Dodaj do ulubionych

Ryanair - bagaż podręczny w praktyce

IP: *.subscribers.sferia.net 15.02.13, 16:22
Ponieważ w ostatnich 3 tygodniach 4-krotnie leciałem liniami Ryanair i chciałbym podzielić się swoimi spotrzeżeniami w kwestii bagażu podręcznego. Jak wiadomo dopuszczalny jest wymiar 55x40x20 cm przy maksymalnej masie 10 kg.
Miałem ze sobą podręczną wagę, ponieważ lecieliśmy w 4 osoby, a dodatkowo mielismy kupiony 1 bagaż rejestrowany do 20 kg, w razie potrzeby przeładowywalismy walizki, aby zmiescic się w limicie.
Praktycznie przy każdym locie obsługa kazała kumuś wyrywkowo włożyć bagaż w metalową ramkę, odbywało się to "na oko" jednej z osób obsługi, "badany" był także mój bagaż, ale wszedł bez problemu i jeszcze stuknął o dno :-)
W praktyce ramka do sprawdzania wymiarów bagażu jest wg mnie o kilka cm w każda stronę większa, bo jako że jestem inżynierem sam mam oko wyrobione i wg mne bagaże niektórych pasażerów osiągały nawet grubość zbliżoną do 30 cm, z pozostałymi wymiarami nie było zazwyczaj problemu. Moja walizka fabrycznie np ma wymiary 50x36x19 cm (takie wymiary były podane na etykiecie przy zakupie), ale sprawdziłem empirycznie, że jeśli dobrze ją wypchać grubość przekraczała 25 cm.
Tylko jeden raz byłem świadkiem cofnięcia bagażu podręcznego jednej z pasażerek, miało to miejsce na lotnistu El-Prat w Barcelonie, ta próbowała co prawda negocjować, ale obsługa była nieubłagana i kobieta musiała dokonac opłaty, nie wiem jak było to praktyce, bo sam wsiadłem już do samolotu. Ale torba owej pasażerki była naprawdę gruba i nie weszła w ramkę nawet w 1/4.
Co do masy nie zdarzyło się, żeby ważono komukolwiek bagaż podręczny, konkluzja jest więc taka, że o ile torba nie rzuca w oczy w kwestii wymiarów, to może ważyć i 20 kg i nikt tego nie zauważy.
Reasumując nie stresujcie się jeżeli Wasze bagaże nieznacznie przekraczają wymiary, bo w praktyce mało który bagaż tych wymiarów nie przekraczał.
Obserwuj wątek
        • Gość: pp Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 13:16
          Gdybyś leciał kiedyś z Liverpoolu albo z Glasgow, to na własne oczy zobaczyłbyś ważenie bagażu podręcznego tuż przed wyjściem. Oraz czepianie się przekroczenia nawet o 100 gramów. Że o rozmiarach woreczka na płyny nie wspomnę. Gdybyś nie polegał na oku inżyniera, to przyłożyłbyś swoją kartę pokładową krótszym bokiem (pamiętasz oczywiście, ile ma kartka A4?) do kratki i oszacowałbyś, ile zostało lub zabrakło. Co polecam również innym pasażerom.
          • Gość: mechan Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce IP: *.subscribers.sferia.net 16.02.13, 18:54
            Pisałem bardziej o kierunkach turystycznych, niż o lataniu do anglii za pracą, byc może tam dochodzi do większej ilości przegięć, obsługa musi się wówczas na czymś opierać, więc stosuje przepisy... Na prawde na co poniektóre walizku patrzyłem z dużym zaciekawieniem , bo widać było z daleka, że może to sie nawet nie zmieścić do luku nad głowami pasażerów, zresztą w liniach WizzAir na linii Warszawa-Barcelona chyba walizki wypchane były jeszcze bardziej, a kontroli nie było.
            Nie spotkałem się z tym, żeby sprawdzali pojemność płynów, np. perfum, czy kosmetyków, nie mówiąc, że jeśli były w foliowych woreczkach, to po kilka razem i nikt na to nie zwrócił uwagi.
            Podobnie jestna hiszpańskich Wyspach Kanaryjskich.
            Na linii Warszawa-Barlcelona, bagażu podręcznego było tyle, że nie mieścił się na pokładzie i częśc musiała być oznaczona przez stewardessy i trafić do luku bagazowego. Bagazu rejestrowanego było tylko dosłownie kilkanaście walizek, pierwszy raz się spotkałem z czymś takim, że zanim doszedłem do taśmy z bagażami rejstrowanymi, one już tam czekały.
            • Gość: pp Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 20:55
