Dodaj do ulubionych

LOT jest jednak beznadziejny

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 12:34
Przyjaciel wracał wczoraj ze Sztokholmu:

- poinformowano pasażerów o opóznieniu półgodzinnym, lot był opózniony ponad
godzinę
- do jedzenia zaserwowano chleb, masło i pasztet
- po wylądowaniu pasażerowie stali w samolocie dwadzieśćia minut bo schody
nie przyjechały, a jak juz dojechały, okazało się że muszą czekać dalej, bo
nie ma autobusu.
- na bagaże pasażerowie czekali 45 minut. Kiedy ktoś interweniował u obsługi
facet rozłożył ręce i kazał czekać.

ot LOT!

Obserwuj wątek
    • hki Re: LOT jest jednak beznadziejny 22.03.07, 13:05
      Co do punktów trzeciego i czwartego:
      ad.3- to nie linia lotnicza, lecz obsługa naziemna- w tym wypadku LGS-
      odpowiada za obsługe samolotu na płycie
      ad.4- dostarczenie bagażu z samolotu do pasażera to tez sprawa LGSu (przepisy
      kładą odpowiedzialność na linii lotniczej, elcz fizycznie robi to obsługa
      naziemna)
      pzdr.
    • fiore2 Re: LOT jest jednak beznadziejny 23.03.07, 16:14
      miałam lot LOTem na 17.03.z Wrocł.przez Warszawę do NY.na lotnisku okazało się
      że nigdzie nie polecimy,bo nie ma samolotu.nie było też żadnej wcześniejszej
      informacji że coś jest nie tak.można było zrezygnować z podróży lub czekać na
      następne wolne miejsce.na szczęście na drugi dzień poleciałam.ale stres był to
      dla mnie ogromny,gdyż panicznie boję sie latać.a do dziś nie wiem,co sie
      właściwie stało ze lot został odwołany.
      • cysienka22 Re: LOT jest jednak beznadziejny 26.03.07, 21:14
        sorry ale chyba nie masz pojecia o lotnictwie skoro tak piszesz, wiec najpierw
        dowiedz sie czegos wiecej na temat, na ktory chcesz sie wypowiadac!!! lotnictwo
        to nie tylko polskie linie lotnicze lot !!!za schody jest odpowiedzialna obsluga
        naziemna ( a to nie LOT) , opoznienie tez nie zalezy od linii lotniczej bo
        wystarczy np wypasc ze slotu i wtedy mozesz czekac nawet 2 godz na odlot ze
        wzgledu na natezenie ruchu !!1tak wiec jak widzisz przyczyn jest wiele,
        wszystkich nie wymienilam wiec nie obwiniaj PLL LOT skoro tak na prawde nic na
        ten temat nie wiesz!!!!!!
    • myniek1 Re: LOT jest jednak beznadziejny 29.03.07, 10:32
      Gość portalu: wrona napisał(a):


      > - po wylądowaniu pasażerowie stali w samolocie dwadzieśćia minut bo schody
      > nie przyjechały, a jak juz dojechały, okazało się że muszą czekać dalej, bo
      > nie ma autobusu.

