Czy w toaletach samolotów LOT ktoś czasem sprząta?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 08:49
Po ostatnich doświadczeniach, gdzie nie było szansy wejść nie mając "pewnych
odruchów"-śmiem wątpić
    • Gość: viola Re: Czy w toaletach samolotów LOT IP: *.chello.pl 05.05.07, 09:19
      Całkowicie błędne podejście do problemu!
      Toalete zostawiamy w takim samym stanie jak zastajemy i dotyczy to wszystkich
      począwszy od pierwszego użytkownika. Na pewno była sprzątana na lotnisku; jej
      stan w powietrzu zależy od pasażerów. Nauczmy się wreszcie myśleć logicznie!
      Nie stosuj przewrotnych stwierdzeń,że to załoga samolotu brudzi w czasie lotu i
      odpowiada za stan toalety.
      • Gość: roma Re: Czy w toaletach samolotów LOT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 10:05
        Zgodzisz się violu, że żeby ją zostawić w czystości, trzeba mieć szansę do niej
        wejść...
        • xph222 Re: Czy w toaletach samolotów LOT 05.05.07, 17:31
          Gość portalu: roma napisał(a):

          > Zgodzisz się violu, że żeby ją zostawić w czystości, trzeba mieć szansę do niej
          >
          > wejść...
          ... aha, czyli sugerujesz, że samolot w takim stanie opuścił lotnisko ?
          A może to stewki powinny trzymać wartę przy drzwiach toalety z mopem pod ręką ?
          Viola ma rację, w trakcie lotu to tylko od kultury pasażerów zależy stan owego
          pomieszczenia. A buractwo trafia się wszędzie, w powietrzu również, niestety ...
          • Gość: skorpion Re: Czy w toaletach samolotów LOT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 19:22
            Podobno w LOT maja wprowadzic zwyczaj, że pasażerowie będą sprzatac gotować i
            sami sie obsługiwać a personel pokładowy zostanie zredukowany jako bez
            uzyteczny i w ten sposób nasze linie beda najtańszymi i najczystrzymi liniami
            świata
            Tylko gdzie znajdą sie dla naszych księzniczek i hrabiów posady chyba na
            zmywaku i na mopie w Irlandii
            • Gość: Księżniczka Stewa Re: Czy w toaletach samolotów LOT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 16:30
              Skorpionku, powiem Ci tylko, że Twe myślenie jest bardzo proste, podobnie jak
              Ty sam a wiedza o pracy i obowiązkach stewardesy zerowa... PODSTAWOWYM i
              NAJWAŻNIEJSZYM zadaniem Stewardesy w samolocie jest zapewnienie bezpieczeństwa
              pasażerom oraz udzielenie pomocy w sytuacji zagrożenia zdrowia/życia, jak
              również w sytuacji awaryjnej bardzo sprawne wyewakuowanie ich na zewnątrz.
              STEWA TO NIE PODNIEBNA KELNERKA CZY SPRZĄTACZKA!

              I tak jak ktoś wyżej napisał: pozostaw toaletę po sobie w takim stanie, w jakim
              chciałbyś ją zastać...
              • Gość: viola Re: Czy w toaletach samolotów LOT IP: *.chello.pl 06.05.07, 18:58
                Od razu po wypowiedzi widać,że zostałaś stewardesą z powołania. Nie żartuję;
                krótko i rzeczowo wyjaśniłaś mu na czym polega twoja praca.

                "Skorpion" czeka na możliwość latania samolotem bez obsługi czyli sterowanym
                komputerem, tylko nie bierze pod uwagę,że źle wychowany współpasażer nabrudzi
                przed nim w toalecie. A może marzy o lotach z robotami?:-)). Pewnie zbyt dużo
                czyta fantastyki naukowej.