              Jest różnie. Oczywiście, że często panuje ogólne olewactwo personelu naziemnego i ludzie wchodzą, z czym chcą. Ale wielokrotnie zetknąłem się ze stanowczą postawą - albo walizka wejdzie do skrzynki i waży tyle, ile wolno, albo się dopłaca. Ryan potrafił zostawić na lotnisku całą szkolną wycieczkę kilka miesięcy temu, bo się ujęli za kolegami mającymi za duży bagaż. Na Wyspach jest pod tym względem najgorzej, raczej nie dlatego, że Polacy latają tam za pracą (wcale nie robimy tam największego obciachu), a dlatego, że rolą urzędnika jest tam pilnowanie przestrzegania przepisów. Na kierunkach turystycznych, szczególnie z powrotem, bywa też bardzo różnie. Ryan na Malcie, EasyJest z Barcelony potrafią kontrolować bagaż podręczny. Ostatnio na Okęciu widziałem przy bramce Wizza jak jakieś dziewczę bohatersko wciskało walizę do skrzynki i w końcu pozakładało na siebie więcej ciuchów, byle tylko waliza się zmieściła. Ledwo zdążyła do autobusu i już miała łzy w oczach, że nie poleci.
              • Gość: Łukasz Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce IP: *.com 17.02.13, 16:38
                W Rzymie Ciampino ostatnio bardzo często organizują "szczegółową kontroli bagażu", wygląda to tak, że chodzi pani z kartonikiem i informuje po angielsku, że "podróżni na tym locie zostali wyselekcjonowani do sprawdzenia bagażu". Pani chodzi z kartonem, jeśli komuś nie wchodzi to zaprasza do pani przyjmującej opłaty i tak dalej. Następnie ci co nie zostali wychwyceni (niektórzy kombinują np. zasłaniają nogą, robią "sztuczny tłum") i tak zostają wyłapani przez panią przy stoliku. Dodatkowo każdy po kolei na chwilę kładł bagaż na... przyniesioną WAGĘ MARKI RYANAIR i nie było absolutnie mowy o przekroczeniu 100 gramów choćby. Na wadze było info "MAX 10 KG".
                Jednakże nie spotkałem się ani w Rzymie ani nigdzie indziej aby pasażerom zaglądano i sprawdzano ilość płynów w bagażu.
    • byczek-m Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 14.03.13, 20:13
      Jak leciałam z Trapani do Karkowa liniami Ryanair w Październiku 2012 to wszystkim wsiadającym mierzyli ( koszykiem ) i ważyli bagaże ( do 10,90 kg można było przejść bez dodatkowych opłat ). Parwie cała kolejka wyciągała z podręcznego co się da i chowała po kieszeniach lub ubierała na siebie. Byłam tym bardzo zdziwiona , ponieważ myślałam , że po sezonie nie będą tak restrykcynie spawdzać . Z Krakowa do Trapani nic niesprawdzali .
      • jot.be Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 09.07.13, 10:36
        A ja wracałem wczoraj z Trapani do WAW i nikt niczego nie sprawdzał ani nie mierzył.
        Co zreszta zdarzyło mi się chyba pierwszy raz przy locie Ryan-em.
        Kilka kobiet przemaszerowało ku mojemu zdziwieniu z torebkami i nie wzbudziło to żadnego zainteresowania obsługi :o). Nawet sławetnej ramki nie było przy gate. Do tego można tam wnieść zakupy ze sklepu lotniskowego poza bagażem.
        Za to w WAW przy wylocie dokładna kontrola (choć bez ważenia).
    • alicez Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 04.07.13, 09:32
      To ja dorzucę pytanie. Czy torebka na ramię, damska torebka, też ma iść do bagażu podręcznego? Tak stoi napisane w regulaminie i zastanowiła mnie ta kwestia bo wtedy wagę torebki i jej zawartości trzeba doliczyć do podręcznego. Lecę z małym dzieckiem i ostatnia rzecz o której marzę to przepychanki na lotnisku.
    • jot.be Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 09.07.13, 10:39
      i wg mne ba
      > gaże niektórych pasażerów osiągały nawet grubość zbliżoną do 30 cm, z pozostały
      > mi wymiarami nie było zazwyczaj problemu. Moja walizka fabrycznie np ma wymiary
      > 50x36x19 cm (takie wymiary były podane na etykiecie przy zakupie), ale sprawdz
      > iłem empirycznie, że jeśli dobrze ją wypchać grubość przekraczała 25 cm.

