bob1111
22.07.11, 17:43
Chciałem w formie ostrzeżenia, opowiedzieć historie jakie Lufthansa ma procedury fraudowe i jak dba o klientów.
Znajoma w trybie awaryjnym (na następny dzień) potrzebowała kupić bilet dla siebie i koleżanek na powrót do Polski z Kolumbii. Udało im się znaleźć trzy osoby które takich zakupów dokonały płacąc swoimi kartami kredytowymi. Rezerwacja zrobiona dziewczyny poszły jeszcze do biura Lufthansy sobie to wydrukować wszytko fajnie niby gra miały lecieć następnego dnia.
I się zaczęło Lufthansa stwierdziła że transakcja jest podejrzana i ją anulowało i na tym skończyło się ich zainteresowanie nie skontaktowali się z żadną osobą na którą były wystawione bilety, były podane telefony ,e-maile. Nie skontaktowali się z dwoma właścicielami kart czyli z ich bankiem (bo taka powinna być procedura).
Gdy rozmawiałem z infolinią powinni to zrobić nie zrobili nie wiadomo dlaczego w sumie zostałem olany.
Na szczęście jedna osoba z właścicieli karty mieszka w Niemczech i do niej zadzwoniono (Bankę) nie żeby potwierdzić transakcję ale informując że bilet został anulowany.
I tak z kart pieniążki zablokowane (i szybką nie wrócą) i trzeba szukać następnych ponad 16k PLN i jeszcze liczyć że nie zdąża anulować przez wylotem ogólnie sytuacja nieciekaw na szczęście się udało i dziewczyn wróciły do polski.
I tak kupić innej osobie bilet można ale Lufthansa może go anulować nie informując zainteresowanych stron ewentualnie zawiadomi bank w Niemczech gorzej jak nie ma się niemieckiej karty kredytowej.
Zadzwoniłem na infolinie i usiłowałem się dowiedzieć jak można tak karkołomna operację przeprowadzić uzyskałem informację że muszę zapłacić "dobra" kartą kredytową moją pewnie jest zablokowana (nie jest).
Więc dalej nie wiem jak taka operację przeprowadzić w Lufthansie żeby uzyskać pewność.
Z moich doświadczeń w Ryanair się da, w Brusselsairlines się dało, w Finnair też.