary i euro, porównywalna opłacalność. Poza tym zawsze możesz skorzystać z bankomatu ale licz się z opłatą 150BHT od transakcji + prowizja twojego banku. W każdym turystycznym miejscu są bankomaty. Na wyspach mniej turystycznych są czasami miejsca gdzie jak masz kartę kredytową "wypukłą" spokojnie i bezpiecznie wypłacisz kaskę bez bankomatu :-)

              Co do komarów polecam też spiralki - te co się podpala i dymią sobie odstraszając komary. Są tam za grosze (wyglądają jak nasz Raid).
              • marcra11 Re: tajlandia - prosba o rade(nie lotnicza) 11.07.11, 08:39
                Co do komarów to zdecydowanie wolę belgijską Muggę. Koniecznie trzeba wybrać stronga 50 % DEET. Dostępna w sklepach internetowych : www.vitamarket.pl, sklep.aptekazielarska.pl
                Można też dostać na allegro.
                P.S. Tajlandia to piękny kraj więc gratuluję wyboru.
Pełna wersja