      A kto im kazał czekać na stojąco?
      Niestety na pewno rozpoczął się bój: kto pierwszy dobiegnie do autobusu, jak
      ten przyjedzie, ten lepszy :))))
      Taki naziemny sport zaobserwowany u polskich paxów :P
      • mikolaus Re: LOT jest jednak beznadziejny 29.03.07, 14:29
        Za to moja obserwacja stew polskiego pochodzenia to wieczne nadete facjaty bez
        zadnego usmiechu, nic dziwnego ze wiekszosc lata ryanem albo innymi tanimi
        liniami gdzie nie stac wlascicieli na zatrudnienie kogos normalnego.
          • cysienka22 Re: LOT jest jednak beznadziejny 29.03.07, 20:26
            Jeśli chodzi o stewy to nie generalizuj bo nie wszystkie stewy takie sa!!!po
            jednym czy po dwoch przykladach nie nalezy stwierdzac ze stewy sa nadete, a poza
            tym najwyrazniej pasazerowie na usmiech nie zasluzyli!!!;)bo jesli chodzi o ta
            druga strone to zadko zdarza sie taki z ktorym mozna porozmawiac na poziomie i
            posmiac sie, juz nie mowiac ze potrafi powiedziec dzien dobry alo dziekuje, ale
            oczywiscie nie wszyscy tacy sa- dzieki Bogu
              • cysienka22 Re: LOT jest jednak beznadziejny 31.03.07, 12:55
                fakt ze pasazer placi za bilet nie zwalnia nikogo z kultury osobistej, jednakze
                czesci pasazerom wydaje sie ze skoro kupili bilet w promocji za 49 zl(bo takie
                sa) to wszyscy musza klekac przed nimi i dziekowac za ich laskawa obecnosc na
                pokladzie. Inna subkategoria pasazerow sa panowie, ktorzy wyladowuja swoje
                flustracje seksualne na personelu latajacym. Tylko, ze mnie na prawde nie musi
                interesowac to , ze swoja malosc probuje nadrobic chamskim zachowaniem, drogi
                Duninie.Tak wiec nie pisz mi, ze placisz i wymagasz bo dajesz w ten sposob dowod
                ciasnoty swoich horyzontow myslowych.
                • Gość: dunin Re: LOT jest jednak beznadziejny IP: 64.37.254.* 31.03.07, 16:03
                  cysienka22 napisała:

                  > fakt ze pasazer placi za bilet nie zwalnia nikogo z kultury osobistej,
                  jednakze
                  > czesci pasazerom wydaje sie ze skoro kupili bilet w promocji za 49 zl(bo takie
                  > sa) to wszyscy musza klekac przed nimi i dziekowac za ich laskawa obecnosc na
                  > pokladzie. Inna subkategoria pasazerow sa panowie, ktorzy wyladowuja swoje
                  > flustracje seksualne na personelu latajacym. Tylko, ze mnie na prawde nie musi
                  > interesowac to , ze swoja malosc probuje nadrobic chamskim zachowaniem, drogi
                  > Duninie.Tak wiec nie pisz mi, ze placisz i wymagasz bo dajesz w ten sposob
                  dowo
                  > d
                  > ciasnoty swoich horyzontow myslowych.
                  To ze sie pracuje tym bardziej nie zwalnia nikogo z kultury, tym bardziej, ze
                  wlasnie za nia placa. Jak ja(teoretycznie) jestem beee, to wlasnie Tobie placa
                  za to, zeby sie z tym beee balastem dilowac. W kazdym NORMALNYM ukladzie tak to
                  wlasnie dziala. Idziesz do fryzjera, no placisz i wymagasz, nie? To samo w
                  knajpie, to samo w latajacej knajpie.
                  • Gość: znawca Re: LOT jest jednak beznadziejny IP: *.devs.futuro.pl 31.03.07, 16:57
                    Idziesz do fryzjera/knajpy i zachowujesz się jak człowiek. Przynajmniej ja tak
                    robię, ale widzę że nie brak tu panów z syndromem krótkiego peniska...