      > Reasumując nie stresujcie się jeżeli Wasze bagaże nieznacznie przekraczają wymi
      > ary, bo w praktyce mało który bagaż tych wymiarów nie przekraczał.

      Walizka o grubości 25-26 cm wchodzi bez problemu w ramkę pomiarową

      Pozdr
                  • dzidzia_bojowa Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 14.09.13, 14:47
                    Jestem weteranem podróży z Ryanairem więc mogę co nieco podpowiedzieć. Wiele razy leciałam ale tylko raz na Stansted miałam ważoną walizkę. Z tym, że ja zawsze mam torebkę spakowaną do niewielkiej walizki, nie przekraczam dopuszczalnej wagi bagażu, woreczki mam przygotowane wcześniej. Chcę także przypomnieć, że przed odprawą i kontrolą bagażu należy wyjąć z niego komputer, klucze, komórkę i wyłożyć wszystko do pojemnika, który pojedzie na taśmie. Raz w Londynie wzięto mój laptop i oddali dopiero po dłuższej chwili. Do tej pory nie wiem co sprawdzali nawet go inie włączając. W każdym razie i na to trzeba być przygotowanym. A także na to, że każą zdjąć buty i za bramką mogą sprawdzać obmacując od stóp do głowy ( ze trzy razy mi się zdarzyło). Godzę się na to ze stoickim spokojem. Wszak nie mam nic do ukrycia:)
                    • Gość: pole marchewkowe Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce IP: 89.204.139.* 14.09.13, 17:41
                      dzidzia_bojowa napisała:

                      > Jestem weteranem podróży z Ryanairem więc mogę co nieco podpowiedzieć.

                      Chcę także przypomnieć, że prz
                      > ed odprawą i kontrolą bagażu należy wyjąć z niego komputer, klucze, komórkę i w
                      > yłożyć wszystko do pojemnika, który pojedzie na taśmie. Raz w Londynie wzięto m
                      > ój laptop i oddali dopiero po dłuższej chwili. Do tej pory nie wiem co sprawdza
                      > li nawet go inie włączając. W każdym razie i na to trzeba być przygotowanym. A
                      > także na to, że każą zdjąć buty i za bramką mogą sprawdzać obmacując od stóp do
                      > głowy ( ze trzy razy mi się zdarzyło). Godzę się na to ze stoickim spokojem. W
                      > szak nie mam nic do ukrycia:)

                      Dzidzia, opisana przez Ciebie londyńska sytuacja i obmacywanie nie ma ŻADNEGO związku z liniami lotniczymi. dokładnie tak samo jak woreczek z płynami (o max. pojemności 1 litra, opakowania w których są płyny moge mieć max. 100 ml.) Kontrolą bezpieczeństwa, nienależnie od tego jakimi liniamii lecisz, zajmuje się specjalnie w tym celu przeszkolona obsługa lotniska, policja, służby celne (zależnie od kraju) lub wyjajęta przez nich w tym celu firma. Jeśli przykładowo w woreczku przeniesiesz coś co ma 120 ml, to znaczy, że pracownik LOTNISKA (nie linii) nie dopełnił swoich obowiązków. a wtedy rodzi się pytanie, kogo i z jakim niebezpiecznym przedmiotem jeszcze przepuścił.
                      na obmacywanie nie poradzisz nic, musisz się zgodzisz - wymogi bezpieczeństwa. ustawienie bramek jest często różne. Na tym samym lotnisku w jednej hali odlotów brama wyje na druty w staniku, na innej nie zawuje na spory magnes w kieszeni :)
                      • Gość: Zniesmaczony Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.13, 23:48
                        Miałem nieprzyjemność lecieć ostatnio z Ryanair na linii Liverpool - Kraków. Dlaczego nieprzyjemność? Otóż na innych trasach, obleganych przez turystów innych nacji, nigdy nie widziałem scen tak żywcem wyjętych z dzieła Dantego. Najpierw wszyscy rzucili się do bramki, gdy tylko podano jej numer - nie przesadzę, że rozpychanie się łokciami było na porządku dziennym. Jak gdyby trzeba było walczyć o każdy centymetr. Kilka osób wręcz biegło wzdłuż innych pasażerów, żeby tylko zdążyć przed pozostałymi - wiadomo, inaczej nie dostaną się na samolot.

                        Gdy moi cudowni współpasażerowie dowiedzieli się, że będzie ważenie bagażu, wszystkich ogarnęła panika. Ci, którzy ścigali się jako pierwsi padli ofiarą "systemu".
                        - Rozumiem, kur***, jakbym wiózł pięć kilo więcej, ale mam tylko dwa nadbagażu, a te sku*** chcą żebym nadawał to jako bagaż! - denerwował się jeden rosły osiłek, zakładając na siebie dwie kurtki i bluzę. Pot lał się strumieniami, pan w końcu zszedł na 9,9 kg (przy trzeciej próbie). Jakże niemiła niespodzianka spotkała go kawałek dalej - okazało się, że mierzą walizki. I tutaj nie pomogło już psioczenie, upychanie bagażu butem - słowem żadnego racjonalnego, z punktu widzenia owego osiłka, rozwiązania. Ale nasz rodak nie byłby sobą, gdyby nie wpadł na jakieś genialne rozwiązanie, które w skrócie sprowadzało się do tego, że wymontował jakieś plastykowe elementy z walizki, porzucił je na ziemi, po czym z dumą, czerwony i mokry od potu, przewędrował przez kontrolę.

