Gość: momaan
IP: *.eranet.pl
02.05.06, 10:40
witam serdecznie,
chciałabym zapytać o pewien szczegół, który mnie trochę niepokoi, a związany
jest z moją wycieczką do NY. otóż lecę liniami Finnair i w przeciwieństwie do
większości pasażerów nie narzekam na długie oczekiwanie pomiędzy połączeniami
ale z obawą patrzę na zbyt krótki czas pomiędzy lotami.
Lecę z Warszawy ( do której dojeżdżam na 1.5 h przed odlotem do Helsinek i
gdzie muszę "pruć" najszybszą taksówką na lotnisko, żeby zdążyć na odprawę)
do Nowego Jorku z międzylądowaniem w Helsinkach.
W Helsinkach ląduję 13:30 a odlot do Nowego Jorku mam 14:20. Wiem, że to ten
sam terminal 2 w Helsinkach, ale wiem też, że zanim samolot przykołuje a ja
się wydostanę ze stalowego potworka minie zapewne ładnych parę minut. Na loty
międzynarodowe Finnair podaje stawienie się pasażera najpóźniej na 45 minut
przed odlotem...w moim wypadku boję się, że to niemożliwe.
A co z bagażem? Czy zdążą przeładować, czy radzicie już w Warszawie nalegać
na zabranie bagażu ze sobą do kabiny samolotu (dużej walizeczki mieć nie będę
bo lecę tylko na tydzień, więc może by się zgodzili, tylko czy wejdzie do
luka bagażowego, hm....)
No jak nie zdążę to się chyba zasmucę wielce...poczekają, jak myślicie?
byłoby miło, tym bardziej, że skoro to jest przelot Finnair na całej trasie
to mają świadomość, że część pasażerów lotu z Warszawy będzie kurcgalopkiem
biec do tego samolotu do NY.
jakieś Wasze przemyślenia, doświadczenia na ten temat? będę za nie wielce
wdzięczna - pozdrawiam i z góry dziękuję za każdą opinię.
momaan