                Proponuję, zacznijcie logicznie i realistycznie myśleć a latanie stanie się
                przyjemniejsze dla wszystkich, tych co są w pracy, dla turystów i tych co udają
                się do pracy samolotem.
                Jeżeli dzięki uprzejmości innych ludzi dostajecie możliwość latania tanimi
                liniami (wnioskuję ze sposobu wyrażania myśli przez założycielkę wątku i
                "skorpiona") to doceńcie ten fakt i uszanujcie to!
                • Gość: gość Re: Czy w toaletach samolotów LOT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 19:08
                  Droga Violu akurat bilety LOT-u są jednymi z najdroższych na naszym rynku! Więc
                  nie bardzo rozumiem o jkiej Ty mówisz uprzejmości?
              • carnivore69 Re: Czy w toaletach samolotów LOT 06.05.07, 21:16
                > STEWA TO NIE PODNIEBNA KELNERKA

                Slownik Jezyka Polskiego sjp.pwn.pl/lista.php?co=stewardesa ma jednak
                bardziej ortodoksyjna definicje niz Twoja:

                steward [wym. stiuard] «pracownik obsługujący pasażerów na statku lub w samolocie»
                • stewardesa
                Pzdr.

                PS. Oczywiscie nie popieram pasazerow utrduniajacych zycie innym, jednak rowniez
                i w tym biznesie nasz klient to nasz pan.
    • Gość: frequentflyer Re: Czy w toaletach samolotów LOT ktoś czasem spr IP: *.acn.waw.pl 05.05.07, 19:40
      w Cathay pacific stewardessy sprawdzają i doprowadzają stan toalet co
      kilkanaście minut. nasze blokują zamek zafajdanej toalety i naklejają "out of
      order" czy coś w tym stylu.
      przesiadka w HKG z cathaya na britisha to zresztą był podobny szok. wcześniej o
      britishu myślałem całkiem dobrze.
      • Gość: nina Re: Czy w toaletach samolotów LOT ktoś czasem spr IP: *.rmf.pl 06.05.07, 09:31
        W następną podróż LOT-em wezmę maskę gazową, rękawice i mop. Pozdrawiam violę-
        zapewne stewę- wnioskuję z oburzenia.;)
        • Gość: skorpion Re: Czy w toaletach samolotów LOT ktoś czasem spr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 21:18
          A dlaczego na liniach KLM, Air Italia, Aeoro Svet i innych badziewiarskich
          liniach sprzataja mniej wiecej co godzine
          A dlaczego na Uczelniach amerykańskich , skończyłem tam studia podyplomowe a to
          był prestizowy Uniwersytet) co dwie godziny sprzata sie w rest romach
          Zawód naszej opiekunki/kuna jest naprawde cięzki i to nie tylko z powodu WC
          nikt co do tego nie ma watpliwości ale powiniem być dobry sytem motywacyjny.
          Pasażer nabrudzi i to wcale nie ze swojej winy np turbulencja , inwalida, małe
          dziecko
          Trzeba tylko selekcjonowac kandydatów do policji tez się swirów nie bierze a na
          stewardesy/ów hrabianki też
          • Gość: viola Re: Czy w toaletach samolotów LOT ktoś czasem spr IP: *.chello.pl 08.05.07, 12:00
            Teraz znamy przyczynę sarkazmu i nadęcia w twoich wypowiedziach; życzę ci abyś w
            czasie kolejnego lotu samolotem (niekoniecznie LOT-u) w czasie turbulencji nie
            obsikał sobie spodni.
            Rozwiązanie tego problemu przewyzszać będzie poziom twego myślenia.
            • lotkabis Re: Czy w toaletach samolotów LOT ktoś czasem spr 08.05.07, 20:34
              Chyba jednak nie masz Droga Wiolu racji. Wielokrotnie leciam samolotami LOT i
              zawsze stewki nie wygladały na zbyt zapracowane.
              Jeżeli nie masz zbyt wielkiego doświadczenia polecam lot liniami Emitrates albo
              Singapore. Tam stewardesy siedzą tylko w czasie startu i lądowania. Obsługa
              rewelacyjna. Łazienki co chwila sprzątane. Niesamowita kultura, sposób
              zachowania i wygląd. Dużo Wam jeszcze drogie Panie brakuje. A przede wszystkim
              pokory. Niestety to Wy jesteście do dyspozycji pasażerów i niestety choć
              niechętnie o tym słuszycie jesteście tylko i wyłącznie kelnerkami i
              sprzataczkami bo sytuacje awaryjne nie są zbyt czeste.
              • Gość: Gość Re: Czy w toaletach samolotów LOT ktoś czasem spr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 10:59
                Lotkabis, teraz to powiedziałeś co wiedziałeś. Dobry jesteś kubuś:D No nie
                mogę.......hahaha cały lot na nogach...dobre,dobre:D
                • lotkabis Re: Czy w toaletach samolotów LOT ktoś czasem spr 09.05.07, 13:25
                  Tak, moja siostra jest stewką w jednej z tych linii. Dlatego bardzo często
                  latam. I wiadziała jak tam pracuja dziewiczyny. Praktycznie cały czas są na
                  nogach. Może usiądą na minutę dwie ale tak naprawdę cały czas roznoszą posiałki
                  i porównaj serwis na pokaładach ich samolotów...i zobaczycie, że nie mają
                  kiedyś usiąść...
    • ampolion Czy w lotowskich toaletach ktoś naprawia czasami.. 07.05.07, 23:54
      ...zamki?
      • Gość: Justyna Re: Czy w lotowskich toaletach ktoś naprawia czas IP: 83.141.66.* 09.05.07, 17:02
        Nie, nie jestem stewardessa. I nie bylam, ani nie bede, ale: chamstwo i
        buractwo, ktore uwaza, ze stewardessy sa tylko po to, zeby biegac i co chwile
        dogladac pasazerow powinno sie wysadzac z samolotu kopem z buta. Jak ktos nie
        moze latac, to niech nie lata, a nie brudzi w toaletach. Tak samo jak ci, co co
        chwile naciskaja guziczek, zeby sobie piwo zamowic. Co wy, dzieci jestescie,
        bez piwa nie wytrzymacie w samolocie? Nie kazdy musi lubic zapach
        przetrawionego alkoholu, a i do kibla nie musielibyscie biegac co 15minut i
        obsikiwac wszystkiego wokol. Stewardessy maja wystarczajaco duzo stresu
        uzerajac sie z kwiatem naszego spoleczenstwa. Moim zdaniem sprzatanie w kiblach
        to byloby przegiecie.
        • Gość: frequentflyer Re: Czy w lotowskich toaletach IP: 80.241.133.* 09.05.07, 17:51
          jak ci się gdzieś nad atlantykiem stolczyk kiedy przyklei do muszli tak że
          choćbyś 20 razy naciskała FLUSH to i tak kibel będzie zafajdany, może zrozumiesz
          o co chodzi i że sama wtedy będziesz chamstwo i buractwo. W domu mam szczotkę za
          kiblem, wiem po co jest, i po sobie chlewa nie zostawię, w samolocie nie mam
          takich możliwości. stewy z Cathaya miały. te z Lotu też mają.
          • Gość: Gość Re: Czy w lotowskich toaletach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 18:08
            Z tego co się orientuję, to w toaletach są również ręczniki papierowe więc jak
            ci się klocek przyklei to chyba rączka ci nie odpadnie jak go użyjesz do
            przetarcia muszli klozetowej. Zapewniam, rączki pozostaną czyste. Osobiście bym
            się chyba ze wstydu spalił, jakby ktoś po mnie wszedł do toalety a tam kibel
            obs...ny. Wyżej ktoś mądrze napisał: pozostaw toaletę w takim stanie w jakm ją
            zastałeś.
            • Gość: Justyna Re: Czy w lotowskich toaletach IP: 83.141.66.* 09.05.07, 18:10
              Zawsze mozna poprosic "stewke" o udostepnienie "mozliwosci". W domu potrafisz
              po sobie sprztanac, dlaczego w samolocie ma sprzatac po Tobie ktos obcy?
              • Gość: skorpion Re: Czy w lotowskich toaletach IP: 217.116.101.* 09.05.07, 18:54
                "Stewki" sa od sprzatania i pracowania
                "Pasazerowie" są od płacenia za bilety
                "Piloci" sa od latania
                a "Pupy" od siedzenia
                Ciekawe dlaczego w KLM maja czysto a w LOT nie tylko ze podłe jedzenie to i
                brudno
                Moze ktos LOT wykupi i wprowadzi standarty miedzynarodowo
                Dyskutujecie a przecież są bardzo ścisłe procedury i tylko nalezy ich
                przestrzegac i cala dyskusja że księzniczki z LOTu ich nie przestrzegaja
                PS Ja pracuje 12 godzin na dobę i nie mam do nikogo pretensji jak nie będe mógł
                to zmienie pracę
                • Gość: Latająca;) Re: Czy w lotowskich toaletach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 23:39
                  Pozwól, że nie będę urągała i źle mówiła o polskim pasażerze i nie napiszę, ze
                  bydło lata tylko polskimi liniami (co w twoim przypadku by się potwierdziło w
                  100%). Gózik mnie obchodzi ile ty pracujesz, ja też nie leżę. Nie utrudniaj
                  pracy innym i zapamiętaj, że w naturze nic nie ginie... Ty kożystasz z
                  moich "usług" ale wiedz, że i ja mogę przyjść do ciebie... Dla tego bądźmy dla
                  siebie mili i wyrozumiali i nie utrudniajmy sobie pracy.
                  • Gość: bb Re: Czy w lotowskich toaletach IP: *.acn.waw.pl 10.05.07, 00:11
                    a kto ci utrudnia pracę obejmującą sprzątanie kibli?
                  • Gość: Pasazer Re: Czy w lotowskich toaletach IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 10.05.07, 00:12
                    Hehe, kiedys wymagano od stewardess znajomosci jezykow obcych. A teraz i
                    ojczystego jak widac nie musza znac.
                    • Gość: Skorpion Re: Czy w lotowskich toaletach IP: 217.116.102.* 10.05.07, 05:33
                      Oj dobrą pamięć masz
                      Musiała też być ładna i miła
                      a na jedno miejsce było 10 kandydatek
                      Ciekawe ile naszych stewardess dostało zatrudnienie na liniach w UE i jak sie
                      tam sprawuwuja
                      na pewno jeżeli juz to zupełnie inaczej niz w LOT
                      • Gość: Stewcia Re: Czy w lotowskich toaletach IP: *.eranet.pl 10.05.07, 10:13
                        > Oj dobrą pamięć masz
                        > Musiała też być ładna i miła
                        > a na jedno miejsce było 10 kandydatek

                        I teraz jest podobnie. Zapewniam, ze na rekrutacje zgłaszają się setki osób, a
                        przyjętych jest tylko kilka. Ale to pewnie przeczy twoim wyobrażeniom. Zapewne
                        myślisz, że rekrutują nas ze sprzątaczek lub babć klozetowych :)
                        Tak jak ktoś napisał "każdy powinien pozostawić po sobie toaletę taką jaką
                        zastał" lub taka jaka chciałby ja widzieć. Oczywiście, że w czasie pracy
                        kontrolujemy stan toalet, zmieniamy papier, ręcznki, przetrzemy lustra. Ale nie
                        licz, że ktos umyje obsraną przez ciebie muszlę! Jeśli wam brak kultury by gdy
                        jesteście u kogoś gośćmi pozostawić po sobie czystą toaletę, wiedząc, ze z wami
                        musi dzelić ją jeszcze wielu pasażerów, to już tylko wasza sprawa.
                        Żeby było jasne: nikt z przełożonych nie oczekuje od nas latania z mopem po
                        toalecie, mycia muszli itp. Po to właśnie na lotnisku wchodzi serwis
                        sprzątający. Przed startem toaleta była czysta, w jakim tanie będzie pod koniec
                        lotu zależy od kultury paxów.
                        • carnivore69 Re: Czy w lotowskich toaletach 10.05.07, 11:19
                          > w jakim tanie będzie pod koniec lotu zależy od kultury paxów.