                        Był jednym z licznych, którzy wręcz pełzali po ziemi starając się wyrzucić stosy kanapek, poupychać majtki i staniki w kieszenie dwóch dodatkowych bluz. Jedna pani, ubrana najpierw w gustowny dres, skończyła w trzech podkoszulkach, trzech bluzach i kurtce, z kieszeniami wypchanymi majtkami. Ale zaoszczędziła trzy kilo i kilkadziesiąt funtów! Co za sukces. A jaki był przy tym rwetes. I oczywiście ta pani dziarsko rozpychała się łokciami, żeby być na pokładzie jak najszybciej.

                        Zastanawiam się, czy ci wszyscy mili państwo nie potrafią obsługiwać wag i centymetra? Czy tak trudno jest dostosować się do pewnych podstawowych reguł? Uczciwie zapakować bagaż i równie uczciwie i spokojnie stanąć w kolejce? Tak trudno? Serio? Zapewne też trudno wchodzić na pokład samolotu i z niego wychodzić z zachowaniem pewnych podstawowych zasad kultury osobistej? Poczekać aż po kolei wszystkie rzędy opustoszeją, nie robić niepotrzebnego zamieszania? Nie, nie jestem uprzedzony. Dziwnym trafem takie widoki, a przynajmniej na tak olbrzymią skalę, miałem okazję zaobserwować tylko na trasach obsługiwanych z Polski.
                    • Gość: monia13 Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce IP: *.gorzow.hypnet.pl 14.09.13, 19:32
                      Witam, ja właśnie w poniedziałek leciałam z Liverpool do Goleniowa.Kolejka niesamowicie długa,kazdy bagaż podręczny do warzenia,a potem każdy do sprawdzenia w metalowym cudzie ,czy aby wymiary się zgadzają.KOBIETA PRZEDE MNA NIE MOGŁA WŁOŻYĆ TORBY TO TAK DŁUGO KAZAŁA JEJ WKŁADAĆ ,AŻ WESZŁA DO KOŃCA.ŻENADA STARSZA PANI CAŁA W NERWACH I NIEŻLE SPOCONA,NAWET NIE MOGŁAM JEJ POMÓC.Co do torebki miałam małą przewieszoną przez szyję ,ale udało się nie kazała mi chować do podręcznego bagażu.Na koniec uważam ,że to zależy na jakiego człowieka się trafi .
            • magdakis6 Pytanie odnosnie podrozy ryanair!Prosze o pomoc 06.11.13, 10:10
              Witam,
              Wiem ze watek na inny temat,ale moze ktos moze mi pomoc??
              Mam pytanie odnosnie lotu ryanairem.Mamy zbukowany bilet lotniczy na dwoch doroslych i dwoje niemowlakow na 22 grudnia.Wyszla nieprzewidziana wczesniej sytuacja,i ja musze leciec w innym terminie z jednym dzieckiem.Kupilam bilet na 8mego grudnia.Wracamy jednak wszyscy razem tego samego dnia w styczniu.Jak rezerwowalam bilety na 22 ego,pod meza nazwiskiem znajduje sie syn,ktory leci ze mna wczesniej,drugi syn jest przypisany pode mna.W takiej sytuacji jak bedzie wygladala odprawa?Czy moge odprawic on line tylko lot w jedna strone najpierw i podac imie i nazwisko syna ktory leci z mezem?szukalam watkow,ale nie znalazlam nic podobnego.Nie wiem czy jest to jasno napisane w ogole.Wiem ze trace pieniadze za swoj bilet 22ego.Tylko jak bedzie wygladac ta sytuacja z mezem i drugim synkiem?czy musze cos zrobic w tej sprawie??
              Bardzo prosze o odpowiedz.
    • Gość: amelka Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.13, 23:58
      Leciałeś 4 razy i już wiesz wszystko o lataniu? Nie wiem po co ten wątek;/ Ja latam co miesiąc ryanairem, i to czy ważą zależy od lotniska i się zmienia. Np kiedyś w Bergamo ważyli a teraz już tego nie robią za to wszystkim sprawdzają wymiary. A w Łodzi chyba im się nudzi bo i ważą i mierzą i czasem nawet każą otworzyć. Więc sorry, ale Twoje 4 loty nikomu tu nie pomogą.
      BTW Niby można mieć 1 bagaż ale nikt się mnie od paru lat nie czepił o tzw nerkę którą zawsze biorę na podróż. To akurat polecam na dokumenty i telefon.
    • Gość: piselli Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce IP: *.4-4.cable.virginmedia.com 15.09.13, 11:52
      Jesli chodzi o Anglie to nigdy mi jeszcze nie sprawdzali wagi ani wielkosci bagazu podręcznego.... ale w Polsce to różnie bywa... w Łodzi od kiedy otworzyli nowy terminal - sprawdzają na wadze prawie każdy bagaż .... w Gdańsku sprawdzają wyrywkowo ale przed samym wejsciem do samolotu tez potrafią sprawdzić (już po zakupach w sklepikach wolnocłowych) ;) także czasami bywa wesoło.... i wszystkie rzeczy obowiązkowo trzeba upchnąć do jednego bagażu (tak jest w Polsce) , bo jak latam z UK to prezenty, kosmetyki itp kupione na lotnisku mam zawsze w torebeczkach pakowanych przy zakupie i nigdy nie kazali mi chować do bagażu.... Szczerze to w Polsce na lotniskach brakuje kultury a druga sprawa ze niektórzy pasarzerowie mocno przeginaja z wielkością bagażu podręcznego.... ;)
    • Gość: ren Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce IP: *.toya.net.pl 15.09.13, 18:36
      Nie ma w tym żadnej zasady. Czasem sprawdzają wielkość i wagę, czasem nie. Latam dużo i widziałem różne akcje. Między innymi jednej pani kazali zapłacić za kask motocyklowy bo nie zmieścił się w tę metalową ramkę. Nie chcieli też zaakceptować tego jako nakrycia głowy i Pani miała problem. Innych cofali, kazali dopłacać. Różnie bywa. Albo trzeba trzymać się regulaminu i mieć święty spokój albo robić walizki większe i liczyć na szczęście.
    • Gość: Zniesmaczony Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.13, 20:51
      Chyba kogoś ruszył mój post ;) Cóż - po pierwsze, wydawało mi się, że można tutaj liczyć na kulturalną odpowiedź a nie nasączony wulgaryzmami jad świadczący o sile anonimowego "kozaczenia". Prawda, że fajnie jest tak rzucić mięsem w internet i naprężyć przed monitorem wirtualne muskuły?

