Gość: Gocha IP: 82.139.22.* 18.04.07, 22:26 Witam Mam pytnko - czy w samolocie można spożywać jakieś przekąski, czy pić napoje wniesione na pokład a nie zakupione na miejscu? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Gocha Re: własny prowiant w samolocie? IP: 82.139.22.* 18.04.07, 23:02 fajnie, a jak się ma wnoszenie napoi do tych dziwnych przepisów odnośnie płynów, które trzeba pakować w foliowe woreczki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bruner Re: własny prowiant w samolocie? IP: *.att.com 18.04.07, 23:44 Nie puszcza Cie z zadnymi plynami przez kontrole, wiec o tym zapomnij. Jedynie jesli cos kupisz na odlotocie, to wtedy owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: własny prowiant w samolocie? 18.04.07, 23:45 z wnoszeniem wlasnych napoi jest problem bo najprawdopobniej zostana one skonfiskowane przy kontroli bezpieczenstwa, ale jak kupisz na wonoclowce to nie powinno byc problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jez Jerzy Re: własny prowiant w samolocie? IP: *.phnx.qwest.net 19.04.07, 00:33 No przeciez wiadomo, ze nie wejdziesz z termosem z kawa. Mozesz kupic napoje juz na lotnisku, po przejsciu przez kontrole bezpieczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
brtlmj Re: własny prowiant w samolocie? 19.04.07, 00:13 Jesc mozesz, ale ze wzgledu na wspolpasazerow nie zabieraj kanapek z paprykarzem szczecinskim ;-) Co do plynow: - sa ograniczenia w zabieraniu ich na poklad, - w wielu liniach nie mozesz pic wlasnego alkoholu - tylko ten, ktory zostal Ci podany przez personel pokladowy. Bartek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gocha Re: własny prowiant w samolocie? IP: 82.139.22.* 19.04.07, 09:59 mhm czyli wniosę tylko to co zakupię po przejściu przez kontrolę bezpieczeństwa? Troche bez sensu,czeka mnie długaśny lot, chciałam sobie wziąć antyperspirant do bagażu podręcznego, ale on jest w płynie, więc co? też nie przejdę z nim przez kontrolę?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: własny prowiant w samolocie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 10:37 Jeśli ma pojemność większą niż 100 ml to nie przejdziesz z nim przez kontrolę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gocha Re: własny prowiant w samolocie? IP: 82.139.22.* 19.04.07, 13:38 nie, na szczęście tylko 50 ml, ale też muszę go pakować do plastykowego woreczka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c# Re: własny prowiant w samolocie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 14:00 Gość portalu: Gocha napisał(a): > nie, na szczęście tylko 50 ml, ale też muszę go pakować do plastykowego woreczk > a? Tak, wszystko, co jest płynne lub półpłynne, pastę do zębów również. Ale na przykład szminki już nie. Jak zapomnisz, to głowy Ci nie urwa - otworzą torebkę, popatrzą, poniuchają i tyle :-) Śmieszne jest to, że na Okęciu po kontroli już nic nie kupisz (wolnocłówka jest przed kontrolą osobistą), a na wielu innych lotniskach po kontroli. Czyli możesz sobie kupić za ciężkie pieniądze napoje na Okęciu, ale napoczętych czy niezafoliowanych nie wniesiesz. Fajnie wyglądała litrowa flacha Sobieskiego w koszu z nożyczkami. Z kolei możesz sobie na Okęciu wnieść do wolnocłówki swoje picie i w trakcie oczekiwania na wejście do bramki je wypić. Kanapek możesz wnieść ile uniesiesz. Jeszcze nie wymyślili wybuchającego chleba. Wszystko przed nami. Odpowiedz Link Zgłoś
ginny22 Re: własny prowiant w samolocie? 19.04.07, 14:36 Szminkę też :) Skonfliskowano mi w Londynie, to wiem, że nie można. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c# Re: własny prowiant w samolocie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 14:48 W kwestii szminek przyznaję, że mogę być niekompetentny :-) W Warszawie pani czekająca na kontrolę przede mną pytała, co ma zrobić ze szminką w torebce i usłyszała, że szminka może zostać w torebce. Stąd moja opinia. Zresztą przed kontrolą jest długaśna lista z obrazkami, której i tak nikt nie czyta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: własny prowiant w samolocie? IP: *.kalisz.mm.pl 19.04.07, 20:38 Ostatnio odbyłam trzy loty: Wrocław - Glasgow Prestwick, Glasgow International - Cardiff oraz Londyn Luton - Katowice. Szminkę cały czas miałam w bagażu podręcznym i nikt słowa na jej temat nie powiedział :-). O ile w ogóle została ona przez kogokolwiek zauważona ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gleb Re: własny prowiant w samolocie? IP: *.Red-88-8-162.dynamicIP.rima-tde.net 20.04.07, 00:05 > Szminkę cały czas miałam w bagażu > podręcznym i nikt słowa na jej temat nie powiedział :-). O ile w ogóle została > ona przez kogokolwiek zauważona ;-). wiesz, znajoma z Holandii po przylocie zorientowała się, że ma w torebce działkę "trawy" bo sobie zapomniała wypakować przed podróżą i jakoś to nie świadczy o tym, że można wozić "trawę" :) Odpowiedz Link Zgłoś
traficante "Trawa" w samolocie. 20.04.07, 00:43 Gość portalu: gleb napisał(a): "...znajoma z Holandii po przylocie zorientowała się, że ma w torebce działkę "trawy" Do dyskusji o jablkach wcinasz sie z dyskusja o pomaranczach. Narkotyki nie sa przedmiotem sprawdzania bagazu w tym przypadku. Same w sobie nie stanowia zagrozenia na pokladzie samolotu. Szukaniem narkotykow zajmuja sie inne sluzby. Poradz znajomej aby ze swoim roztargnieniem nie leciala przez BKK. Swoje jedzenie mozna zabierac do samolotu bez przeszkod pod warunkiem, ze nie jest to pol kilo sera gouda w kawalku :). Niczego do picia natomiast nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iddy Re: własny prowiant w samolocie? IP: 86.43.4.* 20.04.07, 11:18 Moze lecialas przed tym jak wprowadzono nowe przepisy (bodajze jakos w listopadzie zeszlego roku)? Pamietam, ze od sierpnia kiedy to wszystko nastapilo do momentu wprowadzenia konkretnych przepisow (nie pamietam wlasnie czy to byl pazdziernik czy listopad) panowal kompletny chaos i totalnie nie bylo wiadomo co wolno wozic, a czego nie. Na chwile obecna szminka jest dozwolona, ale blyszczyk (plynny) juz nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: poz Re: własny prowiant w samolocie? IP: 209.208.236.* 23.04.07, 17:14 Najlepiej zadzwonić do konkretnej linii i zapytać się, co można wziąć na pokład, a co trzeba wrzucić do walichy, a nie mopierać się na opiniach forumowiczów :) === www.samoloty.blogspot.com Odpowiedz Link Zgłoś
brtlmj Re: własny prowiant w samolocie? 23.04.07, 19:07 > Najlepiej zadzwonić do konkretnej linii i zapytać się, co można wziąć na pokład > , a co trzeba wrzucić do > walichy, ...na czym sie mozna niezle przejechac. Bywa ze linia lotnicza ma swoje zasady, a lotnisko(a) swoje. B. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dalekoidalej Re: własny prowiant w samolocie? IP: *.aster.pl 25.04.07, 19:40 Z moich osobistych doświadczeń wszystko zależy nie od linii, nie od lotniska ale od pana/pani, która dokonuje kontroli. Choć najbardziej surowe podejście mają chyba we Frankfurcie. Zabrali mi ostatnio dżem z owoców egzotycznych, nabyty na strefie w Ameryce Płd. Co ciekawe na pokład Lufthansy do Niemiec mogłam to wnieść a na trasie z Niemiec do Polski już nie, mimo że ten sam przewoźnik. Odpowiedz Link Zgłoś