                          Nie. Zalezy od:
                          - kultury najmniej kulturalnego z owych paxow (chocby 99/100 bylo ok, to liczy
                          sie efekt pozostawiony przez tego jedynego outsidera),
                          - reakcji personelu na przejawy dzialania owego outsidera.

                          Dla owych 99/100 normalnych pasazerow nie ma znaczenia skad sie wzial problem.
                          Gdy beda mieli mozliwosc - nastepnym razem poleca linia, gdzie poziom higieny
                          jest po prostu wyzszy.

                          Pzdr.
                          • mikolaus Re: Czy w lotowskich toaletach 10.05.07, 13:28
                            wnosząc z cen biletów pll lot to powinna z wami latac sama elita, bydlo podobno
                            lata tanimi liniami.
                            przywilejem klientow jest narzekac na zly stan toalet a obowiazkiem stewardess
                            jest cos z tym zrobic-taka praca.jesli komus nie podoba sie sprzatanie kibli,
                            podawanie piwa moze zawsze prace zmienic a nie przez swoje zachowanie niszczyc
                            wizerunek firmy.
                            kilka dni temu bylem swiadkiem ciekawego zdarzenia na pokladzie lotu ale z
                            przez litosc dla obslugi nie napisze co sie stalo.
                            • Gość: Gościówa Re: Czy w lotowskich toaletach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 13:45
                              Dziecko, na szczęście decyzja o tym czy zmienię pracę czy nie, nie należy do
                              ciebie i nigdy należeć nie będzie podobnie jak to, czy będę sprzątała obs.ne
                              toalety czy nie. Jak ci się nie podoba, to lataj Emirates ale zapewniam cię, że
                              poziom kultury i higieny pasażerów latających tymi liniami, diametralnie różni
                              się od naszego. A tak nawiązując do tematu, to kto sprząta toalety w
                              autokarach, które czasem kilka dni są w trasie?
                              • Gość: skorpion Re: Czy w lotowskich toaletach IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 10.05.07, 14:21
                                Problem jest dlaczego w naszej "wizytowce" jest brudno i co zrobić aby
                                wizytówka była czysta
                                Ja rozumiem że "Dziecko" chce aby LOTem latali tylko pasażerowie ze starych
                                krajów UE i nie mamy klopotu "LOT nie dla Polaków"- piekne hasło
                                Genialne rozwiazane
                                • Gość: Gościówa Re: Czy w lotowskich toaletach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 16:12
                                  Niestety, jak zwykle się mylisz. Dziecku chodzi o to, żeby LOTem i innymi
                                  liniami latali kulturalni, normalni ludzie a nie buractwo, które nie potrafi
                                  się zachować i we właściwy sposób skorzystać z toalety. Niestety z twoim hasłem
                                  reklamowym się również nie zgodzę ale zaproponuję lepsze: "LOT dla Polaków, nie
                                  dla buraków".
                                  • Gość: frequentflyer Re: Czy w lotowskich toaletach IP: 80.241.133.* 10.05.07, 16:48
                                    buractwo to jest jak takie jak ty indywiduum oskarża innych o brak kultury, gdy
                                    winny jest beznadziejny system spłukiwania kibli w samolotach, waszych jak i
                                    lepszych przewoźników. niepojęte zaś jest to że osoby o takim nastawieniu
                                    jeszcze mają pracę w branży w końcu usługowej. no ale czemu się dziwić skoro
                                    wyniki finansowe nikogo nie obchodzą, w razie co - podatnik dopłaci. ważne że
                                    nasz kaczoczłowiek jest za sterem. i że stewa wie co gdzie najlepiej chodzi.
Pełna wersja