      A odnosząc się do meritum - nie lubię kombinowania. Nie stać mnie na coś - nie kupuję tego ale przy okazji nie zastanawiam się jak wykiwać sprzedawcę. Nie stać Cię na bagaż? Zapakuj się w 10 kg. Natomiast co do kompleksów - takich nie posiadam. Musisz nauczyć się odróżniać zażenowanie od kompleksów ;)
    • Gość: taa woreczek foliowy IP: *.adsl.inetia.pl 02.10.13, 18:17
      A co w końcu z tym woreczkiem foliowym na płyny?
      Tzn: czy można go kupić na lotnisku, czy tak jak podpowiada mi internet mam go poszukać w supermarkecie?
      Jak zmierzyć objętość woreczka? gdzieś czytałam że "...woreczek foliowy np. o wymiarach 20x20cm" czyli że 20x20 jakoś się przelicza że wychodzi litr?
    • arturskuza Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 15.11.13, 10:47
      Ja obserwowałem, że są dwie ramki.

      tanio.net/category/walizki-podrozne-bagaz - kupiłem zestaw walizek, S, M, XL. Rodos wchodzi na styk (rozmiar S).

      Ale wyprodukowali też: tanio.net/walizka-airmate-poli.html

      Różnica w cenie jaka? 129zł kosztuje jedna walizka bagażu, który pasuje na 100% (link drugi). 129zł kosztuje też S, M, XL (link pierwszy).
        • Gość: 768 Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.14, 17:29
          Rzut monetą .Jak nie każa wkładać to przejdzie jak każą bez szans.Doskonale wiedzą ,że najtrudnieszy jest wymiar 20 cm.Chodź w ubiegłym roku ,ktoś przede mną miał taką na oko ze 60 cm .Kazali wkładać a on sprytnie do drugiej kolejki,tak jakieś zamieszanie z dziećmi i przeszedł.
          Tą swoją to jeszcze zmierz z kółkami ,liczy się wszystko a producenci podają sam kufer.
          W kazdym razie swoje kilkukrotnie sprawdzone,nigdy nie kazano ich wkładac do pomiary,zostały wczoraj pozyczone znajomym i poleca do Londynu.

          Są tego typu
          allegro.pl/walizka-bagaz-podreczny-ryanair-55x40x20-i4293871189.html
          Lekkie i w sam raz na podróż
          • Gość: mii Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.14, 09:00
            reklama nie reklama ale jak coś jest dobre to dlaczego nie polecić.Co z tego ,że 2 wymiary są dobre jak trzeci jest dużo za duży.Jak dowalą dodatkową opłatę to bierzesz ją na siebie.Dlaczego pracownik na lotnisku ma być wredny.Jest regulamin ,akceptujesz warunki i się trzymasz a nie wymyślasz ludzi od wredoty bo wykonuje swoje obowiązki.Poluźnienie to dodanie dodatkowego nic nie wiadomo,żeby odpuścili wymiarów
    • bebiakk Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 04.04.15, 10:51
      Cześć,
      co do wymiarów torby/walizki jako bagażu podręcznego - wszystko jest dla mnie jasne i bezdyskusyjne.
      Mam natomiast problem z tym, że tylko część bagażu podręcznego mieści się w kabinie a reszta jak wyczytałam chyba do luku bagażowego.
      Poza bagażem podręcznym przysługuje mi zabranie małej torebki - to też dla mnie jasne ale co mam zrobić z aparatem fotograficznym, który do małej torebki się nie zmieści (torba z aparatem to kostka ok 16x14x10) a przyznam, że oddanie aparatu do luku to raczej niemożliwe.
      Kiedy kupowałam bilet oczywiście problemu nie widziałam: aparat doskonale przecież zawsze lata w bagażu podręcznym (i nie ma znaczenie w tanich_nie_tanich liniach) ale tutaj nie wszystko co podręczne idzie do kabiny.

      Podpowie mi ktoś rozwiązanie?
      Jestem daleka od naciągania czegokolwiek, bom nie z takiego gatunku: lecę na weekend, tam gdzie lecę mam kosmetyki, ubranka na zmiane itp stąd i tak nie wypełnię walizki podręcznej ale co z tym aparatem mam zrobić ?
      • saba73 Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 04.04.15, 13:30
        Aparat potraktują jako trzeci bagaż podręczny, niestety. Do luku trafiają tylko te bagaże podręczne, które nie mieszczą się już w kabinie, stąd np. pasażerowie z wykupionym pierwszeństwem wejścia na pokład tego problemu nie mają (jest to jakieś rozwiązanie kupić tę opcję). Można też próbować tak się ustawić w kolejce czy w autobusie by szybko wejść na pokład. A może uda się włożyć ten aparat na czas odprawy do torebki?
      • x01 Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 04.04.15, 13:35
        Niestety ostatnio Ryanair wprowadził zasadę że cześć bagażu podręcznego zabierają do luku.
        Jest to kłopotliwe zwłaszcza jeżeli w podręcznym są rzeczy delikatne lub masz nową torbę i boisz się o jej zniszczenie.
        Rozwiązaniem jest bycie w miarę na początku kolejki do ostatecznej odprawy. Możesz to załatwić albo poprzez wcześniejsze ustawienie się w niej (to może oznaczać że będziesz stała pół godziny ) albo wydasz parę złotych i dokupisz wejście priorytetowe. Zaobserwowałem ze bagaż podręczny do luku zabierają tym z końca kolejki.
        Możesz ew.lekko przycwaniakować i aparat powiesić sobie na szyi i założyć na to kurtkę. Generalnie to co masz na sobie to przepuszczają bez problemu.
        • bebiakk Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 04.04.15, 16:53
          Bardzo dziękuję!
          Do naciągania czegokolwiek sie nie nadaję, obwieszania, zakładania nei wiem czego na siebie też nie, do wystawania nie wiem ile albo pchania się tu czy tam też nie - tanie czy inne linie nieco godności trzeba mieć ;) Akurat w ramach "tanich" linii zapłaciłam wcale nie tanio (700 zł: pasowały mi dnie lotu na grecką Wielkanoc po prostu), ale to już inna inszość - muszę znieść niedogodności tanich linii choć myślę, że po raz pierwszy i ostatni z tej linii korzystam - zdarzyło mi się kilka razy latać Wizzarem do Sztokholmu i tę linię mogę polecić każdemu, Ryanair odpada w przedbiegach: jeszcze nie poleciałam a już ich nie lubię :(

          Umyśliłam w czasie wielkosobotniego spaceru, że za torebkę uznam ten mój aparat, gdzie do futerału wrzucę komórkę, polisę i karty. Rozwiązanie proste jak drut :)
          Pogodnych Świąt Wielkanocnych :)
      • jot.be Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 06.04.15, 19:34
        Nie zmieści się do "małej" torbeki? Sprawdź wymiar tej "małej" torbeki.....
        Chyba że masz jakiś ogromny aparat/szkło
        Ja mam taką co do centymetra kupioną w sieci za 20 pln.
        Wkładam do niej: lustrzankę Canona D70 z obiektywem , kamerę , laptop 10 cali , ładowarki, kosmetyki w litrowym woreczku i właściwie zostaje mi miejsce na kanapkę..

        Pozdr
        • bebiakk Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 06.04.15, 21:19
          jot.be napisał:

          > Wkładam do niej: lustrzankę Canona D70 z obiektywem , kamerę , laptop 10 cali
          > , ładowarki, kosmetyki w litrowym woreczku i właściwie zostaje mi miejsce na ka
          > napkę..

          To wszystko zmieściłaś do "małej torebki" ???
          Może się na tym wątku skupię mocniej.... <mysli>
          Aparat mój nie jest duży: futerał ma wymiary 16x14x10. Moze mam złe pojęcie o tzw "małej torebce"? A może aparat z futerału wyjąć i wówczas do "małej torebki"? Toż bez futeralu to on jest mały, no, może nie do kieszeni ale do torebki?
          Dziękuję za sugestię :)
          Pozdrawiam!
          • jot.be Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 07.04.15, 10:58
            "Mala" torebka może mieć 35x20x20 cm . Ja wkładam Canona z nałozonym obiektywem 18-200 w futerale i zostaje miejsce na pozostałe przywołane rzeczy... no dobrze - kanapka to już musi być nieduża :).
            Jak pisałem mam torbę o dokładnie takich wymiarach - warto kupić dla spokoju sumienia
            Sprawdzone dokładnie -latam Ryanem służbowo 4-5 razy miesiąc plus przynajmniej z 10 przelotów w roku turystycznie..
            Poza tym odkąd wprowadzili 2 torby - nie zdażyło mi sie aby gdziekolwiek mierzyli bagaż - ale to potraktuj jako moje spostrzeżenie , a nie poradę na wszelki wypadek.

            Pozdrawiam
    • bebiakk Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 19.04.15, 15:22
      No dobra: wróciłam, wszak poleciałam tylko na 3-dniowy weekend.
      Muszę przyznać, że wszystko wyglądało znacznie lepiej niż się naczytałam przed wyjazdem. i obawy przed RY po tej mojej przygodzie uważam za nieuzasadnione.
      OK, widziałam pasażerów z takimi bagażami podręcznymi, że mój bagaż (walizeczka kupiona pod wymiary RY) wyglądał jak większa torebka ale cóż: tacy właśnie później narzekaja na nieprzychylność obsługi.
      W Modlinie mój bagaż trafił do luku bagażowego: od końca kolejki obsługa naklejała naklejki i nie było sensu dyskutować, natomiast w Atenach zupełnie inaczej: jakoś losowo chyba wybierano bo mimo, żem przyszła w zasadzie pod sam koniec pozwolono mi wnieść bagaż do kabiny.
      Przygotowana byłam na tę niekorzystną ewentualność (o co Was i tutaj pytałam): aparat bez futerału okazał się być ma tyle niewielki, że spokojnie zmieścił się do torebki, która wymiary trzymała - jedyny problem to ten, że wziąć ją musiałam choć na wakacjach korzystam z innej , zupełnie malutkiej, takiej płaskiej i w sumie miałam ze sobą w Atenach 2 torebki :)

      Dyskomfort może w RY powodować to, że obsługa wciąż chodzi po kabinie i coś proponuje zapowiając to wcześniej ale słuchawki i ewentualny sen (obsługa nie budzi!!!!) załatwiają temat :)
      I wydaje mi się, że dla osób wyższych wzrostem może być problem z nogami: jakoś strasznie tam gęsto jeśli myśleć o "przestrzeni" pomiędzy rzędami foteli - wydaje mi się, że w LOT czy Aegean Airlines (tymi liniami latam) jest nieco inaczej ale może mi się tylko wydaje.

      Reasumując: jestem zadowolona i nie mam w ramach mego doświadczenia sprzed tygodnia żadnych zastrzeżeń :)

      I jeszcze słowo o lotnisku w Modlinie, o którym też słysząłam , że barak w szczerym polu, że prymitywne itp... Chyba niektórzy na głowę poupadali: normalne lotnisko, w którym kafeterie, sklepy i w toaletach czysto też :) Czasem nie wiem o co ludziom chodzi! Ja tam nie spędziłam wiele czasu a i na spotkania też się tam nie będę umawiała przeciez: niczego w ramach odlotu i powrotu mi nie brakowało na lotnisku, naprawdę niczego :)

      Pozdrawiam i dziękuję. B.
      • bebiakk Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 19.04.15, 15:25
        A, samolot do Aten był opóźniony (przyleciał później z Aten) stąd nikt nie wkładał bagażu do koszyczków, bv każdy chciał aby jak najszybciej samolot odleciał, natomiast w Atenach , nie wiem czemu, też nikt nie sprawdzał, więc tym, którzy nie zastosowali się do wymagań RY co do gabarytów - zwyczajnie się udało i już.
        • jot.be Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 19.04.15, 15:36
          Toć pisałem , że aptekarskie mierzenie bagaży w Ryanie odeszło do historii..
          A większość negatywnych komentarzy na temat i Ryana (i Modlina) piszą ludzie
          którzy albo lecieli raz w życiu 10 lat temu albo nigdy....i realizują się literacko
          powtarzając przeczytane gdzieś bzdury.
          Linia jak linia - wszystkie linie zaczynają przypominać low-costy, a lotniska widziałem
          też znacznie gorsze niż Modlin....

          Pozdr
          • x01 Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 30.09.15, 18:19
            Odpowiedź jest bardzo prosta i nie ma sensu żadne filozofowanie zwłaszcza tzw. doświadczonych pasażerów.
            Jeżeli kupiłaś za dużą torbę to są dwie możliwości:
            albo Ci uda albo nie.
            Od czego to zależy - nie ma żadnych reguł.
            • sedano Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 17.10.15, 10:38
              x01 napisałam że kupiłam torbę za dużą o 5cm, pytałam o ewentualną tolerancję :D

              właśnie wróciłam i chcę powiedzieć zainteresowanym że moje dodatkowe 5cm zupełnie bez problemu się zmieściło,mogła być torba nawet ciut wypchana
              inna sprawa że wcale nie sprawdzali bo większość podręcznych toreb jak ktoś już pisał, idzie do luku bagażowego,co dla mnie było bardzo wygodne
              nie musiałam taskać po schodach do samolotu
                • annksi7245 Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 17.10.15, 16:48
                  Hej, wylatuje w środę z synem 4 letnim z Modlina do Oslo. Dzis siostra kupiła nam walizki obie maja 21-22 cm. Mam strasznego pietra bo lece z małym i jeszcze jak nas cofną za te walizki... Co robić? sprawdzają wymiary? Kg na pewno będę się sztywno trzymała :)
                  • sedano Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 17.10.15, 18:21
                    annksi7245 też tak się stresowałam,ale gwarantuję ci że te 2 cm nawet niezauważalne są ,moja ma 25 i się swobodnie zmieściła
                    jak już pisałam,w Ryanairze ostatnio nie sprawdzają walizek bo większość idzie do luku bagażowego
                    ja leciałam do Londynu( Standset) tydzień temu,wróciłam w czwartek
                    nie sprawdzano bagaży
                    • annksi7245 Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 22.10.15, 15:18
                      No więc przyleciałam do Oslo i mogę się wypowiedzieć:) Leciałam wczoraj o 8 rano z synem z Modlina. Pan przyjmujący rejestrowane bagaże był bardzo uprzejmy. Pani, która stała przede mną miała bagaż 17 kg (dopuszczalny 15kg) nic nie powiedział nic nie kazał wypakować. Moje rejestrowe mieściły się w normie a że byłam z synem i miałam sporo bagażu poprosiłam czy wziąłby też podręczny i oczywiście bez problemu nie sprawdzał nie mierzył. Następnie juz na bramce w przejściu do samolotu stresowałam się o drugi podręczny ponieważ jak wcześniej wspomniałam miał 23 cm szerokości i 58 wysokości i nikt nawet nie zwracał uwagi :) Powiem Wam jedno jak popatrzyłam po ludziach jakie mają podręczne to przestałam się stresować bo gdyby zaczęli sprawdzać wymiary to 75% podróżnych by nie poleciało(no chyba że by zapłacili te 50 funtów : Wszystko było bezstresowo zobaczymy jaki będzie powrót z Oslo do Modlina. PS chciałabym bardzo polecić parking PA7 Modlin jak komus potrzebna, bo ja jestem bardzo zadowolona. Przyjechałam podszedł Pan za ile kierowce ma nas zawieść na lotnisko, powiedziałam ze za 30 min bo syn jeszcze spi. Zero problemu po 30 min był kierowca zaczęłam wypakowywać z samochodu kierowca powiedział ze sam wszystko przepakuje a ja żebym z synem sobie usiadła do jego busa. Po przyjeździe na lotnisko (3min jazdy) wszystko wypakował na wózek i Wręczył wizytówke z nr tel ze jak przylecimy to żeby dzwonić. Dla mnie super bo z dzieckiem 4 letnim i bagażami obawiałam się jak to będzie, a cały parking na 5 dni plus kierowca na lotnisko i powrót całe 50zł :) Polecam
                • x01 Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 19.10.15, 11:02
                  nie napisałem że nie przejdzie tylko że nie zmieści się w koszu.
                  A to czy każą wkładać do kosza czy nie to jest już zupełnie inna i całkowicie nieprzewidywalna sprawa.

                  Na prawdę dużo latam Ryanairem i mogę powiedzieć że nie jestem w stanie powiedzieć wiarygodnie dlaczego czasami mają całkowicie w nosie rozmiary i ilość bagaży (widziałem jak bez problemu wpuszczali ludzi z trzema torbami) a czasami czepiają się dosłownie o 1 cm przekroczonego rozmiaru i ważą dokładnie każdą (!) walizkę.
                  • sedano Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 19.10.15, 11:12
                    sęk w tym że zmieści się,więc o tą część twojej wypowiedzi sprzeczałabym się :D sama na własnej skórze,a raczej walizce sprawdziłam
                    moja ma 25cm i zmieściła się jeszcze z lekkim luzem,a jest twarda
                    więc nie strasz ludzi że 1 cm więcej nie zmieści się
                    • sedano Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 19.10.15, 11:19
                      dodam że tez często latam, a ostatnie 3 lata co 2 miesiące, być może była sytuacja że mierzono i czepiano się 1 cm, ale ja tego nie widziałam
                      piszę tylko o tym że torba ciut większa niż zalecane rozmiary,mieści się w tym stelażu kontrolnym :D
                  • jot.be Re: Ryanair - bagaż podręczny w praktyce 19.10.15, 15:48
                    "a czasami czepiają się dosłownie o 1 cm przekroczonego rozmiaru i ważą dokładnie każdą (!) walizkę. "
                    Kiedy ostatnio to widziałeś ?? - pytam z ciekawości - nie neguję.
                    Ja się z tym nie spotkałem od chyba póltora roku (wcześniej i owszem) po prostu - a latam kilka razy w miesiącu.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka