matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do odpraw

IP: 217.116.110.* 02.02.07, 16:11
czy tez sie z tym spotkaliscie?? mi pare razy zdazlo sie na zorganizowanych
wycieczkach przez biura podrozy. ja rozumiem ze maja one male dzieci ale to
chyba nie jest powod zeby bez slowa przepraszam wpychac sie do kolejki i
wozkiem po stopach jechac. to co widzialem to przeszlo lodzkie pojecie.
    • Gość: pracownik lotniska Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: 195.164.6.* 02.02.07, 16:32
      Osoby podróżujące z infantami (dzieci do 2 lat) mają odprawiane są bez kolejki.
      A po za tym, wypadaloby przepuścić osoby z dziećmi. Obyś ty kiedyś znalazl sie
      w takiej sytuacji.
      • Gość: daro Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: 217.116.110.* 02.02.07, 16:38
        nie mam w planach dziaci. wiem ze maja pierszenstwo rozumiem to ale zachowuja
        sie jak bydlo na lotnisku. lece z wozkiem i wpychaja sie do kolejki i to nie
        tylko rodzice 2latkow rowniez duzo starszych dzieci. bez slowa zapytania czy
        moga sie odprawic przed kims.
    • iberia.pl Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o 02.02.07, 18:19
      o ile mi wiadomo matki z dziecmi, osoby starsze lub osoby z opiekunami maja
      pierwszenstwo i sa odprawiane w pierwszej kolejnosci.
      • Gość: bdzibdzionka. Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: *.41-151.net24.it 02.02.07, 18:25
        Ja wiedziałam, że rodziny, matki z dziecmi itd maja pierwszenstwo przy
        BOARDINGU, a nie przy odprawie (CHECK IN), co nie znaczy ze nie mozna ich
        przepuscic przy odprawie. Jednak wszystkich obowiazuje KULTURA. Nawet jesli taka
        matka ma pierwszenstwo, to nie znaczy ze moze sie przepychac, w koncu po to ma
        to pierwszenstwo, zeby przeszla przed innymi, nie pali sie, wiec taranowanie
        jest nie na miejscu.
        • poznanianka-77 Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o 02.02.07, 18:32
          ja chodząc w ciązy,na ostatnich nogach stałam w tramwaju.tylko jedna KOBIETA w
          wieku ok 50 lat mi ustąpiła.od tamtej pory postanowiłam sobie ze będe walczyc o
          swoje i wchodzac z dzieckiem na reku wypraszałam kogoś kto siedział na miejscu
          dla matki z dzieckiem.oczywiście kulturalnie.nawet jesli ma sie jakies prawa to
          kultura powinna być.
          • Gość: bdzibdzionka. Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: *.41-151.net24.it 02.02.07, 18:59
            Oczywiscie, kultura obowiazuje wszystkich. Dlatego raz taka pania w ciazy sama
            przepuscilam, bo ona grzecznie stala w kolejce, podziekowala usmiechnieta.
            Wydaje to sie najnormalniejszym zachowaniem, ale w swietle tylu chamskich
            zachowan, jak ktos postapi kulturalnie to az sie che to wyroznic :)
          • Gość: zouza Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 21:23
            Robiłam dokładnie tak samo. Grzecznie prosiłam o zwolnienie miejsca m+d. A co
            do odprawy - też wchodzę na początek. Raz nie weszłam, 2 moich małych leciało
            pierwszy raz, a miejsca "bez wpychanki" zostały tylko pojedyncze. Pani
            odprawiając słusznie upomniała, że trzeba było na początek... Cóż, dzieci w
            samolocie wystraszone, podobnie zresztą jak chyba cała reszta (chyba
            szczególnie emerytów), bo w czasie lotu KONIECZNIE musieli trzymać się za
            rączki... Miejscami zamieniły się jedynie dwie młode dziewczyny, reszta
            udawała, że nie wie o co chodzi, "bo przecież mamy miejsca". A że jestem z
            natury matka kwoka, już nikt mi takiego numeru z dziećmi nie wytnie I GRZECZNIE
            KULTURALNIE INFORMUJĘ WSZYSTKICH PO DRODZE, ZE Z DZIEĆMI ODPRAWIAM SIĘ PRZED
            NIMI
          • Gość: zouza Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 21:23
            Robiłam dokładnie tak samo. Grzecznie prosiłam o zwolnienie miejsca m+d. A co
            do odprawy - też wchodzę na początek. Raz nie weszłam, 2 moich małych leciało
            pierwszy raz, a miejsca "bez wpychanki" zostały tylko pojedyncze. Pani
            odprawiając słusznie upomniała, że trzeba było na początek... Cóż, dzieci w
            samolocie wystraszone, podobnie zresztą jak chyba cała reszta (chyba
            szczególnie emerytów), bo w czasie lotu KONIECZNIE musieli trzymać się za
            rączki... Miejscami zamieniły się jedynie dwie młode dziewczyny, reszta
            udawała, że nie wie o co chodzi, "bo przecież mamy miejsca". A że jestem z
            natury matka kwoka, już nikt mi takiego numeru z dziećmi nie wytnie I GRZECZNIE
            KULTURALNIE INFORMUJĘ WSZYSTKICH PO DRODZE, ZE Z DZIEĆMI ODPRAWIAM SIĘ PRZED
            NIMI
        • iberia.pl Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o 02.02.07, 18:58
          Gość portalu: bdzibdzionka. napisał(a):

          > Ja wiedziałam, że rodziny, matki z dziecmi itd maja pierwszenstwo przy
          > BOARDINGU, a nie przy odprawie (CHECK IN), co nie znaczy ze nie mozna ich
          > przepuscic przy odprawie.

          zalezy, bo zdarza sie, ze obsluga check in'u sama wola w pierwszej kolejnosci
          matki z dziecmi itd.

          > Jednak wszystkich obowiazuje KULTURA. Nawet jesli taka
          > matka ma pierwszenstwo, to nie znaczy ze moze sie przepychac, w koncu po to ma
          > to pierwszenstwo, zeby przeszla przed innymi, nie pali sie, wiec taranowanie
          > jest nie na miejscu.

          owszem masz racje.
          • Gość: phiphi Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: 217.116.110.* 02.02.07, 20:17
            bylam swiatkiem jak bez kolejki do odprawy podeszla kobieta z dzieckiem i mezem
            wszystko byloby ok ale zaraz za nia przyszli jej dziadkowie i ciocia z wujkiem
            z duza iloscia bagazu i oni wepchali sie do kolejki tak jak by wszyscy mieli
            prawo byc pierwsi odprawieni ze wzgledu na to 1 dziecko. cos takiego juz nie
            jest ok. na uwagi innych pasazerow nawet nie reagowali to juz jest totalny
            objaw chamstwa.
    • Gość: Grodek Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: *.chello.pl 02.02.07, 23:09
      Fakt podróżowania z małym dzieckiem w 100% uprawnia do odprawy bez kolejki.
      Może kiedyś będziesz podróżował z małym brzdącem to zobaczysz co to znaczy stać
      w kolejce z maluchem, wózkiem i walizkami, nierzadko w upale lub w środku nocy
      (dotyczy to w szczególności charterów). Kolejny powód dla którego podchodzę bez
      kolejki i to możliwie na początku odprawy to fakt, że chcę siedzieć razem z
      moim dzieckiem. Już raz zdarzyło mi się, że trochę później zjawiłem się do
      odprawy i okazało się że zostały praktycznie same miejsca pojedyncze, a w
      najlepszym wypadku dwa obok siebie. Oczywiście w samolocie żadne bydlę nie
      chciało się zamienić na miejsca. I trzeba było widzieć wtedy oczy mojej 2 -
      letniej córeczki, której musiałem tłumaczyć że nie może siedzieć z mamą i tatą,
      tylko z mamą i jakimś obcym babsztylem. I z tych właśnie powodów nawet nie
      pytam się czy mogę podejść do check in bez kolejki. Zauważyłem że pytanie
      powoduje wręcz wzrost agresji u reszty pasażerów. Oczywiście zdarza się to
      głównie na charterach i WYŁĄCZNIE w Polsce. W Niemczech czy Holandii ludzie
      rozumieją, że podróż z małym dzieckiem jest dla rodziców dużym wyzwaniem i nie
      tylko nie utrudniają życia, ale wręcz pomagają. Z czym w Polsce jeszcze się nie
      spotkałem...
      • Gość: bdzibdzionka. Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: *.41-151.net24.it 03.02.07, 10:24
        Ludzie, ja nie wiem, czy macie problemy z czytaniem. Autor wątku wyraźnie
        napisał, że nie znosi jak matki z dziećmi się przepychają idąc do odprawy, nie
        patrząc na innych i taranując ich wózami. Nie napisał, że nie znosi jak pierwsze
        podchodzą do odprawy.
        I po co mu życzycie, żeby sam sie kiedyś znalazł w takiej sytuacji? Przecież
        jak go derewuje przepychanka, tzn że pewnie sam nie będzie się przepychał.

        Jak już napisałam wyżej: kultura obowiązuje WSZYSTKICH.

        Poza tym jak czytałam twojego posta myślałam, że twoje dziecko usiadło
        conajmniej same, a w końcu usiadło z tobą, nie sądzę żeby to było tragedią. Nie
        wyolbrzymiajmy. Opisałaś to jakby to była separacja wszechczasów. Wyluzujcie.
      • Gość: bdzibdzionka. Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: *.41-151.net24.it 03.02.07, 10:41
        Sorry, pisałam w rodzaju żeńskim.
      • Gość: zuza Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: *.orange.pl 03.02.07, 12:45
        a niby dlaczego ktos w samolocie mialby sie z toba zamieniac na miejsca. chyba
        wystarczy ze dziecko siedzi z matka. dlaczego nie pomyslisz o innych
        pasazerach??? moze ten babsztyl nie chce sie zamienic na miejsce bo moze
        odpowiada jej siedzenie przy oknie olbo korytarzu. nie tylko ty sie liczysz w
        samolocie ze swoimi potrzebami. ja zawsze jestem jak najszybciej na lotnisku
        zeby pani przy odprawie dala mi takie miejsce jakie chce w samolocie, wtedy
        lepiej sie czuje i jestem odprezona przed podroza. i nie zamienilabym sie w
        samolocie na miejsca
      • Gość: zuza Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: *.orange.pl 03.02.07, 12:46
        to bylo do: Grodek
        • Gość: daro Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: *.orange.pl 03.02.07, 12:53
          nie denerwuje i nie przeszkadza mi to ze matki z malymi dziecmi sa pierwsze
          odprawiane. denerwuje mnie kiedy robia to w chamski sposob nie patrzac na
          innych ludzi ladujac sie na przod kolejki. na polskich lotniskach niestety
          brakuje kultury.
        • Gość: Grodek Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: *.chello.pl 03.02.07, 16:00
          Zauważyłem że to było do mnie. I właśnie z powodów, które podałaś zawsze
          wchodzę bez kolejki. Po prostu mówię przepraszam i wchodzę na początek kolejki.
          Nikt nie przejmuje się mną i ja również nie zamierzam przejmować się innymi.
          Należy się to mojej rodzinie i korzystam ze swoich praw.
          • Gość: MXXM Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 17:07
            Nie ma pisanej zasady - ze panstwo z dziecki odprawiaja sie bez kolejki. Jezeli
            ktos placi dodatkowo (i slono) za klase biznes - co innego - ma wydzielone
            stanowisko do doprawy. Wyciąganie dzieci z kolejki jest zabiegiem
            grzecznościowym i nie można rościć sobie do tego praw. Poza tym - lecenie parę
            ładnych godzin obok wyjącego dziecka nigdy nie należy do przyjemnośći.
            Proponuję być odpowiednio wcześnie przy odprawie - bedzie wtedy szansa na
            miejsca razem. Gwarancji jesdnak nigdy nie ma (szczególnie gdy z jednym
            dzieckiem leci 8 osób:)
            • Gość: Klara Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 05.02.07, 17:42
              Nazywanie bydlem ludzi, ktorzy byli wczesniej na odprawie, a pozniej nie
              chcieli szanownemu panu z dzieckiem ustapic miejsca to juz przesada.
              Jak masz dziecko to badz wczesnie na odprawie. Ja nie lubie siedziec przy oknie
              ani w srodku wiec na lotnisko przyjezdzam jak najwczesniej i nie mam zamiaru
              nikomu ustepowac miejsca.
              • Gość: monia Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: *.orange.pl 06.02.07, 14:27
                dokladnie tak samo mysle! ludzie ktorzy maja dzieci mysla ze wszystko im sie
                nalezy bo maja dziecko. zreszte lot w sasiedztwie dzieciaka ktory non stop wyje
                to jest tragedia. no ale rodzice sie nie bardzo tym przejmuja ze ich dzieciak
                przeszkadza
                • Gość: Agata Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: 80.51.246.* 08.02.07, 09:40
                  Wiecie co jest najgorsze? Zauważyłam, że tak zachowują się (tzn. pchają w
                  kolejkach, w samolocie do drzwi itd..) Polacy. Tydzień temu leciałam z Londynu
                  do Lizbony (w samolocie Brytyjczycy, Portugalczycy, Brazylijczycy) i nie było
                  w ogóle problemów.
                  • Gość: phiphi Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: 80.50.32.* 08.02.07, 09:46
                    ja lecialam tydz temu luton gdansk. to co polacy wyprawiaja na lotnisku to jest
                    tragedia to juz przestaje byc smieszne. biegna do samolotu az bramki
                    poprzewracali jakby miejsca mailo zabraknac ;-) nigdy wiecej tanie linie
                    lotnicze z polski i do polski
                    • Gość: ktosia Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: 193.36.79.* 08.02.07, 18:03
                      wy tez jestescie Polakami/Polkami - smiesza mnie komentarze tylko w Polsce to
                      sie moze zdazyc:-)
                      • Gość: phiphi Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: 80.50.32.* 08.02.07, 19:54
                        co w tym zlego ze wstyd mi za rodakow??? ja nie znizam sie do ich poziomu i
                        zachowuje sie normalnie. ale wstyd mi za debili przez ktorych swiat sie z nas
                        smieje
                        • bebicka Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o 09.02.07, 18:42
                          Te watki powtarzaja sie co jakis czas, zawsze sobie obiecuje nie pisac...ale...:-)
                          Cos jestem matka z dzieckiem...i niestety !!!! musze sie zgodzic z opinia tych,
                          ktorzy maja zle zdanie o Polakach przy odprawie. Czesto gdy podrozuje mam
                          wrazenie, ze spotyka mnie ogolne potepienie, jak to wybrala sie z dzieckiem to
                          teraz niech ma!!!
                          zazwyczja w dyskusjach jak ta wyzej zderzaja sie stanowikso tych, ktorzy dzieci
                          maja i tych ktorzy ich nie maja. Jakos powinnismy sie dogadywac, czyz nie?
                          Akurat wrocilam z wycieczki organiozwanej przez biuro niemieckie (wylot z
                          Niemiec znaczy sie) i mialam dolot z Polski (tanie linie). Wylatujac mialam
                          mnostwo innych stresow wiec nie zwracalam uwagi na ludzi, ale gdy wracalam, gdy
                          stalismy w kolejce do check-in dookola prawie sami Polacy, ku mojemu milemu
                          zaskoczeniu stajacy strasi Panstw i ludzie w wieku moich rodzicow zobaczywszy
                          mnie sami przuscili z usmiechem podziekowalam...ale potem okazalo sie ze
                          obowiazuje druga kolejka, gdzie z przodu stali sami mlodzi...podeszlam na
                          poczatek (nikogo nie tratujac i nie przypychajac sie!!!!, ale tez nie
                          dopraszajac sie o ustapienie miejsca) najpierw myslalam ze mnie zabija wzrokiem,
                          potem gdy zaczeli wpuszczac malo mnie i mojego 2-letniego synka nie stratowali.
                          No sorry ale jak widac mlode pokolenie trzeba nauczyc jakiejs kultury. Zaluje ze
                          na nich nie huknelam a jedynie puscilam jaks aluzje, watpie czy zrozumieli.
                          Do tych co oburzaja sie na wchodzace bez koeljki mlode mamy z dziecmi. Wszedzie
                          w Europie normalne jest odprawa takich pasazerow poza kolejnoscia, rozumieja to
                          pasdazerowie i nie robie z tego zadnego halo.
                          A skoro dla Was to jest problem widocznie pewnych rzeczy jeszcze musiscie sie w
                          zyciu nauczyc!!!
                          Acha chcialam jeszcze dodac cos od siebie na temat wyjacego dziecka w samolocie,
                          troche razy juz z moim synem lecialam, tylko raz zdarzylo sie ze mocno plakal
                          przez 10 minut bo byl strasznie zmeczony i nie mogl zasnac. Poza tym siedzi w
                          miare grzecznie zajety swoimi zabawkami, ksiazeczkami itp o ktore zawsze zadbam
                          na czas wyjazdu. takze bardzije obawialabym sie niegrzecznie zachowujacych sie
                          doroslych wspolpasazerow. Wlasnie dzieki takim dwom mielismy o 1.5 godziny
                          opozniony wylot z Niemiec bo zaloga postanowila ich wysadzic z samolotu...taaaa
                          ponarzekajcie jeszcze na te biedne dzieci i te wyrodne matki co to zabieraja je
                          na wakacje.
                          ja i tak nie przstane podrozowac z synem bo nie ma nic piekniejszego
                          Pozdrawiam
                          Maraska
                          • Gość: bdzibdzionka. Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: *.37-151.net24.it 09.02.07, 18:53
                            W pierwszym poście autor wyraźnie napisał, że chodziło mu o matki z dziećmi,
                            ogólnie o rodziny z dziećmi, które się PRZEPYCHAJĄ i TARANUJĄ innych. Skoro ty
                            się nie przepychasz, tzn że to nie jest wątek o tobie.
                            Dla mnie to nie jset problem przepuścić matkę z dzieckiem (zawsze to robię). Dla
                            mnie to problem, kiedy takiej matce brakuje kultury, i jak jest tłok to ciśnie
                            do przodu, zanim przejść powoli mówiąc przepraszam, jak każda inna kulturalna
                            osoba która chce się przedrzeć przez tłum.
                            I jeszcze najgorsze jest to, że te matki są strasznie obrażalskie.
                            Mam nadzieję, że będę wyluzowaną matką, bo inaczej idzie się załamać.
          • Gość: sedr Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 09:56
            grodek jakich praw??
            • Gość: li1210 Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: 81.190.125.* 15.02.07, 00:06
              Ja nie rozumiem pirwszego postu.Człowieku trzeba przepuścić kobietę z
              dzieckiem ,to nie podepcze ci butów .W przyszłości użyj głowy i pomyśl trochę.A
              ty udajesz ,że jej nie widzisz.Pozdrawiam ,babcia.
              • Gość: bdzibdzionka. Re: matki z dziecmi wpychajace sie w kolejke do o IP: *.41-151.net24.it 15.02.07, 02:37
                Chyba nie wszyscy zrozumieli o co chodzi.
                • Gość: kuku to jest dobry watek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 11:12
                  To jest bardzo dobry wątek. Reakcje, jakie wywołuje o czymś świadzczą.
                  Jesli niektóre matki tak histerycznie się zachowują to zapewniam, że oprócz
                  chamstwa, które tez może się zdarzyć, jest to wynikiem ogólnie złych
                  doświadczeń.

                  To prawda, że życie z małym dzieckiem w Polsce nie jest łatwe. Była mowa o
                  ustępowaniu miejsc w autobusach, często pełnych studentek (jestem z tzw. dużego
                  miasta), które ot sobie wysyłają sms-y udając, że nie widzą, iż powinny
                  ustąpić, itd. Takich sytuacji jest dużo. Bo problem polega na tym, że nie ma
                  odpowiedniej kultury zachowania.

                  Można się usmiechnąć, jak się pomyśli o czasach, kiedy kobiety w ciąży albo z
                  dziećmi były obsługiwane poza kolejnością. Ale to było przecież dobre, dzisiaj
                  nikt, na poczcie czy w sklepie nie ustępuje. Nie chodzi o dzielenie na ludzi z
                  i bez dzieci. Dorosłość społeczństwa powinna polegać na tym, że pewne rzeczy
                  się wie i robi, choć niekoniecznie się ich nauczyło przez własne doświadczenia.
                  Sa mamy, szkoły i różne instytucje, które powinny uczyć takich rzeczy. Ja
                  przyznam, że ANI RAZ NIKT NIGDY nie ustąpił mi miejsca, kiedy chodziłam z małym
                  dzieckiem. I powinnam się była nauczyć wpychać i przepychać, skoro sami nie
                  raczą ustąpić, ale tak już jest, że nie umiem i cieszę, że dziecko podrosło i
                  najgorsze mam za sobą. Bo mieszkamy dżungli.
                  • Gość: Jacek Re: to jest dobry watek IP: *.lodz.dialog.net.pl 15.02.07, 13:26
                    Jak zwykle medal ma dwie strony.. brak kultury wsród młodziezy jest problemem
                    dla młodych mam, a natomiast brak kultury młodych mam jest problemem chyba dla
                    wszystkich.
                    Zacznijmy może od problemu latania na wakacje z niemowlakami/małymi dziećmi.
                    Matka z małym dzieckiem potrafi być bardziej uciążliwa dla współpasażerów niz 5
                    pijanch murarzy wracajacych z budowy w anglii. Płacz przy starcie, lądowaniu a
                    nawet w trakcie lotu, aromat kupy rozchodzący sie po całym samolocie, dzieci
                    uparcie uprzykrzające zycie współpasarzerom np.kopiac w fotel (a matka sobie
                    sokojnie czyta gazetkę ciesząc sie że dziecko znalazło sobie zajęcie a ona ma
                    chwile spokoju)... i wiele podobnych sytuacji, potrafią sprawić że na lotnisku
                    na widok matki z dzieckim nóż sam otwiera sie w kieszeni.
                    Pobyt w pokoju hotelowym, gdy rodzinka z małymi dziecmi jest za sciana tez
                    potrafi byc niezłą przygodą. Dzieci wyjace w środku nocy, sikające, srające w
                    basenie... sama radość. Najgorsze z tego wszystkiego sa chyba wszelkiego rodzaju
                    zabawki wydajace dźwieki, piszczące-grające. Potrafią doprowadzić do białej
                    gorączki nawet najspokojniejsza osobę. Najlepsze jest że czesto przy próbie
                    zwrócenia uwagi na uciązliwośc dzieci, kończy sie często na wielkim zdziwieniu i
                    oburzeniu jak wogóle ktos smie ingerować w wychowanie ich dzieci, że sa na
                    wakacjach i niech dzieci sobie robią co chca.... nic dodać, nic ująć.
                    • Gość: phiphi Re: to jest dobry watek IP: 80.50.32.* 15.02.07, 13:32
                      zgadzam sie z tym 100%
                    • Gość: lili Re: to jest dobry watek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 13:45
                      No dobra, mialam sie nie odzywac, bo juz pisalam na ten temat, a i tak jak
                      grochem o sciane. Po pierwsze zgadzam sie w niektorych kwestiach, mnie tez
                      denerwuje dziecko kopiace w siedzenie i matka, ktore nie potrafi takiemu
                      dziecku zwrocic uwagi. Ale cala reszta to jakies ekstremalne przyklady, moze
                      masz pecha, bo ja sie az z takim koszmarem nigdy nie spotkalam.
                      Mam za to jedno pytanie do wszystkich, ktorym dzieci na wakacjach
                      przeszkadzaja. Czy jak Wy byliscie mali to rodzice siedzieli z Wami w wakacje w
                      domach?? Czy moze przepychali sie z drugiego konca Polski zatloczonymi
                      pociagami nad morze (bo samoloty chyba byly wtedy malo popularne)?? Fajnie
                      wspominacie te wakacje? No wlasnie. Ja z moimi dziecmi bede jezdzic, latac i co
                      tylko zapragne bo uwazam, ze mam do tego takie samo, nie wieksze czy mniejsze,
                      ale takie samo prawo jak osoby bezdzietne. Nie uwazam, ze moim dzieciom
                      wszystko wolno, mnie tez wkurza jak wrzeszcza i staram sie to minimalizowac.
                      Do bezdzietnych: nigdy nie wiadomo co Wam sie jeszcze przytrafi w zyciu, mozna
                      sobie planowac, a dziecko zawsze moze sie zdarzyc (wykluczam
                      wysterylizowanych ;-) ). I wspolczuje Waszym przyszlym chcianym czy niechcianym
                      dzieciom, bo beda mialy do d... wakacje w domu ze sfrustrowanymi rodzicami.
                      • Gość: Jacek Re: to jest dobry watek IP: *.lodz.dialog.net.pl 15.02.07, 14:13
                        Z całym szacunkiem, ale mam wrażenie że chyba mnie do końca nie zrozumiałaś.
                        Z obu stron były podane ekstremalne przykłady. Normalni kulturalni ludzie nie
                        robią problemu z ustapienia miejsca w autobusie matce z dzieckiem, czy w
                        przepuszczeniu jej w kolejce podczas odprawy, tak samo rodzice starają sie zeby
                        ich dzieci nie przeszkadały podczas jazdy, lotu czy pobytu w hotelu innym ludziom.
                        Chodziło mi jedynie o uswiadonmienie że z jednej strony chamscy "bezdzietni"
                        ludzie mogą być problemem dla matek z dziećmi, a z drugiej strony bezmyślne
                        młode mamy ze swoimi super rozwydrzonymi dziecmi potrafią byc ogromnym problemem
                        dla reszty ludzi... i to w sumie tyle.
                        • Gość: lili Re: to jest dobry watek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 14:27
                          Z calym szacunkiem, ale moj post nie byl skierowany tylko do Ciebie :)).
                          Powinnam chyba go skopiowac i ustawic jeszcze pod postem poczatkowym. Rozumiem
                          racje i jednej, i drugiej strony, ale ostatnio czesto czytam narzekania na
                          dzieci w podrozy i stad moje wzburzenie. Jakos nawet na forum 'Wakacje z
                          dzieckiem" nie czytalam postow o "chamskich bezdzietnych", chyba rodzice nie sa
                          za bardzo asertywni ;).
                          • Gość: Jacek Re: to jest dobry watek IP: *.lodz.dialog.net.pl 15.02.07, 14:53
                            Wydaje mi sie ze w większoći przypadków nie sa to narzekania na dzieci jako
                            takie, a raczej na bezmyslność ich rodziców.
Pełna wersja