obrzydliwi współpasażerowie

IP: 40.0.96.* 23.01.07, 15:21
Co zrobić, gdy sąsiad współpasazer jest odrażający: stykałem się np. ze
strasznie śmierdzacymi potem i brudem, albo pijakiem poplamionym ... już nie
będę pisał czym. Na szczęscie siedzieli dalej ode mnie, ale zastanawiałem
się, jak mógłbym się zachować, gdyby trafiło to na mnie. Mam prawo domagać
sie przesadzenia gościa? A jeśli nie ma miejsc?
    • mikolaus Re: obrzydliwi współpasażerowie 23.01.07, 15:36
      w przypadku smierdziela zaopatrz sie w klamerke do nosa-mozesz przeniesc ja
      przez kontrole bezpieczenstwa,poza tym mozesz obwinac sobie glowe swterekiem
      zostawiac tylko maly otwor na wlot powietrza.poza tym mozesz lazic w te i we
      wte po samolocie udajac ze juz sie nasiedziales bo wracasz lub lecisz na
      antypody.widzialem tez u japonczykow w londynie takie maski na twarz przeciw
      wszelkim polucjom wiec zakup sobie taka i problem z glowy!
      mozesz takze zastosowac odmienna taktyke i wykonczyc smierdziela jego bronia-
      przed lotem staraj sie nie myc,ubierz zasyfionego tshirta oraz tygodniowe
      gacie,zapewniam ze wtedy twoj odor przebije wspolsasiada a dla ciebie bedzie ok.
      • Gość: bruner Re: obrzydliwi współpasażerowie IP: *.att.com 23.01.07, 16:17
        Jesli sa miejsca, to smierdziela nie przesadza, a Ciebie napewno. Jesli
        natomiast nie ma miejsc. Jesli powiadomisz o tym obsluge pokladowa przed
        odlotem, sa male szanse ze go usuna.
      • Gość: Jaacek Re: obrzydliwi współpasażerowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.07, 22:25
        Dziękuję za skrzącą się błyskotliwym dowcipem próbkę stylu, ale pytanie
        dotyczyło tego, czy istnieją jakieś przepisy regulujące to zagadnienie.
        • mikolaus Re: obrzydliwi współpasażerowie 24.01.07, 09:36
          nie istnieja,gdyby istnialy to w samolocie bylby jeden wielki burdel bo jednemu
          przeszkadzalaby poplamiona koszula wspolpasazera, a drugiemu zbyt mocne
          perfumy.jesli jest wolne miejsce to mozesz sie przesiasc jesli nie ma to masz
          pecha.osobiscie jeszcze mi sie nie zdazylo leciec z kims kto smierdzi,bardziej
          przeeszkadzaja mi drace sie bachory.
          pozdr
          • Gość: lili Re: obrzydliwi współpasażerowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 16:49
            Jak najszybciej zycze potomka w takim razie.
            • Gość: Emka Re: obrzydliwi współpasażerowie IP: *.szwajcarska.pl 29.01.07, 14:40
              No te bachory są okropne, nie radzę nikomu siadać na miejscu, gdzie wcześniej
              siedział taki niewychowany bachor, bo śmierdzi, syf i w ogóle, porozlewane
              napoje, jakieś chrupki wszędzie itp.
              • Gość: lili Re: obrzydliwi współpasażerowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 22:57
                hehe
    • Gość: Ania Re: obrzydliwi współpasażerowie IP: 195.94.206.* 29.01.07, 16:46
      Mam wrazenie, ze to o czym piszesz to domena tanich linii lotniczych. I to
      pewnie jeszcze polskich latajacych na trasie do UK. Tam pewnie nic nie zrobisz,
      ale smiem podejrzewac, ze tradycyjne linie nie wpuscilyby takiego goscia na
      poklad. To tak, jak w pociagu. Konduktor ma prawo odmowic przewozu osoby, ktora
      swoim zapachem jest odrazajaca dla wspolpasazerow. To oczywiscie bardzo ogolne
      sformulowanie i nie spotkalam sie z jego realna egzekucja.
      • voyager747 Re: obrzydliwi współpasażerowie 29.01.07, 23:19
        A ja widziałem gościa na trasie JFK-LHR w BA, który miał brudny garnitur i
        dziurawe skarpetki. Skarpetki były brudne i dziurawe i gość zakładał nogi wysoko
        na ściankę przedziałową tak,że każdy mógł je podziwiać:) Żeby było śmieszniej to
        było w klasie World Traveller Plus, czyli tej trochę droższej niż ekonomik.
        Robił jakiś raban,że mu nie działa ptv i go przesadzili do WTP, właśnie z economy.
        BA pisze coś o tym,że nie można być brudnym itp.( przepocone t-shirty) i mogą
        takiego gościa nie wpuścić, ale co innego tekst a co innego życie.
      • Gość: jaacek Re: obrzydliwi współpasażerowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 15:44
        Jeszcze nigdy nie leciałem tanimi liniami, więc nie wiem, jak to wygląda.
        Obrzydliwych współpasażerów spotkałem na pokładzie BA (Warszawa-Londyn), LOT-u
        (Newark-Warszawa) i Austriaka (Wiedeń - Warszawa).
        • Gość: monia Re: obrzydliwi współpasażerowie IP: *.orange.pl 06.02.07, 14:17
          dla mnie najgorsze sa matki z malymi dziecmi. nie nawidze jak wyja w samolocie,
          podroz wtedy staje sie koszmarem!!! i nawet nie ma co liczyc na zmiane miejsca.
          tragedia
          • Gość: bruner Re: obrzydliwi współpasażerowie IP: *.att.com 06.02.07, 19:09
            to juz troche inna kategoria, i niestety masz racje, z tym to raczej nie da sie
            nic zrobic. No chyba ze my staniemy sie obrzydliwi i wtedy moze ich przesadza.
          • iwonka9911 Re: obrzydliwi współpasażerowie 12.02.07, 16:10
            Proponuję dla wszystkich matek z dziećmi zrobić w samolocie oddzielne
            pomieszczenie zamykane na kłodkę ,żeby broń boże taka matka nie wyszła z
            dieckiem do części dla " nie wyjących" i aby wszyscy bezdzietni mogli w ciszy i
            spokoju dotrzeć do celu.
            Pozdrawiam wszystkich razem z moją córeczką która lata ze mną na wakacje!
            • Gość: lucy Re: obrzydliwi współpasażerowie IP: 80.50.32.* 12.02.07, 16:42
              bardzo dobry pomysl! wyjacy bachor na pokladzie samolotu to najgosze co moze
              sie przytrafic. nie wiem czemu matki tych bachorów nie rozumieja ze ich ryk
              przeszkadza innym pasazerom. nawet nie pomysla o tym. chyba taka matka nie
              potrafi myslec juz o niczym innym niz swoim dziecku ma ograniczony poziom
              myslenia
              • Gość: maron Re: obrzydliwi współpasażerowie IP: 80.50.32.* 12.02.07, 16:47
                dobry pomysl z oddielnym miejscem w samolocie dla dzieciakow i ich matek
              • Gość: iwonka9911 Re: obrzydliwi współpasażerowie IP: *.elsat.net.pl 12.02.07, 21:27
                Proszę nie obrażać mnie nazywająć moje dziecko bachorem, a po drugie kiedyś też
                latałam samolotem na wakacje nie mając jeszcze własnego dziecka i jakoś nie
                przeszkadzało mi to, że na pokładzie samolotu były matki z dziećmi.
                • Gość: maron Re: obrzydliwi współpasażerowie IP: 80.50.32.* 13.02.07, 09:07
                  ale mi to przeszkadza i niegdy nie zamieniam sie na miejsca w samolocie dla
                  matki z bachorem
    • Gość: marian Re: obrzydliwi współpasażerowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.07, 14:09
      Niezawodny sposób:

      Jeśli siedzisz w samolocie, autobusie, pociągu lub tym podobnym środku
      lokomocji, a obok Ciebie siedzi wkurzający i upierdliwy nie do
      wytrzymania pasażer, to:
      1. cicho i spokojnie wyciągnij laptopa
      2. włącz laptopa
      3. upewnij się, że sąsiad siedzący obok widzi ekran monitora
      4. zamknij oczy i odwróć głowę w stronę sufitu
      5. naciśnij ten link

      www.thecleverest.com/countdown.swf
Inne wątki na temat:
Pełna wersja