                    Kultura obowiązuje w obie strony i zauważyłem że jeżeli jestem miły i
                    uśmiechnięty to się miejsce w szafie znajdzie na moją marynarkę i moją walizkę
                    mimo że lecę economy. Każdy z nas jest człowiekiem i każdy z nas wobec innych
                    powinien sie zachować tak jakby chciał żeby w stosunku do niego się zachowywano.
                    Przyznam szczerze że często wyręczam stewardessy w byciu niemiłym w stosunku do
                    burasów na pokładzie i jakoś do mnie nie startują z krzywymi tekstami bo wiedzą
                    że ja nie mam obowiązku być miłym i uprzejmym.
                    • Gość: dunin Re: LOT jest jednak beznadziejny IP: 64.37.254.* 31.03.07, 21:33
                      Idziesz do fryzjera, mowisz dzien dobry i siadasz, a fryzjer przewala cie przez
                      grzywe maszynka a nastepnie pyta- no to jak strzyzemy??? Rozumiem, ze znawca z
                      duzym pisiakiem(od tego znawca?) spoko i kulturalnie, oraz na luzie zyczy sobie
                      przedzialek. Widzisz, sieroto postperlowska, jak ja juz u ciebie kupilem usluge
                      (teoretycznie) to wcale cacy byc nie musze, bo ty transakcja sprzedanie tej
                      uslugi zobowiazales sie usluge ta wypelnic. Nie za trudne jak na razie? Ja moge
                      byc czyms tam zly, zestresowany i wkwiony, personel nie, bo jest w pracy i w
                      ten wlasnie sposob zarabia na chlebus z maselkiem czy czyms innym. Jak Ty do
                      mojej firmy przyjdziesz, to pomimo zes burak i cep dostaniesz prima service, bo
                      PLACISZ. Dalej nie za trudne? A dlaczegos burak? Proste, tylko buraki laduja
                      sie z walizkami do samolotu (btw, gdzies Ty szafe na walizki widzial?),
                      normalny czlowiek bierze ksiazke, laptop, etc. walizki oddajac przed startem.
                      FA wyreczyc to najwyzej SM moze, ale to akurat sie baaardzo rzadko zdarza.
                      • Gość: znawca Re: LOT jest jednak beznadziejny IP: *.chello.pl 31.03.07, 22:31
                        No więc jednak masz małego peniska i musisz pokazywać innym jaki to jesteś ważny.
                        Żal mi takich smutnych pajaców - gdziekolwiek ich widzę.

                        Ja nawet jak mam najpodlejszy dzień staram się zawsze być człowiekiem.

                        > A dlaczegos burak? Proste, tylko buraki laduja
                        > sie z walizkami do samolotu (btw, gdzies Ty szafe na walizki widzial?),
                        > normalny czlowiek bierze ksiazke, laptop, etc. walizki oddajac przed startem.
                        > FA wyreczyc to najwyzej SM moze, ale to akurat sie baaardzo rzadko zdarza.

                        Misiu pluszowy - ja latam mniej więcej tak często samolotem jak ty pekaesem do
                        gminy (raz w tygodniu) i podręczną walizkę zabieram na pokład bo nie mam czasu
                        na marnowanie po terminalach. Rozumiem że jak już polecisz jakimś bidalotem to
                        nie ma tam szaf bo paxów się ładuje gdzie popadnie, ale w normalnych liniach
                        lotniczych są specjalnie przeznaczone szafy na garderobę pasażerów lecących
                        business class. Tak więc burakiem to możesz być ty bo się mądrzysz na tematy o
                        których pojęcia nie masz.

                        Reasumując. Jako rasowy idiota próbujesz mnie sciągnąć do swojego poziomu i
                        pokonać doświadczeniem. Niestety nic z tego, bo z zasady nie dyskutuję z pacanami.
                        • Gość: dunin Re: LOT jest jednak beznadziejny IP: *.hsd1.il.comcast.net 01.04.07, 00:02
                          Drogi znawco, zacznijmy od konca. Pisze do Ciebie tylko i wylacznie bo akurat
                          nie mam nic lepszego do roboty, wiec wnioskow nie wyciagaj. Wlez sobie na
                          szafe, te od walizek, nastepnie przygotuj dluuuga drabine, udaj sie z nia do
                          windy w najwyzszym budynku w pipidowie w ktorym mieszkasz no i jeszcze podskocz
                          sobie. I tak do mojego poziomu jakies 200 metrow Ci brakuje, wiec udawac dluzej
                          juz nie musisz. Nastepny blad Drogi Kolego, jestem jaki jestem, jestem kim
                          jestem i niczego i nikomu pokazywac nie musze.(tym bardziej faciom, nie zebym
                          mial cos przeciw homo, ludzie jak i inni, po prostu nie rajcuje mnie). W
                          temacie to sadze, ze nawet jak swoje pekaesy podliczysz, to i tak bedzie Ci
                          duzo brakowac do mojego 'nalotu'. Nie pekaj, zycie przed Toba, a ja juz emeryt,
                          wiec przy odrobinie dobrej woli mozesz jeszcze mnie przeskoczyc. Z liniami moze
                          byc gorzej, mi sie udalo od A do V, ale kto tam wie?( widze, zes niebardzo w
                          temacie, podpowiem, od American do Virgin). A powiem Ci jeszcze, ze b.
                          wkurzajacy jest burak usilujacy upchnac walizke w OHC, zwlaszcza gdy ta sie po
                          prostu nie miesci.Dalej twierdzisz, ze FA wyreczasz????
                          • emmanuella Re: LOT jest jednak beznadziejny 01.04.07, 08:22
                            Panowie nie ma co się kłócić który z Was ma największy nalot, zaraz Was
                            pogodze, z Was dwóch największy nalot mam ja ;))).
                            A co do rozmowy, zacznijmy od tego, ze stewardesa to nie kelnerka jak wielu
                            pasażerów sądzi. Naszym podstawowym zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa na
                            pokładzie, pracę zaczynamy dużo wcześniej, gdzie wykonujemy czynności
                            przypisane stewardesie lecącej na odpowiedniej pozycji. Jeżeli będziecie mieli
                            mozliwość przyjrzyjcie się jak stewardesy zachowuja sie podczas
                            startu/ladowania, co (oprócz serwisu) dzieje się na pokładzie podczas całego
                            lotu. Serwis to tylko niewielka częśc tego co tak naprwde robimy na pokładzie.
                            Pozdrawiam
                                  • rmw2 Re: LOT jest jednak beznadziejny 06.04.07, 11:11

                                    > Nie zebym chcial sie smiac, ale powiedz mi , jak Ty mozesz zapanowac nad 200
                                    > osobowa banda opetana panika??? Masz 190 cm wzrostu, budowe arnolda i ak na
                                    > podoredziu??

                                    Ojojoj, ojojoj! Jakiś Pan jest agresywny, co się takiego stało w tym Pana
                                    długim życiu? Znowu sie spotykamy na forum i znowu pod podobnym tematem
                                    dotyczącym syfu w samolotach (albo bardziej dokładnie: w LOCIE). Powiem
                                    szczerze, że jak na emeryta, to te Pańskie komentarze są bardzo słabe
                                    konstruktywnie. Spodziewłbym się jakiejś większej w tym mądrości: bo też i od
                                    kogo młodsi mają się uczyć?

                                    Ja tylko z pozycji pasażera: jakiś rok temu był wypadek AIR France w Kanadzie.
                                    Samolot cały spłonął. Nikt nie ucierpiał. Wtedy były komentarze, że to właśnie
                                    dzięki doskonale zorganizowanej ewakuacji, którą przeprowadził personel
                                    pokładowy. Może jedna FA nie zapanowała, ale już tam naście FAs to się udało...
                                    I tego bym przede wszyskim oczekiwał od personelu. A nie beznapiwkowego
                                    kelnerowania. I mam nadzieję, że więcej czasu spędzają na szkoleniu w zakresie
                                    zarządzania poważną sytuacją kryzysową / awaryjną, niż na tym który uśmiech
                                    przybrać rozmawiając z zakompleksionym emerytem, któremu "w życiu nic nie
                                    wyszło..." :-) Choć oczywiście dla poczucia ważności pasażera, który chce
                                    zapłacić jak najtaniej i mieć obsługę jak najlepszą, jest to (w przypadku
                                    bezproblemowego lotu) sprawą najwyższej wagi!
                                    • Gość: dunin Re: LOT jest jednak beznadziejny IP: *.hsd1.il.comcast.net 07.04.07, 01:57
                                      A witam szanowne Rmw2(sorry, plci niepewny i obrazic niechcac osoby trzeciej
                                      uzywam). W sumie to juz sie obsesja robi, niby nigdy na zadnym forum sie nie
                                      udzielalem, a tu nagle... Coz, bakcyla zalapalem. Ironie Twoja olewam, emerytem
                                      jestem jesli o fruwanie chodzi, juz nie robie w tym biznesie. I jak sie czegos
                                      madrego spodziewasz, to na universytet sie udaj, wyklad jakis zalapac, nie za
                                      wiele rzadasz od szarego ludzia? Moj problem prosty jest- przelecialem sie
                                      LOTEM, spotkalem sie z czyms, co uwazam ze zaden pasazer spotkac sie nie
                                      powinnien i daje upust. Fakty podalem. Ocena faktow- zalezy od oceniajacego.

                                      > I tego bym przede wszyskim oczekiwał od personelu. A nie beznapiwkowego
                                      > kelnerowania.

                                      A tak dokladniej, to wyobaz sobie ile takich sytuacji zdaza sie na jaka ilosc
                                      lotow. I co? Jaka ta procedura jest? Podloga, swiatla, slade??? Ja Ci z
                                      doswiadczenia powiem, ze zeby zapanowac cholernej osobowosci potzreba. Bo juz
                                      jak cos p.lnie, poleci dym, to nikt na instrukcje nie patrzy, kazdy chce po
                                      prostu spieprzac. I Stewa, ktora nie 'zarobila sobie' podczas lotu ma marne
                                      szanse, coby ktos jej sluchal. I mimo, ze 90% balastu to ok ludzie, zawsze sie
                                      znajdzie ktos wiekszy, szybszy i silniejszy, ktos co ma te regulaminy gdzies,
                                      albo akorat panika zlapal. See the problem?? Ludzie to barany sa, stado co za
                                      pasterzem ktory dzwonek ma pojdzie, ale jak im sie zacznie wydawac ze dzwonek
                                      pasterz nielegalnie zapierniczyl tco wtedy? Ty po prostu nie sluchasz bo
                                      zafania nie masz. ( na zasadzie- no jak Ty mie nie potrafisz...blabla to jak ja
                                      Ci moge zaufac jak cos powaznego sie stanie???). Zreszta to juz madrzejsi dawno
                                      temu opisali, przeczytac wystarczy.

                                      I mam nadzieję, że więcej czasu spędzają na szkoleniu w zakresie
                                      > zarządzania poważną sytuacją kryzysową / awaryjną, niż na tym który uśmiech
                                      > przybrać rozmawiając z zakompleksionym emerytem, któremu "w życiu nic nie
                                      > wyszło..." :-) Choć oczywiście dla poczucia ważności pasażera, który chce
                                      > zapłacić jak najtaniej i mieć obsługę jak najlepszą, jest to (w przypadku
                                      > bezproblemowego lotu) sprawą najwyższej wagi!

                                      Ponad 90%lotow jest bezproblemowe,wiec moze na tym sie skoncetrujmy. Zostawmy
                                      weekendy w spokoju. Osobiste wycieczki:), Wyszlo, zauwazam, ze czuprynka co
                                      nieco rzadzieje. I to wcale nie reminescencja starego dowcipu. coz jak juz w
                                      moim wieku bedziesz, to sam zobaczysz, czyba ze jestes genotyp recesywny, czego
                                      ze wzgledu na wyglad Ci zycze:). Wiesz ile kosza za LOT ord-waw? 1198 USD.
                                      Lufthansa jakies 900, United(ta sama linia w sumie 1020).

                                      • rmw2 Re: LOT jest jednak beznadziejny 07.04.07, 08:59
                                        ja tylko w kwestii ceny: lecę pod koniec miesiąca do SEA, trasą WAW-ORD-SEA-ORD-
                                        WAW (pobyt w SEA 2 tyg.) Linie to: LOT potem United z powrotem AA, LOT. I
                                        najtaniej było właśnie tą trasą (bilet kupowałem m-c temu), za całość z
                                        opłatami zapłaciłem PLN 2,194 czyli jakieś 700 usd.

                                        Tak tylko dla porządku. Parę razy leciałem do JFK i cena LOTu była
                                        porównywalna, może trochę wyższa, ale za to nie fudnował mi z powrotem
                                        porannego zwiadzania lotnisk w Londynie, Frankfurcie czy innych Amsterdamów i
                                        Helsinek.
                                          • myniek1 do Dunin 07.04.07, 20:12
                                            Strasznie Pan zle zastawiony do stewardess w ogóle. Widzę, ze najlepiej dla
                                            Pana jakby nas nie było wcale na pokładzie. Ciekawe kto wtedy panowalby nad
                                            paniką, nad która jak Pan sugeruje my nie zapanujemy bo nie mamy postury
                                            Arniego.
                                            Chciałam Pana oświecić, ze codziennie spotykamy się z bardzo różnymi
                                            sytuacjami, mniej lub bardziej nieciekawymi dla nas czy dla pasażerów. Jeśli
                                            więc nie zauważył Pan w trakcie lotu żadnych ekscesów, to być może to właśnie
                                            nasza zasługa. Czasem niektóre sytuacje duszone sa w zarodku np. udobruchanie
                                            agresywnego pasażera - co jeśli jego agresja przeniosła by się na innych
                                            pasażerów, np. wybuchła by bójka? I nie potrzeba do tego postawy kulturysty
                                            raczej dyplomacji. Jeśli jednak tylko siła fizyczna jest dla Pana argumentem...
                                            Swoją drogą ciekawe do jakiej grupy pasażerów Pan by się zaliczył? Słuchających
                                            doświadczonej, wyszkolonej załogi w sytuacji awaryjnej, czy może działajacych
                                            na szkodę swoją i reszty pasażerów? Mam nadzieję, ze nigdy nie będzie Pan miał
                                            okazji się dowiedzieć.

                                            Wesołych Świąt.
                                            • Gość: marcin Re: do Dunin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.07, 20:31
                                              A ja czasem mam wrazenie ze stewardesy zachowuja sie jakby najlepiej bylo dla
                                              nich ze pasazerow wogole nie bylo.Niektore sprawiaja u samego wejscia raczej
                                              nieprzyjemne wrazenie (szczegolnie polskie choc podobnie jest i u francuskich),
                                              rozumiem ze nie trzeba robic dobrze kazdemu i zawsze ale moglybyscie
                                              przynajmniej udawac i byc mile.
                                            • Gość: dunin Re: do Myniek1 IP: *.hsd1.il.comcast.net 08.04.07, 17:43
                                              Kobieto, do diabla, myslisz sie bardzo. Do FA jestem bardzo pozytywie
                                              nastawiony. I vice versa(sluze lista na zyczenie). Pan zauwazal, bo jak pan
                                              fruwal, to byl niejako obowiazek pana. Wiec daj sobie siana z tym, jak to
                                              ciezko i walecznie bywa.Nie wiem jak w LOCIE, ale po drugiej stronie kaluzy
                                              zawsze(niekiedy, kto to wie) sa panie i panowie od tego, zeby zadnej bojki nie
                                              bylo. Wiesz , ci goscie co to gazete trzymaja do gory nogami. Te ostrzyzone na
                                              jezyka arnoldy co to nigdy marychy nie zdejma:) Ci sami co moga samolot
                                              zawrocic, bo prawo maja.
                                              • emmanuella Re: do Myniek1 08.04.07, 20:54
                                                Dunin zieje od Ciebie nienawisćia do nas i z całym szacunkiem do Twojej osoby, ale pewnie większość obecnych tu osób podzieli moje zdanie: nigdy nie pracowałeś w tym środowisku to widać, słychać i czuć :) Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka